zigzaur 06.02.06, 21:50 Będzie zakaz uprawy kukurydzy? Kukurydzy dzikiej nie ma. Kukurydza została wyhodowana przez genialnych Indian właśnie przez manipulacje genetyczne (przy zastosowaniu ongiś znanych środków). Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gobi03 nie miejsce tu na dowcipy 06.02.06, 23:09 idzie o przeżycie. Nie chcę jeść śmieci. Genetycznie zmieniona żywność oznacza obecność dziwnych substancji w moim organizmie i nieprzewidziane efekty. To mniej-więcej tak, jakbym miał ołowiane talerze, niby się od tego nie umiera... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beny Re: nie miejsce tu na dowcipy IP: *.citinet.pl 07.02.06, 03:03 Amerykański biotech czyha na wielkie zyski na GMO... Pytanie: lepsze zwykłe, naturalne danie, czy "dziwne DNAnie"? Jestem za tym, żeby Europa uprawiała ekologiczną żywość, natomiast amerykanom zostawmy ich junk foody. Po latach zobaczymy kto lepiej na tym wyszedł! Zresztą już teraz amerykanie są... z lekka otyli i prowadzą niezdrowy (konsumpcja uber alles!) styl życia. ;P PS. Ciekawą lekcją z historii jest np. amerykański projekt SHADA z okresie II wojny światowej przeprowadzony na Haiti. Odpowiedz Link Zgłoś
krasnov Re: I bardzo dobrze 07.02.06, 12:49 Oczywiście żaden z kiepów (by nie powiedzieć bardziej brzydko) gardłujących przeciwko "ŻGM" nie zadał sobie najmniejszego trudu, żeby zapoznać się z badaniami na ten temat, których przez te kilkadziesiąt lat powstało mnóstwo. Pomijając naturalnie szczegół, że ŻADNA z uprawianych przez człowiek roślin nie jest "naturalna", wszystkie są efektem manipulacji genetycznych, tak samo np. zwierzęta hodowlane i domowe (bo skąd się wzięły rasy psów?!). Odpowiedz Link Zgłoś
koczisss Re: I bardzo dobrze 07.02.06, 13:39 Ale te rośliny były przes setki lat dobierane odpowiednio, krzyżowane itp., to samo jest ze zwierzętami, wszystko w sposób naturalny. A z żywnością GMO jest trochę inaczej. Grzebie się w DNA, wprowadza obce geny, a to w celu poprawy smaku, czy odporności na szkodniki. Przekroczona jest bariera gatunkowa. Wprowadza się geny zwierzęce do roślinek lub odwrotnie. Czy takie coś jest porównywalne do tych krzyżówek, odmian, raz, które czlowiek metodami naturalnymi przez setki, albo i tysiące lat osiągną? Chyba nie! Czy wiesz, że można tak ryby tropikalne zmodyfikować, że mogą żyć w północnej Kanadzie? Albo w Chinach żyją karpie z ludzkimi genami? kto wie, może takie cuda są jednak niebezpieczne. Jest też duże niebezpieczeństwo, ze uprawa roślin zmodyfikowanych może wymknąć się z pod kontroli i takie roślinki przedostaną się do środowiska, krzyżując się z dziko rosnącymi. Będą one odporne na pasożyty, bakterie i inne, a będą to chwasty, których już chemią sie nie wytruje, a tylko metodami ręcznymi. takie rośliny nie będą miały wrogów naturalnych pod postacią owadów, a taka sytuacja może być szkodliwa dla wszystkich, ludzi i środowiska naturalnego! Odpowiedz Link Zgłoś
critic W obronie GMO... 07.02.06, 16:14 oczisss napisał: > Ale te rośliny były przes setki lat dobierane odpowiednio, krzyżowane itp., to > samo jest ze zwierzętami, wszystko w sposób naturalny. Tworzenie GMO polega dokładnie na tym samym, tylko na efekt nie trzeba czekać setek lat. >Przekroczona jest bariera > gatunkowa. Wprowadza się geny zwierzęce do roślinek lub odwrotnie. > Czy takie coś jest porównywalne do tych krzyżówek, odmian, raz, które czlowiek > metodami naturalnymi przez setki, albo i tysiące lat osiągną? Po pierwsze: wszystkie organzimy żywe mają jakieś 70-80% wspólnych genów (wystarczy spojrzeć na człowieka i szympansa - nasze genomy różnią się tylko o ułamki procent). Po drugie: istnieje coś takiego jak ewolucja, z której wynika, że przy odpowiednio długim przedziale czasowym gen zwierzęcy pojawiłby się w roślince w sposób "naturalny" (mutacje). Tworzenie GMO skraca ten czas dzięki świadomej manipulacji materiałem genetycznym, zamiast pozostawiać to losowej mutacji. > Albo w Chinach żyją karpie z ludzkimi genami? No i co z tego? Jeśli dobrze by się zastanowić, to całkiem prawdopodobne jest, że w Afryce żyją szympansy z tymi samymi genami. I czy dzieje się coś złego? > Jest też duże niebezpieczeństwo, ze uprawa roślin zmodyfikowanych może wymknąć > się z pod kontroli i takie roślinki przedostaną się do środowiska, krzyżując si > ę > z dziko rosnącymi. Hodowla roślin modyfikowanych genetycznie jest poddawana bardzo ścisłej kontroli. Zabezpieczeniem przed "superchwastami" może być chociażby bezpłodność takich roślin. Poza tym, istnieje cała masa naturalnych barier, które zapobiegają takim krzyżówką. Tym, z czego większość ludzi nie zdaje sobie sprawy jest fakt, że zanim produkt GMO zostanie dopuszczony do masowego użytku musi przejść taką ilość różnorodnych testów, że w efekcie żywność GMO jest pod tym kątem o wiele lepiej zbadana i bezpieczniejsza od żywności "naturalnej" (przykład? tak zwana "żywność ekologiczna" może zawierać coś, co się nazywa dodatkiem nieznakowanym (bodajże do 5%) - czyli w efekcie mogłaby zawierać domieszkę GMO bez oznakowania). Wielkim nieszczęściem GMO jest fakt nagłaśniania przypadków, w którym np. jakiś roślinka okazała się zawierać silne alergeny - wszyscy anty-GMOwcy zaczynają bić na alarm, jednak jakoś zapominają dodać, że tego typu sprawy wychodzą na etapie badań kontrolnych i takie GMO nie jest dopuszczane do zwykłych zjadaczy chleba. Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona4 natura? 07.02.06, 17:55 critic napisał: > oczisss napisał: > > > Ale te rośliny były przes setki lat dobierane odpowiednio, krzyżowane itp > ., to > > samo jest ze zwierzętami, wszystko w sposób naturalny. > > Tworzenie GMO polega dokładnie na tym samym, tylko na efekt nie trzeba czekać > setek lat. > mysle ze milionow lat by trzeba, aby polaczyc gen czlowieka i ryby, myszy i pszenicy, itp, itd.... to tak jakby powiedziec ze klon ludzki to to samo co powstaly w wyniku naruralnej prokreacji (kopulacji kobiety i mezczyzny) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: natura? IP: *.resnet.purdue.edu 07.02.06, 18:01 > mysle ze milionow lat by trzeba, aby polaczyc gen czlowieka i ryby, myszy i > pszenicy, itp, itd.... Bzdura. Juz teraz mysz ma geny "ludzkie" - i to prawie wszystkie... Odpowiedz Link Zgłoś
pako19 KAŻDA ŻYWNOŚĆ JEST "GENETYCZNIE MODYFIKOWANA" BO 07.02.06, 18:30 przecież natura sama ciągle genetycznie modyfikuje wszystkie organizmy poprzez: promieniowanie słoneczne UV co powoduje spontaniczne mutacje w genotypie organizmu, poprzez selekcję naturalną itd. A więc nie chodzi o sam fakt GENETYCZNEGO MODYFIKOWANIA żywności bo WSZYSTKO jewst genetycznie modyfikowan albo przez człowieka (krzyżówki roślin) albo przez naturę. Chodzi o cś innego. O to by żywność GMO była skrupulatnie SKONTROLOWANA przed dopuszczeniem do zjedzienia. Sam mam pewne obawy przed GMO ale widzę jednocześnie wielkie jej szanse. GMO powinna być wprowadzona, ale dopiero po licznych TESTACH laboratoryjnych. NIe ma co się bać GMO, chociaż wiem że strach ten bierze się z niewiedzy. Wiem co mówię studiuję biologię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kk Re: KAŻDA ŻYWNOŚĆ JEST "GENETYCZNIE MODYFIKOWANA" IP: *.host.net 07.02.06, 18:49 A ja uprawialem bio-fizyke i przeraza mnie balwochwalstwo i wiara we wlasne mozliwosci moich bylych kolegow po fachu. Wiekszosc z nich ma przerost ambicji na umiejetnosciami, co prowadzi do prowadzenia badan i testow na skroty. Mam na dzieje, ze autor poprzedniego postu ich przerosnie. Bo ja sie boje tego, czego nie znam. A im wiecej wiem tym bardziej zdaje sobie sprawe z tego jak wiele tajemnic pozosanie bez odpowiedzi na nastepne pokolenia. Jedna z tych tajemnic jest dlugoterminowy efekt krzyzowek na lapu capu. Podkreslam jeszcze raz - Krzyzowki moga dac nam wiele dobrego, ale jakosc badan i dokladnosc testow pozostawia tak wiele do zyczenia, ze na dzien dzisiejszy mowie tej zywnosci dziekuje. Odpowiedz Link Zgłoś
lucky81 Re: KAŻDA ŻYWNOŚĆ JEST "GENETYCZNIE MODYFIKOWANA" 07.02.06, 23:06 Powiedziec "dziekuje" mozesz zawsze. Mowa jest o *zakazie*, a to zupelnie co innego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kk Re: W obronie GMO... IP: *.host.net 07.02.06, 18:42 Ewolucja ma to do siebie, ze na DLUZSZA METE nie pozwala na przetrwanie okazow, w ktorych kumuluja is negatywne skutki krzyzowek genetycznych. Przy dzisiejszej medycynie wszystkie negatywne skutki mozna w KROTKIEJ skali czasowej zneutralizowac lekami. Po kilkudziesieciu latach (w nastepnym pokoleniu) zmiany moga byc nie do opanowania. I prosze nie pieprzyc o badaniach prowadzonych nad szkodliwoscia gentetycznie modyfikowanych produktow, bo efekty ich dzialania ujawniaja sie o wiele pozniej niz dlugosc wszystkich badan razem wzietych. Sa tez, rzecz jasna, produkty powodujace skutki natychmiastowe i te wlasnie badania sa pokazywane jako dowod skutecznosci agencji rzadowych w zapobieganiu skutkow negatywnych. Nie mowie, ze wszystkie genetyczne modyfikowane produkty sa zle. Tak jak ktos tu juz wspomnial - na dluzsza mete to wielka niewiadoma. W wielu wypadkach dopiero nasze dzieci moga odczuc na wlasnej skorze czy modyfikacja genetyczna to blogoslawienstwo, czy tez przeklenstwo. A tak na marginesie: te same koncerny produkuja lakrstwa i modyfikuja rosliny. Absolutnie nie twierdze, ze jest to spisek, zeby sobie napedzic sobie koniunkture. Chodzi mi 'badania nad szkodliwoscia'. Niektore lekarstwa maja tyle efektow ubocznych, ujawniajacych sie po kilku latach, ze na pacjenci czuja sie gorzej niz przed ich stosowaniem. A przeciez nikt nie dopuszcza do sprzedazy lekarstw bez "wnikliwej analizy". To z grubsza tyle na temat przyspieszonej ewolucji. Moglbym jeszcze dlugo ale nie chce naduzywac cierpliwosci ... Odpowiedz Link Zgłoś
critic Re: W obronie GMO... 08.02.06, 10:55 Do kk: Wyjaśnij mi zatem jakie to efekty może wywołać żywność GMO? Tworząc GMO nie tworzymy NICZEGO NOWEGO - jedynie powielamy wzorce istniejące w naturze. >Niektore lekarstwa maja > tyle efektow ubocznych, ujawniajacych sie po kilku latach, ze na pacjenci czuja > sie gorzej niz przed ich stosowaniem. Tak, ale lekarstwa to jest sztuczna chemia, bardzo często nie istniejąca w naturze. Co do GMO - patrz wyżej. >I prosze nie pieprzyc o badaniach > prowadzonych nad szkodliwoscia gentetycznie modyfikowanych produktow, bo >efekty ich dzialania ujawniaja sie o wiele pozniej niz dlugosc wszystkich badan >razem wzietych. Po pierwsze - trochę kultury (słowo "pieprzyć" ma wydźwięk obraźliwy). Po drugie - żaden szanujący się naukowiec nie powie, że GMO jest w 100% bezpieczne, tak samo jak nie powie tego o tzw. "naturalnej żywności" (!). Na to się głównie powołują wszyscy domorośli przeciwnicy GMO, zapominając, że dotyczy to również "normalnej" żywności. Podsumowując: badania, które przeprowadzono datąd NIE wykazały szkodliwości GMO. Chcesz, to wierz, nie, to nikt ci nie każe kupować GMO (takie produkty są u nas oznakowane) Na koniec: Unia Europejska wydała masę pieniędzy na badania mające porównać GMO i żywność niemodyfikowaną. Wynik był następujący: materiał genetyczny GMO jest zbudowany z czterech nukleotydów, dokładnie takich samych jak u organizmów niemodyfikowanych, zaś aparat białkowy tworzy 20 aminokwasów, w niczym nie różniących się od aminokwasów budujących białka nie-GMO. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pingu Re: W obronie GMO... IP: 199.243.65.* 07.02.06, 19:02 >Tym, z czego większość ludzi nie zdaje sobie sprawy jest fakt, że zanim >produkt GMO zostanie dopuszczony do masowego użytku musi przejść taką ilość >różnorodnych testów, że w efekcie żywność GMO jest pod tym kątem o wiele >lepiej zbadana i bezpieczniejsza od żywności "naturalnej" z tymi roznorodnymi testami to roznie bywa (moim zdaniem po prostu mydlenie oczu). ciekaw jestem dlaczego w USA i Kanadzie kilka razy do roku wycofuje sie jakies lekarstwo z rynku? bo okazuje sie ze to doskonale "przetestowane" "lekarstwo" spowodowalo iles tam zgonow. osobiscie nie ufam ani Monsanto ani politykom. pamietam jak karmienie bydla produktami pochodzenia zwierzecego mialo byc bezwglednie bezpieczne: wyszla z tego "choroba wscieklych krow" i dziesiatki (setki) miliardow strat. poza tym, odkladajac dysputy na bok, na tzw ekologicznej zywnosci mozna w tej chwili bardzo dobrze zarobic. moim zdaniem bardzo dobre posuniecie polskiego rzadu. Odpowiedz Link Zgłoś
m15 dobór naturalny -pacanie 07.02.06, 14:30 krasnov napisał: > Oczywiście żaden z kiepów (by nie powiedzieć bardziej brzydko) gardłujących prz > eciwko "ŻGM" nie zadał sobie najmniejszego trudu, żeby zapoznać się z badaniami > na ten temat, których przez te kilkadziesiąt lat powstało mnóstwo. > > Pomijając naturalnie szczegół, że ŻADNA z uprawianych przez człowiek roślin nie > jest "naturalna", wszystkie są efektem manipulacji genetycznych, tak samo np. > zwierzęta hodowlane i domowe (bo skąd się wzięły rasy psów?!). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grgr raczej nienaturalny dobor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.06, 16:59 Krzyzowalo sie te gatunki, ktore byly potrzebne zeby uzyskac oczekiwany wynik. W przytodzie raczej nigdy takie krzyzowki nie mialy miejsca Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polonus brawo PiS - w koncu IP: *.cympak.com 07.02.06, 15:07 otoz badania sa sponsorowane przez koncerny produkujace GMO, wiec zawieraja tyle prawdy co przemowienia Busha, a jakie efekty wywoluje GMO na ludzkim ciale widze co dziennie patrzac na amerykanskie mutanty i oblewa mnie blady strach ze moglbym cos takiego miec w moim kraju gdy do niego wroce ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łodzianin Brawo mimo ze ich nie lubię IP: *.crowley.pl 07.02.06, 17:32 Czasem mnie ten rząd pozytywnie zaskakuje. Bardzo dobrze. Uważam ze powinniśmy mieć conajmniej wybór w tym co jemy. Niech sobie amerykanie wpierniczają te swoje świństwa. My mamy zdrową żywność i niech tak zostanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zatopek Re: Brawo mimo ze ich nie lubię IP: *.chello.pl 07.02.06, 17:39 Przeczysz sam sobie. Chcesz miec wybor, a popierasz wprowadzenie odgornego zakazu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek "co najmniej" wybór?? IP: *.resnet.purdue.edu 07.02.06, 18:03 Czyli chcesz mieć "co najmniej" wybór, a jeszcze lepiej brak wyboru? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AGA BARDZO DOBRZE IP: *.arcor-ip.de 07.02.06, 15:13 WRESZCIE RZAD PODJĄŁ WŁAŚCIWĄ DECYZJĘ. MOŻE SAM PRZESTRASZYŁ SIE, ZE BEDZIE SAM JĄ JADŁ. MY NIE RUMUNIA, GDZIE JUŻ TERAZ JANKESI ZROBILI SOBIE POLETKO DOŚWIADCZALNE Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: witia Jakie dziwne DNA? IP: *.u / *.u-bordeaux.fr 07.02.06, 12:38 Grupy niedouczonych kmiotow podejmuja decyzje i sa zobligowani do dyskusji nie widzac nawet o czym pisza. Dlatego kmioty nie lubia GMO bo pojecia nie maja jak to powstaje. Co innego krzyzowac przez 30 lat by osiagnac ten sam efekt, a co innego jak naukowcy (ci w okularah, z tajnych laboratoriow CIA pewnie) robia marchewke produkujaca bialko zabijajace Helicobacter pyroli. Tepe wsiowe kmioty, oby ten wasz kraj zgnil ciemna bando. Bedziecie sobie importowac tylko nowsze technoogie, bo sami nic nigdy nie wymyslicie. I bardzo dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spooky Re: Jakie dziwne DNA? IP: *.nottingham.ac.uk / *.nottingham.ac.uk 07.02.06, 13:04 zgadzam sie z Toba w 100%! zawsze jest tak ze na tematy zwiazane z nauka i to nowoczesna wypowiadaja sie ludzie niekompetentni..coz Polska wlasnie..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mniodek w okularah Re: Jakie dziwne DNA? IP: *.chello.pl 07.02.06, 17:42 Przynajmniej nie wali byków ortograficznych, jest wiarygodniejszy niz ty. Podejrzewam że obelga z twoich ust zostanie przez niego potraktowana jako nobilitacja. Odpowiedz Link Zgłoś
koczisss Re: Jakie dziwne DNA? 07.02.06, 20:37 Moje błędy i nic Ci do tego. Może i błędów nie robi, ale jest za to nieokrzesany warchoł!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rt Re: Bezpłodne rośliny żeby doić rolników. IP: *.timsi.pl 07.02.06, 13:43 Nie wiesz o czym mówisz. Pewne białka są w miare bezpieczne, a inne nie. (Swoją drogą, jak zamierzasz w tradycyjny sposób wprowadzić rybi gen do pomidorków, żeby nie przemarzały? I czy to będzie danie wegetariańskie?) Jak zamierzasz powstrzymać rozprzestrzenianie się do chwastów genu odporności na pestycydy i herbicydy? Jak zamierzasz przeciwdziałać całkowitemu uzależnieniu rolników od Monsanto i podobnych, którzy będą jedynym źródłem ziarna? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: turb Re: Bezpłodne rośliny żeby doić rolników. IP: *.zasp.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.06, 15:32 PO pierwsze jest wolny wybor i wcale nie musisz jesc GMO, po drugie fragmenty czy nawet cale geny miedzy gatunkowo (chociazby najprostsze infekcja wirusowa) tez sa przekazywane droga naturalna. Geny odpornosci sa po to wlasnie wprowadzane zeby nie trzeba bylo uzywac pestycydow ani herbicydow:) wiec na nic z tej odpornosci chwastom. A uzaleznienia nie bedzie, bo ziarno ma to do siebie ze sie namnaz i caly czas ise ma nowe, jesli sie martwisz ze w kolejnym pokoleniu straci wlasciwosci, a wlasnie takie te firmy staraja sie produkowac, to odpada ja twoje wczesniejsze zmartwienia. A poza tym istnieje wolny tynek konkurencja, i mozna hodowac normalnie tak jak do tej pory uzywajac nawozow i innego swinstwa ktore splywa do rzek i ty to pijesz. Pojecia na dfany temat nie mamy a wpisujemy glupoty lewackich pseudoekologow. GMO jest konkurencja dla firm produkujacych nawozy. W wolnym kraju powinien byc wolny rynek i kazdy by jadl co chcial jedni tanie GMO, drudzy nawozy z hodowli metodami przemyslowymi a jeszcze inni rachityczna zdrowa zywnosc i wtedy by byli wszyscy zadowoleni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafvonthorn Re: Bezpłodne rośliny żeby doić rolników. IP: *.petrus.com.pl 07.02.06, 18:39 Stary, zastanów się. monasanto, największy producent GMO jest też największym światowym producentem chemii do "ochrony" roślin. Jak na razie główne modyfikacje roślin polegają na tym, że im nie szkodzi NAWÓZ produkowany przez Monsanto. Różnica jest taka, że "naturalna" roślina zdechnie od tej całej chemii, a zmodyfikowana nie, można ją całymi łopatami tego gówna przysypać, a roślinka to wchłonie i przeżyje. I TY to zjesz. I się będziesz jeszcze cieszył, że takie nowoczesne, "geny" nie szkodzą przecież... Odpowiedz Link Zgłoś
sulineczka Re: Jakie dziwne DNA? 07.02.06, 14:25 W cywilizowanych krajach Zachodniej Europy i w Stanach i Kanadzie zywnosc ( owoce, warzywa, zboza) maja naklejane oznakowania. Najtansze sa te, ktore maja oznakowania zywnosci modyfikowanej genetycznie. najdrozsze -wychodowane naturalnie.Ciekawe dlaczego ludzie, jesli ich tylko na to stac kupuja produkty naturalne ? Pewnie dlatego, bo sa po prostu glupi. Ciekawe tez, ze niemal wszystkie agencje konsumentow zalecaja spozywanie naturalnej zywnosci. Zanim calkowicie odksztaltujemy i zmodyfikujemy swiat moze przez wszystkim warto spojrzec jak bedziemy w nim zyli zabijajac wiele gatunkow po drodze. Sprawa zmodyfikowanej genetycznie kukurydzy i zaginiecia kilku gatunktow bardzo popularnych w Meksyku motyli byla dyskutowana tyle razy na lamach naukowej prasy swiatowej, ze chyba wszyscy wiedza jakie sa skutki natychmiastowe wprowadzania zywnosci genetycznie zmodyfikowanej. Poniewaz niektore osoby ( glownie pracujace w firmach zajmujacych sie modyfukacja) sa tym procesem zachwycone, moze by tak poddali sie sami oraz poddali ich rodziny przez dwa pokolenia temu genialnemu ich zdaniem eksperymentowi i pozniej zobaczymy. Rosnilny produkuja enzymy konieczne do normalnego trawienia. A rosliny zmodyfikowane genetycznie ???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator2 Re: Jakie dziwne DNA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.06, 17:33 sulineczka napisał: > ...najdrozsze -wychodowane naturalnie.Ciekawe > dlaczego ludzie, jesli ich tylko na to stac kupuja produkty > naturalne ? Pewnie dlatego, bo sa po prostu glupi. Trochę dlatego, troche tez dlatego, że są snobami. Kupują drogie, czesto tylko po to, by pokazać, że ich na to stać. No bo jak wytłumaczysz fakt, że rubin syntetyczny (zbudowany z tych samych atomów, w tych samych proporcjach, według identycznego schematu przestrzennego) jest wielokrotnie tańszy od tzw. naturalnego, tj znajdowanego w skałach? Dlaczego zegarki mechaniczne - idiotyzm w dzisiejszych czasach - 100 razy mniej dokładne od najtańszych elektronicznych i 100 razy droższe, wciąż znajdują nabywców? Dlaczego perły hodowane są wielokrotnie tańsze od "naturalnych", mimo zasadniczej identyczności? Czy raczej na odwrót - dlaczego sa nabywcy na koszmarnie drogie perły poławiane z narażeniem życia w trudnych warunkach, mimo że dostepne są identyczne produkty tychże samych małż osiedlonych przez człowieka w dogodnych dla siebie miejscach (i z wprowadzonymi okruszkami gwarantującymi że każda wytworzy perłę, gdy u dzikiego prełopława musi w tym pomóc kapryśny przypadek) Odpowiedz Link Zgłoś
sulineczka Re: Jakie dziwne DNA? 07.02.06, 14:28 Acha, a usilowanie nawiazania racjonalnej dyskusji przy uzywaniu iwektyw typu " kmioty" i skladanie sympatycznych zyczen w rodzaju " obyscie zgnili w tym ciemnym kraju" naraza autora na zaburzenia ukladu krazenia i wrzody dwunastnicy. Ale to pewnie tez jest bzdura. Zycze sukcesu w zmaganiu sie z wlasnym charakterkiem Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Jakie dziwne DNA? 07.02.06, 14:59 Faktem jednak jest, że 90 % ludności Polski legitymuje się wykształceniem podstawowym lub co najwyżej zasadniczym zawodowym, czyli przygotowaniem do prostej pracy pod nadzorem brygadzisty. Komuna wychowywała ludzi, zwłaszcza młodzież, w pogardzie dla wiedzy i wykształcenia. Polski robotnik robił na tokarce sworznie do gąsienic T-55 według sowieckich rysunków i dostawał kartki na mięso. To miało mu wystarczyć, oprócz dziennika o 19:30 i pochodu pierwszomajowego. Tak miała, według komunistów, wyglądać Polska. Skutki takiego wychowania będą jeszcze długo widoczne. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: nie miejsce tu na dowcipy 07.02.06, 14:54 Otyłość amerykańska, statystyczna oczywiście, jest mniejsza od otyłości np. niemieckiej czy polskiej. Jeśli stosować korelacje między sposobem odżywiania się a np. bezrobociem czy zarobkami, to Ameryka wypada korzystniej od Europy. Odpowiedz Link Zgłoś
critic Do anty-GMOwców 07.02.06, 15:56 Gość portalu: Beny napisał(a): > Jestem za tym, żeby Europa uprawiała ekologiczną żywość, natomiast amerykanom > zostawmy ich junk foody. > Po latach zobaczymy kto lepiej na tym wyszedł! No i na pewno zobaczymy - będziemy od nich kupować ile wlezie. Decyzja o zakazie hodowli GMO w naszym kraju będzie (mówiąc dosadnie) idiotyzmem (ale to chyba typowe dla naszego nowego rządu). GMO i tak jest obecne na naszym rynku, m.in. bawełniana bielizna jest produkowana z bawełny modyfikowanej genetycznie (co, drodzy ignoranci, nie wiedzieliście? no to jeśli chcecie być "ekologiczni" to wyrzućcie do kosza tą piękną drogą bieliznę z markowych sklepów; a tak na marginesie - jednym z surowców używanych do produkcji banknotów euro jest bawełna - GMO, więc jeśli na gwałt zaczęlibyście się ich pozbywać to chętnie wezmę). W takiej sytuacji stajemy się konsumentem GMO (odbiorcą produktów GMO), a nie jesteśmy producentem, czyli de facto nie mamy z tego żadnych zysków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: nie miejsce tu na dowcipy IP: *.resnet.purdue.edu 07.02.06, 03:36 Dyskusja nie jest o tym, czy ma być *obowiązek* jedzenia GMO. Jak będzie popyt na żywność naturalną (m.in. Twój), to taka żywność będzie produkowana. Ale ja chciałbym mieć prawo jeść takie śmieci, jakie mi się podoba. To tak jakby zakazać uprawy marchewki, bo niektórzy marchewki nie lubią i obawiają się, że marchewka opanuje rynek. Ech... Odpowiedz Link Zgłoś
prudent1 Re: nie miejsce tu na dowcipy 07.02.06, 04:10 Ta Wasza dyskusja przypomina rozmowe slepgo z gluchym o kolorach. Zaden z Was nie ma nawet bladego pojecia o temacie, ale oczywiscie MUSI sie wygegac.No to sprobuje Wam niedolegi umyslowe wytlumaczyc na prostym przykladzie. Powiedzmy, ze Twoja rodzina jest genetycznie obciazona inklinacjami do chorob serca, "panimajecie"? I teraz: Tobie, a moze i Twojej zonie zmodyfikowano te ulomne geny tak, iz Twoje dzieci NIE beda chore na serce, "panimajecie". Otoz wlasnie te rosliny sa tak mniej wiecej zmodyfikowane i nie gadajcie bzdur o jakichs wyimaginowanych substancjach!Po prostu sa niejako od urodzenia genetycznie odporne np. na zaraze ziemniaczana i tyle, tylkoo tyle, albo az tyle. No ale coz, jak powiedzial pewien czlowiek nie znajacy rosyjskiego: panimac, to ja panimam, tylko gowno rozumiem. I tym milym akcentem koncze moi "uczeni przedmowcy". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mgr ogrodnictwa Tylko Polacy tak potrafią IP: *.range86-132.btcentralplus.com 07.02.06, 05:38 Tylko Polacy tak potrafią, żeby się na własne życzenie skazywać na straty. Zabobony zwyciężyły. Z takimi "mądrymi" zakazami zapomnijmy o doścignięciu krajów rozwiniętych. Żywność GMO i tak dalej będziemy importować i zjadać w wielkiej ilości. A zarobią na tym wszyscy tylko nie Polacy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dave Re: Tylko Polacy tak potrafią IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.06, 11:35 tylko, że świadomość ekologiczna jest duża w Europie, może to jest i strach, ale będzie większy popyt na nie modyfikowaną żywność w dłuższym okresie czasu, nawet za wyższą cenę. A sprowadzać sobie moze , kto chce Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Tylko Polacy tak potrafią 07.02.06, 15:00 A może wprowadzić zakaz picia wody filtrowanej i uzdatnianej? Przecież można prosto z Wisły albo z kałuży! Odpowiedz Link Zgłoś
olias pewną wadą będzie trzecia rączka wnusia 07.02.06, 07:16 ale ... to nawet pożyteczne ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: pewną wadą będzie trzecia rączka wnusia IP: *.resnet.purdue.edu 07.02.06, 18:11 Trzecia rączka wnusiowi to by mogła wyrosnąć, gdyby go napromieniować gdy był plemnikiem. Od jedzenia czegokolwiek to on może co najwyżej się otruć, ale na pewno jedzenie czegokolwiek nie zmieni jego genomu. Człowiek jak cokolwiek je, to trawi. Polega to na rozkładaniu pokarmu na najprostsze związki. DNA jedzonych roślin ani zwierząt człowiek nie przyswaja jako swoje :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafvonthorn Re: pewną wadą będzie trzecia rączka wnusia IP: *.petrus.com.pl 07.02.06, 18:45 No tak, tylko jeśli rośliny będą odporne na trucizne, która ma wyrżnąć szkodniki, to skąd gwarancja, że ta sama trucizna nie zrobi krzywdy Twojemu wnuczkowi? Monsanto produkuje środki ochrony roślin, na które jest odporna TYLKO dana zmodyfikowana roślina, posypują tym gównem całą okolice, ergo: Roślina GMO dominuje totalnie ekosystem, w którym rośnie, a trucizna zabija tam WSZYSTKO inne. Tak w meksyku wyginęło kilka gatunków motyli. Nie muszę dodawać, że tej wchłoniętej trucizny w roślinie jest sporawo, a my to mamy jeść... Dzieki. Odpowiedz Link Zgłoś
lucky81 Re: pewną wadą będzie trzecia rączka wnusia 07.02.06, 23:08 > a my to mamy jesc Mowa nie jest tym, czy ma byc nakaz. Mowa jest o tym, czy jedzenie tego ma byc legalne. To dwie zupelnie rozne kwestie, niestety rzadko odrozniane. Odpowiedz Link Zgłoś
lucky81 Re: pewną wadą będzie trzecia rączka wnusia 07.02.06, 23:10 > a my to mamy jeść... Dzieki. To tak jakbys mowil, ze w Holandii wszyscy musza cpac marihuane, a w Polsce wszyscy musza pic wodke. Ja nie lubie wodki i uwazam, ze jest bardzo szkodliwa, wiec poprosze o ustawe o prohibicji, tak? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Re: nie miejsce tu na dowcipy IP: 195.164.127.* 07.02.06, 09:09 Te mądry, gdy powstaje nowe życie to skąd dana komórka wie, że ma się przekształcić w wątrobę a nie w nerkę? Skąd wie, że znajduje się akurat w tym miejscu gdzie ma być wątroba? Przecież nie ma GPSu. Skąd wiemy, że jeden gen nie współpracuje i nie współgra z innymi? Jesteśmy póki co stanowczo za głupi żeby bawić się genami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sceptyk Re: nie miejsce tu na dowcipy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.06, 12:21 > Te mądry, gdy powstaje nowe życie to skąd dana komórka wie, że ma się > przekształcić w wątrobę a nie w nerkę? Skąd wie, że znajduje się akurat w tym > miejscu gdzie ma być wątroba? Przecież nie ma GPSu. Skąd wiemy, że jeden gen > nie współpracuje i nie współgra z innymi? Jesteśmy póki co stanowczo za głupi > żeby bawić się genami. Popieram w 100% Wiedza na temat genów jest niewystarcająca na to aby mozna było modyfikować żywność. Odziaływanie związków chemicznych na organizm nie jest znane. Konsekwencją mogą być choroby genetyczne. Amerykańskie społeczeństwo jest głupie, dlatego zgadza się na tą żywnść. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: turb Re: nie miejsce tu na dowcipy IP: *.zasp.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.06, 12:44 Faktycznie twoja wiedza jest stanowczo niewystarczajaca zeby sie wypowiadac na dany temat. Ty jestes madry i wedlug ciebie jedzenie wywoluje choroby genetyczne. Jak sie na czyms nie znasz to nie graj fachowca tylko powiedz ze jestes mlotkowym fabryce ale uwazasz ze ziemia jest plaska, a nie piszesz farmazony z pozycji znawcy Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: nie miejsce tu na dowcipy 07.02.06, 15:01 "...amerykańskie społeczeństwo jest głupie..." - napisał przedmówca Tylko, że tylko w tym społeczeństwie da się znaleźć pracę i zarobek. Takie ono głupie, że zarobić daje. Mądrzejsze są te społeczeństwa, co podnoszą podatki i rozdzielają. Między swoimi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lexie Re: nie miejsce tu na dowcipy IP: *.dclient.hispeed.ch 07.02.06, 14:24 sceptyk: chyba chodzi o twoj stan wiedzy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: nie miejsce tu na dowcipy 07.02.06, 17:07 > Odziaływanie związków chemicznych na organizm nie jest znane. A jakie związki chemiczne mogą powstać w roślinie? Poza białkami, tłuszczami, cukrami i witaminami (no i kwasami nukleinowymi)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FreakyMisfit Re: nie miejsce tu na dowcipy IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 07.02.06, 12:30 Faktycznie - jesteś za głupi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Re: nie miejsce tu na dowcipy IP: 195.164.127.* 07.02.06, 12:34 I to jest właśnie najbardziej porażające - ta pewność siebie. A później ups myślałem, że będzie inaczej... Środowisko naukowe jest w tej kwestii podzielone. Ludzie którzy zajmują się tym na codzień przyznają, ze nie wiedzą wszystkiego. Chcesz ryzykować ryzykuj, ale skąd wiesz, że nie ryzykujesz życia swojego dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ponika Re: nie miejsce tu na dowcipy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.06, 12:44 A kto mowi o modyfikowaniu genow ludzkich??? Jaki niby wplyw maja geny ziemniaka na twoje? Bo jak on bedzie odporny na zarazki, to tobie listki wyrosna??? Ludzie, geny to nie wirusy, tym sie nie da zarazic... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: nie miejsce tu na dowcipy IP: *.resnet.purdue.edu 07.02.06, 18:12 > Te mądry, gdy powstaje nowe życie to skąd dana komórka wie, że ma się > przekształcić w wątrobę a nie w nerkę? Ale nie decyduje o tym genom spożywanego pokarmu, hehe. Pokarm jest trawiony. DNA jest w tym procesie rozwalane na atomy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafvonthorn Re: nie miejsce tu na dowcipy IP: *.petrus.com.pl 07.02.06, 18:47 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=36329098&a=36386478 Bo nie chciało mi się przepisywać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: nie miejsce tu na dowcipy IP: *.orange.pl 07.02.06, 10:24 To nie jest takie proste, dostępne technologie nie pozwalają na 100% pewność co do ostatecznego efektu manipulacji w DNA roślin. Nie znamy skutków ubocznych (nie znają tego autorzy modyfikacji). W latach 50 podniecano się pestycydami i innymi związkami chemicznymi - cel ich użycia był taki sam - zwiększenie produkcji rożlinnej za wszelką cenę. Protestujący wtedy przeciwko pestycydom to może odpowiednik wspólczesnych zaniepokojonych modyfikacja genetyczną. Mam jeszcze przykład z własnych doświadczeń - mogę w lecie zjeść 2-3 litry jagód, albo kilogram jabłek papierówek, albo podobne ilości pomidorów z krzaka i czuję się świetnie, Natomiast jedno jabłko z odmian kurde holenderskich lub izraelskich, albo praktycznie każdy "całoroczny" pomidor to po jednym kęsie jest dla mnie tragedia, zdarzało mi się utracić całą zwartość żoładka! Badali mnie lekarze i stwierdzili jedynie lekkie owrzodzenie wlotu żołądka. Podawali mi przy zamkniętych oczach kawałki jabłek i zjadałem bez problemu stare polskie odmiany, a te nowe natychmiast powodowały potworny odruch wymiotny. Pomidory - jeszcze gorzej, zwłaszcza te z zielono-żółtą tkanką pod skórą, fuj. Kiedyś naukowcy z Niemiec prowadzili program ochrony nasion roślin - odmian, które stały się niepopularne (np. zbyt szybko się psuły w transporcie). Z Polski wybrano m.in. pomidor malinowy, krakowski - pyszny różowy, często pękający o nieregularnym kształcie. Oraz jabłko "jaśniepańskie", inaczej konselka, kruche, soczyste, winne, super. Jestem człowiekiem nowoczesnym, na codzień spotykam bardzo mądrych i chemików i biologów. Kiedyś w Instytucie Sadownictwa w Skierniewicach po ofercie poczęstunku jabłkiem spytałem się ich dlaczego stracono (m.in. przez ten instytut) wiele cennych dobrych starych odmian jabłek - byli zaskoczenie noją bezpośredniościa i przyznali, że sami mają podobne odczucia! Za dużo pogoni za wydajnością i odpornością na wszystko. Niedługo będą jabłka niesmaczne dla ... robaków i smaczne dla ludzi. I jeszcze z innej beczki; widziałem w Instytucie Rybactwa Śródlądowego koło Skoczowa KARPIE TRANSGENICZNE Z LUDZKIM HORMONEM WZROSTU!!! Boże broń od takich rybek. Karp 1,5 raz większy od największych naturalnych i kolor skóry jak u świni!!! Wolę jabłka z plamkami, psujące się, pomidory z pęknięciami i ryby z wędki. Pzodrawiam pewnych siebie modyfikatorów Odpowiedz Link Zgłoś
koczisss Re: nie miejsce tu na dowcipy 07.02.06, 13:47 Masz rację, popieram, myślę podobnie:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adamf Re: nie miejsce tu na dowcipy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.06, 11:33 Nie o to chodzi, gdyż powoduje to zmiany w całym środowisku, których nie można przewidziec. Szkodniki nie atakuje kukurydzy, szkodniki gina, albo powstaja mutacje - megachwasty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pierwszywprawo Re: nie miejsce tu na dowcipy IP: *.lodz.mm.pl 07.02.06, 12:04 Masz rację. I dlatego właśnie szczury, które karmiono żywnością modyfikowaną genetycznie, traciły płodność. Zauważyłeś to zdanko? Genetykiem to Ty bracie nie jesteś. Ale wysraczy troszkę poczytać, to byś wiedział, że nie ma czegoś takiego, jak jeden gen odpowiedzialny za jedną cechę dorosłego organizmu. Zmiana sekwencji DNA może mieć wpływ na cały zespół cech i nie mna takiej możliwości, żeby inaczej niż eksperymentalnie stwierdzić, że dana modyfikacja powoduje np. TYLKO zwiększenie objętości owocu albo TYLKO zwiększa odporność na danego szkodnika, a jednocześnie NIE powoduje ŻADNYCH innych zmian, szkodliwych lub nieszkodliwych. Można tylko wprowadzić takie zmiany, a potem marmić tym zwierzaki przez odpowiednio długi czas i badać je. Jest co najmniej za wcześnie, żeby takie eksperymenty prowadzić na ludziach. A tym, którzy chcieliby sami decydować, co będą jeść: oczywiście, wasze prawo. Z tym, że na przykład w Stanach nie ma obowiązku oznaczania żywności modyfikowanej genetycznie (bo nikt by jej nie kupował). Poza tym nikt nie jest w stanie tego prześliedzić, czy torcik nie ma domieszki mąki, która powstała ze zboża GM. Proste? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pierwszywprawo Poślizg klawiatury IP: *.lodz.mm.pl 07.02.06, 12:06 Ups, miało być "wystarczy" :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Darek Re: nie miejsce tu na dowcipy IP: *.olsztyn.mm.pl 07.02.06, 13:00 Widzę,że ślepy wypowiedział się o kolorach;) GMO oznacza wprowadzenie do rośliny obcych białek z innego organizmu. Czy jest to szkodliwe - i tak, i nie. W USA w ostatniej chwili zatrzymano genetycznie modyfikowaną kukurydzę z białkiem orzecha brazylijskiego. Dla mnie taka kukurydza jest bezpieczna. Jednak dla osób uczulonych na białko orzecha jest śmiertelna. Teraz ułóż dietę dla tych osób z wyłączenie wszystkiego, co zawiera orzechy, kukurydzę lub obok nich leżało. A to tylko pojedyńczy przypadek. GMO oznacza, że w KAZDYM organizmie może się znaleźć KAZDA substancja wytwarzana przez JAKIKOLWIEK inny organizm. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zjebac debila [...] IP: *.hsd1.wa.comcast.net 07.02.06, 06:52 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: glupi prymitywie 07.02.06, 07:21 przeciwnikom GMO chodzi raczej nie tyle o własne przeżycie, co zachowanie DNA człowieka bez rewolucyjnych zmian. Nie jest wiadome jak GMO wpłynie na genotyp człowieka. Każda rasa, gatunek zwierząt, roślin, również człowiek podlegają naturalnej ewolucji. Zmiany są zbyt wolne by były dostrzegalne. To dlatego dzisiejsze dziewczyny są smukłe; taka sylwetka była preferowana i yyy "uprzywilejowana". Przez faceta. Problem zaczyna się gdy rolę wybierajacego preferencje przejmuje nie jednostki określonego gatunku ale dr doc X. Cholera wie co z tego wyniknie. Za 600 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Przejmuje sie zjadane DNA?? IP: *.resnet.purdue.edu 07.02.06, 07:49 > Nie jest wiadome jak GMO wpłynie na genotyp człowieka. To to DNA wchodzi do moich komórek, zamiast się strawić? Co Ty nie powiesz? Jak jem schabowego, to rośnie mi świński ogonek? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Re: Przejmuje sie zjadane DNA?? IP: 195.164.127.* 07.02.06, 09:13 A słyszałeś, że badania naukowców australijskich przeprowadzone w zeszłym roku wskazały, iż myszy karmione karmą zawierającą zmodyfikowaną genetycznie żywność zapadały częściej na nowotwory, miały problemy z płucami, były ogólnie słabsze i w gorszej kondycji. Póki co za głupi jesteśmy na takie zabawy i eksperymenty. Odpowiedz Link Zgłoś
jjr44 gdzie sa te wyniki badań? 07.02.06, 10:29 No ja chciałbym dotrzeć do jakichś obiektywnych danych. Na razie od znajomych biologów dowiedziałem sie ze generalnie przeciwnicy GMO to ignoranci. Nie bez znaczenia jest równiez fakt że GMO to jest biznes konkurencyjny do tradycyjnego rolnictwa. Bardzo proste pytanie: Czy odporne na chwasty uprawy GMO nie są mniej szkodliwe od tradycyjnych upraw intensywnie pryskanych środkami chwastobójczymi? Nie wiem, na razie nie znam żadnych uczciwych danych poza głupstwami które ktos tam napisał powyżej: zjadanie modyfikowanej żywności modyfikuje moje geny. Jesli ktoś ma jakieś obiektywne informacje to podajcie linki - w szczególności do tych badan potwierdzających szkodliwośc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swd Re: gdzie sa te wyniki badań? IP: *.crowley.pl 07.02.06, 10:47 Jestem biologiem i nie spotkałem się z faktami jednoznacznie wskazujących na szkodliwość GMO. Doświadczenia ze szczurami wkładam między bajki, zanim nie poznam szczegółowego schematu eksperymentu. Wyniki na zamówienie powstają od dawna. Wiele lat temu ktoś dla wiadomych sobie celów (pewnie biznes) udowadniał toksyczność sacharyny, karmiąc nią szczury, które po pewnym czasie pozdychały. Ale nie pochwalił się, że przez wiele dni karmił te szczury wyłącznie sacharyną. Argumenty merytoryczne nie maja tu jednak nic do rzeczy. Wprowadzenie GMO do Europy spowodowałyby wzrost plonów i znaczne skurczenie się nadmiernie uprzywilejowanej kasty rolników unijnych. A na to żaden realnie myślący polityk, który chce wygrać kolejne wybory, nie pójdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Darek Re: gdzie sa te wyniki badań? IP: *.olsztyn.mm.pl 07.02.06, 14:19 Z tym udowodnieniem szkodliwości GMO jest trudno. Jak udowodnisz, że śmierć osoby uczulonej na białko spowodowała kukurydza, a nie śladowe ilości fistaszków? Jednak nie można mówić o braku ofiar - pierwsze już są. Co prawda nie z powodu żywności, ale leków produkowanych z GMO. Japoński lek hormonalny wszedł w iterakcję z kosmetykami i spowodował śmierć kilku młodych kobiet. Ten sam lek hormonalny wyprodukowany w innych krajach nic takiego nie wywołał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Re: gdzie sa te wyniki badań? IP: 195.164.127.* 07.02.06, 11:40 Fakt, obiektywność prowadzonych badań następna sprawa. Moim zdaniem to kolejny dowód, że nie dorośliśmy do GMO. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ronduda Re: Przejmuje sie zjadane DNA?? IP: *.chello.pl 07.02.06, 11:29 to ty jesteś za głupi na takie eksperymenty, więc się za nie nie zabieraj. a za naukowców się nie wypowiadaj!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Re: Przejmuje sie zjadane DNA?? IP: 195.164.127.* 07.02.06, 11:38 Roma locuta causa finita. Czasem nic innego nie można napisać... No moze tyle tylko: troszkę pokory Człowieczku. Odpowiedz Link Zgłoś
lucky81 Re: Przejmuje sie zjadane DNA?? 07.02.06, 23:13 Nawet jesli - to jaki to ma zwiazek z tym, co ja napisalem? Ja mowilem tylko o tym, ze nie ma to wplywu na DNA i nie jest dziedziczne. A to, ze mozna sie otruc, to i owszem. Jak zjesz np. puszke po coca-coli, to tez sie otrujesz. A mimo to, nikt tego nie zabrania. Odpowiedz Link Zgłoś
critic Re: glupi prymitywie 07.02.06, 16:27 olias napisał: > przeciwnikom GMO chodzi raczej nie tyle o własne przeżycie, co zachowanie DNA > człowieka bez rewolucyjnych zmian. Nie jest wiadome jak GMO wpłynie na genotyp > człowieka. A niby jak ma wpłynąć? Przecież DNA jest trawione w przewodzie pokarmowym człowieka do pojedynczych nukleotydów i w tej formie jest wchłaniane. Każdy kto myśli inaczej spał na lekcjach biologii. Mała refleksja do zastanowienia: przeważająca większość Polaków je kotlety schabowe. Mięso pochodzi z wiadomego źródła (krówka). Czy komuś od tego wyrosły rogi? Przecież zjadamy w ten sposób krowie DNA... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raf Re: glupi prymitywie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.06, 17:27 schabowy z krówki? heł hłe no chyba ze transgenicznej z genami swini Odpowiedz Link Zgłoś
critic Re: glupi prymitywie 08.02.06, 10:57 Whatever. Chodziło o przykład. Jeśli nie masz nic lepszego do powiedzenia nie zabieraj głosu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafvonthorn LUDZIE!!!! ONI ŁOPATAMI TRUCIZNĄ JE PRZYSYPUJĄ! IP: *.petrus.com.pl 07.02.06, 18:48 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=36329098&a=36386478 Odpowiedz Link Zgłoś
bloody_rabbit Re: nie miejsce tu na dowcipy 07.02.06, 11:10 Na brednie też nie powinno być miejsca... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jurek zakaz GMO to promocja IP: *.aspel.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.06, 12:28 Taka żywność i tak będzie dostępna, jeśli już jest w Unii. Tu chodzi o bardzo dobry zabieg marketingowy sprzyjający eksportowi naturalnej żywności, z której już jesteśmy słynni. Tak jak w większości wypadków nie zgadzam się z PiS-em tak tę decyzję popieram. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pepego Re: nie miejsce tu na dowcipy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.06, 13:13 najpierw przeczytaj pare ksiazek o temacie. wszystko co jesz jest genetycznie zmodyfikowne - bo czym jest pszenica, ryz wychodowane przez naszych przodkow. w naturze takie piekne nie wystepuja wcale. rzekome dowody lewackich organizacji zielonych nie maja nic wspolnego z powazna nauka. dajemy sie prowadzic jak po sznurku ignorancji roznym grupom interesow globalnych nie przemeczajac sie zeby siegnac po wiedze. no coz w egipcie ciemny lud tez straszono zacmieniami... ale coz trzeba sie oderwac od ekranu i siegnac po wiedze, a to boli niektorych zjadaczy papki masowej kultury... Odpowiedz Link Zgłoś
rafvonthorn Re: nie miejsce tu na dowcipy 07.02.06, 14:00 "Różne grupy interesów globalnych" to przede wszystkim Monsanto, główny producent GMO. Główny udziałowiec i sponsor wielu instytutów naukowych. To tak, jakby napisać, że popieranie monopolu państwa na alkohol służy jego nielegalnym producentom. Pomyśl chwilkę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lexie Re: nie miejsce tu na dowcipy IP: *.dclient.hispeed.ch 07.02.06, 14:19 gobi03 widać że nie masz najmniejszego pojecia o genetyce i modywikowanych roślinach... przedstawiasz stan wiedzy prawdopodbnie wiekoszosci spoleczenistwa ktrora drzy przed "tajemniczymi substancjami", ktore napewno zabiją...uaaa... najepiej niech te substancje beda z kosmosu ;) a co do kukurydzy to prawda. zostala stwrzona poprzez krzyzowanie roznych, wlasnie zmutowanych okazow. oj czy to nie modyfikacja genetyczna?! tak zwanej "dzikiej kururydzy" juz nie ma.. i to od calkiem dawna :) tak dla zcislosci studiuje biologie i wlasnie koncze przedmiot "genetyka" wiec mam nadzieje ze cos tam wiem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
rafvonthorn Re: nie miejsce tu na dowcipy 07.02.06, 14:45 No tak, tylko, że dobór genów w krzyżówkach warunkuje dobór naturalny, a w GMO człowiek, czym się różnią systemy zaprojektowane przez naturę od tych przez ludzi też Ci trzeba tłumaczyć? Czy wykłady nieobowiązkowe z tego były? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zigmunt Re: nie miejsce tu na dowcipy IP: *.tvk.torun.pl 07.02.06, 16:11 Dobór naturalny został zastąpiony przez człowieka doborem sztucznym, kiedy zaczął od uprawiać rośliny i celowo je krzyżować. Archetyp dobrego dzikusa jest wieczny! Odpowiedz Link Zgłoś
gobi03 kasta światłych naukowców powie nam 08.02.06, 01:43 jak żyć nowocześnie, w co wierzyć słusznie i co jeść zdrowo - a my karnie podążymy za ich mądrościami. Nie mam pojęcia o modyfikowanych roślinach, ale mam pojęcie o tradycyjnych roślinach i wiem, że są dobre. Wiem też, że odporność roślin na szkodliwe czynniki nie gwarantuje _mi_ tej samej odporności, co nieraz podkreślano mówiąc o uprawach przy drodze zagrożonych związkami ołowiu. Wiem, że nawet potrzebne substancje, np. witaminy mogą w nadmiarze szkodzić, a przecież już teraz żywność jest "przebogacona", chociaż łatwo można kontrolować jej skład, bo wszystko jest łatwe do określenia w tradycyjnych składnikach. Z tym "rozbijaniem na atomy" w czasie trawienia to gruba przesada - wiedzą to matki dzieci uczulonych na białko krowie, które nie mogły pić mleka ani jeść sera krowiego, bo karmiąc piersią dostarczały dziecku te krowie białka. Genetycznie zmienione rośliny mogą kusić do różnych wynalazków, jak np. nietuczący, w ogóle nieprzyswajalny cukier. Istnieje niebezpieczeństwo, że wynalazcy pójdą dalej i spowodują wytwarzanie składników żywności analogicznych, jak niezbędne nam, ale nie spełniających swojej roli. Ucząc się "genetyki" wyrabiasz sobie dobre samopoczucie, utwierdzasz się w przekonaniu, że ludzka wiedza jest już wystarczająca. Przydałoby się kilka zajęć na temat sprawności teorii. Otóż istnieją różne kryteria PRAWDY, a jednym z nich jest użyteczność. Jeśli można odnieść pożytek mówiąc, że atom ma taką samą budowę jak system planetarny, to to jest prawdą. Skądinąd wiemy, że już od kilkudziesięciu lat budowa atomu jest całkiem inna, choćby ze względu na siły działające między protonami. Osiągnięcia genetyki można porównać do inżyniera robiącego wstawki w różnych konstrukcjach: w drewnianym moście kilka stalowych kątowników, w samochodzie silnik na paliwo lotnicze, w wieżowcu lekkie schody z balsy... Działania przypadkowe i nieprzewidywalne. Czy oprócz schodów można zrobić drewniane elewacje? - Ależ tak! I szklane dachy? - Oczywiście! A azbestowe dywany? - Jeśli tylko je dobrze zareklamujemy... Nie jestem genetykiem, ale wiem coś o ludzkim zadufaniu. Testowaliśmy ludzką drogę do powszechnego szczęścia, naukowo opracowaną ekonomię socjalizmu. Dziedzina inna, ale duch ten sam. Odpowiedz Link Zgłoś
adawo Re: kasta światłych naukowców powie nam 08.02.06, 07:53 > Nie mam pojęcia o modyfikowanych roślinach, ale mam pojęcie o tradycyjnych rośl > inach i wiem, że są dobre. Skąd wiesz?? Mowiąc "tradycyjne rośliny" nie masz chyba na myśli tego co można kupic w supermarkecie. O lat juz jemy żywność będącą produktem przemysłowego rolnictwa - pełną chemii, hormonów, antybiotyków itd. Nijak nie ma ona nic wspólnego z "tadycyjną żywnością" a jej "dobroć" też jest co najmniej dyskusyjna. >Z tym "rozbijaniem na atomy" w czasie trawienia to gruba przesada Nie atomy a proste związki - kłania się wiedza z biologii na poziomie szkoły podstawowej. Materiał genetyczny w organizmach martwych, o gotowanych nie mówiąc jest zdenaturowany czyli całkowicie i nieodwracalnie zdezakywowany, a w przewodzie pokarmowym ulega rozkładowi na związki proste. Nijak nie ma możliwości przejścia aktywnych fragmentów DNA z przewodu pokarmowego do organizmu - raz, że ich tam byc nie może, dwa że i tak nie mogą być wchłonięte (też biologia, poziom liceum) POza tym "genetycznie zmienione" są wszystkie zboża - są poliploidami, tak samo jak rzepak bezerukowy który u nas uprawiamy, a czym jest pszenżyto?? > Ucząc się "genetyki" wyrabiasz sobie dobre samopoczucie, utwierdzasz się w prze > konaniu, że ludzka wiedza jest już wystarczająca. Nie ucząc się genetyki budzisz w sobie strach przed nieznanym. Takie średniowieczne myślenie - jak czegoś nie wiem, to pewnie to jakaś diabelska sztuczka. Poza tym zadufanie nie jest cechą genetyków, jest też cechą którą Ty prezentujesz, będąc całkowicie pewnym Swoich twierdzeń... Wiedza to klucz to zrozumienia, a tam gdzie kończy się wiedza zaczynają budzić się demony Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: nie miejsce tu na dowcipy 07.02.06, 14:52 Weź podręcznik dla gimnazjum czy liceum i przeczytaj, co to jest aminokwas. Wszystko, co wchłania twój organizm, zostało wcześniej przez twoje własne enzymy rozłożone. Właśnie na proste substancje. Gen nie jest substancją. Genu się nie jada. Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: nie miejsce tu na dowcipy 07.02.06, 17:11 Co gorzej: to co jest zjadane to związki chemiczne ;) A żeby było weselej, to to wszystko jest radioaktywne! Odpowiedz Link Zgłoś
pawka55 Gobi wie tyle samo o genetycznie modifikowanej... 07.02.06, 15:01 zywnosci, ile o energetyce nuklearnej. I tak samo sie ich boi. Traktujac Chernobyl jako wizytowke tej ostatniej, mozna stosujac te metode potepic wszystkie owoce postepu. Napewno nie jest zdrowe jedzenie drobiu i wieprzowiny faszerowanych antybiotykami, ale nie maja one nic wspolnego z modyfikowana genetycznie zywnoscia. Sztuczna modyfikacja roslin czyni z nimi to co czynila przez tysiac lat ewolucja, tyle ze znacznie szybciej. Zadne badania nie wykazaly, ze np. Amerykanie jedzac wiele takiej zywnosci sa mniej zdrowi. Sa oczywiscie grubi, ale to wynika z siedzacego trybu zycia i ilosci pochlanianego junk food, a nie GMZ. Natomiast dzieki rozwinietej energetyce nuklearnej, ich elektrownie jadrowe pomagaja utrzymac czystosc powietrza, ktorej zyczylbym calej Europie.Oczywiscie, zaraz odezwa sie sceptycy powolujacy sie na statystyki mowiace, ze USA jest najwiekszym wytworca pylow przemyslowych. Zapomina sie tylko o tym, ze US wielkoscia dorownuje calej Europie i oczywiscie jego udzial w produkcji tych pylow musi byc wiekszy niz np. Francji. Najlepiej jednak sprawdzac roznice zapylenia w USA i Europie w zyciu codziennym, np. obserwujac kolnierzyki wlasnych bialych koszul lub wyczyszone rano buty. O jakosci powietrza takze swiadczy nagle znikniecie chronicznych stanow zapalnych drog oddechowych, ktore wielu moich znajomych i ja sam przywiezlismy z Polski. Polak w Ameryce Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: nie miejsce tu na dowcipy 07.02.06, 17:04 > obecność dziwnych substancji Jakich? Podpowiem: zapewne białek, tłuszczy lub cukrów. Ewentualnie witamin. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafvonthorn Re: nie miejsce tu na dowcipy IP: *.petrus.com.pl 07.02.06, 18:49 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=36329098&a=36386478 Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: nie miejsce tu na dowcipy 07.02.06, 19:15 A co to za różnica czy to GMO czy nie? Do wszystkiego można wlać tony nawozu i skład DNA nie ma na to zbyt dużego wpływu (chyba że wyhoduje się gatunki odporne na coś, wtedy chemikaliów będzie mniej). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafvonthorn Re: nie miejsce tu na dowcipy IP: *.petrus.com.pl 07.02.06, 19:23 Ponieważ naturalna roślina zginie, jeśli trucizn będzie za dużo, roślina zmodyfikowana przeżyje, wchłonie, i my to zjemy. Takie skomplikowane? Choduje się gatunki odporne na trucizne, jest tej trucizny w tych roślinach dużo, dlatego giną szkodniki jak tylko jej spróbują... A my to jemy... Odpowiedz Link Zgłoś
katolik_polski1 JUZ TERAZ NIE WIESZ CO JESZ BEZ GENETYKI 06.02.06, 23:24 Dodaja olej maszynowy do produktow spozywczych, karmia krowy pasza z padliny,konserwanty i inne wymysly w kazdym produkcie. Jak dojda genetycznie zmienione ,co ich nawet robak nie chce ruszyc to bedziemy za zycia zabalsamowani. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: JUZ TERAZ NIE WIESZ CO JESZ BEZ GENETYKI IP: *.resnet.purdue.edu 07.02.06, 03:38 Jak Ci się nie podoba cudze, to sam sobie uprawiaj i jedz tylko to, co sam wyprodukujesz. Może przy okazji zbijesz interes, jeśli inni też w Twoim zasmakują. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzesiek PRAWDZIWY NAUKOWIEC Z CIEBIE IP: 194.128.195.* 07.02.06, 09:52 Rozumiem ze sie wypowiadasz na tematy polityczne - do tego nic nie trzeba umiec. Ale genetyka to nauka dosc scisla i nie ma tu miejsca na pieprzenie bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: JUZ TERAZ NIE WIESZ CO JESZ BEZ GENETYKI 07.02.06, 11:00 katolik_polski1 napisał: > Dodaja olej maszynowy do produktow spozywczych, > karmia krowy pasza z padliny,konserwanty i inne > wymysly w kazdym produkcie. > Jak dojda genetycznie zmienione ,co ich nawet robak > nie chce ruszyc to bedziemy za zycia zabalsamowani. A Katolikom do zarcia dodaja jeszcze nikomu juz nie potrzebne relikwie. To pewnie dlatego wasze rozumy sa w rozkladzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ute_ute Do piwi77 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.06, 14:56 Ty tutaj też bełkoczesz? Znamy Cię podżegaczu. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Do piwi77 07.02.06, 15:40 Pot mnie oblal ze strachu...I co rzucisz na mnie ekskomunike, klatwe czy obie te straszne rzeczy jednoczesnie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ute_ute Re: Do piwi77 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.06, 16:26 Nikt nic na Ciebie nie rzuci. Po co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swd Re: JUZ TERAZ NIE WIESZ CO JESZ BEZ GENETYKI IP: *.crowley.pl 07.02.06, 11:01 Nie dodają i nie karmią. A ewentualne konserwanty są opisane na opakowaniu. Nie histeryzuj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zapata RZĄD MILLERA ZACZYNAŁ JUŻ PRYWATYZOWAĆ POLSKIE NAS IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.02.06, 00:13 TERAZ WYCINA SIĘ PUSZCZĘ AMAZONII ABY CARGILL MÓGŁ TAM HODOWAĆ MODYFIKOWANĄ GENETYCZNIE SOJĘ, KTÓRA PÓŻNIEJ TRAFI TAKŻE DO POLSKICH ROLNIKÓW. CHWAŁA RZĄDOWI ZA UKRÓCENIE MACHINACJI KONCERNÓW PONADNARODOWYCH - RZĄD MILLERA ZACZYNAŁ JUŻ PRYWATYZOWAĆ POLSKIE NASIENNICTWO. Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: RZĄD MILLERA ZACZYNAŁ JUŻ PRYWATYZOWAĆ POLSKI 07.02.06, 07:24 z tym że Amazonia dostarcza 1/3 ilości tlenu na Ziemi. Więc gdy już zlikwidują Amazonię ... będzie baaardzo dużo żywności. I nie będzie nawet karaluchów do jej jedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leniwiec Okiem Amerykanina... IP: *.hsd1.ca.comcast.net 07.02.06, 06:52 Co do kukurydzy - istnieje wielka roznica miedzy hodowla nowych, lepszych odmian, a wstawianiem genow ktore nie maja nic wspolnego z dana roslina. Hodowla polega na stopniowej zmianie rosliny - po kazdej zmianie, nastepuje kontrola jakosci - przez Matke Nature - jezeli nowy twor jest zbyt wypaczony - ziarna sa sterylne i nie bedzie sie rozmnazal. Rosliny modyfikowane przez naukowcow nie sa poddane temu procesowi - co ciekawe, ich ziarna sa sterylne - czyli jednak bardzo wypaczone. A co do GMO i Ameryki - Fakt: pewnych rodzajow geneteycznie modyfikowanej kukyrydzy nie wolno uzywac w ludzkim pokarmie nawet w USA - bo duzy procent populacji dostaje reakcji alergicznej po jej spozyciu. Fakt: genetycznie modyfikowana zywnosc w USA jedza biedni i ludzie ktorym nie zalezy na wlasnym zdrowiu. Wszyscy ktorych stac, kupuja zdrowa zywnosc - nie modyfikowana genetycznie. Najszybciej rosnace sieci supermarketow w USA to wlasnie sklepy ze zdrowa zywnoscia - 2 sieci w tej chwili dochodza do 1000 sklepow kazda. Ludzie wola ta zywnosc bo zdrowiej sie czuja i lepiej smakuje. Kupuja pomimo ze prawie 2 razy drozsza niz "normalna". Sam jezedze 40 km na zakupy, bo kolo mnie tylko sklepy z zywnoscia wyprodukowana przez Du Pont i Dow Chemical :-) Odpowiedz Link Zgłoś
dccircle Re: Okiem Amerykanina... 07.02.06, 07:01 Ano mieszkam już w USA od 30 lat, nie żrę w McDonaldzie i innych takich, kupuję żarło nie sprawdzając zawartości genetycznej, za tzw. "zdrową żywność" nie będę przepłacał, gruby nie jestem, bo nie zażeram się jak świnia ani nie chleję wódy i... jakoś dożyłem już tej 50-ki. Co będzie dalej, jeden Bóg raczy wiedzieć. Ja tam nie chcę żyć wiecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: outsider Re: Okiem Amerykanina... IP: 5.5R* / *.lax.untd.com 07.02.06, 07:14 gdyby nie zywnosc ekologiczna jaka kupuje tu w Stanach, juz dawno by mnie na tym padole nie bylo. Lekarze nie dawali mi wiekszych szans. Przyjdzie kryska na matyska, to sie madrosc zaczyna. A najlepsza medycyna jest prewencja, wiec popieram rzad sPiskowcow w tej kwestii i trzymam kciuki za ekologiczna zywnoscia i rolnictwem w Polsce. Jeszcze krocie na tym zarobicie, bo swiat idzie w te strone, chcac nie chcac, a przy tym czlowiek po ludzku bedzie sie odzywiac. Co prawda nie jestem za lepperowskim mlekiem prosto od krowy, zalatujacym lajnem, etc... Bez przesady, ale GMO to dopiero spisek glupoty ludzkiej pazernosci na zyski przeciwko wlasnemu czlowieczenstwu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Okiem Amerykanina... IP: *.resnet.purdue.edu 07.02.06, 07:53 No widzisz, w USA nie zakazali, a mimo to masz zdrową żywność i żyjesz... Dlaczego chcesz innych zmuszać do podjęcia tych samych decyzji co Ty? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leniwiec Re: Okiem Amerykanina... IP: *.hsd1.ca.comcast.net 07.02.06, 07:15 Zycze Ci sto lat w dobrym zdrowiu; a swoja droga, sprawdza zdrowa zywnosc - przez miesiac, na probe - zobaczysz ze jest roznica Odpowiedz Link Zgłoś
pablo123 Re: Okiem Amerykanina... 07.02.06, 08:54 > Ano mieszkam już w USA od 30 lat, [...] kupuję > żarło nie sprawdzając zawartości genetycznej [...] > i... jakoś dożyłem już tej 50-ki. Nie ma sie co cieszyc. Bo widzisz... Jakbys jadl tylko zdrowa zywnosc to mialbys juz pewnie co najmniej 60-tke! Albo i wiecej. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Okiem Amerykanina... IP: *.resnet.purdue.edu 07.02.06, 07:52 > Ludzie wola ta zywnosc bo zdrowiej sie czuja i lepiej smakuje. > Kupuja pomimo ze prawie 2 razy drozsza niz "normalna". Ale czy to jest jakikolwiek argument za zakazem? A może ja wolę jeść byle syf, ale dwa razy taniej. Dlaczego ktokolwiek chce mi zabronić? A kto chce, niech kupuje zdrową żywność. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leniwiec Re: Okiem Amerykanina... IP: *.hsd1.ca.comcast.net 07.02.06, 08:43 Generalnie jestem ostatnim czlowiekiem ktory by uzywal mechnizmu przemocy (czyli wladzy panstwowej) by rozwiazywac problemy rynkowe - rynek sobie z tym niezle radzi - np. wyzej wymienione sklepy ze zdrowa zywnoscia. Ale problem polega na tym ze rosliny modyfikowane sa niebezpieczne dla srodowiska - dlaczego? - dlatego ze rosna one na polach obok normalnych roslin - wiatr wieje, zapyla normalne rosliny pylkiem z genetycznie modyfikowanych - rezultat - Twoja GM kukurydza "zakazila" moja orginalne kukurydze swoimi genami. Jakie masz prawo by niszczyc moje mienie i moje zrodlo zywnosci? W Stanach robiono badania - geny z genetycznie modyfikowanej kukurydzy pokazywaly sie na polach o wiele mil od orginalnego miejsca zasiewu. Nie bede juz nawet wspominal o "terminator gene" - oficjalnie Monsanto zawiesilo plany produkcji, ale napewno mysla ze "co sie odwlecze to nie uciecze..." - ten gen gwarantuje ze ziarna rosliny beda sterylne. Pomysl co by bylo gdyby przedostal sie do dzikich roslin na szeroka skale - wszelkie rosliny ktore rozmnazaja sie poprzez nasiona po prostu by wymarly. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pierwszywprawo Re: Okiem Amerykanina... IP: *.lodz.mm.pl 07.02.06, 12:13 Rynek sobie z tym radzi, owszem: najpierw kilkaset osób umiera na dziwne choroby, a potem ktoś to parę lat bada i dochodzi do wniosku, że ci akurat ludzie jedli to i owo, więc to i owo należy wycofać z obrotu. Z lekami już tak było nieraz. Świetny pomysł. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrpanek Re: Okiem Amerykanina... 07.02.06, 12:17 Gość portalu: Leniwiec napisał(a): > Co do kukurydzy - istnieje wielka roznica miedzy hodowla nowych, lepszych > odmian, a wstawianiem genow ktore nie maja nic wspolnego z dana roslina. > Hodowla polega na stopniowej zmianie rosliny - po kazdej zmianie, nastepuje > kontrola jakosci - przez Matke Nature - jezeli nowy twor jest zbyt wypaczony - > ziarna sa sterylne i nie bedzie sie rozmnazal. Co to znaczy wypaczony? Jak będzie zachodzić mejoza i zapłodnienie, to będzie się rozmnażał, niezależnie od tego, czy komuś wygląda na wypaczony, czy nie. Zresztą, rozmnażanie płciowe, zwłaszcza u roślin nie jest jedyną drogą powielania się. > Fakt: pewnych rodzajow geneteycznie modyfikowanej kukyrydzy nie wolno uzywac w > ludzkim pokarmie nawet w USA - bo duzy procent populacji dostaje reakcji > alergicznej po jej spozyciu. OK. Jak ktoś doda jakiś gen z orzeszków do pomidora, to u osób uczulonych na orzeszki może ten pomidor wywołać alergię (oczywiście upraszczam). Prosta sprawa, a nie żadne magie Matki Natury. > Fakt: genetycznie modyfikowana zywnosc w USA jedza biedni i ludzie ktorym nie > zalezy na wlasnym zdrowiu. To mi dopiero naukowy fakt! Biedni ludzie w USA to ci, którym Jaruzelski wysyłał śpiwory? > Ludzie wola ta zywnosc bo zdrowiej sie czuja i lepiej smakuje. Czuć to może się czują, efekt autosugestii to jeden z silniejszych czynników wpływających na ampoczucie, a nawet zdrowie. Lepiej smakuje - też całkiem możliwe. Ale czy zakazywać sprzedaży salcesonu, bo polędwica lepiej smakuje (w wersji dla wege - czy zakazywać soi, bo soczewica smaczniejsza ;-) )? > Najszybciej rosnace sieci supermarketow w USA to wlasnie sklepy ze zdrowa > zywnoscia - 2 sieci w tej chwili dochodza do 1000 sklepow kazda. [...] > Sam jezedze 40 km na zakupy, bo kolo mnie tylko sklepy z zywnoscia > wyprodukowana przez Du Pont i Dow Chemical :-) To zaraz - te sklepy ze zdrową żywnością się rozwijają, czy nie. Skoro koło ciebie nie chcą się rozwijać, to widocznie macie za słabą presję konsumencką i niewidzialna ręka wolnego rynku działa za słabo... Kurde - po jaką cholerę paręnaście lat spędziłem w szkołach, wliczając studia biologiczne - rząd i tak się lepiej ode mnie zna na prawach biologii molekularnej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: partyboy Re: Okiem Amerykanina... IP: *.chello.pl 07.02.06, 18:05 Nie tylko rzad, nie tylko rzad. Byle czlowiek z ulicy czy z forum wie lepiej! A badania? Who cares? I tak sa pewnie robione pod zamowienie. Do nich przemawiaja te nieplodne szczury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leniwiec Re: Okiem Amerykanina... IP: *.hsd1.ca.comcast.net 07.02.06, 18:07 piotrpanku oferujesz analogie i argumenty ktore sa logicznie falszywe: np: salceson vs poledwica - to albo brak zdolnosci logicznego myslenia, albo celow mydlenie oczu ( ok, moze tez byc intelektualne nidbalstwo) Co do naukowych faktow: Problem wlasnie polega na tym ze naukowcy nie sa w stanie UDOWODNIC ze GMO nie sa szkodliwe, alebowiem dlugoterminowych badan nie da sie zrobic w laboratorium. Wiec w tej chwili pozwala sie korporacjom robic dlugoterminowe experymenty na ludnosci USA i wielu innych krajow. Czy jako naukowiec podpisalbys sie pod taka forma experymentacji? Sama zywnosc jeszcze mozna by przetrawic :-) , ale w trakcie jej produkcji, modyfikowane geny uciekaja w nature - jezeli okaze sie ze to jest jednak szkodliwe -co zrobisz? wypalisz cale polacie planety zeby zabic rosliny z tymi genami? Naukowcy - troche pokory wobec ogromu ludzkiej nie-wiedzy, i moze powinniscie nauczyc sie od lekarzy - Primum non nocere > Kurde - po jaką cholerę paręnaście lat spędziłem w szkołach, wliczając studia > biologiczne - rząd i tak się lepiej ode mnie zna na prawach biologii molekularn > ej... 1) UDOWODNIJ ze GMO nie sa szkodliwe ( na 100% - wymagam 100% bo chodzi o ludzkie zycie ) - jezeli masz troche uczciwosci w sobie, przyznasz ze nawet jezeli experymenty nie wykazywaly by problemow, nie jest to dowodem ze nie zaistnieja. Jak wiemy wiele experymentow wykazuje ze sa problemy, a przeciez badania nad GMO dopiero sie zaczynaja ( za 30-40 lat bedzie mozna wiecej powiedziec). 2) Anegdotal evidence - wiec sie nie nabijaj ze nie-naukowe, bo z gory ostrzeglem - znam paru biologow molekularnych - doktoraty, habilitacje, publikacje w zachodnich journals z high impact factor - mieszkajac w Polsce, zawsze z usmieszkiem komentowali moje podejscie gdy od czasu do czasu poruszalismy temat GMO. Teraz siedza w Stanach - i zobaczywszy co tu sie dzieje - kupuja tylko i wylacznie zdrowa zywnosc. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zigmunt Re: Okiem Amerykanina... IP: *.tvk.torun.pl 07.02.06, 16:28 > Rosliny modyfikowane przez naukowcow nie sa poddane temu procesowi - co > ciekawe, ich ziarna sa sterylne - czyli jednak bardzo wypaczone. :) ich ziarna są steryle po to by: - nie powstały superchwasty którymi wszyscy tak straszą - nie zachodziły wtórne (potencjalne niebezpieczne) modyfikacje genomów GMO - koncerny mogły sprzedawać nasiona co roku (uzyskując spore zyski) a nie licencje na używanie tej "technologii" Odpowiedz Link Zgłoś
critic Zdrowa żywność? 07.02.06, 16:31 "Zdrowa żywność". Co to takiego? Nie wydaje się wam to sprzeczne w założeniu? Przecież żywność jest pokarmem i jako taka musi być zdrowa. Jeśli tak nie jest, to w takim razie czy istnieje niezdrowa żywność? W jaki sposób różni się od "zdrowej"? Czy ktoś zna jakieś (udowodnione) przykłądy? Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: Zdrowa żywność? 07.02.06, 17:14 Zasadniczo trudno powiedzieć by zdrowa była marchewka z Górnego Śląska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AC Re: Zdrowa żywność? IP: 150.254.90.* 09.02.06, 07:56 Tego się już raczej nie zalicza do kategorii "żywność". Mówimy o żywności na pólkach w sklepach. Więc jeśli jeden sklep ma szyld nad wejściem "zdrowa żywność", to czy to znaczy, że inny sklep, bez takiego szyldu sprzedaje żywność niezdrową? Bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Scout HURA!Polski rząd mówi "nie" dla modyfikowanej gene IP: *.range81-154.btcentralplus.com 07.02.06, 07:11 I weszcie ktos podja sluszna decyzje. Ja wiem, ze normalnej zywnosci az tyle nie wyrosnie i bedzie drozsza. Ale to nie wazne - jak mam i w Polsce jesc takie swinstwa jak w Angli (3/4 roslin jest bez smaku) i jezeli Polacy maja wygladac za 15 lat jak polowa amerykanow to ja chetnie zaplace wiecej zeby tego uniknac!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: HURA!Polski rząd mówi "nie" dla modyfikowanej IP: *.resnet.purdue.edu 07.02.06, 08:00 > Ja wiem, ze normalnej zywnosci az tyle nie wyrosnie i bedzie drozsza. Jeśli będzie rosło mniej, to przez to, że zmiejszy się popyt. Czyli nieprawda, że zdrożeje. > Ale to nie wazne - jak mam i w Polsce jesc takie > swinstwa jak w Angli (3/4 roslin jest bez smaku) To w Anglii jest zakaz produkcji albo sprzedaży naturalnej żywności?? Czy może nikt się nie pali, bo nikogo oprócz Ciebie to nie obchodzi? A może są sklepy ze zdrową żywnością, ale Ty dobrowolnie wybierasz tańsze zmodyfikowane? > i jezeli Polacy maja wygladac > za 15 lat jak polowa amerykanow to ja chetnie zaplace wiecej zeby tego > uniknac!!!! W Ameryce kto chce, ten dba o linię, a kto nie chce, ten nie dba. Chcesz zabronić tycia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chomsky TO SIE IM MONSANTO DO D..Y DOBIERZE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.06, 07:29 To wbrew woli korporacji wielkiego brata ! Nie cierpie kaczek, ale gmo tez :) Odpowiedz Link Zgłoś
olias czego nie podaje Gazeta Wyborcza? 07.02.06, 07:30 taki maleńki problemik. GMO nie nadaje się na wykorzystanie w kolejnych latach jako nasiona. Kupujesz ziarno GMO od firmy USA, siejesz, zbierasz, zarabiasz. Potem ... kupujesz ziarno od firmy z USA. Pełne uzależnienie. Za kilkanaście lat świat będzie na kolanach przed kilkoma producentami ziarna GMO. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chomsky DOKŁADNIE TAK JAK PISZESZ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.06, 07:33 Właśnie tak jest, to są uprawy jednosezonowe, ciągle musisz kupować nasiona. Od kogo ? Dupont, Monsanto i inni, którzy się troszczą o nasze zdrowie przede wszystkim... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swd Re: czego nie podaje Gazeta Wyborcza? IP: *.crowley.pl 07.02.06, 11:00 To skąd Amerykanie biorą takie ilości nasion na sprzedaż, skoro rośliny zmodyfikowane ich nie produkują? Czy aby na pewno wiesz o czym mówisz? Odpowiedz Link Zgłoś
jacek1956 To BARDZO dobra wiadomość!!!!!!! 07.02.06, 08:27 To BARDZO dobra wiadomość!!!!!!! Proste jedzenie było i jest zdrowsze od wyszukanego,kwas chlebowy jest nieporównywalny z colą,polska kiełbasa z niemiecką itd. Zawsze gdy człowiek manipulował w obowiazujących od zarania prawach natury pojawiały się kolosalne kłopoty.Naruszana była delikatna i wrażliwa na zmiany współzależność pomiędzy poszczególnymi gatunkami flory i fauny.W efekcie trapią nas liczne choroby tzw.cywilizacyjne,giną setki gatunków roślin i zwierząt.Mamy coraz mniej i coraz gorszą jakościowo wodę,coraz bardziej zanieczyszczone środowisko,glebę pozbawioną wielu cennych minerałów i dzięki temu coraz marniejsze plony."Ratujemy" się chemicznymi nawozami aby zwiększyć plony,faszserujemy hodowlane zwierzęta sterydami,hormonami,antybiotykami. Stąd biorą się coraz liczniejsze przypadki śmiertelnych chorób wśród ludzi. Rodzą się kolejne populacje ludzi,coraz bardziej chorowite. Człowiek sam się unicestwia. Inteligencja poszła w kąt - liczy się wyłącznie mamona i dzień dzisiejszy. Po nas choćby potop. Odpowiedz Link Zgłoś
pablo123 Demagogia 07.02.06, 08:52 Takiej prymitywnej demagogii to ja nie widzialem na forum od czasu sprawy Jaruckiej. Gratuluje! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pinezka coraz liczniejsze przypadki śmiertelnych chorób... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.02.06, 11:26 Oczywiście. Życie jest taką chorobą. Na dodatek weneryczną, bo przenoszoną drogą płciową. Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: To BARDZO dobra wiadomość!!!!!!! 07.02.06, 17:17 > Stąd biorą się coraz liczniejsze przypadki śmiertelnych chorób wśród ludzi. Dawniej ludzie nie umierali? > Rodzą się kolejne populacje ludzi,coraz bardziej chorowite. Bo poszła do przodu opieka medyczna, dawniej chorowici nie dożywali roku dziś mogą spokojnie żyć do 75-80 lat. Jakie wynika z tego rozwiązanie? Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 "Ekologiczna zywnosc" to tylko haslo propagandowe 07.02.06, 08:38 Przy obecnym stanie wiedzy sa tylko dwie mozliwosci oplacalnej uprawy: 1. GMO 2. Stosowanie chemicznych srodkow ochrony roslin Konia z rzedem temu ktory udowodni, ze wariant 2 jest zdrowszy. W kazdym razie oszustwem jest nazywanie go "ekologicznym". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leniwiec Re: "Ekologiczna zywnosc" to tylko haslo propagan IP: *.hsd1.ca.comcast.net 07.02.06, 09:00 Bzdura. Ani chemiczne srodki ochrony roslin, ani GMO (bardzo czesto zreszta stosowane razem) nie sa "dwoma mozliwosciami oplacalnej uprawy" W USA ktore generalnie jest kolebka GM i chemicznych srodkow, genetycznie modyfikowane rosliny sa stosowane glownie przez wielkie firmy ( agribusiness) i farmerow ktorzy maja po tysiace akrow ziemi. Dane statystyczne pokazuja ze te firmy nie sa rentowne - jedyne co trzyma je przy zyciu to 80 miliardow dolarow ktore rzad amerykanski wyciaga z kieszeni podatnikow i im przekazuje co roku w formie doplat do produkcji, minimalnych cen, etc. Wielkie firmy stac na oplacanie lobbystow ktorzy pilnuja by senatorzy i reprezentanci, zwlaszcza ci ze stanow rolniczych, glosowali "poprawnie". Nie na darmo senator ze stanu Kansas, Bob Dole ( takze kandydat na prezydenta USA w 1996) nazywany byl "senatorem z Archer Daniels Midland "( najwieksza firma agribizness w USA). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bogobojny44 Re: "Ekologiczna zywnohsc" to tylko haslo propagan IP: *.bg.am.poznan.pl 07.02.06, 10:00 Boże to już zupełna głupota, nerwy puszczają !!! czy nikt z was nie mieł biologii??? człowieku własnie GMO dlatego sie opłaca bo nie stosujesz chemii!!!! boże co za debil i sie wypowiada Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: "Ekologiczna zywnosc" to tylko haslo propagan 07.02.06, 10:45 Gość portalu: Leniwiec napisał(a): > Bzdura. Ani chemiczne srodki ochrony roslin, ani GMO (bardzo czesto zreszta > stosowane razem) nie sa "dwoma mozliwosciami oplacalnej uprawy" No to podaj te trzecia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yahooo Re: "Ekologiczna zywnosc" to tylko haslo propagan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.06, 11:19 Masz rację. Alternatywą przeciw GMO jest chemia. Ta na pewno nie jest zdrowa. Powiem więcej na produktach spożywczych pochodzących z upraw ekologicznych jest tyle grzybów i bakterii a wraz z nimi mikotoksyn że jest ona bardziej szkodliwa niż GMO. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leniwiec Re: "Ekologiczna zywnosc" to tylko haslo propagan IP: *.hsd1.ca.comcast.net 07.02.06, 18:22 do piw77, yahoo, etc Oczywiscie ze modyfikacje genetyczne sa, miedzy innymi, robione po to by moc uzywac wiecej chemikaliow - wzielo mi 2 minuty by znalezc nastepujace na stronie Monsanto www.monsanto.com/monsanto/layout/products/seeds_genomics/story2.asp "Roundup Ready Flex cotton would allow cotton growers to spray Roundup agricultural herbicides over their cotton during more of the growing season. This increased flexibility is extremely important, because weather and other conditions that allow weeds to grow unchecked ..." pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bi Re: Polski rząd mówi "nie" dla modyfikowanej gene IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.06, 08:42 Rutututu, ja popieram GMO. Ale spoko, zamontują to w Afryce, wymuszą na WTO zniesienie ceł i się skończy Europie rumakowanie ;] Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: graf Re: Polski rząd mówi "nie" dla modyfikowanej gene IP: *.chello.pl 07.02.06, 08:59 przecież w chwili obecnej wcinamy GMO az miło, sporo oleji czy innych produktów używanych do produkcji żywności jest modyfikowana. Tyle że jak na razie nie ma obowiazku pisania o tym na etykietach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: diuk Re: Polski rząd mówi "nie" dla modyfikowanej gene IP: *.chello.pl 07.02.06, 18:10 Bzdury gadasz. Oleje roslinne sa na Polske tylko robione z non-GMO. Organizacje konsumenckie by zaszczuly od razu jakby jakis producent sie z tego wylamal. Oznakowanie zawartosci jest obowiazkowe. Wiec chciales zaistniec, a pudlo kompletne. Pała. Odpowiedz Link Zgłoś
ta_blo Ja chce GMO!!! 07.02.06, 09:00 Dlaczego to znowu jakis urzedas ma decydowac co mi wolno kupic a co nie? Dlaczego to znowu jakis urzedas ma decydowac co mi wolno jesc a co nie? Dlaczego to znowu jakis urzedas ma decydowac co mi wolno w moim kraju a co nie? Oczywiscie niech beda jakies uregulowania - np. obowiazek oznakowania towarow spozywczych zawierajacych rosliny genetycznie modyfikowane. Ale o tym czy mozne je u nas uprawiac i czy mozna je u nas sprzedawac i kup[owac powinien decydowac WOLNY RYNEK a nie urzednik! Jesli konsumenci majac informacje nt GMO nie bede jej kupowali to i tak nikt jej do Polski nie sprowadzi. A jesli beda chcieli ja kupowac, to tym bardziej takie ograniczenie jest niedemokratyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rytre Re: Ja chce GMO!!! IP: 87.207.251.* 07.02.06, 19:04 >>>> Jesli konsumenci majac informacje nt GMO nie bede jej kupowali to i tak nikt jej do Polski nie sprowadzi. <<<< Tak samo konsumenci teraz mając informację "wybierają" produkty Nestle czy Danone. O "wyborze" decyduje rzecz jasna jakość oraz walory smakowe i odżywcze wspomnianych towarów. A że chcąc zjeść płatki śniadaniowe innej firmy trzeba się udać tramwajem na przeciwległy koniec miasta, bo w 30 okolicznych sklepach takowych nie ma, to już tylko drobny szczegół. Jak słodko być suwerennym ! Odpowiedz Link Zgłoś
sucmar SPALIĆ TE WSZYSTKIE LABORATORIA NA CAŁYM ŚWIECIE! 07.02.06, 09:06 DOŚĆ JUŻ NAMODYFIKOWALI CHORÓB ZWIERZĘCYCH ,TO JEST TO SAMO CO PO WYBUCHU JĄDROWYM NP SZYBKO ROŚNIE, ALE NIE MA OCZU,ALBO JEST BEZPŁODNE,ALBO.....! Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: SPALIĆ TE WSZYSTKIE LABORATORIA NA CAŁYM ŚWIE 07.02.06, 17:18 A o poznawaniu mechanizmów powstawania, rozwoju, remisji czy leczenia raka zapomnijmy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: imprezagt BRAWO, walczmy o polska zdrowa zywnosc IP: *.mtalo.ton.tut.fi 07.02.06, 09:19 Nie dajmy sie karmic pasza z ameryki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A co z wodą? Re: Polski rząd mówi "nie" dla modyfikowanej gene IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.06, 09:41 Mamy najgorszą wodę w Unii-prawie 300 mg zanieczyszczeń na litr,w tym trucizny-związki metali,które są powodem niejednego raka.Od 1997 r.zaden rząd nawet nie kiwnął palcem,aby coś w tej sprawie zrobić.W Szwecji ilość tych"domieszek" nie moze przekraczać 20mg/l.Jak długo wszyscy będą udawać,że nie ma problemu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HaKaDe Proponuję wprowadzić zakaz używania traktorów. IP: 213.17.164.* 07.02.06, 09:42 W końcu czy ktoś tak naprawdę wie, jaka szatańska siła napędza to mostrum? Parę innych rzeczy też chyba należałoby zakazać - no, może z wyjątkiem fal radiowych, bo przecież jak działałoby RM i TVT... >:| Amen! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzy Ja też mówię "nie" dla modyfikowanej genetycznie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.06, 09:51 Żywnośc modyfikowana genetycznie jest wielką niewiadomą. Nikt nie może zapewnić ze jest bezpieczna w 100%. Nie wiadomo jak wpłynie na nasz organizm choć naukowcy zapewniają, że jest bezpieczna. Naukowcy też sa przekupni i potrafią stwierdzić to co potrzebuje producent. Kilka dni temu naukowcy nie chcieli opublikować prawdiwych danych o w pływie soli na organizm choc wcześniej stwierdzili, że sól jest nadzwyczaj niezdrowa. Teraz trwa w naszym kraju dyskusja czy masło jest zdrowsze od margaryny czy też nie. Są zwolennicy masła i są zwolennicy margaryny. Obie grupy stwierdzają, powołując się na przeprowadzone badania, że produkty ich przeciwników są szkodliwe. Ktoś kłamie ! Tylko kto. Tak samo jest z modyfikowaną żywnością. Kto odpowie za zmiany u ludzi ktore ujawnią się za 50 lat ? Nie będzie winnych a bedę poszkodowani. Jeśli stać nas na żywność niemodyfikowana to ja jestem za taką właśnie żywnością. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swd Re: Ja też mówię "nie" dla modyfikowanej genetycz IP: *.crowley.pl 07.02.06, 11:09 Owszem, trzeba uważać na wyniki naukowe. Duża część z nich jest nierzetelna, nawet bywa, że jest to akt nieuczciwości. Ale po to są inne laboratoria i ośrodki, by dane wyniki potwierdzić lub im zaprzeczyć. A czy GMO szkodzi, czy nie, to nie ma znaczenia tak naprawdę. W tej dyskusji ogólnoświatowej liczą się argumenty polityczne a ewentualne takie czy siakie wyniki to tylko zasłona dymna dla durnej gawiedzi. Aktualna polityka UE jest taka, by gawiedź wierzyła, że jak zje zmienioną kukurydzę, to jej trzecia ręka wyrośnie. Gdy zmienią się trendy polityczne, to zobaczycie, jak ci sami politycy poprowadzą kampanię na rzecz GMO. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pierwszywprawo Re: Ja też mówię "nie" dla modyfikowanej genetycz IP: *.lodz.mm.pl 07.02.06, 12:18 Jak to nie ma znaczenia, czy GMO szkodzi? To po pierwsze. Po drugie, na badania trzeba kasy. Koncerny takie jak Monsanto opłacają naukowców, żeby im dowodzili, że GMO jest nieszkodliwe. Laboratoria czysto państwowe lub niezależne takiej kasy nie mają, a muszą badać nie tylko GMO tej czy innej firmy, ale po drodze masę innych rzeczy też. A w tych laboratoriach nie płacą za dobrze, więc - sam sobie dokończ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: laicyzator Re: Ja też mówię "nie" dla modyfikowanej genetycz IP: *.chello.pl 07.02.06, 18:14 Widze ze to takie proste. Badania sa nierzetelne. Wolimy wierzyc w swoje przekonania. Czyli precz z GMO. Widzisz absurd swojego "myslenia"? Przeciw naukowym badaniom stawiasz wlasna intuicje i wiare. I im ufasz bardziej. Bo jak sam powiedziales, nie da sie naukowo potwierdzic twoich przekonan, bo z zalozenia naukowcy sa kupieni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafvonthorn Dyskusja odbywa śie nie na temat IP: *.petrus.com.pl 07.02.06, 18:52 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=36329098&a=36386478 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daro Re: Polski rząd mówi "nie" dla modyfikowanej gene IP: *.crowley.pl 07.02.06, 09:53 Nareszcie jakieś jaskolki nadziei bardzo dobrze, chociaz cos ten rzad dobrze robi. oprcz tych kwestii negatywnych wymienionych tu, jest jeszcze zwiekszone zuzycie wody do uprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yahooo Re: Polski rząd mówi "nie" dla modyfikowanej gene IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.06, 11:34 Totalna bzdura. Aby uzyskać ten sam efekt tzn. rośliny nie uszkodzone przez szkodniki trzeba zastosować środki ochrony i wodę w przypadku roślin GMO nie stosujesz oprysku więc nie zużywasz ani wody ani paliwa do zastosowania oprysku wię nie trujesz powietrza spalinami, kolejny mit. Większa produktywność roślin GMO ogranicza potrzeby powierzchni pól do uzyskania odpowiedniej ilości żywności. Obecnie wycina się lasy tropikalne między innymi po to aby zyskać dodatkową powierzchnię pól do produkcji żywności, poza tym drewno jest tym powodem dla wycinania lasów tropikalnych po to aby je sprzedać i co kupić .... żywność. Kolego. Wiedza nie boli nie daj się oszukiwać propagandzie. Gomólka kiedyś powiedział że witamin nie widać więc nie wiadomo czy wogóle istnieją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Darek Re: Polski rząd mówi "nie" dla modyfikowanej gene IP: *.olsztyn.mm.pl 07.02.06, 14:52 Wpisz w wyszukiwarce słowa rzepak i monsanto, a dowiesz się, że tak nie jest. Monstanto produkuje chemię i GMO. I dba o to, aby ich chemia działała i ich GMO. I czy ktoś zastanowił się, dlaczego taki robaczek spada do góry brzuszkiem z GMO? Myślę, że coś mu musiało zaszkodzić;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antylewak Re: Polski rząd mówi "nie" dla modyfikowanej gene IP: *.httpdnet.com 07.02.06, 10:13 Pan Prezydent Bush zrobi porządek ze szczekającym lewactwem!!! Z przemówienia pana Busha na Wawelu w 2003: "Mam nadzieję, że rządy europejskie zmienią swoją politykę, która zniechęca rolników z krajów rozwijających się do używania bezpiecznej biotechnologii, która mogłaby wyżywić ludność tych krajów." I tutaj nastąpiły brawa od siedzących na miejscu starszych ludzi - weteranów. Najbardziej naturalna żywność - polskie pszenżyto... buhahaha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: d-metall Polski rząd mówi "nie" żywności z GMO IP: 156.17.92.* 07.02.06, 10:15 To po jasna cholere na studiach jest kierunek biotechnologia? Bo czegos nie rozumiem. Najprezniej rozwijajaca sie dziedzina nauki a u nas ciemnogrod i metody leczenia zaczerpniete z Anielki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: scientific_truth Re: Polski rząd mówi "nie" żywności z GMO IP: *.httpdnet.com 07.02.06, 10:19 "Istnieje też niebezpieczeństwo powstania megachwastów poprzez dzikie ich krzyżowanie się z roślinami modyfikowanymi." *********************************************** Może autorka tekstu - wybitna znawczyni genetyki - podejmie się trudu skrzyżowania np. z koniem. Kto wie, może się uda jej uzyskać płodne potomstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Polski rząd mówi "nie" żywności z GMO 07.02.06, 15:07 Skoro ktoś napisał o megachwastach, to jakoś pomyślałem o Lepperze. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Polski rząd mówi "nie" żywności z GMO 07.02.06, 15:36 No to moze wiesz takze, czy jest na ten "kwiatek" jakas dobra chemia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chris*** Re: Polski rząd mówi "nie" dla modyfikowanej gene IP: *.dynamic.xdsl-line.inode.at 07.02.06, 10:36 BARDZO DOBRA DECYZJA!!! mieszkam w austrii i tutaj nikt tego syfu nie kupuje! ludzie zwracaja ogromna umage, czy zywnosc jest ekolologiczna, sklepy z bio- produktami maja coraz wiecej klientow. a BEL.KE to bym za ja.ja powiesil!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jack Re: Polski rząd mówi "nie" dla modyfikowanej gene IP: *.dip.t-dialin.net 07.02.06, 10:40 Jak do tej pory to na razie JEDYNA SLUSZNA decyzja rzadu !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cleo Re: Polski rząd mówi "nie" dla modyfikowanej gene IP: *.agh.edu.pl 07.02.06, 10:46 Na reszczie coś mądrego. Nie chce aby moje dziecko w przyszłości wyglądało jak utuczony amerykanin. Oni tam mają żywność w przeważającej większości tego typu. Niektórzy się smieją żetam nawet powuetrzem człowiek sie tuczy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gonzo Precz z traktorami IP: *.dominet.pl / 217.30.157.* 07.02.06, 10:50 Kolejnym logicznym krokiem powinien być zakaz używania ciągników rolniczych - zastąpią je tracycyjne i ekologiczne konie. Odpowiedz Link Zgłoś