Dodaj do ulubionych

Gospodarka USA rośnie szybciej niż oczekiwano

IP: *.bredband.comhem.se 22.12.04, 18:08
M.in. dlatego ze nikomu w Stanach nie przeszkadza niski kurs dolara wbrew
przeciwnie - niski kurs zwieksza motor napedowy amerykanskiej gospodarki tj.
eksport co powoduje z czasem wzrost PKB i wzrost innych korzystnych parametrow
Inna taktyke ma ekonomista "wszechczasow" tj. socjalistyczny profesor ekonomii
niejaki Balcerowicz, ktory systematycznie od lat robi wszystko aby polska
gospodarka padla windujac na szczyty kurs zlotego osiagajac efekt przeciwny
do amerykanskiego.
Zastanawiam sie czsami cz w polskim srodowisku ekonomistow nie ma jednego
odwaznego, ktory by w sposob rzeczowy podjal dyskusje na ten temat?
Czy w Polsce mamy jeszcze jedna mafie/ekonomistow/?
Obserwuj wątek
    • Gość: LastBoyScout Re: Gospodarka USA rośnie szybciej niż oczekiwano IP: *.ipt.aol.com 22.12.04, 18:16
      Pewnie, ze sa tacy ekonomisci !!! Ale w ...podziemiu ... na razie, wlasnie
      przygotowujemy sie do formowania ... nowego rzadu !!! ;)
      • Gość: mark6 Re: Gospodarka USA rośnie szybciej niż oczekiwano IP: *.bredband.comhem.se 22.12.04, 18:25
      • Gość: Mark6 Re: Gospodarka USA rośnie szybciej niż oczekiwano IP: *.bredband.comhem.se 22.12.04, 18:29
        Oj LastBoy,
        Nie bylbym takim optymista.
        Kandydatka na ministra finansow p. Zyta w rzadzie Rokity Kaczorow i Giertycha
        otwarcie mowi , ze uczy swoich studentow ze powinni byc dumni z silnej zlotowki
        niezaleznie od wszystkiego(sic).Czy w tym kraju wszyscy(ekonomisci) zwariowali?
        • Gość: LastBoyScout Re: Gospodarka USA rośnie szybciej niż oczekiwano IP: *.ipt.aol.com 22.12.04, 18:33
          Nie mowie o tzw. opozycji bo ta przestala istniec w 1989 roku w Magdalence.
          Mowie o nas, o wszystkich, ktorzy jeszcze mysla :
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=17007
    • kina9 Re: Gospodarka USA rośnie szybciej niż oczekiwano 22.12.04, 18:35
      Jest sprawa oczywisra ze poprawe sytuacji ekonomicznej kraju nie osiaga sie
      przez sprzedaz obligacji panstwowyych, sprzedaz majatku narodowego itd. ale
      przez stymulacje gospodarki m. in. wzrost eksportu/obnizajac kurs waluty/.
      Tego nie rozumie klika polskich ekonomistow bedacych na pasku MWF i innych.
      Racje ma mark5.
    • dragger Brawo Amerykanie! 22.12.04, 18:40
      Na złość wszystkim pałającym zawiścią i nienawiścią pacyfistycznych idiotów i socjalistycznego bezchołowia - pokazujecie jak powinien być urządzony kraj cywilizowany. I żadne soc-patafiaństwo ze "starej Europy" toną gadania nie zmieni faktu - albo podąża się śladem Ameryki albo zostaje w tyle :]

      • Gość: klima Re: Brawo Amerykanie! IP: *.bredband.comhem.se 22.12.04, 18:49
        Dragger-rozumie Twoje podenerwowanie ale please powiedz o co ci chodzi?
        • dragger o soc w europie 22.12.04, 18:53
          przejawiajacy sie tym na przyklad, ze jak rolnicy rzucili sie (jak te barany) na hodowle swin ryzykujac nadprodukcja, to nasze kochane wladze (tak te z EU jak i RP) od razu zaczeli pie***ic o doplacaniu do tego biznesu przez rozne skupy interwencyjne i inne. No i o to, ze mile mi jest wszystko co draznic bedzie slepo-antyamerykanskie nastoletnie zwykle towarzystwo wystepujace na tych forach :]
    • dragger Brednie... 22.12.04, 18:50
      Jezeli chcesz postawic teze, ze istnieje znak rownosci miedzy niska wartoscia wlasnej waluty a wzrostem gospodarczym to popisujesz sie taka ignorancja w zakresie ekonomii, ze nalezaloby rozwazyc zamilkniecie...

      Jezeli tak jest swietnie miec slaba walute, to dlaczego Argentynczycy tak sie z tego nie cieszyli, kiedy ich waluta poleciala na leb na szyje?? Dlaczego Meksyk zrezygnowal ze sztywnego kursu wobec USD (ktory zawyzal wartosc ich waluty) na rzecz kursu plynnego - co obnizylo od razu notowania peso (chyba - nie pamietam, czy tak sie ich waluta nazywa).

      To co jest dobre dla najpotezniejszej i najbardziej zaawansowanej technologicznie i naukowo gospodarki swiata nie oznacza, ze musi byc dobre dla takiego kraju jak my... Co wiecej - NIE JEST.

      Dwa, pierwsze z brzegu argumenty:
      1. mamy wysokie zadluzenie w dewizach. Niskie kursy Euro i USD pozwalaja zmniejszyc ciezar tego dlugu na budzecie co przy naszych srodkach i dziurze w budzecie jest BARDZO korzystne
      2. regulowanie kursu zlotego jest takze narzedziem do kontroli inflacji - przy bodzcu inflacyjnym wywolanym wejsciem do unii i wzrostem gosp sluzy hamowaniu inflacji

      Tak wiec podsumowywujac - polecam najpierw poczytac o makroekonomi COKOLWIEK a potem zabierac glos
      • Gość: mark6 Re: Brednie... IP: *.bredband.comhem.se 22.12.04, 20:26
        Nigdy nie uwazalem ,ze istnieje znak rownosci miedzy niskia wartoscia waluty
        a wzrostem gospodarczym.Natomiast uwazam ,ze nie uzasadnione przewartosciowanie
        waluty moze szkodzic gospodarce.To co sie stalo w Argentynie i Meksyku to spotka
        takze Polske /ty ekonomiczny osiolku stosujac twoje slownictwo/.
        ...to co jest dobre..itd.
        osiolku jezeli nie rozumiesz ze"to cojest dobre.." tzn.metodyka ustalania
        kursow walutowych w rozwinietych krajach nie musi byc najlepsza metoda dla
        takiego biednego kraju jakk Polska
        osiolku- jezeli nie rozumiesz ze tanie splacenie dlugu kosztem rozpadu przemyslu
        nie jest najlepszym rozwiazaniem to twoja sprawa
        osiolku- wytlumacz mi jaki wplyw na inflacje w Polsce ma naplyw
        krotkoterminowego kapitalu spekulacyjnego
        ciemnoto jedna jezeli uwazaz ze nalezy zwalczc inflacje wywolana czynnikami
        zewnetrznymi/wejsciem do UE) na ktore nie mamy zadnego wplywu to idz sie leczyc
        z twoum nauczycielem balcerowiczem bo m.wiecej rowno macie w glowie
        Poza tym uwazam ze dyskusja w internecie jest tak dlugo wesola jak ludzie w niej
        uczestnijacvy nie wyetyluja swoje kompleksy i problemy a probuja zachowac mini-
        mum przyzwoitisci.
        • Gość: wojtas brawo Dragger a ty mark6 nie masz racji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.04, 02:12
          AD1. skoro jestes taki madry, to zaproponuj inny "system ustalania kursow
          walutowych" od tego jaki mamy w kraju, czyli plynnego. moze proponujesz sztywny
          kurs powiazany np z euro? ale skoro tak, to na jak dlugo wytarczy rezerw
          walutowych w NBP zeby tego kursu bronic? oczywiscie mozemy zamknac granice
          przed naplywem kapitalu spekulacyjnego, ale wtedy zapomnij o emisjach akcji i
          obligacji, bo sam rynek krajowy ich nie sfinansuje. a jak wymienisz euro
          pochodzace z EU tak, zeby nie wahaly kursem zlotego?
          AD2. co ma wspolnego "rozpad przemyslu" ze splacaniem dlugu zagranicznego? bo
          jezeli chodzi ci o to ze silna zlotowka szkodzi eksportowi, a pomaga w splacie
          dlugu, to owszem zgadzam sie, ale gdzie tu zaleznosc? i znajdz mi takiego
          madrego, ktory tak ustali kurs waluty, zeby przemysl sie nie "rozpadl", a
          jednoczesnie nie zjadl nas dlug zagraniczny? i oczywiscie wskaz zrodlo
          finansowania obrony tego kursu.
          AD3. wplyw kapitalu spekulacyjnego na inflacje w polsce jest bardzo prosty do
          wytlumaczenia. przy naplywie tego kapitalu umacnia sie zlotowka, co potania
          import, silnie obnizajac jego ceny. do tego dochodzi obnizanie cen produktow
          krajowych, przy zalozeniu ze na rynku panuje konkurencja. import przez 10 mcy
          tego toku wyniosl ok. 260 mld zlotych, przy ok 830 mld PKB, co pomoze ci
          zobrazowac, ze jest on bardzo duza jego czescia. oczywiscie to, ze spadaja ceny
          jest niekorzystne dla producentow, natomiast jest korzystne dla nas czyli
          konsumentow. a pieniadze ktore zaoszczedzisz przy zakupie jednego dobra wydasz
          pozniej na inne dobro, lub je zaoszczedzisz, co w kazdym przypadku bedzie mialo
          pozytywne efekty dla PKB.
          juz kapisz?
          pozdro wojtas
          • maksimum SERDECZNIE WATPIE CZY TY TO CAPISCE!!! 23.12.04, 03:48
            Gość portalu: wojtas napisał(a):

            > AD1. skoro jestes taki madry, to zaproponuj inny "system ustalania kursow
            > walutowych" od tego jaki mamy w kraju, czyli plynnego. moze proponujesz
            sztywny
            > kurs powiazany np z euro? ale skoro tak, to na jak dlugo wytarczy rezerw
            > walutowych w NBP zeby tego kursu bronic? oczywiscie mozemy zamknac granice
            > przed naplywem kapitalu spekulacyjnego, ale wtedy zapomnij o emisjach akcji i
            > obligacji, bo sam rynek krajowy ich nie sfinansuje. a jak wymienisz euro
            > pochodzace z EU tak, zeby nie wahaly kursem zlotego?

            Nikt nie mowi o kursie sztywnym,lecz o interwencjach narynku walutowym,gdy
            zloty sie umacnia.
            Wszyscy normalni ludzie wiedza,ze potrzebna jest stabilna waluta,a nie zloty
            umacniajacy sie w stos do doll o 30% w ciagu pol roku i o 16% do euro w tym
            samym okresie czasu.
            Jakbys pojecia nie mial jak wygladaja interwencje,to skupuje sie z rynku doll i
            euro za zlote w takim zakresie by zlotowka sie nie umacniala.

            > AD2. co ma wspolnego "rozpad przemyslu" ze splacaniem dlugu zagranicznego? bo
            > jezeli chodzi ci o to ze silna zlotowka szkodzi eksportowi, a pomaga w
            splacie
            > dlugu, to owszem zgadzam sie, ale gdzie tu zaleznosc? i znajdz mi takiego
            > madrego, ktory tak ustali kurs waluty, zeby przemysl sie nie "rozpadl", a
            > jednoczesnie nie zjadl nas dlug zagraniczny? i oczywiscie wskaz zrodlo
            > finansowania obrony tego kursu.

            Mamy do czynienia z umacniajaca sie zlotowka i zadne finansowanie nie jest tu
            potrzebne.
            Masz powazne problemy z mysleniem.

            > AD3. wplyw kapitalu spekulacyjnego na inflacje w polsce jest bardzo prosty do
            > wytlumaczenia. przy naplywie tego kapitalu umacnia sie zlotowka, co potania
            > import, silnie obnizajac jego ceny. do tego dochodzi obnizanie cen produktow
            > krajowych, przy zalozeniu ze na rynku panuje konkurencja. import przez 10 mcy
            > tego toku wyniosl ok. 260 mld zlotych, przy ok 830 mld PKB,

            Problem z Toba jest taki,ze Ty i Balcerowicz nie zdajecie sobie sprawy,ZE TO
            JEST IMPORT KONSUMPCYJNY!!!!
            INWESTYCJE NIE ROSNA!!!!!!!
            Czyli mocna zlotowka wykancza wlasny przemysl!!
            Serdecznie watpie,czy Ty to capisce??


            > co pomoze ci
            > zobrazowac, ze jest on bardzo duza jego czescia. oczywiscie to, ze spadaja
            ceny
            > jest niekorzystne dla producentow, natomiast jest korzystne dla nas czyli
            > konsumentow. a pieniadze ktore zaoszczedzisz przy zakupie jednego dobra
            wydasz pozniej na inne dobro, lub je zaoszczedzisz, co w kazdym przypadku
            >bedzie mialo pozytywne efekty dla PKB.

            CZY TY NIE KONTAKTUJESZ,ZE PRODUKCJA KRAJOWA MALEJE,BO TANI IMPORT JA ZABIJA???

            > juz kapisz?
            > pozdro wojtas

            Wlasnie opisales najlepszy sposob na zruinowanie gospodarki krajowej tanim
            importem i cieszysz sie jak dziecko,ze Cie Balcerowicz pochwali!!


            • Gość: wojtas Re: SERDECZNIE WATPIE CZY TY TO CAPISCE!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.04, 05:07
              spokojnie synek, nie denerwuj sie tak, to tylko debata na forum. jak sie
              bedziesz tak przejmowal to dostaniesz wrzodow. moze zamiast mnie wyzywac moze
              bys sie skupil na dyskusji?
              a co sie tyczy twoich wypowiedzi to:

              > Nikt nie mowi o kursie sztywnym,lecz o interwencjach narynku walutowym,gdy
              > zloty sie umacnia.
              > Wszyscy normalni ludzie wiedza,ze potrzebna jest stabilna waluta,a nie zloty
              > umacniajacy sie w stos do doll o 30% w ciagu pol roku i o 16% do euro w tym
              > samym okresie czasu.
              > Jakbys pojecia nie mial jak wygladaja interwencje,to skupuje sie z rynku doll
              i euro za zlote w takim zakresie by zlotowka sie nie umacniala.

              po pierwsze - interwecje na rynku walutowym poprawiaja sytuacje na dzien, dwa,
              tydzien. a co potem? znowu interwencja? i pozniej kolejna? zauwaz, ze nawet
              jednoczesne interwencje FED, ECB i Banku Japonii nie potrafily kilka lat temu
              zapobiec slabnieciu euro. myslisz ze NBP jest taki mocny zeby przeciwstawic sie
              naplywajacemu kapitalowi? skoro NBP ma skupowac dolce i euro, to musi za nie
              placic zlotowkami, co nieuchronnie zwieksza podaz pieniadza. a jesli rozumiesz
              to pojecie to wiesz, ze inflacja popytowa (ciagniona) pochodzi od zwiekszonej
              podazy pieniadza wlasnie. oczywiscie mozemy znowu zaczac drukowac pusty
              pieniadz, ale chyba nie o to tobie chodzi?

              > Mamy do czynienia z umacniajaca sie zlotowka i zadne finansowanie nie jest tu
              > potrzebne.
              > Masz powazne problemy z mysleniem.

              po drugie - to ty masz chyba problemy z mysleniem. zajrzyj do pkt pierwszego,
              bo tam juz wytlumaczylem na czym polega "finansowanie" obrony kursu zlotowki.

              > Problem z Toba jest taki,ze Ty i Balcerowicz nie zdajecie sobie sprawy,ZE TO
              > JEST IMPORT KONSUMPCYJNY!!!!
              > INWESTYCJE NIE ROSNA!!!!!!!
              > Czyli mocna zlotowka wykancza wlasny przemysl!!
              > Serdecznie watpie,czy Ty to capisce??

              po trzecie - ty oczywiscie zdajesz sobie sprawe i wiesz najlepiej ze to jest
              import konsumpcyjny. przeciez to ty prowadzisz badania wsrod setek firm i masz
              najlepsze rozeznanie w sytuacji! a wiesz co to takiego "import zaopatrzeniowy"?
              no to moze napisz, ilu eksporterow polskich potrzebuje komponentow do swojej
              produkcji, ktore pochodza z importu? albo ile polskich firm korzysta na silnej
              zlotowce bo maja przez nia tansze surowce?

              > CZY TY NIE KONTAKTUJESZ,ZE PRODUKCJA KRAJOWA MALEJE,BO TANI IMPORT JA
              ZABIJA???
              >
              >
              > Wlasnie opisales najlepszy sposob na zruinowanie gospodarki krajowej tanim
              > importem i cieszysz sie jak dziecko,ze Cie Balcerowicz pochwali!!

              po czwarte - nie mam kompleksu balcerowicza, w przeciwienstwie do ciebie. nie
              oczekuje od niego pochwal ani nagan, tylko uzywam wlasnego rozumu i wiedzy, a
              nie bajek o tym jak to by moglo byc pieknie w tym kraju gdyby nie balcerowicz.
              a wracajac do debaty, to znowu nie raczyles przeczytac tego co napisalem.
              przeciez napisalem wyraznie, ze pieniadze ktore zaoszczedzisz na kupnie
              tanszego dobra z importu, wydasz gdzie indziej. pojdziesz do kina, na piwko,
              wezmiesz dziewczyne na kolacje do restauracji... jest duzo mozliwosci. a moze
              po prostu w sklepiku osiedlowym kupisz dwa chleby zamiast jednego? zauwaz ze
              wtedy dasz zarobic i sklepikarzowi, i piekarni i transportowcom.

              jeszcze co do malejacej produkcji. o ile sie GUS nie myli, to produkcja jak na
              zlosc nie chce spasc, a wrecz przeciwnie, jej wzrost oscyluje wokol 10% w skali
              roku. poza tym istnieje cos takiego jak "efektywny realny kurs wymiany", ktory
              otrzymuje sie poprzez dzielenie wzrostu wydajnosci pracy na zatrudnionego,
              przez zmiany biezacego kursu wymiany. jesli ciebie to interesuje to poszukaj na
              stronach GUS i NBP danych na ten temat.
              i jak?
              pozdro wojtas
              • maksimum Re: SERDECZNIE WATPIE CZY TY TO CAPISCE!!! 23.12.04, 17:27
                Gość portalu: wojtas napisał(a):

                > spokojnie synek, nie denerwuj sie tak, to tylko debata na forum. jak sie
                > bedziesz tak przejmowal to dostaniesz wrzodow.

                Wrzodow przez ciebie,nie rozsmieszaj mnie.To co ty prezentujesz,to jest
                przedszkole ekonomiczne.

                > moze zamiast mnie wyzywac moze bys sie skupil na dyskusji?

                Tu sie nie ma nad czym skupiac.Mocne euro doprowadzilo EU do stagnacji i mocna
                zlotowka zafunduje to samo Polsce.

                > a co sie tyczy twoich wypowiedzi to:
                >
                > > Nikt nie mowi o kursie sztywnym,lecz o interwencjach narynku walutowym,gd
                > y zloty sie umacnia.
                > > Wszyscy normalni ludzie wiedza,ze potrzebna jest stabilna waluta,a nie zl
                > oty umacniajacy sie w stos do doll o 30% w ciagu pol roku i o 16% do euro w t
                > ym samym okresie czasu.
                > > Jakbys pojecia nie mial jak wygladaja interwencje,to skupuje sie z rynku
                > doll i euro za zlote w takim zakresie by zlotowka sie nie umacniala.
                >
                > po pierwsze - interwecje na rynku walutowym poprawiaja sytuacje na dzien,
                dwa, tydzien. a co potem? znowu interwencja? i pozniej kolejna? zauwaz, ze
                nawet
                > jednoczesne interwencje FED, ECB i Banku Japonii nie potrafily kilka lat temu
                > zapobiec slabnieciu euro.

                Znowu porownujesz ziarnko piachu do strusiego jaja.euro i yen sa w powszechnym
                obrocie swiatowym,a zlotowki NIKT normalny nie trzyma.
                Jesli euro tj 30% transakcji walutowych na swiecie to mniej niz 0,1% przypada
                na zlotowke.
                capisce?
                Dlatego euro jest oslabic ciezko a zlotowke latwo.

                > myslisz ze NBP jest taki mocny zeby przeciwstawic sie
                > naplywajacemu kapitalowi? skoro NBP ma skupowac dolce i euro, to musi za nie
                > placic zlotowkami, co nieuchronnie zwieksza podaz pieniadza. a jesli
                rozumiesz
                > to pojecie to wiesz, ze inflacja popytowa (ciagniona) pochodzi od zwiekszonej
                > podazy pieniadza wlasnie. oczywiscie mozemy znowu zaczac drukowac pusty
                > pieniadz, ale chyba nie o to tobie chodzi?

                "Swietlana" ekonomia europejska utrzymuje,ze podaz ksztaltuje popyt i jak nie
                ma popytu,to potrzebna jest restrukturyzacja podazy.
                Calkiem czego innego ucza w Stanach.

                > > Mamy do czynienia z umacniajaca sie zlotowka i zadne finansowanie nie jes
                > t tu potrzebne.
                > > Masz powazne problemy z mysleniem.
                >
                > po drugie - to ty masz chyba problemy z mysleniem. zajrzyj do pkt pierwszego,
                > bo tam juz wytlumaczylem na czym polega "finansowanie" obrony kursu zlotowki.

                Jak,ze sie tak zapytam wytlumaczyles???

                > > Problem z Toba jest taki,ze Ty i Balcerowicz nie zdajecie sobie sprawy,ZE
                > TO JEST IMPORT KONSUMPCYJNY!!!!
                > > INWESTYCJE NIE ROSNA!!!!!!!
                > > Czyli mocna zlotowka wykancza wlasny przemysl!!
                > > Serdecznie watpie,czy Ty to capisce??
                >
                > po trzecie - ty oczywiscie zdajesz sobie sprawe i wiesz najlepiej ze to jest
                > import konsumpcyjny. przeciez to ty prowadzisz badania wsrod setek firm i
                masz najlepsze rozeznanie w sytuacji! a wiesz co to takiego "import
                >zaopatrzeniowy"?

                Trace cierpliwosc dla takiej miernoty umyslowej jak ty.
                Byl art w GW w ktorym bylo wyraznie napisane,ze inwestycje nie rosna.

                > no to moze napisz, ilu eksporterow polskich potrzebuje komponentow do swojej
                > produkcji, ktore pochodza z importu? albo ile polskich firm korzysta na
                >silnej zlotowce bo maja przez nia tansze surowce?

                Przy mocnej zlotowce duuuuuuuzo wiecej producentow polskich kupuje komponenty z
                importu,bo produkcja krajowa jest dla nich za droga i zaklady sa zamykane.
                Przy slabej zlotowce komponenty z importu sa za drogie dla polskich producentow
                i zaopatruje sie oni w kraju,co zwieksza zatrudnienie.
                Tego jeszcze nie przerabiales dlaczego w Polsce jest tak duze bezrobocie??
                BO ZE WZGLEDU NA DROGA ZLOTOWKE NIE OPLACI SIE INWESTOWAC W POLSCE!!

                > > CZY TY NIE KONTAKTUJESZ,ZE PRODUKCJA KRAJOWA MALEJE,BO TANI IMPORT JA
                > ZABIJA???
                > >
                > >
                > > Wlasnie opisales najlepszy sposob na zruinowanie gospodarki krajowej tani
                > m importem i cieszysz sie jak dziecko,ze Cie Balcerowicz pochwali!!
                >
                > po czwarte - nie mam kompleksu balcerowicza, w przeciwienstwie do ciebie. nie
                > oczekuje od niego pochwal ani nagan, tylko uzywam wlasnego rozumu i wiedzy, a
                > nie bajek o tym jak to by moglo byc pieknie w tym kraju gdyby nie
                balcerowicz.
                > a wracajac do debaty, to znowu nie raczyles przeczytac tego co napisalem.
                > przeciez napisalem wyraznie, ze pieniadze ktore zaoszczedzisz na kupnie
                > tanszego dobra z importu,

                Kup se mlotek i walnij sie w leb.
                Gdyby zlotowka byla tansza,to nie trzebaby bylo importowac,a moznaby produkowac
                w kraju i znowu wracamy do wdziecznego tematu pt "wysokie bezrobocie".


                > wydasz gdzie indziej. pojdziesz do kina, na piwko,
                > wezmiesz dziewczyne na kolacje do restauracji... jest duzo mozliwosci. a moze
                > po prostu w sklepiku osiedlowym kupisz dwa chleby zamiast jednego? zauwaz ze
                > wtedy dasz zarobic i sklepikarzowi, i piekarni i transportowcom.
                >
                > jeszcze co do malejacej produkcji. o ile sie GUS nie myli, to produkcja jak
                na zlosc nie chce spasc, a wrecz przeciwnie, jej wzrost oscyluje wokol 10% w
                skali
                > roku. poza tym istnieje cos takiego jak "efektywny realny kurs wymiany",
                ktory
                > otrzymuje sie poprzez dzielenie wzrostu wydajnosci pracy na zatrudnionego,
                > przez zmiany biezacego kursu wymiany. jesli ciebie to interesuje to poszukaj
                na stronach GUS i NBP danych na ten temat.
                > i jak?

                1-szy rok studiow.

                > pozdro wojtas
      • maksimum Re: Brednie...SOCJALISTYCZNY HORSESHITvsUSA i CHIN 23.12.04, 04:00
        dragger napisał:

        > Jezeli chcesz postawic teze, ze istnieje znak rownosci miedzy niska wartoscia
        >w lasnej waluty a wzrostem gospodarczym to popisujesz sie taka ignorancja w
        >zakre sie ekonomii, ze nalezaloby rozwazyc zamilkniecie...

        Widzisz facet,ja nie lubie jak ktos pier.... glupoty i mysli ze ma racje oraz
        kaze innym zamilknac.
        Te twoje przyklady z Argentyna i Mexykiem to zwykly horseshit,bo mowimy tutaj o
        przykladzie USA i Chin.

        > Jezeli tak jest swietnie miec slaba walute, to dlaczego Argentynczycy tak sie
        z tego nie cieszyli, kiedy ich waluta poleciala na leb na szyje?? Dlaczego Meksy
        > k zrezygnowal ze sztywnego kursu wobec USD (ktory zawyzal wartosc ich waluty)
        na rzecz kursu plynnego - co obnizylo od razu notowania peso (chyba - nie pamiet
        > am, czy tak sie ich waluta nazywa).
        >
        > To co jest dobre dla najpotezniejszej i najbardziej zaawansowanej
        technologiczn
        > ie i naukowo gospodarki swiata nie oznacza, ze musi byc dobre dla takiego
        >kraju jak my... Co wiecej - NIE JEST.

        Zgadza sie,bo my jestesmy glupi a oni sa madrzy.

        > Dwa, pierwsze z brzegu argumenty:
        > 1. mamy wysokie zadluzenie w dewizach. Niskie kursy Euro i USD pozwalaja
        zmniejszyc ciezar tego dlugu na budzecie co przy naszych srodkach i dziurze w
        >budzecie jest BARDZO korzystne
        > 2. regulowanie kursu zlotego jest takze narzedziem do kontroli inflacji -
        przy
        > bodzcu inflacyjnym wywolanym wejsciem do unii i wzrostem gosp sluzy hamowaniu
        inflacji
        > Tak wiec podsumowywujac - polecam najpierw poczytac o makroekonomi COKOLWIEK
        >a potem zabierac glos

        Co ja ci na to poradze,ze u was sa inne ksiazki niz u nas.
        Moze wy wiec zostancie przy swoich ksiazkach i swojej biedzie,a my przy swoich
        ksiazkach i naszym bogactwie.
        Najpierw trzeba miec wyobraznie zbudowana na wiedzy amerykanskiej,a nastepnie
        budowac plany,ktore wykraczaja poza wasza Ciemnogrodzka wiedze.
    • Gość: USA Re: Gospodarka USA rośnie szybciej niż oczekiwano IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 20:00
      NARESZCIE STANY ODCHODZĄ OD, SKORUMPOWANEJ I SOCJALISTYCZNEJ EUROPY I WDRAŻAJĄ
      WOLNY RYNEK , BRAWO.
      • rucon Silne podstawy 22.12.04, 20:37
        Gospodarka amerykanska zawsze doswiadcza najszybszego wzrostu w okresie
        przedswiatecznym, jako ze narod ogarnia szal swiatecznych zakupow chlamu
        produkowanego glownie w Chinach i wydaja to, czego tak naprawde nie maja
        aplikujac o kolejne karty kredytowe. Ewentualnie zastawiaja po raz kolejny
        nieruchomosc, zaciagajac second mortgage.
        Zaiste, solidna podstawy ma ten "wzrost".
        A propos wplywu slabej waluty na ekport i "rozwoj" gospodarczy- najbardziej
        gowniana walute miala Polska w koncu lat 80 i jakos nie pamietam, abyowocowalo
        to jakimkolwiek wzrostem.
        • Gość: mark6 Re: Silne podstawy IP: *.bredband.comhem.se 22.12.04, 20:47
          To przypomnij sobie jak spadek wartosci zlotego wplynal pozytywnie na rozwoj
          gospodarki w 2003 roku.
        • Gość: LastBoyScout Re: Silne podstawy IP: *.ipt.aol.com 22.12.04, 21:13
          Jak rozumiem, uwazasz, ze wzrost gospodarczy w USA jest wynikiem zakupow
          swiatecznych.
          Hmmmm .. Ciekawe spostrzezenie!
          Zawsze marzylem , zeby swieta trwaly rok i jak sie zdaje jestes genialnym
          zwiastunem spelnienia moich marzen bo wzrost gospodarczy w USA (inflacja i
          bezrobocie rowniez) utrzymuje sie na podrecznikowym poziomie od dluuuuugich lat
          tak wiec niech zyja nigdy niekonczacy sie Christmas w Stanach Zjednoczonych
          wedlug znawcy Rucon'a! :)

          P.S. Aha ! Uwielbiam tez twoja druga teorie o tym wiekszym wzroscie
          gospodarczym im mocniejszej walucie tylko jednej rzeczy w tym wszystkim nie
          rozumiem.... polska zlotowka bije na leb amerykanskiego dolara a jednak obydwa
          kraje maja wysoki wzrost gospodarczy ...hmmmm... zechcesz wytlumaczyc szczegoly
          swoich eknomicznych przemyslen?
          • rucon Tak, to jest bardzo nawet ciekawe LBS: 23.12.04, 14:46
            Gość portalu: LastBoyScout napisał(a):

            > Jak rozumiem, uwazasz, ze wzrost gospodarczy w USA jest wynikiem zakupow
            > swiatecznych.
            > Hmmmm .. Ciekawe spostrzezenie!

            A niby jak ??????Czyli wg Ciebie co to znaczy:

            ""Consumer spending accounts for roughly two-thirds of all economic activity.
            Thus, their behavior is closely watched by economists. Although consumers are
            still in good shape, high energy prices and a still recovering jobs market are
            making some, notably low and middle income Americans, more cautious spenders.""


            Czyli wg Ciebie co to znaczy:

            "NEW YORK (AP)
            • Gość: LastBoyScout Re: Tak, to jest bardzo nawet ciekawe LBS: IP: *.ipt.aol.com 23.12.04, 14:59
              Moglbym cie prosic abys przeczytal moj post jeszcze raz (zalecam kilka razy) i
              odpisal mi NA TEMAT?
              • rucon Re: Tak, to jest bardzo nawet ciekawe LBS: 23.12.04, 15:21
                >>Jak rozumiem, uwazasz, ze wzrost gospodarczy w USA jest wynikiem zakupow
                swiatecznych.
                >>Hmmmm .. Ciekawe spostrzezenie!

                Tak napisales w swym poscie. Czyli, zakladam, Ty rozumiesz to inaczej?
                Bo jesli sie z tym zgadzasz, to po co pozniejsza ironia?
                Tak, ja uwazam ze chwilowy i watly wzrost gospodarczy USA jest oparty na
                consumer spending. Na kredyt i w rytm lawinowo rosnacego zadluzenia
                konsumenckiego.
                • Gość: LastBoyScout Re: Tak, to jest bardzo nawet ciekawe LBS: IP: *.ipt.aol.com 23.12.04, 15:44
                  Ufff, dobrze , ze skonczylismy ze zlosliwosciami.

                  Rzeczywiscie zironizowalem twoje stwierdzenie, ze rozwoj gospodarczy Stanow
                  Zjednoczonych jest napedzany wylacznie poprzez zakupy swiateczne a slaba waluta
                  nie pomaga eksportowi bo chcac byc zlosliwy czy tez leczac polskie kompleksy
                  niezle przegiales.

                  Zachecam cie do przeczytania kilku ciekawych dyskusji na ten i inne tematy
                  traktujacy sprawe juz bardziej tworczo. Pozdrawiam.

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=18588358&a=18594634
                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=17007
                  • rucon Re: Tak, to jest bardzo nawet ciekawe LBS: 23.12.04, 16:05
                    No wlasnie. Dziekuje za linki. Nie rozumiem tylko po co mam je czytac? Kto to
                    napisal?
                    Czy nie lepiej i pewniej otworzyc jakakolwiek strone amerykanska, kliknac na
                    Business i Financial i pocytac co AMERYKANSCY eksperci pisza o swojej wlasnej
                    gospodarce? Popatrz na moje cytaty, to z Yahoo Financial. Zreszta, wszedzie
                    pisza to samo !
                    A tu przeciez nikt nie probuje negowac tego, ze kichniecie konsumenta powoduje
                    katar na gieldzie. A Swieta? Ludzie , nawet ci, ktorzy kasy nie maja, wydaja,
                    bo wydawac musza, bo nie dac komus bliskiemu prezentu to gorsze faux pas niz
                    naasrac na dywan.. Srednio 1048 dolcow na lebka na prezenty. Pomnoz to przez
                    liczbe kupujacych !
                    A teraz, jesli wiesz, to napisz, CZYM wiec jest napedzany ten rozwoj? Produkcja
                    i sprzedaza czego i komu? O ile wzrosl export jakich konkretnych dobr? Czy ten
                    export wzrosl proporcjonalnie wiecej, niz Consumer Spending i to on jest
                    rzeczywiscie motorem "rozwoju"?
                    • Gość: LastBoyScout Re: Tak, to jest bardzo nawet ciekawe LBS: IP: *.ipt.aol.com 23.12.04, 16:56
                      Probowales kiedys zaatakowac swoj wlasny poglad? To bardzo zdrowe dla wlasnych
                      pogladow ... albo sie w nich utwierdzasz albo nagle stwierdzasz jak bardzo sie
                      myliles ...
                      Tak czy inaczej TY zawsze na tym wygrywasz ....


                      Nie chce mi sie tlumaczyc oczywistosc ale jako, ze nadchodza swieta wiec
                      potraktuj to ponizej jako moj swiateczny podarek dla ciebie.....Cieszysz sie?

                      Dlug nie jest czartem wcielonym. DLUG jest TOWAREM jak wszystko inne na tym
                      swiecie. Nie jest wiec kwestia CZY zaciagamy dlug, kwestia jest na jakich
                      warunkach zaciagamy dlug, na jakich warunkach go wydajemy i na jakich warunkach
                      go splacamy...
                      Tak wiec jezeli wezmiesz pozyczke na 5 %, zainwestujesz ja na 10 % a w dodatku
                      twoja waluta zdewaluowala sie o 100 %, ZARABISZ.
                      Podsumujmy. Po stronie strat masz 5 % odsetek, po stronie zyskow 10 % zysku i
                      oddajesz w dodatku tylko polowe kapitalu i tylko czesc odsetek ze wzgledu na
                      dewakuacje .....
                      Nie wyszedl mi biznes?! Nie moj problem! Problem ma pozyczajacy bo MUSIAL mi
                      pozyczyc skoro NIE POTRAFIL sam korzystnie zainwestowac. Mnie po moim
                      niedudanym biznesie zostaje ... dreszczyk emocji a wierzycielowi...PAPIER umowy
                      pozyczkowej. Mowisz , ze juz mi nie pozycza? Coz ... wezme sie do uczciwej
                      pracy, moglem to zrobic od poczatku ale po co, skoro moglem zostac INWESTOREM
                      a nie rabolem? Przyjada zajac mi za dlugi fabryki, autostrady, domy, ktore
                      kupilem za ICH pienidze ? Nie przyjda, Ameryka to nie Polska , Ameryka ma ...
                      ATOM.

                      IX opisal to bardziej kolorowo w tekscie ktorego tak unikasz w swojej
                      ignorancji:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=18588358&a=18638122


                      • rucon Nareszcie 23.12.04, 17:19
                        No dobrxe ze sie rozpisaes, bo teraz widze z kim "dyskutowalem".
                        Piszesz wierutne bzdury. Nie rozumiesz terminow takich jak jest consumer
                        spending , durable goods etc.
                        Kredyt na 5%, zarabiasz 10 ?
                        Przeciez ja tu caly czas pisze jasno i prosto o wydatkach konsumentow na
                        samochody, lodowki, ciuchy itp.
                        To sa wg Ciebie INWESTYCJE ??????????
                        • Gość: LastBoyScout Re: Nareszcie IP: *.ipt.aol.com 23.12.04, 17:52
                          Jak rozumiem ty amerykanskie zadluzenie kojarzysz z zakupem chinskich,
                          plastikowych ozdob choinkowych i dlatego uwazasz , ze to one napedzaja
                          amerykanska gospodarke ....

                          OK, przyjmuje twoje odkrywcze zalozenie!
                          Zakladamy, ze Amerykanie bankrutuja z racji kupowania chinskiego smiecia ....
                          Pozyczaja wiec pieniadze od zoltych na 10 procent, nastepnie kupuja za bezcen
                          te gadzety. Na wprost wynika z tego, ze kazdy gadzet jest 10 procent drozszy w
                          skali roku. No niezbyt to dotkliwe biorac pod uwage, taniejace gadzety i
                          okrutny wzrost surowcow (ropa!), drogie technologie (amerykanskie...) zatrucie
                          srodowiska i fakt, ze fabryki produkujace gadzety w Chinach sa ...tez
                          amerykanskie !.....
                          Swiateczne gadzety i tak by powstaly, chocby w Stanach , tyle, ze duzo
                          drozej ....
                          Jeszcze raz: DLUG jest TOWAREM.
    • Gość: GAJOWY MARUCHA JAK ZROBIĆ, ŻEBY ROSŁO CZYLI HEDONIC PRICING IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.04, 21:05
      Oj mało Wy, mało wiecie - USA od paru lat stosują trick statystyczny, zwany
      hedonic pricing - np. do wyliczenia składnika PKB w dziedzinie Komputery i IT
      stosuje się nie ceny bieżące sprzedanego hardware'u ale specjalne mnożniki -
      porównuje się wydajność sprzętu obecnie produkowanego z tym z roku 1996 i
      następnie konstruuje mnożnik wydajnościowy. Pamiętacie rekordowy wzrost PKB w
      III kwartale 2003 r (bodaj 8,2% r/r?) - wg hedonic pricing na sprzęt IT wydano
      wtedy 90 mld USD - w rzeczywistości było to tylko 11 mld USD (zobaczcie artykuł
      Kurta Richebakera w Finnancial Times z 23.09.2003 - tam w szczegółach opisano
      mechanizm)-tak powstaje ten wspaniały wzrost PKB!!!
      Dzięki hedonic pricing w IT, USA "statystycznie" doliczają sobie ponad 1-1,5%
      PKB do tego rzeczywistego!!!!
      Ale są już pojętni uczniowie - Niemcy, mające problem ze wzrostem PKB też chcą
      przejść na hedonic pricing, by "statystycznie" rozwijać się lepiej - i pewnie
      szybko przejdą, bo z PKB u nich kiepsko - a tak obrazek gospodarki niemieckiej
      będzie ładniejszy!!!
    • Gość: GAJOWY MARUCHA JAK ZROBIĆ, ŻEBY ROSŁO CZYLI HEDONIC PRICING IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.04, 21:05
      Oj mało Wy, mało wiecie - USA od paru lat stosują trick statystyczny, zwany
      hedonic pricing - np. do wyliczenia składnika PKB w dziedzinie Komputery i IT
      stosuje się nie ceny bieżące sprzedanego hardware'u ale specjalne mnożniki -
      porównuje się wydajność sprzętu obecnie produkowanego z tym z roku 1996 i
      następnie konstruuje mnożnik wydajnościowy. Pamiętacie rekordowy wzrost PKB w
      III kwartale 2003 r (bodaj 8,2% r/r?) - wg hedonic pricing na sprzęt IT wydano
      wtedy 90 mld USD - w rzeczywistości było to tylko 11 mld USD (zobaczcie artykuł
      Kurta Richebakera w Finnancial Times z 23.09.2003 - tam w szczegółach opisano
      mechanizm)-tak powstaje ten wspaniały wzrost PKB!!!
      Dzięki hedonic pricing w IT, USA "statystycznie" doliczają sobie ponad 1-1,5%
      PKB do tego rzeczywistego!!!!
      Ale są już pojętni uczniowie - Niemcy, mające problem ze wzrostem PKB też chcą
      przejść na hedonic pricing, by "statystycznie" rozwijać się lepiej - i pewnie
      szybko przejdą, bo z PKB u nich kiepsko - a tak obrazek gospodarki niemieckiej
      będzie ładniejszy!!!
    • Gość: Antek Re: Gospodarka USA rośnie szybciej niż oczekiwano IP: 216.223.64.* 22.12.04, 21:49
      Zapomnielismy dodac ze gospodarke amerykanska wspamaga rowniez darmowa ropa
      iracka; ten tysiac i troche poleglych amerykanow, to mniej niz by zginelo w
      wypadkach przy pracy ,by wytworzyc rownowartosc tego co daje ropa.
    • komentator Ekonomia rekordow 22.12.04, 22:12

      Rekordowe deficyt handlowy i budzetu. Lacznie w okolicy 1 000 mld dolcow.
      A wiara w zielone papiery zaczyna sie kurczyc.
    • Gość: pablo JAK POLSKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.04, 00:19
      To tak jak w Polsce. Ta sama sytuacja gospodarka pnie się w górę i bezrobocie
      pnie się w górę.

      Pzdr pablo
      PS Przydałby się na forum jakiś ekonomista
      • maksimum SOCJALISTYCZNY HORSESHIT O WZMOCNIENIU ZLOTEGO 23.12.04, 04:17
        gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,52981,2458711.html
        Tu jest napisane jaki ma wplyw mocny zloty na polskich producentow.
        • komentator maksimum shituje 23.12.04, 09:18
          maksimum napisał:

          gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,52981,2458711.html
          > Tu jest napisane jaki ma wplyw mocny zloty na polskich producentow.

          Cytat:

          >Najlepiej oceniają koniunkturę producenci: sprzętu i urządzeń rtv (plus 44 -
          >wzrost o 22 pkt.), wyrobów chemicznych (plus 29 - wzrost o 6 pkt.),
          >instrumentów medycznych, precyzyjnych i optycznych (plus 15 - wzrost o 8
          >pkt.), papieru (plus 12 - spadek o 17 pkt.). Najwięksi pesymiści to producenci
          >skór wyprawionych i wyrobów ze skór (minus 15 - spadek o 10 pkt.), wyrobów z
          >surowców niemetalicznych (minus 14 - spadek o 3 pkt.), wyrobów włókienniczych
          >(minus 9 - spadek o 8 pkt.), odzieży i wyrobów futrzarskich (minus 5 - spadek
          >o 4 pkt.).

          Jak widac producenci produktow wysoko przetworzonych maja duzy plus a
          producenci takiego high-techu ja skory wyprawione maja duzy minus.
          To sa BARDZO pozytywne informacje swiadczace o postepujacej restrukturyzacji
          ekonomii i przechodzeniu z ekonomii prymitywnej na rozwinieta. Znowu zrobiles
          shit na maksimum.
    • Gość: pawel-l Re: Gospodarka USA rośnie szybciej niż oczekiwano IP: 213.17.165.* 23.12.04, 11:30
      Przypominam ze mimo że dolar spada od 3 lat i w stosunku do euro jego wartość
      spadła o 60% to nadal import do USA jest 2 RAZY większy niż eksport.
      Tymczasem Niemcy mimo silnego euro w listopadzie zwiększyli nadwyżkę handlową
      do 27 MILIARDÓW euro.
      A w Polsce złoty rośnie, a PKB wzrosło o 5% w ostatnim kwartale - więcej niż
      przewidywano

      Fakty panowie...
      • Gość: LastBoyScout Re: Gospodarka USA rośnie szybciej niż oczekiwano IP: *.ipt.aol.com 23.12.04, 13:59
        Zloty i PKB rosnie WYLACZNIE w wyniku lawinowego zadluzania sie Polski:
        180 MILIARDOW DOLAROW na koniec 2005 roku.
        Przypominam, ze Balcerowicz wprowadzil pierwsze kartki na cukier kiedy
        zadluzenie przekroczylo 18 miliardow dolarow trzydziesci lat temu....
        • Gość: corgan Balcerowicz wprowadził kartki na cukier? kiedy? IP: *.chello.pl 24.12.04, 01:19
          czyli wg. Ciebie 1 USD z 1974 miał taka samą wartość jak w 2004? a to
          ciekawe....
          • Gość: LastBoyScout Re: Balcerowicz wprowadził kartki na cukier? kied IP: *.ipt.aol.com 25.12.04, 02:55
            Wartosc CZEGO panie Corgan?!!!
            Pieniadz to PAPIER. Wartosc pieniadza to TYLKO TO co mozna bylo i mozna teraz
            kupic. Kiedys madrzy ludzie przeliczali wszystko na worki zboza. Przeliczmy
            wiec i my .....
            Jezeli w 1976 roku JEDEN dolar kosztowalby JEDNEGO zlotego i mozna bylo za
            niego kupic JEDNEN worek zboza to dzisiaj JEDEN worek zboza mozna kupic za STO
            dolarow i za STO (watpie czy wystarczy!!!!) zlotowek.
            Zboze to WARTOSC, pieniadze to PAPIER panie Corgan.
            Radzilbym uzyc twoja dewastujaca inteligencje na zastanowienie sie nad inna
            strona sprawy.... W 1976 roku Amerykanin mogl sobie kupic po miesiacu uczciwej
            pracy 100 workow zboza , dzisiaj za te sama uczciwa prace moze sobie kupic 86
            workow tego samego zboza (i 234 zboza genetycznie modyfikowanego) = spada jego
            REALNA PLACA..za realna prace.
            Polak w 1976 roku mogl sobie kupic za miesiac uczciwej pracy .... 25 workow
            zboza a dzisiaj za miesiac pracy dostanie 9 workow zboza (...jak w ogole te
            prace ma .....)
            Czaisz w czym temat panie Corgan?


            Kartki na cukier wprowadzono w Polsce w 1976 roku i byly one elementem planu
            gospodarczego Ekonomicznego Komitetu Doradczego Rady Ministrow, ktorej
            Towarzysz Balcerowcz byl TWORCA I SZEFEM ....

    • Gość: Dodo Dlug zagraniczn USA rośnie szybciej niż oczekiwano IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 23.12.04, 11:36
      Dlug zagraniczny USA rośnie szybciej niż oczekiwano.
      USA ma reklordowy deficyt rachunku biezacego
      i olbrzymi deficyt budzetu. Od czasow idioty
      Reagana, ktory zadluzyl USA ponad stan...
      • Gość: przypominacz Re:Dług zagraniczny S.Z. rośnie szybciej niż oczek IP: *.atldial2.hawkcommunications.com 23.12.04, 19:11
        Za administracji prezydenta Clintona zadłuzenie które pozostawiła administracja
        Prezydenta Reagana zostało usunięte. Obecnemu zadłużeniu St. Zj. zawdzięczamy
        przedewszystkim administracji prezydenta Busha.
        • Gość: LastBoyScout Re:Dług zagraniczny S.Z. rośnie szybciej niż ocze IP: *.ipt.aol.com 23.12.04, 19:48
          Nieprawda. To Clinton skonsumowal dokonania poprzednikow (rowniez tania rope)
          bo jedyne co potrafil to napelniac usta Moniki ... budyniem .....
    • Gość: gnp ksiegowy Re: Gospodarka USA rośnie szybciej niż oczekiwano IP: *.fl-miami0.sa.earthlink.net 26.12.04, 03:51
      Co zrobic, zeby naliczyc wyzszy GNP?

      Miej wiecej dzieci
      Wez rozwod
      Zniszcz telewisor, jakis mebel, cokolwiek
      Jesli jestes naukowcem, rzuc badania i zostan taksowkarzem
      Nie myj zebow
      Popelnij przestepstwo i daj sie aresztowac
      Walcz o wyzsze podatki
      Wypowiedz komus wojne albo i dwie
      Modl sie o trzesienie ziemi, huragan, powodz i inne epidemie...

      www.libertyhaven.com/noneoftheabove/humororsatire/burnhouse.shtml
      • Gość: GAJOWY MARUCHA JAK POPRAWIĆ GDP CZYLI STATYSTYKA MADE IN USA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.12.04, 20:07
        USA od paru lat stosują trick statystyczny, zwany
        hedonic pricing - np. do wyliczenia składnika PKB w dziedzinie Komputery i IT
        (np. światłowodowe łącza telekomunikacyjne) stosuje się nie ceny bieżące
        sprzedanego hardware'u ale specjalne mnożniki -
        porównuje się wydajność sprzętu obecnie produkowanego z tym z roku 1996
        (pierwszy rok zastosowania hedonic pricing to 1997, stąd te odniesienia do
        1996) i następnie konstruuje mnożnik wydajnościowy.
        Pamiętacie rekordowy wzrost PKB w III kwartale 2003 r (bodaj 8,2% r/r?) - wg
        hedonic pricing na sprzęt IT wydano wtedy 90 mld USD - w rzeczywistości było to
        tylko 11 mld USD (zobaczcie artykuł Kurta Richebakera w Finnancial Times z
        23.09.2003 - tam w szczegółach opisano mechanizm)-tak powstaje ten wspaniały
        wzrost PKB!!!
        Dzięki hedonic pricing w IT, USA "statystycznie" doliczają sobie ponad 1-1,5%
        PKB do tego rzeczywistego!!!!
        Ale są już pojętni uczniowie - Niemcy, mające problem ze wzrostem PKB też chcą
        przejść na hedonic pricing, by "statystycznie" rozwijać się lepiej - i pewnie
        szybko przejdą, bo z PKB u nich kiepsko - a tak obrazek gospodarki niemieckiej
        będzie ładniejszy!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka