Dodaj do ulubionych

Fiskus chyba ulży Polakom za granicą

25.03.06, 01:16
kiedys w jednym z portali .pl/ poruszylem ten problem pod innym nickiem i
zostalem odrzucony. Mieszkam w UK.
Obserwuj wątek
    • Gość: J_P Fiskus chyba ulży Polakom za granicą IP: *.agoff.umn.edu 25.03.06, 01:29
      albo kilkaset tys. Polakow pracujacych za granica zepchnie sie za granice
      prawa zmuszajac do: albo emigracji podatkowej lub ukrywania podatkow etc. -
      albo sie wypracuje przepisy, ktore tych ludzi wlacza w zycie ekonomiczne i
      spoleczne kraju i ,tez, pozwola im zasilic polski Skarb Panstwa (w kwocie dla
      nich zasadnej ekonomicznie). Nie ma co liczyc na to ze ludzie pracujacy za
      granica (przewaznie ciezko i duzo, choc niezawsze fizycznie) wezma sie i
      zaplaca np.: 19 % dochodow fiskusowi w USA (czy GB, lub wiecej niz 19%) + 10 %
      na tamtejsze plany emerytalne i inne skladki (z ktorych przewaznie nie mozna
      zrezgnowac a z ktorych sie przewaznie nie uda skorzystac na starosc) + 20-30 %
      polskiemu fiskusowi (lub wiecej) + zapracuja na podroz (w ciagu roku jedna
      podroz tam i z powrotem = min.). Za co mieli by wowczas zyc? - z zasilkow? i
      jaki sens by mial ich wyjazd - przy zerowym lub ujemnym bilansie ??? Czy nie
      jest korzystny dla slynnego ostatnio, choc enigamtycznego - Interesu
      Narodowego, ze ludzie ci wyjezdzaja zarabiac i chca z tym co zarobili wracac
      do kraju - zapewne, by tu te pieniadze wydawac, lub w banku trzmac, lub grac
      nimi na gieldzie, czy cos innego robic? A tymi, ktorzy rezygnuja z powrotu, bo
      albo im sie udalo tam wejsc w b. korzystne uklady zawodowe albo osobiste ich
      losy sie tak ulozyly, ze wola zyc za granica - wiec, tych ludzi, bedzie ciezko
      "zlapac" i opodatkowac (a moze ich rodzine - ojca, matke, krewnych w dalszej
      linii skasowac chce fiskus? ). Czyli - przepisy powinny byc robione dla tej
      pierwszej, wyzej omawianej kategorii wyjezdzajacych.
      • gytha_ogg Re: Fiskus chyba ulży Polakom za granicą 25.03.06, 01:54
        > Czyli - przepisy powinny byc robione dla tej
        > pierwszej, wyzej omawianej kategorii wyjezdzajacych.

        a podstawowa zasada powinno byc - odpieprzcie sie od tych pieniedzy!! cieszcie
        sie, ze wracaja z kapitalem i na odmiane jakis kapital do Polski przychodzi (bo
        notorycznie jest na odwrot), niech go wydaja, niech go inwestuja, niech sie nim
        rzadza, napedzajac jednoczesnie koniunkture, bo to ich pieniadze, zarobione
        poza Polska i polskiemu rzadowi WARA!!!

        tym zlodziejom marzy sie juz na wszystkim lape polozyc, opodatkowali juz
        wszystko, co sie dalo, wiec probuja opodatkowac rzeczy, ktorych sie nie da!
        krotkowzroczne, pazerne drapichrusty, gdybym chociaz WIDZIALA sensowne
        wykorzystanie pieniedzy z podatkow, a tu wrecz przeciwnie.... :/
        • dan3iger A ja mam wysokie KOSZTY w Polsce !!! 25.03.06, 13:40
          A ja mam WYSOKIE KOSZTY UZYSKANIA w Polsce bo pracuję na etacie w innym mieście
          i co tydzień wydaję 300 - 500 zł na bilety PKP i lotnicze i jakoś ja sobie
          wysokich, FAKTYCZNYCH kosztów uzyskania nie mogę odliczyć, a jak ktoś pracuje w
          UK to może ? - To jakiś absurd.
          Mam inną radę dla Ministerstwa Finansów - OBNIŻYĆ PODTKI WSZYSTKIM a nie tylko
          tym co akurat pracują za granicą!!!. Skoro MF ma lepiej (łagodniej) traktować
          dochód uzyskany za granicą niż ten w Polsce to oznacza totalne przegięcie i
          zachętę do wyjazdu do pracy za granicą.
          • Gość: Sasiad Re: A ja mam wysokie KOSZTY w Polsce !!! IP: *.ipt.aol.com 25.03.06, 14:10
            Zorientuj sie najpierw w temacie, zanim cos napiszesz. Gazeta bardzo metnie w
            tej notce wyjasnila o co chodzi. Nie chodzi tylko o koszty utrzymania (a nie
            uzyskania w ogole - chodzi o wyzsze koszty na mieszkanie glownie), ale PRZEDE
            WSZYSTKIM o to, ze pracujac w Polsce odliczasz sobie od podstawy opodatkowania
            koszty obowiazkowego ubezpieczenia spolecznego. W UK na przyklad to
            ubezpieczenie jest rowniez obowiazkowe, procentowo podobne do polskiego, a wiec
            kwotowo calkiem wysokie, a odliczyc go od podstawy opodatkowania dla polskiego
            fiskusa... nie mozna. Zwracam uwage, ze podatek w UK zostal juz zaplacony i w
            Polsce po prostu kaza ludziom doplacic roznice - tyle ze obliczaja nalezny
            podatek wedlug bandyckich regul, duzo GORSZYCH niz te, ktore stosuje sie wobec
            osob pracujacych w Polsce.

            A wspomniane diety byly mozliwe do odliczenia przed 2004 rokiem (potem je
            inteligentnie ograniczyli do 30 na rok...), z tymze one zalatwiaja sprawe tylko
            dla osob, ktore zarabiaja ponizej okolo 20.000 funtow brutto rocznie. Powyzej i
            tak trzeba placic. Fajnie, rzad chce wypchnac z kraju niewykwalifikowana robote,
            a zatrzymac tych, ktorzy moga liczyc na lepsza prace, bo maja praktyke i wiedze.
            Szkoda tylko, ze to wlasnie wsrod ludzi z wyzszym wyksztalceniem jest najwyzsze
            bezrobocie w Polsce, zwlaszcza wsrod mlodych.

            Jestem ciekaw, w ktorym momencie przestalismy byc Panstwem demokratycznym, ale
            ze nim juz nie jestesmy, to widze jak na dloni.
            • Gość: Tommy Re: A ja mam wysokie KOSZTY w Polsce !!! IP: *.MAN.atcom.net.pl 25.03.06, 14:47
              Jak ktos zarabia ponad 20000Ł rocznie, tzn. ze siedzi w UK pewnie caly rok, a
              wiec do Pl nie wraca, a wiec w Pl podatku nie placi. Proste. Najgorzej maja Ci,
              ktorzy jada na pare miesiecy na saksy, Ci teoretycznie powinni placic podatek w
              Pl jak wroca, bo tutaj maja miejsce zamieszkania. To im ma ten pomysl niby
              ulzyc, ale chyba duzo prostrze by bylo po prostu zwolnienie zysku uzyskanego za
              granica od opodatkowania w Pl, jezeli podatek zostal zaplacony tam.

              Pzdr
              Tommy
              • Gość: kłamliwe_PISuary Gdyby Kaczynscy nie klamali w kampanii IP: *.gdynia.mm.pl 25.03.06, 21:41
                a faktycznie chcieli ulzyc, to powinni obnizyc podatki. dlaczego ulzy sie tylko
                tym za granica? dlaczego ja pracujacy w Polsce mam placic wyzsze podatki niz
                gdybym pracowal za granica? to jest SOCJALIZM jak sie wyroznia grupy spoleczne
                (rolnicy, "emigranci". A zwykli etatowcy w ojczyznie maja placic 30% i 40% od
                dochodow, takich, jakie porownywalnie "emigrant" ma w Anglii za samo nianczenie
                dzieciakow czy pracujac jako pomoc na budowie badz w knajpie.
                powinien byc LINOWY 15%, a rolnicy objeci PIT i ZUS. jak wszyscy beda placic
                podatki to wowczas beda one mogly byc niskie, ale jesli miliony rolnikow nic
                nie placa a nawet maja doplaty do plaiw i dotacje z UE to szlag trafia cala
                uczciwie pracujaca i placaca podatki reszte (czyli frajerow)!!!
                • Gość: kłamliwe_PISuray jak otumanili ciemna mase -> www.mniejpodatkow.pl IP: *.gdynia.mm.pl 25.03.06, 21:43
                  tam mozna zobaczyc ich obietnice z kampanii wyborczej. mialo byc lepiej (netto)
                  niz gdyby wygrala PO... a jest... jak za rzadow Millera...
                  • ethebor Re: jak otumanili ciemna mase -> www.mniejpod 25.03.06, 23:59
                    Miller jak Miller ok to bylo przed EU, ale Belka miel poltora roku by rozwiac
                    sytuacje podwojnego opodatkowania.

                    Gość portalu: kłamliwe_PISuray napisał(a):

                    > tam mozna zobaczyc ich obietnice z kampanii wyborczej. mialo byc lepiej (netto)
                    >
                    > niz gdyby wygrala PO... a jest... jak za rzadow Millera...
                    • ohmygoodnes przeciez wczesniej nie bylo problemu.. 26.03.06, 08:26
                      dopiero jak sie zaczela Wielka Emigracja Gastronomiczna to problem sie zrobil..

                      newsy z 26 marca 1956:
                      ☼☼ Defraudantki wpłat podatkowych ☼☼
                      wtedy też kradli...
                      • Gość: mariusz Bardziej ,to im pieniędzy brakuje IP: *.pl 26.03.06, 11:07
                        Aż tylu podatników wyjechało ,mają spory problem he eh
                • ethebor Re: Gdyby Kaczynscy nie klamali w kampanii 25.03.06, 23:58
                  Kazda okazja jest dobra by dowalic "pisusarom", nawet jak sie nie rozumie o co
                  chodzi.
                  Ci ludzie juz placa podatki w kraju w ktorym mieszkaja, a potem z tego co
                  zostaje jeszcze w Polsce. Sprawa jest jak najbardziej polega na ZNOSZENIU
                  roznic, bo sytuacja ta dotyczy tylko NIEKTORYCH krajow. Ktos pracujac w UK placi
                  w UK i Polsce, pracujac i mieszkajac w Niemczech zaplaci tylko w Niemczech.
                  Z tego co sie orientuje ujednolicenie wymaga podpisania umow z bilaterlanych z
                  kazdym z krajow z osoba. To wymaga czasu, stad wybieg z dietami, bo to wymaga
                  tylko korekty polskiego prawa wiec moze byc zastowane w tegoroczych rozliczeniach.



                  Gość portalu: kłamliwe_PISuary napisał(a):

                  > a faktycznie chcieli ulzyc, to powinni obnizyc podatki. dlaczego ulzy sie tylko
                  >
                  > tym za granica? dlaczego ja pracujacy w Polsce mam placic wyzsze podatki niz
                  > gdybym pracowal za granica? to jest SOCJALIZM jak sie wyroznia grupy spoleczne
                  > (rolnicy, "emigranci". A zwykli etatowcy w ojczyznie maja placic 30% i 40% od
                  > dochodow, takich, jakie porownywalnie "emigrant" ma w Anglii za samo nianczenie
                  • lady_ela Re: Gdyby Kaczynscy nie klamali w kampanii 26.03.06, 10:44
                    ethebor napisał:

                    > Kazda okazja jest dobra by dowalic "pisusarom", nawet jak sie nie rozumie o co
                    > chodzi.
                    > Ci ludzie juz placa podatki w kraju w ktorym mieszkaja, a potem z tego co
                    > zostaje jeszcze w Polsce. Sprawa jest jak najbardziej polega na ZNOSZENIU
                    > roznic, bo sytuacja ta dotyczy tylko NIEKTORYCH krajow. Ktos pracujac w UK
                    plac
                    > i
                    > w UK i Polsce, pracujac i mieszkajac w Niemczech zaplaci tylko w Niemczech.
                    > Z tego co sie orientuje ujednolicenie wymaga podpisania umow z bilaterlanych z
                    > kazdym z krajow z osoba. To wymaga czasu, stad wybieg z dietami, bo to wymaga
                    > tylko korekty polskiego prawa wiec moze byc zastowane w tegoroczych rozliczeni

                    Bzdura. Wystarczy nie stososować niekorzystnych przepisów bo tego nikt nie
                    zabrania a to nie wymaga czasu tylko oleju w głowie. Chorobą polskiego fiskusa
                    i urzędnika jest nadgorliwosć: jest przepis trzeba go bezwzględnie wyegzekwować
                    choćby był najbardziej bzdurny. Jak byłby przepis że należy rozstrzeliwać
                    mańkutów to na pewno by to zrobili. A w tej sprawie jeszcze mżna zaradzić
                    inaczej: czy wiesz że wg rozporządzenia MF 25% pieniędzy ściągnietych idzie na
                    premie dla urzędasów. Wystarczy wydac rozporządzenie (co nie wymaga czasu)że z
                    pieniedzy ściągnietych od osób pracujących w UK nie będzie premii a sprawa sama
                    sie rozwiąże. Żaden urzędas nie będzie tracił czasu.
                • Gość: emigrant Re: Gdyby Kaczynscy nie klamali w kampanii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.06, 09:07
                  tylko, że Ty płacisz za mieszkanie, żywność, wszystkie rachunki złotówkami, a
                  nie funtami czy dolarami, przelicz sobie (po kursach bankowych waluty)ile
                  faktycznie wynoszą koszty utrzymania się emigranta za granicą, nie mieszkają
                  pod mostem i nie żyją powietrzem.Swoją drogą żadna praca nie hanbi, więc nie
                  obrażaj ludzi uczciwie pracujących i płacących podatki i ubezpieczenie tam,
                  gdzie mają pracę-to ubezpieczenie jest rónież opodatkowane w Polsce, emigranci
                  nie mogą go uwzględniać w rozliczeniach rocznych.Jeżeli "przywileje" emigrantów
                  tak Cię drażnią, to sam spróbuj jak smakuje chleb na obczyźnie.
            • Gość: corek Re: A ja mam wysokie KOSZTY w Polsce !!! IP: 83.167.240.* 25.03.06, 15:37
              No ja bym tu dodał, że w Irlandii gdzie mieszkam, nawet niewykwalifikowany,pracownik z Polski i tak ma wyższe notowania, bo ma staż w piętnastu różnych zawodach :)
              Polscy pracodawcy przestali to doceniać i sami się ich pozbyli, tu wciąż mają wzięcie.
              A młodych nawet po studiach w polsce nikt nie chce bo z reguły niczego nie potrafią i tu jest pole do popisu dla rządu - tym ludziom trzeba stworzyć porządne praktyki zawodowe, gdzie wcielą swoją wiedzę w życie, bo jeśli absolwent kierunku "technologia żywienia", czy innego popularnego, odbywa staż u wojewody jako jako przekładacz papierków i wysyłacz mailowych kawałów, to co to dla niego za szczęście? Potem nikt go nie chce i jego miejsce zajmje ktoś z awansu.
              Znaszymi podatkami z Irlandii też jest niezły bajzel, jeśli mieliśmy dochody w jednym roku w obu krajach - trzeba liczyć kurs euro do złotego z każdego dnia w którym dostaliśmy wypłatę, a który chcemy odliczyć na zasadzie "diety", czy ktoś widział taki bezsens? Jeśli mamy przepływ świadczeń socjalnych, otwrty rynek pracy to wogole nie rozumien czemu mamy płacić polskim pijawkom? Przecież płacę tu i mieszkam tu w Irlandii. W polsce też już zapłaciłem, polski rząd to sami nieudacznicy i szukają łatwego źródełka dla swoich malwersacji.
          • Gość: Marcin Re: A ja mam wysokie KOSZTY w Polsce !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.06, 16:23
            Spokojnie. Rząd Polski nie zamierza nikomu zwracać pieniędzy za bilety do USA,
            Wielkiej Brytani czy holandii. Chodzi o to żeby nie placić dwa razy podatku.
            Masz prace w Polsce to się ciesz. Ale jestem po Twojej stronie co do obnoiżenia
            podatku dla wszystkich. Szczególnie popieram obniżenie kosztów zatrudnienia.
          • Gość: Nick Re: A ja mam wysokie KOSZTY w Polsce !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.06, 16:25
            "Skoro MF ma lepiej (łagodniej) traktować
            dochód uzyskany za granicą niż ten w Polsce to oznacza totalne przegięcie i
            zachętę do wyjazdu do pracy za granicą" A co mam robić w Polsce skoro tu nie
            ma pracy? Jak byś popracował sobie kilka miesięcy z dala od rodziny zmienilbyś
            zdanie na pewno.
          • Gość: kristof Re: A ja mam wysokie KOSZTY w Polsce !!! IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 25.03.06, 16:37
            ale jestes pusty(a) tu chodzi o podwujne opodatkowanie oszolomie a nie o
            wysokie KOSZTY. Ludzie ktorzy pracuja w tych krajach placa podatek w polsce i
            za granica to nie jest w porzadku. Dzieki takim jak ty nasze prawo jest
            absurdalne...
          • Gość: John Galt Nie wracac do Polski! IP: *.phil.east.verizon.net 25.03.06, 17:56
            Nie wracajcie do Polski i po problemie.
            Czy w UK mozna dostac staly pobyt po 4 latach pracy???
            • ethebor Re: Nie wracac do Polski! 26.03.06, 00:03
              Dla podatkow staly, czy niestaly na dluzszy czas to chyba to samo.
              To chyba raczej kwestia rezydencji podatkowej.

              Gość portalu: John Galt napisał(a):

              > Nie wracajcie do Polski i po problemie.
              > Czy w UK mozna dostac staly pobyt po 4 latach pracy???
              • Gość: JG Re: Nie wracac do Polski! IP: *.phil.east.verizon.net 26.03.06, 06:07
                Moze i tak, ale po stalym pobycie dostaje sie obywatelstwo i mozna miec polski
                rzad tam, gdzie ma on nas.
          • Gość: e Re: A ja mam wysokie KOSZTY w Polsce !!! IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 25.03.06, 20:48
            zlituj sie .. co ty w ogole opowiadasz....czlowiek zostan,zostan
            wpolsce,,jestem sama z corka ,corka zostala w Polsce,uczy sie ja zeby w ogole
            ja utrzymac zapalacic rachunki wpolsce i tu pracuje fizycznie bardzo ciezko,nie
            masz pojecia o niczym czlowiek.ale sie zdenerowlam , jak takie tumany jak ty
            pisza bez pojecia o temacie
          • Gość: NL Re: Ja tez mam wysokie KOSZTY w Polsce !!! IP: *.speed.planet.nl 25.03.06, 21:13
            Ci ktorzy siedza jedna noga w UK a druga w Polsce powinni placic podatki w obu
            krajach. Brak pracy w Polsce nie usprawiedliwia ucieczki od podatkow. Pracujacy
            w UK maja rodziny, dzieci w Polsce, dzieci chodza do szkol ktore sa utrzymywane
            z podatkow, rodzinmy chca miec ubezpieczenie na zdrowie... WIec wyjezdzajcie
            calymi rodzinami na stale i wtedy placcie tylko w UK. Poki co macie placic
            podatki w POlsce. Po drogach (dziurawych) jezdzicie, ze stacji kolejowych
            korzystacie, a emeyture gdziebyscie chcieli miec?
            • Gość: eol Re: Ja tez mam wysokie KOSZTY w Polsce !!! IP: *.cable.ubr04.brad.blueyonder.co.uk 25.03.06, 23:55
              Twoja wypowiedź tchnie komuną i jej logiką, dokładnie ten zarzut - 'darmowa
              edukacja' utrzymywana z podatków itd. Zgodnie z tym, co piszesz powinienem
              otrzymać zwrot podatku za lata, w których płaciłem za edukację nieswoich dzieci
              i zwrot ubezpieczenia za lata, w których nie chorowałem. Ale póki co, tacy jak
              ty decydują o polskich podatkach, więc śpij spokojnie, przynajmniej do
              emerytury, bo na świadczenia socjalne cymbałów bez wyobraźni moje dzieci
              pracować nie będą.
              • Gość: MiKo Re: Ja tez mam wysokie KOSZTY w Polsce !!! IP: *.gorzow.mm.pl 26.03.06, 19:14
                Eol jesteś po.... .W tym kraju dawno za darmo nic niema.Twoje dzieci to nawet na
                siebie nie zarobią.Praktyki uczniów odbywają sie "zgodnie" z zasadą kucharz-na
                budowie,murarz-w zakładzie zieleni itp.Rząd tu nic nie pomoze.Pomóc mogą zmiany
                ustawodawcze ale tutaj jest problem 1.to jakieś komisje, 2.wybory teraz/za czyje
                pieniądze?/.Sejm RP to jakieś stado nieuków przez pół roku swojego działania
                ustalili że będzie jakaś komisja/jedna/.Dalej do dzieła Panie i Panowie a TVP to
                czyje ma być trwam i trwam na stanowisko do ostatniej pensji./Budzę się rano
                wszyscy mówią dzień dobry i idą do legalnej pracy ale czy to jest Polska to nie
                wiem/.
            • szast_adam Re: Ja tez mam wysokie KOSZTY w Polsce !!! 26.03.06, 00:12
              Co ma wspolnego podatek dochodowy z ubezpieczeniem zdrowotnym??? A European
              Health Insurance Card (EHIC) dla osoby zatrudnionej w kraju UE i czlonkow
              jej/jego rodziny - mowi Ci to cos???

              > a emeyture gdziebyscie chcieli miec?

              A Ty bedziesz miec emeryture z podatku dochodowego?????
          • Gość: maciek z UK Re: A ja mam wysokie KOSZTY w Polsce !!! IP: *.l3.c3.dsl.pol.co.uk 25.03.06, 21:22
            czy Ty wiesz o czym jest rozmowa ?
            jestes nie-kumaty czy jak?
          • Gość: massive attack Re: A ja mam wysokie KOSZTY w Polsce !!! IP: *.server.ntli.net 26.03.06, 11:24
            drogi kolego!!!!

            ciebie nikt podwojnie nieopodatkowywuje a mnie i nas tak!!jesli mial bys do
            zaplaty podwojnie podatek napewno bys byl tego samego zdania co ja i my.
            odpowiedz mi na pytanie dlaczego ja mam placic podatek za pieniadze ktore
            zarobilem w UK?przyjezdzajac do polski wydaje je na np.samochod na kupno mebli
            do mieszkania czy na edukacje a wiec place cholerny podatek!!
            czekam z niecierpliwoscia na twoja odpowiedz.podaj mi 3 argumenty swiadczace o
            tym ze placenie podatku od zaroboinych pieniedzy za granica jest w porzadku.
            • Gość: tricky Re: A ja mam wysokie KOSZTY w Polsce !!! IP: *.dyndns.org 26.03.06, 11:49
              www.direct.gov.uk/MoneyTaxAndBenefits/Taxes/LeavingOrComingIntoTheUK/LeavingOrComingIntoTheUKArticles/fs/en?CONTENT_ID=10026234&chk=tfBi9M
            • antyantyliberal Re: A ja mam wysokie KOSZTY w Polsce !!! 26.03.06, 14:19
              massive attack
              1. nie płacisz podwójnego podatku - płaciśz JEDEN podatek tzn. podatek polski,
              wg polskich stawek i polskich progów podatkowych
              2. wydatki na zakup samochodu, mebli, edukację etc. sa obciążone VAT a nie
              podatkiem dochodowym - a dyskusja dotyczy tego drugiego - ten z twoich
              argumentów pasuje tu jak pięść do nosa
              3. to, że musisz dopłacić w Polsce różnicę między podatkiem należnym a zaliczką
              zapłaconą w UK (bo taki charakter ma ze względu na postanowienia UPO twój income
              tax) wynika z faktu, iz mamy w Polsce wysokie stawki i niskie progi - pretensje
              kieruj proszę do tych, którzy byli przeciwni 3x15%
              4. czy płacenie podatku od pieniędzy zarobionych za granicą jest w porządku ?
              Według mnie w takim samym jak płacenie podatku od pieniędzy zarobionych w kraju
              - chętnie podyskutuję nad samą koncepcją podatku czyli prawa do cudzego dochodu,
              nad jego legitymacją wynikającą z umowy społecznej itd.
              5. UPO jest prawem obowiązującym, którego należy przestrzegać - nie ma
              usprawiedliwienia dla łamania przepisów
        • 1europejczyk Przepisy ktore obowiazuja obecnie sa spusizna 25.03.06, 14:45
          poprzednich rzadow: ich interpretacja z racji ogolnikowych przepisow
          wykonawczych i wszechobecnej korupcji byla w Polsce bardzo rozna.
          Problem nie dotyczyl tak duzej ilosci Polakow i nie byl
          tak pilny jak obecnie.
          Wracajacy, nie domyslajac sie nawet co ich "czeka", czesto nie mieli innego
          wyjscia jak placic.
          Dzisiaj naglosniony spowoduje, ze wiele osob zanim zdecyduje sie wrocic
          skorzysta z radcy prawnego by ustalil dokladnie ich sytuacje podatkowa w Polsce
          w odniesieniu do dochodow zagranicznych.
        • komentator15 Re: Fiskus chyba ulży Polakom za granicą 26.03.06, 20:48
          gytha_ogg napisała:

          > > Czyli - przepisy powinny byc robione dla tej
          > > pierwszej, wyzej omawianej kategorii wyjezdzajacych.
          >
          > a podstawowa zasada powinno byc - odpieprzcie sie od tych pieniedzy!!
          cieszcie
          > sie, ze wracaja z kapitalem i na odmiane jakis kapital do Polski przychodzi
          (bo
          >
          > notorycznie jest na odwrot), niech go wydaja, niech go inwestuja, niech sie
          nim
          >
          > rzadza, napedzajac jednoczesnie koniunkture, bo to ich pieniadze, zarobione
          > poza Polska i polskiemu rzadowi WARA!!!
          >
          > tym zlodziejom marzy sie juz na wszystkim lape polozyc, opodatkowali juz
          > wszystko, co sie dalo, wiec probuja opodatkowac rzeczy, ktorych sie nie da!
          > krotkowzroczne, pazerne drapichrusty, gdybym chociaz WIDZIALA sensowne
          > wykorzystanie pieniedzy z podatkow, a tu wrecz przeciwnie.... :/
          Boze czemu jest tak malo osob myslacych tak jak TY:))))) dokladnie podpisuje
          sie pod tym 100 razy. Pazernosc i ktotkowzrocznosc polskiego rzadu jest
          porazajaca, oni robia wszytko przeciw krajowi i spoleczenstwi....
    • Gość: J_P Re: Fiskus chyba ulży Polakom za granicą IP: *.agoff.umn.edu 25.03.06, 01:32
      ja jestem w USA. Moze nalezaloby zalozyc partie ktora by reprentowla interesy
      "pracujacych za granica" :) . Moze poradzisz co zrobic zeby moj IP nie byl
      widoczny ?
      • Gość: gosc portalu Re: Fiskus chyba ulży Polakom za granicą IP: *.ny325.east.verizon.net 25.03.06, 02:32
        zaloguj sie!pozdrawiam:)
        • Gość: pracownik Re: Fiskus chyba ulży Polakom za granicą-0% IP: 61.68.162.* 25.03.06, 10:06
          Prosze dodac utrzymanie , mieszkanie i inne wydatki -0% dla fiskusa w Polsce !!!
          pracownik
          • zbyszekkimono Re: Fiskus chyba ulży Polakom za granicą-0% 25.03.06, 11:50
            Halo!
            Propozycja propozycja - czy ktos zwrocil uwage, ze bedzie obowiazywac dopiero w
            2007 i moze obejmie tegoroczne dochody? A co z 2004/05, kiedy wyjechalo
            najwiecej Polakow na Wyspy (250 tys.). Mnie to nie wystarcza!
            ZK
    • Gość: Pol-Kan Nonsens! Ten podatek JEST Sprawiedliwy! Robotniczy IP: 69.216.112.* 25.03.06, 03:21
      Polak płaci JEDEN podatek – podatek POLSKI! Żadnego podwójnego!
      Tak jest w większości krajów i nie wiem o co to ujadanie. Chcecie płacić mniej –
      zmniejszcie własny polski podatek. Zrównajcie go z angielskim i po sprawie.
      Teraz zwykły robotnik wracający z saksów czuje to samo co „bogacz” w Polsce
      gdy „solidarny” rząd, zabiera mu połowę którą ciężko zarobił w Polsce. I tu
      magle mają "robotnicy" problem.

      Powtarzam – nie ma podwójnego opodatkowania, taka sytuacja istnieje w
      większosci państw, i w tym rzadkim wypdaku nie zgadzam się z PO.

      Polak płaci polski podatek. Jeśli już zapłacił podatek w Anglii – to polski
      podatek zostaje POMNIEJSZONY o podatek zapłacony w Anglii. Suma wszystkich
      podatków równa się podatkowi POLSKIEMU, więc o co to ujadanie? Powiedzmy to
      sobie szczerze: chodzi ludziom o to aby uciec od polskiego podatku... Oj nie
      ładnie panie Sułku, nie ładnie...

      Prawidłowy sposób na zmniejszenie podatku to zmniejszenie podatku w Polsce dla
      WSZYSTKICH Polaków. Jeśli będzie równy angielskiemu, to Polak wracający z
      Anglii NIE ZAPŁACI NIC! Ale naród zagłosował na NIE, i to wiele razy, więc
      niech naród wracający z Saksów stuli teraz uszy i zamknie buzie.

      I na koniec informacja dla wszystkiech piesków które się na mnie zaraz rzucą:
      jastem obywatelem Kanady, pracuję w USA, płacę podatek w Kanadzie na dokładnie
      takich samych zasadach jak Polacy w Polsce pracujący za granicą. Ja nawet
      mieszkam od lat w USA, ale ponieważ nie przeniosłem się na stałe – CO ROKU
      płacę również w Kanadzie.
      Najpierw płacę w USA, a potem w Kanadzie różnicę między podatkiem amerykańskim
      i kanadyjskim. Zarabiam nieźle, więc w Stanach płacę ok 33% i 12% w Kanadzie. W
      przypadku prawdziwego podwójnego opodatkowania, płacił bym 33% w Stanach i 45%
      w Kanadzie, no i nie zostało by mi prawie nic, ale tak nie jest.
      Znam polskie przepisy – jest dokładnie tak samo (a były czasy gdy podatek dla
      powracających do Polski naprawdę był podwójny, choć nikt go nie płacił bo
      wracali sami turyści).

      Więc na koniec – obniżcie polskie podatki DLA WSZYSTKICH a wracając z saksów
      nie będziecie w Polsce płacić NIC.

      PS.
      Nie czarujmy się - stosunkowo biedni do tej pory Polacy (bo bogaci rzadko
      wyjeżdżają za chlebem), wracając z zagranicy znajdują się nagle w sytuacji jaką
      sami stworzyli swoim dużo więcej zarabiającym rodakom. Nagle fakt że trzeba
      oddać fiskusowi nie 15% a 40% zarobków (w sumie), jest dla nich szokiem i
      niesprawiedliwością. Wiem coś na ten temat bo sam musiałem takie podatki w
      Polsce płacić, a mądrale mówili mi prosto w twarz - "ciebie na to stać!". I to
      jest prawdziwy powód obecnego lamentu. Na własnej skórze doświadczają tego co
      zgotowali innym.

      Dlatego ja nie żałuję ich ani krzty. Mają DOKŁADNIE to co stworzyli, a ten
      podatek jeśli nie jest nauczką, to niech przynajmniej będzie pokutą za
      wcześniejszą zawiść. Za pokutę - podziel się z fiskusem, czyli biedniejszą
      częścią społeczeństwa. Czyż kościół tak nie uczy? Czyż sami tak nie tłumaczyli
      innym konieczności płacenia horendalnych podatków? Jeszcze dziś pamiętam
      pomysły Samoobrony na 80% podatku dla managerów, przy zachwytach i pieniu
      tłumów.

      Ale mają możliwość zmian. Zmian jednakich dla WSZYSTKICH obywateli. W końcu nie
      kosmici wybierają rząd, i nie kosmici rządzą. Jeśli jednak podatek dla
      powracających w większości "robotników" zostanie złagodzony - to "łupienie
      bogatego" w POLSCE, stanie się permanentną praktyką.

      Więc powtarzam jeszcze raz - w Polsce NIE MA podwójnego opodatkowania.
      Jest tylko zbyt wysoki podatek dla zarabiających dużo.
      • Gość: x racja! IP: *.crowley.pl 25.03.06, 03:54
      • langston racja!. 25.03.06, 03:55
        • Gość: Tomek Re: racja??????????????????????? IP: 212.189.46.* 25.03.06, 06:04
          Niech rzad (ktory zawsze sie wyzywi) zapewni ludziom chetnym do pracy miejsca
          pracy np: sa drogi do remontu i do tego potrzebni sa nie tylko "fizyczni"!!!
          Wtedy ludzie nie beda musieli swoich rodzin narazac na rozlake, tesknote i nie
          beda musieli wyjezdzac za granice. A jesli juz wyjada, to zlagodzone przepisy
          podatkowe nie odstrasza ich od powrotu do kraju, w ktorym wydadza zarobione
          pieniadze kupujac towary w ktorych zawarty jest PODATEK VAT!!! Dzieki temu
          dadza zatrudnienie ludziom wytwarzajacym te dobra i byc moze nakreca (napedza)
          gospodarke!!! I to nakreca w rzeczywistosci a nie jak rzady do tej pory
          wirtualnie lub jak kto woli medialnie. Zlagodzenie przepisow spowoduje rowniez
          niechec powracajacych do calkowitego zatajenia dochodow (co z pewnoscia duza
          czesc ludzi robi) i do kasy panstwowej COS wpadnie i moze to COS bedzie wieksze
          niz przy obecnych stawkach.... wiadomo, ze chytry traci dwa razy!!!! Tak bylo
          np z clem
          • Gość: POL-KAN A może nie? IP: 69.216.112.* 25.03.06, 07:58
            Amen bracie. Amen. Teoretycznie masz rację.
            Z tą różnicą,że ŻADNA zmiana podatku nie wpłynie na decyzję powrotu lub nie do
            Polski. Decyzja powrotu jest głównie emocjonalna, nie racjonalna.
            Ja wracam, bez względu na podatki. Wracam, choć wrócić wciąż nie mogę, ale o
            powrocie cały czas marzę, i dnia pewnego wrócę.

            Natomiast to o czym mówisz to jest tylko teoria, która niestety jedynie psuje
            nasze społeczeństwo. Właśnie TO różni nas od innych nacji. Zamiast tworzyć
            spójne prawo, jednakie dla wszystkich, my tworzymy miliony "prawek" pod każdego.

            Każda grupa załatwi sobie dogodny podatek. A skoro WSZYSCY chcą przywilejów i
            darmowych benefitów - KTOŚ (więcej zarabiający) musi nieproporcjonalnie więcej
            na to zapłacić. A jeśli nie przejdzie w sejmie, to weźmiemy łomy, kilofy i
            pójdziemy pod sejm. Wysypiemy zboże na tory, albo nie rozpoczniemy roku
            szkolnego na czas. Przecież NAM się należy. To ONI - ci bogacze na nas powinni
            płacić.

            No cóż - teraz wracający z Anglii są tymi bogaczami. Wczoraj pucybuci, dzisiaj
            milionerzy. W czym mają problem? Przegłosowany przez nich wczoraj podatek
            dzisiaj jast dla nich za wysoki? Bullshit! czyli pierniczenie...

            Nie mam nic przciwko ich bogactwu, ale Bogiem a prawdą, większość z nich po 3
            latach pobytu wraca z większymi pieniędzmi niż "bogaci" Polacy którzy dorobili
            się TAKICH SAMYCH "fortun" cięzką pracą w kraju. Dlaczego Polacy w kraju mają
            płacić podatek, a "zagraniczni" od niego się wymigać?

            Jak długo Polska pozwoli na partykularne ustanawianie prawa każdego pod siebie,
            tak długo będziemy państwem Janosikowym. Dlatego jeszcze raz - ZERO TOLERANCJI.
            Prawo i podatek muszą być jednakie dla wszystkich! Tylko to może nauczyć ludzi
            racjonalnego myślenia.

            A Ty Waszmość nie martw się - wołaniem "wracajcie", nie przyciągniesz ani
            jednego polonusa. Stwórz warunki POLAKOM w POLSCE, a polonusi wrócą. Jeśli
            Polacy w Polsce sami siebie traktować będą po macoszemu, to kto będzie chciał
            do takiego kraju wracać, nawet jeśli miałby przy wjeździe parę groszy
            zaoszczędzić?
            Nie złupią go na granicy, złupią go potem. Więc naprawcie to "potem" -
            stwórzcie kraj w którym KAŻDY może żyć...
            • Gość: Marcin Re: A może nie? IP: *.ipt.aol.com 27.03.06, 02:28
              Ale Ty jestes kretyn, my przyjezdzamy wydajemy pieniadze w Polsce, w kazdym
              produkcie jest podaek ukryty. Poza tym my juz raz zaplacilismy podatek w kraju
              ktory stworzyl nam miejsca pracy. Polski rzad ani polskie spoleczenstwo nie
              stworzylo nam warunkow, wiec wara WAM od naszych pieniedzy. Ze taki KRETYN
              chodzi po swiecie. Polak to rzeczywiscie modli sie o to by sasiadowi umarla
              krowa a nie zeby jego dobrze sie chowala.
          • Gość: POL-KAN A może nie? IP: 69.216.112.* 25.03.06, 07:58
            Amen bracie. Amen. Teoretycznie masz rację.
            Z tą różnicą,że ŻADNA zmiana podatku nie wpłynie na decyzję powrotu lub nie do
            Polski. Decyzja powrotu jest głównie emocjonalna, nie racjonalna.
            Ja wracam, bez względu na podatki. Wracam, choć wrócić wciąż nie mogę, ale o
            powrocie cały czas marzę, i dnia pewnego wrócę.

            Natomiast to o czym mówisz to jest tylko teoria, która niestety jedynie psuje
            nasze społeczeństwo. Właśnie TO różni nas od innych nacji. Zamiast tworzyć
            spójne prawo, jednakie dla wszystkich, my tworzymy miliony "prawek" pod każdego.

            Każda grupa załatwi sobie dogodny podatek. A skoro WSZYSCY chcą przywilejów i
            darmowych benefitów - KTOŚ (więcej zarabiający) musi nieproporcjonalnie więcej
            na to zapłacić. A jeśli nie przejdzie w sejmie, to weźmiemy łomy, kilofy i
            pójdziemy pod sejm. Wysypiemy zboże na tory, albo nie rozpoczniemy roku
            szkolnego na czas. Przecież NAM się należy. To ONI - ci bogacze na nas powinni
            płacić.

            No cóż - teraz wracający z Anglii są tymi bogaczami. Wczoraj pucybuci, dzisiaj
            milionerzy. W czym mają problem? Przegłosowany przez nich wczoraj podatek
            dzisiaj jast dla nich za wysoki? Bullshit! czyli pierniczenie...

            Nie mam nic przciwko ich bogactwu, ale Bogiem a prawdą, większość z nich po 3
            latach pobytu wraca z większymi pieniędzmi niż "bogaci" Polacy którzy dorobili
            się TAKICH SAMYCH "fortun" cięzką pracą w kraju. Dlaczego Polacy w kraju mają
            płacić podatek, a "zagraniczni" od niego się wymigać?

            Jak długo Polska pozwoli na partykularne ustanawianie prawa każdego pod siebie,
            tak długo będziemy państwem Janosikowym. Dlatego jeszcze raz - ZERO TOLERANCJI.
            Prawo i podatek muszą być jednakie dla wszystkich! Tylko to może nauczyć ludzi
            racjonalnego myślenia.

            A Ty Waszmość nie martw się - wołaniem "wracajcie", nie przyciągniesz ani
            jednego polonusa. Stwórz warunki POLAKOM w POLSCE, a polonusi wrócą. Jeśli
            Polacy w Polsce sami siebie traktować będą po macoszemu, to kto będzie chciał
            do takiego kraju wracać, nawet jeśli miałby przy wjeździe parę groszy
            zaoszczędzić?
            Nie złupią go na granicy, złupią go potem. Więc naprawcie to "potem" -
            stwórzcie kraj w którym KAŻDY może żyć...
            • Gość: monter Moze jakis prezyklad z cywilizowanego swiata? IP: *.cable.ubr07.croy.blueyonder.co.uk 25.03.06, 09:13
              Puknij sie w durny leb. Liczyc tluku nie umiesz i nie rozumiesz, ze ponosi sie
              koszty dla osiagniecia przychodu, ktore sa kilkakrotnie wieksze niz Polsce.
              Deklarujac dochod stracisz nie tylko oszczednosci, ale w wielu wypadkach
              jeszcze doplacisz do wyjazdu. Zaden cywilizowany kraj nie stosuje takich metod.
              • Gość: qqlka Re: Moze jakis prezyklad z cywilizowanego swiata? IP: *.8.11.vie.surfer.at 25.03.06, 10:28
                Przykład? - kazdy kraj UE z którym Polska ma umowę o unikaniu podwójnego
                opodatkowania. działa to na zasadzie wzajemności...
              • Gość: Pol-Kan KANADA ! IP: 69.216.112.* 25.03.06, 17:57
                Puknij siebie tłuku w łeb i naucz się czytać ze zrozumieniem.
                Napisałem wielkimi literami w poście dużo wyżej jak byk - JA TAK PŁACĘ w
                Kanadzie! Kanada dla ciebie nie jest cywilizowanym światem???? I nie jest to
                podwójne opodatkowanie.

                Mnie życie w Stanach też kosztuje dużo więcej. Też utrzymuję dom i w Kanadzie i
                w Stanach i płacę wszystkie amerykańskie ubezpieczenia (przeogromne, chyba
                wyższe niż cały twój zarobek). Ale jako obywatel Kanady gdy mi się coś stanie,
                albo nawet stracę pracę, otrzymam świadczenia i opiekę zdrowotną w Kanadzie. To
                tłuku rząd kanadyjski kosztuje! Dlatego w Kanadzie dopłacam różnicę, bez
                pytania o moje koszty w Stanach.

                Nagle jeden z drugim który krzyczał OPODATKOWAĆ BOGATYCH, sam musi płacić
                podatek za którym krzyczał, i teraz mu się wielka krzywda dzieje.
                Obniżcie podatek do poziomu angielskiego i po zawodach. Albo zrejestrujcie
                firmy i legalnie odliczajcie koszt biznesu. Co za naród krętaczy.....

                Czy robotnicy wracający z zagranicznych kontraktów, wysyłani tam przez własne
                firmy - też będą płacić "jedynie podatek angielski"?. Jak wszyscy to wszyscy, i
                babcia też. Nie będzie podwójnej moralności?
                • Gość: from_uk Re: KANADA ! IP: *.freedom2surf.net 25.03.06, 19:51
                  A ty nadal nie widzisz różnicy w walutach między USA-KANADA a UK-POLSKA. Podatek
                  w Polsce jest nawet "niższy" od tego w UK, bo jest to 19% a w UK 22% (10%
                  poniżej 2k gbp, ale to jest jakaś śmieszna kwota). Ty, jak zarobisz 20k usd i
                  zapłacisz od tego podatek w USA, to po przeliczeniu tego na dolary kanadyjskie,
                  najprawdopodobniej nie musisz dopłacać wiele w Kanadzie, chyba że jest b. duża
                  różnica w progach podatkowych. Natomiast pracując w UK, jak zarobisz 20k gbp, to
                  po przeliczeniu na pln (nie mozesz odjac od tego skladek zdrowotnych placonych w
                  UK) to bedzie jakies 100k pln i tu już wpadasz w 30% i w 40% podatku.

                  Gdybyś tak musiał "dopłacać" to byś inaczej śpiewał.
                • Gość: monter Re: KANADA IP: *.cable.ubr07.croy.blueyonder.co.uk 25.03.06, 20:26
                  Przeczytalem twoj dialektyczny belkot, na ktory udzieliem odpowiedzi
                  zdecydowanie zachecajacej do nauki zagadnien z dziedziny arytmetyki. Prosze o
                  wybaczenie przeoczenia postu "duzo wyzej", ale nie czytam wszystkich postow.
                  Natomiast w swoim poscie omieliles sie zagladac do cudzej kieszeni, co jest
                  obyczajem chamow. [Cytat: "Też utrzymuję dom i w Kanadzie i w Stanach i płacę
                  wszystkie amerykańskie ubezpieczenia (przeogromne, chyba wyższe niż cały twój
                  zarobek)"]
                  Dlatego uprzejmie prosze, abys jako cham nie uzywal szlacheckich zawolan i
                  zwrotow. Notabene mam nadzieje, ze chamstwo do Polski nie wroci nigdy, chocby
                  bylo nie wiem jak bogate.
                • Gość: J_P Re: KANADA ! IP: *.agoff.umn.edu 26.03.06, 00:14
                  jedz pracowac w Singapure - tam stosuje sie opcje zerowa i nie bedziesz sie
                  martwic o podatek w w kraju macierzystym.
                • Gość: eol Re: KANADA ! IP: *.cable.ubr04.brad.blueyonder.co.uk 26.03.06, 00:25
                  znam paru kanadyjczyków i to z reguły cywilizowani ludzie, ale tobie pol-kanie
                  jakoś się nie udzieliło, jak widać z prymitywnych ripost
          • Gość: atomek Re: racja??????????????????????? IP: *.blue.kundencontroller.de 25.03.06, 08:38
            Gość portalu: Tomek napisał(a):

            > Niech rzad (ktory zawsze sie wyzywi) zapewni ludziom chetnym do pracy miejsca
            > pracy np: sa drogi do remontu i do tego potrzebni sa nie tylko "fizyczni"!!!

            Właśnie! Niech rząd zbierze podatki od jednych, żeby zostać jeszcze większym
            pracodawcą niż jest do tej pory i niech za te pieniądze zatrudni na drogach tych
            drugich.
      • Gość: Batman Re: Nonsens! Ten podatek JEST Sprawiedliwy! Robot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.06, 08:52
        Z wiekszoscia Twojej wypowiedzi zgadzam sie bez zastrzezen. Jednak progi
        podatkowe w Polsce zostaly ustalone przy uwzglednieniu kosztow utrzymania w
        Polsce ktore sa wielokrotnie nizsze niz w Anglii. Dlatego tez uwazam, ze
        propozycja PiS aby potraktowac te 900 Funtow miesiecznie jako dodatkowy koszt
        jest sprawiedliwa (chociaz PiS nie znosze). W koncu przedsiebiorca w Polsce tez
        odlicza swoje koszta od podstawy opodatkowania.
        • Gość: DIY Re: Nonsens! Ten podatek JEST Sprawiedliwy! Robot IP: *.stb.ubr03.dals.blueyonder.co.uk 25.03.06, 10:51
          > Z wiekszoscia Twojej wypowiedzi zgadzam sie bez zastrzezen. Jednak progi
          > podatkowe w Polsce zostaly ustalone przy uwzglednieniu kosztow utrzymania w
          > Polsce ktore sa wielokrotnie nizsze niz w Anglii.

          Progi podatkowe w Polsce zostaly ustalone tak, zeby budzet dostawal jak najwiecej.

          Koszty utrzymania maja sie nijak do podatku, przeciez w zasadzie zadnych kosztow
          nie mozesz sobie odliczyc od podatku (czy dochodu). Wynajmujesz mieszkanie w
          Polsce? Nie odliczasz czynszu. Masz wlasne? Tez nic nie odliczasz.
          Podatek placisz taki sam w Suwalkach i w Warszawie - mimo, ze koszty zycia sa rozne.
          Jak placilem 40% podatek, to wszyscy mi mowili, ze dobrze mi tak. Bogaty jestem
          to mam z czego placic. Chociaz bylem "bogaty" tak samo jak teraz ci, ktorzy
          wracaja z zagranicy.

          Dopiero teraz ludzie zauwazyli, jak "sprawiedliwe" jest dzielenie podatnikow na
          biednych i bogatych. Ale i tak dalej uwazaja, ze bogaci powinni placic wiecej, a
          tylko tych wracajacych z UK powinno sie zwolnic z "podwojnego" podatku.
          • Gość: britscansuckmy Re: Nonsens! Ten podatek JEST Sprawiedliwy! Robot IP: 207.44.180.* 25.03.06, 10:59
            Well said brother.
          • Gość: Pol-Kan Liniowy TO NIE równy IP: 69.216.112.* 25.03.06, 18:08
            Proszę, nie używaj zwrotów typu "uwazają, ze bogaci powinni placic wiecej".
            Bogaci PŁACĄ WIĘCEJ, i będa płacili więcej. Trzeba to ludziom wciskać do głów.

            Nawet jeśli podatek będzie "taki sam" procentowo (liniowy) - ten kto zarabia 10
            razy więcej bedzie płacił ponad 10 razy wiecej podatku. Myślowe ZRÓWNYWANIE
            równego PROCENTU z RÓWNYM PODATKIEM jest paradoksem który w ludzkich głowach
            siedzi i powinien wyć wykorzeniony raz na zawsze!
            Liniowy oznacza BOGATY płaci WIĘCEJ. Natomiast teraz przy nie-liniowym - z
            bogatego wysysana jest ostatne krew, jak z robotników wracających z Anglii - i
            cieszę się że odczuli to na własnej skórze. Jednak nie wierzę by zmądrzeli. Oni
            SOBIE to po prostu pod sejmem załatwią...
            • Gość: J_P O czym mowimu => IP: *.agoff.umn.edu 26.03.06, 00:26
              w Posce pewnie 80 %, albo i wiecej - wplywow z podatkow pochodzi o "zwyklych"
              obywateli = o dochodzie w pierwszej , i moze troche - w drugiej grupie
              podatkowej, podczas gdy w USA i w bogatych krajach - GB, D. jest odwrotnie - 90%
              podatkow (kwota) pochodzi od obywateli z najwyzszej grupy podatkowej.

              Dwa =+= podatki nie sluza "sprawiedliwemu" wyrownaniu biedych i bogatych tylko
              maja na celu utrzymac panstwo - i stad moj glos by tych ludzi ktorzy zarobili za
              ganica i chca te pieniadze jakos do kraju przywiezc - nie spychac "za granice
              prawa" podatkami ktore ich ZMUSZA do ukrywania dochodow czy do omijania prawa -
              a odwrotnie - zachecic do przywozu pieniedzy do kraju i legalnego funkcjonowania
              w nim. Chyba ze jakis ekonomista udowodni, iz przywozenie pieniedzy z zagranicy
              do kraju niszczy gospodarke krajowa - wowczas nalezy tak ustawic przepisy by
              taki proceder eliminowac.
              • Gość: KS Re: O czym mowimu => IP: *.dsl.emhril.sbcglobal.net 26.03.06, 07:56
                Przede wszystkim, poprawka - w USA najwiecej podatkow rzad otrzymuje od tzw
                middle class - czyli tych, ktorzy sa w sredniej klasia zarobkowej! To oni
                utrzymuja rzad USA. Natomiast najbiedniejsi i najbogatsi placa najmniej.
                pierwsi, bo maja zbyt male dochody i sa zwolnieni od podatkow, a drudzy
                dlatego, ze wykorzystuja kody podatkowe i ustawy, ktore sami wprowadzili
                poprzez swoich oplaconych politykow. Ci ktorzy maja duzo, maja sposoby na to,
                zeby nie rozstawac sie ze swoimi $$$, tylko je pomnazac. A ci, ktorzy ciezko
                pracuja na utrzymania swoich rodzin, niekiedy nawet pracujac po 70-80 godzin
                tygodniowo, placa najwieksza czesc podatkow w USA. Nie jest to moze na skale
                30-40% od zarobkow, ale ze jest ich najwiecej, to oni maja na swoich barkach
                utrzymanie tego kraju. Z procentami to jest wlasnie ten problem - dla bogatych
                i biednych cena bochenka chleba jest taka sama, ale koszt dla tych dwoch grup
                jest inny.
          • d.o.s.i.a Re: Nonsens! Ten podatek JEST Sprawiedliwy! Robot 25.03.06, 22:21
            Koszty utrzymania maja sie nijak do podatku, przeciez w zasadzie zadnych koszto
            > w
            > nie mozesz sobie odliczyc od podatku (czy dochodu). Wynajmujesz mieszkanie w
            > Polsce? Nie odliczasz czynszu. Masz wlasne? Tez nic nie odliczasz.
            > Podatek placisz taki sam w Suwalkach i w Warszawie - mimo, ze koszty zycia sa
            r
            > ozne.


            Koszty utrzymania maja sie jak najbardziej do podatku! TAka sama pensja w dwoch
            roznych krajach bedzie miala rozna wartosc w zaleznosci od tego ile wynosza
            koszty utrzymania w tym kraju. To chyba oczywiste. Natomiast Polska kaze obu
            osobom placic podatek na tych samych zasadach w ogole nie uwzgledniajac tego,
            ze to nie sa te same pensje!

            Pracujac za granica zarabiasz 4 razy wiecej, ale tez 4 razy wiecej wydajesz.
            Natomiast podatek musisz placic tak jak w Polsce tj. nikt nie uwzglednil tego,
            ze nie masz z czego zaplacic, bo juz wszystko wydales na utrzymanie!
            Tu nie chodzi o to, ze ktos nagle zostal bogaczem i ma pretensje, ze kaza mu
            placic 40% podatku, chociaz inni pracujacy w Polsce tyle placa. Problem polega
            na tym, ze po wyzywieniu sie, zaplaceniu za mieszkanie za granica, czesto NIE
            ZOSTAJE nic na zaplacenie podatku w Polsce. I to jest roznica miedzy "bogaczem"
            za granica, a bogaczem na miejscu. Bo bogacz na miejscu zarobione pieniadze
            wydaje na miejscu i ma za co zyc.

            Chodzi tu o brak konsekwencji. Jezeli panstwo chce traktowac nas jak
            rownoprawnych obywateli z takimi samymi obowiazkami, to niech da nam rowniez te
            same prawa!
            Ja nie mam problemu z placeniem 40% podatku (bo tyle placilam pracujac w
            Polsce), pod warunkiem, ze panstwo, traktujac mnie podatkowo tak samo jak
            obywatela mieszkajacego w kraju, potraktuje mnie do konca na tej samej zasadzie
            tj. zwroci mi roznice miedzy poniesionymi kosztami za granica, a kosztami,
            ktore ponosza "normalni" obywatele. Wszakze progi podatkowe zostaly ustalone na
            podstawie kosztow obowiazujacych w POLSCE a nie zagranica! Nic wiecej nie chce.
            Chetnie zaplace podatek, ale na ROWNYCH zasadach. A rowne zasady musza
            uwzgledniac roznice w kosztach uzyskania TEGO SAMEGO dochodu w kraju i za
            granica.
            • d.o.s.i.a Re: Nonsens! Ten podatek JEST Sprawiedliwy! Robot 25.03.06, 22:34
              Ewentualnie niech panstwo ustali inne progi podatkowe dla obywateli pracujacych
              za granica, tak aby ODPOWIADALY one odpowiednim progom w Polsce ale nie wg.
              wartosci nominalnej, ale REALNEJ. Niechze panstwo wezmie pod uwage, ze srednia
              krajowa w POlsce to jakies 24 tys. PLN netto rocznie (i jest to chyba prawie 2
              prog?), ale w USA srednia krajowa to jakies 30 tys. USD netto rocznie,
              czyli "az" 100 tys. zl i jest to grubo powyzej polskiego 3 progu.

              Jezeli 100 tys. zl zarobiony za granica bedzie w Polsce traktowany jako 2 prog,
              a np. 250 tys. jako prog 3 - to ja nie mam zadnego problemu z placeniem
              podatkow w Polsce! Ale nie moge sie zgodzic, ze z mojej sredniej pensji
              amerykanskiej panstwo Polskie mi zabierze efektywnie 1/3 i bedzie oczekiwalo,
              ze nie tylko bede dobrym obywatelem i przynosic bede zyski dla budzetu, ale
              jeszcze sie utrzymam za granica za to co mi zostanie (czyli duuuuzo ponizej
              sredniej). Wszakze brzmi to jak kara, prawda? Tylko za co????

              Mysle, ze wprowadzenie diet za kazdy dzien pracy za granica to krok w dobrym
              kierunku. Ale to i tak nie wystarczy. BO to rozwiazanie polowiczne i sztuczne.
              • szast_adam Re: Nonsens! Ten podatek JEST Sprawiedliwy! Robot 26.03.06, 00:02
                Moim zdaniem, nie masz racji. Progi podatkowe powinny byc takie same dla
                wszystkich. Problemem jest wyskosc tych progow.

                Zwroc uwage, ze np. w Irlandii osoby zarabiajace MINIMALNA pensje placa
                miesiecznie tak gdzies 5-6Euro (!) podatku. (plus ok. 5% ubezpieczen
                spolecznych, czyli troche wiecej niz 60E). System rozliczen podatkowych jest
                inny niz w Polsce, ale w przyblizeniu kwota wolna od podatku odpowiada
                MINIMALNEJ pensji (w skali roku).

                I to jest sprawiedliwe - osoby najnizej uposazone praktycznie nie placa podatku.

                Przy podobnym ukladzie skali podatkowej w Polsce ogolne obciazenia dla ludzi
                ubozszych bylyby znacznie mniejsze (niestety, strasznie duzo osob miesciloby
                sie w kwocie wolnej), za to dochody Panstwa znacznie mniejsze (bo przeciez
                Panstwo najbardziej lupi biednych, ale zamiast poruszac takie tematy, lepiej
                powolywac kolejne komisje sledcze ds. poprzednich komisji sledczych).

                A jesli osoby pracujace za granica (jak i ja) maja miec prawo do odliczania
                zwiekszonych kosztow, to Polacy w Polsce tez powinni miec takie prawo - np.
                jesli wynajmuja pokoj/mieszkanie/dom w Warszawie na podstawie umowy
                zarejestrowanej w Urzedzie Skarbowym (od ktorej wlasciciel placi podatki).
                Wynajecie domu w, powiedzmy, Rudniku nad Sanem kosztuje mniej niz sam czynsz za
                mieszkanie w Lublinie (oczywiscie zupelnie inne sa oplaty za ogrzewanie).

                (acha. nie jestem za placeniem podatku, jesli nie daje to MI korzysci. Za
                podatek doplacony w Polsce nie ma korzysci, a szkolnictwo jest bezplatne dla
                wszystkich dzieci obywateli krajow UE rowniez w Irlandii...)

                Inny problem to nierowne traktowanie obywateli ze wzgledu na kraj UE, w ktorym
                pracuja. Tylko pare krajow UE ma te gorsze warunki.

                Pozdrawiam Czytelnikow
                • Gość: Dosia Re: Nonsens! Ten podatek JEST Sprawiedliwy! Robot IP: *.nycmny.east.verizon.net 26.03.06, 01:16
                  > Moim zdaniem, nie masz racji. Progi podatkowe powinny byc takie same dla
                  > wszystkich. Problemem jest wyskosc tych progow.

                  Wlasnie o wysokosci progow mowie. Chodzi mi o to, zeby je realnie przyrownac.
                  Zeby inna byla wysokosc drugiego i trzeciego progu w zaleznosci od tego w jakim
                  kraju sie pracuje. Np. pracujac w Polsce wpadasz do drugiego progu od 30 tys.
                  zl, ale jezeli pracujesz w USA, powinienes wpadac do niego dopiero po
                  przekroczeniu realnego poziomu 30 tys. zl dla USA, czyli jakis 120 tys. zl.

                  Bo 30 tys. zl tu i 120 tys. zl tam - to mniej wiecej ta sama stopa zyciowa. A
                  wszakze podatki powinny byc rowne dla kazdego. A rownosc to nie nominalna ilosc
                  pieniedzy jakie sie ma, a JAKOSC zycia jakie mozna sobie za nie kupic. NIe moze
                  byc tak, ze osoba placaca malo podatku ma gorzej, od tej, ktora placi go
                  wiecej. Nieprawdaz? Bo jak sie ma do tego haslo solidarnosci i rownosci....???

                  W tej chwili podatki dla osob pracujacych zagranica sa REALNIE duuuuzo wyzsze
                  niz osob o takiej samej stopie zyciowej pracujacych w Polsce. I nie ma to nic
                  wspolnego z jakakolwiek sprawiedliwoscia spoleczna.

                  Co do zwrotu kosztow. Wez pod uwage to, ze w Rudniku nad Sanem prawdopodobnie
                  zarabia sie mniej niz w LUblinie - koszty utrzymania w danym miescie z reguly
                  odpowiadaja poziomowi plac w tym miescie. Ale i tak koszty te sa POROWNYWALNE.
                  Natomiast koszty ponoszone za granica sa kilkakrotnie wyzsze niz w kraju.
                  Prosty przyklad. W Warszawie wynajecie samodzielnie dwupokojowego mieszkania
                  kosztuje np. 1500 zl (niech bedzie to Targowek). W Nowym Jorku wynajecie
                  takiego mieszkania, tez samodzielnie, w podobnej dzielnicy (bliski Brooklyn)
                  bedzie kosztowalo ok. 2500 tys. dolarow. Koszty sa NIEPOROWNYWALNE. I teraz moj
                  kraj chce abym wywiazala sie z obywatelskiego obowiazku i zaplacila podatek w
                  Polsce, taki sam jak placi kazdy polski obywatel, ale ma w dupie ile ja musze
                  najpierw zaplacic, aby moc zarobic na ta danine, z ktorej tak chetnie panstwo
                  korzysta. To ze place to panstwo bardzo interesuje, ale ile mnie to kosztuje to
                  juz jakos panstwa nie obchodzi. Panstwo mowi - chetnie skorzystam z Twoich
                  wielkich pieniedzy i wielkich podatkow, ale mam gdzies, w jakich warunkach
                  zyjesz i czy masz za co zaplacic za nore w ktorej mieszkasz. A jednoczesnie
                  panstwo troszczy sie o biednych obywateli mieszkajacych w Polsce - ustala im
                  kwoty zwolnione z podatku, ulgi itp. aby przypadkiem nie zjadla ich bieda...
                  Troche niesprawiedliwe, prawda?
                  • szast_adam Re: Nonsens! Ten podatek JEST Sprawiedliwy! Robot 26.03.06, 01:52
                    Odpowiedz tylko do jednego (co do reszty w wiekszosci sie zgadzam):
                    > koszty utrzymania w danym miescie z reguly
                    > odpowiadaja poziomowi plac w tym miescie

                    Niestety to tylko teoria, szczegolnie na calej "scianie wschodniej",
                    najbiedniejszym regionie w UE. Roznice kosztow sa znaczne, wynagrodzen nie.

                    ---
                    Moim zdaniem, popelniasz blad myslowy. To te niekorzystne umowy nalezy zmienic
                    (jak proponuje PO).
                    Wedlug korzystniejszych umow, placisz podatek dochodowy w kraju, w ktorym
                    pobierasz wynagrodzenie. Drobne (w gruncie rzeczy) roznice pojawiaja sie tylko
                    w przypadku, kiedy zarabiasz w jednym roku w ojczyznie i na obczyznie.
                    W Twojej wersji, musialaby powstac tabela z warunkami zycia w kazdym kraju,
                    pewnie tez ministerstwo porownywania kosztow ;), a prawo podatkowe byloby
                    strasznie skomplikowane.

                    ---
                    A do tych co mowia: placcie, bo w Polsce Wasze dzieci ucza sie za darmo: zgoda,
                    ale niech rzady Irlandii, UK itp. oddadza czesc podatku z tych krajow, bo chyba
                    nie musimy skladac sie na darmowe ksztalcenie dzieci (rowniez naszych, jak tu
                    przyjada) w tych krajach. Totalny bezsens... Poza tym jaki procent (liczby
                    poprosze) z podatkow idzie na to darmowe szkolnictwo?

                    ---
                    A poniewaz placenie podatkow jest pewna forma kontraktu obywatela z panstwem,
                    nie zapominajmy, ze kazdy kontrakt ma dwie (co najmniej) strony. Mieszkajac za
                    granica, placenie podatku dochodowego w Polsce nie daje zadnej korzysci. Nie
                    zapewnia ani lepszej emerytury, ani bezrobocia w przypadku utraty pracy,
                    ani "darmowej" opieki zdrowotnej itp. To wszystko jest z ubezpieczen, a nie z
                    podatkow.

                    -
                    A tak w ogole pora spac ;)
                    pozdrwiam
                    • Gość: Dosia Re: Nonsens! Ten podatek JEST Sprawiedliwy! Robot IP: *.nycmny.east.verizon.net 26.03.06, 03:58
                      Dokladnie. Biorac pod uwage mala praktycznosc tego rozwiazania, ktore podaje
                      powyzej, najprostszym rozwiazaniem byloby po prostu zwolnienie dochodow
                      uzyskiwanych za granica z podatku naleznego w Polsce, czyli placisz tylko tam
                      gdzie uzyskujesz dochod.
                  • Gość: Dosia Re: Nonsens! Ten podatek JEST Sprawiedliwy! Robot IP: *.nycmny.east.verizon.net 26.03.06, 07:28
                    Mala poprawka do mojej poprzedniej wypowiedzi. Powinno byc:

                    >NIe moze
                    >
                    > byc tak, ze osoba placaca malo podatku ma LEPIEJ, od tej, ktora placi go
                    > wiecej.

                    Przejezyczenie.
      • Gość: Darek Re: Nonsens! Ten podatek JEST Sprawiedliwy! Robot IP: *.babilon.ds.polsl.pl 25.03.06, 08:58
        Raca? Nioe do końa, a to z tego względu, że wartość nominalna Twoej jpensji w
        USA jest podobna do wartości w Kanadzie zatem możesz płaić w ten sposób podatki.
        Niestety tu, gdy dochpodzi do przeliczenia wartości pensji z GBP na PLN,
        obniżenie podtaku niewiele da. Musiało by być tak, że podatek będzie liczony od
        wartości w GBP a nie PLN i dopiero wtedy powiedzmy tą sumę wpłacać w PLN. A
        jest odwrotnie - GBP przeliczane są na PLN, p0o złodziejskim kursie NBP, ludzie
        wpadają od razu do najwyżeszj stawki podatkowej i teraz dopiero naliczany jest
        podatek. Propozycja PO jest jak najbardziej słuszna. Te pieniądze i tak wracają
        do kraju i są o wiele lepij wydane niż gdyby były oddane fiskusowi! pozdrawiam
        • Gość: Pol-Kan Nieprawda Darek, nieprawda IP: 69.216.112.* 25.03.06, 18:32
          Tak byłoby tylko (w przybliżeniu) gdybym mieszkał na samej granicy i codziennie
          dojeżdżał.

          Tym niemniej nawet wtedy w Stanach płacę ubezpieczenia dla bezrobotnych, choć w
          Stanach zasiłek dla bezrobotnych mi nie przysługuje. Płacę również inne
          obowiązkowe ubezpieczenia których nie mogę odliczyć w Kanadzie.

          Prawda jest taka, że większość Kanadyjczyków pracujących w Stanach utrzymuje
          równocześnie domy i rodziny w Kanadzie. Nie muszę mówić o kosztach spłacania
          kredytów mieszkaniowych/budowlanych.
          RÓWNOCZEŚNIE opłaca swoje mieszkanie w Stanach (1100 USD miesięcznie w moim
          przypadku). Do tego ubezpieczenia zdrowotne, dentystyczne, itd - są one
          ogromnie wysokie w Stanach. Grube tysiące dolarów. I samo życie najczęściej
          znacznie znacznie droższe niż w Kanadzie, bo Kanadyjczyk nie będzie mieszkał na
          Jackowie w Chicago, czy na Greenpoincie w Nowym Jorku, jeśli wiesz co mam na
          myśli. Szuka podobnych, i bezpiecznych warunków jakie miał w Kanadzie, a w
          Stanach oznacza to mieszkanie w drogich dzielnicach. Wymieniłem tylko kilka
          punktów.

          Tak więc widzisz, nie masz racji. Nie mam powodów cię bujać. Natomiast gdyby
          coś poważnego mi się stało, lub gdybym stracił pracę, otrzymuję "bezrobocie"
          lub opiekę zdrowotną w Kanadzie, lub pójdę w Kanadzie do szkoły gdy mi się
          zamarzy. Ale nie jest to "za darmo". To rząd kanadyjski kosztuje, dlatego
          dopłacam tę różnicę podatku, i niestety - NIE MOGĘ odliczyć moich wysokich
          kosztów pobytu w Stanach.

          Ale będę powtarzał do znudzenia - obecny problem jest spowodowany tym, że
          ludzie na ogół biedni, którzy wymusili obromne podatki dla lepiej zarabiających
          w Polsce, nagle sami i zgodnie z prawem i logiką muszą te podatki sami opłacić.
          Nagle przestało im się to podobać, więc idą "pod sejm", by jedynie SOBIE
          podatki załatwić...
          Jest to przyczynek do permanentnego łupienia lepiej zarabiających w Polsce. W
          końcu gdy nikt nie płaci, ktoś musi płacić nieproporcjonalnie więcej.

          • Gość: Piotrek Re: Nieprawda Darek, nieprawda IP: 66.6.73.* 25.03.06, 22:29
            Nie bierzesz jednej waznej rzeczy po uwage...
            W Polsce to bylby tylko podatek dochodowy... owe 40% ktore Polski fiskus
            zabralby mi nie gwarantuje mi emerytury, zadnych swiadczen socjalnych,
            ubezpieczenia. Calkowita filantropia... place i nie wiem za co i na co...

            Sam mieszkam w USA i owszem polskich podatkow nie place... dlaczego ?
            Bo sa drakonsko wysokie... w tej chwili roznego rodzaju podatki(bezposrednie) i
            ubezpieczenia w USA zabieraja mi srednio 30-35%. Gdybym chcial wynajac
            mieszkanie za 1100$ miesiecznie niewiele by mi z tej pensji co miesiac zostalo.
            Nie moge powiedziec ze mam zle placone... nie jest tak zle ale tak dobrze tez
            nie. Jezeli mialbym zostawiac jeszcze 40% swoich dochodow w Polsce zylbym na
            granicy ubostwa, placac chyba tylko za prawo do mowienia o sobie ze jestem
            Polakiem.
            Nie mozna mi powiedziec ze sam tak wybralem, ze powinienem placic tak bo tak
            glosowalem i chcialem takich uprawnien... bo 1. jestem mloda osoba. 2.
            ugrupowanie na ktore glosowalem i bylem mu wierny w dniu disiejszym praktycznie
            nie istnieje.
            Mam sie cieszyc i placic na kolejne komisje sledcze-cyrki urzadzane za
            publiczne pieniadze, na rzesze fikcyjnych rencistow, za tasowanie urzednikami i
            zwalnianie osob doswiadczonych i umieszczaniem na stolkach osob kompletnie nie
            doswiadczonych, ktore beda sie uczyc 2 lata i po kolejnych 2 latach przyjda
            nowe osoby? Jak ma byc dobrze w tym kraju jezeli doswiadczona kadra idzie w
            odstawke... powieksza sie caly czas rzesze osob uprawnionych do roznego rodzaju
            swiadczen socjalnych i podnosi podatki...
            Z Polski wyjechalem tuz po skonczeniu studiow, bo nie mialem wyboru... po kilku
            miesiach poszukiwania jakiejkolwiek pracy mialem wybor (doslownie) albo nie
            miec co jesc albo pozyczyc pieniadze i wyjechac, sprobowac-mialem akurat
            mozliwosc legalnego wystartowania w USA i brak wyboru sprobowalem...

            Do osob, ktore uwazaja ze taki bogacz jak ja powinien placic 40% takze w
            Polsce... niech najpierw same wyjada i zobacza co znaczy zostawic znajomych
            rodzine i wyjechac do obcego kraju, skad nie przyjedziesz samochodem w kilka
            godzin, ile kosztuje czlowieka przyzwyczajenie sie do obcej kultury... ile
            trzeba przejsc i zaplacic wlasna psychika za taki uklad... mieszkanie w
            kanadzie i pracowanie w usa jest nieco latwiejsze chociazby dlatego ze nie
            dzieli czlowieka tyle stref czasowych i tyle godzin lotu...
            Dodam moze tylko ze moje zycie to praca w godzinach od 16 do 4 rano... w
            zasadzie tylko jedzenie, spanie i praca, brak czasu na cokolwiek innego... ale
            nie placze... wyszykuje sobie piwnice, zeby miec taniej i pojde na studia w
            USA, zeby miec kiedys w zyciu latwiej...
            Jezeli kiedys wroce do Polski to wroce jako osoba z miedzynarodowym
            wyksztalceniem i doswiadczeniem, a co za tym idzie bede wiecej zarabial i
            placil wieksze podatki, wiec chyba z zyskiem dla wlasnego kraju...

            Ciezko mi jest pojac jak mam sie cieszyc z tego ze ktos usiluje sie dobrac do
            mojej kieszeni i spowodowac ze bede mial problem ze zwiazeniem konca z koncem,
            ze marzenia i pojsciu na studia pozostana marzeniami, ze studia ktore
            skonczylem w Polsce, ktore kosztowaly mnie duzo wysilku zostana zaprzepaszczone
            i jezeli kiedys wroce do Polski to wroce jako osoba bez pieniedzy, praktycznie
            bez wyksztalcenia i zawodem w reku, ktory w Polsce funkcjonuje w bardzo
            ograniczonym zakresie...



            • Gość: Dosia Re: Nieprawda Darek, nieprawda IP: *.nycmny.east.verizon.net 25.03.06, 23:55
              Dobrze powiedziane.

              Uwazam, ze progi podatkowe dla obywateli polskich pracujacych za granica
              powinny byc ustalane w oparciu o REALNA, a nie nominalna wartosc zagranicznego
              przychodu. Tylko to rozwiaze problem.
        • Gość: from_uk Polska juz i tak ma kase z pracujacych w UK IP: *.freedom2surf.net 25.03.06, 19:59
          Każdy kto płaci podatek w UK, dokłada się do dopłat unijnych dla Polski. A że UK
          więcej wpłaca do wspólnej kasy niż dostaje - Polska ma kaskę.
      • Gość: qqlka Re: Nonsens! Ten podatek JEST Sprawiedliwy! Robot IP: *.8.11.vie.surfer.at 25.03.06, 10:09
        Problemem nie jest sam podatek - tutaj mogę się z tobą zgodzić. Płaci się
        całość podatków tam, gdzie posiada się rezydencje podatkową. problemem jest
        skłądka na ubezpieczenie społeczne, którą się placi w kraju pracodawcy, a
        której nie mozna odliczyć od dochodu w Polsce (a polskie ubezpieczenie można).
        Mówimy tu o dodatkowym opodatkowaniu nawet 30-40% dochodów (zależnie jak
        socjalny jest kraj UE gdzie pracujesz...). I to jest niesprawiedliwe.
      • Gość: WALIJCZYK Re: Nonsens! Ten podatek JEST Sprawiedliwy! Robot IP: 80.4.187.* 25.03.06, 10:33
        COS TU NIE TAK , W FIRMIE W KTOREJ PRACUJA ZE MNA LUDZIE Z CALEGO SWIATA (Z
        KANADY TEZ) NIKT SIE NIE ROZLICZA WE WLASNYM KRAJU. POZDROWIENIA DLA POLAKOW Z
        WALII
        • Gość: qqlka Re: Nonsens! Ten podatek JEST Sprawiedliwy! Robot IP: *.8.11.vie.surfer.at 25.03.06, 10:38
          generalizujesz. Wszystko zależy od tego z jakiego kraju są i co mówi umowa
          dwustronna między krajami. Oczywiście nie mozna wykluczyć, że olewają przepisy.
          tak też można, do czasu... ;-)
      • Gość: mapiks Re: Nonsens! Ten podatek JEST Sprawiedliwy! Robot IP: *.homechoice.co.uk 25.03.06, 10:46
        Wiesz co jak czytam takie wypociny jak twoje to nie wiem, czy pisales to aby
        sie wykazac ze umiesz obslugiwac komputer czy wydaje ci sie ze jestes
        inteligentny.
        I nie porownoj swojej systuacji do sytuacji ktora jest w Polsce, bo sie ma
        nijak do tego co jest pomiedzy Kanada a USA. Jesli bylby inteligentny to
        wzialbys pod uwage koszt zycia w tych krajach a kosztem zycia w Anglii i
        Polsce, a dopiero potem bys zaczal sie wypowiadac na temat podatkow.
        Prosze, pomysl dwa razy zanim zaczniesz drukowac cos na tych stronach.
      • Gość: popeye Re: Nonsens! Ten podatek JEST Sprawiedliwy! Robot IP: *.range86-138.btcentralplus.com 25.03.06, 12:13
        Nie do konca masz racje. W UK, gdzie pracuje, tez jest progresywna stawka
        podatkowa i podobne obciazenia podatkowe dla dobrze zarabiajacych jak w Polsce.
        Problemem jest to ze Polacy zarabiajacy tu na poziomie minimum socjalnego i
        ponoszacy ponad 3x koszty utrzymania w UK wpadaja w Polsce w wysoki prog
        podatkowy. Jest to nieuzasadnione bo koszty i wartosc nabywcza dochodow w UK sa
        inne niz w Polsce.

        Przyklad: Czlowiek zarabiajacy w UK GBP1000 zaplaci efektywnie ok GBP250.
        Sklada sie na to podatek dochodowy, podatek gminny (council tax) i
        ubezpieczenia spoleczne. Za pokoj (nie mieszkanie, pokoj) zaplaci co najmniej
        400 funtow miesiecznie na przejazdy do i z pracy kolejne 100. Na jedzenie co
        najmniej 150. Na reszte wydatkow i oszczednosci zostanie GBP100. Aby
        zaoszczedzic cokolwiek osoba ta bedzie musiala zyc bardzo, bardzo skromnie. I
        coz z tego jezeli wszystkie te pieniadze zabierze Polski fiskus, poniewaz
        roznica podatku dochodowego wyniesie mniej wiecej GBP100 - tzn. tyle bedzie
        biedny Polak doplacal w Polskim US.

        Jak wiec widzisz problemem sa nie tylko wysokie podatki w Polce (w tym punkcie
        calkowicie sie z toba zgadzam) ale rowniez roznice w kosztach utrzymania.
      • Gość: from_uk Nonsens? IP: *.freedom2surf.net 25.03.06, 12:20
        Masz rację że płacić trzeba jeden podatek - Polski. W twoim przypadku jednak,
        jeżeli zarobisz w USA 10k dolarow, to po przeliczeniu na dolary kanadyjskie masz
        okolo 11.5k dochodu, od którego juz zaplaciłeś część podatku w USA. Jeżeli
        pracujesz w UK, a musisz płacić w Polsce podatek, to 10k funtów przelicza się na
        54.6k zl, czyli wpadasz w o wiele wyzszy prog podatkowy. W praktyce wpadasz od
        razu w 40%, bo 10k w UK rocznie to jest mało. Przy kosztach utrzymania w UK,
        wychodzi że w zasadzie wszystko co oszczedzasz, muszisz oddac polskiemu urzedowi
        skarbowemu. I to nie jest fair.

        Dodatkowo, urzedy skarbowe w Polsce twierdzą że nie wyjechałeś na stałe, jeżeli
        np. masz dom, konto w banku w Polsce. Czyli żeby nie płacić podatku w PL,
        muszisz w praktyce zerwać wszelkie powiązania z PL. Niby to jest ok, ale nie
        bardzo "życiowe", bo np. taki Anglik może kupić w Polsce 10 mieszkań i ma
        wszystko w nosie, a Polak ma problemy z podatkami.

        Pozdrawiam.
      • Gość: Grzesiek chodzi o koszty utrzymania IP: .1P3D* / 194.75.37.* 25.03.06, 12:33
        ktore sa o wiele wyzsze w UK niz w Polsce i dlatego progi sa wyzsze niz w
        Polsce. A co do tego ze sami sa sobie winni to sie zgadzam, tylko dlaczego ja
        cierpie? Zawsze bylem za podatkiem liniowym a teraz pracuje w UK i musze placic
        za glupote tych tepych roboli co najpierw glosowali na Walese albo Tyminskiego,
        potem Kwacha teraz na PiS.
      • Gość: smutas80 Re: Nonsens! Ten podatek JEST Sprawiedliwy! Robot IP: 69.156.110.* 25.03.06, 13:52
        Pol-Kan,

        Przez lata byłem w dokładnie takiej samej sytuacji jak ty. Mieszkałem w USA
        (wynajmując apartament), pracowałem w USA płacąc tam prawie 30% podatku ale
        będąc obywatelem Kanady co roku płaciłem tam dodatkowy podatek.

        Jedyna dogodność to wysokie koszty przygotowania zeznania podatkowego (dla IRS
        i dla CRA), około Cdn$500.

        Nie za bardzo więc rozumiem więc o co ta sprawa. Tak jak jest w Polsce z
        podatkami tak jest chyba na całym świecie. Z artykułu wynika, iż nie ma
        sytuacji podwójnego opodatkowania i chyba dziennikarz sam nie rozumie, o czym
        pisze.

        Tak na marginesie, według księgowego zawsze mogłem zrezygnować z płacenia
        dodatkowego podatku w Kanadzie "przenosząc się na stałe/immigrując do USA" za
        cenę pomniejszonej emerytury.
      • Gość: Sasiad Re: Nonsens! Ten podatek JEST Sprawiedliwy! Robot IP: *.ipt.aol.com 25.03.06, 14:16
        Jedno male 'ale'. Zobacz moj post powyzej - niestety Polacy pracujacy za granica
        maja podatek naliczany na INNYCH zasadach niz Polacy pracujacy w Polsce i
        zarabiajacy (nominalnie) tyle samo (bo w Polsce mozna odliczyc od podstawy
        obowiazkowe obciazenie na ubezpieczenie spoleczne - ktore stanowi naprawde duzy
        procent wynagrodzenia).

        Nie mowiac juz o tym ze miedzy USA a Kanada chyba nie ma Unii gospodarczej, jak
        jest to na przyklad miedzy Polska a Wielka Brytania. Tym bardziej podatki
        powinny byc w Unii obliczane na takich samych zasadach w roznych krajach Unii
        (dla obywateli tego samego panstwa.

        A co do tego, ze podatki w Polsce powinny (i moglyby byc) nizsze i prostsze, to
        sie zgadzam.
      • grzesie2k Re: Nonsens! Ten podatek JEST Sprawiedliwy! Robot 25.03.06, 14:18
        W Twoim myśleniu jest jeden poważny błąd: różnica w kosztach utrzymania jest dużo mniejsza pomiędzy USA i Kanadą niż pomiędzy Wielką Brytanią i Polską. Ktoś pracuje za granicą - niech tam płaci podatki.
      • Gość: Zbyszek Kimono Re: Nonsens! Ten podatek JEST Sprawiedliwy! Robot IP: *.bulldogdsl.com 25.03.06, 16:22
        > Więc na koniec – obniżcie polskie podatki DLA WSZYSTKICH a wracając z <cut>

        > Nie czarujmy się - stosunkowo biedni do tej pory Polacy (bo bogaci rzadko
        > wyjeżdżają za chlebem), wracając z zagranicy znajdują się nagle w sytuacji jaką
        > sami stworzyli swoim dużo więcej zarabiającym rodakom.

        piszesz jakby to winą polakow na emigracji byly beznadziejnie wysokie podatki w
        Polsce, co zakrawa na kpine. nie przyszlo ci na mysl, ze ludzie wyjechali, bo
        wlasnie cos w Polsce im nie pasowalo - np. wlasnie wyskokie podatki. zaglosowali
        nogami, bo poczuli sie bezsilni wobec wladzy, ktora tylko obiecuje.
        ZK.
      • Gość: kristof Re: Nonsens! Ten podatek JEST Sprawiedliwy! Robot IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 25.03.06, 16:43
        Policz tez omnibusie jakie sa koszty zycia za granica. Polacy na saksach nie
        tylko chowaja pieniadze w skarpete i nie jedza, nie uzywaja ubran i nie
        pomagaja rodzinie w polsce. PEWNIE GENIUSZU praca za granica to czysty zysk a
        zycie i oplaty nawet mniejsze niz w polsce. w UK placisz za wynajecie pokoju
        dla jednej osoby srednio (londyn) 80 funtow tygodniowo w polsce tez ok 80
        funtow ale miesiecznie tega glowo, przyklady mozna mnozyc. Powinienes startowac
        na prezydeta RP. Moj glos masz ...
        • Gość: Pol-Kan Re: Nonsens! Ten podatek JEST Sprawiedliwy! Robot IP: 69.216.112.* 25.03.06, 18:46
          Nie ucz mnie omnibusie, bo sam płacę podatek i w Stanach i w Kanadzie.
          Utrzymuję miszkanie ($1100 miesięcznie) w Stanach i dom z rodziną w Kanadzie.

          Płacę horendalne, nie odliczane ubezpieczenia zdrowotne w Stanach, żyję na
          poziomie poza Kanadą (co kosztuje), a jednak płacę co roku, do 15 kwietnia
          dodatkowy kanadyjski podatek, bez żadnych ulg, odliczeń i kombinowań.
          Więc omnibusie nie ucz mnie.
          To właśnie te kombinowania kazdej grupy pod siebie prowadzą do czego prowadzą.
          Prawda jest taka, że boli wracających konieczność zapłacenia prawie 40% podatku
          w sumie. Było dobrze gdy z Janosikiem łupili innych. Nagle Janosik zaczął łupić
          ich samych no i lament panie. Lament.

          Ale obniżenie podatku dla wszystkich do głowy im wciąż nie przychodzi. Tylko
          jak samemu się migać. Czyli podwyższyć podatek bogatym w Polsce, no bo Janosik
          swoje musi uciupać.
      • Gość: anonim Re: Czyli warunkiem opodatkowania jest tzw. melidu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.06, 18:10

        > Polak płaci polski podatek. Jeśli już zapłacił podatek w Anglii – to pols
        > ki
        > podatek zostaje POMNIEJSZONY o podatek zapłacony w Anglii. Suma wszystkich
        > podatków równa się podatkowi POLSKIEMU, więc o co to ujadanie? Powiedzmy to
        > sobie szczerze: chodzi ludziom o to aby uciec od polskiego podatku... Oj nie
        > ładnie panie Sułku, nie ładnie...

        czy on zarobil te pieniadze w kraju opodatkowania czyli Polsce? Nie, wiec wara
        zgraji rozwscieczonych nygusow. Czy waraunkiem opodatkowania jest meldunek?
        • Gość: from_uk warunkiem opodatkowania jest miejsce zamieszkania IP: *.freedom2surf.net 25.03.06, 20:08
          W Polsce trzeba płacić jeżeli się ma miejsce zamieszkania w Polsce. Zameldowanie
          nie ma nic z tym wspólnego.

          Jeżeli "nie mieszka" się w Polsce to spoko - nie płaci się podatków, a wracać i
          tak nie ma po co. Sęk właśnie w definicji "zamieszkania". Jeżeli "mieszka" się
          też w Polsce, to (z umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania):

          "osobę uważa się za mającą miejsce zamieszkania w tym Umawiającym się Państwie,
          w którym ma ona stałe miejsce zamieszkania. Jeżeli ma ona stałe miejsce
          zamieszkania w obu Umawiających się Państwach, wówczas uważa się ją za mającą
          miejsce zamieszkania w tym Umawiającym się Państwie, z którym ma ściślejsze
          powiązania osobiste i gospodarcze (ośrodek interesów życiowych)"

          No i drugi sęk w tym ustalaniu ośrodka interesów - urzędy interpretują jak chcą,
          a ostatnio wyszło na to że tylko minister finansów może wydać wiążącą decyzję.
      • Gość: Bolek Re: Nonsens! Ten podatek JEST Sprawiedliwy! Robot IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.06, 19:24
        Zapomniałeś, że np: pracujący w Niemczech nie płacą drugiego podatku, czy jak
        wolisz nie dopłacają róznicy, po powrocie do Polski.Dlaczego pracujacy w
        Anglii maja byc gorzej traktowani ?
      • Gość: TOJAZUK Re: Nonsens! Ten podatek JEST Sprawiedliwy! Robot IP: 84.13.77.* 25.03.06, 23:50
        chyba za duzo zarabiasz w polsce i takie opinie ci w glowie
        jedz do uk popracuj moze kupisz chlebek i cos do tego oblicz swoje koszty wtedy
        bedziesz wiedzial co pisac dalej ty co piszesz nonsens sam nim JESTES SORRY!!!!
      • Gość: eol Re: Nonsens! Ten podatek JEST Sprawiedliwy! Robot IP: *.cable.ubr04.brad.blueyonder.co.uk 26.03.06, 00:16
        Pomyliły ci się fakty i mity, Kanadyjczyku. Łatwo dostrzec różnicę między tymi,
        którzy głosowali skutecznie na obecne i byłe układy rządzące, a tymi którzy
        wyjechali (kilkaset tysięcy młodych i wykształconych ludzi nazwałeś pieskami,
        które się na ciebie rzucą). Widać przykład twojego krajana - demagoga Stana T.
        jest zaraźliwy
      • imprezagt Prawda. Narzekającym brakuje konsekwencji. 26.03.06, 09:49
        Przecież od wielu, których chciałem przekonać, słyszałem że liniowy podatek
        jest niesprawiedliwy. Że zarabiający wiecej powinni płacić wyższą procentowo
        stawkę podatku żeby wspomóć biedniejszych.

        To teraz macie :) . Znaleźliście się "po drugiej stronie progów podatkowych? to
        już się nie podoba?? Czyli punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

        Trochę konsekwencji na przyszłość polecam narzekającym. I poparcie liniowego,
        jedynego sprawiedliwego podatku.
        Gość portalu: Pol-Kan napisał(a):

        > Polak płaci JEDEN podatek – podatek POLSKI! Żadnego podwójnego!
        > Tak jest w większości krajów i nie wiem o co to ujadanie. Chcecie płacić
        mniej
        > –
        > zmniejszcie własny polski podatek. Zrównajcie go z angielskim i po sprawie.
        > Teraz zwykły robotnik wracający z saksów czuje to samo co „bogacz”
        > w Polsce
        > gdy „solidarny” rząd, zabiera mu połowę którą ciężko zarobił w Pols
        > ce. I tu
        > magle mają "robotnicy" problem.
        >
        > Powtarzam – nie ma podwójnego opodatkowania, taka sytuacja istnieje w
        > większosci państw, i w tym rzadkim wypdaku nie zgadzam się z PO.
        >
        > Polak płaci polski podatek. Jeśli już zapłacił podatek w Anglii – to pols
        > ki
        > podatek zostaje POMNIEJSZONY o podatek zapłacony w Anglii. Suma wszystkich
        > podatków równa się podatkowi POLSKIEMU, więc o co to ujadanie? Powiedzmy to
        > sobie szczerze: chodzi ludziom o to aby uciec od polskiego podatku... Oj nie
        > ładnie panie Sułku, nie ładnie...
        (...)
    • Gość: jurek Re: Fiskus chyba ulży Polakom za granicą IP: *.ipxserver.de 25.03.06, 09:00
      Boris Becker musiał zapłacić niemieckiemu fiskusowi 3 miliony euro zaległych
      podatków i odsetek, ponieważ agenci śledzili go i stwierdzili, że przebywa ponad
      pół roku w Monachium, a nie jak zadeklarował w Monaco, gdzie podatki są znacznie
      niższe i gdzie często "wyprowadzają" się ludzie o znacznych dochodach.
      Dodatkowo Becker otrzymał wyrok w zawieszeniu.

      Podobne przygody spotykały rodzinę Steffi Graaf.

    • Gość: Kolumus Jak juz pisałem IP: *.CNet2.Gawex.PL 25.03.06, 09:36
      Gilwska t gniot ekonomiczny,nie majacy pojecia o podatkach ani finansach.Za to
      wyuczona jak łupić bezradnych podatników.
    • Gość: qqlka Re: Fiskus chyba ulży Polakom za granicą IP: *.8.11.vie.surfer.at 25.03.06, 10:03
      sprawy te reguluja umowy dwustrone, i nie jest to widzimisię rządu. Podobnie
      podatki musi płacić np. Anglik, gdy pracuje w Polsce a tzw. centrum zyciowe ma
      w Anglii( rozlizca się z całości dohcodó w swoim kraju). Rozwiązaniem jest
      stały meldunek w kraju gdzie się pracuje i najlepiej przeniesienie rodziny.
      Wtedy można wystąpić o stwierdzenie rezydencji podatkowej w kraju pracy i
      ustalenie tam nieograniczonego obowiązku podatkowego. Dopóki tego się nie
      zrobi, nieograniczony obowiązek podatkowy posiada się w Polsce.
      Problemem tak naprawdę nie jest sam PIT, ale niemożnośc odliczenia od dochodu
      składek na ubezpuieczenie społeczne płaconych za granicą. To tak naprawdę jest
      pętlą u szyi.
      • Gość: 1mzeta Re: Fiskus chyba ulży Polakom za granicą IP: *.bulldogdsl.com 25.03.06, 10:16
        A kto ci powiedział że w UK jest coś takiego jak stały meldunek? Mieszkam tu i
        pracuję od kwietnia 2005 i wiesz co na ile mnie fiskus wyliczył w Polsce że mam
        im dopłacić? 20 000 - dwadzieścia tysięcy złotych - chyba zwariowali jak myślą
        że to zrobię, państwo polskie tej pracy mi nie dało i w żaden sposób mi w jej
        zdobyciu nie pomogło. Ponadto koszty utrzymania tutaj są ogromne - tygodniowo
        za mieszkanie płacę tyle że w Polsce za miesiąc tyle nie płaciłam, a dochody
        swoje tutaj uzyskałam za poprzedni rok morderczym wysiłkiem - praca na własne
        życzenie 7 dni w tygodniu po 15 godzin bez przerwy i tak w kólko, a mnie kto
        zrekompensuje rozłąkę z rodziną i przyjaciółmi, co może miałam zostać w kraju i
        wegetować sobie ?
        • Gość: qqlka Re: Fiskus chyba ulży Polakom za granicą IP: *.8.11.vie.surfer.at 25.03.06, 10:25
          Przenieś rodzinę do UK, sprzedaj mieszkanie w Polsce, wyemlduj się w Polsce,
          złóż NIP-3 w urzędzie skarbowym numer 2 na Jagiellońskiej w Warszawie (o
          zmnieje miejsca zamieszkania), wystąp w Uk o przyznanie rezydencji podatkowej
          (standardowy druk w UE). Od tej chwili nie jesteś juz polskim podatnikiem,
          możesz z całości dochodów rozliczac się w Anglii.
          Ale uwaga, jak coś zarobisz w Polsce - musisz to wykazać w UK ;-)

          Powodzenie. Nie narzekac, tylko zapoznać się z prawem potakowym.
          • Gość: Sw. Patryk Re: Fiskus chyba ulży Polakom za granicą IP: *.ipt.aol.com 25.03.06, 10:56
            Swiete slowa, swiete slowa. Jesli masz prace na dluzszy czas , niekoniecznie "
            permanent " , to Inland Revenue wydaje bez klopotow druk o rezydencji
            podatkowej . Od marca ub. roku jestem rezydentem w UK i caly ten balagan lata
            mi odrzutowcem.
            • Gość: qqlka Re: Fiskus chyba ulży Polakom za granicą IP: *.8.11.vie.surfer.at 25.03.06, 11:04
              Druk to juz wiele, ale 100% gwarancji nie daje. Polski US może uznać Twoje
              cntrum życiowe w Polce (jak masz rodzinę, szkołe, konto, meldunek etc). Wtedy
              naliczy ci podatek. Jest to kuriozalne, bo nie można mieć nieograniczonego
              obowiązku podatkowego w dwóch krajach (rezedencję można mieć tylko w jednym
              kraju), ale wtedy pozostaje ci odwołanie do izby skarbowej i sądzenie się.
          • cynik9 Re: Fiskus chyba ulży Polakom za granicą 26.03.06, 03:29
            Gość portalu: qqlka napisał(a):

            > Przenieś rodzinę do UK, sprzedaj mieszkanie w Polsce, wyemlduj się w Polsce,
            > złóż NIP-3 w urzędzie skarbowym numer 2 na Jagiellońskiej w Warszawie (o
            > zmnieje miejsca zamieszkania), wystąp w Uk o przyznanie rezydencji podatkowej
            > (standardowy druk w UE). Od tej chwili nie jesteś juz polskim podatnikiem,
            > możesz z całości dochodów rozliczac się w Anglii.
            > Ale uwaga, jak coś zarobisz w Polsce - musisz to wykazać w UK ;-)
            >
            > Powodzenie. Nie narzekac, tylko zapoznać się z prawem potakowym.


            mieszkania wg mnie nie musi sprzedawac bo nie jest to dowodem "zamieszkania"
        • zeena Re: Fiskus chyba ulży Polakom za granicą 25.03.06, 11:25
          1mzeta: "Mieszkam tu i pracuję od kwietnia 2005"

          jesli mieszkasz tu od kwietnia zeszlego roku i pracujesz, to rozliczanie w
          Polsce nie dla Ciebie. przepracowales w UK caly rok podatkowy i to tu sie
          rozliczysz tylko i wylacznie. idz chlopie do najblizszego inland revenue to pani
          pewnie Ci powie to co mnie. i wystawia papier, ktory mozesz w us w Polsce
          pokazac o tym, ze osrodek interesow zyciowych przeniosles do UK i podatek
          placisz tylko tam. proste jak swinski ogon.
          • Gość: from_uk RE: Rok podatkowy w Polsce IP: *.freedom2surf.net 25.03.06, 15:19
            Nie takie proste (tak jak świński ogon), bo rok podatkowy w Polsce zaczyna się
            od stycznia, więc jeżeli w Polsce np w styczniu coś zarobiłeś to się "zalicza"
            do 2005 roku. Poza tym, w Polsce trzeba się rozliczać jeżeli ma się w Polsce
            "ośrodek interesów życiowych", a ile czasu się przebywa w UK niema znaczenia (od
            roku 2003). Co oznacza "ośrodek" interesów - nie wiadomo, bo nie jest to
            uściślone. Jak masz dom/mieszkanie w PL, to urząd skarbowy może stwierdzić że
            masz ośrodek interesów. A ty wtedy musisz udowodnić że nie.

            Generalnie, proste to to nie jest...
    • Gość: nana Re:Rzad lamie miedzynarodowe prawo o podatkach IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 25.03.06, 10:15
      • Gość: qqlka Re:Rzad lamie miedzynarodowe prawo o podatkach IP: *.8.11.vie.surfer.at 25.03.06, 10:21
        Podatki regulują umowy dwiustronne między krajami. Te umowy regulują w różny
        sposób sprawy opodatkowania dochodów uzyskiwanych w dwóch krajach. Nie wiem
        zatem o którech umowach mówisz stwierdzajac łamanie prawa międzynarodowego.
        • Gość: gosc Re: Jestesmy w UE i mamy swobode zamieszkania IP: 87.114.1.* 25.03.06, 11:28
          Nie znam wszystkich kruczkow prawnych, ale porownujac np. sytuacje firm
          uslugowych, podatki i swiadczenia placi sie albo w kraju zameldowania albo
          wykonywania uslug (w zaleznosci ktora opcja bierze gore w UE). Na podobnej
          zasadzie podmioty fizyczne powinny sie rozliczac. Jesli ktos mieszka przez rok
          podatkowy w danym panstwie UE i tam pracuje to powinien sie tam rozliczac.
          Porownywanie prawa podatkowego do USA czy Kanady to nieporozumienie, dlatego ze
          po pierwsze te kraje maja inna tradycje konstytucyjna, a wiec rowniez podatkowa,
          a po drugie Polska nie jest czlonkiem USA tylko UE. Jesli juz to moznaby sie
          zastanowic czy nie rozroznic prawa podatkowego miedzy krajami UE i pozostalymi -
          w koncu jesli ktos pracuje w innym kraju UE to poniekad wplywa na rozwoj Polski,
          ktora jest obecnie bardzo zalezna od sytuacji w UE, natomiast nie korzysta w
          wiekszosci z ochrony panstwa Polskiego (jedynie ze strony placowek
          dyplomatycznych): wojsko, policja, sady, szkolnictwo, itd. Bardziej szczegolowe
          regulacje powinny dotyczyc osob ktore pracuja w jednym roku w kilku krajach.
          • Gość: qqlka Re: Jestesmy w UE i mamy swobode zamieszkania IP: *.8.11.vie.surfer.at 25.03.06, 11:38
            Sprawa przedstawia się dośc prosto - całośc podatków rozlicza się (tzw.
            nieograniczony obowiązek podatkowy) w kraju uznanym za centrum interesów
            życiowych. W ustaleniu tego miejsca ma znaczenie:
            - miejsce wykonywania pracy,
            - rodzaj umowy o pracę
            - miejsce zameldowania/zamieszkania
            - miejsce zamieszkania najbliższej rodziny
            - posiadanie nieruchomości (mieszkania) (sic!)

            jak widać kryteriów jest wiele i moga być uznaniowe. To nie ułatwia ustalenia
            miejsca centrum interesów zyciowych i moze być polem do "twórczych"
            interpretacji polskeigo US.
    • swoboda_t Re: Fiskus chyba ulży Polakom za granicą 25.03.06, 10:30
      A nie chciał "narut" niskiego podatku liniowego, wolał solidarnie, społecznie.
      A teraz płacz. Ehhh...
      • Gość: zoom pomysł Zyty Gilowskiej ma sens! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.06, 12:36
        swoboda_t napisał:

        > A nie chciał "narut" niskiego podatku liniowego, wolał solidarnie,
        społecznie.
        > A teraz płacz. Ehhh...

        niski podatek liniowy??? To sobie policz: zarabiasz 1500 funtów płacisz 15%
        czyli 225 funciaków na miesiąc. A teraz propozycja Zyty gilowskiej: od 1500
        odejmujesz 900 kwoty wolnej. Pozostaje 540 funtów do opodatkowania podatkiem
        19% oraz 60 funtów podatkiem 30% co daje 120,6 podatku.
      • Gość: arahat koles to ty czy ktos ocenzurowal strony do ktorych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.06, 11:55
        zamiesciles odnosniki?
    • piwi77 PO, czyn swoja powinnosc! Nie potrzeba nam 25.03.06, 10:43
      polrozwiazan, polrzadu polpremiera Marcinkiewicza.
    • Gość: czytelnik Re: Fiskus chyba ulży Polakom za granicą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.06, 11:15
      kamień z sercaspadł. Niby to nie bedzie dotyczyc roku 2005 ale w takim razie się
      nie rozliczam w Polsce.Skoro uchwała wejdzie w życie to można olać płacenie.
      pzdr
    • kerryman roznica myslenia PO i PiS 25.03.06, 11:41
      PO:
      "Jak bedziemy kazali placic polakom za granica dodatkowy podatek w polsce, to w
      efekcie nikt go nie zaplaci a ludzie z obawy przed urzedem do kraju nie beda
      wracali zbyt czesto, swoje oszczednosci wydadza gdzie indziej.
      jesli do dodatkowego podatku ich nie zmusimy, chetnie wroca i wydadza miliony
      euro rocznie, z czego przeciez jakas czesc trafia do budzetu."

      PiS: "musimy jakos zaplacic za becikowe. jak nie osoby pracujace za granica to
      kierowcy w akcyzie za becikowe zaplaca. jak wolicie - ale to i tak wszystko jest
      wina PO!"
      • Gość: elibre Re: roznica myslenia PO i PiS IP: *.server.ntli.net 25.03.06, 12:32
        dobre :D
      • antyantyliberal jakim prawem ta ulga ? 25.03.06, 13:04
        jakim prawem minister rządu PiS chce odpuścić Polakom pracującym w UK ? UPO jest
        jasne, precyzyjne i ważniejsze od polskich ustaw ? Jak długo jeszcze rząd
        zamierza kupować sobie poparcie moim (podatnika płacącego podatki w Polsce)
        kosztem ?
        • Gość: marek Re: jakim prawem ta ulga ? IP: *.l1.c3.dsl.pol.co.uk 25.03.06, 20:31
          jakim twoim kosztem, baranku? jesli wiekszosc zarobionych w uk pieniedzy wydaje
          w kraju, tam tez utrzymuje rodzine, to raczej oszczedzam te twoje pieniadze.
          nie siedze tu dla przyjemnosci, tylko zeby moje dzieci nie musialy sie o nic
          prosic, miedzy innymi takich jak ty. czasu spedzonego z dala od nich nikt mi
          nie zwroci. ciesz sie ze mozesz wyzyc pracujac w polsce, ja tego szczescia nie
          mialem.
    • Gość: taka prawda Rząd traktuje nas jak Korea swoich niewolników w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.06, 12:38
      Stoczni Gdańskiej . No ale głupi naród wciąż wierzy w dobro socjalizmu i w
      słowa populistów .
    • Gość: ola Re: Fiskus chyba ulży Polakom za granicą IP: *.petrus.com.pl 25.03.06, 13:32
      Bardzo dobrze, że rząd zajął się tą sprawą. Polacy pracujący za granicą i
      płacący tam podatki nie powinni rozliczać się z tych dochodów w Polsce.
      Wyjechali po to aby inni mogli mieć pracę właśnie tu w Polsce i to Polska
      powinna docenić. Gdyby była w Polsce praca na pewno pozostaliby tu z
      przyjemnością a nie żyli na obczyźnie.
      • cynik9 Re: Fiskus chyba ulży Polakom za granicą 26.03.06, 03:47
        Gość portalu: ola napisał(a):

        > Bardzo dobrze, że rząd zajął się tą sprawą. Polacy pracujący za granicą i
        > płacący tam podatki nie powinni rozliczać się z tych dochodów w Polsce.
        > Wyjechali po to aby inni mogli mieć pracę właśnie tu w Polsce i to Polska
        > powinna docenić. Gdyby była w Polsce praca na pewno pozostaliby tu z
        > przyjemnością a nie żyli na obczyźnie.

        Zaraz, zaraz, nie tak szybko... wyjechali aby inni mogli miec prace? to znaczy
        ze spontanicznie sie zwolnili, uwalniajac mase etatow? hmm, to dlaczego to
        uparte bezrobocie ani drgnelo? :-D
    • d7d dlaczego fiskus ma ulżyć Polakom za granicą ? 25.03.06, 13:44
      popeye napisała:
      "... Nie do konca masz racje. W UK, gdzie pracuje, tez jest progresywna stawka
      podatkowa i podobne obciazenia podatkowe dla dobrze zarabiajacych jak w Polsce.
      Problemem jest to ze Polacy zarabiajacy tu na poziomie minimum socjalnego i
      ponoszacy ponad 3x koszty utrzymania w UK wpadaja w Polsce w wysoki prog
      podatkowy. Jest to nieuzasadnione bo koszty i wartosc nabywcza dochodow w UK sa
      inne niz w Polsce.

      Przyklad: Czlowiek zarabiajacy w UK GBP1000 zaplaci efektywnie ok GBP250.
      Sklada sie na to podatek dochodowy, podatek gminny (council tax) i
      ubezpieczenia spoleczne. Za pokoj (nie mieszkanie, pokoj) zaplaci co najmniej
      400 funtow miesiecznie na przejazdy do i z pracy kolejne 100. Na jedzenie co
      najmniej 150. Na reszte wydatkow i oszczednosci zostanie GBP100. Aby
      zaoszczedzic cokolwiek osoba ta bedzie musiala zyc bardzo, bardzo skromnie. I
      coz z tego jezeli wszystkie te pieniadze zabierze Polski fiskus, poniewaz
      roznica podatku dochodowego wyniesie mniej wiecej GBP100 - tzn. tyle bedzie
      biedny Polak doplacal w Polskim US. ..."

      ad. przykład:
      jeżeli zarabiasz 1000 GBP miesiącznie i z tego płaci podataki i ma koszty
      utrzymania w wysokości 900 GBP (podatek 250 GBP + mieszkanie 400 GBP +
      przejazdy 100 GBP + jedzenie 150 GBP = razem 900 GBP)

      i zostaje 100 GBP co daje jakieś 565 pln (po średnim kursie NBP)
      to PO CO JEDZIECIE DO UK ?? dla zarobku miesięcznego 565 złotych?
      Może jedank zarabia się więcej niż 1000 GBP a wstyd jest się do tego przyznać?

      Podaj jednak rzeczywistą kalkulację bo ta jest smieszna.

      Oczy sie teraz otworzyły że trzeba płacic jakies podatki a te 40% to juz były
      dla bogatych (mówiło sie wtedy: i dobrze im tak - zarabiaja niech płacą).
      • Gość: from_uk Re: dlaczego fiskus ma ulżyć Polakom za granicą ? IP: *.freedom2surf.net 25.03.06, 14:03
        > i zostaje 100 GBP co daje jakieś 565 pln (po średnim kursie NBP)
        > to PO CO JEDZIECIE DO UK ?? dla zarobku miesięcznego 565 złotych?
        > Może jedank zarabia się więcej niż 1000 GBP a wstyd jest się do tego przyznać?

        Znam sporo ludzi tutaj, ktorzy zarabiaja wlasnie te 1000/mies, a niektorzy nawet
        troche mniej. Po prostu w UK maja prace, w Polsce żadnej. Po to jadą. Wolą
        uczciwie pracować niż wiecznie szukać pracy w Polsce. Nawet jeżeli w UK kokosów
        nie zarabiają.
      • Gość: J_P Re: dlaczego fiskus ma ulżyć Polakom za granicą ? IP: *.agoff.umn.edu 28.03.06, 04:24
        kalkulujesz dobrze ale myslisz glupio - pieniadze zarobione przez polakow za
        granica maj inna wage - dla panstwa - niz zarobione w kraju - to jest
        przywozenie kapitalu , nowego kapitalu ktorego nie bylo w kraju. pomysl by go w
        calosci przechwycic i "ku dobru calego spoleczenstwa " uzyc jest chytry ale tepy
        - bo jak :przechwycic " calosc tego co ludzie pracujacy "za granic" zarobia to
        im sie odechce tam pracowac. A pomysl zeby tak ustawic przepisy aby im sie
        chcialo te pieniadze przywiezc jest lepszy - bo jak je przywioza to tak czy siak
        te pieniadze wejda w obieg ekonomiczny kraju ( albo kupia mieszkanie, albno
        domek, albo zaczna remont i kupia towar, albo wyddza na slub i nakupia w sklepie
        ciuchow i zamowie bankiet .. albo - kumasz juz ?
        I cala dyskusja idzie o to by przepisy nie robic ku ulzeniu tych co pracuja na
        obczyznie ale by zrobic przepisy taki co ich zacheca do przywozu pieniedzy 9 hej
        a moze wziac ich rodziny jako zakladnikow i jak nie przywioza to wysylac
        rodzicow czy rodzenstwo do obozow prac ...) - ale bez zartow - te przepisy maj
        sluzyc i tym co nie pracjua za granica. i nie wina to ludzi co jada pracowac za
        granice ale naszy roznyc rzadow ze nie potrafia inaczej aktywiziwac gospodarki i
        musze sie ogldac na te ciulane 'groszowe' sumy Hanba - dla kalsy politycznej -
        jest ze w wiele lat po wywalczeniu wolnosci politycznej jeszcze wciaz musimy
        walczyc o wolnosc ekonomiczna - takimi metodami = dyskutujac np. jak zabrac
        studnetom co wyjechali na 4 miesiace do GB ich 4-miesieczne oszczednosci
    • Gość: UCIEKAC Z CHOREGO chyba????????????????????????? IP: *.dip.t-dialin.net 25.03.06, 14:10
      LUDZIE UCIEKAJCIE Z TEGO CHOREGO KRAJU!!!!!! ONI KU.. LASKE WAM RPOBIA ZE
      CHYBA WAM ULZA?? CO DOSTALISMY JAKO OBYWATELE OD POLSKI?? JEDZCIE DO KAZDEGO
      INNEGO KRAJU I ZOBACZCIE JAK TAM DBA SIE O SWOICH TO PRZEJRZYCIE AN OCZY I
      SZYBKO UCIEKNIECIE NIE DAJCIE SOBIE OCZU ZAMYDLIC PATRIOTYZMEM I INNYMI
      BANIALUKAMI NIECH PALANTY RZADZA SAMYMI SOBA WTEDY MOZE BEDZEI LEPIEJ
    • Gość: prog60 Re: Fiskus chyba ulży Polakom za granicą IP: *.virnxx15.adsl-dhcp.tele.dk 25.03.06, 14:14
      co sie dzieje gdy za granica placisz podatek n.p. 60% ?
      czy dostane zwrot? (kaktus juz mi rosnie)
      • Gość: from_uk Re: kaktus IP: *.freedom2surf.net 25.03.06, 14:25
        Teoretycznie, jeżeli masz płacić podatki w Polsce, to płacisz te 40% a w tym
        drugim kraju zgłaszasz że rozliczyłeś się w Polsce i dostajesz zwrot podatku.
        Czyli jesteś te 20% do przodu.
      • Gość: J_P Re: Fiskus chyba ulży Polakom za granicą IP: *.agoff.umn.edu 28.03.06, 04:30
        60 % i wiecje placa np. w Danii - ale wazne jest ile im zostaje po zaplaceniu :)
        A ty chcesz zabrac wszystko np. studentowi z jego np. 4 miesiecznej pracy w
        np.Niemczech - czyli chcesz skasowac 4 miesieczne oszczednosi dzieciaka; i
        machasz sztandarem sprawiedliwosci spolecznej i interesu narodowego - zamiast
        sie cieszyc ze sa jeszcze ludzie ktorzy chca przywiezc forse do tego dziwnego
        kraju. szczescie ze wyjechalem i - "szczesc Boze i krzyz na droge", ze zacytuje
        J.Pilch'a
    • Gość: Stefan Re: Fiskus chyba ulży Polakom za granicą IP: *.no-dns-yet.enta.net 25.03.06, 14:24
      Banda zlodzieji...
    • d7d zarobek 100 GBP na miesiąc ?? nie wierzę :) 25.03.06, 14:38
      from_uk napisał:
      > i zostaje 100 GBP co daje jakieś 565 pln (po średnim kursie NBP)
      > to PO CO JEDZIECIE DO UK ?? dla zarobku miesięcznego 565 złotych?
      > Może jedank zarabia się więcej niż 1000 GBP a wstyd jest się do tego przyznać?

      Znam sporo ludzi tutaj, ktorzy zarabiaja wlasnie te 1000/mies, a niektorzy nawet
      troche mniej. Po prostu w UK maja prace, w Polsce żadnej. Po to jadą. Wolą
      uczciwie pracować niż wiecznie szukać pracy w Polsce. Nawet jeżeli w UK kokosów
      nie zarabiają.

      mniej niż 1000 GBP na miesiąc, dobrze!
      tylko nie zostaje im 100 GBP zarobku "na czysto"
      nie siejcie propagandy!
      560pln można w Polsce też uczciwie zarobic i być jeszcze z rodziną
      • Gość: from_uk Re: zarobek 100 GBP na miesiąc ?? nie wierzę :) IP: *.freedom2surf.net 25.03.06, 14:47
        Pewnie nie mają takich kosztów - Polak potrafi sobie poradzić. Ale jak to robią?
        Wynajmują w kilka osób jedno mieszkanie, kupują najtańsze jedzenie, nie płacą
        abonamentu TV, nie chodzą do lekarza (większość i tak twierdzi że nie ma sensu
        bo tu lekarze są do kitu) itp, itd. Czyli życie na stosunkowo niskim poziomie.
        Jak chcesz żyć w miarę "normalnie" to wydasz te 900 funtów.
      • zibi5702 Re: zarobek 100 GBP na miesiąc ?? nie wierzę :) 25.03.06, 16:45
        A gdzie byliscie wszyscy placzacy nad podatkami w czasie wyborow do sejmu?
        Bylo ugrupowanie ,które proponowało dobre rozwiązanie (liniowy podatek
        15%).Znowu lenistwo i głupota wzieła górę.Okazuje sie że to jednak boli.
        • Gość: from_uk Re: Głosujący... IP: *.freedom2surf.net 25.03.06, 16:55
          Chyba piszesz nie do tych ludzi o których ci chodzi. Ci co głosowali przeciwko
          liniowemu, siedzą najczęściej na wsi, albo nie używają/mają internetu...
          • zibi5702 Re: Głosujący... 25.03.06, 17:04
            Piszę o jak najbardziej zainteresowanych,bo mieszkam wUK.Znam więc reakcje
            ogromnej większości Polaków na propozycję wzięcia udziału w wyborach.
            • Gość: Dosia Re: Głosujący... IP: *.nycmny.east.verizon.net 25.03.06, 17:55
              Dokladnie! Nie pamietam dokladnych liczb, ale po wyborach podawali, ze z 300
              tys. Polakow przebywajacych wtedy w Londynie, na wybory zglosilo sie... 2 tys...

              Smiech na sali.

        • ethebor Re: zarobek 100 GBP na miesiąc ?? nie wierzę :) 26.03.06, 00:16
          Jesli pracujesz (wylacznie) w innym kraju, z ktorym jest umowa o unikaniu
          podwojnego opdatkowania, to wysokosc podatkow w Polsce nijak Cie nie dotyczy.

          zibi5702 napisał:

          > A gdzie byliscie wszyscy placzacy nad podatkami w czasie wyborow do sejmu?
          > Bylo ugrupowanie ,które proponowało dobre rozwiązanie (liniowy podatek
          > 15%).Znowu lenistwo i głupota wzieła górę.Okazuje sie że to jednak boli.
          • szast_adam Re: zarobek 100 GBP na miesiąc ?? nie wierzę :) 26.03.06, 00:34
            > Jesli pracujesz (wylacznie) w innym kraju, z ktorym jest umowa o unikaniu
            > podwojnego opdatkowania, to wysokosc podatkow w Polsce nijak Cie nie dotyczy.

            Umowy byly w dwoch wersjach. Pare krajow UE i np. USA maja gorsza wersje.
            Sprawdz np. w broszurce do twojego PITa za ubiegly rok.
    • Gość: Marzena Kilka slow wyjasnienia... IP: *.networcs.net / 217.33.74.* 25.03.06, 14:50
      Nareszcie Rzad proponuje jakies sensowne rozwiazanie sprawy podatkow dla osob
      pracujacych w UK! Dlatego nie rozumiem slow krytyki tego projektu, ktore przed
      chwila przeczytalam wsrod opinii do artykulu.Od roku pracuje w Anglii. Mam tu
      wielu znajomych - Polakow, ktorzy, tak jak ja, przyjechali tu w poszukiwaniu
      pracy. Chce powiedziec, ze wyobrazenia Polakow mieszkajacych w kraju, na temat
      zarobkow w UK sa bardzo przesadzone. Tu sie nie zarabia kokosow!!! Tzn. w
      porownaniu z zarobkami polskimi pensje sa wysokie (ok. 800 - 1000 £
      miesiecznie), ale jednoczesnie wydatki ponoszone na mieszkanie, jedzenie,
      transport itp. sa ogromne. Dla przykladu podam, ze rachunek za gaz w moim domu
      (za 6 mies.) wynosi 500£, za elektrycznosc - 500£, woda - 230£, council tax
      (cos w rodzaju podatku od nieruchomosci) - 1013£ !!! To byly oplaty polroczne.
      Do tego dochodzi 200£ miesiecznie za wynajem mieszkania. A jeszcze jakos trzeba
      dojechac do pracy, cos jesc (chleb - ok. 1£, maslo - 2£, dwa male fileciki z
      kurczaka - 3£). Odnoszenie angielskich zarobkow do polskich progow podatkowych
      jest po prostu idiotyczne! Przez rok pobytu tutaj z moich zarobkow udalo mi sie
      odlozyc 2000 zl. Reszte pochlonelo utrzymanie. A zylam skromnie. Podobnie jak
      wiekszosc moich polskich znajomych tutaj. Wiekszosc z nich nie ma w ogole
      odlozonych zadnych pieniedzy! Zyja z dnia na dzien. Gdybym w tym momencie miala
      zaplacic podatek w Polsce, wpadlabym w 30% prog podatkowy. Bylabym w dlugach.
      Dlatego nie wracam do Polski, a nie dlatego, ze jakos szczegolnie mi sie tutaj
      podoba, albo ze robie tutaj majatek. Byc moze jesli ktos zarabia wiecej niz my,
      to wyjazd do Anglii bardziej mu sie oplaca. Ale przy moich minimalnych
      zarobkach (5.05£ na godzine) jest to niemozliwe. W jednej z opinii
      przeczytalam, ze skoro faktycznie Polacy w Anglii sa tak biedni, to po co w
      ogole tam pojechali, dla jakiegos marnego zarobku. Moze tak naprawde zarabiaja
      wiecej... Otoz nie zarabiaja! Pragne zaznaczyc, ze wiekszosc Polakow
      pracujacych w Anglii, nie miala w Polsce ZADNEJ pracy i zadnych perspektyw. W
      tej sytuacji faktycznie nie mieli wielkiego wyboru. Lepiej siedziec tutaj i
      zarabiac grosze, ale przynajmniej cos zarabiac i cos robic, niz byc w Polsce na
      zasilku (o ile w ogole mozna na jakis zasilek liczyc). Niektorzy zyli w Polsce
      w miare dobrze, ale znecila ich obietnica jakis wielkich pieniedzy. Zostawili
      dom, czasami tez polska prace i przyjechali. Potem okazalo sie, juz na miejscu,
      ze nie jest tu wcale tak rozowo. Ale mimo to, nie zdecydowali sie wrocic.
      Dlaczego? Ze wstydu przed znajomymi, rodzina, ze sie nie dorobili. Niektorzy
      ludzie tutaj, udaja przed rodzina w Polsce, ze odlozyli juz pare tysiecy zl, a
      tak naprawde nie maja zadnych oszczednosci. I z tego glupiego gadania rodza sie
      plotki nie wiadomo jakie, ze tutaj sie swietnie zarabia, a Urzad Skarbowy
      ostrzy sobie pazurki na pieniadze, ktorych NIE MA!!! Jesli US wzialby sie do
      sciagania tego, to bardzo szybko okazaloby sie, ze nie ma czego sciagac!
      Dlatego projekt Pani Gilowskiej uwazam za bardzo madry, a jego krytykantom
      radze: przyjedzcie do Anglii i sami zobaczacie, a dopiero potem wypowiadajcie
      sie w tej sprawie.
      Pracujaca w UK.
      • Gość: corek Re: Kilka slow wyjasnienia... IP: 83.167.240.* 25.03.06, 16:26
        Nie bardzo rozumiem, jak gospodarujesz własnymi pieniędzmi? Chyba, że pracujesz 2 dni w tygodniu? Ja mieszkając w Irlandii, dzielę domek z dwoma osobami i każdy z nas pomimo tego, że koszty utrzymania i ceny wogóle są o wiele wyższe niż w WB, jest w stanie odłożyć ok 500 euro miesięcznie bez zbytniego obniżania jakości życia. Zarabiam ok 1200 euro, za mieszkanie - rachunki, chemikalia itp, wychodzi mi w sumie ok 500 euro (nie oszczedzamy zbytnio na ogrzewaniu i prądzie, bo nie chcemy wilgoci i komputery ciągle chodzą), jedzenie powyżej 200 na miesiąc. Nawet jak się stołuję poza domem to i tak z 300 zostanie. Kiedyś zacisnąłem paska - ale tak trochę :) i zaoszczedziłem 700 w miesiąc. Miałem o wiele większe rachunki kiedy mieszkałem w "kołchozie" - czyli dzieliłem dom z 8 osobami, wtedy nikt niczego nie zakręcał i nie gasił i było naprawdę ciężko zarobić na ich marnotrawstwo.

        Co do wypowiedzi POL-KAN'a - to po powrocie do Polski zapłacisz z wyższego progu podatkowego niż twój obecny i nagle okaże się, że przez kilka ostatnich lat robiłeś za 5 dolców na godzinę..., bo tak to będzie wyglądało jak przeliczysz sobie podatek zapłacony w Polsce na wszystkie lata twojej pracy za granicą. Jeśli taka perspektywa wydaje ci się rozsądna, to gratuluję poczucia humoru i zapraszam do Polski - bądź naszym "hero". Jeśli tęsknisz za krajem to wracaj od razu, znajdz tu jakąś pracę, bo i tak w rezultacie zarobisz tyle samo. Szkoda lat rozłąki i tęsknot za garść, bo już nie kilkuzerowy plik dolarów.
        Niewiele ci zostanie na inwestycje lub emeryturkę.
        My mamy dobrze, bo przeniesiemy sobie rezydencję podatkową za granicę i problem z głowy, a co z tymi, którzy tego zrobić nie mogą, bo mają rodziny w Polsce i wyjechali tylko zarobić dla nich na utrzymanie???
        Oni tez mają w perspektywie dowiedzieć się, że pracowali ciężko za 1/3 stawki i zamiast poprawić byt swoich bliskich zarobili przez rok tylko na 2 miesiące życia?
        Podwójny podatek i płacenie z wyższego progu (chociaż tu jesteśmy na najniższym), to zwykłe złodziejstwo.
        • szast_adam Re: Kilka slow wyjasnienia... 25.03.06, 19:15
          Pierwsza część - zgadzam się jak najbardziej (wynajęty dom w Dublinie, dzielony
          na 4 osoby, a z pensji zostaje całkiem sporo).

          Część druga - nie zrozumiała(e)ś intencji POL-KANa. Pomyśl o Polakach w Polsce,
          którym się udało i zarabiają na niskim europejskim poziomie. I co -
          są "rżnięci" 40% podatkiem.
          Ten sam poziom zarobków za granicą budzi emocje - bo zarabiając MINIMALNĄ
          pensję w UK ludzie wpadają w 40% stawki podatkowej.
          A jego post zmierza do "urealnienia" stawek podatkowych w Polsce. Przecież ceny
          banzyny, gazu, energii elektrycznej w Polsce już wcale nie odbiegają od
          europejskich. A progi podatkowe nie były nawet waloryzowane od wielu lat.

          Jeśli chodzi o przenoszenie rezydencji podatkowej do Irlandii, to nawet nie ma
          takiego powodu. Umowa o podatkach jest zupełnie inna niż z UK - i to "tamci" są
          nierówno traktowani.

          Część trzecia - tak to jest złodziejstwo. Ale wyjściem jest urealnienie
          polskiego systemu podatkowego.
          Pozdrawiam
          • Gość: Dosia Re: Kilka slow wyjasnienia... IP: *.nycmny.east.verizon.net 26.03.06, 07:46
            > Część druga - nie zrozumiała(e)ś intencji POL-KANa. Pomyśl o Polakach w
            Polsce,
            >
            > którym się udało i zarabiają na niskim europejskim poziomie. I co -
            > są "rżnięci" 40% podatkiem.


            Ale za to, co im zostaje moga normalne zyc. Polacy mieszkajacy za granica nijak
            nie wyzyja z tego co im zostanie. Pamietaj, nie kazdy Polak wraca po paru
            miesiacach do kraju i do niskich cen. SA tacy, ktorzy po zaplaceniu podatku w
            Polsce musza przezyc za granica przez nastepny rok i nastepne. I jak maja to
            niby zrobic?

            40% stopa podatkowa zostala ustalona dla ludzi bogatych jak na warunki Polskie.
            Natomiast czlowiek pracujacy za granica, a placacy wg stawki 40% nie jest na
            identycznej stopie zyciowej... Wrecz przeciwnie, najczesiej jego stopa zyciowa
            jest taka sama, albo nizsza od tych, ktorzy w Polsce nie wskakuja nawet w drugi
            prog podatkowy. I gdzie tu jest sprawiedliwosc spoleczna? Dlaczego ten, ktory
            placi mniej podatku ma miec lepiej niz ten, ktory placi podatku 40%??? Gdzie tu
            sens i sprawiedliwosc? Kara to jakas za to, ze sie opuscilo ojczyzne, czy co?
    • neiden Re: Fiskus chyba ulży Polakom za granicą 25.03.06, 15:22
      to by byla bargzo madra decyzja .wiecej pieniedzy trafi do kraju.polacy
      pracujacy na zachodzie nie sa wlsnoscia fiskus.
    • Gość: pracoholik Analfabeci IP: *.echostar.pl 25.03.06, 16:19
      Szkoda, że ani pierwszoplanowi politycy ani dziennikarze nie czytają aktualnej
      ustawy przed wypowiedziami na temat opodatkowania dochodów z zagranicy. Wtedy
      zobaczyliby, że od lat istnieją możliwości odliczania części kosztów i diet
      przez pracujących poza Polską. Wszyscy tylko powtarzają jakieś głupoty o
      podwójnym opodatkowaniu, którego akurat w przypadku UK i USA nie ma, oraz
      proponują "nowe" rozwiązania, które są stare.

      Patrz: Ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych, Rozdział 3 - Zwolnienia
      przedmiotowe
      • Gość: oim Sam jestes analfabeta IP: *.hsd1.md.comcast.net 25.03.06, 16:56
        Przeczytales aktualizacje z 2003? Kolodko obcial ilosc diet do odliczenia do 30
        dni, niezaleznie od faktycznego czasu przebywania za granica ....
    • Gość: antek Re: Fiskus chyba ulży Polakom za granicą IP: *.petrus.com.pl 25.03.06, 17:19
      Podatek od zarobionych pieniędzy za granica to zwykła kradzież.
      Państwo nie ma moralnego prawa okradać młodych ludzi , którzy wyjechali
      ponieważ w Polsce nie ma dla nich pracy. Obowiązujące przepisy są nieracjonalne
      i okrutne . Jestem przekonany, że Pani profesor Glilowska całkowicie te
      przepisy zniesie a nie dokona modyfikacji.
    • Gość: Olaf Re: Dotychczasowe przepisy są niemoralne IP: *.petrus.com.pl 25.03.06, 17:24
      Sądzę , że przepisy te ulegną całkowitej zmianie i Polacy nie będą musieli
      rozliczać się w Polsce.
    • Gość: bob Kraju w ktorym nadal jest epoka kamienia lupanego IP: *.range86-135.btcentralplus.com 25.03.06, 17:55

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka