Dodaj do ulubionych

Czy i jak pomagać LOT-owi?

23.09.01, 17:24
Stany Zjednoczone, państwa Unii Europejskiej, Australia i wiele innych krajów zdecydowało się
wesprzeć (nawet miliardami dolarów) swoje linie lotnicze, borykające się z kłopotami po
terrorystycznych atakach na USA. Czy polski rząd powinien pomóc LOT-owi?
Obserwuj wątek
    • Gość: gosc Re: Czy i jak pomagać LOT-owi? IP: *.math.put.poznan.pl 23.09.01, 19:00
      pytanie komu pomagac. Bo jesli dadza polskie wladze pieniadze Lotowi, to tak jakby
      politycy sobie na swoje konta wlewali pieniadze. Przeciez to jest spolka skarbu panstwa, chroniona prawem przed konkurencja.
      Z tego tytulu i tak my juz placimy haracz na Lot, bo mamy najdrozsze bilety lotnicze w Europie.
      • Gość: Latajacy Re: Czy i jak pomagać LOT-owi? IP: 129.252.75.* 23.09.01, 22:12
        Nie tylko najdrozsze bilety ale i makabryczny serwis (i prosze nie machac przed oczami pierwszym miejscem w
        kategorii obslugi pasazerow w Europie wschodniej bo to dotyczy klasy biznes). Kilka przykladow: znudzony
        personel pokladowy wyraznie zirytowany kazdym wezwanie ze strony pasazerow poza zwykla aktywnoscia (czyli
        de facto wydawaniem posilkow i sprzedaza wolnoclowa), filmy dobierane chyba wedlug kogos
        niepelnosprawnego umyslowo bo dostosowane chyba do jego poziomu pojecia rozrywki, zlosliwa obsluga
        naziemna (szczgolnie w USA) chyba przeswiadczona, ze praca za Oceanem upowaznia do pogardliwego
        traktowania pasazerow dzieki ktorym w koncu zyja (tu kolejne przyklady: rozpoczynanie odprawy w takim
        czasie przed odlotem, zeby jak najwiecej osob musialo czekac w kolejce, mnozenie trudnosci przy nadawaniu
        badazu do portow docelowych w Polsce). ITD ITD mozna to mnozyc w nieskonczonosc. Oczywiscie gdzie
        indziej nie jest tez tak cudownie ale generalnie zawsze odnosze wrazenie, ze inne linie jakos bardziej dbaja o
        pasazerow...
        • Gość: kafka Re: Czy i jak pomagać LOT-owi? IP: *.sympatico.ca 24.09.01, 09:53
          Trzy lata temu mialem watpliwa przyjemnosc leciec samolotem Air France i uwierzcie mi, ze przy tych
          liniach LOT to swiatowa klasa. Francuskie stewardesy byly chamskie, ich angielski kiepski a
          jedzenie bylo niezjadalne. Do tego dodam, ze ceny biletow byly po prostu zawrotne. Wiem, ze chodzi
          o to aby nasze linie byly dobre same w sobie ale czasem dobrze jest uswiadomic sobie, ze sa gorsi.
          Pozdrawiam.
          • Gość: Krzyszto Re: Czy i jak pomagać LOT-owi? IP: 131.228.4.* 24.09.01, 10:28
            Zgadzam sie. Latalem juz w zyciu sporo i mam wiele zastrzezen do LOTu
            (zwlaszcza na trasach krajowych), ale widzialem wiele ZNACZNIE gorszych linii i
            bynajmniej nie mowie tutaj o sasiadach ze Wschodu.
            • Gość: max Re: Czy i jak pomagać LOT-owi? IP: *.proxy.aol.com 24.09.01, 15:06
              Tak,LOT nie jest ani lepszy ani gorszy od innych linii lotniczych.To nadmierne
              wymagania krajowych podroznikow powoduja stale niezadwolenie (niczym nie
              uzasadnione). Jak ktos nie jadl z oszczednosci przez 3 dni to jasne,ze jeden
              plasterek salami powoduje stek wyzwisk pod adresem przewoznika i personelu, a
              jak ktos nie pil od tygodnia i wszedl do samolotu na dwoch nogach to chce wyjsc
              co najmniej na czterech.Krajowa latajaca "elyta" musi byc wiecznie niezadowolona
              bo inaczej nie bylaby "elyta".
              Miala byc dyskusja czy pomagac LOTOWI a zrobila sie o salami.Oczywiscie,ze
              pomagac w rozsadnych granicach i pilnowac jak ta pomoc jest wykorzystana bo
              inaczej wszystko zniknie w kieszeniach coraz bardziej operatywnych
              managerow.max.
          • Gość: zigi Re: Czy i jak pomagać LOT-owi? IP: *.ngrid.com 01.10.01, 18:42
            Gość portalu: kafka napisał(a):

            > Trzy lata temu mialem watpliwa przyjemnosc leciec samolotem Air France i uwierz
            > cie mi, ze przy tych
            > liniach LOT to swiatowa klasa.

            Kiepski wzor wybralas dla LOT-u. Jesli AirFrance ze swym legendarnym serwisem ma
            byc odniesieniem, to nie wroze powodzenia lini lotniczej funkcjonujacej na
            francuskich wzorach.
        • Gość: imbir Re: Czy i jak pomagać LOT-owi? IP: 193.227.223.* 24.09.01, 13:27
          Polataj sobie Virgin to zobaczysz dopiero obsługę :-)
        • Gość: Fizyk Re: Czy i jak pomagać LOT-owi? IP: *.tsl.uu.se 24.09.01, 13:59
          Oj, duza przesada. Latalem sporo roznymi liniami. Loty
          LOTem nalezaly
          do najprzyjemniejszych. SAS, BA np. sprawialy mi wiecej
          klopotow.
          Koszmarny jest natomiast transfer w Warszawie na linie
          krajowe.
        • Gość: carolina Re: Czy i jak pomagać LOT-owi? IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl 26.09.01, 21:23
          Ciekawe jakie? W USA TWA nigdy nie doleciały na czas,
          Delta 3 razy zgubiła mi bagaz, NorthWest jest nazywane
          NothingWorsst a USAirways
      • Gość: habibi Re: Czy i jak pomagać LOT-owi? IP: *.korbank.pl 24.09.01, 11:26
        Jak się dorobić na cudzej krzywdzie?
        Od 10 lat LOT nie robi nic żeby się poprawić poza pozornymi "ruchami".
        Nie racjonalizują zatrudnienia i nadal jest to firma gdzie ważne są układy a
        nie ekonomia. Re obsługa w USA - jest to chyba największe kuriozum. W Stanach
        pracuje w LOT ponad 100 !!! osób-obsługujących 3-4!!!! rejsy dziennie. Nawt
        Lufthansa nie jest taka rozrzutna no ale trzeba dac zarobic kolegą, zapłacić za
        ich mieszkania, dodatki rodzinne i szkoły dla dzieci.
        POmóżmy LOT-owi ale jak będzie naprawde bankrutował.
        • Gość: kibic Re: Czy i jak pomagać LOT-owi? IP: 62.57.124.* 24.09.01, 12:30
          Gość portalu: habibi napisał(a):

          > Od 10 lat LOT nie robi nic żeby się poprawić poza pozornymi "ruchami".
          > Nie racjonalizują zatrudnienia i nadal jest to firma gdzie ważne są układy a
          > nie ekonomia. Re obsługa w USA - jest to chyba największe kuriozum. W Stanach
          > pracuje w LOT ponad 100 !!! osób-obsługujących 3-4!!!! rejsy dziennie. Nawt
          > Lufthansa nie jest taka rozrzutna no ale trzeba dac zarobic kolegom, zapłacić za
          > ich mieszkania, dodatki rodzinne i szkoły dla dzieci.
          > POmóżmy LOT-owi ale jak będzie naprawde bankrutował.

          Gratulacje za trafnosc obserwacji, kolego, ale nie jestes pierwszy, juz byl
          kiedys post na ten temat. Oto on:

          Jak LOT moze obnizyc ceny z Hiszpanii do Polski skoro wplywy z utargow sa
          potrzebne na placenie zawrotnych (w stosunku do rzeczywiscie wykonywanej pracy)
          pensji personelowi wyslanemu z Polski? Jakby bylo malo, dyrektora z Madrytu
          zrobiono jakis czas temu dyrektorem regionalnym na Hiszpanie, Portugalie i
          Francje (!) z odpowiednia podwyzka pensji. Czlowiek nie zna francuskiego,
          portugalskiego ani nawet - mimo wieloletniego pobytu - hiszpanskiego, zna za to
          hebrajski. Dyrektor z Barcelony tez zreszta nie zna hiszpanskiego. Jakie w tych
          warunkach moga miec kontakty i rozeznanie na miejscowym - albo francuskim -
          rynku? Takie jakie maja to znaczy mizerne. Zreszta co ich to obchodzi.
          Problem jest w mentalnosci. Ludzie wyslani oficjalnie z Polski nadal uwazaja, ze
          maja tylko reprezentowac (a przede wszystkim dorabiac sie) a do roboty jest kto
          inny. Jada "na placowke" a nie do pracy. Inne firmy juz dawno to przeanalizowaly.
          Jesli maja dyrektora regionalnego czy na dany kraj wyslanego ze swojego kraju to
          jest on jeden na 50 czy 100 pracownikow lokalnych, ktorzy cos robia. W Locie
          koszt jednego "naslanego" dyrektora, ktory robi minimum rozklada sie na pieciu a
          czesto i mniej pracownikow produkcyjnych. Ktos go musi utrzymac, albo pracownicy
          zarabiajac mniej, albo pasazerowie placac wiecej, albo jedno i drugie. Czysta
          matematyka.
          Dokad ktos w Locie nie zastanowi sie za co wlasciwie biora gruba forse ci
          wszyscy "delegaci", jakie maja kwalifikacje, jakie znaja jezyki, jaka umiejetnosc
          nawiazywania kontaktow (czasami problem jest w tym wlasnie a nie w samym jezyku),
          dotad beda takie kwiatki jak bilet na LOT dwa razy drozszy niz na inna linie czy
          wyglaszana od dluzszegu juz czasu ku konsternacji Hiszpanow zapowiedz w samolocie
          ze LOT to "Lineas Arias (zamiast Aereas z odpowiednim akcentem) Polacas" -
          czyli "Polskie Linie Aryjskie (zamiast Lotnicze)". Czyli Zydow nie wozimy. No
          comments.
      • Gość: imbir Re: Czy i jak pomagać LOT-owi? IP: 193.227.223.* 24.09.01, 13:25
        LOT nie jest Spółką Skarbu Państwa. Jest Spółką Akcyjną z udziałem kapitału
        zagranicznego.
        Pzdr.
      • Gość: julinio Re: Czy i jak pomagać LOT-owi? IP: 193.227.223.* 24.09.01, 18:41
        POMOC NALEZY GWARANCJA TO NIE ZYWA KASA A PRAWDA JEST TAKA ZE MENTALNOSCI
        PRACOWNIKOW NIE ZMIENI SIE SZYBKO LOT TEZ DOSTAJE W D... Z PPL TAKI TERMINAL
        JAK NA OKECIU TO NIEPOROZUMIENIE ALE TO NIE WINA LOTU DRUGA SPRAWA TO CENY JAK
        CHCESZ SIEDZIEC 5 GODZIN WE FRANKFURCIE TO SIEDZ WSZEDZIE NA SWIECIE BILETY Z
        MIEDZYLONDOWANIEM SA DROZSZE NIZ NA LOTY BEZPOSREDNIE
    • Gość: Z Nie pomagac - niech LOT nie lata. Wole latac Lufthansa lub BA !!! IP: 194.106.125.* 23.09.01, 23:39
      W poprzednich postach pisano o zalosnej obsludze. Dodam jeszcze najgorszy
      catering z jakim mialem do czynienia na pokladzie samolotow.
      • Gość: Marek Re: Nie pomagac - niech LOT nie lata. Wole latac Lufthansa lub BA !!! IP: *.lb-dyn.charterpipeline.com 24.09.01, 05:45
        LOT-em lecialem raz i jestem pewien ze ostatni. Chamski personel i chore ceny!!
        Jesli o mnie chodzi to przekonany bylem, ze panuje wolny rynek i albo sie ktos
        na nim utrzyma albo nie.
      • Gość: Romek Re: Nie pomagac - niech LOT nie lata. Wole latac Lufthansa lub BA !!! IP: *.*.*.* 24.09.01, 11:06
        To chyba nie miales zbyt wielu okazji sprobowac dan serwowanych przez inne
        linie lotnicze. W mojej calkowicie subiektywnej ocenie na samym dole listy
        rankingowej plasuje sie Malev (zawsze takie same, a moze nawet te same, dwie
        malutkie kanapeczki, wykwintnie ozdobione plasterkiem salami o grubosci moze
        0.2 mm i to do tego podawane w klasie business), zaraz potem jest Tarom (to co
        podaja nawet trudno jakos nazwac), nad ktorym nieznacznie tylko goruje CSA.
        Natomiast Lot musze pochwalic zdecydowanie za niezle wina (np. BA oferuje wina
        angielskie, ktore sa niewiele tylko lepsze od Mamrotki, CSA natomiast wina
        czeskie, ktore pozostawie bez komtarza. Jedzenie natomiast uwazam za w pelni
        akceptowalne, zwlaszcza w porownaniu z BA (osobiscie nie gustuje w jedzeniu
        angielskim ani na ziemi, ani na wodzie, ani w powietrzu), ale musze sie zgodzic
        ze Lufthansa nieraz juz udowodnila swoj wysoki poziom w tym wzgledzie.
        • Gość: max Re: Nie pomagac - niech LOT nie lata. Wole latac Lufthansa lub BA !!! IP: *.proxy.aol.com 24.09.01, 14:42
          Linie lotnicze to nie latajace restauracje ani bary alkoholowe.Jak jeden
          plasterek salami nie wystarcza to sobie kup caly kilogram. Worek na zyganie
          bezplatny w oparciu siedzenia.max.
          • Gość: Romek Re: Nie pomagac - niech LOT nie lata. Wole latac Lufthansa lub BA !!! IP: *.*.*.* 24.09.01, 15:15
            Jezeli latasz co najmniej 2 razy w tygodniu, zmienia ci sie perspektywa.
        • Gość: DrizzlyS Re: Nie pomagac - niech LOT nie lata. Wole latac Cathay Pacific lub As IP: *.ci.seattle.wa.us 28.09.01, 01:47
          Troche latam na liniach trans-pacyficznych (USA - Korea/Japonia) i musze
          powiedziec ze nic sie nie umywa do Cathay Pacific (Hong Kong) i Asiana
          (Korea). Nalezalo by zyczyc sobie aby LOT osiagnal taki poziom...nie to
          niemozliwe, polskie stewardessy musialy by zmienic swoja mentalnosc na taka
          jaka maja kobiety dalekiego wschodu.
      • Gość: Fizyk Re: Nie pomagac - niech LOT nie lata. Wole latac Lufthansa lub BA !!! IP: *.tsl.uu.se 24.09.01, 14:01
        Widac malo latales. Jedzenie w BA lepsze niz w LOT-cie?
        Wolne zarty!!!
      • Gość: pawski7 Re: Nie pomagac - niech LOT nie lata. Wole latac Lufthansa lub BA !!! IP: 193.227.223.* 24.09.01, 15:15
        Zdawalo mi sie ze linie lotnicze sa przewoznikiem. A wiekszosc skarzy sie na
        catering. Jesli chcesz sie najesc to idz do restauracji, a nie do linii lotniczej.
        Poza tym nie chodzi tu przeciez o to, zeby rzad dal LOTowi pieniadze - chodzi o
        gwarancje. W obecnej sytuacji na swiecie wszystkie rzady - amerykanski i
        wiekszosc eurpoejskich - udzielily swoim liniom lotniczym gwarancji. Polski rzad
        oczywiscie nie - zastanawia sie co z tym fantem zrobic.
        I jeszcze jedno - kiedy wreszcie nauczymy sie myslec, ze to co dobre dla polskiej
        firmy, to dobre dla kraju?
        Co do obslugi, zgadzam sie ze zdarzaja sie niemile stwardessy czy obsluga
        naziemna, ale tak jest we wszystkich liniach lotniczych. I nikt mi nie wmowi ze
        panienki w BA sa bardziej uprzejme od naszych.

        Gość portalu: Z napisał(a):

        > W poprzednich postach pisano o zalosnej obsludze. Dodam jeszcze najgorszy
        > catering z jakim mialem do czynienia na pokladzie samolotow.

      • Gość: XYZ Re: Nie pomagac - niech LOT nie lata. Wole latac Lufthansa lub BA !!! IP: *.hewitt.com 24.09.01, 20:06
        Drogi Z - ile razy leciales samolotem?

        Owszem na europejskich liniach mozesz latac LH czy BA, nawet AF (a od ich
        serwisu i z PMS'owanych stewardes trudno o gorsze), lecz nikt mi nie wmowi, ze
        na trasach trans-atlantyckich, wygodniej jest przesiasc sie we Frankfurcie czy
        Londynie, w przypadku tego drugiego jechac autobusem z terminalu na terminal.
        Do tego Boeing 757 WAW-LHR ma jeszcze wzgledna odleglosc miedzy fotelami,
        Boeing 747 czy 777 LHR-JFK czy LHR-ORD jest duzo ciasniejszy od owego 757, nie
        mowiac tu o LOT-owskich 767 ...

        Poza tym, ludzie, tu nie chodzi o krytyke serwisu i jedzenia, tylko o wsparcie
        gwarancyjne dla firmy w krytycznej sytuacji.

        XYZ
    • Gość: Ina Re: Czy i jak pomagać LOT-owi? IP: *.*.*.* 24.09.01, 09:53
      Podzielam niezadowolenie z LOT-u kazdego z gosci portalu. LOT jest instytucja
      ktora powinna przestac istniec albo sie przestawic. Caly personel, na ziemi i w
      powietrzu powinien wreszcie zrozumiec ze nie my (pasazerowie) dla nich tylko
      oni sa do naszych uslug! Czy trzeba im przypominac ze sa jednostka uslugowa?
    • Gość: Ina Niech leca gdzie pieprz rosnie i nie wracaja! IP: *.*.*.* 24.09.01, 09:55
    • Gość: Waldi Re: Czy i jak pomagać LOT-owi? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.01, 10:41
      Absolutnie nie, niech LOt poczuje jak jest bydz w sytuacji pod ścianą.
      Zreszta od lat taką polityke wobec portów regionalnych prowadził zarówno LOT i
      PPL.
      teraz w końcu przyszedł czas na to by i oni poczuli sytuacje w której sztucznie
      blokuje się połaczenia i wprowadza sie połaczenia n ie majace zadnego
      obłożenia , w przypadku portów regionalnych.
      Zawsze tylko było Warszawa i Kraków, porty regionalne musiały sobie radzić sami
      więc zobaczymy szanoiwne towarzystwo lotnicze o nazwie "LOT" jak wam to wyjdzie
      na zdrowie.
      • Gość: nielatac Re: Czy i jak pomagać LOT-owi? IP: *.centertel.pl 24.09.01, 12:28
        W zadnym wypadku. W sumie powinni stracic na polaczeniach transatlatyckich a
        tam latali tylko w dwa (trzy) miejsca - NY, Chicago, Edmonton. Wiec duzo nie
        straca. To nie KLM, ze ma 150 samolotow B747 do obslugi poza europe. LOT ma
        kiepska obsluge (takze na czarterach) ale to inna historia -> wtedy zapraszam
        na priv -> gmx168@poczta.fm).
        Po wejsciu Szwajcarow - jakosc obslugi spadla na psy.
        Zobaczcie nigdy ale to nigdy gdy wracalem do kraju LOTem to ladowalem w
        szczerym polu a nie przy rekawie.

        Wole KLM i Luftwaffe(hansa) i tego nie zmienie.
        Ostatnio lecialem do Montrealu za 350 USD z przesiadka w Amsterdamie. Lot
        chciał za lot do Edmonoton z którego musiałbym wziąć AirCanada jakieś 3 razy
        tyle.

        Niech nie lataja lachy nie robia.

        gm

        • Gość: Anna Re: Czy i jak pomagać LOT-owi? IP: 172.25.126.* / *.121.135.226.host.de.colt.net 24.09.01, 13:49
          Mam za soba (jak rowniez przed soba) wiele lotow z roznymi liniami lotniczymi. Lufthansa, Swissair,
          AirFrance, Austrian, Lauda, KLM, Delta, Sabena, Finnair, Ansett, Air New Zealand no i oczywiscie LOT.
          Nie zgodze sie w zadnym wypadku, ze serwis LOTu jes gorszy od wyzej wymienionych linii lotniczych.
          Jedzenie, a raczej kanapki (z serem lub szynka) w Lufthansa na trasach europejskich, to samo
          KLM (takie trojkatne cos przekladane masa o niewiadomym pochodzeniu).
          Swissair podaje kawe i herbate w papierowych kubkach, co powoduje "niepowtarzalny" smak.
          Na trasach dluzszych takich jak do USA (ekonomiczna) jedzenie w Lufthansie jest ponizej
          jakiejkolwiek krytyki, nastepnym razem zabiore kanapki. W business do Tokio bylo jako tako..
          Delta brr personel to stare baby znudzone zyciem.
          Moim zdaniem najlepsze linie to Lauda Air, a zaraz potem Lot.
          Moge zauwazyc zmeczone twarze obslugi w Locie na wieczornych lotach, nie dziwie sie oni lataja
          znacznie wiecej niz inni. I wybacze im jesli nie beda do mnie usmiechac.
          Nie musze wypic "pol litra" na trasie Wieden Warszawa, sok pomaranczowy i herbata wystarcza.
          Widzialam nie raz pijanych pasazerow (ktorych nie powinno sie wpuszczac na poklad) wolajacych
          personel co 5 min, przepraszam ale ja rowniez nie bylabym mila dla kogos takiego.
          Jesli bilety sa take drogie to dlaczego w Locie ponad pol samolotu to business class, podczas gdy
          inne linie maja zazwyczaj 3-4 rzedy.
          Firmy ubezpieczeniowe traktuja obecna sytuacje jako "stan wojny" i kazde linie lotnicze musza
          renegocjowac . Nie stac wiekszosci linii na nowe warunki, wiec rzady krajow pomagaja. Dlacego wiec
          Polski rzad ma sie od tego odciac.
          No i nie porownujmy floty Lufthansy czy KLM z lotowska.
        • Gość: Michał Re: Czy i jak pomagać LOT-owi? IP: 217.11.133.* 24.09.01, 13:50
          Pracuję w biurze podróży. Od 2 lat mamy chartery z LOT-u. Każą sobie płacić za
          wszystko, nie dają ( i nie sprzedają! nowych stanowisk do obsługi klientów na
          terenie hali odlotów; Pan d/s hali wyraził się, żując przy tym śniadanie,
          możecie sobie odprawić przy filarze; to właśnie robimy, narażając się na śmiech
          klientów) Pewnego razu nie wpuszczono naszych pasażerów do zapłaconego charteru!
          Podejrzewamy, że sprzedano te miejsca. Tylko dzięki AlItalii Klienci odlecieli
          tego samego dnia. Ponadto okazuje się ,że LOT lata nielegalnie do Palermo, nie
          załatwili pozwoleń międzynarodowych itd. itp. Nie wchodzą w jakiekolwiek
          negocjacje, nie podoba się to won.
          • Gość: Anna Re: Czy i jak pomagać LOT-owi? IP: 172.25.126.* / *.121.135.227.host.de.colt.net 24.09.01, 14:01
            Skoro lataja nielegalnie to jak im sie udaje wyladowac, przeciez co roku negocjuje sie tzw timeslots
            na lotniskach? A moze pasazerowie musza wyskakiwac w locie. Mozesz rozwinac watek, jak mozliwe
            jest nielegalne korzystanie z przestrzeni powietrznej?
          • Gość: Staszek Zapewnic gwarancje LOT-owi ... IP: *.ce.mediaone.net 24.09.01, 14:03
            Pytanie jest czy rzad powinien wesprzec LOT i dac gwarancje, ktorej odmowily
            firmy ubezpieczeniowe, zreszta nie tylko LOT-owi lecz w gruncie rzeczy
            wszystkim liniom lotniczym. Moim zdaniem odpowiedz jest bezdyskusyjna - TAK.
            Jest to sprawa prestizowa panstwa. Inne rzady takie gwarancje juz daly. Inaczej
            z poniedzialku na wtorek samoloty przestana latac ...

            A pro pos cen i serwisu. Moje doswiadczenia w lataniu skupiaja sie na lotach
            transatlantyckich i tranpacyfik, oraz wewnatrz ponocnej Ameryki. Prosze mi
            wierzyc, ze LOT jest tutaj bardzo konkurencyjny. Wielokrotnie latalem business
            class w United czy American do innych stolic europejskich i uwazam, ze LOT jest
            duzo lepszy i o wiele wiele tanszy. Nie znam innej business class gdzie mozna
            przeleciec Chicago -> Warszawa -> Chicago za $2,600 (lub przy 24 godzinnych
            upgrade's) za $1,500. Podobny bilet w liniach zachodnich kosztuje $5,000+. Do
            tego w martwych sezonach bilety po $350-450 przez Atlantyk sa bardzo
            konkurencujne. Jest to jedyna linia oferujaca polaczenia ze Stanow non-stop,
            bez potrzeby przesiadki w Londynie czy Frankfurcie i straty 3 godzin.

            Owszem flota Boeing 767 z poczatku lat 90-tych nie rowna sie nowoczesnym Boeing-
            om 777 czy Airbusowi A340 - lecz siedzenie z masazem i systemem audio-video nie
            zawsze jest tak bardzo potrzebne, gdy w czasie nocnego lotu najlepiej jest
            spac.
          • Gość: MarcinK Re: Czy i jak pomagać LOT-owi? IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 24.09.01, 14:10
            Witam

            Tylko kilka przykladow: chce leciec z Porto do Polski, i z powrotem ceny w kolejnosci od najtanszych
            do najdrozszych: Air Inter Europe/Air France, KLM, BA,..., LOT

            Obsluga linii krajowych: np na dzien dzisiejszy do Lodzi od poczatku wrzesnia anulowano ponad 35%
            rejsow. Ceny rejsow krajowych poza promocjami to jest kosmos. Zewieszenie rejsow z
            miedzyladowaniem bo to kloci sie z idea warszawskiego huba na Okeciu - lecac z Lodzi
            do Szczecina jeszcze w 1999r wsiadalem w samolot na lodzkim lotnisku i wysiadalem w Szczecinie,
            chetnych bylo duzo. Samolot lecial z Wa-wy do Lodzi, tu miedzyladowal i lecial dalej do Szczecina.
            A teraz aby poleciec z Lodzi do Szczecina musze poleciec z Lodzi do Wa-wy, w Wa-wie wsiasc
            do samolotu do Szczecina, ktory ... leci do Szczecina nad Lodzia, bo tak ida korytarze lotnicze w Polsce.
            I ja mam z podaktow pomagac firmie, ktora jest droga, niesolidna, ma gdzies pasazerow i nie liczy sie
            z kosztami? A niby czemu?

            Pozdrawiam, MarcinK
          • Gość: zzz Re: Czy i jak pomagać LOT-owi? IP: 193.227.223.* 26.09.01, 18:01
            czlowieku!!! co ty opowiadasz, hala odlotow jest zarzadzana przez PPL, a nie
            przez LOT / LOT nie jest wlascicielem portu lotniczego, a o miejscu odprawy
            decyduje PPL , a zujacy kanapke pan nie jest pracownikem LOTu / jesli chodzi o
            rejsy do PALERMO - nie ma mozliwosci zeby jakikolwiek samolot - czy to LOTu czy
            innej firmy - latal nielegalnie. Po Twoich wypowiedziach widac, ze jestes bbbb
            mlodym pracownikiem biura podrozy i ze nie masz zielonego pojecia o pracy.
        • Gość: HackFinn Re: Czy i jak pomagać LOT-owi? IP: 192.168.1.* / 217.97.190.* 24.09.01, 13:59
          Nie pomagac!!!
          Lot ma najbardziej nieuprzejmy personel pokladowy,na jaki do tej pory sie
          natknalem (a latam ok 15-20 razy w roku), sa oczywiscie chlubne wyjatki,
          glownie wsrod mlodszych stewardess (te starsze maja mentalnosc sprzedawczyni w
          Peweksie, i sa swiecie przekonane o swojej wyzszosci nad pasazerami).
          Moim zdaniem bardzo uprzejma obsluge pokladowa ma Swissair i Lufthansa. W tych
          liniach rozumieja ze obsluga jest dla pasazera.
          Co do jakosci jedzenia , to ulegla ona ostatnio znacznemu pogorszeniu, cieply
          posilek na trasie europejskiej to w Locie prawdziwa adkosc (kiedys to byla
          prawie regula).
          O polityce wobec portow regionalnych, mozna mowic albo zle albo wcale.Na
          liniach krajowych opoznienia, anulacje rejsow czy ciagle zmiany rozkladu to
          codzienna rzeczywistosc.Na ten temat polecam watek PLL Lot na forum Gazety w
          Lodzi.
          Lot przy sprawnym zarzadzaniu powinien miec znaczace tansze bilety niz linie
          zachodnie, przeciez pensje sa znaczaco nizsze niz w UE. Ceny biletow Lotu do
          USA pozostawie bez komentarza.
          Moze gdy PLl Lot zajrzy w oczy widmo bankructwa, ktos rozsadny (tacy tez tam
          pewnie pracuja) wezmie sie za naprawe tej chorej sytuacji.
          Pozdrowienia HackFinn
          ps. moze ktos z PLL Lot odpowie na zarzuty z tego watku forum GW
    • Gość: zbigniew Re: Czy i jak pomagać LOT-owi? IP: 158.173.31.* 24.09.01, 14:11
      mam wrazenie ze nikt z szanownych forumowcow nie zrozumial o jaka pomoc
      chodzi.nie chodzi o to zeby rzad wplacil pieniadze na bierzaca dzialalnosc.
      chodzi o to zeby zagwarantowal ew. wyplaty odszkodowan w przypadku katastrofy.
      w razie ew. wypadku LOT zbankrutowalby poniewaz wysokosc ew. odszkodowan bylaby
      wyzsza niz wartosc Lotu. Na calym swecie rzady panstw pomagaja liniom chociaz
      ich akcjonariat jest prywatny, a nie panstwowy (jak w Locie). Inna sprawa ze
      rzady tych panstw nie maja problemow z dziura w budzecie i chronicznym brakiem
      kasy na wszystko... good luck!
    • Gość: Fizyk Mlodzi, gniewni, zakompleksieni? IP: *.tsl.uu.se 24.09.01, 14:11
      To zadziwiajace jak moga sie roznic odczucia dotyczace
      jakosci obslugi przez linie lotnicze. LOT byl zawsze
      OK. Ceny - w normie. Lufthansa jest lepsza, ale
      drozsza. Poza tym wiekszosc ludzi od narzekania na LOT
      i "jak sie ni epodoba, to won" jakby nie lapala
      kontekstu. Wskutek spodziewanej podwyzki cen
      ubezpieczen, oplat lotniskowych, kosztow
      przeszkolenia personelu i podniesienia standartu
      bezpieczenstwa oraz
      spadku chetnych na przeloty, wszystkie linie na swiecie
      poniosly straty.
      W USA i EU rzady pomagaja bez mrugniecia okiem, bo jest
      powazny, niezawiniony kryzys.

      A u nas ciagle ten zasciankowy, neoficki liberalizm.
      Pomagac, o tyle, o ile nadzwyczajna sytuacja
      przyniosla duze, niespodziewane straty.
      • Gość: HackFinn Klasa ekonomiczna. IP: 192.168.1.* / 217.97.190.* 24.09.01, 14:21
        Latam niemal wylacznie klasa ekonomiczna, byc moze serwis w klasie business
        jest dobry (choc na przyklad warunki podrozowania w klasie Business do USA nie
        sa chyba takie rewelacyjne w porownaniu z innymi liniami). W klasie
        ekonomicznej lot jest na pewno ponizej przecietnej. Zgadzam sie natomiast z
        opiniami o bardzo dobrej obsludze w Lauda Air.
        HackFinn
      • Gość: paw Re: Mlodzi, gniewni, zakompleksieni? IP: 193.227.223.* 24.09.01, 14:33
        Po pierwsze to nie chodzi o żadne pieniadze ale o gwarancje na wypadek gdyby
        coś wydarzyło. LOT nie dostał od 1991 żadnych pieniędzy, żadnej dotacji a
        wymienił cała flotę. A państwa europejskie dotują linie non stop w mniej lub
        bardziej jawny sposób. Np. w Niemczech państwo prowadzi szkołe dla pilotów
        którzy później pracują na Lufthansie. A wiecie Ile kosztuje takie szkolenie dla
        1 pilota - tylko 50 tys. dolarów. Policzcie sobie liczbę pilotów w Lufthansie i
        zobaczcie jaką dostają dotacje.
    • Gość: BW Re: Czy i jak pomagać LOT-owi? IP: *.aircanada.ca 24.09.01, 14:28
      Towarzystwa ubezpieczeniowe odmawiaja pokrycia ubezpieczen samolotow oraz
      odpowiedzialnosci prawnej przewoznika za szkody wynikajace z dzialan wojennych
      lub aktow terroru na sumy wieksze niz USD 50 mln (nowy samolot pasazerski
      kosztuje USD50-USD150 mln). W normalnych warunkach kazdy rejs ubezpieczony jest
      na sume do USD 2 miliardow. Wspolnota Europejska, USA oraz inne rzady zapewnily
      iz przyjma odpowiedzialnosc i udziela gwarancji obejmujacych odpowiedzialnosci
      przewoznika. Kazda linia ktoraby takiej gwarancji nie otrzymala od jutra nie
      moze operowac. Odnosnie niektorych z pogladow wyrazonych powyzej, musze
      stwierdzic iz jestem pod glebokim wrazeniem czego PLL dokonaly w przeciagu
      ostatniej dekady, przeksztalcajac najlepsza linie bloku wschodniego, w jedna z
      najlepszych linii klasy swiatowej (w b.r. lecialem 5 razy na trasach
      transtlantyckich m.in. Continental, Air Canada Lufthansa jak rowniez odbylem ok
      8 rejsow wewnatrz Europy). Zgadzam sie iz pewne aspekty obslugi mozna jeszcze
      doszlifowac, jednak catering LOTu nie ustepuje n.p. business klasie Cathay
      Pacific czy tez Singapore (o liniach pln amerykanskich nawet nie wspominam,
      przedwczoraj podczas rejsu trwajacego 2 godz 15min trasa Atlanta Toronto w
      kabinie business zaserwowano baton czekoladowy). Biorac pod uwage iz cena
      biletu n.p. Lufthansy na trasie Chicago Warszawa wynosi USD 4800.00 natomiast
      LOTu USD 2600.00 jestem w stanie strawic fakt iz film pokazywany na pokladzie
      polskiego samolotu moze nie jest z kategorii "new release". Chce rowniez
      zwrocic uwage jak blyskawicznie LOT podjal decyzje o zawroceniu rejsow do
      Polski 11-go IX. Na lotniskach kanadyjskich tego dnia wyladowalo 250 samolotow
      z 50-ciu linii czesto w nieco egzotycznych miejscach jak Goose Bay czy Gander.
      Wiekszosc z 40 tysiecy tych pasazerow przez nastepne pare dni spalo na
      podlogach lokalnych sal gimnastycznych, czego pasazerowie polscy nie musieli
      doswiadczyc. Rowniez trudno nie zauwazyc iz w ub.roku Polskie Linie byly
      jedynymi liniami grupy Swissair ktore zamknely rok z saldem dodatnim ....
      • Gość: HackFinn Kontakty z klientami. IP: 192.168.1.* / 217.97.190.* 24.09.01, 14:47
        Jesli chcecie przekonac sie o tym jaka wage lot przywiazuje do opini klientow,
        wyslijcie im jakas sugestie badz komentarz, tylko nie liczcie na to ,ze wysla
        wam chocby odpowiedz z automatu. Pewnie kasuja przed przeczytaniem.
        HackFinn
      • Gość: Stary Re: Czy i jak pomagać LOT-owi? IP: *.clover.com.au 24.09.01, 14:50
        No dobra, ale kto konkretnie ma pomagac i z czego? W warunkach zblizajacej sie
        wojny i zagrozenia nowymi atakami terrorystycznymi wymagana gwarancja
        ubezpieczeniowa (a wlasciwie reasekuracyjna) wynosi juz nie 2 miliardy, tylko 5
        miliardow dolarow. Czy skarb panstwa RP jest w ogole w razie czego wyplacalny
        na 5 miliardow dolarow w jednym kawalku? Gwarancja od niewyplacalnego gwaranta
        jest oczywiscie bezwartosciowa.

        Poza tym, kto mialby szybko podjac taka decyzje? Termin jest 23.59 w
        poniedzialek 24 wrzesnia, tymczasem w Polsce rzad Buzka juz upadl, a Rada
        Delegatow Robotniczych i Zolnierskich tow. Millera jeszcze sie nie
        ukonstytuowala. To kto ma zagwarantowac te 5 000 000 000 dolarow, Lepper? A jak
        gwarancji nie bedzie, to LOT bedzie musial ciupasem oddac Boeingi trzymane w
        leasingu, bo taka jest standardowa klauzula w kontrakcie, ze nie moga latac z
        ubezpieczeniem ponizej wartosci. Poza tym, zadne lotnisko nie przyjmie
        samolotow linii majacej za malo ubezpieczenia od odpowiedzialnosci cywilnej.

        • Gość: Anna Re: Czy i jak pomagać LOT-owi? IP: 172.25.126.* / *.121.135.226.host.de.colt.net 24.09.01, 15:00
          Wobec od jutra Lot przestanie latac. Nie moze bowiem pozwolic sobie na ryzyko.
          Radzi Pan wiec wyrzucic moj bilet do kosza, czy tez w tej sytuacji LOT odda pieniadze??
          Obawiam sie, ze nie odda. Nie mam innego bezposredniego polaczenia z Warszawa, tylko LOTem,
          poza tym nie chce latac na okolo i tracic czasu na przesiadki.
        • Gość: zbigniew Re: Czy i jak pomagać LOT-owi? IP: 158.173.31.* 24.09.01, 15:04
          jedyne wyjscie to zeby Lepper z kolezkami zablokowal lotniska. Wyjdzie taniej
          niz 5mld dolarow bo ci goscie zrobia to skutecznie i za darmo!
          potem zablokuja np. dzial personalny Daewoo - zeby nie wyplynely z niego
          zwolnienia dla pracownikow, gielde - zeby ceny akcji nie spadaly, media - zeby
          nie docieraly do nas zle informacje z Globalnej Wioski.
      • Gość: Albert Podzielić i nie pomagać LOT-owi! Nie warto! IP: *.toya.net.pl 24.09.01, 14:51
        Lot należy do tych firm, których nigdy mi nie będzie żal, jak znikną z
        powierzchni ziemi (jak TP SA, PKP i inne). Jako obywatel państwa polskiego
        czuję sie do wielu lat dyskryminowany przez tą firmę, ponieważ moja podróż
        samolotem musi praktycznie zawsze rozpocząć się lub zahaczyć o lotnisko Okęcie.
        Inne polskie miasta są w większości zadane na chorą koncepcję komunikacji z
        przesiadkami w Warszawie. Zamiast koncepcja służyć pasażerom, to pasażerowie są
        ofiarami chorej koncepcji. Należy pamiętać, że w Warszawie mieszka jedynie 1.6
        mln. ludzi, a 36.4 mln mieszka poza nią. Drugie polskie miasto Łódź ma 0.8 mln
        i do chwili obecnej nie ma międzynarodowej komunikacji lotniczej, bo rząd
        chroniąc LOT nie chce wydać zezwolenia zagranicznym przewoźnikom. Pytam się w
        imię czego? LOT zaserwował nam natomiast kompletnie nieprofesjonalnie
        prowadzoną linię lotniczą Warszawa - Łódź i jedynie, co mu się udało to
        skutecznie odstraszyć pasażerów (godzinne opóźnienia, ciągłe anulacje rejsów,
        brak promocji). Na przykładzie tej linii studenci ekonomii mogliby się nauczyć,
        co zrobić, żeby skutecznie odstraszyc klienta. Ja z utęsknieniem
        oczekuję "wolnego nieba", a firmie LOT życzę rychłego bankructwa (co nie będzie
        trudne). Utrzymywanie LOT przy życiu może służyć jedynie mieszkańcom Warszawy.
        Korzystając z rejsu charterowego linii White Eagle Niemczyckiego też
        przekonałem się, że jakość obsługi jest o niebo lepsza niż LOcie (posiłki
        również).
        • Gość: Anna Re: Podzielić i nie pomagać LOT-owi! Nie warto! IP: 172.25.126.* / *.121.135.227.host.de.colt.net 24.09.01, 15:12
          Przykladowo Wroclaw posiada polaczenia miedzynarodowe. Moze ladowac tam SAS, Austrian,
          Lufthansa. Wroclawski port lotniczy musial zostac przebudowany. Posiada teraz hale odlotow
          krajowych i zagranicznych(strefe bezclowa). Kosztowalo to wiele pieniedzy. Wroclawskie lotnisko
          posiada tylko jeden pas strartowy, a wiec przyjecie wiekszego ruchu nie wchodzi w gre (rowniez
          wieksze samoloty nie moga tam ladowac, pas jest zbyt krotki). Aby wybudowac nowy pas trzeba
          ogromnej sumy pieniedzy, zgody mieszkancow itp. Nie sadze, ze brak pozwolenia to jedyny problem
          Lodzi.
          Gdansk przeciez rowniez posiada loty miedzynarodowe (nie Lotowskie). Czy jakiekolwiek linie lotnicze
          staraly sie o lot do Lodzi i im odmowiono, nie sadze. Poza tym Lodz jest stosunkowo blisko Warszawy
          i mysle, ze jest to glowny problem jak rowniez problem przystosowania portu lotniczego do
          przyjmowania lotow miedzynarodowych.
          • Gość: MarcinK Re: Podzielić i nie pomagać LOT-owi! Nie warto! IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 24.09.01, 15:15
            Nie sadzcie, a nie bedziecie sadzeni.

            Owszem Eurowings staraly sie o rejsy do Lodzi i odmowiono im ze wzgledu na ochrone
            narodowego przewoznika. Tak rzeklo MTiGM.

            Pzdr, MarcinK
            • Gość: Anna Re: Podzielić i nie pomagać LOT-owi! Nie warto! IP: 172.25.126.* / *.121.135.227.host.de.colt.net 24.09.01, 15:19
              No wiec dlaczego we Wroclawiu nie odmowiono? Moze macie w Lodzi korupcje?
              • Gość: MarcinK Re: Podzielić i nie pomagać LOT-owi! Nie warto! IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 24.09.01, 15:41
                Witam

                Moze w Lodzi mamy za blisko do Wa-wy? Nie pytaj mnie czemu tak albo inaczej
                zadecydowal urzedas. Nie wiem i nawet nie usiluje tego zrozumiec. Fakt jest
                taki, ze chroni sie LOT kosztem mieszkancow Lodzi, a to nie fair.

                Pzdr, MarcinK
                • Gość: Anna Re: Podzielić i nie pomagać LOT-owi! Nie warto! IP: 172.25.126.* / *.121.135.226.host.de.colt.net 24.09.01, 15:49
                  No wlasnie Graz tez ma za blisko do Wiednia (200km), nie ma tam lotow miedzynarodowych, ale nikt
                  sie nie skarzy, ze musi latac przez Wieden. Natomiast Linz posiada polaczenia miedzynarodowe
                  (oczywiscie nieliczne), wiec o co tu chodzi.
                  • Gość: MarcinK Re: Podzielić i nie pomagać LOT-owi! Nie warto! IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 24.09.01, 15:52
                    A ile jest dziennie rejsow Graz Wieden i ile kosztuja?

                    Pzdr, MarcinK

                    A ile mieszkancow liczy Graz?

                    MK
                    • Gość: Anna Re: Podzielić i nie pomagać LOT-owi! Nie warto! IP: 172.25.126.* / *.121.135.226.host.de.colt.net 24.09.01, 16:08
                      Mimo iz przecietny mieszkaniec Graz zarabia wiecej niz Lodzianin i jest to oczywiscie mala miescina,
                      to i tak Austryjak pojedzie do Wiednia samochodem lub pociagiem, jesli nawet musi wyjechac o 5
                      rano.
                      Nie wiem ile kosztuje, z Graz do Wiednia, wiem natomiast, ze za lot laczony musza doplacic
                      1000-1500ATS do normalnego biletu. Zakladam wiec, ze polaczenie GRA-VIE kosztuje ponad
                      2000ATS (1ATS = 0.28PLZ)
        • Gość: Cymr Re: Podzielić i nie pomagać LOT-owi! Nie warto! IP: 195.205.144.* 24.09.01, 16:20
          A czy w Swych peanach na czesc White Eagle Aviation pana Niemczyckiego
          zastanawiales sie ile ten samolot ma lat i ile przelatanych godzin ???
          Gdybys wiedzial, to nawet super kuchnia nie zachecila by Cie do wejscia na
          poklad.
          Pozdrawiam
          • Gość: MarcinK Re: Podzielić i nie pomagać LOT-owi! Nie warto! IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 24.09.01, 16:30
            Czy sugerujesz, ze te samoloty nie spelniaja polskich norm bezpieczenstwa? Jesli tak to
            nie na grupe tylko do prokuratury, a jesli nie to to co robisz jest tylko pomowieniem.

            Pzdr, MarcinK
            • Gość: Anna Re: Podzielić i nie pomagać LOT-owi! Nie warto! IP: 172.25.126.* / *.121.135.226.host.de.colt.net 24.09.01, 16:49
              Sorry kolego ale LOT ma jedna z najmlodszych flot na swiecie (pamietasz chyba, ze
              calkiem niedawno latalismy radzieckimi maszynami).
              Przestan rozsiewac plotki.
              • Gość: MarcinK Re: Podzielić i nie pomagać LOT-owi! Nie warto! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.01, 20:57
                A czy Ty czytasz to co ktos pisze zanim odpowiesz? Czy moze masz niezaleznie od postu
                pisac "LOT jest cacy...LOT jest cacy". To jakas twoja mantra?

                Odpowiadalem bowiem na watek dotyczacy linii White Eagle (jesli wiesz o czym mowa) i
                nic nie pisalem o LOTcie. Ktos sugerowal, ze samoloty WE moga byc niebezpieczne, a
                ja mu na to odpowiadalem. Czy w tej Austrii to juz polskiego zapomnialas?

                A co do samolotow LOT to coz, sadzac po ilosci awarii ATRow to na liniach krajowych chyba
                tak swietnie nie jest.

                A na razie Miller w TVP Lodz oswiadczyl iz teraz nowy rzad odblokuje utworzenie miedzynarodowego
                lotniska w Lodzi. I to jest dla mnie pierwszy duzy + Millera. Choc dla jasnosci dodam, za sam
                glosowalem na UPR, a nie SLD.

                Pzdr, MarcinK
    • Gość: BW Re: Czy i jak pomagać LOT-owi? IP: *.aircanada.ca 24.09.01, 15:00
      Aby wyjasnic najprosciej zasady dzialania hubu lotniczego zacytuje powiedzenie
      amerykanskie: "Po smierci idzie sie do nieba lub do piekla, w obydwu
      przypadkach trzeba dokonac przesiadki w Atlancie..."
      • Gość: HackFinn Do BW IP: 192.168.1.* / 217.97.190.* 24.09.01, 15:04
        Brawo za swietna anegdotke o HUBie.
        Pozdrowienia HackFinn:)
    • Gość: TomekMX LOT - sprzedac, sprzedac... zanim jest cos jeszcze wart. IP: 148.230.71.* 24.09.01, 15:03
      Szanowni Panstwo,

      Moim zdaniem, LOT powinno sie sprzedac zanim straci zupelnie swoja wartosc!!!!

      Prosze Panstwa, lecialem tylko kilka razy lotem i bez watpienia serwis jaki ma
      LOT jest BEZNADZIEJNY, w porównaniu z KLM, BA, Lufthansa, i nic juz nie mówic o
      AA czy SwissAir. Jest mi przykro, ze musze to mówic jako Polak, ale taka jest
      prawda.

      Byc moze w rejsach krótkich (europejskich) byc moze nie jest jeszcze tak zle,
      ale w tych dlaszych (za ocean)... pozal sie Boze... wstyd mówic, ze LOT to
      Polish Airlines...

      Nie chodzi juz tylko o to czy LOT w swoich samolotach ma ekrany w fotelach dla
      kazdego pasazera z 10 kanalami do wyboru (nawet w economy), nie chodzi o te
      rzeczy... Nawet nie bede juz wspominal zagubionych bagazy... szkoda gadania...

      Chodzi mi o zwylka uprzejmosc zalogi, pomoc naziemna... Byc moze Lot od czasu
      do czasu powinien wyslac sowje Panie w innych liniach lotniczych aby nauczyly
      sie dbac o pasazerów....

      Wydaje mi sie, ze tak jak teraz dziala LOT, brakuje tylko kilku lat aby
      zupelnie zbankrutowal. Tego rodzaju pomoc pomoze jak "umarlemu kadzidlo".

      Byc moze ten moment (depresja lini lotniczych) nie jest dobry by sprzedac LOT,
      ale z cala pewnoscia radze o tym powaznie juz myslec.

      Tomek Nowinski
      (tnowinsk@unimayab.edu.mx)
      • Gość: HackFinn Do max a IP: 192.168.1.* / 217.97.190.* 24.09.01, 15:08
        Piszesz ze samolty to nie latajace restauracje. Jesli Lot bedzie mial ceny
        biletow na poziomie EasyJet, to slowem nie wspomne o serwisie pokladowym.
        Normalnie dostaje sie to za co sie placi, w locie niekoniecznie.
        Pozdrowienia HackFinn
      • Gość: Anna Re: LOT - sprzedac, sprzedac... zanim jest cos jeszcze wart. IP: 172.25.126.* / *.121.135.227.host.de.colt.net 24.09.01, 15:18
        I uwaza Pan, ze "trojkaty" KLMu sa lepsze od jedzonka w Locie. Wolne zarty, wniosuje ze nie lata Pan
        zbyt wiele.
        Herbatka czy kawka z papieru w Swissair jest tez wedlug Pana lepsza?
        • Gość: MarcinK Re: LOT - sprzedac, sprzedac... zanim jest cos jeszcze wart. IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 24.09.01, 15:42
          Samolot sluzy do latania, a do jedzenia sa restauracje. Przynajmniej w Polsce.

          Pzdr, MarcinK
          • Gość: Anna Re: LOT - sprzedac, sprzedac... zanim jest cos jeszcze wart. IP: 172.25.126.* / *.121.135.226.host.de.colt.net 24.09.01, 16:01
            Jesli latasz 2x w tygodniu to masz ochote napic sie dobrej herbatki, czy kawki i zjesc dobra
            kanapeczke. W ciagu ostatnich 2 lat przelatalam 200tys mil. Wiec mam prawo to oceny.
            Czy mozesz mi wyjasnic, co jest lepszego w KLM czy BA, jesli pominiemy temat serwisu w trakcie
            lotu?
            • Gość: MarcinK Re: LOT - sprzedac, sprzedac... zanim jest cos jeszcze wart. IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 24.09.01, 16:06
              W KLM przy locie z Porto jest nizsza cena, a tej cenie jest bardzo przywoity hotel. Roznica w cenie
              to okolo 700zl w jedna strone wiec za to moge zjesc po locie trwajacym okolo 4 godzin
              naprawde dobry obiad i jeszcze zostanie. No i koszt hotelu tez cos znaczy.

              Pzdr, MarcinK
              • Gość: Anna Re: LOT - sprzedac, sprzedac... zanim jest cos jeszcze wart. IP: 172.25.126.* / *.121.135.226.host.de.colt.net 24.09.01, 16:15
                Latasz rekreacyjnie tzn na wakacje? Piszesz o 700zl w jedna strone, kto kupuje bilet w jedna strone?
                Ciekawi mnie na jakiej podstawie hotel jest wliczony w cene biletu. Musisz spac w AMS, zeby rano
                poleciec do WAW?
                • Gość: MarcinK Re: LOT - sprzedac, sprzedac... zanim jest cos jeszcze wart. IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 24.09.01, 16:21
                  Pomylka, powinno byc - w dwie strony.

                  Niestety z Porto nie ma do Polski rejsow bez przesiadek. KLM byl najciekawszy w danym
                  terminie ale ze spaniem w AMS. Moglem leciec jeszcze Lufthansa ale wtedy w Wa-wie
                  bylbym pozno wieczorem i musialbym spac do rana na lotnisku na Okeciu bowiem po 22
                  nie bylo mozliwosci dostac sie z Wa-wy do drugiego miasta w Polsce, czyli Lodzi zadnym
                  srodkiem komunikacji publicznej.

                  Pzdr, MarcinK
                  • Gość: Anna Re: LOT - sprzedac, sprzedac... zanim jest cos jeszcze wart. IP: 172.25.126.* / *.121.135.226.host.de.colt.net 24.09.01, 16:30
                    A probowales szukac w Grupie Qualiflyer, najlepiej jest kupowac od linii lotniczych nie w biurach
                    podrozy. Oni maja rozne umowy z liniami i zbieraja za to kase, wiec czesto gesto kituja ludzi.
                    Zawsze szukam w internecie, owszem zabiera to troche czasu ale sie oplaca.
                    Do Porto dobre polaczenie moze byc przez Zurich lub Bruksele.
                    • Gość: MarcinK Re: LOT - sprzedac, sprzedac... zanim jest cos jeszcze wart. IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 24.09.01, 16:33
                      Szukalem, szukalem. Naprawde byl do wyboru tylko Air Inter Europe/Air France lub KLM.
                      Szczegolnie, ze wymogiem byl powrot do Porto (bo trasa byla Porto-Waw-Porto) w okreslonym
                      terminie i mozliwosc dotarcia Wa-wa-Lodz-Wa-wa tak aby nie nocowac na Okeciu.

                      Pzdr, MarcinK
                • Gość: HackFinn Re: LOT - sprzedac, sprzedac... zanim jest cos jeszcze wart. IP: 192.168.1.* / 217.97.190.* 24.09.01, 16:25
                  Ciesz sie ze latajac lotem nie mialas problemow, ja mialem kiedys lecac z
                  londynu do wawy rejs mial miec miedzyladowanie w krakowie ale byla mgla i
                  wyladowal w katowicach po czym stalismy tam nie wiedziec czemu 4 godz. znajoni
                  czekali na mnie w warszawie ale po 21 onformacja lotu na okeciu jest zamknieta
                  wiec nic o tym locie nie wiedzieli (troche sie nipokoili) przez te 4 godziny
                  w katowicach nie dali nawet nic do picia i nie udzielali zafnych informacji!
                  Dla porownania lecialem z paryza do dortmundu rejs opoznil sie o 2.5 godziny,
                  dostalem voucher na obiad i bez przerwy przepraszano pasazerow po czym
                  zaplacili mi za taxi do hotelu w dortmundzie, lecialem Eurowings.
                  HackFinn
                  • Gość: Anna Re: LOT - sprzedac, sprzedac... zanim jest cos jeszcze wart. IP: 172.25.126.* / *.121.135.226.host.de.colt.net 24.09.01, 16:39
                    Moze patrze z innej perspektywy. Ze wzgledu na ilosc lotow posiadam srebrna karte miles&more i
                    travel club w qualiflyer. Wiec siedze sobie w business longue i czekam popijajac drinka.

                    Kiedys moj kolega spoznil sie na lot laczony (wina lezala po stronie LOTu i nie byly to warunki
                    atmosferyczne), nastepny lot krajowy mial za 4 godziny nie chcial czekac i LOT zaplacil mu taksowke.
                • Gość: TomekMX Re: LOT - sprzedac, sprzedac... zanim jest cos jeszcze wart. IP: 148.230.71.* 24.09.01, 19:21
                  Ja nic na ten temat nie wiem... ale w lotach bardzo dlugich, które kosztuja
                  normalnie ponad 1000 USD (np.: Mexico City - Warszawa - Mexico City 1130 USD)
                  czlowiek po 12 godzinach lotu i przy 7 godzinach zmiany czasu mysli tylko o
                  lózku w swoim domu...

                  Przynajmniej dla mnie... jak najszybciej do domu tym lepiej...
          • Gość: TomekMX Re: LOT - sprzedac, sprzedac... zanim jest cos jeszcze wart. IP: 148.230.71.* 24.09.01, 19:15
            Doskonale... zwlaszcza gdy lecisz Amsterdam - Mexico City (3, 4 razy do
            roku)... na te 12 godzin lotu nie zapomnij wziasc ze soba kanapkiz jajkiem...

            Tomek
        • Gość: HackFinn Do Anny. IP: 192.168.1.* / 217.97.190.* 24.09.01, 15:47
          Zapewniam Cie ze Port Lotniczy Wroclaw Strachowice jest w stanie obslozyc
          znacznie wiecej pasazerow niz obecnie,i z pewnoscia obslugiwalby gdyby nie
          polityka PLL Lot i PP Porty Lotnicze.
          Pozdrowienia HackFinn
          • Gość: Anna Re: Do Anny. IP: 172.25.126.* / *.121.135.226.host.de.colt.net 24.09.01, 15:57
            Czy wiesz ilu srednio lata pasazerow z Wroclawia do Wiednia z Austrian? Niewielu. Prawdopodobnie
            dlatego, ze godzina jest beznadziejna. Problem polega na tym, ze te wieksze lotniska sa zazwyczaj
            przeladowane i atrakcyjne godziny polaczen zarezerwowane sa dla atrakcyjniejszych portow
            docelowych. Wroclaw jest w stanie obsluzyc wiecej, ale timeslot na ladowanie jest wazny, no z
            przykroscia twierdze, ze Wroclaw, czy Lodz przegra z Londynem (w Wiedniu). Chodzi o koordynacje, a
            poza tym ten sam samolot obsluguje zazwyczaj kilka tras w ciagu dnia, dlatego rozklady praktycznie
            sie nie zmieniaja (jedna zmiana pociaga za soba zbyt wiele problemow).
          • Gość: HackFinn Re: Do Anny.O Grazu IP: 192.168.1.* / 217.97.190.* 24.09.01, 15:59
            Graz posiada 4 codzienne bezposrednie polaczenie z frankfurtem.o 6:30 10:00
            14:25 i 18:45.
            Pozdrowienia HackFinn
            • Gość: Anna Re: Do Anny.O Grazu IP: 172.25.126.* / *.121.135.226.host.de.colt.net 24.09.01, 16:03
              Lufthansa czy Austrian?
              • Gość: HackFinn Re: Do Anny.O Grazu IP: 192.168.1.* / 217.97.190.* 24.09.01, 16:05
                Code share obydwu.
                Pozdrowienia HackFinn
                • Gość: Anna Re: Do Anny.O Grazu IP: 172.25.126.* / *.121.135.226.host.de.colt.net 24.09.01, 16:10
                  No tak ale czyja maszyna? Bo jesli Austrian, to oni tez bronia swojego, loty z Wiednia do Warszawy
                  obsluguje LOT, ale mozesz kupic bilet jako Austrian.
                  • Gość: HackFinn Re: Do Anny.O Grazu IP: 192.168.1.* / 217.97.190.* 24.09.01, 16:14
                    Niech sobie bronia ale dzieki zasadzie otwartego nieba w UE lufthansa nie musi
                    zdobywac pozwolenia na loty do grazu. Jesli spelni odpowiednie warunki, to nikt
                    nie ma tu nic do gadania. W polsce zasada otwartego nieba ma zaczac obowiazywac
                    od 2004r (nietety).
                    Pozdrowienia HackFinn
                    • Gość: Anna Re: Do Anny.O Grazu IP: 172.25.126.* / *.121.135.226.host.de.colt.net 24.09.01, 16:20
                      Otoz musi wynegocjowac czas ladowania, jesli AUA zaproponuje 14 to nikt tym samolotem nie bedzie
                      latal. Jesli lufthansa chce wyladowac o 8 rano, czy o 8 wieczorem, a akurat czas ten jest zajety przez
                      AUA to Lufthansa tam nie poleci. Jedyne co moze zrobic to odkupic miejsca w samolocie AUA.
                      • Gość: MarcinK O godzinach LOTu w Lodzi IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 24.09.01, 16:22
                        Widzisz, a LOT sie dziwi, ze malo ludzi lata Waw-Lodz a samolot przylatuje do Lodzi
                        wlasnie o 14:05. I jest to jedyny rejs na dobe. I to ma byc przewoznik? To niech
                        bankrutuja sobie!

                        Pzdr, MarcinK
                        • Gość: Anna Re: O godzinach LOTu w Lodzi IP: 172.25.126.* / *.121.135.226.host.de.colt.net 24.09.01, 16:58
                          A ile czasu zajmuje Tobie od wyjscia z domu (dojazd na lotnisko w Lodzi, check in min 30 min przed
                          odlotem itp) do przylotu do WAW.
                          Nie byloby szybciej dojechac na Okecie samochodem?
                          • Gość: Albert Re: O godzinach LOTu w Lodzi IP: *.toya.net.pl 24.09.01, 17:13
                            O tym, co jest dla mnie wygodne, decyduję sam. W kazdym razie wliczając dojazd
                            do Warszawy moja podróż do Franfurtu trwa 2-3 razy dłużej niż mieszkańca
                            Warszawy. A inna linia zaproponowała Łodzi lepszą ofertę. I co z tego? Nie
                            wolno, bo LOT by na tym stracił. A interes pasażera na samym końcu.
                            • Gość: Anna Re: O godzinach LOTu w Lodzi IP: 172.25.126.* / *.121.135.226.host.de.colt.net 24.09.01, 17:21
                              A jestes pewien, ze godzina lotu by Tobie odpowiadala? W srodku dnia przykaldowo.
                              Frankfurt to bardzo ruchliwe lotnisko i w atrakcyjnych godzinach rannych czy wieczornych nic do Lodzi
                              nie poleci. Eurowings do Monachium lata z Wroclawia o 15, z max 10cioma pasazerami.
                              Polska mentalnosc, Twoja odpowiedz sugeruje, ze szybciej dojedziesz samochodem na Okecie, no
                              ale trzeba samolotem z odprawa calej rodziny, jakzeby inaczej.
                              Jesli nie pasuje zawsze mozesz sie przeprowadzic do WAwy.
                              • Gość: Albert NIE MÓW MI CO DLA MNIE JEST WYGODNE IP: *.toya.net.pl 24.09.01, 17:33
                                Myślałem, że można z Tobą pogadać. Ale prezentujesz prymitywny sposób myslenia.
                                O godziny rejsów nie martw się, to sprawa Eurowings nie Twoja. Ja mieszkam w
                                milinowym mieście, które w pewnym okresie historii było nawet większe od
                                Warszawy. I naprawdę nie zamierzam podróżować samochodem do Warszawy i dalej
                                lecieć, tylko dlatego, że tak jest wygodnie Tobie, LOT-owi i Warszawie. Łódź ma
                                inne propozycje, z których nie może skorzystać. Tylko dlatego, ze inni wiedzą
                                lepiej, co jest dla łodzian dobre.
                          • Gość: MArcinK Re: O godzinach LOTu w Lodzi IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.01, 21:06
                            A ile razy jechalas droga Lodz Warszawa? Mnie jest zycie mile. Oczywiscie moge jechac
                            autobusem Lodz-Okecia ponad 2h samej jazdy. Moge pociagiem, brudny, zatloczony
                            i czas jazdy 1h40min ale do centrum Wa-wy, a nie na Okecie. Moge samochodem ale
                            jade okolo 2h i musze zostawic auto na drogim parkingu w Wa-wie zamiast w garazu w
                            Lodzi, jestem zmeczony juz na Okeciu. A tak jade z centrum Lodzi na lotnisko taksowka
                            10-15minut i place za to 15-18zl. Odprawiam bagaz i nawet podczas przesiadki w Wa-wie
                            o bagaz juz mnie glowa nie boli. Jestem w na Okeciu 1h 20 min po wyjsciu z domu w Lodzi i
                            jestem wypoczety.

                            Pozdro, MarcinK
        • Gość: tomekMX Re: LOT - sprzedac, sprzedac... zanim jest cos jeszcze wart. IP: 148.230.71.* 24.09.01, 19:09
          Prosze Pana... ja latam tylko miedzy Warszawa i Mexico City (3, 4 razy do
          roku)... i tylko KLM, Lufthansa, BA, AirFrance i Iberia maja loty bezposrednie
          (z jedna przesiadka)...

          Jesli chodzi o te papierowe kubki w SwissAir... to chyba Pan nie lata...
          Lecialem SwissAir przed 3 tygodniami z Warszawy do Zurich i nie widzilem
          zadnego papierowego kubka (zamiast tego sa wygodne siedzenia, mile Panie i bylo
          wino przed odlotem z Warszawy, doskonale sniadanie, kilka kreskowek i doskonala
          informacja na temat polaczen... i nie bylo to business tylko economy.)...

          Byc moze KLM jest "powietrznym autobusem" nie ma co do tego watpliwosci... w
          kazdym razie przynajmniej sie mnie traktóje lepiej niz w Locie...

          Ktokolwiek lecial czyms innym niz lot na dlugich trasach zdaje sobie sprawe jak
          bardzo brakuje lotowi do swiatowej czolówki...

          Tomek
      • Gość: TomekMX BYC POLAKIEM NIE ZNACZY LATAC LOTEM!!!!!!! IP: 148.230.71.* 24.09.01, 19:31
        Czesc... raz jeszcze ja...

        Byc moze ktos mnie nie zrozumial.

        Nie chodzi o to, aby ratowac LOT tylko po to, ze jestesmy polakami i LOT jest
        polski... jak moze istniec Polska bez swoich polskich linii lotniczych???....
        moim zdaniem moze i powinna... jesli pomoze to polskiej gospodarce, ekonomii i
        polskim pracownikom...

        A mi jest wszystko jedno czym kto lata i dlaczego...

        Chodzi mi o te kilka tys. pracowników lotu, którzy straca prace... byc moze
        sprzedajac LOT mozna zagwarantowc, ze przynajmniej nie wszyscy pójda na bruk...

        ... i to, ze LOT zbannkrutuje jest kwestja czasu...

        Tomek
    • Gość: paw Re: do Hack Film IP: 193.227.223.* 24.09.01, 15:59
      Gościu nie masz bladego pojęcia ile kosztujerejsy. A pewnie ze każde miasto w
      Polsce chciałoby mieć połączenia do 20 miast w Europie po to żeby miejscowa
      elita latała, za pieniądze podatników, bo w tak zwanych celach służbowych. A
      jak przychodzi co do kosztów to oni nie chcą partycypowąc w kosztach, chcą
      tylko mieć bez żadnych konsekwencji.
      • Gość: HackFinn Re: do Hack Film IP: 192.168.1.* / 217.97.190.* 24.09.01, 16:04
        O ile wiem to linie lotnicze ktore przynosza zysk nie sa zjawiskiem z innej
        planety. Zobacz sobie np. ile portow lotniczych w Finlandii ma regularne
        polaczenie lotnicze (ponad 40) a ile w polsce (11) liczby ludnosci polski i
        finlandii nie bede porownywal.
      • Gość: MarcinK Re: do Hack Film IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 24.09.01, 16:04
        O czym Ty mowisz? Zobacz jakie srodki dostal z budzetu Goleniow, Bydgoszcz, czy
        Krakow na rozwoj swoich portow lotniczych, a jakie Lodz. Potem zobacz ile procentowo
        wylozyly gminy i juz wiesz wszystko. Akurat u nas gmina inwestuje, a minister
        zakazuje, bo jak twierdzi chroni LOT.

        A zeby mniej kosztowalo to lepiej wlasnie LOT zlikwidowac albo uwolnic niebo i tyle.

        Pzdr, MarcinK
        • Gość: sol Re: do Hack Film IP: *.gruppa66.com.pl 24.09.01, 16:18
          Uwolnić od czego, czy myślicie że lot samolotem to jak jazda furmanką.
          Mamy jedne z bezpoeczniejszych lini , mamy najlepszych pilotów. I kto niby ma
          wejść na rynek, BA z ochydnym żarciem, i ciągle zagubinymi bagażami itd .
          Oczywiście bo my wszyscy jesteśmy tacy światowi
          • Gość: MarcinK Re: do Hack Film IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 24.09.01, 16:26
            Nie znasz pojecia ekonomiczno koncesyjnego uwolnienia dostepu do nieba, a moze
            znasz pojecie deregulacji, co? Bo uwolnienie nieba jako zywo nie ma nic do bezpieczenstwa
            tylko oznacza iz kazda linia spelniajaca OKRESLONE warunki moze latac do dowolnego
            portu lotniczego danego kraju i zaden chroniacy LOT minister nie moze w trybie administracyjnym
            jej tego zabronic.

            A swoja droga jesli o jakosci linii lotniczych ma swiadczyc zarcie, to pewnie o jakosci
            restauracji bedzie swiadczyc widok z okna ?8-0

            Pzdr, MarcinK
    • Gość: widz Re: Czy i jak pomagać LOT-owi? IP: 62.57.124.* 24.09.01, 16:34
      >Redakcja napisała:

      >Czy polski rząd powinien pomóc LOT-owi?

      Pomoc LOT-owi w jego obecnej konfiguracji to ABSURD. Najpierw nalezy zlikwidowac
      panujace w nim uklady klikarskie a w wielu (wszystkich?) biurach zagranicznych
      wrecz mafijne, niekiedy zorganizowane jeszcze w czasach komunistycznych przez
      aktualnych wysokich dygnitarzy tej firmy. I nie chodzi o likwidacje biur
      zagranicznych na zasadzie wylewania dziecka z kapiela tylko o :
      • Gość: Anna Re: Czy i jak pomagać LOT-owi? IP: 172.25.126.* / *.121.135.226.host.de.colt.net 24.09.01, 16:43
        Nic nie rozumiesz czlowieku, jesli linie lotnicze (nie tylko LOT, a jest wiele biedniejszych krajow niz
        Polska i tez maja linie lotnicze) nie uzyskaja gwarancji na ubezpieczenie od panstwa to nie moga
        latac (wprawdzie moga, ale w przapadku jakiejkolwiek katastrofy sa niewyplacalni, wiec nie beda
        latac). Jak zwykle w Polsce musi byc inaczej. Podcinamy sobie sami gardla.
        • Gość: MarcinK Re: Czy i jak pomagać LOT-owi? IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 24.09.01, 16:46
          Jakim sobie? Chyba tym "klikarzom" z LOTu. Facet napisal slusznie i merytorycznie. Jesli
          LOT bedzie dzialal na takich zasadach jak inne linie lotnicze to wtedy trzeba mu pomoc
          tak jak innym liniom lotniczym. Gdy jest przytuliskiem kolesiow to nie.

          Pzdr, MarcinK
          • Gość: Anna Re: Czy i jak pomagać LOT-owi? IP: 172.25.126.* / *.121.135.226.host.de.colt.net 24.09.01, 17:03
            Nasz rzad podciana gardla Lotowi, Lot wszystkim pasazerom, a wsciekli pasazerowie rzadzacym.
            Kolko sie zamyka. A ja jestem takim pasazerem, place za bilet i wymagam. Jak narazie lot mnie nie
            zawiodl, a latam czesto.
            • Gość: Albert NIE POMAGAĆ IP: *.toya.net.pl 24.09.01, 17:19
              LOT zawiódł mnie nie raz, zwłaszcza jak przyleciałem z Łodzi na Okęcie godzinę
              po czasie. Poza tym zawsze najgorsze miejsca obsługi samolotów na europejskich
              lotniskach: autobus zamiast rękawa, stanowiska odprawy w przybudówkach. Nie
              pomagajmy LOT-owi przy takiej dziurze budżetowej!
        • Gość: HackFinn Znow do Anny. IP: *.lodz.silverscreen.pl 24.09.01, 17:54
          Byc moze znowu cie zdziwie, piszsesz ze Graz ma polaczenie tylko z Wiedniem,
          otoz sprawdzilem i ma codzienne polaczenia z Wiedniem,
          frankfurtem,dusseldorfem,linzem,monachium i salzburgiem a w sezonie letnim tez
          z palma de mallorca (nie czarterowe).Wybacz ale czasami piszesz chyba o czyms o
          czym nie masz pelnej wiedzy.
          Pozdrowienia HackFinn
          • Gość: Anna Re: Znow do Anny. IP: 172.25.126.* / *.121.135.226.host.de.colt.net 25.09.01, 10:36
            No tak masz racje. Lata tam LH i ma dzielone loty z VO, ale jak widzisz jest to FRA i DUS dwa
            tranzytowe i biznesowe porty lotnicze. Zapewne obsluguja te polaczenia, ktorych nie zapewnia VIE,
            gdy z Graz chcesz poleciec do Detroit mozesz zrobic GRA-VIE-FRA-DET, lub co jest prostsze
            GRA-FRA-DET i tak dalej. Nie maja polaczen z AMS, PAR, LON itd no i pasazerowie lataja przez VIE.
            Nie zapominaj, ze OS, NG, VO i LH to konsorcjum Miles&More, wiec wspolnie sie wspieraja.
            Na trasach krajowych lata tylko OS, NG, VO. Jesli ktos (tak jak pan M.Lauda) zechce zalozyc linie
            lotnicza w Polsce, wspolpracujaca z LOTem nie sadze aby mial problemy (musi miec tylko kase i
            uklady tak jak Lauda mial). I jesli zechce to uruchomi polaczenie Lodz - Sydney...
            • Gość: MarcinK Re: Znow do Anny. IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 25.09.01, 11:37
              Nie wazne kto i dlaczego. Pisalas, ze z Grazu mozna poleciec tylko do Wiednia, a to
              jest nieprawda. Nie znasz sprawy a sie wypowiadasz!

              MarcinK
              • Gość: Anna Re: Znow do Anny. IP: 172.25.126.* / *.121.135.226.host.de.colt.net 25.09.01, 12:08
                Bo nieopatrznie sprawdzilam na stronach Austrian a tam wyskakuja tylko polaczenia liniami
                lokalnymi, wiec przez Wieden. Nie zmienia to faktu, ze Lufthansa to M&M. I jak juz wczesniej
                napisalam, firmy te nie konkuruja ze soba, tylko wspolpracuja. Nie dalej jak dwa lata temu Austrian
                nalezal do Qualiflyer i sytuacja wygladala zupelnie inaczej.
                To samo dzieje sie z konkurencyjna firma EasyJet. Lotniska Heathrow i Schiphol maja atrakcyjne
                godziny zarezerwowane dla KLM i BA na tracie LON-AMS (bardzo oblegane polaczenie) wiec EasyJet
                ma wiele problemow z klientami. EasyJet lata na Gatwick lub Luton (i chyba do City Airport).
                Widzialam wiele programow na temat jak to giganty lotnicze jak LH, KLM, BA nie dopuszczaja zadnej
                konkurencji.
          • Gość: Anna Re: Znow do Anny. IP: 172.25.126.* / *.121.135.226.host.de.colt.net 25.09.01, 10:37
            No tak masz racje. Lata tam LH i ma dzielone loty z VO, ale jak widzisz jest to FRA i DUS dwa
            tranzytowe i biznesowe porty lotnicze. Zapewne obsluguja te polaczenia, ktorych nie zapewnia VIE,
            gdy z Graz chcesz poleciec do Detroit mozesz zrobic GRA-VIE-FRA-DET, lub co jest prostsze
            GRA-FRA-DET i tak dalej. Nie maja polaczen z AMS, PAR, LON itd no i pasazerowie lataja przez VIE.
            Nie zapominaj, ze OS, NG, VO i LH to konsorcjum Miles&More, wiec wspolnie sie wspieraja.
            Na trasach krajowych lata tylko OS, NG, VO. Jesli ktos (tak jak pan M.Lauda) zechce zalozyc linie
            lotnicza w Polsce, wspolpracujaca z LOTem nie sadze aby mial problemy (musi miec tylko kase i
            uklady tak jak Lauda mial). I jesli zechce to uruchomi polaczenie Lodz - Sydney...
          • Gość: Anna Re: Znow do Anny. IP: 172.25.126.* / *.121.135.226.host.de.colt.net 25.09.01, 10:39
            No tak masz racje. Lata tam LH i ma dzielone loty z VO, ale jak widzisz jest to FRA i DUS dwa
            tranzytowe i biznesowe porty lotnicze. Zapewne obsluguja te polaczenia, ktorych nie zapewnia VIE,
            gdy z Graz chcesz poleciec do Detroit mozesz zrobic GRA-VIE-FRA-DET, lub co jest prostsze
            GRA-FRA-DET i tak dalej. Nie maja polaczen z AMS, PAR, LON itd no i pasazerowie lataja przez VIE.
            Nie zapominaj, ze OS, NG, VO i LH to konsorcjum Miles&More, wiec wspolnie sie wspieraja.
            Na trasach krajowych lata tylko OS, NG, VO. Jesli ktos (tak jak pan M.Lauda) zechce zalozyc linie
            lotnicza w Polsce, wspolpracujaca z LOTem nie sadze aby mial problemy (musi miec tylko kase i
            uklady tak jak Lauda mial). I jesli zechce to uruchomi polaczenie Lodz - Sydney...
      • Gość: Albert Zamiast na metro warszawskie dać na LOT ! IP: *.toya.net.pl 24.09.01, 16:47
        Naprawdę nie rozumiem, dlaczego państwo polskie miałoby w jakiś sposób pomagać
        LOT-owi. Co najwyżej może się on ubiegać o wsparcie w m. st. Warszawie.
        Pozostała częśc Polski dzięki LOT-wi jest zdana na niewygodę i dojazdy do
        Warszawy. Nie tylko Łodzi nie pozwolono na połączenia z Frankfurtem , ale np.
        Poznaniowi z Berlinem. Ilośc połączeń miedzynarodowych z innych miast polskich
        jest ściśle limitowana. LOT hamuje rozwój regionów Polski, dlatego powinien być
        zdany na rywalizację z innymi. Jeżeli przegra, mała strata. Jak warszawiaków to
        boli, zamieńcie metro na LOT i finansujcie go ze swojego budżetu.
        • Gość: ursus Re: Zamiast na metro warszawskie dać na LOT ! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.01, 17:14
          malo kto rozpatruje to w kategoriach gospodarki. Eszuyscy tylko pisz jak im zle
          w samolocie Lotu. Moja odpowiedz brzmi pomagac i to duzo.
          a to jaki ma Lot standart to zupelnie inna rzecz, niz sprawy gospodarcze.
          • Gość: Albert NIE POMAGAĆ! IP: *.toya.net.pl 24.09.01, 17:23
            To zakładaj prywatną fundację i pomagaj!
          • Gość: MarcinK Re: Zamiast na metro warszawskie dać na LOT ! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.01, 21:15
            A dlaczego pomagac? Jakies argumenty? Czy pomagac, bo mieszkasz w Wa-wie i tam
            duzo ludzi pracuje w LOTcie? To ja Ci proponuje zebys pomagal np lodzkiemu MPK.
            Firam polska, tez wozi ludzi i daje prace wielu lodzianom.

            Pozdrawiam, MarcinK
        • Gość: shookee Re: Zamiast na metro warszawskie dać na LOT ! IP: *.gtsgroup.com 24.09.01, 17:29
          Mimo, ze w pelni zgadzam sie z przedmowcami co do polityki Lotu w stosunku do
          lotniska w Lodzi, to nie moge sie zgodzic z tak zla ocena LOTu na tle innych
          lini europejskich. Tez latam dosyc duzo (80 tys. mil w ubieglym roku), choc
          przyznam ze tylko liniami Qualiflyera (pojedyncze przypadki to Lufthansa i
          KLM). Nie wiem jak loty transatlantyckie, ale europejskie w moim odczuciu stoja
          na b. przyzwoitym poziomie. Jedzenie, choc rzeczywiscie pogorszylo sie od czasu
          wstapienia do Qualiflyera uwazam wciaz za bardzo przyzwoite, nie spotkalem sie
          rowniez nigdy z nieuprzejmym personelem (no, z wyjatkiem celnikow czy pani w
          banku na lotnisku, no ale oni nie z LOTu i to inny temat). Rowniez nigdy nie
          mialem znaczacego opoznienia wylatujac z Wawy, co jest niemal standardem w
          Brukseli. Z reszta duza zaleta Okecia jest to, iz porownywalnie, to wciaz male
          lotnisko, dzieki czemu czas odprawy (choc ostatnio nie pogorszylo), kolowanie i
          wyjscie z samolotu zajmuje kilka minut, a nie np. jak na Heathrow min. 45 +
          immigration officers... Ceny... hm... wiadomo ze LOT glownie mamy bezposrednie
          polaczenia, nie chcesz sie przesiadac, zaplac drozej. Gdy porownamy ilosc i
          wielkosc samolotow KLM nie ma sie co dziwic ze ma tansze bilety. Ale np.
          samolot Bru-Waw w Sabenie kosztuje 16.000 BEF a w Locie 11.500. (100bef=9.4
          pln) Niestety lotowska sprzedaz przez internet jest do dupy!!! Poza tym uwazam
          ze Qualiflyer stojacy na skraju bankructwa bardzo wykorzystuje LOT przez swoj
          system rezerwacji i wypompowuje z niego pieniadze, dlatego linie te w tym roku
          maja spora strate, mimo iz w ubieglym byl jedyna obok poludniowoafrykanskich
          przynoszaca zysk. Mam nadzieje ze LOT sie utrzyma, bo dobrze mi sie nim lata,
          poza tym zawsze wieksza konkurencja. Niestety nie wyobrazam sobie aby rzad dal
          taka gwarancje w obliczu naszej dziury budzetowej, bo nie daj Boze jak sie cos
          stanie, to skad to wyplacic???
        • Gość: Pilot Wszyscy znacie sie na trans. lotn. jak ja na Mechanice Plynow IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.01, 23:45
          czytam opinie ludzi i az oczom nie wierze. Od razu widac ze wiekszosc nie ma
          pojecia o transporcie lotniczym. LOT jest przewoznikiem narodowym. Wszystkie
          kraje UE daly gwarancje swoim liniom. Chyba tylko w tym kraju moze wydarzyc sie
          inaczej. LOT jest i tak jest w trudnej sytuacji finansowej. No ale pewnie,
          najlepiej go dobic. Po co nam linia lotnicza.
          • Gość: Albert Może jesteś dobrym pilotem, ale to nie wystarczy IP: *.toya.net.pl 25.09.01, 00:09
            Nie widzę najmniejszej przesłanki, żeby z moich podatków jako łodzianina
            wspierać tą beznadziejną firmę. Mnie narodowy przewoźnik nie jest potrzebny,
            wystarczy mi dobry przewoźnik.
          • Gość: Stary Re: Wszyscy znacie sie na trans. lotn. jak ja na Mechanice Plynow IP: *.clover.com.au 25.09.01, 01:10
            Co to znaczy "przewoznikiem narodowym"? Piloci w rogatywkach z pawim piorkiem?
            Matka Boska Czestochowska wymalowana na kadlubie? Boeingi sa w leasingu i do
            LOTu nie naleza. Udzial kapitalu zagranicznego, wiec przedsiebiorstwo jest de
            facto miedzynarodowe. Mniej kosynierow, wiecej ksiegowych, niech policza, czy
            skarb panstwa stac na gwarancje na 5 mld dol.
          • Gość: MarcinK A ja jestem za tym zeby dotowac produkcje FSO Polonez! IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 25.09.01, 10:35
            A ja jestem za tym zeby dotowac produkcje FSO Polonez!!! A moze nawet wznowic Syrenki.

            Wszystkie kraje UE i USA maja swoje narodowe samochody, promojmy wiec nasze.
            Co z tego, ze gorsze. Nie bedzie Polak jezdzil Audii!!! Niech to sie stanie naszym narodowym
            haslem!

            Taki wlasnie sens ma twoja wypowiedz odnosnie LOTu jako narodowego przewoznika,
            tylko co to ma do ekonomiki transportu lotniczego? Akurat o tym cos wiem, ale zwiazku
            tu nie widze.

            Pzdr, MarcinK

            PS Mam nadzieje, ze jako goracy patriota i obronca tego co narodowe uzywasz tylko
            produktow polskich firm wyprodukowanych w Polsce.

            MK
          • Gość: MarcinK A ja jestem za tym zeby dotowac produkcje FSO Polonez! IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 25.09.01, 10:37
            A ja jestem za tym zeby dotowac produkcje FSO Polonez!!! A moze nawet wznowic Syrenki.

            Wszystkie kraje UE i USA maja swoje narodowe samochody, promojmy wiec nasze.
            Co z tego, ze gorsze. Nie bedzie Polak jezdzil Audii!!! Niech to sie stanie naszym narodowym
            haslem!

            Taki wlasnie sens ma twoja wypowiedz odnosnie LOTu jako narodowego przewoznika,
            tylko co to ma do ekonomiki transportu lotniczego? Akurat o tym cos wiem, ale zwiazku
            tu nie widze.

            Pzdr, MarcinK

            PS Mam nadzieje, ze jako goracy patriota i obronca tego co narodowe uzywasz tylko
            produktow polskich firm wyprodukowanych w Polsce.

            MK
          • Gość: MarcinK A ja jestem za tym zeby dotowac produkcje FSO Polonez! IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 25.09.01, 10:38
            A ja jestem za tym zeby dotowac produkcje FSO Polonez!!! A moze nawet wznowic Syrenki.

            Wszystkie kraje UE i USA maja swoje narodowe samochody, promojmy wiec nasze.
            Co z tego, ze gorsze. Nie bedzie Polak jezdzil Audii!!! Niech to sie stanie naszym narodowym
            haslem!

            Taki wlasnie sens ma twoja wypowiedz odnosnie LOTu jako narodowego przewoznika,
            tylko co to ma do ekonomiki transportu lotniczego? Akurat o tym cos wiem, ale zwiazku
            tu nie widze.

            Pzdr, MarcinK

            PS Mam nadzieje, ze jako goracy patriota i obronca tego co narodowe uzywasz tylko
            produktow polskich firm wyprodukowanych w Polsce.

            MK
          • Gość: MarcinK Dotujmy Poloneza!!! IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 25.09.01, 10:40
            A ja jestem za tym zeby dotowac produkcje FSO Polonez!!! A moze nawet wznowic Syrenki.

            Wszystkie kraje UE i USA maja swoje narodowe samochody, promojmy wiec nasze.
            Co z tego, ze gorsze. Nie bedzie Polak jezdzil Audii!!! Niech to sie stanie naszym narodowym
            haslem!

            Taki wlasnie sens ma twoja wypowiedz odnosnie LOTu jako narodowego przewoznika,
            tylko co to ma do ekonomiki transportu lotniczego? Akurat o tym cos wiem, ale zwiazku
            tu nie widze.

            Pzdr, MarcinK

            PS Mam nadzieje, ze jako goracy patriota i obronca tego co narodowe uzywasz tylko
            produktow polskich firm wyprodukowanych w Polsce.

            MK
          • Gość: MarcinK Dotujmy Poloneza!!! IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 25.09.01, 10:42
            A ja jestem za tym zeby dotowac produkcje FSO Polonez!!! A moze nawet wznowic Syrenki.

            Wszystkie kraje UE i USA maja swoje narodowe samochody, promojmy wiec nasze.
            Co z tego, ze gorsze. Nie bedzie Polak jezdzil Audii!!! Niech to sie stanie naszym narodowym
            haslem!

            Taki wlasnie sens ma twoja wypowiedz odnosnie LOTu jako narodowego przewoznika,
            tylko co to ma do ekonomiki transportu lotniczego? Akurat o tym cos wiem, ale zwiazku
            tu nie widze.

            Pzdr, MarcinK

            PS Mam nadzieje, ze jako goracy patriota i obronca tego co narodowe uzywasz tylko
            produktow polskich firm wyprodukowanych w Polsce.

            MK
          • Gość: MarcinK Dotujmy Poloneza!!! IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 25.09.01, 10:43
            A ja jestem za tym zeby dotowac produkcje FSO Polonez!!! A moze nawet wznowic Syrenki.

            Wszystkie kraje UE i USA maja swoje narodowe samochody, promojmy wiec nasze.
            Co z tego, ze gorsze. Nie bedzie Polak jezdzil Audii!!! Niech to sie stanie naszym narodowym
            haslem!

            Taki wlasnie sens ma twoja wypowiedz odnosnie LOTu jako narodowego przewoznika,
            tylko co to ma do ekonomiki transportu lotniczego? Akurat o tym cos wiem, ale zwiazku
            tu nie widze.

            Pzdr, MarcinK

            PS Mam nadzieje, ze jako goracy patriota i obronca tego co narodowe uzywasz tylko
            produktow polskich firm wyprodukowanych w Polsce.

            MK
    • Gość: Adam Re: Czy i jak pomagać LOT-owi? IP: *.t-online.net 24.09.01, 18:07
      Wszystkie kraje na swiecie (poza Polska) pomagaja i chronia swoj przemysl, kosztem zagranicy.
      Pewna teza lansowana przez Gazete Wybarcza ze do rozwoju gospodarczego potrzeba przekazac
      (sprzedac) Polskie firmy zagranicznym podmiotom jest kompletna bzdura. Popatrzmy chocby na
      przyklad Japonii i Niemiec. Jesli "experci" GW zmusza Niemcow i Japonczykow do postepowania tak
      jak obecnie Polskie rzady, to dopiero wtedy przekonam sie do tej tezy :-)))) .

      Lot powinien otrzymac pomoc Polskiego rzadu.

      Amerykanie pomagaja swoim linia lotniczym wprowadzajac nakaz kupowania biletow dla
      pracownikow rzadowych jedynie w liniach amerykanskich. Kazdy kraj prowadzacy polityke pro
      exportowa w innych krajach glosi liberalizm, ale na wlasnym rynku juz nie ma mowy o wpuszczeniu
      firm zagranicznych.
      Popatrzmy na przyklad RFN. Wiele Polskich firm budowlanych wygrywa przetargi, a nastepnie..
      okazuje sie ze ilosc wiz dla pracownikow jest ograniczona do stalej ilosc co roku. W zwiazku z tym ze
      ta ilosc pokrywa 10% potrzeb zadna Polska firma nie ma zadnych szans na realizacje takiego
      przetargu. Takie niezupelnie oficjalne metody zwalczania zagranicznej konkurencji sa chlebem
      powszednim w panstwach Europejskich. Lot powinien torzymac co najmniej taka sama pomoc co
      firmy zagraniczne od swoich rzadow, i dodatkowo Polski rzad powinien wprowadzic nakaz korzystania
      z uslug LOTu w przypadku osob zatrudnionych przez panstwo w przypadku podrozy zagranicznych.

      Problem z firmami zagranicznymio jest taki, ze proporcjonalnie do wzrostu srednich zarobkow w
      Polsce bede sie przenosic do miejsc o tanszej sile roboczej (Rosja, Chiny, Indie.) Z ich punktu
      widzenia jest to po prostu rachunek ekonomiczny.

      Adam
      • Gość: HackFinn Re: Czy i jak pomagać LOT-owi? IP: *.lodz.silverscreen.pl 24.09.01, 18:12
        Pewnie ze trzeba wspierac krajowych przewoznikow,problem tylko w tym ze lot
        jest fatalnie zarzadzany (no powiedzmy ze zle) Poza tym taka pomoc powinna tez
        dotyczyc innych (malych) lini. Inaczej bedzie to oczywiscie sprzeczne z zasada
        rownosci gospodarczej.
        HackFinn
        • Gość: Albert Wspierać innych przewoźników IP: *.toya.net.pl 24.09.01, 18:30
          Oczywiście, że wspierać innych np. Silesia Air czy White Eagle. Niech się
          rozwijają.
          • Gość: Marek Re: Kij ma dwa końce. IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.01, 18:52
            LOT totalnie olał miasto ŁÓDŻ {zajrzyj na łódzkie forum gazety pt.PLL LOT}a
            teraz towarzystwa ubezpieczeniowe olewają LOT.Wniosek z tego taki że pieniędzy
            należy szukać także na lotach do Łodzi,wystarczy tylko ustawić odpowiednie
            godziny rejsów i linia ta w ciągu miesiąca stanie się dochodowa.
          • Gość: MarcinK Re: Wspierać innych przewoźników IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.01, 21:19
            A czy np rzad niemiecki wspiera Eurowings? Pytam, bo nie wiem.

            Pozdrawiam, MarcinK
    • Gość: Pasazer Nalezy dac gwarancje LOT-owi ... IP: *.hewitt.com 24.09.01, 19:40
      Przykro nieco patrzec na te pelna nienawisci i zlosci wymiane opinii. Sytuacja
      swiatowa jest wyjatkowo trudna. Nikt nie jest pewien jutra. Setki ludzi, jak
      nie tysiece, trzymaja w reku bilety LOT-u, lub maja bliskich w podobnej
      sytuacji i chca wiedziec, ze samoloty beda lataly. Tu nie chodzi o wylozenie z
      gory pieniedzy na stol, jedynie o poreczenie w wypadku najgorszego. Oczywiscie,
      ktos trafnie zauwazyl, pytanie jest "czy skarb panstwa na to stac?"

      Przykro sluchac opinii ludzi, ktorzy raz czy dwa lecieli samolotem, nie maja
      pojecia w temacie, tylko chca wtracic swoje trzy grosze. Dobic konajacego. W
      trudnych sytuacjach Polacy powinni sie jednoczyc a nie rozdzielac.

      To czy LOT to dobra spolka, czy ma dobry servis, to jest temat na inna rozmowe
      i wymiane opinii. Na dzisiaj pomyslmy o pasarzerach i ich rodzinach i
      podyskutujmy co dla nich jest najlepsze.

      Pasazer i czlonek rodziny innych pasazerow ...
      • Gość: MarcinK Re: Nalezy dac gwarancje LOT-owi ... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.01, 21:25
        A konkretnie? Jest spolka, ktora w opini wiekszosci dziala zle. Blokuje poprzez swoje uklady
        rozwoj innych inwestycji. Mniej ludzi w LOTcie, a wpuszczenie konkurencji to wiecej miejsc
        pracy na lotniskach np w Poznaniu, czy Lodzi. Jesli w samym LOTcie jest tak dobrze to skad
        niedawne protesty pilotow, ktorzy wspominali o fatalnym zarzdzaniu LOTem. Danie LOTowi
        gwarancje to potencjalne obciezenie budzetu panstwa, budzetu ktory takze poprzez zla
        polityke LOTu i jego ministerialnych poplecznikow jest taki jaki jest. Pasazer i jego rodzina
        zawsze moga poleciec innymi liniami np El Al i bedzie nawet bezpieczniej niz LOTem i
        dla mnie bardziej liczy sie interes kraju i tzw prowincji czyli wg Warszawy wszystkiego
        co sie poza stolica znajduje niz jednej sredniej linii lotniczej.

        A jesli juz dac LOTpwi gwarancje to pod pewnymi warunkami np wpuszczenia pelnej
        konkurencji, restrukturyzacji firmy itp. To jest biznes, a nie ochronka.

        Pozdrawiam, MarcinK
        • Gość: Pasazer Re: Nalezy dac gwarancje polskiemu przewoznikowi ,,, IP: *.ce.mediaone.net 24.09.01, 22:18
          Hipotetycznie, tu nie chodzi konkretnie o LOT. Wyobrazmy sobie, ze jest to
          jakakolwiek inna polska linia lotnicza [ktora oczywiscie w tej chwili nie
          istnieje.] Zalozmy nawet, ze jest jedna wspaniala linia ktora lata z Lodzi.

          Jest chwila kryzysu, rzad musi dac poreczenie, bo inaczej samoloty nie beda
          lataly. W tej sytuacji rzad daje poreczenie za wszystkie linie. Ponownie, jest
          to poreczenie, a nie z gory wylozone pieniadze na stol.

          Nie przecze, ze LOT ma swoje problemy, itp. Lecz w tej chwili jest chwila
          kryzysu swiatowego i nie czas na filozofowanie tylko na podjecie decyzji.

          W chwili obecnej rzad polski ma dac poreczenie za jednego przewoznika, rzad
          amerykanski reczy za wielu przewoznikow, ktorzy lataja duzo wiecej tras.

          Przy okazji ElAl. Szanowny kolego, wyobraz sobie, ze Twoja ukochana Matka, albo
          ktokolwiek jest Tobie bliski, ma jutro leciec do Chicago. Czy pewniej bys sie
          czul azeby ta osoba leciala non-stop Warszawa - Chicago [LOT-em, ktorego
          wiekszosc uczestnikow tej dyskusji nie toleruje] czy moze jak sugerujesz,
          przewoznikiem izraelskim, Warszawa - Tel Aviv, Tel Aviv - Nowy Jork, Nowy Jork -
          Chicago. Dwa pierwsze przeloty ElAl, trzeci przewoznikiem lokalnym. Ja
          osobiscie wybieram pierwsza opcje.

          Pozdrawiam, Pasazer.
          • Gość: Albert Poręczcie LOT-owi, bo to Wybawca Narodu - zabawne!!! IP: *.toya.net.pl 25.09.01, 00:24
            Twoja retoryka jest śmieszna. Matki płaczące, dzieci marznące - czy nie
            posuwasz się za daleko? Naprawdę bez LOT-u też byśmy sobie dali radę, nawet nie
            wiesz jak szybko. Wyrosłyby nowe nienomenklaturowe firmy, powstałby prawdziwy
            rynek usług lotniczych i rzeczywista konkurencja. Upadek LOT-u paradoksdalnie
            moze dać nam szanse na szybką restrukturyzację. Nie sądzisz chyba, że na rynku
            powstałaby nisza. To już nie komuna, kiedy był wybór: wszystko albo nic.
            • Gość: Fizyk Re: Poręczcie LOT-owi, bo to Wybawca Narodu - zabawne!!! IP: *.tsl.uu.se 25.09.01, 10:51
              Gosci, gdzie ty zyjesz? W swiecie pieknych bajek i
              mitow?
              Firmy o wielomiliardowej wartosci same nie rosna! Ktos
              musi chciec zaplacic, zainwestowac, zatrudnic
              pracownikow (polskichn, iemieckich czy
              moze angielskich?) itp. Ciekawe w jakiej firmie Ty
              pracujesz.
              Zaloze sie, ze bez Ciebie i Twojej firmy, tez bysmy
              sobie
              dali rade.


              • Gość: MarcinK Re: Poręczcie LOT-owi, bo to Wybawca Narodu - zabawne!!! IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 25.09.01, 11:02
                Pewnie, ze tez. I bez tej gdzie ja pracuje tez. Ale ja nie domagam sie gwarancji
                rzadu na kredyty inwestycyjne, mimo, ze firma gdzie pracuje ma 100% polskiego
                kapitalu, a LOT tylko 51%. Na co to mial byc wg Ciebie argument?

                Pzdr, MarcinK
                • Gość: Fizyk Re: Poręczcie LOT-owi, bo to Wybawca Narodu - zabawne!!! IP: *.tsl.uu.se 25.09.01, 11:15
                  Gość portalu: MarcinK napisał(a):

                  > Pewnie, ze tez. I bez tej gdzie ja pracuje tez. Ale ja
                  nie domagam sie
                  > gwarancji rzadu na kredyty inwestycyjne, mimo, ze firma
                  gdzie pracuje ma % polskiego kapitalu, a LOT tylko
                  51%. Na co to mial byc wg Ciebie
                  >argument?
                  >
                  Na to, ze mimo, ze bez wiekszosci rzeczy na tym swiecie
                  da sie obejsc,
                  to wlasciciel i ci, co maja z tego korzysci (w przypadku
                  LOT-u jest to
                  panstwo polskie i pracownicy) dbaja o to, zeby glupio
                  tych rzeczy/firm
                  nie stracic. Nie poreczenie LOTowi w tej sytuacji to
                  bylaby zwykla
                  glupota. Postaw sie przez chwile w roli wlasciciela
                  duzego koncernu,
                  w ktorego jedna galaz ma niezawinione klopoty wywolane
                  niezawinionymi,
                  zewnetrznymi zdarzeniami. Firma dziala dobrze, przynosi
                  zysk.
                  Konkurencja daje swoim firmom gwarancje. A Ty, co robisz?

                  • Gość: MarcinK Re: Poręczcie LOT-owi, bo to Wybawca Narodu - zabawne!!! IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 25.09.01, 11:29
                    LOT nie dzial dobrze i nie przynosi zysku na dzialnosci podstawowej wiec reszta wywodu
                    mija sie z celem. Jestem w stanie uznac koniecznosc dania gwarancji gdy LOT uzna
                    sie za narodowego przewoznika faktycznie, a nie tylko w pustych frazesach.
                    Gwarancje moga byc ale pod warunkiem restrukturyzacji i zmianie zasad dzialania LOTu.

                    Cos za cos. LOT zaczyna inaczej traktowac linie wewnetrzne, a my mu gwarantujemy i jest
                    OK, ale tylko wtedy. Obecnie LOT zachowuje sie jak firma tylko warszawska majaca
                    reszte Polski (no moze poza Krakowem) w glebokim powazaniu. Znajomemu z Gdanska
                    bardziej oplaca sie leciec do Warszawy nie LOTem, a innymi liniami przez Kopenhage,
                    niz bezposrednio LOTem. Czy tak sie zachowuje prawdziwie narodowy przewoznik? Tak
                    zachowuje sie firma pasozytujaca na posiadanych koneksjach i ukladach i takiej
                    firmie nie naleza sie zadne gwarancje. Albo obopolny uklad, albo nici z gwarancji. Takie
                    jest moje zdanie.

                    Pozdr, MarcinK
                    • Gość: Fizyk Re: Poręczcie LOT-owi, bo to Wybawca Narodu - zabawne!!! IP: *.tsl.uu.se 25.09.01, 11:40
                      Gość portalu: MarcinK napisał(a):

                      > LOT nie dzial dobrze i nie przynosi zysku na dzialnosci
                      podstawowej wiec
                      > reszta wywodu mija sie z celem.

                      Znasz sytuacje Swissaira i BA? Biorc pod uwage sytuacje
                      na rynku, LOT
                      jest bardzo przyzwoity. I dziala zupelnie dobrze, jesli
                      idzie o jakosc
                      uslug i cene biletow. Zgadzam sie tylko co do tego, ze
                      wezel w
                      Warszawie jest okropny. Ale buduje sie nowy.

                      > Jestem w stanie uznac koniecznosc dania
                      > gwarancji gdy LOT uzna
                      > sie za narodowego przewoznika faktycznie, a nie tylko w
                      pustych frazesach.

                      Nie rozumiem.

                      > Gwarancje moga byc ale pod warunkiem restrukturyzacji i
                      zmianie zasad >
                      >dzialania> LOTu.

                      Czlowieku!!! Gwarancje musza byc dane od reki, a
                      restrukturyzacja to
                      zadanie na miesiace albo lata. Poza tym, i tak panstwo ma
                      decydujacy
                      glos w LOCie. Nie jest to dobry moment, zeby sie wyzywac
                      za swoje
                      lodzkie krzywdy.
                      >

                      > OK, ale tylko wtedy. Obecnie LOT zachowuje sie jak
                      firma tylko warszawska >majac
                      > a
                      > reszte Polski (no moze poza Krakowem) w glebokim
                      powazaniu.

                      A moze to skutek rachunku ekonomicznego?
                      Juz widze, jak w Lodzi masowo londuja samoloty czolowych
                      europejskich linii...

                      > Znajomemu z Gdanska
                      > bardziej oplaca sie leciec do Warszawy nie LOTem, a
                      innymi liniami przez Kopenh
                      > age,
                      > niz bezposrednio LOTem.

                      A mnie sie zazwyczaj oplaca LOTem, a latam sporo.
                      Kopenhaga ma mase polaczen i to normalne, ze
                      czasem sie oplaca leciec przez Kopenhage. Normalka.

                      > Czy tak sie zachowuje prawdziwie narodowy przewoznik?

                      Znaczy, Twoj znajomy?
                      Nie czepiajac sie slowek, Twoj przyklad jest po prostu
                      jednostkowy
                      i nijak ma sie do rozwazan o charakterze troche
                      ogolniejszym.

                      >Tak
                      > zachowuje sie firma pasozytujaca na posiadanych
                      koneksjach i ukladach i takiej
                      > firmie nie naleza sie zadne gwarancje. Albo obopolny
                      uklad, albo nici z gwaranc
                      > ji. Takie
                      > jest moje zdanie.
                      >


                      Jednym slowem - albo LOT laduje w Lodzi, albo koniec z
                      LOTem?
                      Ciekawe...
            • Gość: Fizyk ... a w tym pieknym kraju na drzewach rosly firmy... IP: *.tsl.uu.se 25.09.01, 10:52
              Gosci, gdzie ty zyjesz? W swiecie pieknych bajek i
              mitow?
              Firmy o wielomiliardowej wartosci same nie rosna! Ktos
              musi chciec zaplacic, zainwestowac, zatrudnic
              pracownikow (polskich, niemieckich czy
              moze angielskich?) itp. Ciekawe w jakiej firmie Ty
              pracujesz.
              Zaloze sie, ze bez Ciebie i Twojej firmy, tez bysmy
              sobie
              dali rade.


              • Gość: Albert LOT to nie jest firma "narodowa" IP: *.toya.net.pl 25.09.01, 11:27
                Po pierwsze LOT nie jest tylko polski
                po drugie nie przynosi zysku
                po trzecie nie działa dobrze.

                Argument, że ludzie stracą pracę, nie był do tej pory stosowany w przypadku
                upadku innych narodowych firm. I świat się nie zawalił.
                • Gość: MarcinK Dotujmy kopalnie!!! IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 25.09.01, 11:31
                  Bo tam prace straci znacznie wiecej niz w LOTcie. A poza tym moze byloby dobrze gdyby
                  LOTowi zabrac linie zagraniczne. Moze dostrzeglby klientow na liniach wewnetrznych, bo
                  jak na razie to pelna olewka i ochrona ministerialna przewoznika.

                  Pzdr, MarcinK
                • Gość: MarcinK Dotujmy kopalnie!!! IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 25.09.01, 11:35
                  Bo tam prace straci znacznie wiecej niz w LOTcie. A poza tym moze byloby dobrze gdyby
                  LOTowi zabrac linie zagraniczne. Moze dostrzeglby klientow na liniach wewnetrznych, bo
                  jak na razie to pelna olewka i ochrona ministerialna przewoznika.

                  Pzdr, MarcinK
          • Gość: MarcinK Czy nalezy dac gwarancje polskim firmom? IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 25.09.01, 10:45
            Gość portalu: Pasazer napisał(a):

            > Hipotetycznie, tu nie chodzi konkretnie o LOT. Wyobrazmy sobie, ze jest to
            > jakakolwiek inna ... firma
            >
            > Jest chwila kryzysu, rzad musi dac poreczenie, bo inaczej jej produkty nie beda
            > kupowane. W tej sytuacji rzad daje poreczenie za wszystkie firmy. Ponownie, jest
            > to poreczenie, a nie z gory wylozone pieniadze na stol.
            >

            Pozwolilem sobie zamienic w twojej wypowiedzi slowa "linia lotnicza" na "firma" i "lataly"
            na "produkowaly". Czy juz rozumiesz co proponujesz i do czego to prowadzi?

            To sie chyba nazywa faszyzm czyli narodowy socjalizm wspierany przez panstwo.
            Ja jestem przeciw.

            Pozdrawiam, MarcinK
          • Gość: MarcinK Czy nalezy dac gwarancje polskim firmom? IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 25.09.01, 10:47
            Gość portalu: Pasazer napisał(a):

            > Hipotetycznie, tu nie chodzi konkretnie o LOT. Wyobrazmy sobie, ze jest to
            > jakakolwiek inna ... firma
            >
            > Jest chwila kryzysu, rzad musi dac poreczenie, bo inaczej jej produkty nie beda
            > kupowane. W tej sytuacji rzad daje poreczenie za wszystkie firmy. Ponownie, jest
            > to poreczenie, a nie z gory wylozone pieniadze na stol.
            >

            Pozwolilem sobie zamienic w twojej wypowiedzi slowa "linia lotnicza" na "firma" i "lataly"
            na "produkowaly". Czy juz rozumiesz co proponujesz i do czego to prowadzi?

            To sie chyba nazywa faszyzm czyli narodowy socjalizm wspierany przez panstwo.
            Ja jestem przeciw.

            Pozdrawiam, MarcinK
          • Gość: MarcinK Czy nalezy dac gwarancje polskim firmom? IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 25.09.01, 10:48
            Gość portalu: Pasazer napisał(a):

            > Hipotetycznie, tu nie chodzi konkretnie o LOT. Wyobrazmy sobie, ze jest to
            > jakakolwiek inna ... firma
            >
            > Jest chwila kryzysu, rzad musi dac poreczenie, bo inaczej jej produkty nie beda
            > kupowane. W tej sytuacji rzad daje poreczenie za wszystkie firmy. Ponownie, jest
            > to poreczenie, a nie z gory wylozone pieniadze na stol.
            >

            Pozwolilem sobie zamienic w twojej wypowiedzi slowa "linia lotnicza" na "firma" i "lataly"
            na "produkowaly". Czy juz rozumiesz co proponujesz i do czego to prowadzi?

            To sie chyba nazywa faszyzm czyli narodowy socjalizm wspierany przez panstwo.
            Ja jestem przeciw.

            Pozdrawiam, MarcinK
          • Gość: MarcinK Czy nalezy dac gwarancje polskim firmom? IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 25.09.01, 10:49
            Gość portalu: Pasazer napisał(a):

            > Hipotetycznie, tu nie chodzi konkretnie o LOT. Wyobrazmy sobie, ze jest to
            > jakakolwiek inna ... firma
            >
            > Jest chwila kryzysu, rzad musi dac poreczenie, bo inaczej jej produkty nie beda
            > kupowane. W tej sytuacji rzad daje poreczenie za wszystkie firmy. Ponownie, jest
            > to poreczenie, a nie z gory wylozone pieniadze na stol.
            >

            Pozwolilem sobie zamienic w twojej wypowiedzi slowa "linia lotnicza" na "firma" i "lataly"
            na "produkowaly". Czy juz rozumiesz co proponujesz i do czego to prowadzi?

            To sie chyba nazywa faszyzm czyli narodowy socjalizm wspierany przez panstwo.
            Ja jestem przeciw.

            Pozdrawiam, MarcinK
          • Gość: MarcinK Czy nalezy dac gwarancje polskim firmom? IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 25.09.01, 10:49
            Gość portalu: Pasazer napisał(a):

            > Hipotetycznie, tu nie chodzi konkretnie o LOT. Wyobrazmy sobie, ze jest to
            > jakakolwiek inna ... firma
            >
            > Jest chwila kryzysu, rzad musi dac poreczenie, bo inaczej jej produkty nie beda
            > kupowane. W tej sytuacji rzad daje poreczenie za wszystkie firmy. Ponownie, jest
            > to poreczenie, a nie z gory wylozone pieniadze na stol.
            >

            Pozwolilem sobie zamienic w twojej wypowiedzi slowa "linia lotnicza" na "firma" i "lataly"
            na "produkowaly". Czy juz rozumiesz co proponujesz i do czego to prowadzi?

            To sie chyba nazywa faszyzm czyli narodowy socjalizm wspierany przez panstwo.
            Ja jestem przeciw.

            Pozdrawiam, MarcinK
          • Gość: MarcinK Czy nalezy dac gwarancje polskim firmom? IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 25.09.01, 10:51
            Gość portalu: Pasazer napisał(a):

            > Hipotetycznie, tu nie chodzi konkretnie o LOT. Wyobrazmy sobie, ze jest to
            > jakakolwiek inna ... firma
            >
            > Jest chwila kryzysu, rzad musi dac poreczenie, bo inaczej jej produkty nie beda
            > kupowane. W tej sytuacji rzad daje poreczenie za wszystkie firmy. Ponownie, jest
            > to poreczenie, a nie z gory wylozone pieniadze na stol.
            >

            Pozwolilem sobie zamienic w twojej wypowiedzi slowa "linia lotnicza" na "firma" i "lataly"
            na "produkowaly". Czy juz rozumiesz co proponujesz i do czego to prowadzi?

            To sie chyba nazywa faszyzm czyli narodowy socjalizm wspierany przez panstwo.
            Ja jestem przeciw.

            Pozdrawiam, MarcinK
          • Gość: MarcinK Czy nalezy dac gwarancje polskim firmom? IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 25.09.01, 10:58
            Gość portalu: Pasazer napisał(a):

            > Hipotetycznie, tu nie chodzi konkretnie o LOT. Wyobrazmy sobie, ze jest to
            > jakakolwiek inna ... firma
            >
            > Jest chwila kryzysu, rzad musi dac poreczenie, bo inaczej jej produkty nie beda
            > kupowane. W tej sytuacji rzad daje poreczenie za wszystkie firmy. Ponownie, jest
            > to poreczenie, a nie z gory wylozone pieniadze na stol.
            >

            Pozwolilem sobie zamienic w twojej wypowiedzi slowa "linia lotnicza" na "firma" i "lataly"
            na "produkowaly". Czy juz rozumiesz co proponujesz i do czego to prowadzi?

            To sie chyba nazywa faszyzm czyli narodowy socjalizm wspierany przez panstwo.
            Ja jestem przeciw.

            Pozdrawiam, MarcinK
          • Gość: MarcinK Czy nalezy dac gwarancje polskim firmom? IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 25.09.01, 11:00
            Gość portalu: Pasazer napisał(a):

            > Hipotetycznie, tu nie chodzi konkretnie o LOT. Wyobrazmy sobie, ze jest to
            > jakakolwiek inna ... firma
            >
            > Jest chwila kryzysu, rzad musi dac poreczenie, bo inaczej jej produkty nie beda
            > kupowane. W tej sytuacji rzad daje poreczenie za wszystkie firmy. Ponownie, jest
            > to poreczenie, a nie z gory wylozone pieniadze na stol.
            >

            Pozwolilem sobie zamienic w twojej wypowiedzi slowa "linia lotnicza" na "firma" i "lataly"
            na "produkowaly". Czy juz rozumiesz co proponujesz i do czego to prowadzi?

            To sie chyba nazywa faszyzm czyli narodowy socjalizm wspierany przez panstwo.
            Ja jestem przeciw.

            Pozdrawiam, MarcinK
            • Gość: Fizyk Rece opadaja IP: *.tsl.uu.se 25.09.01, 11:09
              Gość portalu: MarcinK napisał(a):

              > na "produkowaly". Czy juz rozumiesz co proponujesz i do
              czego to
              > prowadzi?

              Czemu nie oswiecisz prezydenta Busha i kanclerza
              Schroedera oraz
              premiera Blaira twoimi nowatorskimi pomyslami?
              >

              Wyobraz sobie, ze mamy roczny kryzys w przemysle
              przewozowym.
              Wszystkie firmy upadaja, bo rzady nie interweniuja. Po
              roku znowu
              chcemy latac - ale nie ma czym!
              Ceny biletow staja sie horrendalnie drogie, ma to wplyw
              na handel i
              biznes swiatowy, wspoltworzy globalna recesje...
              Kto na tym traci ?


              > To sie chyba nazywa faszyzm czyli narodowy socjalizm
              wspierany przez >panstwo.

              To co piszesz to sie chyba nazywa zwykla glupota.
              Nie wiedzialem, ze zyjemy w calkowicie faszystowskim
              swiecie.

              > Ja jestem przeciw.

              A ja za jestem za tym, zeby najpierw pomyslec, a potem
              pisac.
              A LOT powinien miec gwarancje.

              • Gość: MarcinK Re: Rece opadaja IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 25.09.01, 11:23
                Gość portalu: Fizyk napisał(a):

                > Gość portalu: MarcinK napisał(a):
                > Czemu nie oswiecisz prezydenta Busha i kanclerza
                > Schroedera oraz
                > premiera Blaira twoimi nowatorskimi pomyslami?

                A jaka oni maja dziure budzetowa, ze tak beztrosko sie powolujemy na ich przyklad?

                > Wyobraz sobie, ze mamy roczny kryzys w przemysle
                > przewozowym.
                > Wszystkie firmy upadaja, bo rzady nie interweniuja. Po
                > roku znowu
                > chcemy latac - ale nie ma czym!

                Acha. A jakies argumenty, ze firmy upadna bez gwarancji. Firmie wygodniej jest wystapic o gwarancje
                rzadowe niz poszukac innej mozliwosci. A poza tym nie mam jako konsument, ze Niemcy dadza
                swoje gwarancje swoim firmom, a ja bede latal ich samolotami. A poza tym pisalem, ze nawet
                mozna dac temu dziadowskiemu LOTowi gwarancje ale pod warunkiem zmian i restrukturyzacji.
                Jako osoba placac podatki to tak naprawde ja daje te gwarancje, bowiem w razie czego rzad
                bedzie musial finansowac wszystko co zagwarantuje z budzetu. I dlatego wymagam pewnych
                dzialan takze od LOT. A jak im sie nie podoba to niech sobie sami gwarantuja. Wara od moich
                pieniedzy i tyle. No chyba, ze robimy uklad - rzad czyli podatnicy gwarancje, a LOT np zmiane
                polityki na liniach krajowych. A poza tym wg ocen fachowcow np przedstawianych w Rzeczpospolitej
                to wlasnie z rejsow krajowych, horrendalnie przedrozonych LOT dofinansowuje np dotowane
                rejsy atlantyckie utrzymywane glownie w celach prestizowych. Gdzie tu sens?
                A jesli chodzi o wyniki firmy LOT to radze spojrzez na wynik na dzialalnosci podstawowej i wtedy
                moze okazac sie, ze LOT wygenrowal zysk ale tylko poprzez dzialanosc dodatkowa typu np
                sprzedaz nieruchomosci lub sprzedaz samolotow, a nastepnie wyleasingowanie tych samych
                maszyn od kupca.

                > Ceny biletow staja sie horrendalnie drogie, ma to wplyw
                > na handel i
                > biznes swiatowy, wspoltworzy globalna recesje...
                > Kto na tym traci ?

                Ceny juz takie sa. Przynajmniej na liniach krajowych, i traci na tym Polska.

                > To co piszesz to sie chyba nazywa zwykla glupota.
                > Nie wiedzialem, ze zyjemy w calkowicie faszystowskim
                > swiecie.

                A to podaj gdzie moja definicja myli sie odnosnie faszyzmu. Bo twoje wydawanie sie lub nie, nie
                jest zadnym argumentem.

                > A LOT powinien miec gwarancje.
                >

                A chociaz jeden argument. Bo na razie bylo pare gdyban i wycieczek osobistych w moja strone, zas
                argumentow merytorycznych 0.

                Pzdr, MarcinK
                • Gość: Anna Re: Rece opadaja IP: 172.25.126.* / *.121.135.226.host.de.colt.net 25.09.01, 11:54
                  Ja tej dyskusji nie rozumiem. Firmy ubezpieczeniowe zaostrzyly swoje warunki ze wzgledu na obecnie
                  panujaca sytuacje. Pojawilo sie calkowicie nowe zagrozenie, o ktorym miesiac temu mysl by Tobie
                  nawet nie zaswitala.
                  Rzad dal gwarancje i bardzo dobrze. Jestem bardziej niz pewna, ze nic sie nie wydarzy. Terorysta nie
                  porwie Lotowskiej maszyny i nie skieruje jej na Palac Kultury czy Mariotta. Wypadek moze sie
                  wydarzyc, ale gdy maszyna spada w szczerym polu, czy do oceanu to tez jest inna sytuacja.
                  Poziom bezpieczenstwa ma sie dosc dobrze i od kiedy pamietam nigdy nie pozwolono mi wziac na
                  poklad mojego "kompleksowego" noza szwajcarskiego.
                  Jestem bardzo ciekawa MarcinieK jaka restrukturyzacja chodzi Tobie po glowie (oprocz lotow z Lodzi).
                  • Gość: MarcinK Re: Rece opadaja IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 25.09.01, 12:08
                    Dokladniej o planach restrukturyzacji mowia dokumenty wydane przez pilotow LOT
                    podczas ostatniego protestu i ne bede tego tu cytowal. Chodzi glownie o
                    zmiane ekipy zarzadzajacej z dawnych aparatczykow na osoby fachowe, o
                    odchudzenie personelu naziemnego zagranica i zatrudnianie fachowcow
                    w sluzbach zarzadzania i marketingu.

                    Odnosnie zas kraju chodzi o zmiane polityki LOTu. Albo dopuszczamy konkurencje do
                    polskich lotnisk poza Warszawa, duzo szerzej niz obecnie, albo LOT zajmuje sie
                    przewozami krajowymi jak nalezy i ceny skalkuje "po kosztach" bez zarabiania
                    na ltach krajowych i dokladaniu zarobionej kasy do rejsow zgaranicznych.
                    Obecnia tak to wlasnie wyglada wg danych publikowanych na ekonomicznych
                    stronach Rzeczpospolitej.

                    Pzdr, MarcinK
                    • Gość: Anna Re: Rece opadaja IP: 172.25.126.* / *.121.135.226.host.de.colt.net 25.09.01, 12:21
                      Piloci walczyli o swoje prawa, czyli pensje, czas pracy itp. Ma sie to nijak to restrukturyzacji, bo jesli
                      skroca im czas pracy to nie bedzie mial kto poleciec do Lodzi. Moga wiec zaplacic jak nalezy, za
                      przedluzony czas pracy. No i oczywiscie kazdy moze zadac zmiany zarzadu, wielka mi rzecz.
                      Dopuszczenie zagranicznych przewoznikow, to tez nie jest zadna restrukturyzacja.

                      Moznaby natomiast pomyslec o odmlodzeniu kadry, zainwestowaniu w szkolenia pracownikow,
                      wynegocjowaniu lepszych timeslotow na ladowanie przykladowo w Wiedniu.
                      Nowe maszyny to tez jak wiemy sprawa bankow, nie LOTu. Konkurencyjne ceny, to tez problem bo
                      inne linie, takie jak LH, specjalnie obnizaja ceny biletow i odbieraja pasazerow. Przez to stracil
                      Swissair, bo jago floty nie mozna porownac z LH. Gdy LH, KLM, BA wykoncza wszystkie mniejsze
                      europejskie linie lotnicze, to bardzo sie zdziwisz jak podyktuja nowe warunki.
                      • Gość: MarcinK Re: Rece opadaja IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 25.09.01, 12:35
                        Wiesz o co wlaczyli piloci, bo sie w gazetach naczytalas? No wiec wiedz, ze po czesci piloci
                        walczyli o to co mieli zagwarantowane po wczesniej reorganizacji pewnych kwestii wlasnie
                        wg planow zrobionych przez pilotow. Firma zaoszczedzila i czescia oszczednosci miala
                        podzielic sie z pilotami czego nie dotrzymala.

                        Ale znaczniej wiecej punktow dotyczylo dalszej restrukturyzacji LOTu na co zarzad nie
                        chcial sie zgodzic.

                        Widze, ze o lotnictwie i LOTcie wiesz naprawde malo. Bycie pasazerem klasy biznesowej
                        to naprawde za malo, zeby sie wypowiadac. Koncze i te dyskusje do czasu pjawienia
                        sie spraw merytorycznych, a nie dysktutowania o czyichs odczuciach.

                        Pzdr, MarcinK
                        • Gość: Anna Re: Rece opadaja IP: 172.25.126.* / *.121.135.226.host.de.colt.net 25.09.01, 13:10
                          A Ty korzystasz z tajnych zrodel. Podziel sie z nami rewelacyjnym planem, ktory przeprowadzil LOT
                          korzystajac z planu pilotow. Na czym zaoszczedzono? Jak narazie nic takiego nie napisales.
                          Pisac zawsze mozna, prosze o konkrety. Nie zauwazylam, zadnych wiekszych zmian
                          jako pasazer (na moze jedynie w jedzeniu, ale nie o to tutaj chodzi). Nagle zmieniasz
                          punkt widzenia, z pasazera na pilota????? Zaoszczedzic, a potem sie podzielic kasa, bajki.
                          Jestem pasazerem klasy ekonomicznej, latam prywatnie za moje pieniadze. Sluzbowo tez, ale moja
                          firma kupuje bilety w ekonomicznej, tez oszczedzaja. Czasem zdazy sie business jak cena ciekawa,
                          wiec nie kpij sobie.
                • Gość: Fizyk Re: Rece opadaja IP: *.tsl.uu.se 25.09.01, 11:55
                  Gość portalu: MarcinK napisał(a):

                  > Gość portalu: Fizyk napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: MarcinK napisał(a):
                  > > Czemu nie oswiecisz prezydenta Busha i kanclerza
                  > > Schroedera oraz
                  > > premiera Blaira twoimi nowatorskimi pomyslami?
                  >
                  > A jaka oni maja dziure budzetowa, ze tak beztrosko sie
                  powolujemy na ich
                  > przyklad?
                  >
                  Nie mowimy o wyplacie, tylko o gwarancjach oraz o
                  racjonalnej
                  polityce panstwa. Jesli Bush z Blairem uwazaja, ze danie
                  gwarancji
                  nie psuje ekonomii, dlaczego mialoby psuc w Polsce?

                  > > Wyobraz sobie, ze mamy roczny kryzys w przemysle
                  > > przewozowym.
                  > > Wszystkie firmy upadaja, bo rzady nie interweniuja.
                  Po
                  > > roku znowu
                  > > chcemy latac - ale nie ma czym!
                  >
                  > Acha. A jakies argumenty, ze firmy upadna bez
                  gwarancji.
                  Owszem, bo prywatnie taka gwarancje sa horrendalnie
                  drogie, jesli
                  wogole dostepne. Jesli konkurecja dostaja pomoc rzadow, a
                  LOT nie, to
                  po prostu wlasciciel nie dba o firme i firma upadnie. A
                  Ty bedziesz sie dziwil
                  skad w Polsce bezrobocie.

                  > Niemcy dadza
                  > swoje gwarancje swoim firmom, a ja bede latal ich
                  samolotami.

                  A ja nie ma nic, przeci w 50% bezrobociu w Polsce, jesli
                  bede mial
                  dobrze platna prace. Nie, ja jednak mam.


                  >A poza tym pisalem, ze nawet
                  > mozna dac temu dziadowskiemu LOTowi gwarancje

                  Nie wiesz co piszesz. Widac, ze malo podrozujesz.
                  LOT ma njanowsza flote w Europie, umiarowane ceny
                  i przyzwoity serwis.


                  > Jako osoba placac podatki to tak naprawde ja daje te
                  gwarancje, bowiem
                  >w razie czego rzad
                  > bedzie musial finansowac wszystko co zagwarantuje z
                  budzetu.

                  Rowniez ewentualne bezrobocie wywolane upadkiem lotu oraz
                  polskich kontrahentow zwiazanych z LOTem, takze spadek
                  wplywow
                  z podatkow generowanychj przez LOT itp.

                  > I dlatego >wymagam pewnych dzialan takze od LOT.
                  W demokracji posredniej mozesz sobie wybrac posla, a
                  reszta, kolego,
                  juz do cCiebie nie nalezy, bo sie po prostu na pewnych
                  sprawach nie znasz.

                  >A jak im sie nie podoba to niech sobie sami gwarantuja.
                  W
                  > ara od moich pieniedzy i tyle.

                  Smieszny jestes. Podwazasz koncept nowozytnego panstwa i
                  mechanizmy demokracji :).

                  > No chyba, ze robimy uklad - rzad czyli podatnicy
                  Ha, ha, ha,....




                  > to wlasnie z rejsow krajowych, horrendalnie
                  przedrozonych LOT
                  > dofinansowuje np > dotowane
                  > rejsy atlantyckie utrzymywane glownie w celach
                  prestizowych.

                  Jakbys wiedzial troche o swiecie, zauwazylbs, ze tak
                  robia
                  WSZYSTKIE linie. Dlaczego? Pomysl, moze zrozumiesz...

                  >Gdzie tu sens?
                  No, gdzie? Poszukaj...


                  > > Ceny biletow staja sie horrendalnie drogie, ma to
                  wplyw
                  > > na handel i
                  > > biznes swiatowy, wspoltworzy globalna recesje...
                  > > Kto na tym traci ?
                  >
                  > Ceny juz takie sa. Przynajmniej na liniach krajowych, i
                  traci na tym Polska.

                  Nie wiesz nic o lataniu. Jest tez kolej, ktora oferuje
                  tansze i czesto wygodniejsze polaczenia na trasach
                  krajowych.


                  > > To co piszesz to sie chyba nazywa zwykla glupota.
                  > > Nie wiedzialem, ze zyjemy w calkowicie faszystowskim
                  > > swiecie.
                  >
                  > A to podaj gdzie moja definicja myli sie odnosnie
                  faszyzmu. Bo twoje
                  >wydawanie
                  > sie lub nie, nie
                  > jest zadnym argumentem.
                  >
                  >
                  Interwencjoniz, keynesizm i faszyzm to rzeczy z innych
                  sfer.
                  Faszyzm jest koncepcja ideologiczna, a interwencjonizm -
                  ekonomiczna.

                  >>A LOT powinien miec gwarancje.
                  > >
                  >
                  > A chociaz jeden argument. Bo na razie bylo pare gdyban
                  i wycieczek >osobistych w moja strone, zas argumentow
                  merytorycznych 0.
                  >
                  Bylo mnostwo. czytasz nieuwaznie lub bez zrozumienia,

                  A LOT powinien miec gwarancje.

                  • Gość: MarcinK Re: Rece opadaja IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 25.09.01, 12:27
                    Gość portalu: Fizyk napisał(a):
                    > > A jaka oni maja dziure budzetowa, ze tak beztrosko sie
                    > powolujemy na ich
                    > > przyklad?
                    > >
                    > Nie mowimy o wyplacie, tylko o gwarancjach oraz o
                    > racjonalnej
                    > polityce panstwa. Jesli Bush z Blairem uwazaja, ze danie
                    > gwarancji
                    > nie psuje ekonomii, dlaczego mialoby psuc w Polsce?

                    Rozsadny i odpowiedzialny polityk wie, ze taka gwarancja MOZE spowodowac koniecznosc
                    wyplaty. I pieniadze na te wyplate musza byc ujete chocby w rezerwie budzetowej. Jesliby
                    nie bylo grozby takich wyplat to firmy ubezpieczeniowe nie podnioslby skladek. Twoja
                    beztroska i mowienie, ze to tylko gwarancja jest typowo polskim "jakos to bedzie". A ja
                    twierdze, ze Niemcy czy Anglie w razie co do czego na wyplaty wynikajace z gwarancji stac,
                    a nas raczej nie.

                    > A
                    > Ty bedziesz sie dziwil
                    > skad w Polsce bezrobocie.

                    Teraz LOT jest i dziala, a bezrobocie rosnie wiec argument cos jakby kula w plot. Za to w razie
                    koniecznosci wyplaty gwarancji rzadowych i np podniesienia podatkow na pokrycie
                    zobowiazan rzadu zaciagnietych dla LOTu wtedy na 100% bezrobocie jeszcze wzrosnie i
                    iles innych firm upadnie.

                    > A ja nie ma nic, przeci w 50% bezrobociu w Polsce, jesli
                    > bede mial
                    > dobrze platna prace. Nie, ja jednak mam.

                    A jaki zwiazek maja gwarancje rzadu dla LOT i bezrobocie? LOT to tylko pare
                    tysiecy ludzi, w skali obecnego polskiego bezrobocia to kropla.

                    > Nie wiesz co piszesz. Widac, ze malo podrozujesz.
                    > LOT ma njanowsza flote w Europie, umiarowane ceny
                    > i przyzwoity serwis.

                    Bardzo umiarkowane, ze taniej jest z Gdanska do Wa-wy leciec nie LOTem i przez
                    Kopenhage zamiast bezposrednio LOTem. Ze taniej jest co roku rodzinie z Kanady
                    przylatywac do Polski Lufthansa lub Air france niz LOTem, ze taniej bylo mi
                    leciec z Porto do Polski Air France lub KLM itd... To na jakich liniach LOT
                    ma te umiarkowane ceny? Bo wsrod mojego szefostwa juz utarlo sie nawet
                    powiedzenie: "jak bede bogaty to bede latal LOTem, teraz mnie nie stac wiec
                    wybieram Luftahnse".

                    > Rowniez ewentualne bezrobocie wywolane upadkiem lotu oraz
                    > polskich kontrahentow zwiazanych z LOTem, takze spadek
                    > wplywow
                    > z podatkow generowanychj przez LOT itp.

                    Przestan z tym bezrobociem. Jaki zwiazek ma jedna firma i bezrobocie w kraju? Zas podwyzka
                    podatkow na pokrycie ewentualnych kosztow gwarancji ma.

                    >
                    > > I dlatego >wymagam pewnych dzialan takze od LOT.
                    > W demokracji posredniej mozesz sobie wybrac posla, a
                    > reszta, kolego,
                    > juz do cCiebie nie nalezy, bo sie po prostu na pewnych
                    > sprawach nie znasz.

                    Bardzo mocny i merytoryczny argument. Ty sie za to znasz i wiesz, ze upadek LOT podniesie
                    bezrobocie. I pewnie plamy na Sloncu tez.

                    > Smieszny jestes. Podwazasz koncept nowozytnego panstwa i
                    > mechanizmy demokracji :).

                    A co ma demokracja do jakiejs firemki pasozytujacej na gospodarce i wykorzystujacej dziwne
                    uklady i powiazania oraz koterie do utrzymania na sile wlasnej dominujacej pozycji?


                    >
                    > > No chyba, ze robimy uklad - rzad czyli podatnicy
                    > Ha, ha, ha,....

                    Ciesze sie, ze tak Cie to bawi. A teraz jakis argument? Czy tylko umiesz powtarzac te swoja
                    mantre: "nie znasz sie ...hahah...nie znasz sie ...hahaha...", bo jesli tak to jest to wysoce
                    ograniczone spojrzenie na sprawy ekonomii i przewozow lotniczych.

                    >
                    > >Gdzie tu sens?
                    > No, gdzie? Poszukaj...

                    Gratuluje ponownie. twoje argumenty wrecz rzucily mnie na kolana. Czuje sie intelektualnie
                    zdruzgotany i dobity twoja szerokoscia spojrzenia i swoim ograniczeniem. Ty za to sensu
                    jednak nie poszukasz, bo jak widze nie potrafisz.


                    > Nie wiesz nic o lataniu. Jest tez kolej, ktora oferuje
                    > tansze i czesto wygodniejsze polaczenia na trasach
                    > krajowych.

                    A czy my rozmwiamy o PKP? A moze zarasz powierz ze hulajnoga jeszcze taniej i do tego
                    zdrowiej?

                    > >
                    > Interwencjoniz, keynesizm i faszyzm to rzeczy z innych
                    > sfer.

                    Oj uwazaj bo szybko nie skonczymy. Z wykazania sprzecznosci w ekonomi Keynesa to ja prace
                    obronilem. Ale to naprawde nie ten watek.


                    > Faszyzm jest koncepcja ideologiczna, a interwencjonizm -
                    > ekonomiczna.

                    Faszyzm jest szerszy i wchodza w niego tez koncepcje ekonomiczne np ochrona za
                    wszelka cene firm krajowych, szczegolnie prestizowych i tzw strategicznych. Zobacz
                    ekonomie Wloch Mussoliniego, co i dlaczego chronili.

                    > > A chociaz jeden argument. Bo na razie bylo pare gdyban
                    > i wycieczek >osobistych w moja strone, zas argumentow
                    > merytorycznych 0.
                    > >
                    > Bylo mnostwo. czytasz nieuwaznie lub bez zrozumienia,

                    Kolejny zbijajacy argument. Jak na razie napisales tylko, ze gdy nie damy gwarancji LOTowi
                    to wzrosnie bezrobocie. Bystrosc umyslu godna siedzacego Buddy, zaprawde!

                    Koncze te dyskusje do pojawienia sie jakichkolwiek argumentow poza czyims
                    glebokim przekonaniem polaczonym zapewne z praca swoja lub kogos bliskiego
                    w LOTcie.

                    Pozdrawiam, MarcinK
    • Gość: m. Re: Czy i jak pomagać LOT-owi? IP: *.cvx37-bradley.dialup.earthlink.net 25.09.01, 06:14
      W USA i krajach Unii Europejskiej, do ktorych tak lubimy sie porownywac, o pomocy dla linii lotniczych
      praktycznie nie dyskutowano. Tamtejsze rzady wlasciwie ocenily sytuacje, jej powage i zupelnie
      nadzwyczajny charakter. Pomoc przyjela forme nie tylko gwarancji rzadowych, ale nawet
      bezposrednich dotacji idacych w grube miliardy dolarow. Nie zapominajmy o tym, kiedy dyskutujemy,
      czy wesprzec LOT.
      I bardziej rozsadnie wypowiadajmy sie na temat wolnego nieba, wolnej konkurencji i wolnych
      wyborow konsumenckich. Kazdy, kto choc troche interesowal sie przebiegiem procesow tzw.
      deregulacji na zachodzie Europy dobrze wie, jak gigantyczne kwoty wpompowaly rzady tych krajow w
      swoich "przewoznikow narodowych" zanim rynek zostal otwarty. Bezposrednie dotacje dla Air France,
      Lufthansy, Sabeny, Iberii, Alitalii i kilku innych mniejszych linii wyniosly znacznie ponad 20 mld USD.
      a rynek nadal nie jest tak otwarty, a konkurencja tak wolna, jak czasami niektorzy naiwnie mysla. Tylko
      jeden, ale za to znamienny przyklad. Na najwazniejszej swiatowej trasie lotniczej, miedzy londynskim
      lotniskiem Heathrow a nowojorskim JFK, latac moga tylko dwie linie amerykanskie (United Airlines i
      American Airlines) i dwie brytyjskie (British Airways i Virgin Atlantic). I dlugo jeszcze tak bedzie, bo
      Brytyjczycy, w przeciwienstwei do czesci naszych rodakow, nie uwazaja, ze najlepszym patentem na
      postep jest destrukcja tego, co istnieje i w miare sprawnie funkcjonuje.
      Nie uwazaja tak tez Szwajcarzy, ktorzy zupelnie niedopuszczaja do siebie mysl o upadku
      Swissairu, ktorego straty w tym roku moga przekroczyc dwa miliardy dolarow.
      Tak naprawde wyglada wolna konkurencja i wolne niebo.



      • Gość: Arti Re: Czy i jak pomagać LOT-owi? IP: *.sap-ag.de 25.09.01, 09:14
        To może Szwajcarzy niech dotują, skoro oni LOT kupili - moja firma, która ma
        może bardziej przyziemne wózki też chciałaby dostać na nie dotacje i gwarancje.
        Niemieckie, angielskie itd. linie należą do kapitału zlokalizowanego w ich
        krajach... Dlaczego ja mam pchać kasę Szwajcarą?
        • Gość: m. Re: Czy i jak pomagać LOT-owi? IP: *.cvx37-bradley.dialup.earthlink.net 25.09.01, 09:30
          Jest pewna roznica miedzy wozkami a samolotami. Na razie nikt jeszcze wozkow nie uzywal do niszczenia
          wiezowcow. A samolotow uzyto. To dla wielu linii lotniczych oznacza teraz koniecznosc posiadania gwarancji
          rzadowych. Gwarancje to jednak co innego niz dotacje.
          A glownym udzialowcem LOT-u jest nadal Skarb Panstwa. ..polskiego, a nie Swissair.

          • Gość: MarcinK Re: Czy i jak pomagać LOT-owi? IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 25.09.01, 11:12
            No tak rzad ma 51% akcji, a Szwajcarzy 49%, roznica koooolosalna.

            MK
            • Gość: Albert GWARANCJE DLA LOTU BEZ RESTRUKTURYZACJI - TO ŚMIESZNE IP: *.toya.net.pl 25.09.01, 11:39
              LOT to państwo w państwie, obsadzone działaczami partyjnym różnej maści. Jak
              tupnął nóżką, to dostał. Dobry przykład dla innych. Ale porównywanie LOT do
              Lufthansy czy British Airways dowodzi totalnego braku rozeznania w tej branży.
              LOT po dzień dzisiejszy nie posiada profesjonalnego marketingu. I jest skazany
              na straty, które z roku na rok nie będą malały, lecz rosły. Ale wtedy LOT znowu
              tupnie nóżką...
              • Gość: MarcinK Re: GWARANCJE DLA LOTU BEZ RESTRUKTURYZACJI - TO ŚMIESZNE IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 25.09.01, 11:43
                Bo LOT jest Panie.... NARODOWY...cokolwiek, by to nie znaczylo. I czapki z glow!

                ;-)

                Pzdr, MarcinK
    • Gość: qba Wracając do meritum... IP: 10.254.63.* / 193.193.172.* 25.09.01, 11:41
      Z dyskusji "czy powinno się pomóc Lotowi" zrobiła się dyskusja "czy w samolocie
      wolno podawać herbatę w papierowych kubkach" względnie "czy pewne duże ale
      niezamożne miasto niedaleko Warszawy powinno mieć bezpośrednie połączenia z
      całym światem". Argumenty typu "nie powinno się pomagać Lotowi bo pani
      stewardessa się do mnie nie uśmiechnęła jak ostatni raz leciałem" nie mają
      wiele sensu.

      Osobiście uważam, że:
      - Po pierwsze, w takiej wyjątkowej sytuacji powinno się pomóc Lotowi. Dlaczego?
      Bo, czy się komuś podoba, czy nie (mnie nie, jestem z 3miasta) spora część
      polskiej gospodarki, przede wszystkim tej związanej z zagranicą, jest
      skoncentrowana w Warszawie. Bezpośrednie, w miarę częste, połączenia lotnicze
      Okęcia z wieloma miejscami w Europie to atut konkurencyjny Polski. Ich brak
      byłby katastrofą. Wiem co mówię, bo sam pracuję w zachodnim banku który wiele
      zainwestował w Polsce. A, i nie ma co liczyć że w miejscu Lotu natychmiast
      wyrosłaby jakaś inna linia. Przewozy lotnicze to nie kiosk z warzywami, do tego
      trzeba kapitału, doświadczenia, kontaktów z partnerami.

      Można powiedzieć, że gdyby nie było Lotu, to do Warszawy latałyby BA, LH czy
      KLM. Jasne, latałyby, ale przede wszystkim po to, żeby dowieźć pasażerów do
      swoich najważniejszych hubów.

      - Po drugie, jasne, macie wszyscy rację - powinno się szybko otworzyć polskie
      lotniska dla wolnej konkurencji. Lot chce się specjalizować w ruchu biznesowym
      z hubem w Warszawie, proszę bardzo. Ja chciałbym też móc polecieć na wakacje
      jakimś np. Ryanairem i to może nawet bezpośrednio z Gdańska. Ale to nie zmienia
      faktu że TERAZ Lotowi powinno się pomóc. Czy się potem obroni przed
      konkurencją, to inna sprawa.

      pozdrawiam

      Qba
      • Gość: Albert Re: Wracając do meritum... IP: *.toya.net.pl 25.09.01, 11:49
        Łódź, drugie co do wielkości polskie miasto nie jest tak zamożne jak być
        powinno własnie dzieki wspieraniu z pieniędzy podatników (także łodzkich)
        właśnie takich firm jak LOT, które blokują rozwój polskich regionów i sprzyjają
        koncentracji kapitału w jednym miejscu kraju. To jest monopol, który trzeba
        rozbić, a nie pomagać w utrzymaniu pozycji.
        • Gość: Albert Czy bez LOT-u coś stracimy? IP: *.toya.net.pl 25.09.01, 11:59
          Czy naprawdę uważasz, że tylko LOT moze zapewnić dogodne połączenia lotnicze z
          Okęcia, a bez LOT-u Warszawa będzie połączona wyłącznie z Frankfurtem? Na
          ekonomii to się facet nie znasz.
        • qba Re: Wracając do meritum... 25.09.01, 11:59
          Kapitał jest skoncentrowany w Warszawie między innymi dlatego, że jest to
          głównie kapitał zagraniczny i do Warszawy może sobie łatwo dolecieć. To jest
          problem jajka i kury, i zgadzam się, że powinien zostać rozwiązany przez
          liberalizację transportu lotniczego. Ale nie przez pozwolenie na gwałtowny
          upadek jedynej linii, która łączy teraz Warszawę z zagranicą.

          Qba
          • Gość: Albert Re: Wracając do meritum... IP: *.toya.net.pl 25.09.01, 12:04
            Jedynej? O czym ty mówisz. Poza juz obecnymi liniami, biurko Ministra
            Transportu jest pełne od pism od linii zagranicznych, do tej pory negatywnie
            rozpatrywanych.
            • qba Re: Wracając do meritum... 25.09.01, 12:28
              Gość portalu: Albert napisał(a):

              > Jedynej? O czym ty mówisz. Poza juz obecnymi liniami, biurko Ministra
              > Transportu jest pełne od pism od linii zagranicznych, do tej pory negatywnie
              > rozpatrywanych.

              No to powinien je jak najszybciej pozytywnie rozpatrzyć, a jak już zaczną
              regularnie latać, Lot może sobie upadać. Na razie nie.

              Q
              • Gość: MarcinK Re: Wracając do meritum... IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 25.09.01, 12:29
                Widzisz. Tylko jest jeden problem. Minister nie chce wydac zgody innym przewoznikom, bo
                chroni interesy LOTu. I to jest kwadratura kola.

                pzdr, MarcinK
                • Gość: Anna Re: Wracając do meritum... IP: 172.25.126.* / *.121.135.226.host.de.colt.net 25.09.01, 12:53
                  A jak przyjda inni to oni podyktuja swoje warunki. Nie bedzie juz LOTu ( na co tak z wytesknieniem
                  czekasz) wiec do Niemiec z LH, do Anglii z BA, to Holandii z KLM i gdzie tu widzisz konkurencje.
                  To takze jest kwadratura kola. Wspolpraca sie liczy, a nie niezdrowa konkurencja wynikajaca z duzej
                  przewagi jednych linii nad drugimi.
                  To tak samo jak z polaczeniem z Detroit. KLM ma umowe z North West i najtaniej jest poleciec przez
                  Amsterdam. Lufthansa tez ma bezposrednie polaczenie z Detroit i musi zaproponowac niskie ceny,
                  aby zdobyc pasazerow. Traci na locie do Detroit ale za to odbija sobie na innych trasach. To jest
                  oczywiscie prawdziwa konkurencja. LOT jest jednak zbyt maly, a z drugiej strony Niemcy podrozuja
                  10x czesciej niz Polacy.
      • Gość: MarcinK Re: Wracając do meritum... IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 25.09.01, 11:57
        Gość portalu: qba napisał(a):

        >
        > Osobiście uważam, że:
        > - Po pierwsze, w takiej wyjątkowej sytuacji powinno się pomóc Lotowi. Dlaczego?
        >
        > Bo, czy się komuś podoba, czy nie (mnie nie, jestem z 3miasta) spora część
        > polskiej gospodarki, przede wszystkim tej związanej z zagranicą, jest
        > skoncentrowana w Warszawie. Bezpośrednie, w miarę częste, połączenia lotnicze
        > Okęcia z wieloma miejscami w Europie to atut konkurencyjny Polski. Ich brak
        > byłby katastrofą. Wiem co mówię, bo sam pracuję w zachodnim banku który wiele
        > zainwestował w Polsce. A, i nie ma co liczyć że w miejscu Lotu natychmiast
        > wyrosłaby jakaś inna linia. Przewozy lotnicze to nie kiosk z warzywami, do tego

        Wydaje mi sie i niesmialo zauwazam, ze na Okeciu jest sporo innych przewoznikow niz
        LOT wiec odciecie komunikacyjne Polski to kolejna bajka o zelaznym wilku.

        >
        > trzeba kapitału, doświadczenia, kontaktów z partnerami.

        To LOT ma kapital? To LOT ma doswiadczenia? To LOT ma parnerow, no tak ma w
        ministerstwie transportu. A doswiadczenia owszem widac, u nas na marketingu na UL
        podaja juz przyklad dzialan LOTu jako przyklad totalnej ignorancji marketingowej,
        nawet na poziomie przedszkola. Chetnie podam przyklady o co chodzi.

        >
        > Można powiedzieć, że gdyby nie było Lotu, to do Warszawy latałyby BA, LH czy
        > KLM. Jasne, latałyby, ale przede wszystkim po to, żeby dowieźć pasażerów do
        > swoich najważniejszych hubów.

        No a co na tym traci Polska? Ambicje? A niech dowioza gdzie chca byle tanio i solidnie,
        tani przewoz towarow i osob na pewno naszej gospodarce wyjdzie na zdrowie.

        >
        > - Po drugie, jasne, macie wszyscy rację - powinno się szybko otworzyć polskie
        > lotniska dla wolnej konkurencji. Lot chce się specjalizować w ruchu biznesowym
        > z hubem w Warszawie, proszę bardzo. Ja chciałbym też móc polecieć na wakacje
        > jakimś np. Ryanairem i to może nawet bezpośrednio z Gdańska. Ale to nie zmienia

        Czyli wracamy do tego, ze dac gwarancje ale pod warunkiem restrukturyzacji. I tu sie
        moge zgodzic.


        >
        > faktu że TERAZ Lotowi powinno się pomóc. Czy się potem obroni przed
        > konkurencją, to inna sprawa.

        Obawiam, sie i uczy tak dosiwadczenie, ze jak raz mu sie pomoze to zawsze bedzie
        wyciagal rece.

        Widzisz jest w Lodzi fabryka nici. Kiedys byly dwie fabryki w Polsce, w tym ta jedna w Lodzi.
        Ta pozalozka padla i lodzka zostala jedyna w Polsce. Jest to olbrzymi kombinat, acz byl
        stary i bardzo biedny. Zamiast mu pomagac owczesny rzad wprowadzil z dnia na dzien
        konkurencje w postaci angielskiej wielkiej fabryki nici. Ta konkurencja ma "niby" fabryke
        tez w Lodzi. Czemu rzad tu ulokowal te fabryke? Ta angielska fabryka sprowadza do
        Polski gotowe nici, tu je tylko farbuje i sprzedaje po kosztach. I gdy to sie zaczelo ta lodzka
        fabryka prawie upadla. Pare tysiecy osob (cos jak w LOTcie) moglo pojsc na bruk. Rzad
        powiedzial, ze nie pomoze, bo nie, ze nie bedzie gwarantowal (tak jak w LOTcie chodzilo o
        gwarancje) kredytow na restrukturyzacje. Ale znalazl sie bank komercyjny (zasluga zarzadu
        tej lodzkiej fabryki i jej lodzkich przyjaciol), ktory dal kredyt ale pod pewnymi warunkami.
        Obecnie lodzka fabryka dziala, konkuruje z Anglikami juz nie tylko w Polsce i ma sie
        bardzo dobrze. Kredyt dawno splacila. I jaki z tego moral. Nie zawsze trzeba liczyc na rzad,
        ale zawsze cos gwarantujac nalezy wymagac rstrukturyzacji zlej firmy tak aby pomoc byla
        skuteczna i firma po dopomozeniu jej byla juz inna, lepsza i odporniejsza firma. Bez
        restrukturyzacji tylko odsuwamy problem, a nie rozwiazujemy go. I tak trzeba zrobic z LOTem,
        pomoc, ale i zrestrukturyzowac - jako warunek udzielenia pomocy. I nie ma na cos takiego
        zlych momentow. Gwarancje mozna dac juz, ale pod warunkiem przystapienia do rozmow
        o rstrukturyzacji i w braku checi wspoldzialania LOTu gwarancje zawsze mozna cofnac.

        Pozdrawiam, MarcinK
        • qba Re: Wracając do meritum... 25.09.01, 12:24
          Gość portalu: MarcinK napisał(a):
          >
          > Wydaje mi sie i niesmialo zauwazam, ze na Okeciu jest sporo innych przewoznikow
          > niz
          > LOT wiec odciecie komunikacyjne Polski to kolejna bajka o zelaznym wilku.

          OK. Nie mówię, że trzeba by do Warszawy dojeżdżać furmanką. Ale dam ci przykład:
          z miasta w którym teraz mieszkam, są teraz na Okęcie 4 loty dziennie. Wielu ludzi
          stąd robiących interesy w Polsce docenia fakt, że mogą polecieć do Polski
          wcześnie rano, popracować 6-7 godzin i wrócić na noc do domu. Na pewno wpływa to
          na atrakcyjność Warszawy jako miejsca robienia interesów (tu mi powiesz, że
          jesteś z Łodzi więc masz to gdzieś, ale w jakiś sposób korzysta też na tym cały
          kraj - choćby na przypływie zagranicznego kapitału). Wydaje mi się, że gdyby nie
          było Lotu, to nie byłoby też tych 4 rejsów dziennie (bo Lot je wprowadził razem z
          planem tworzenia hubu w Warszawie) i trzeba by było tracić kilka godzin dziennie
          na podróż z przesiadkami, albo lecieć w środku dnia.

          Tu gdzie mieszkam, Polska ma ciągle trochę opinię dzikiego kraju za górami za
          lasami, gdzie niedźwiedzie chodzą po ulicach. Doszłoby do tego jeszcze "kraj
          gdzie jest trudniej dolecieć niż do Ameryki".

          pozdrawiam

          Qba


          >
          > >
          > > trzeba kapitału, doświadczenia, kontaktów z partnerami.
          >
          > To LOT ma kapital? To LOT ma doswiadczenia? To LOT ma parnerow, no tak ma w
          > ministerstwie transportu. A doswiadczenia owszem widac, u nas na marketingu na
          > UL
          > podaja juz przyklad dzialan LOTu jako przyklad totalnej ignorancji marketingowe
          > j,
          > nawet na poziomie przedszkola. Chetnie podam przyklady o co chodzi.
          >
          > >
          > > Można powiedzieć, że gdyby nie było Lotu, to do Warszawy latałyby BA, LH c
          > zy
          > > KLM. Jasne, latałyby, ale przede wszystkim po to, żeby dowieźć pasażerów d
          > o
          > > swoich najważniejszych hubów.
          >
          > No a co na tym traci Polska? Ambicje? A niech dowioza gdzie chca byle tanio i s
          > olidnie,
          > tani przewoz towarow i osob na pewno naszej gospodarce wyjdzie na zdrowie.
          >
          > >
          > > - Po drugie, jasne, macie wszyscy rację - powinno się szybko otworzyć pols
          > kie
          > > lotniska dla wolnej konkurencji. Lot chce się specjalizować w ruchu biznes
          > owym
          > > z hubem w Warszawie, proszę bardzo. Ja chciałbym też móc polecieć na wakac
          > je
          > > jakimś np. Ryanairem i to może nawet bezpośrednio z Gdańska. Ale to nie zm
          > ienia
          >
          > Czyli wracamy do tego, ze dac gwarancje ale pod warunkiem restrukturyzacji. I t
          > u sie
          > moge zgodzic.
          >
          >
          > >
          > > faktu że TERAZ Lotowi powinno się pomóc. Czy się potem obroni przed
          > > konkurencją, to inna sprawa.
          >
          > Obawiam, sie i uczy tak dosiwadczenie, ze jak raz mu sie pomoze to zawsze bedzi
          > e
          > wyciagal rece.
          >
          > Widzisz jest w Lodzi fabryka nici. Kiedys byly dwie fabryki w Polsce, w tym ta
          > jedna w Lodzi.
          > Ta pozalozka padla i lodzka zostala jedyna w Polsce. Jest to olbrzymi kombinat,
          > acz byl
          > stary i bardzo biedny. Zamiast mu pomagac owczesny rzad wprowadzil z dnia na dz
          > ien
          > konkurencje w postaci angielskiej wielkiej fabryki nici. Ta konkurencja ma "nib
          > y" fabryke
          > tez w Lodzi. Czemu rzad tu ulokowal te fabryke? Ta angielska fabryka sprowadza
          > do
          > Polski gotowe nici, tu je tylko farbuje i sprzedaje po kosztach. I gdy to sie z
          > aczelo ta lodzka
          > fabryka prawie upadla. Pare tysiecy osob (cos jak w LOTcie) moglo pojsc na bruk
          > . Rzad
          > powiedzial, ze nie pomoze, bo nie, ze nie bedzie gwarantowal (tak jak w LOTcie
          > chodzilo o
          > gwarancje) kredytow na restrukturyzacje. Ale znalazl sie bank komercyjny (zaslu
          > ga zarzadu
          > tej lodzkiej fabryki i jej lodzkich przyjaciol), ktory dal kredyt ale pod pewny
          > mi warunkami.
          > Obecnie lodzka fabryka dziala, konkuruje z Anglikami juz nie tylko w Polsce i m
          > a sie
          > bardzo dobrze. Kredyt dawno splacila. I jaki z tego moral. Nie zawsze trzeba li
          > czyc na rzad,
          > ale zawsze cos gwarantujac nalezy wymagac rstrukturyzacji zlej firmy tak aby po
          > moc byla
          > skuteczna i firma po dopomozeniu jej byla juz inna, lepsza i odporniejsza firma
          > . Bez
          > restrukturyzacji tylko odsuwamy problem, a nie rozwiazujemy go. I tak trzeba zr
          > obic z LOTem,
          > pomoc, ale i zrestrukturyzowac - jako warunek udzielenia pomocy. I nie ma na co
          > s takiego
          > zlych momentow. Gwarancje mozna dac juz, ale pod warunkiem przystapienia do roz
          > mow
          > o rstrukturyzacji i w braku checi wspoldzialania LOTu gwarancje zawsze mozna co
          > fnac.
          >
          > Pozdrawiam, MarcinK

          • Gość: Piotr Re: Jak Amerykanie pomagaja wlasnym liniom lotniczym IP: *.Melbourne.netspace.net.au 25.09.01, 12:38
            Wlasnie otrzymalem wiadomosc od znajomego z Melbourne, konserwatora urzadzen
            elektrycznych, ktory pracuje w amerykanskiej firmie w Australii, ze zostal
            niespodziewanie wyslany wraz z zona na zebranie zalogi firmy do Waszyngtonu, a
            potem maja sobie poleciec na koszt firmy w podroz dookola swiata. Oczywiscie
            przewoznikiem beda amerykanskie linie lotnicze.
            • Gość: HackFinn Dyskusja malo aktualna. IP: 192.168.1.* / 217.97.190.* 25.09.01, 12:42
              Rzad i tak postanowil udzielic gwarancji dla LOTu.
    • zyta1 Re: Czy i jak pomagać LOT-owi? 25.09.01, 13:46
      Wstęp. PLO miało kiedyś 178 statków i flagowy t/s "Stefan Batory". Łączność z
      polonią, ranga bandery itp argumenty. Ekonomia sprawiła, że nie ma i nie będzie.
      Rozwinięcie. per analogia
      Zakończenie. Słaby ekonomicznie do erminacji. Ktoś kogo stać wypełni pustkę i
      polata.
      • Gość: Anna Re: Czy i jak pomagać LOT-owi? IP: 172.25.126.* / *.121.135.226.host.de.colt.net 25.09.01, 14:35
        Transport pasazerow na dlugie dystanse droga morska "umarl" - smiercia naturalna.
        • Gość: empi Re: Czy i jak pomagać LOT-owi? IP: *.wb.ptd.net 27.09.01, 20:58
          a moze by tak po prostu obciac tuziny nierentownych polaczen?
          ale jest armia ludzi, ktora stracilaby prace...
      • Gość: Dora Re: Czy i jak pomagać LOT-owi? IP: 193.227.223.* 25.09.01, 17:42
        zyta1 napisał(a):

        > Wstęp. PLO miało kiedyś 178 statków i flagowy t/s "Stefan Batory". Łączność z
        > polonią, ranga bandery itp argumenty. Ekonomia sprawiła, że nie ma i nie będzie
        > .
        > Rozwinięcie. per analogia
        > Zakończenie. Słaby ekonomicznie do erminacji. Ktoś kogo stać wypełni pustkę i
        > polata.

        Troche pokory. LOT ma takie same wady, jak setki innych, polskich firm w ktorych
        my Polacy pracujemy. A odnosnie tej pustki... Zgodnie z Twoim pomyslem b. szybko
        w transporcie, handlu, przemysle wypelni Ci Helmut.
        Popracuj troche dla niego - Ty, a potem Twoje dzieci i ich dzieci - a bedziesz
        wiedziec gdzie jest Twoje miejsce.
        Gratuluje dobrego samopoczucia i wyjatkowo dobrego pomyslu na przyszlosc naszej
        nacji. A moze jej wstydzisz? Granice sa juz otwarte...

      • Gość: m. Re: Czy i jak pomagać LOT-owi? IP: *.cvx11-bradley.dialup.earthlink.net 25.09.01, 19:54
        zyta1 napisał(a):

        > Zakończenie. Słaby ekonomicznie do erminacji. Ktoś kogo stać wypełni pustkę

        Takie rozumowanie to prosta droga do eliminacji nie tylko LOT-u, ale i calego krajui, bo przeciez... jest slaby
        ekonomicznie.
        Nobel z ekonomii murowany, przynajmniej za oryginalnosc pomyslu.


    • Gość: empi Re: Czy i jak pomagać LOT-owi? IP: *.wb.ptd.net 27.09.01, 20:53
      Oczywiste jest ze nie mozna winic LOTu za to co PPL wyprawiaja na Okeciu, ale
      wiekszosc pasazerow - czy to naszych rodakow czy nie - utozsamia to przez co
      musi przechodzic na lotnisku z firma, z ktora lata. Stad pomstowania na
      opoznienia, ktore np. biora sie z tego, ze mimo kilku skanerow bagazu obsluguje
      je tylko 1 umundurowany czlowiek. Miota sie od jednej maszyny do drugiej
      absolutnie sam w godzinach szczytu, dodatkowo kazac ludziom czekac, bo
      urzadzenia zlokalizowane sa dwa metry przed okienkami check-in, wiec tlum
      ludzie przed i za maszynami nie moze znalezc sobie miejsca. Nigdzie indziej
      poza "Portem Lotniczym im. Fryderyka Chopina" nie zdarzylo mi sie, abym musial
      czekac w kilkudziesiecioosobowej kolejce zeby mi przeskanowali walizke, ktora
      nadaje do luku bagazowego (co innego oczywiscie bagaz poodreczny). Gdzie
      indziej maja sztab ludzi z wozkami, ktorzy zabieraja Ciebie i Twoj bagaz do
      przeswietlenia, po minucie wszystko jest gotowe. Inna sprawa, ze nie latam na
      tyle czesto, aby sie tym chwalic i przekrzykiwac sie, gdzie to i za ile
      lecialem. Ale w Warszawie organizacja pracy na lotnisku mnie po prostu
      przerosla. Jeszcze jedno - zainteresowanym przemyslem lotniczym polecam artykul
      w "Time" (rowniez na www) z 22 lipca o nowej linii lotniczej w USA o nazwie
      jetBlue. Jest to eksperyment, ktory ma na celu obnizenie kosztow obslugi lotow,
      a w zwiazku z tym obnizenie cen biletow, przy utrzymaniu jakosci i
      punktualnosci lotow. JetBlue obsluguje tylko ok. 20 lotnisk w Stanach, choc
      poszerza oferte, lata wylacznie w nocy (np. 0:35), wynajmuje polowe terminalu
      szostego na JFK (15 gates), na pozostalych lotniskach dzieli okienka do check-
      in'u z innymi liniami i sklada sie z ponad 60 nowiusienkich airbusow A320.
      Wszyscy pasazerowie maja skorzane fotele i telewizje na zywo z 24 kanalami
      transmitowanymi z satelity. Serwuja wylacznie napoje i snacki, ale mozna to
      przebolec, biorac pod uwage, ze za 3-godzinny lot z Denver na JFK zaplacilem 99
      dolarow. To lepsze niz przesiadki i loty trwajace na tym polaczeniu o wiele
      dluzej a oferowane przez inne linie. Ich punktualnosci nie ma nic do
      zarzucenia, reklamuja sie nawet ze w przypadku opoznienia zwracaja w calosci
      pieniadze za bilet lub daja kolejne polaczenie za darmo. Polecam artykul
      w "Time". Okazuje sie, ze mozna miec pomysl na linie lotnicza.
      • Gość: misiek Re: Czy i jak pomagać LOT-owi? IP: *.068.und.NoDak.edu 04.10.01, 21:22
        Gość portalu: empi napisał(a):

        >
        >
        > Nigdzie indziej
        > poza "Portem Lotniczym im. Fryderyka Chopina" nie zdarzylo mi sie, abym musial
        > czekac w kilkudziesiecioosobowej kolejce zeby mi przeskanowali walizke, ktora
        > nadaje do luku bagazowego (co innego oczywiscie bagaz poodreczny). Gdzie
        > indziej maja sztab ludzi z wozkami, ktorzy zabieraja Ciebie i Twoj bagaz do
        > przeswietlenia, po minucie wszystko jest gotowe.


        Chyba nie lateles w stanach po 11 wrzesnia? na niektorych lotniskach trzyba
        czekac ponad godzine zeby wogole wejsc do srodka( pierwsza kontrola ID), potem
        godzine zeby odprawic bagaz, a potem godzine zeby przejsc przez skaner i gruga
        kontrole ID.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka