Gość: Qrek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
08.02.06, 00:49
Po tym oświadczeniu rzecznika ewidentnie widać ze Komisja Europejska
stronniczo trzyma stronę Włochów. Fuzja doprowadzi do tego że na rynku
krajowym będą dwa banki (Pekao i PKO BP) które łącznie kontrolować będą w
zależności od segmentu 45-50% rynku bankowego ( w kredytach hipotecznych i
funduszach inwestycyjnych ponad 60% a trzeba pamiętać że to najbardziej
rozwojowy segment rynku). Tego nie ma w żadnym dużym kraju UE. Trzeci z kolei
bank będzie trzy razy mniejszy niż pojedynczo dwa pierwsze. I UE chce nas
przekonać że taka koncentracja nie ma znaczenia dla konkurencyjności. Kolejny
mit to hasło fuzja - tańsza oferta dla klienta. Popatrzcie jakie zyski i jaka
ich część wypłacana jest w formie dywidendy w łączonych bankach. Komunikaty
teraz i w okresie dwóch lat są podobne. Bank osiągnął rekordowy wynik i wpłaca
80% zysku w formie dywidendy. Które banki na świecie wypłacają taką dywidendę
kosztem własnego rozwoju? Czy naprawdę nie ma potrzeby inwestować w
produkty/ofertę kiedy większość klientów uważa że usługi bankowe są złe i
drogie? A niby dlaczego to by się miało zmienić po fuzji? A na podstawie czego
banki o takiej filozofi działania będą - kiedy uzyskają po fuzji silniejszą
pozycję- sprzyjać konkurencyjności?