Gość: MACIEJ
IP: *.ny325.east.verizon.net
13.06.02, 05:37
Chcesz nowy watek,prosze bardzo.
Zacznijmy od tego ,gdzie sie zgadzamy.
"Stagnacja w Polsce nie jest FAZA rozwoju gospodarczego.
Poprawa koniunktury swiatowej moze Polsce nie pomoc."
Oczywiscie nie zaszkodzi zadanie prostego pytania:Dlaczego?
Bo poprawa koniunktury w Stanach bardzo pomogla Kanadzie.
Moze nam jest to nie pisane,bo ustawilismy sie do organizacji(EU)bez
przyszlosci.
Bo gdybysmy byli w NAFTA-to sytuacja wygladala by inaczej.
Teraz czas przejsc do lapsusow ktore popelniles.
1-"Podaz jest sila napedowa rozwoju gospodarczego"
Tak bylo w komunie.W kapitalizmie jest to popyt.
Przyklad:Moce produkcyjne sa w kazdym kraju EU,USA,Japonii itd
niewykorzystane calkowicie i mimo tego istnieje nadprodukcja towarow.
A niektore towary sprzedawane sa ponizej kosztow,jak np. stal po cenach
dumpingowych.
2-Gospodarka EU jest wieksza niz USA.
3-W Niemczech zyje sie lepiej niz w Stanach.
Juz chyba zdazyles siegnac do danych statystycznych i sie uswiadomic.
4-Praca sprzataczki na czarno w USA tez byla liczona do PKB.
Zadna praca na czarno w zadnym kraju nie jest liczona do PKB
5-Problemem jest podaz.By ja zwiekszyc potrzeba zmniejszyc placowe i pozaplacowe
koszty pracy.
I tu sie klania Argentyna.
Tam tez byly problemy z deficytem budzetowym i zeby go zrownowazyc
i "pobudzic podaz" zmniejszono place w administracji panstwowej o 15%.
Czekano w Argentynie dokladnie na to samo na co ty czekasz w Polsce,ze w slad
za spadkiem pieniadza w obiegu spadna ceny.
I czym to sie skonczylo Robert?
Doczekali sie spadku cen,czy tez zaczeli tanczyc TANGO?
Czy mam dopisac tez dalszy ciag?
Ze zdecydowano sie odstapic od mocnego peso i zdewaluowac go.
Pytalem cie kulturalnie ,podaj przyklad kraju gdzie obnizka kosztow placowych
i pozaplacowych przyniosla pozadane rezultaty,czyli obnizke cen i wzrost
gospodarczy.
NIE RACZYLES ODPOWIEDZIEC.
TAK JAKBY BYLA JAKAS SENSOWNA ODPOWIEDZ NA BEZSENSOWNA TEORIE.
6-Amerykanie moga sie nie przejmowac takimi "drobiazgami" jak deficyt budzetowy
czy bilans platniczy.
To juz jest logika na poziomie zawodowki.
Amerykanie przejmuja sie def budzetowym i bilansem platniczym,a emisja
pieniadza odbywa sie na takich samych zasadach jak w EU i Polsce.
7-(01-06-2002)"Sam doskonale pamietam lata 80-te i poczatek 90-tych,kiedy USA
byly pograzone w stagnacji."
Lata 80-te,to byl bardzo szybki rozwoj gospodarczy w Stanach.
Zajrzyj do ksiazek i rocznikow.
Nie mialem zamiaru ci tych rzeczy wyciagac,ale jak ty Orlowskiego nazywasz
trepem,to gdzie ty bys siebie umiescil w tym towarzystwie?
Zyskales wielu zwolennikow.
Bo nie ma to jak dyskutowac z wielka kultura.
Nigdy nie zapomnisz napisac Pan i Ciebie z duzej litery co ciemnogrodowi bardzo
imponuje.
Lepiej niz kto inny zdajesz sobie sprawe z tego,ze czym ktos ma mniej wiadomosci
to uwage ma skoncentrowana na formie a nie tresci.
Obudz sie Robert.
Przyklad + komentarz.
Np:Obnizanie kosztow placowych w Argentynie poglebilo kryzys i w efekcie trzeba
bylo zdewaluowac peso.
I dalej.
Polski, przyklad Argentyny nie dotyczy,bo sciaganie pieniedzy z rynku nie
odbywa sie przy sztywnym kursie zlotego(zloty nie jest przywiazany do
dolara ,lecz sie w stosunku do niego umacnia).
Pozdr.