Dodaj do ulubionych

Raffarin o silnym euro

IP: *.skwer / 217.153.142.* 12.12.04, 19:49
Silna złotówka jest OK!
Mam tańszą ratę, a zakupy w necie i za granicą są fantastycznie tanie!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: polonus z Lyonu Re: Raffarin o silnym euro(dla sceptyka) IP: *.adsl.proxad.net 12.12.04, 20:32
      Gość portalu: Sceptyk napisał(a):

      > Silna złotówka jest OK!
      > Mam tańszą ratę, a zakupy w necie i za granicą są fantastycznie tanie!!!


      Ale przydzie kiedys taki dzien,ze zagranica przyjdzie do Polski z tymi wydanymi
      zlotowkami,zeby im wymienic na waluty wymienialne (tzn.na dolary lub euro) i co
      wtedy? Juz Ludwik XIV powiedzial,ze"Po nas to chocby potop".
    • Gość: polonus z Lyonu Re: Raffarin o silnym euro(dla sceptyka) IP: *.adsl.proxad.net 12.12.04, 20:40
      Gość portalu: Sceptyk napisał(a):

      > Silna złotówka jest OK!
      > Mam tańszą ratę, a zakupy w necie i za granicą są fantastycznie tanie!!!


      Ale przyjdzie kiedys taki dzien,ze zagranica przyjdzie do Polski z tymi
      wydanymi zlotowkami i zazada wymiany ich na waluty wymienialne tzn.dolary lub
      euro, i co wtedy?Juz Ludwik XIV powiedzial w XVIIwieku ,ze "Po nas to chocby
      potop".
      • Gość: maruda Re: Raffarin o silnym euro(dla sceptyka) IP: *.gdynia.mm.pl 12.12.04, 22:09
        Gość portalu: polonus z Lyonu napisał(a):

        > Gość portalu: Sceptyk napisał(a):
        >
        > > Silna złotówka jest OK!
        > > Mam tańszą ratę, a zakupy w necie i za granicą są fantastycznie tanie!!!
        >
        >
        > Ale przyjdzie kiedys taki dzien,ze zagranica przyjdzie do Polski z tymi
        > wydanymi zlotowkami i zazada wymiany ich na waluty wymienialne tzn.dolary lub
        > euro, i co wtedy?

        **************************

        Nic. Wymienimy na dolary, bo po co trzymać zniżkującą walutę.


        • Gość: polonus z Lyonu Re: Raffarin o silnym euro(dla marudy) IP: *.adsl.proxad.net 13.12.04, 09:14
          Gość portalu: maruda napisał(a):

          > Gość portalu: polonus z Lyonu napisał(a):
          >
          > > Gość portalu: Sceptyk napisał(a):
          > >
          > > > Silna złotówka jest OK!
          > > > Mam tańszą ratę, a zakupy w necie i za granicą są fantastycznie tan
          > ie!!!
          > >
          > >
          > > Ale przyjdzie kiedys taki dzien,ze zagranica przyjdzie do Polski z tymi
          > > wydanymi zlotowkami i zazada wymiany ich na waluty wymienialne tzn.dolary
          > lub
          > > euro, i co wtedy?
          >
          > **************************
          >
          > Nic. Wymienimy na dolary, bo po co trzymać zniżkującą walutę.
          >
          >


          Zlotowki maja wartosc tylko papieru z ktorego zostaly wydrukowane,wiec sa
          niewymienialne na waluty obce (poza Polska).Mozna je tylko wymienic w Polsce na
          towary lub dobra materialne.Po calkowitym zrujnowaniu polskiego przemyslu na
          jakie produkty polskie mozna wymienie te wracajace zlotowki?Na
          samochody,samoloty,lodowki,telewizory,radia,HI FI,komputery?Tego w Polsce nie
          produkuje sie tylko sprowadza z zagranicy placac papierowymi zlotowkami bez
          pokrycia i bez wymienialnosci.Ale dopoty dzban wode nosi,az mu sie ucho nie
          urwie.
          • Gość: maruda Re: Raffarin o silnym euro(dla marudy) IP: *.gdynia.mm.pl 13.12.04, 10:12
            Gość portalu: polonus z Lyonu napisał(a):


            Po calkowitym zrujnowaniu polskiego przemyslu na
            > jakie produkty polskie mozna wymienie te wracajace zlotowki?Na
            > samochody,samoloty,lodowki,telewizory,radia,HI FI,komputery?Tego w Polsce nie
            > produkuje sie tylko sprowadza z zagranicy placac papierowymi zlotowkami bez
            > pokrycia i bez wymienialnosci.Ale dopoty dzban wode nosi,az mu sie ucho nie
            > urwie.

            *************************

            A to już inna para kaloszy.



            • komentator Buractwo z Lyonu ze sloma w butach 13.12.04, 13:17
              Gość portalu: maruda napisał(a):

              > Gość portalu: polonus z Lyonu napisał(a):
              > Po calkowitym zrujnowaniu polskiego przemyslu na
              > > jakie produkty polskie mozna wymienie te wracajace zlotowki?Na
              > > samochody,samoloty,lodowki,telewizory,radia,HI FI,komputery?Tego w Polsce
              > nie
              > > produkuje sie tylko sprowadza z zagranicy placac papierowymi zlotowkami b
              > ez
              > > pokrycia i bez wymienialnosci.Ale dopoty dzban wode nosi,az mu sie ucho n
              > ie
              > > urwie.
              > A to już inna para kaloszy.

              Polska ma kilkadziesiat miliardow dolarow euro rezerw dewizowych, deficyt
              bilansu platniczego na umiarkowanym poziomie i dlug wewnetrzny tez a inflacja
              jest opanowana. Jedyny drobny problem to ze deficyt budzetu moglby byc nizszy.
              Nie ma zadnych problemow z wymienialnoscia polskiej waluty i nie zanosi sie na
              to bo rozpoczna sie przygotowania do przejscia na euro.

              Z tego dzbana co mu sie ma ucho urwac to temu burakowi z Lyonu trzeba wiec
              nalac zimnej wody za kolnierz zeby przestal plesc glupoty.
              • Gość: jacek Re: Buractwo z Lyonu ze sloma w butach IP: *.w82-121.abo.wanadoo.fr 13.12.04, 18:40
                Jedynym " drobnym " problemem jest to , ze Polska zyje na kredyt - na koszt
                przyszlych pokolen - ktorych nikt nie spytal o zdanie czy chca splacac dlugi
                swych rodzicow!!!! Produkcja obligacji na coraz wyzszy procent kwitnie , a kto
                to bedzie splacal tego obecnych zwolennikow " sprawiedliwosci spolecznej "
                kompletnie nie interesuje.
                • Gość: polonus z Lyonu Re: Buractwo z Lyonu ze sloma w butach(dla jacka) IP: *.adsl.proxad.net 13.12.04, 22:14
                  Gość portalu: jacek napisał(a):

                  > Jedynym " drobnym " problemem jest to , ze Polska zyje na kredyt - na koszt
                  > przyszlych pokolen - ktorych nikt nie spytal o zdanie czy chca splacac dlugi
                  > swych rodzicow!!!! Produkcja obligacji na coraz wyzszy procent kwitnie , a
                  kto
                  > to bedzie splacal tego obecnych zwolennikow " sprawiedliwosci spolecznej "
                  > kompletnie nie interesuje.


                  Dziekuje p.Jacku za wypowiedz.Pan jest jedynymw tym gronie ,ktory zrozumial o
                  czym pisalem aluzyjnie.Uklony od polonusa 43.
                  • Gość: ix Re: Buractwo z Lyonu ze sloma w butach(dla jacka) IP: *.chello.pl 18.12.04, 02:24
                    Jacku i Polonusie z Lyonu.

                    Kazda instytucja rozwija sie na kredyt, i spólki i panstwo. Emituja swoje
                    papierki i sie rozwijaja. Zadna spólka która efektywnie i rentownie gospodaruje
                    swoim majatkiem nie musi splacac swojego dlugu. Moze go powiekszac (nowe
                    emisje) i dalej sie rozwijac. Problemem nie jest wiec zaciaganie dlugu. Sprawa
                    do rozwiazania jest wiec RENTOWNOSCI wydatków dokonywanych przez panstwo. A to
                    sie robi ulgami podatkowymi dla RENTOWNYCH a nie nierentownych. Mocne Euro
                    niektórym jest na reke niektórym nie, slabe Euro tez niektórym jest na reke a
                    niektórym nie. Wiec o czym bredzi minister finansów Francji? O tym ze eksport
                    wina do Stanów sie rypsnie. Natomiat nie pisze o tym w jaki sposób "Europa"
                    moze skorzystac i zdyskontowac mocne Euro. A czemu? Bo nie moze, bo jedyna
                    droga dla panstw UE jest lamanie kryteriów Maastricht. A czemu? Bo z powodów
                    politycznych nie chce sie przekazac w rece EBC czy innego paneuropejskiego
                    systemu emisji papierów skarbowych i nie chce sie dzielic tanszego kredytu per
                    capita. Czemu? Bo Niemcy i Francja na tym lepiej wychodza na utrzymywaniu
                    status quo. Nie maja politycznej i finansowej wyobrazni by zrozumiec ze
                    wyrównanie kosztu kredytu na skale Europejska przyniosloby calej Eurozonie zysk
                    w postaci zrównania warunków konkurencji, dostarczajac ponadto instrumentu
                    obrony przed jednostronnym forsowaniem polityki kursowej przez FED i US
                    Treasury w interesie USA. Europa nie dba o swoje peryferie Europa je
                    eksploatuje zamiast jednoczesnie zrównywac warunki i widziec szanse.Jesli
                    francuski minister biadoli to jest to dowód jego indolencji i braku koncepcji
                    rozwoju, nie tego ze ma racje.
              • Gość: polonus z Lyonu Re: Buractwo z Lyonu ze sloma w butach(dla komenta IP: *.adsl.proxad.net 13.12.04, 22:23
                > Polska ma kilkadziesiat miliardow dolarow euro rezerw dewizowych, deficyt
                > bilansu platniczego na umiarkowanym poziomie i dlug wewnetrzny tez a inflacja
                > jest opanowana. Jedyny drobny problem to ze deficyt budzetu moglby byc
                nizszy.
                > Nie ma zadnych problemow z wymienialnoscia polskiej waluty i nie zanosi sie
                na
                > to bo rozpoczna sie przygotowania do przejscia na euro.
                >
                > Z tego dzbana co mu sie ma ucho urwac to temu burakowi z Lyonu trzeba wiec
                > nalac zimnej wody za kolnierz zeby przestal plesc glupoty.


                Jezeli jeszcze istnieja rzeczywiscie jakies rezerwy dewizowe to pochodza one z
                grabiezczej i rabunkowej wyprzedazy polskiego majatku narodowego obcym
                kapitalom.Na jak dlugo tegowystarczy?Cale szczescie,ze nie mozna sprzedawac
                cudzoziemcom ziemii i nieruchomosci bo powoli Polacy zaczeliby przenosic sie do
                wozow Drzymaly,nie majac wlasnego kawalka ziemii pod stopami.Zamiast wyzwisk i
                hurraoptymizmu proponuje zastanowic sie nad tym co napisalem.
                • komentator Oj to nie buraki tylko obornik 14.12.04, 08:15
                  Gość portalu: polonus z Lyonu napisał(a):

                  > Jezeli jeszcze istnieja rzeczywiscie jakies rezerwy dewizowe to pochodza one
                  >z grabiezczej i rabunkowej wyprzedazy polskiego majatku narodowego obcym

                  Oj widac ze nie robisz w burakach tylko w oborniku. Przeczytaj dane NBP,
                  Polska ma 35 mld dolarow rezerw walutowych:

                  www.nbp.pl/statystyka/DWN/Rez98_2004.xls
                  Czyli nie zadne "jakies" tylko solidne zasoby. Zasoby zgromadzone z wymiany
                  walutowej.

                  > kapitalom.Na jak dlugo tegowystarczy?Cale szczescie,ze nie mozna sprzedawac
                  > cudzoziemcom ziemii i nieruchomosci bo powoli Polacy zaczeliby przenosic sie
                  >do wozow Drzymaly,nie majac wlasnego kawalka ziemii pod stopami.Zamiast
                  >wyzwisk i hurraoptymizmu proponuje zastanowic sie nad tym co napisalem.

                  Napisales kompletne brednie, zastanow sie nad stanem swojego umyslu. O jakiej
                  wyprzedazy polskiego majatku opowiadasz??? W Polsce jest problem z brakiem
                  nwoczesnej ekonomii i ze zbyt powolna prywatyzacja!!! A Polska, tak jak Francja,
                  jest czlonkiem Unii Europejskiej gdzie jest swbobodny przeplyw kapitalu.
                  Obywatele Unii moga sobie kupic ziemie wszedzie i nikt nie bredzi na ten temat.
                  W Polsce sa jeszcze ograniczenia ale one sie skoncza i bedzie normalnie tak jak
                  wszedzie.

                  Gadanie ze kraj taki jak Polska zyje na kredyt to oszolomstwo. Nie dlatego ze
                  Polska nie zaciaga kredytow tylko dlatego ze zadluzenie Polski NIE ROZNI sie od
                  innych krajow, jest na przyklad nizsze niz we Francji.

                  Polski bilans platniczy jest calkiem w porzadku, eksport rosnie bardzo szybko,
                  szybciej od importu. Jedyny problem to szybsze ograniczanie deficytu budzetu
                  ale to tez bedzie zrobione bo za 5 lat w Polsce tez bedzie euro i wtedy gadanie
                  oszolomstwa o polskiej walucie sie skonczy.
                  • Gość: polonus z Lyonu Re: Oj to nie buraki tylko obornik(dla komentatora IP: *.adsl.proxad.net 14.12.04, 15:34
                    > Napisales kompletne brednie, zastanow sie nad stanem swojego umyslu. O jakiej
                    > wyprzedazy polskiego majatku opowiadasz??? W Polsce jest problem z brakiem
                    > nwoczesnej ekonomii i ze zbyt powolna prywatyzacja!!! A Polska, tak jak
                    Francja
                    > ,
                    > jest czlonkiem Unii Europejskiej gdzie jest swbobodny przeplyw kapitalu.
                    > Obywatele Unii moga sobie kupic ziemie wszedzie i nikt nie bredzi na ten
                    temat.
                    > W Polsce sa jeszcze ograniczenia ale one sie skoncza i bedzie normalnie tak
                    jak
                    > wszedzie.
                    >
                    > Gadanie ze kraj taki jak Polska zyje na kredyt to oszolomstwo. Nie dlatego ze
                    > Polska nie zaciaga kredytow tylko dlatego ze zadluzenie Polski NIE ROZNI sie
                    od
                    >
                    > innych krajow, jest na przyklad nizsze niz we Francji.
                    >
                    > Polski bilans platniczy jest calkiem w porzadku, eksport rosnie bardzo szybko,
                    > szybciej od importu. Jedyny problem to szybsze ograniczanie deficytu budzetu
                    > ale to tez bedzie zrobione bo za 5 lat w Polsce tez bedzie euro i wtedy
                    gadanie
                    >
                    > oszolomstwa o polskiej walucie sie skonczy.


                    Zeby cokolwiek eksportowac to trzeba cos wyprodukowac .Pytam sie wiec co
                    produkuje sie w Polsce na eksport?Przemysl maszynowy,samochodowy,radiowo-
                    telewizyjny,elektroniczny,artykulow gosp-dom,kopalnie wegla doszczetnie
                    zlikwidowane lub produkcja ograniczona do minimum.Taka sama sytuacja w
                    przemysle odziezowym,obuwniczym i w innych.To sa zasadnicze galezie
                    przemyslu ,ktore przez produkcje masowa w milionach sztuk wplywaja zasadniczo
                    na dochod narodowy.Tak jest we wszystkich wysoko rozwinietych krajow na
                    Zachodzie.Czesto bywam w Polsce i z ciekawosci chodze po sklepach. Nigdy nie
                    spotkalem wyrobu polskiego z wyz wymienionych galezi przemyslu.Wszytko to co
                    jest na polkach w sklepach pochodzi z importu ,z calego swiata.Jesli chodzi o
                    brak nowoczesnej ekonomii to nigdy w tej sytuacji jej nie bedzie.Kadra
                    techniczna ,ktora pracowala w zlikwidowanych przemyslach zostala rozpedzona na
                    4 wiatry lud zmienila zawod,zeby przezyc.Nie ma inzynierow i technikow zdolnych
                    wymyslic nowoczesne i nieznane dotychczas nowe wyroby bo na to trzeba
                    ogromnychpieniedzy na nowe inwestycje.Nikt na Zachodzie nie jest
                    zainteresowany w robieniu Polsce prezentu w postaci
                    nowootwieranychzakladow.Wola dac prace swoim.Jesli chodzi o zbyt powolna
                    prywatyzacje to nigdzie na Zachodzie nie ma tak duzego procentowo udzialu
                    kapitalu zagranicznego.W Polsce odnosi sie wrazenie ,ze prawie wszystko zostalo
                    wyprzedane zagranicznym firmom.To ,ze paru ludkow dostalo przy tym prace jest
                    niczym w porownaniu ze szmalem jaki wywoza zagraniczni wlasciciele w postaci
                    zyskow do siebie.Jesli chodzi o swobodny przeplyw kapitalow w ramach UNII to
                    wiele slyszalem o przeplywie kapitalow firm francuskich i innych do ich
                    krajow ,ale nigdy nie slyszalem o przeplywie jakichkolwiek kapitalow z
                    inwestycji zagranicznych do Polski.Taki sobie nowoczesny ,zawoalowany
                    kolonializm.Jesli chodzi o zadluzenie to istotnie zadluzenie Francji jest 3
                    krotnie wieksze niz Polski.Ale mozlowosci i dochod na glowe jest 20 krotnie
                    wiekszy wiec o czym tu dyskutowac.
                  • jacekm22 Re: Oj to nie buraki tylko obornik 17.12.04, 17:28
                    Ze Polska zyje na kredyt - to oszolomstwo !!!
                    Gratuluje dobrego humoru ( ??? ) Ze wszyscy pozyczaja - tzn kraje o wiele
                    bogatsze pod kazdym wzgledem od biednej pod kazdym wzgledem ( oprocz
                    obilgacji , ktore to by sie sprzedawac musz byc na coraz wyzszy procent !!)
                    jest zadnym argumentem !!! CO ZROBIA PRZYSZLE POKOLENIA BY SPLACI TE DLUGI ???
                    Wypuszcza obligacje na wyzszy procent i niech sie martwia kolejne pokolenia???
                    Paranoja !!!!!!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka