Dodaj do ulubionych

Balcerowicz: Państwo socjalne kulą u nogi

29.03.06, 11:42
Celnie. Nic dodać, nic ująć.

Brawo, panie Profesorze!
Obserwuj wątek
    • Gość: maciek niestety kaczory,kruki i inni debile tegoNieCzają IP: 195.117.240.* 29.03.06, 11:44
      • Gość: errabundi Ale na socjalistów z PiS-u głosowali emeryci IP: 82.142.178.* 29.03.06, 12:54
        I nieroby. Emerytom naobiecywali wygodne życie i zachowanie przywilejów, a nierobom wyższe zasiłki. No i gdzie tu rozwój? I wygląda na to, że do końca życia będę tym frajerem utrzymującym darmozjadów; w Stanach ludziom wstyd się prszyznać, że sa na emeryturze - spotykałem 75 latków aktywnych zawodowo i jakże trzeźwo myślących! A u nas przeważają opinie, że nic dla emerytów się nie robi.

        To, kur..., sami zróbcie! A nie narzekajcie.

        Panie profesorze! Dziękuję. Mam ochotę na Rewolucję kapitalistyczną i zlikwidowanie wszystkich przywilejów i emerytur. WYzerowanie licznika państwa i niech każdy dba o siebie. Wtedy ludzie zaczynają myśleć. I to nie tylko o sobie, ale też o rodzicach i dzieciach.

        ------

        Jestem z Układu
        • Gość: maciek Jestem podobnego zdania, tylko z malym wyjatkiem IP: 195.117.240.* 29.03.06, 12:59
          nie mozna zabrac ludziom emerytur:) bo oni na te emerytury wypieprzyli kupe
          kasy..od tej pory oczywiscie powinno sie zlikwidowac tak paranoiczna rzecz jak
          skladki emerytalne do pasozyta ZUSu. niech kazdy sie ubezpieczy jak chce, jak
          nie chce to nie, jak ktos chce miec emeryture to niech wplaca sobie kase do
          normalnych funduszy emerytalnych, jak nie chce, niech nie wplaca..i won z ZUSem
          i innymi tego typu scierwami, ktore niszcza polska gospodarke
          • Gość: mw Re: Jestem podobnego zdania, tylko z malym wyjatk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.06, 13:04
            A skąd weźmiesz wtedy kasę dla obecnych emerytów?
            • mozrats Re: Jestem podobnego zdania, tylko z malym wyjatk 29.03.06, 13:23
              Pewnie jakby sprzedać cały majątek Zusu i zwolnić wszystkich pracowników tegoż
              wspaniałego przedsiębiorstwa toby jeszcze jakaś "górka" została.
              • Gość: chip Popieram Balcerowicza, chcę pracować u IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.06, 13:39
                bogatych. To lepsze niż solidarne klapanie biedy
                • manhu Problem: realizacja 29.03.06, 13:54
                  Mądrze gada, dać mu wódki:)

                  Jak czytam teksty Balcerowicza to wiem, że to fachowiec i to bardzo prorynkowy. Problem, że jak już taki Balcerowicz, Belka, Gilowska wchodzą do rządu to od razu mają problemy z realizacją i idą w innym kierunku niż deklarowany.
                  • Gość: tyo bo gadanie nic nie kosztuje - "co zrobić" każdy IP: *.ipt.aol.com 29.03.06, 13:59
                    "goopi" wie ... "jak zrobić" tutaj zaczyna się problem ... dlatego "mumia" i sam
                    Balcerowicz niewiele zdziałali jak mieli swoje 5 minut
                    • Gość: KAPITALISTA Balcerowicz to S O C J A L I S T A! IP: *.strong / *.strong-pc.com 29.03.06, 14:26
                      Należy skończyć z mitem, iż ma on coś wspólnego (poza gładkimi gadkami) z
                      liberalizmem!

                      Rewizjonizm III RP

                      Nie zrozumiemy roli, którą odgrywał w III RP profesor Balcerowicz, jeśli w
                      ogóle nie odniesiemy się do kontekstu historycznego.
                      Wróćmy pamięcią do końca lat osiemdziesiątych. W tamtym czasie tzw. „komunizm”
                      był systemem, który powoli się rozkładał. W dodatku socjaliści nagle okazali
                      się keynesistami i zaczęli drukować pieniądze. Dysekonomie ciągnęły się
                      oczywiście od dawna, jednakże tym razem było widać wyraźnie objawy rozkładu
                      systemu socjalistycznego. W 1988 roku premier Rakowski wprowadził jedną z
                      najbardziej wolnościowych ustaw o działalności gospodarczej na świecie.
                      Przewidywała ona zaledwie kilka koncesji na działalność. Społeczeństwo od dawna
                      nie akceptowało obowiązującego porządku społeczno-gospodarczego. Władza również
                      była chętna do zmiany tego systemu na inny. Nie mogło być przecież tak, że
                      najwyższym urzędnikom psują się pralki. Należało coś z tym zrobić.
                      W ten sposób przyszedł czas na zmianę systemu „socjalistycznego”
                      na „demokratyczny”. Polska Rzeczpospolita Ludowa została przekształcona w III
                      RP. Celem jednak nie była desocjalizacja, ale rzecz zupełnie inna –
                      uwłaszczenie nomenklatury i przekazanie rzekomego „majątku państwowego” w ręce
                      ludzi, którzy chcą na nim robić odpowiedni biznes.
                      Pierwsze lata to rządy premiera Mazowieckiego i konieczność przystosowania
                      gospodarki do nowych realiów. W tym celu właśnie zatrudniono profesora Leszka
                      Balcerowicza, pilnego ucznia socjalistycznych uczelni, który, zgodnie z
                      zaleceniami Jeffreya Sachsa z Międzynarodowego Funduszu Walutowego, miał
                      przeprowadzić odpowiednie reformy. Reformy, które miały ułatwić przejście od
                      systemu silnie zsocjalizowanego, z zaawansowanymi kontrolami cenowymi, do
                      systemu „kapitalizmu państwowego”.
                      Główna idea polegała na tym, aby znieść kontrole cenowe i doprowadzić do
                      zrównoważenia się poszczególnych rynków (efektem uwolnienia rynków był wysoki
                      skok cenowy). Jednakże z punktu widzenia władzy nie należało likwidować potęgi
                      państwa. Zamiast tego konieczne było przejście do takiej sytuacji, w której
                      możliwy jest zaawansowany system redystrybucji (majątek państwowy nie miał być
                      przekazany w ręce prywatne, co było do zrobienia w jeden dzień – zamiast tego
                      poczekano na odpowiednie „reformy prywatyzacyjne”, wynalezione częściowo przez
                      Janusza Lewandowskiego). Ideałem stały się zachodnie demokracje, a ostatecznym
                      celem wejście do euromerkantylistycznego stowarzyszenia państw, znanego jako
                      Unia Europejska.
                      Socjalistyczni etatyści wyciągnęli właściwe wnioski – po co mieć nieefektywny
                      system socjalistyczny, zdominowany przez kontrole cenowe, gdy można zbudować
                      gospodarkę, w której ponad 40% produktu narodowego będzie mogło zostać
                      przepuszczone i przejedzone przez budżet państwa?

                      Co można było zrobić?

                      Pozostaje pytanie – co można było zrobić? W skrócie? Wszystko.
                      Poparcie dla rządu było wówczas naprawdę jednomyślnie. Społeczeństwo nie
                      stawiałoby oporu, gdyby wprowadzić odpowiednie, naprawdę pożądane reformy. Poza
                      dekomunizacją wszystko było do zrobienia. Można było zreformować odpowiednio
                      rolnictwo, służbę zdrowie, a także – przede wszystkim! – uwłaszczyć
                      społeczeństwo i przekazać „majątek państwowy” w ręce prywatne. Można było
                      rzeczywiście uwolnić wszystkie rynki, włącznie z systemem bankowym i całym
                      rynkiem finansowym.
                      Do tego oczywiście władza nie chciała dopuścić. Z jednej strony na każdej
                      rzeczy można zarobić, szczególnie na odpowiednio sterowanej prywatyzacji. Z
                      drugiej strony rynek finansowy i pieniężny to dwie rzeczy, które muszą być
                      szczególnie kontrolowane przez aparat rządzący. Co więcej, polityka fiskalna
                      bez polityki pieniężnej jest niczym Bonnie bez Clyde’a.
                      Jedna rzecz, jaka udała się rządowi Mazowieckiego, to z pewnością zmarnowanie
                      szansy na wprowadzenie odpowiedniego ustroju (nawet PZPR by za tym głosowała,
                      tak, jak głosowała za planem Balcerowicza, ponieważ w innym wypadku groziłoby
                      jej rozwiązanie sejmu i totalna porażka w wyborach) i, zamiast tego, wkroczenie
                      na ścieżkę od PRL do III RP w Unii Europejskiej. Ścieżkę, na której państwo ma
                      nową rolę. Przestaje bezpośrednio regulować produkcję, ponieważ skutkuje to
                      zbyt wysoką nieefektywnością i odbija się także na samych rządzących (nie
                      chodzą im pralki). Zamiast tego lepiej uruchomić mechanizmy rynkowe i dopiero
                      wtedy zacząć je poważnie zakłócać. Poprzez 40-procentowe (wobec PKB) wydatki
                      budżetowe oraz rosnący system koncesji (odpowiednie „korygowanie” ustawy
                      Wilczka-Rakowskiego) i wszelkiego rodzaju kontroli nad prowadzeniem
                      działalności gospodarczej. Naturalnie dla tak wysokich wydatków budżetowych nie
                      wystarczy po prostu monopol fiskalny. Społeczeństwo prawdopodobnie bardzo
                      niechętnie zaakceptowałoby wzrost podatków do takiego poziomu. Dlatego
                      niezbędne dla władzy staje się integralne, zdecydowanie mniej zauważalne,
                      narzędzie konfiskaty pieniędzy ludzi – bank centralny.
                      Bank centralny, który utrzymuje silnie skartelizowany i centralnie planowany
                      system banków, który przy braku konkurencji może swobodnie doprowadzać do
                      ekspansji pieniężnej. Dzięki niemu można było przez lata dziewięćdziesiąte
                      progresywnie zwiększać podaż pieniądza. Naturalnie jest to podaż pieniądza, z
                      pomocą której finansowane są wydatki rządowe (obligacje, pokrywające deficyt
                      budżetowy), bo same podatki nie zaspokoją tak imponujących apetytów Lewiatana.
                      Zaznaczyłem już, że ostatecznym celem nowej ścieżki, na której znalazła się
                      Polska, było wstąpienie do UE. W tym systemie układ keynesistowski osiąga
                      szczyt swoich możliwości na całym kontynencie europejskim. Regulacje państwowe
                      dalej odpowiednio ograniczają swobodę prowadzenia działalności gospodarczej.
                      Wzmagane jest to przez tworzenie nowych międzynarodowych struktur, których
                      odpowiedniki mieliśmy na poziomie narodowym. Tak powoli wykształca się
                      Parlament Europejski (na razie fasadowa instytucja Wspólnot Europejskich z małą
                      władzą, bardziej służąca za źródło stanowisk) i Komisja Europejska (prowadząca
                      odpowiednie działania polityczne, umożliwiające klasyfikację i podział rynków
                      np. przez politykę antytrustową). Tak zatem powstaje powoli budżet unijny i
                      rozmaite fundusze, których celem jest daleko idący system redystrybucyjny,
                      wspierający wybrane grupy interesu.
                      Ta gigantyczna fuzja rządów, która polega na zwiększaniu liczby stanowisk i
                      siły aparatu władzy, odbywa się także w przypadku polityki pieniężnej.
                      Ostatecznym celem polskich władz jest oczywiście przyjęcie wspólnej
                      waluty, „euro”. Naturalnie Leszek Balcerowicz wtóruje temu pomysłowi,
                      stanowiącemu domknięcie transformacji PRL w III RP, pełnoprawnego członka
                      Wspólnot Europejskich. I tak cała ta ścieżka jest symbolicznie doprowadzana do
                      końca przez człowieka, który nas na nią wprowadził: profesora Balcerowicza.

                      III RP lepsza niż PRL

                      Naturalnie Trzecia Rzeczpospolita jest lepszym systemem, aniżeli Polska
                      Rzeczpospolita Ludowa, od której odeszliśmy. Pytanie jednak pozostaje – czy
                      rzeczywiście jest to zasługa profesora Balcerowicza, czy też z punktu widzenia
                      ogólnych ruchów, których podjęła się władza, nie ma większego znaczenia, kto
                      stał na stanowisku? Owszem, niektóre reformy z przełomu lat osiemdziesiątych i
                      dziewięćdziesiątych (zapoczątkowane jeszcze przez Rakowskiego) były dobre. Ale
                      czy jest to rzeczywiście powód do stawiania pomników? Zwłaszcza w świetle tego,
                      co można było jeszcze zmienić, a także tego, co zaniedbano…

                      Balcerowicz Sobolewskiego

                      Krzysztof Sobolewski stwierdził w swoim artykule, że Rada Polityki Pieniężnej
                      wywiązywała się „wzorowo” ze swoich zadań. Być może. Pytanie jednak brzmi –
                      wzorowo, ale dla kogo?
                      • Gość: KAPITALISTA Re: Balcerowicz to S O C J A L I S T A! -cd. IP: *.strong / *.strong-pc.com 29.03.06, 14:27


                        Balcerowicz Sobolewskiego

                        Krzysztof Sobolewski stwierdził w swoim artykule, że Rada Polityki Pieniężnej
                        wywiązywała się „wzorowo” ze swoich zadań. Być może. Pytanie jednak brzmi –
                        wzorowo, ale dla kogo? Samo „wzorowo” nie wystarczy i zdecydowanie nas nie
                        przekonuje. Stalin, z punktu widzenia postawionych sobie celów, także wykonywał
                        swoje zadania „wzorowo”. Pytanie jednak brzmi: Czy te postawione cele są przez
                        nas akceptowane? Naturalnie nie są.
                        Jeśli chodzi o utrzymywanie kartelu publiczno-prywatnego, uruchamiającego
                        ekspansję kredytową, która finansuje emisję obligacji na poczet deficytu
                        budżetowego, to owszem. Rada Polityki Pieniężnej spisuje się bardzo dobrze,
                        pilnując tego, aby deficyt był finansowany (poprzez kreację pieniądza w bankach
                        komercyjnych oraz zachęcanie zagranicznych inwestorów). Czy jednak o to chodzi
                        Krzysztofowi Sobolewskiemu? Czy rzeczywiście zależy nam na umiejętnym
                        finansowaniu przez aparaty władzy wydatków budżetowych? Bank centralny jest z
                        samego swojego założenia instytucją złą, którą należałoby rozwiązać.
                        Niewątpliwie, gdyby znieść monopol państwa na emisję środków pieniężnych,
                        mielibyśmy radykalnie inną sytuację. Budżet musiałby być mniejszy, a inflacja
                        znikłaby natychmiast. Przypominam jednak, że RPP istnieje właśnie dlatego, aby
                        inflacja mogła się dokonywać, a budżet był dalej finansowany obligacjami.
                        Krzysztof Sobolewski odpowie zapewne, że lepszy kilkuprocentowy spadek siły
                        nabywczej (liczony koszykiem) aniżeli spadek o kilkadziesiąt procent. Pewnie
                        tak, ale czy rzeczywiście można mówić o takiej zmianie jako o czymś
                        fantastycznym? Czy rzeczywiście jest to coś wyśmienitego, skoro każdy inny na
                        tym stanowisku prowadziłby taką samą politykę (uwzględnijmy ostatnie zmiany w
                        składzie RPP, które kompletnie nie wpłynęły na jej politykę)? A może by tak
                        wziąć pod uwagę konsekwencje, które wiążą się z samym istnieniem tej
                        instytucji? Może wziąć pod uwagę koszt alternatywny – fakt, że gdyby
                        zlikwidować tę instytucję (zlikwidować, a nie dokonać zmian kosmetycznych,
                        powołując w to miejsce inne ciało, bardziej zależne od konkretnego rządu),
                        inflacja by znikła, a ceny przestały systematycznie rosnąć? A może wziąć pod
                        uwagę także to, że instytucja ta zmierza do przyjęcia etatystycznego euro? A
                        może wziąć pod uwagę to, że nie ratuje to w dłuższym okresie systemu, tylko
                        zmierza do krachu, po którym władzę przejmie Andrzej Lepper?
                        Sama władza nie chce wprowadzać wysokiej inflacji. Oni chcą kontrolowanej
                        inflacji. Inflacja może bardzo łatwo się wymknąć spod kontroli i wtedy obraca
                        się przeciwko samym rządzącym.
                        Pragnę także, w duchu Szkoły Austriackiej, zaznaczyć, że z inflacją się
                        nie „walczy”. Inflację należy przestać powodować – to jest zaprzestać
                        zwiększania podaży pieniądza, najlepiej poprzez rozwiązanie banku centralnego.
                        Oczywiście, nic takiego nie nastąpiło po 1990 roku. Leszek Balcerowicz nawet,
                        rzekomo dla konieczności „walki z inflacją”, szukał metod konfiskaty, czego
                        dowodem był wprowadzony „popiwek”, „podatek od ponadnormatywnych wynagrodzeń” –
                        jakby rzeczywiście Keynes miał rację, mówiąc, że to wysokie płace nakręcają
                        inflację, a nie druk pieniądza! Poza tym, popiwek trzeba oczywiście od czegoś
                        pobierać. Czegoś, co da się naliczyć. A żeby naliczyć, to trzeba mieć
                        oczywiście kontrolę (zaglądać w pewne miejsca).
                        Etatystyczny system potrzebuje manipulowanej waluty. Gdyby zabrać mu tę władzę,
                        to miałby on poważne kłopoty z polityką. Czytelnicy koniecznie powinni się
                        zapoznać z pozycją, którą można kupić pod adresem
                        www.fijor.com/index.php?bid=44 (a jeśli nie kupić, to chociaż
                        przeczytać: mises.pl/site/biblioteka.php?
                        id=71&content_id=131&view=full).
                        Jest jasne, że władzy zdarzało się przesadzać z inflacją i ceny zaczynały
                        skakać o kilkadziesiąt procent, rynek finansowy się buntował, a inwestorzy
                        zagraniczni przestawali kupować obligacje państwowe. Dlatego stara się ona
                        utrzymywać inflację na niższym poziomie, w ten sposób, aby system nie wymknął
                        się spod kontroli (tak, jak stara się utrzymywać podatki na takim poziomie, by
                        nie zmniejszać przychodów zbyt dużym obciążeniem).
                        Warto także odnieść się do ocen Krzysztofa Sobolewskiego, jeśli chodzi o
                        ministrowanie. Profesor Balcerowicz jako minister finansów nie wyróżniał się w
                        zasadzie niczym od innych ministrów – konstruował po prostu budżet, jaki miał
                        odpowiadać modelowi państwa zetatyzowanego (podobnie nie wyróżnia się przecież
                        od poprzednich szefów banku centralnego). Do tego potrzebował odpowiedniego
                        finansowania podatkami i właśnie dlatego zwiększał podatki pośrednie, łatwiej
                        ściągalne i ułatwiające większą kontrolę nad firmami. Także chciał po prostu
                        substytucji opodatkowania osobistego na pośrednie. Była to transakcja wiązana,
                        która skończyła się wyższym opodatkowaniem (prezydent podpisał tylko dwie z
                        trzech ustaw, czego można się było spodziewać).
                        Jeśli chodzi natomiast o budżet, to już lepiej by chyba było, gdyby Krzysztof
                        Sobolewski zaczał chwalić Grzegorza Kołodkę, ponieważ ten utrzymał mniejszy
                        deficyt aniżeli Leszek Balcerowicz. Ja jednak mimo wszystko wolę nie
                        wartościować – każdy z nich, jak przystało na „bezpartyjnego fachowca”, wzorowo
                        montował system redystrybucyjny.

                        Balcerowicz niszczycielem wizerunku wolnościowców

                        Należy także podkreślić inną rzecz, czyli zdewastowanie przez Leszka
                        Balcerowicza sposobu, w jaki odbiera się wolnorynkowców. Z jednej strony,
                        większość ludzi jest niechętnych kapitalizmowi, opierając się na przykładach
                        takich postaci – które zamiast uwłaszczyć społeczeństwo, przeprowadzają
                        polityzację kapitalizmu, aby utrzymywać szeroką władzę. Leszek Balcerowicz i
                        Janusz Lewandowski to dwójka najbardziej za to odpowiedzialnych osób. Proszę
                        zobaczyć, co udało im się osiągnąć – zniszczyli zupełnie wizerunek kapitalizmu,
                        utrzymując system merkantylistyczny (a na zewnątrz opowiadają, jak bardzo
                        szanują takich ludzi, jak Mises i Hayek), przyjmując jednocześnie stanowiska w
                        międzynarodowej strukturze rządów. Jeden w komisji budżetowej, a drugi –
                        wkrótce – w Europejskim Systemie Banków Centralnych.

                        Mateusz Machaj
                        mateusz.machaj@mises.pl
                        • Gość: Życzliwy Re: Balcerowicz to S O C J A L I S T A! -cd. IP: *.radio.com.pl 29.03.06, 15:57
                          To jest hipoteza, której nie można sprawdzić. Gdyby zamiast Balcerowicza był
                          ktoś inny, to może nie zdołałby zapanować nad sytuacją i sytuacja gospodarcza
                          byłaby jeszcze gorsza? A czemu twierdzisz, że likwidacja banku centralnego
                          zmniejszyłaby inflację? A może właśnie zwiększyła?
                          • Gość: Eko Funkcjonowanie Banku Centralnego już zawieszonoUSA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 16:26
                            Zawieszenie funkcjonowania Banku Centralnego zostało już "sprawdzone" w USA za
                            namową Friedmana, który stwierdził, że decyzje o stopach % przesztywniają
                            gospodarkę i jaki był tego efekt? Po 2 latach Bank Centralny wznowił
                            działalność, gdyż w czasie, gdy nie funkcjonował: wzrosła stopa inflacji,
                            zmniejszyło się tempo wzrostu gospodarczego...
                            P.S. Żałuję, że w polskich szkołach średnich lekcje ekonomii (jeśli w ogóle są)
                            nie są prowadzone starannie, ciekawie i przede wszystkim, kompetentnie, może
                            wtedy chociaż następne pokolenia rozumiałyby o czym jest mowa w programach
                            informacyjnych...
                            • Gość: | Re: Funkcjonowanie Banku Centralnego już zawieszo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 16:43
                              nie ma ekonomii, jest przedsiebiorczosc. przy czym jest to przedsiebioraczosc
                              specyficznie rozumiana, bo zamiast uczyc 'o co w tym wszystkim chodzi' pokazuja
                              jak prawidlowo sporzadic cv... b/k
                              • Gość: Protestuję!!! Re: Funkcjonowanie Banku Centralnego już zawieszo IP: 195.136.67.* 29.03.06, 16:47
                                Odniosłem wrażenie, że pan Balcerowicz jest święcie przekonany o wyłączności
                                słuszności swoich poglądów. Wszelkie inne - nieliberalne gospodarczo -
                                stanowiska określa w swoim tekście wielokrotnie mianem "ogłupiających"
                                i "niemoralnych". Taka retoryka przypomina mi osobiście model rozumowania
                                typowy dla wszelkiej maści fanatyków - w tym także z obecnej formacji rządzącej
                                czy Radia Maryja - i jest dla mnie mało przekonująca, mało rzeczowa.

                                Jednocześnie autor odwołuje się często do faktów naukowych, aby nadać swojemu
                                wywodowi charakter bardziej scjentystyczny, racjonalistyczny. Pisząc na
                                marginesie, śmieszy mnie trochę odwoływanie się w każdym akapicie do jakowych
                                badań naukowych. Pan Balcerowicz napisał np., że przeprowadzone badania
                                dowiodły, iż praprzyczyną państwa socjalnego jest "podskórnie" pulsujący na
                                świecie marksizm - w różnych swych odmianach. Albo, że inne badania udowodniły,
                                iż w USA jest mniej rozbudowany system socjalny, aniżeli w Europie. Takie
                                sformułowania pojawiły się w tekście. Wydaje mi się, że nie trzeba
                                przeprowadzać żadnych badań, aby dojść do tak oczywistych wniosków... To tak,
                                jakby napisać - badania dowiodły, że dzień jest z reguły jasny, zaś noc -
                                ciemna. Tyle, jeśli chodzi o samą formę powyższego tekstu.

                                Poglądy pana Balcerowicza wyrażone w tym artykule wiążą się ściśle z myślą
                                bardzo daleko idącego liberalizmu ekomonicznego, a wręcz libertarianizmu.
                                Jednym z postulatów libertarian jest zupełne zniesienie systemu emerytalnego.
                                Każdy ma oczywiście prawo do własnych przekonań, ale te, które zostały
                                nakreślone w tym artykule bardziej mnie do liberalizmu ekonomicznego
                                zniechęciły, niż przekonały.

                                Dla mnie odwoływanie się do angielskich organizacji samopomocowych z XIX wieku,
                                jako do ideału, nie jest w żaden sposób przekonujące. Przecież w XIX wieku -
                                także w Anglii - dochodziło do przeogromnego wyzysku klasy robotniczej. Tak
                                mnie przynajmniej uczono w szkole! W odpowiedzi na postępujące nadużycia
                                wielkich posiadaczy kapitalistycznych, powstawały wówczas pierwsze związki
                                zawodowe, wzmacniały się ruchy lewicowe. Organizacje samopomocowe nie były w
                                stanie rozwiązać plagi wyzysku, więc starano się zmienić tę sytuację systemowo.

                                Szczególnie zafrapowało mnie to oto sformułowanie autora: "Otóż gdy nie było
                                państwa socjalnego, ludzie na rozmaite zagrożenie odpowiadali między innymi
                                samoorganizacją, pomocą w ramach rodziny, filantropią, indywidualnym
                                oszczędzaniem itp."... Pragnę zauważyć, że nie każdy jest szczęściarzem żyjącym
                                w dostatniej, solidarnej rodzinie, która gotowa jest go wspierać finansowo, nie
                                każdego stać na "indywidualne oszczędzanie", a filantropia bardzo często
                                zawodzi. Filantropia nie może rozwiązać wszystkich problemów biedoty. Jest poza
                                tym często obliczona na poklask, kiedy podejmują się jej wielcy bogacze.
                                Wspaniale zanalizował ten problem Bolesław Prus w "Lalce".

                                Nie chciałbym ponadto cofać się do czasów, "gdy nie było państwa socjalnego", o
                                których z sentymentem pisze pan Balcerowicz, ponieważ panował wówczas
                                monstrualny wyzysk i pleniły się rozmaite patologie społeczne, o których można
                                poczytać w prawie każdym podręczniku historii. Wymienię tu chociażby około-
                                szesnastogodzinny dzień pracy, konieczność zarobkowania przez małe dzieci,
                                które zaprzęgano do ciężkich robót, zupełnie nierówne szanse edukacyjne różnych
                                grup dzieci, głód i dużo krótsza, niż obecnie, średnia długość życia. Przykłady
                                można by mnożyć bez końca... Państwa socjalne zachodniej Europy rozwiązały
                                częściowo te zjawiska na drodze pracy i pomocy społecznej.

                                Chciałbym jeszcze zauważyć, że pan Balcerowicz uznał istnienie płacy minimalnej
                                za jedną z przyczyn bezrobocia, niezatrudniania nowych pracowników. Stwierdził
                                też jednocześnie, że zapomogi wydawane przez państwo zniechęcają niektórych do
                                pracy, gdyż często na stanowisku pracy zarobiliby oni niewiele więcej albo
                                nawet mniej. Otóż, jeśli istniałaby odpowiednio wysoko ustanowiona płaca
                                minimalna - tak, jak w krajach Europy Zachodniej - to ludzie nie mieliby takich
                                oporów, porównując jej skalę z wysokością zapomogi. I wtedy zapomogi nikogo by
                                nie "demoralizowały".

                                Uważam, że państwo powinno pomagać - w granicach rozsądku - tym, którzy sobie
                                nie radzą w obrębie wolnego rynku, z racji np. własnego upośledzenia
                                fizycznego, braku sprytu życiowego. I nie liczmy na miłosierdzie wspaniałych
                                polskich rodzin ani zacnych filantropów.

                                Ale cóż, widocznie myślę, niczym dawny "działacz radziecki" (mimo że w momencie
                                rozpoczęcia nowego, wspaniałego systemu kapitalistycznego w Polsce a la
                                Balcerowicz, miałem tylko kilka miesięcy)...

                                Uważam, że ten tekst powinien zostać jak najszerzej rozpropagowany, a wtedy
                                może mniej dziwiłoby pewne grupy ludzi hasło - "Balcerowicz musi odejść". Z
                                artykułem tym powinni zapoznać się zwłaszcza działacze tzw. lewicy.

                                • Gość: Paulusjan Re: Funkcjonowanie Banku Centralnego już zawieszo IP: 195.136.67.* 29.03.06, 16:48
                                  Poprzedni post jest mojego autorstwa.
                                  • Gość: xhack nie ma się czym chwalić /no text IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.06, 21:31
                                • Gość: Naukowiec Re: Funkcjonowanie Banku Centralnego już zawieszo IP: *.cst.lightpath.net 29.03.06, 18:38
                                  Nic nie zrozumiales baranie. Twoje wywody sa zupelnie nielogiczne. Balcerowicz
                                  opisuje pewne ogolne mechanizmy, zeby taki jelop jak ty je zrozumial, ale ty w
                                  swoim zacietrzewieniu i w tym ze ojciec UBEK wpajal ci zalety socjalizmu,
                                  przypierzasz sie jakichs glupich, nieistotnych watkow i probujesz z nimi
                                  argumentowac. To tak jakbys napisal, ze konstytucja 3 Maja byla zla, bo
                                  pominieto w niej 2 przecinki. Jestes kolosalnie glupi i nawet sobie z tego nie
                                  zdajesz sprawy.
                                  • Gość: Paulusjan Re: Funkcjonowanie Banku Centralnego już zawieszo IP: 195.136.67.* 29.03.06, 18:59
                                    Odniosłem się do zasadniczych zagadnień, choć można by napisać wiele stron
                                    polemiki na różne tematy.
                                    • Gość: Paulusjan Re: Funkcjonowanie Banku Centralnego już zawieszo IP: 195.136.67.* 29.03.06, 21:11
                                      I jeszcze jedno, gwoli uściślenia. Wskazałem głównie na to, że alternatywa
                                      zaproponowana przez autora powyższego tekstu, nie jest żadną alternatywą.
                                      Zamiast bluzg, lepiej, żebyś się zdobył na merytoryczne argumenty.
                                • Gość: xhack a protestuj do woli.. IP: *.eranet.pl 29.03.06, 19:17
                                  ekonomia jest w znacznym stopniu nauką empiryczną. proponuję kilka jeszcze spraw
                                  do oprotestowania:
                                  1. prawo grawitacji
                                  2. genetyka
                                  3. brak wielkich złóż ropy naftowej w Polsce
                                  4. niska skuteczność czarów
                                  • Gość: mariusz Można sprawdzić czy Balcerowicz jest czarownicą IP: 195.205.3.* 29.03.06, 21:15
                                    A więc ,dla pewności dowodowej ,należy zwiększyć liczbę badanych obiektów o
                                    dodatkowego osobnika o podobnej charakterystyce .Tak więc, umieszczamy w
                                    pomieszczeniu laboratoryjnym które można przemieszczać również Jana Krzysztofa
                                    Bieleckiego ;)
                                    Pomieszczeniem badawczym może być np. kontener .Kontener malujemy na
                                    niebiesko ,jest to ulubiony kolor naszych obiektów ,można powiedzieć ,nasze
                                    myszki laboratoryjne lubią kolor niebieski.Dzięki tym komfortowym warunkom
                                    myszki będą bardziej zrelaksowane i nieświadome co my im zrobimy .
                                    Na niebiesko pomalowanym kontenerze wieszamy napis "KAPITALISCI " a na
                                    drugiej ścianie "polski hydraulik" i wysyłamy kontener do Francji.
                                    Posługując się nowoczesną polską techniką audio-wizualną obserwujemy z
                                    bezpiecznej odległości możliwośći przetrwania naszych obiektów w
                                    niesprzyjających warunkach zewnętrznych.
                                    Oczywiście nie ma co liczyć na wspaniałe widowisko jak np. w irackiej Faludzy
                                    ,gdybyśmy wysłali tam chrześcijanina ,ale zapewne i Paryżanie wykażą wiele
                                    inicjatywy i pomysłów .
                                    Prawdopodobnie początkowy przebieg eksperymentu będzie przebiegał w ten sposób
                                    ,dwóch osobników ubranych w niebieskie kombinezony w czapeczkach z napisem UW ,i
                                    z napisem z przodu na piersiach "Poland Plumper", a na plecach "Kapitalista"
                                    ,bedą przemieszczać się w linii prostej ze stałą prędkością ok 6 km/g ,z tyłu
                                    zaś ,tuż za nimi znajdą się wysportowani młodzi Francusi trzymający w rękach
                                    różne wziątki ,a to łańcuch ,a to łomik itp. przedmioty .
                                    Zwłaszcza fascynująca może być obserwacja ruchu po paraboli przedmiotów
                                    wchodzących w skład otoczenia tzw . rzut cegłą do celu ,a celem są nasze obiekty
                                    badawcze.
                                    Co u niektórych dreszczyk emocji wywoła widok celnego trafienia,ale prawdziwy
                                    naukowiec jest zimny i wyrachowany !
                                  • goral27 Re: a protestuj do woli.. 29.03.06, 22:29
                                    > ekonomia jest w znacznym stopniu nauką empiryczną.

                                    W znacznie mniejszym niz np. fizyka. I dlatego znacznie czesciej sie niz fizyka
                                    myli (a fizycy myla sie czesto).
                          • Gość: tryper Re: Balcerowicz to S O C J A L I S T A! -cd. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.06, 18:51
                            likwidacja banku centralnego (i państwowego monopolu na pieniądz) likwiduje inflację, bo inflacja to zjawisko charakterystyczne dla systemów etatystycznych, w korych władza finansuje swoje pomysły "kreacją" pieniądza. Dla ciekawych-M. Rothbard opisał to bardzo przystępnie w "Krótkiej historii pieniądza", w której wyjaśnione jest, jakim sposobem banki centralne tworzą "kontrolowaną" inflację
                        • Gość: mg wawa o nie, to te libertariańskie oszołomy IP: *.sgh.waw.pl / *.sgh.waw.pl 29.03.06, 18:05
                          Już u was czytałem ten tekst, przestańcie to wklejać.

                          Lepiej idźcie na studia ekonomiczne zamiast udawać, że się znacie na
                          gospodarce.
                      • natural7 Re: Balcerowicz to S O C J A L I S T A! 29.03.06, 18:50
                        Niestety masz rację.
                    • Gość: KeRaD Re: bo gadanie nic nie kosztuje - "co zrobić" każ IP: *.48.jawnet.pl 29.03.06, 16:24
                      niewiele zdzialali? balcerowicz to jedyny czlowiek ktory zrobil prawdziwe
                      reformy, niestety nie dane mu bylo ich dokonczyc, bo wygralo sld
                  • Gość: jola Re: Problem: realizacja IP: 80.48.175.* 29.03.06, 19:09
                    bo teoria od praktyki różni sie zasadniczo ,pyszczyć można i wykłady serwowac
                    ale jak przyjdzie coś pokazać to mamy NBP najdroższy bank i najtańszy Bank
                    Spółdzielczy
                    • Gość: xhack jola, u ciebie w Dywitach jest bank?? /no text IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.06, 21:34
                • Gość: jola Re: Popieram Balcerowicza, chcę pracować u IP: 80.48.175.* 29.03.06, 19:07
                  tylko że bagaty jak pan Balcerek wypije z ciebie ostatnią krople krwi, ja panu
                  ekonomiście nie powierzyłabym sklepu z miotłami bo by zbankrutował, dobrze jest
                  rządzić finansami jak sie jest sługą biznesu z N Jork, otworzcie oczy
            • mozrats Re: Jestem podobnego zdania, tylko z malym wyjatk 29.03.06, 13:30
              * 113 mln zł będzie kosztować nowa ogólnopolska centrala ZUS na warszawskim
              Żoliborzu
              * 21 mln zł to cena, za jaką kupiono siedzibę ZUS w Łodzi
              * 20 mln zł zapłaci ZUS za nową siedzibę w Kielcach
              * 17 mln zł kosztowała budowa biurowca ZUS w Białymstoku przy ul. Młynowej
              (ukończono ją w 2002 r.)
              * 15 mln zł zapłacili podatnicy za oddaną do użytku w maju 2005 r.
              koszalińską siedzibę ZUS
              * 14 mln zł kosztował nowy budynek ZUS przy ul. Litomskiej we Wrocławiu
              * 13 mln zł zapłacono za oddany do użytku w czerwcu 2005 r. budynek ZUS w
              Poznaniu
              * 10 mln zł będzie kosztować planowana na lata 2006-2007 budowa nowej
              siedziby ZUS w Wałbrzychu
              * 10 mln zł wydano na adaptację nowej siedziby ZUS w Częstochowie. Do
              budynku po nie ukończonym szpitalu ZUS wprowadził się w 2004 r.
              * 5 mln zł zapłacili podatnicy za nowy budynek ZUS w Sanoku (oddany do
              użytkowania w sierpniu 2005 r.)
              * 4,1 mln zł zapłacono za budowę inspektoratu ZUS w Stalowej Woli
              * 2 mln zł zapłacą podatnicy za nową siedzibę oddziału ZUS w Olsztynie
              (planowany termin odbioru budynku - lipiec 2006 r.)

              www.wprost.pl/ar/?O=85843
              • Gość: tyo jesteś ciut populistą - tak wielka organizacja IP: *.ipt.aol.com 29.03.06, 14:03
                jak ZUS musi mieć odpowiednie warunki do robienia swojej roboty - abstrahuję od
                tego czy robią ją dobrze, czy źle - albo czy są w ogóle potrzebni;
                myślac tak jak ty:
                to po co szpitale? można ustawić namioty polowe i zobacz ile byśmy zaoszczędzili
                na pensje dla lekarzy?
              • Gość: jerry Re: Jestem podobnego zdania, tylko z malym wyjatk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 16:39
                mozrats napisał:

                > * 113 mln zł będzie kosztować nowa ogólnopolska centrala ZUS na warszawskim
                > Żoliborzu
                > (itd.)

                Najgorsze jest to, że reformy ZUSu nie będą polegać na obnizaniu w/w wydatków,
                ale na obniżeniu składek emerytalnych, na których - niestety - ludzie żyjący z
                własnej pracy stracą. Stracą, bo będą mieć przez to niższą emeryturę - przecież
                żaden pracodawca nie podniesie pensji pracownikowi z tego powodu, że będzie
                mógł płacić niższy ZUS. Co najwyżej zatrudni dodatkowych ludzi, zeby mieć
                większy zysk.

                Owszem, w prywatnych funduszach emerytalnych z tych samych składek można mieć
                wyższą emeryturę (o ile oczywiście fundusz nie zbankrutuje). Tylko że najpierw
                trzeba mieć z czego wpłacać na te fundusze. Jeżeli się dobrze zarabia, to nie
                ma problemu - można przejść na samozatrudnienie i wtedy część pieniędzy
                wpłacanych wcześniej na ZUS przeznaczyć na fundusz prywatny. Ale do tego trzeba
                zarabiać dużo ponad średnią krajową.
          • Gość: edka Re: Jestem podobnego zdania, tylko z malym wyjatk IP: *.aster.pl 29.03.06, 13:45
            Gość portalu: maciek napisał(a):

            > niech kazdy sie ubezpieczy jak chce, jak
            > nie chce to nie, jak ktos chce miec emeryture to niech wplaca sobie kase do
            > normalnych funduszy emerytalnych

            Powtórz to patrząc w oczy tym, którzy ubezpieczyli sobie renty w PZU, opłacali
            składkę przez kilkadziesiąt lat i dostają teraz figę.
            • Gość: tyo on jest "młody gniewny" - uważa, że bedzie młody IP: *.ipt.aol.com 29.03.06, 14:07
              w nieskończoność - a jeśli te rynkowe instytucje, które odpowiedzialne są za
              jego emerytury splajtują w przyszłości, ciekaw jestem co wtedy powie? vide ENRON
              i o ile sie nie mylę 100.000+ którzy stracili swoje emerytury, bo firma padła -
              a przecież to był taki gigant
              • Gość: Mlody_wkur...zony Re: on jest "młody gniewny" - uważa, że bedzie mł IP: 217.153.99.* 29.03.06, 16:29
                I wlasnie dlatego kazdy powinien miec wolna reke. Dlaczego ktos odgornie
                zabiera niemal polowe tego, co zarobie i stawia za to biurowce po kilkadziesiat
                milionow? Niech to, co zabieraja mi i mojemu pracodawcy zostaje w mojej
                kieszeni, a ja sam bede sie martwil o swoja przyszlosc. Zachoruje? Biore
                stosowna kwote z tego, co odkladalem i ide do prywatnej przychodni, gdzie nikt
                nie traktuje mnie jak zlo konieczne. Przyjdzie czas na emeryture? Prosze
                bardzo. Wystarczy policzyc ile sie uzbiera (uwzgledniajac kapitalizacje odsetek
                etc.) przy zalozeniu, ze byloby to chociazby 1000 zl miesiecznie. I z tego
                niech nawet polowa idzie na fundusz, ktory sam sobie wybiore i nad ktorym bede
                mogl czuwac! Kazdy wie jak funkcjonuje ZUS.
                Moj ojciec w latach siedemdziesiatych byl gornikiem. Mial wypadek. Jego dwoch
                kumpli wtedy zginelo. On mial "szczescie" i skonczylo sie na urazie kregoslupa.
                Przez dwa lata bujal sie po szpitalach, a pozniej musial przejsc na rente. W
                miedzyczasie zatuszowano sprawe, dokumenty poginely. Efekt? Zamiast renty
                wypadkowej zwykla. Calkowita niezdolnosc do pracy. Zamiast 2000 zl, 500 zl. Po
                latach rente stala zamieniona na czasowa (nadal calkowita niezdolnosc do pracy.
                Kolejny paradoks)...
                Dla mnie to zwykle okradanie obywatela w swietle prawa.
                I ktos mial tu racje. Sprzedac caly majatek ZUS, zwolnic niezliczona rzesze
                tych wszystkich darmozjadow, to i beda pieniadze na emerytury dla tych, ktorzy
                przez lata pozwolili sie okradac temu molochowi.
                Amen.
                • Gość: elm Re: on jest "młody gniewny" - uważa, że bedzie mł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 17:05
                  Gość portalu: Mlody_wkur...zony napisał(a):
                  > Niech to, co zabieraja mi i mojemu pracodawcy zostaje w mojej
                  > kieszeni, a ja sam bede sie martwil o swoja przyszlosc. Zachoruje? Biore
                  > stosowna kwote z tego, co odkladalem i ide do prywatnej przychodni, gdzie
                  > nikt nie traktuje mnie jak zlo konieczne.

                  No to robisz bardzo optymistyczne założenia co do swoich zarobków. A co
                  zrobisz, jeżeli nie daj Boże przydarzy Ci się wypadek lub ciężka choroba i
                  koszty leczenia będą wynosiły kilkadziesiątlub kilkaset tysięcy?

                  > Przyjdzie czas na emeryture? Prosze
                  > bardzo. Wystarczy policzyc ile sie uzbiera (uwzgledniajac kapitalizacje
                  > odseteketc.) przy zalozeniu, ze byloby to chociazby 1000 zl miesiecznie.

                  1000 złotych miesięcznie? To nieźle musisz zarabiać. Jeśli ktoś dostaje 2000 na
                  rękę legalnie (tzn. bez fikcyjnej umowy na niższą kwotę, co dziś jest
                  powszechne), a to rzadki przypadek, to na emeryturę łącznie, tzn. ZUS i drugi
                  filar, idzie ok. 800 złotych.

                  > I z tego niech nawet polowa idzie na fundusz, ktory sam sobie wybiore i nad
                  > ktorym bede mogl czuwac!

                  Czuwać? Buhahaha! A skąd wiesz, jakie zyski przyniesie dany fundusz i czy np.
                  nie zbankrutuje? Celem prywatnych funduszy emerytalnych jest zysk, a nie dbanie
                  o Twoje interesy. Niektórzy już się na tym przejechali parę lat temu przy
                  okazji tzw. ubezpieczeń na życie i dożycie. Rozsądni ludzie, którzy mają wybór
                  (np. pracując jako firma jednoosobowa) lokują część w ZUSie, a część w
                  funduszach lub innych lokatach.
                  • Gość: mafjmafj Re: on jest "młody gniewny" - uważa, że bedzie mł IP: *.magma-net.pl 29.03.06, 18:41
                    nie wnikając co idzie na który filar,
                    to jak się zarabia 2000 brutto to na rękę jest 1300,
                    czyli ok. 700, ale drugie ok. 700 płaci pracodawca,
                    ale tego nie ma na pasku.

                    czyli 1400 na skłądki, ubezpieczenia etc

                    a o fundusz się nie martw zawsze można ubezpieczyć w dużej międzynarodowej
                    instytucji, której padnięcie jest mniej prawdopodobne niż NBP
        • Gość: rox Re: Ale na socjalistów z PiS-u głosowali emeryci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 13:18
          > No i gdzie tu rozwój? I wygląda na to, że do końca życia będę tym frajerem
          utrzymującym darmozjadów

          To może wszystkich emerytów, inwalidów, bezrobotnych itp. od razu rozstrzelać?
          Ludziom o takiej mentalności jak Ty na pewno poprawiłby się humor.
          • Gość: logik Re: Ale na socjalistów z PiS-u głosowali emeryci IP: *.naskarpie.futuro.pl 29.03.06, 13:38
            nie, nie

            lepiej rozstrzelać ojca rodziny który zap...la 15 h / dobę 6 dni w tygodniu i utrzymuje poza swoją rodziną jeszcze 3 pijaczków na bezrobociu

            (....) Ci w (....) ty (..........) komunistyczny betonie
            • Gość: umghhh Re: Ale na socjalistów z PiS-u głosowali emeryci IP: *.eed.ericsson.se / 212.117.81.* 29.03.06, 14:09
              to dzisiaj musi byc ten 7y dzien bo widac ze nie pracujesz za ciezko???


              //
            • Gość: rox Re: Ale na socjalistów z PiS-u głosowali emeryci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 14:09
              > lepiej rozstrzelać ojca rodziny który zap...la 15 h / dobę 6 dni w tygodniu i
              > utrzymuje poza swoją rodziną jeszcze 3 pijaczków na bezrobociu

              Ci, zo zap*lają po 15 godzin 6 dni w tygodniu w prywatnych firmach, w
              najmniejszym stopniu utrzymują pijaczków na bezrobociu, bo albo pracują na
              czarno, albo na umowie mają najniższą krajową, więc ZUS i bezrobocie od tego
              jest minimalne.

              Może spróbujesz zaproponować takiemu "pracodawcy", żeby zamiast jednego na 15
              godzin zatrudnił dwóch na 8? Niech się nie tłumaczy obciążeniami, bo - jak
              piszę wyżej - i tak je omija. Wtedy liczba bezrobotnych pijaczków spadnie.
              Tylko że "pracodawca" musiałby sobie kupić samochód za 50 tysięcy, a nie 100,
              no i tego by już nie przeżył.

              > (....) Ci w (....) ty (..........) komunistyczny betonie

              Bardzo się cieszę, że uciekasz się do inwektyw, bo oznacza to, że nie masz
              rzeczowych argumentów, więc jeden zero dla mnie.
              • Gość: prawdziwek Re: Ale na socjalistów z PiS-u głosowali emeryci IP: *.aster.pl 29.03.06, 17:47
                Istotnie. 700 zł odprowadzane przez jego pracodawcę na "socjal" to prawie nic...
                Pomyślmy chwilę, co mógłby mieć za to taki biedny człowiek, gdyby te pieniądze
                trafiały do jego kieszeni... Zapewne stałaby się prawdziwa tragedia, gdyż banda
                urzędasów, których jedynym zadaniem jest wlewanie w siebie kawy i siedzenie na
                swoich grubych wypasionych d**skach musiałaby poszukać innej pracy...
                • wdakra Re: Ale na socjalistów z PiS-u głosowali emeryci 29.03.06, 20:27
                  Gość portalu: prawdziwek napisał(a):

                  > Istotnie. 700 zł odprowadzane przez jego pracodawcę na "socjal" to prawie nic..
                  > .
                  > Pomyślmy chwilę, co mógłby mieć za to taki biedny człowiek, gdyby te pieniądze
                  > trafiały do jego kieszeni..

                  W cuda wierzysz? Raczej zostałyby w kieszeni jego pracodawcy, dzięki czemu
                  mógłby sobie kupić rols-roysa zamiast byle BMW. A pracownic miałby z tego
                  wielkie g...
                  • Gość: prawdziwek Re: Ale na socjalistów z PiS-u głosowali emeryci IP: *.aster.pl 30.03.06, 01:09
                    Widzę, że urzędasy nie śpią. Uderz w stół, nożyce się odezwą...
                    • wdakra Re: Ale na socjalistów z PiS-u głosowali emeryci 07.04.06, 12:04
                      Gość portalu: prawdziwek napisał(a):

                      > Widzę, że urzędasy nie śpią. Uderz w stół, nożyce się odezwą...

                      Pudło. Wykonuję wolny zawód na własny rachunek
            • Gość: tyo wiec uważasz, że emeryci to pijaczki IP: *.ipt.aol.com 29.03.06, 14:15
              w takim razie też jesteś przyszłym "pijaczkiem",
              zakładając rodzinę powinieneś był policzyć, czy cię na nią stać - rodzina to nie
              obowiązek, to przywilej dla bogatych - coraz wiecej ludzi to zauważa;
              wiecej rodzina jest jak firma - zanim "ładujesz" pieniadze w firmę powinieneś
              sprawdzić, czy sobie poradzisz i nie splajtujesz ...
        • Gość: mixer Gdyby w Polsce była sprawiedliwa prywatyzacja IP: *.icpnet.pl 29.03.06, 16:56
          I gdyby komuno-socjalizmu, który tresował przez dziesięciolecia społeczeństwo w
          bierności nie zamieniono z poniedziałku na wtorek w dziki kapitalizm, gdzie
          wpływowe kliki, przeważnie czerwone, zawłaszczyły sobie wspólny przedtem
          majątek, to łatwiej by się czytało wykład prof. Balcerowicza. Ja bym np. wolał
          wykład o Programie Powszechnej Prywatyzacji, lub aferze FOZZ....
        • Gość: zorro Re: Ale na socjalistów z PiS-u głosowali emeryci IP: *.swidnica.mm.pl 29.03.06, 20:23
          Jestes POku..JE..Y! Zajmij sie lepiej waleniem konia w szafie lub w toalecie
          niż polityką. Gó.. z tego rozumiesz, gadasz frazesami z TV I koszernika
          bołudnego
      • Gość: ja Re: niestety kaczory,kruki i inni debile tegoNieC IP: *.bsk.vectranet.pl 29.03.06, 18:23
        W tym tekscie jest sporo propagandy, jakby na zamówienie. Pewne fakty się ze sobą nie kleją. Choćby pierwszy z brzegu przykład o korelacji płacy minimalnej do bezrobocia. W takiej Holandii płaca minimalna jest największa w Europie(oprócz Luksemburga). Jest ona dużo wyższa(prawie 3X) niż w USA. A bezrobocie Holendrzy mają mniejsze niż za oceanem. Wzrost gosp. w socjalnych Danii, Szwecji, był ostatnimi laty wyższy niż w liberalnej Wlk. Brytanii. Norwegia rozwija się szybciej niż USA:). Wyznawcy spod znaku "Najwyższego Czasu" rzucą zaraz swój koronny argument, że gospodarki Skandynawskie rozwijaja sie POMIMO(!) wysokich podatków i socjali.... sraty taty dupa w kraty. Jest jeszcze pare śmiesznych tekstów ale nie mam czasu się rozpisywać. Popieram pana Balcerowicza. Dziękuję za wszystko co zrobił(za sowitą pensją) dla kraju... Niemniej jednak Profesor zaczyna schodzić na psy. Osiąga już poziom Korwina-Mikke.
    • 2berber Tezy dobre dla ludzi czy dla gospodarki? 29.03.06, 11:44
      Tak jest - Leszek Balcerowicz udowadnia że to ludzie
      mają służyć gospodarce a nie gospodarka ludziom :-(.
      Stąd słuszny pogląd że w Balcerowiczu więcej Antonio Salazara
      niż nowoczesnego, rozumnego człowieka.
      • czad_komando Widzisz ”rozumny” berberze 29.03.06, 11:50
        Tylko, że wtedy, kiedy dobrze powodzi się gospodarce, zyskują na tym ludzie. Od
        bogatych do najuboższych. Porównaj sobie jak często ludzie dają jałmużnę
        żebrakom w metrze w Warszawie i w Brukseli. W drugim mieście tak z 10 razy
        częściej...
        • 2berber Korporacje nie są humanistyczne! 29.03.06, 12:00
          czad_komando napisał:
          > Porównaj sobie jak często ludzie dają jałmużnę
          > żebrakom w metrze w Warszawie i w Brukseli.

          Byłeś w Brukseli?
          Żebracy to patologia a nie wynik normalnej gospodarki!
          • alphaone Re: Korporacje nie są humanistyczne! 29.03.06, 12:21

            > Byłeś w Brukseli?
            > Żebracy to patologia a nie wynik normalnej gospodarki!

            co ty za bzdury opowiadasz? żebracy sa wszedzie w LA i NY i BXL i w Moskwie i Warszawie
          • Gość: jarek Re: Korporacje nie są humanistyczne! IP: *.thorntons.co.uk 29.03.06, 12:35
            Tak... ladne miasto

            Co do korporacji to takie na przyklad wydawnictwa sa czesto humanistyczne ;-)
          • Gość: Raf Re: Korporacje nie są humanistyczne! IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 29.03.06, 19:22
            Żebracy będą zawsze i wszędzie, ponieważ w każdym społeczeństwie znajdą się
            osobnicy niechętni wstawaniu o 6 rano.
        • Gość: 1234 Re: Widzisz ”rozumny” berberze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 13:14
          > Tylko, że wtedy, kiedy dobrze powodzi się gospodarce, zyskują na tym ludzie.
          > Od bogatych do najuboższych.

          Najpierw pomyśl, potem napisz. Gospodarce, to znaczy KOMU? Bo w takich firmach
          jak banki czy TPSA od kilku lat zwalnia się masę ludzi w imię zwiększenia
          zysków. Klienci na tym też tracą, bo muszą stać w godzinnych kolejkach. Ale
          kogo to obchodzi? Przecież najważniejsze, żeby prezes kupił sobie nowy
          helikopter. I to jest dobre dla gospodarki?
          • jkwt Zawsze możesz kupić akcje banku czy TPSA ... 29.03.06, 13:43
            i sam zacząć zarabiać na tych procentach, prowizjach, itd.
            Każda firma ma obowiązek podnosić swoją efektywność inaczej prędzej czy później
            zginie.
            • Gość: 1234 Re: Zawsze możesz kupić akcje banku czy TPSA ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 14:01
              > i sam zacząć zarabiać na tych procentach, prowizjach, itd.
              > Każda firma ma obowiązek podnosić swoją efektywność inaczej prędzej czy
              > później zginie

              A za co mam kupić te akcje, gdy moja firma też zacznie "podnosić efektywność" i
              mnie zwolni? Za co mają kupić akcje zwolnieni pracownicy banku?

              Za ile trzeba kupić akcje, aby przeżyć wyłącznie z tego nawet za 1000 złotych
              miesięcznie? Czy Ty w ogóle umiesz czytać, liczyć i myśleć, czy tylko powtarzać
              bezmyślnie zasłyszane "mądrości"?
              • jkwt Re: Zawsze możesz kupić akcje banku czy TPSA ... 29.03.06, 15:20
                Tak najlepiej, gdyby państwo dało pracę, mieszkanie, zmieniło pieluszkę gdy się
                zsiusiasz.
                • Gość: 1234 Re: Zawsze możesz kupić akcje banku czy TPSA ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 17:11
                  jkwt napisał:

                  > Tak najlepiej, gdyby państwo dało pracę, mieszkanie, zmieniło pieluszkę gdy
                  > się zsiusiasz.

                  Nie odpowiedziałeś na pytanie, skąd ma wziąć pieniądze na akcje banku jego
                  zwolniony pracownik. Czyżby Twoja jedynie słuszna liberalna doktryna miała
                  jednak jakieś braki?
                  • grzesie2k Re: Zawsze możesz kupić akcje banku czy TPSA ... 29.03.06, 17:27
                    Gość portalu: 1234 napisał(a):

                    > Czyżby Twoja jedynie słuszna liberalna doktryna miała jednak jakieś braki?

                    "Liberalna doktryna" nie ma żadnych braków, po prostu opiera się na realiach i odrzuca utopijne założenie, że wszyscy mogą być bogaci.
                  • jkwt Re: Zawsze możesz kupić akcje banku czy TPSA ... 29.03.06, 19:12
                    Jeśli zwolniony pracownik nie ma majątku to oczywiście musi sobie poszukać
                    nowej pracy. Państwo liberalne (USA, UK, Irlandia) różni się od socjalnego
                    (Francja, Niemcy, Polska), że w tych pierwszych znalezienie pracy nie jest
                    trudne.
                    • moroux Re: Zawsze możesz kupić akcje banku czy TPSA ... 29.03.06, 22:10
                      To nie są liberalne gospodarki. UK ciągle jest państwem socjalnym ale z inaczej
                      rozłożonymi akcentami. W USA największy rozwój nastąpił w latach 50 i 60, a więc
                      w czasie realizacji idei welfare state. Porównaj sobie wskaźniki jakości życia
                      ludności albo HDI. Francja, Niemcy i państwa skandynawskie na głowę biją USA, UK.
                      Trochę pokory wobec faktów.
                      • jkwt Re: Zawsze możesz kupić akcje banku czy TPSA ... 30.03.06, 00:05
                        I zapewne z powodu tej nadzwyczaj wysokiej jakości życia Francuzom sie w
                        głowach pomieszało i co parę miesięcy dochodzi do zamieszek.
                  • Gość: Raf Re: Zawsze możesz kupić akcje banku czy TPSA ... IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 29.03.06, 19:23
                    Nie musi kupować akcji - może zatrudnić się w innej firmie.
              • Gość: prawdziwek Re: Zawsze możesz kupić akcje banku czy TPSA ... IP: *.aster.pl 29.03.06, 15:48
                > A za co mam kupić te akcje, gdy moja firma też zacznie "podnosić efektywność" i
                >
                > mnie zwolni? Za co mają kupić akcje zwolnieni pracownicy banku?

                Za te wszystkie pieniądze, które Twoja firma wydawała na ubezpieczenia społeczne
                w czasie, gdy byłeś w niej zatrudniony, (najmniej 700 zł miesięcznie) zamiast
                wypłacić Ci je do ręki...
                • Gość: 1234 Re: Zawsze możesz kupić akcje banku czy TPSA ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 17:44
                  Gość portalu: prawdziwek napisał(a):

                  > A za co mam kupić te akcje, gdy moja firma też zacznie "podnosić efektywność"
                  i mnie zwolni? Za co mają kupić akcje zwolnieni pracownicy banku?

                  > Za te wszystkie pieniądze, które Twoja firma wydawała na ubezpieczenia
                  społeczne w czasie, gdy byłeś w niej zatrudniony, (najmniej 700 zł miesięcznie)
                  zamiast wypłacić Ci je do ręki...

                  Gdyby firma wypłacała mi te 700 złotych do ręki zamiast do ZUSu, to
                  przeznaczyłbym je na prywatny fundusz emerytalny.

                  Pozostaje pytanie - skąd wziąć pieniądze, żeby kupić akcje, które przyniosłyby
                  mi minimalnie 1000 złotych miesięcznie zysku na skromne życie. A nawet więcej -
                  bo oprócz skromnego życia za 1000 złotych bedzie potrzebne jeszcze kilka stówek
                  na składki emerytalne w prywatnym funduszu.
                  • Gość: prawdziwek Re: Zawsze możesz kupić akcje banku czy TPSA ... IP: *.aster.pl 29.03.06, 18:07
                    Oczywiście, że wizja społeczeństwa liberalnego, w którym każdy obywatel zarabia
                    na akcjach to bujdy na resorach. Tyle, że w społeczeństwie liberalnym w razie
                    utraty pracy każdy mógłby założyć prywatną działalność gospodarczą i szukać
                    środków utrzymanie siebie i swojej rodziny. W państwie socjalnym, takim jak
                    Polska , nie może tego uczynić, gdyż musiałby płacić 700 zł haraczu na socjal
                    bez względu na dochody swojej firmy.

                    Mam wrażenie, że do zwolenników państwa socjalnego wciąż nie dociera jedna
                    rzecz. To nie jest tak, że broniony przez nich system uderza przede wszystkim w
                    najbogatszych. Ci poradzą sobie w każdym systemie, a biorąc pod uwagę zasadę
                    malejącej użyteczności krańcowej ewentualne straty przez nich ponoszone nie będą
                    przez nich odczuwane jako szczególnie dotkliwe. Państwo socjalne to idiotyzm
                    przede wszystkim z punktu widzenia tych niezbyt zamożnych, którzy chcieliby coś
                    zrobić, np. założyć jakieś małe przedsiębiorstwo, restaurację, hotelik, rodzinny
                    sklep itp. To oni będą musieli się zmagać z niekompetentnymi pasibrzuchami w
                    miejscowych urzędach gminnych, to oni będą musieli płacić ogromne w porównaniu
                    do ich dochodów haracze na utrzymanie całej tej etatystycznej machiny. To
                    wszystko skutecznie zniechęca do przedsiębiorczości przynajmniej w równym, jeśli
                    nawet nie w większym stopniu, jak wizja spokojnej wegetacji na zasiłku.
                  • Gość: prawdziwek Re: Zawsze możesz kupić akcje banku czy TPSA ... IP: *.aster.pl 29.03.06, 18:15
                    Gość portalu: 1234 napisał(a):

                    > Gdyby firma wypłacała mi te 700 złotych do ręki zamiast do ZUSu, to
                    > przeznaczyłbym je na prywatny fundusz emerytalny.

                    Sądzę, że mądre, długoterminowe inwestycje w akcje najlepiej rokujących spółek
                    giełdowych, lub zainwestowanie w fundusze inwestycyjne, byłoby bardziej opłacalne.
                  • goral27 Re: Zawsze możesz kupić akcje banku czy TPSA ... 29.03.06, 22:01
                    > Gdyby firma wypłacała mi te 700 złotych do ręki zamiast do ZUSu, to
                    > przeznaczyłbym je na prywatny fundusz emerytalny.

                    A z jakiej racji mialby Ci prezes wyplacac 700 zl wiecej? On za 700 zl jada
                    obiady, ma sobie obiad odpuscic?

                    > skąd wziąć pieniądze, żeby kupić akcje, które przyniosłyby
                    > mi minimalnie 1000 złotych miesięcznie zysku na skromne życie.

                    Wiec Ty nie chcesz pracowac, tylko chcesz po prostu zarabiac - jak
                    najlatwiejszym kosztem. Dobrze ze jestes szczery.
            • Gość: 1234 Re: Zawsze możesz kupić akcje banku czy TPSA ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 14:13
              Odpowiadasz na :
              jkwt napisał:

              > Zawsze możesz kupić akcje banku czy TPSA i sam zacząć zarabiać na tych
              procentach, prowizjach, itd.

              A niby za co mają je kupić zwolnieni pracownicy? Pomyślałeś o tym?

              A może potrafisz mi powiedzieć, ile trzeba zainwestować w akcje, aby wyżyć
              wyłącznie z tego nawet za 1500 złotych miesięcznie? Skąd zwolniony pracownik ma
              tyle wziąć?

              Najpierw naucz się czytać, liczyć i myśleć, a potem dopiero zacznij się
              wymądrzać na forach internetowych.

            • Gość: Wieslaw Re: Zawsze możesz kupić akcje banku czy TPSA ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 14:56
              A "trzeba podnosic efektywnosc" to taki eufemizm sformulowania "konieczna jest
              redukcja zatrudnienia, bo prezesowi skonczyla sie choinka zapachowa w mercedesie
              i potrzebny mu nowy"? Musze sie nauczyc tej nowomowy.
              • jkwt Re: Zawsze możesz kupić akcje banku czy TPSA ... 29.03.06, 15:17
                To się naucz. Możesz również wyjechać na Białoruś. Tam nie mają tego typu
                dylematów.
                Lepiej jest utrzymywać kilkadziesiąt związków zawodowych w dinozaurach
                socjalizmu i płakać, że import nas zabija albo dolar zbyt słaby.
                • Gość: Życzliwy Re: Zawsze możesz kupić akcje banku czy TPSA ... IP: *.radio.com.pl 29.03.06, 16:03
                  Nie odpowiedziałeś na pytanie, skąd wziąć pieniądze na akcje, ani ile
                  zainwestować...
              • Gość: prawdziwek Re: Zawsze możesz kupić akcje banku czy TPSA ... IP: *.aster.pl 29.03.06, 18:35
                Gość portalu: Wieslaw napisał(a):

                > A "trzeba podnosic efektywnosc" to taki eufemizm sformulowania "konieczna jest
                > redukcja zatrudnienia, bo prezesowi skonczyla sie choinka zapachowa w mercedesi
                > e
                > i potrzebny mu nowy"? Musze sie nauczyc tej nowomowy.

                Takie wypowiedzi to przykład kompletnego intelektualnego zacofania. Jak myślisz
                osiołku jeden, skąd się biorą takie kreatury, jak wspomniany w Twojej opowiastce
                prezes? Podpowiem, biorą się dlatego, że inne kreatury optują za państwem
                socjalnym i ograniczaniem wolnego rynku. Typowy przykład ludzi, którzy czerpią
                korzyści z firmy nie zainwestowawszy w nią uprzednio ani złotówki. Gdybyśmy żyli
                w kraju, w którym decydują reguły wolnego rynku, Twój prezez wymieniłby dwa,
                trzy razy swojego mercedesa a potem znalazłby się pod mostem, gdzie wegetowałby
                przez resztę życia swego. Ale u nas ogranicza się konkurencję, a do zarządów
                firm-monopolistów (albo firm tworzących oligopol) wkręca się kolesiów
                partyjnych, których zadaniem jest zdobywanie sponsoringu dla działalności
                poszczególnych frakcji politycznych. Tworzy się jakieś ciekawe byty jak
                jednoosobowe spółki skarbu państwa, za których działalność nikt nie odpowiada -
                ani zarząd, ani skarb państwa. Aż się chce krzyknąć: Niech żyje socjalizm!!!!
                • Gość: osiolek Wiesiek Re: Zawsze możesz kupić akcje banku czy TPSA ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 20:00
                  Dziwne, ze tracisz czas na odpisywanie osiolkowi. Strasznie sie wszelako czuje
                  wyrozniony.

                  > Gdybyśmy żyli w kraju, w którym decydują reguły wolnego rynku

                  W Polsce zasadniczo mamy wolny rynek. Gadanie o socjalizmie jest po prostu
                  zwykla, niewyszukana demagogia, gloszona przez ludzi nie widzacych swiata poza
                  swoim osiedlem i portfelem.

                  >Gdybyśmy żyl i
                  > w kraju, w którym decydują reguły wolnego rynku, Twój prezez wymieniłby dwa,
                  > trzy razy swojego mercedesa a potem znalazłby się pod mostem, gdzie wegetowałby
                  > przez resztę życia swego.

                  Jestem tylko oslem, wiec z natury rzeczy kiepsko u mnie z logika - ale chyba
                  chodzi Tobie o to, ze wyeliminowalaby go konkurencja. Zasada dzialania firmy w
                  wolnym rynku jest maksymalizacja zysku - i ilustracja tego faktu byl przyklad z
                  mercedesem prezesa. Zysk maksymalizuje sie na wiele roznych sposobow, a
                  produkcja - czyli taki proces, w ktory kapitalista angazuje pracownikow - staje
                  sie we wspolczesnym swiecie coraz mniej popularnym. Prezes ma gdzies ludzi -
                  jesli wyjdzie mu na plus rozwalenie zakladu i sprzedanie go kawalek po kawalku,
                  to zrobi to bez oporow. I wedle nowej moralnosci postapil slusznie, mimo ze
                  pozbawil dziesiatki rodzin stabilnosci finansowej.

                  > Ale u nas ogranicza się konkurencję, a do zarządów
                  > firm-monopolistów (albo firm tworzących oligopol) wkręca się kolesiów
                  > partyjnych, których zadaniem jest zdobywanie sponsoringu dla działalności
                  > poszczególnych frakcji politycznych.

                  Nie zawsze to jest takie proste, czasem monopole sa naturalnym stanem rzeczy i
                  praktycznie jest bardzo trudne wytworzenie uczciwej konkurencji w jakiejs branzy
                  (jesli nie niemozliwe - np. TPSA). Wszelako argument Twoj jest argumentem
                  przeciw marnej jakosci klasie politycznej, nie zas przeciwko panstwom
                  opiekunczym. W takiej dla przykladu Norwegii istnieja potezne spolki, w ktorych
                  glownym udzialowcem jest panstwo - i tam nikt na etatyzm specjalnie nie narzeka.

                  > Niech żyje socjalizm!!!!

                  Niech zyje sceptycyzm i zdrowy rozsadek.
                  • jkwt Re: Zawsze możesz kupić akcje banku czy TPSA ... 29.03.06, 22:13
                    > Nie zawsze to jest takie proste, czasem monopole sa naturalnym stanem rzeczy i
                    > praktycznie jest bardzo trudne wytworzenie uczciwej konkurencji w jakiejs
                    > branzy (jesli nie niemozliwe - np. TPSA).
                    O nie z tym się nie zgodze. TPSA należało rozbić przed prywatyzacją na kilka
                    mniejszych spółek. Tyle, że wtedy uzyskanoby mniejsze wpływy z prywatyzacji.
                    A tak zamiast monopolu państwowego jest monopol prywatny.
                  • Gość: prawdziwek Re: Zawsze możesz kupić akcje banku czy TPSA ... IP: *.aster.pl 30.03.06, 01:03
                    Taaak... I jak tu dyskutować z osobą, która utrzymuje, że jednym ze sposobów
                    maksymalizacji zysków jest wymiana mercedesa z powodu zużycia zapachowego
                    drzewka... Jak dyskutować z kimś, kto uważa, że wolny rynek można pogodzić z
                    monopolami, skoro wiadomo, że ex definitione nie można. Żaden kraj, w którym
                    państwo wspiera monopole, wydaje koncesje na wszystko, na co tylko można, nie
                    może uchodzić za kraj o gospodarce wolnorynkowej. Ale osiołki i tak zwalą
                    wszystko na wolny rynek, którego w naszym kraju tak na prawdę nigdy nie było.

                    Ale oczywiście nie ma to jak państwo solidarne... Na przykład takie, które
                    mieniącym się górnikami bandytom ze Śląska solidarnie wypłaca wcześniejsze
                    emerytury, podwyżki, jeśli tylko zdecydują się zrobić w Warszawie zadymę, mając
                    równocześnie (zapewnie również solidarnie) w głębokim poważaniu sytuację
                    mieszkańców Wałbrzycha... Ściągające okup za możliwość sprzedawania alkoholu w
                    restauracji, ale nie robiące nic, aby zapewnić właścicielowi tejże restauracji
                    ochronę przed bandziorami. Zmuszające ludzi do płacenia przez wiele lat składek
                    ZUSowskich po to, żeby pod byle pretekstem (np. zbyt młody wiek, zbyt mała
                    liczba przepracowanych lat) nie wypłacić im ani złotówki, a łupy podzielić
                    między tych, co stwierdzili, że najlepiej żyje się na zasiłku.
                    • Gość: osiolek Re: Zawsze możesz kupić akcje banku czy TPSA ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 10:54
                      > Taaak... I jak tu dyskutować z osobą, która utrzymuje, że jednym ze sposobów
                      > maksymalizacji zysków jest wymiana mercedesa z powodu zużycia zapachowego
                      > drzewka...

                      No comments.

                      > Jak dyskutować z kimś, kto uważa, że wolny rynek można pogodzić z
                      > monopolami, skoro wiadomo, że ex definitione nie można.

                      W podreczniku ekonomii nie mozna. Ale w teorii rowniez marksizm pieknie
                      wygladal, co innego praktyka. Wiara w to, ze jesli sie ludziom przedsiebiorczym
                      da zupelnie wolna reke i oni beda ze soba uczciwie konkurowac poprzez
                      podnoszenie jakosci produktu (co juz w ogole jest absurdem - w nowym swiecie
                      produkt jest w ogole czyms drugorzednym), na tej zas konkurencji skorzystaja
                      zwykli ludzie, jest zwyklym wishful thinking i moze sie ziscic co najwyzej w
                      przypadku dwoch budek z hot dogami w centrum Warszawy.

                      Po co wlasciciele maja ze soba konkurowac? Przeciez im obu chodzi tylko o
                      pieniadze, o zysk. Po co ze soba walczyc, skoro mozna sie polaczyc i podzielic
                      lupami, a ludzi wyrzucic na zbity pysk i przeniesc produkcje gdzies do Azji lub
                      Afryki? W warunkach wolnego rynku wspanialej Ameryki jest to na porzadku
                      dziennym. Bell Atlantic + Numex, Disney + ABC, America Online + Netscape, itd
                      ad infinitum. To jest wlasnie logika myslenia bogatych i przedsiebiorczych: tak
                      oni dzialaja wtedy, gdy maja wolna reke. Produkcja dobr jest dla nich tylko
                      srodkiem majacym na celu zdobycie kapitalu, potem przenosza sie szybciutko do
                      wirtualnego swiata gieldy i funduszy inwestycyjnych, ludzie zas, ktorzy na ich
                      pieniadze pracowali, musza sobie szukac nowego zajecia u nowego sprytnego
                      przedsiebiorcy. Tak dziala wspolczesny swiat. Ale im ciagle jest malo - dlatego
                      ludzie pokroju pana Balcerowicza wypisuja podobne niedorzecznosci, nazywajac np.
                      podnoszenie placy minimalnej niemoralnym. Tylko ktos pozbawiony sumienia moze
                      glosic takie rzeczy.
                      • Gość: prawdziwek Re: Zawsze możesz kupić akcje banku czy TPSA ... IP: *.aster.pl 30.03.06, 14:08
                        Po co wlasciciele maja ze soba konkurowac?

                        Bo ilość klientów na ich towar jest ograniczona. Konkurencja przestaje być
                        opłacalna w warunkach oligopolu. A nic nie sprzyja oligopolowi tak bardzo, jak
                        ukochane przez socjalistów koncesjonowanie wszelkiej działalności.

                        Wiara w to, ze jesli sie ludziom przedsiebiorczym
                        > da zupelnie wolna reke i oni beda ze soba uczciwie konkurowac poprzez
                        > podnoszenie jakosci produktu (etc)

                        Wskaż osiołku miejsce, gdzie twierdziłem coś o podnoszeniu jakości produktu.
                        Mnie interesuje poziom życia i dochody mieszkańców. Kraje o wysokim poziomie
                        życia i dochodów można podzielić na dwie kategorie:

                        1. Te, które leżą na złożach bądź czerpią zyski z rozwijania wysokodochodowych
                        technologii (nie ważne jaki ustrój tam panuje). (p. Norwegia)
                        2. Te o w miarę liberalnych, sprzyjających rozwojowi przedsiębiorczości
                        gospodarkach. (p. Irlandia, USA)

                        Problem w tym, że taki kraj jak Polska nie może wybierać między opcją 1 a 2. Nie
                        może wybrać swego położenia, a na rozwój technologii nie ma pieniędzy (wiadomo,
                        że najważniejsze jest dofinansowanie wydziałów teologicznych). Jedynym sposobem,
                        aby wdrożyć nowoczesne technologie jest znalezienie inwestora (p. pkt. 2).

                        Jeśli się komuś marksizm w teorii podobał, to znaczy że albo nie czytał
                        klasyków, albo należy mu współczuć estetycznych gustów. Cóż pięknego jest np. w
                        takim "Kapitale"? W zamierzeniu Marksa to nie miała być teoria piękna i
                        wzniosła, tylko przede wszytstkim prawdziwa, demistyfikująca rzeczywiste
                        mechanizmy stojące za zjawiskami społeczno-gospodarczymi. I co ciekawe, teoria w
                        dużym stopniu zbieżna z poglądami wyrażonymi w większości krytykowanych przeze
                        mnie postów. Może więc najpierw odrobinę sobie poczytamy, zanim zaczniemy
                        oceniać poszczególne teorie?
                        • Gość: osiol nieczytajacy Re: Zawsze możesz kupić akcje banku czy TPSA ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 21:08
                          > Bo ilość klientów na ich towar jest ograniczona. Konkurencja przestaje być
                          > opłacalna w warunkach oligopolu. A nic nie sprzyja oligopolowi tak bardzo, jak
                          > ukochane przez socjalistów koncesjonowanie wszelkiej działalności.

                          Sklonnosc poteznych firm do fuzji nie ma zwiazku z koncesjonowaniem i wystepuje
                          raczej w tych bardziej wolnorynkowych krajach, poniewaz w krajach etatystycznych
                          zgody na fuzje przewaznie panstwo nie wyraza (w nowomowie nazywa sie to zamachem
                          no wolnosc, w rzeczywistosci czesto jest tak, ze to fuzje sa zamachem na wolnosc
                          zwyklych obywateli, poniewaz ograniczaja ich wybor).

                          Konkurencja sama w sobie nie jest niczym zlym. Nad sensem istnienia pewnych
                          koncesji tez mozna rozmawiac. Ze koncesje sprzyjaja oligopolom? Niewatpliwie.
                          Ale absolutna wolnosc i brak wszelkich ingerencji panstwa w rynek sprzyja
                          roznego rodzaju synergiom, fuzjom i po prostu wyzyskowi.

                          > Wskaż osiołku miejsce, gdzie twierdziłem coś o podnoszeniu jakości produktu.

                          Wiec na czym ma polegac konkurencji? Na reklamowaniu marki? Na obnizaniu cen?
                          (mozliwemu np. przez zakladanie obozow pracy w Wietnamie)

                          > Kraje o wysokim poziomie
                          > życia i dochodów można podzielić na dwie kategorie:
                          >
                          > 1. Te, które leżą na złożach bądź czerpią zyski z rozwijania wysokodochodowych
                          > technologii (nie ważne jaki ustrój tam panuje). (p. Norwegia)

                          A wiec tak to nazwales. No to fajnie, ja nazywam kraje skandynawskie panstwami
                          opiekunczymi. I te kraje uwazam za cel przemian w Polsce, a nie USA.

                          > 2. Te o w miarę liberalnych, sprzyjających rozwojowi przedsiębiorczości
                          > gospodarkach. (p. Irlandia, USA)

                          I najwiekszych nierownosciach spolecznych.

                          > Problem w tym, że taki kraj jak Polska nie może wybierać między opcją 1 a 2. Ni
                          > e
                          > może wybrać swego położenia, a na rozwój technologii nie ma pieniędzy (wiadomo,
                          > że najważniejsze jest dofinansowanie wydziałów teologicznych). Jedynym sposobem
                          > ,
                          > aby wdrożyć nowoczesne technologie jest znalezienie inwestora (p. pkt. 2).

                          To nieprawda, nie ma takiej alternatywy. Wystarczy po prostu przestac wierzyc w
                          religie neoliberalizmu i zainteresowac sie np. Szkola Sztokholmska. Sukces
                          krajow takich jak Szwecja nie polega na zadnym "czerpaniu zyskow z
                          wysokodochodowych technologii", lecz na niedogmatycznym i czysto ludzkim
                          podejsciu do gospodarki.


                          Co do kolejnej wycieczki osobistej (zebym sobie Marksa poczytal), to pragne
                          jedynie powiedziec, ze marksizm to nie tylko "Kapital". Cos, co nazywano
                          marksizmem i co nieladnie sie wielu ludziom kojarzy, ewoluowalo w roznych
                          kierunkach i wielu madrych ludzi napisalo wiele ciekawych ksiazek, ktore tworza
                          cos w rodzaju lewicowego rozumienia swiata. Dzisiejsza lewica to nie Marks, a
                          raczej Habermas czy chocby Erich Fromm.
                          • Gość: prawdziwek Re: Zawsze możesz kupić akcje banku czy TPSA ... IP: *.aster.pl 30.03.06, 21:47
                            Preferowanie bełkotu Szkoły Frankfurckiej nad jasną, choć może nie koniecznie
                            trafną myśl Karola Marksa to bardzo ciekawe upodobanie. Powiem krótko: Nie widzę
                            najmniejszego powodu do wdawania się w dyskusje dla tych, którzy mitomanów w
                            stylu Adorna i jego następców, czy też bzdurzenie Habermasa przedkładają nad
                            naukę ekonomii, której wyniki znajdują potwierdzenie empiryczne.

                            Konkurencja, osiołku, polega na tym, że wygrywają te przedsiębiorstwa, które są
                            lepiej zarządzane, mają lepszego gospodarza. A kupowanie mercedesa nie jest
                            akurat chyba najlepszym przykładem gospodarności. Natomiast nie mam nic przeciw
                            redukcjom dokonywanym w imię rzeczywistego dobra firmy. Sądzę po prostu, że
                            lepiej aby 80% tylko załogi zachowało pracę, niż gdyby cała firma miała splajtować.
                            Podobnie nic nie mam przeciwko temu, żeby różne zera i darmozjady mieszkały pod
                            mostem. Chętnie zobaczyłbym tam kiedyś np. panią Kruk, ministra Ziobrę, Wrzodaka
                            , Janowskiego i jeszcze paru innych tego typu geniuszów, którym strach nawet
                            powierzyć czyszczenie publicznych szaletów.
                            • Gość: osiol Re: Zawsze możesz kupić akcje banku czy TPSA ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 23:17
                              O jakiej Ty ekonomii mowisz? Tej nauczanej przez NBP albo Instytut Misesa, czy
                              moze tej spod szyldu Szkoly Sztokholmskiej, ktora zapewnila Szwecji dobrobyt?
                              Zadna nauka empiryczna tak czesto sie nie myli jak ekonomia. Wystarczy
                              przesledzic historie popularnosci np. krzywej Philipsa. I dzisiaj tez
                              monetarysci rownaniami na tablicy dowodza, ze w Szwecji bezrobocie przy danej
                              (niskiej!) inflacji musi byc na poziomie kilkunastu procent. A jest na poziomie
                              kilku.

                              Zaczniesz miec cos naprzeciw redukcjom zatrudnienia, kiedy poza ekonomia
                              poczytasz troche ksiazek z zakresu socjologii czy psychologii spolecznej. Swiat
                              nie konczy sie na polityce monetarnej.
                • lewymajowy Re: Zawsze możesz kupić akcje banku czy TPSA ... 29.03.06, 20:41
                  o czym ty prawisz? to wlasnie w liberalnych gospodarkach rozpietosc plac jest
                  najwieksza, czyli blizej szczytu=czestsza wymiana "choinki" i niekoniecznie
                  jest powiazane z jakakolwiek efektywnoscia. btw, to bardzo nieladnie zaczynac
                  wypowiedz od inwektyw.
                  • Gość: prawdziwek Re: Zawsze możesz kupić akcje banku czy TPSA ... IP: *.aster.pl 30.03.06, 01:28
                    Nie bardzo wiem, jak rozmawiać z tymi, których najbardziej irytuje to, że sąsiad
                    zarabia więcej niż oni (to się chyba nazywa "polskie piekło"). Bo szczerze
                    mówiąc nie widzę innego powodu, aby kwestię rozpiętości płac uważać za
                    najważniejszy wskaźnik.

                    Mnie bardziej interesuje średnia płaca, odsetek społeczeństwa żyjący w skrajnej
                    biedzie itd. Najlepszym sposobem zwalczania biedy jest zaprzestanie zniechęcania
                    ludzi do przedsiębiorczości i stworzenie im warunków w postaci rynku pracy,
                    towarów i usług, na którym będzie panowała uczciwa konkurencja. Wówczas
                    ktokolwiek będzie stawiał kupno nowego mercedesa nad dobro swojego
                    przedsiębiorstwa, ten będzie się musiał liczyć z plajtą. Jeżeli zaś kupno owego
                    mercedesa nie stoi w sprzeczności z dobrem przedsiębiorstwa, nie widzę żadnych
                    powodów, aby miał go sobie odmawiać. Cóż, nie poradzę nic na to, że zawiść jest
                    mi obca...
          • Gość: ironlord Re: Widzisz ”rozumny” berberze IP: 10.9.36.* 29.03.06, 13:54
            Firmy zwalniają bo nie opłaca im się zatrudniać pracownika bo za duże są tego
            koszty a za mały zysk. Wydajność pracy niestety nie rośnie liniowo. Jeśli
            zatrudnisz do czegoś 10 osób to wierz mi ale zrobią to wolniej niż 2-3 osoby.
            Oczywiście o ile nie jest to prosta praca typu kopanie rowu. Prężnie działająca
            gospodarka jest najlepszym co może się zdarzyć dla biednych i bogatych. To że
            prezesi działają na szkode firm to jest sprawa dla prokuratora, i nie ma nic
            wspólnego z poparciem dla socjału. Socjał ogranicza jakiekolwiek działania
            przedsiębiorcze i solidarne działanie w celu osiągnięcia celu, bo inaczej każdy
            czeka co mu Państwo da i mu się nie chcę. To już przerabialiśmy i każdy
            powinien wiedzieć że to nie działa.
            • Gość: ribelle Re: Widzisz ”rozumny” berberze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 14:35
              Gość portalu: ironlord napisał(a):

              > Firmy zwalniają bo nie opłaca im się zatrudniać pracownika bo za duże są tego
              > koszty a za mały zysk.

              Zysk za mały, tzn. na co za mały? Nie wystarczy na milionowe odprawy dla
              prezesów?

              > Jeśli zatrudnisz do czegoś 10 osób to wierz mi ale zrobią to wolniej niż 2-3
              osoby.

              Wierzę, właśnie tak zap*am za 1200 złotych i planuję uciec do kraju, który w
              porównaniu z Polską jest socjalistyczny, a jakoś nie wpływa to ujemnie na jego
              gospodarkę. Tutaj np. nie wyobrażam sobie założenia rodziny. Ty najwyraźniej
              traktujesz człowieka tak jak maszynę, jak przedmiot. Mogę Ci tylko życzyć, aby
              Ciebie inni też tak traktowali. Może wtedy zaczniesz widzieć więcej niż czubek
              swojego nosa.


              > Prężnie działająca gospodarka jest najlepszym co może się zdarzyć dla
              biednych i bogatych.

              Co to znaczy "pręznie działająca gospodarka?" Przynosząca większe zyski? Mój
              bank ma coraz większe zyski, bo co roku podnosi opłaty, w zamian za co oferuje
              mi coraz gorszą obsługę, ponieważ zwalnia pracowników i skraca godziny
              urzędowania.
              Ja na tym tracę, pracownicy też (wykonują więcej pracy za te same pieniądze).
              Zyskują prezesi. To nie są żadne przekręty. To ogólna tendencja w gospodarce,
              której nie tylko się nie przeciwdziała, ale jeszcze się ją popiera. I to jest
              dla Ciebie "najlepsze, co może się zdarzyć dla biednych i bogatych"?


              • Gość: prawdziwek Re: Widzisz ”rozumny” berberze IP: *.aster.pl 29.03.06, 15:00
                Pracodawca musi na każdego pracownika wyłożyć przynajmniej 700 zł na
                ubezpieczenie społeczne. Przemnóż 700 zł razy 12 miesięcy a potem jeszcze razy
                liczbę przepracowanych lat. A teraz zestaw to z wysokością przeciętnej
                emerytury. Podpowiem Ci: Zakładając, że osoba przepracowała 35 lat, to wpłacając
                całą zgromadzoną kwotę do banku na 4% lokatę powinna otrzymywać miesięcznie 980
                zł samych odstetek!!! A pomyślmy ile mogłaby zarobić inwestując te pieniądze na
                giełdzie lub w funduszu inwestycyjnym, zamiast dofinansowywać z nich firmę
                różnych takich Alotów i ich następców.

                Ale zapomnałem: tak może się dziać tylko w kraju w którym lumpenliberałowie
                eksperymentują na biednych ludziach. Natomiast nasze państwo zajmuje się
                przecież solidarnym rozkradaniem dochodu wypracowanego przez innych...
                • Gość: gucio Re: Widzisz ”rozumny” berberze IP: *.net132.okay.pl 29.03.06, 15:23
                  Ale jeszcze pracodawca NIGDY przecież nie dokłada tych pieniędzy z własnej
                  kieszeni, tylko z tego co ów pracownik wypracował!!!
                  Więc jak to jest?!!!
                  • Gość: prawdziwek Re: Widzisz ”rozumny” berberze IP: *.aster.pl 29.03.06, 15:41
                    Nie dokłada??? To w takim razie wyobraź sobie następującą sytuację: Zakładasz
                    firmę - jednoosobowo. To tak jakbyś był pracownikiem i pracodawcą równocześnie.
                    Aby prowadzić taki interes musisz zapłacić 700 zł miesięcznie bez względu na to
                    ile uda się Twojej firmie zarobić. Jeśli zarobisz 300, będziesz i tak musiał
                    dopłacić 400. Złoty interes, nieprawdaż?

                    A nawet, jeśli pracodawca nie dokłada, to niewiele ma to do faktu, że jego
                    pracownik jest przez socjalne państwo okradany. Przecież takiemu pracownikowi
                    bardziej opłacałoby się dostać od pracodawdcy nawet 500 zł miesięcznie na rękę,
                    niż finansować darmozjadów z ZUS.
                  • grzesie2k Re: Widzisz ”rozumny” berberze 29.03.06, 17:32
                    Gość portalu: gucio napisał(a):

                    > Ale jeszcze pracodawca NIGDY przecież nie dokłada tych pieniędzy z własnej
                    > kieszeni, tylko z tego co ów pracownik wypracował!!!
                    > Więc jak to jest?!!!

                    Bzdura. 40% opłat idzie z pieniędzy pracownika, resztę musi pokryć pracodawca.
                    • Gość: gucio Re: Widzisz ”rozumny” berberze IP: *.net132.okay.pl 29.03.06, 21:45
                      A skąd ten pracodawca bierze te pieniądze - z własnej kieszeni? A może po
                      kryjomu gra w totolotka i z tego dopłaca 40%. nie gadaj wujek bzdur jak nie
                      wiesz jak to działa.
                      • grzesie2k Re: Widzisz ”rozumny” berberze 31.03.06, 14:47
                        Gość portalu: gucio napisał(a):

                        > A skąd ten pracodawca bierze te pieniądze - z własnej kieszeni?

                        Dokładnie tak to działa.
                    • Gość: gucio Re: Widzisz ”rozumny” berberze IP: *.net132.okay.pl 29.03.06, 21:45
                      A skąd ten pracodawca bierze te pieniądze - z własnej kieszeni? A może po
                      kryjomu gra w totolotka i z tego dopłaca 40%. nie gadaj wujek bzdur jak nie
                      wiesz jak to działa.
              • Gość: kek Re: Widzisz ”rozumny” berberze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.08, 21:30
                dla wszystkich niekumatych... David Begg "Wstęp do ekonomii.
                Makroekonomia"
            • Gość: gg Re: Widzisz ”rozumny” berberze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.06, 15:19
              Nie wiem dlaczego wiele ludzi jako argument podaje że prezes kupi sobie jakieś
              dobre auto. A niech sobie kupuje jeśli uczciwie na to zarobił, tym więcej jeżeli
              prezesa stać na auto to zwykłego pracownika na dobry rower (na przykład). gorzej
              jakby prezes jeździł na rowerz wtedy pracownik nie kubiłby sobie nawet butów:D:D
              • Gość: yoka Re: Widzisz ”rozumny” berberze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 17:27
                Gość portalu: gg napisał(a):

                > Nie wiem dlaczego wiele ludzi jako argument podaje że prezes kupi sobie jakieś
                dobre auto. A niech sobie kupuje jeśli uczciwie na to zarobił, tym więcej
                jeżeli prezesa stać na auto to zwykłego pracownika na dobry rower (na
                przykład). gorzej jakby prezes jeździł na rowerz wtedy pracownik nie kubiłby
                sobie nawet butów:D:

                No właśnie. Jeżeli prezes uczciwie zarobił na swoje auto, a pracownika stać na
                dobry rower, to naprawdę nikt się prezesa nie czepia.
        • Gość: prawdziwek Re: Widzisz ”rozumny” berberze IP: *.aster.pl 29.03.06, 13:48
          Protestuję!

          Ci lumpenliberałowie, jak Balcerowicz, dla dobra gospodarki chcą poświęcić dobro
          ludzi. Pomyślmy bowiem, co mogłoby się stać, gdyby Polska nie była krajem
          socjalnym? Przecież taka biedaczka jak pani Kruk nie miałaby, co do gara włożyć.
          A minister Ziobro? Czy mógłby liczyć na to, aby jakiś klient kapitalista
          odwiedził jego kancelarię?

          Wnioski są oczywiste: PiS, w przeciwieństwie do lumpenliberałów, troszczy się o
          zwykłych ludzi...
        • Gość: ylemai Re: Widzisz ”rozumny” berberze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 14:35
          No tak, ale Belgia jest właśnie bardzo "socjalnym" krajem, a dysproporcje
          społeczne nie kłują tak w oczy. Belgowie nie przeszli Planu Balcerowicza :D.
          Szczęściarze...
          • Gość: Swoboda_T Re: Widzisz ”rozumny” berberze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 15:22
            Jakbyś zapomniał/nie wiedział, to Belgowie nie przeszli też 45 lat komunizmu
            oraz 14 lat rządów SLD, AWS, PiS...
        • Gość: ja Re: Widzisz ”rozumny” berberze IP: *.bsk.vectranet.pl 29.03.06, 18:28
          Tylko że w tym drugim mieście podatki i socjale są dużo wyższe niż w tym pierwszym.
      • Gość: ens Re: Tezy dobre dla ludzi czy dla gospodarki? IP: 87.207.85.* 29.03.06, 11:54
        Jak ktoś ma jeszcze jakieś wątpliwości po przeczytaniu tego tekstu gdzie zmierza nasze państwo to znaczy że jest niedouczony albo że debil nie umiejący czytać. Proponuję wziaść słownik wyrazów obcych i "przełożyć to na swojskie wyrazy". A cierpliwość młodych dobrze wykształconych też się niedługo skończy zapewne...
        • Gość: rox Re: Tezy dobre dla ludzi czy dla gospodarki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 13:26
          > Jak ktoś ma jeszcze jakieś wątpliwości po przeczytaniu tego tekstu gdzie
          > zmierza nasze państwo...

          Ja nie mam wątpliwości. Następne wybory wygra Radio Maryja z PiSem, Samoobrona
          i SLD.

          > Proponuję wziaść słownik wyrazów obcych i "przełożyć to na swojskie wyrazy".

          A ja proponuję panu Balcerowiczowi i jemu podobnym najpierw rozejrzeć się
          dookoła. Nie tylko po Warszawce i swoich zamożnych znajomych. Pojechać do
          Suwałk czy Białej Podlaskiej i zorientować się, ilu ludzi ma tam stałe
          zatrudnienie i ubezpieczenie, ile rodzin jest rozbitych z powodu wyjazdów na
          saksy itp., a dopiero potem zastanowić się, czy warto tracić czas na pisanie o
          przeroście państwa socjalnego.
          • Gość: Simon Kolejny co nie odróżnia skutków od przyczyn... IP: *.era.pl 29.03.06, 13:29
            człowieku... przeczytaj artykuł jeszcze raz a potem jeszcze raz i postaraj się z
            tego coś zrozumieć bo nie odrózniasz gwiazd od ich odbicia na powierzchni stawu
            • Gość: zaciekawiony Re: Kolejny co nie odróżnia skutków od przyczyn.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 14:42
              A Ty odrozniasz? Czy moze Ci sie tylko wydaje, ze odrozniasz?
          • Gość: mm Re: Tezy dobre dla ludzi czy dla gospodarki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.06, 15:27
            Zwykle nie komentuje żadnych postów ale ta głupota i któtkowzroczność po prostu
            mnie boli. Więc dlaczego ci biedni ludzie z Białej podlaskiej są biedni??? Czy
            dzięki państwu socjelnemu i sytuacja się poprawia?? NIE oni cłay czas będą
            biedni, a to dlatego że gospodarka nie idzie do przodu. oni nie są tylko czasowo
            biedni. jeśli nie będzie reform oni do końca życia będą na tym samym poziomie bo
            jeśli budżet państwa jast na minusie to w końcu skończą się pieniądze. to nie
            będzie za rok czy nawet za dziesięć lat ale w pewnym momencie nie będzie za co
            rozdać biednym zasiłku i wtedy będzie sobie można gadać o sacjaliźmie i
            liberaliźmie ale z pustego nawet diabeł nie naleje. Nadzieja w panu Andrzeju że
            może jakieś pieniądze na poczekaniu dodrukuje
          • grzesie2k Dobrze gada! 29.03.06, 17:38
            Gość portalu: rox napisał(a):

            > A ja proponuję panu Balcerowiczowi i jemu podobnym najpierw rozejrzeć się
            > dookoła. Nie tylko po Warszawce i swoich zamożnych znajomych. Pojechać do
            > Suwałk czy Białej Podlaskiej i zorientować się, ilu ludzi ma tam stałe
            > zatrudnienie i ubezpieczenie, ile rodzin jest rozbitych z powodu wyjazdów na
            > saksy itp., a dopiero potem zastanowić się, czy warto tracić czas na pisanie o
            > przeroście państwa socjalnego.

            Ja też proponuję spojrzeć na tą biedotę. Wtedy na własne oczy zobaczycie do czego prowadzi rozrost socjału!
            • heretic_969 Re: Dobrze gada! 29.03.06, 18:21
              > Ja też proponuję spojrzeć na tą biedotę. Wtedy na własne oczy zobaczycie do cze
              > go prowadzi rozrost socjału!

              Lepiej pojechać do Nowego Orleanu. Wtedy można łatwo się przekonać, że ludzie
              sami są winni za swoją biedę.
          • Gość: mafjmafj socjal nie zginie IP: *.magma-net.pl 29.03.06, 19:01
            W pierwszej kolejności to trzeba nakarmić i ubrać rodzinę, zapewnić jej dach nad
            głową.
            Niejeden, żeby to zrobić haruje po 12 godzin dziennie.
            I nie w głowie mu rodziny z suwałk, tym bardziej, że ten niejeden nie ma czasu
            nawet widzieć się z dziećmi, a ci w suwałkach to się opierdlają.
            I nawet jeśli to nie ich wina, to dlaczego taki zapie..cz nie dość, że ma
            wkład w PKB to jeszcze pół wypracowanej kasy musi oddać w imię solidarności
            społecznej, a jego dzieci krzyczą jeść.

            Jak kogoś stać i się wzrusza to niech da, ale niech głosując za socjałem nie
            wyrywa innym.

            Dodam, że w przedsiębiorstwach prywatnych, czyli wypracowujących PKB pracuje 4,5
            mln ludzi na 18 mln dorosłych.

            Także socjal u nas będzie rządził bo 3/4 wyborców czerpie z budżetu.
            Nie powiem niektórzy uczciwie pracują w strukturach rządowych, w budżetówce itp.
            Ale najwazniejsi dla państwa są przecież ci co zapewniają że państwo ma czym
            zamknąć mordy różnym roszczeniowym grupom i nakarmić urzędasów.

            I to jest w interesie tak i państwa i wszystkich obywateli by ta 4,5 milionowa
            grupa (na razie ) pracujących się powiększała, bogaciła i rozwijała, bo ona jest
            solą tej ziemi.

            :P dla wszystkich lewaków
          • Gość: Rav Re: Tezy dobre dla ludzi czy dla gospodarki? IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 29.03.06, 19:24
            Ależ to co piszesz jest właśnie efektem działania państwa socjalnego! Przeczytaj
            tekst Balcerowicza raz jeszcze.
        • Gość: umghhh Re: Tezy dobre dla ludzi czy dla gospodarki? IP: *.eed.ericsson.se / 212.117.81.* 29.03.06, 14:25
          mozna sobie protestowac i tak to niczego nie zmieni. Panstwa 'socjalnego' i tak
          nikt nie usunie bo sie nie da. A nawet jakby to i tak konkurencyjnosci w
          stosunku do np: chinczykow czy tez innych ciemiezonych sie w ten sposob nie
          poprawi (no chyba ze ktos ma chec wprowadzic takisystem u nas?).
          Do tego wyzywanie innych od debili tez w niczym nie pomaga. jak widzisz jakas
          droge poprawy sytuacji to napisz i mozemy to przedyskutowac. Przetestowane
          dotychczas metody redstrybucji korumpuja dosokonale i to nie tylko beneficjentow
          ale i aparat rodzielajacy (w efekcie najwiecej dostaja ci co najmniej
          potrzebuja) i sa do tego kosztowne. Z drugiej strony brak jakiejkolwiem metody
          redystrybucji powoduje ze wydatki na ochrone rosna i to drastycznie. Zreszta
          nietylko na ochrone bo reduystrybuuje sie tez w celu utrzymania sluzb
          porzadkowych i wojska oraz jurysdykcji a takze np: ochrony srodowiska itp itd.

          oczywiscie mozna dalej zyc w iluzji ze budowa jeszcze lepszego plotu wokol
          wlasnego getta czy tez zatrudnienie jeszcze 10ciu straznikow jakos rozwiaze
          problem tych ktorym sie nie udalo



          //
          • Gość: mafjmafj Re: Tezy dobre dla ludzi czy dla gospodarki? IP: *.magma-net.pl 29.03.06, 18:46
            Konkurencyjni to my po pierwsze musimy być w europie,
            a w drugiej kolejności cała europa na świecie,
            na Chiny nie ma co się oglądać,
            jest wiele innych powodów niż gospodarka, i nie wszystkie inwestycje trafiają do
            chin.
            to tak gwoli sprostowania
          • Gość: Raf Re: Tezy dobre dla ludzi czy dla gospodarki? IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 29.03.06, 19:26
            A masz dowody na to co napisałeś? Pamiętaj, że postulowany tutaj wolny rynek
            spowoduje drastyczny spadek bezrobocia wśród młodzieży (bo to ona jest dobrze
            wykształcona i przygotowana do konkurencji rynkowej). A to spośród młodych
            rekrutują się przestępcy. Wniosek? Kapitalizm doprowadzi do spadku przestępczości.
            • Gość: maruti Re: Tezy dobre dla ludzi czy dla gospodarki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 00:49
              Porownaj wydatki na wieziennictwo, wojsko, sluzby porzadkowe w Stanach a w Europie. Masz swoje dowody.
      • Gość: Pawlik Morozow Re: Tezy dobre dla ludzi czy dla gospodarki? IP: *.ists.pl / *.ists.pl 29.03.06, 12:07
        Rozumiem, że inni są Tobie coś winni. Gospodarka to efekt pracy, aktywności
        ludzi.
      • Gość: Simon Re: Tezy dobre dla ludzi czy dla gospodarki? IP: *.era.pl 29.03.06, 13:33
        LB udowadnia, że dobra gospodarka jest efektem pracy ludzi, którzy sami mają
        szansę decydować o swoim losie... i dalej idąc poprawiają swój los dzięki temu
        że gospodarka ma się dobrze.. jest to tzw. dodatnie sprzężenie zwrotne.
        Pańswo opiekuńcze natomiast tłumi w ludziach wszelką inicjatywę i tworzy z ludzi
        bezrozumny motłoch składający się z takich 2berberów co nic "nie rozumią", za
        których myśleć i działać ma wszechmocne PAŃSTWO.
        • Gość: Życzliwy Re: Tezy dobre dla ludzi czy dla gospodarki? IP: *.radio.com.pl 29.03.06, 16:10
          faktem jest jednak, że korporacje od pewnego momentu zaczynają się kierować
          tylko interesem prezesów i członków zarządów. Świadczy o tym przypadek Enronu:
          firma upadła, prezesi chyba pójdą do więzienia, ale każdy przedtem wziął
          kilkadziesiąt milionów $. A pracownicy i emeryci zostali na lodzie.
        • heretic_969 Re: Tezy dobre dla ludzi czy dla gospodarki? 29.03.06, 17:09
          > LB udowadnia, że dobra gospodarka jest efektem pracy ludzi,

          Szkoda tylko że swoimi decyzjami mnóstwo ludzi pracy pozbawił.

          Pańswo opiekuńcze natomiast tłumi w ludziach wszelką inicjatywę i tworzy z ludz
          > i
          > bezrozumny motłoch składający się z takich 2berberów co nic "nie rozumią", za
          > których myśleć i działać ma wszechmocne PAŃSTWO.

          Słonko, myli Ci się państwo opiekuńcze z państwem totalitarnym.
      • Gość: Raf Re: Tezy dobre dla ludzi czy dla gospodarki? IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 29.03.06, 19:21
        Czytaj uważniej - to właśnie w wizji socjalnej ludzie służą państwu, które
        dzięki naszym podatkom realizuje przedwyborcze obietnice.
        • heretic_969 Re: Tezy dobre dla ludzi czy dla gospodarki? 29.03.06, 20:46
          Nie ośmieszaj się - państwo to ludzie, tak samo jak rynek to ludzie. Nie można
          służyć państwu nie służąc ludziom.
    • Gość: greg Balcerowicz: Państwo socjalne kulą u nogi IP: *.atm.com.pl 29.03.06, 11:44
      gość ma racje! Można go lubić lub nie ale naprawde ma racje! Merytorycznie to
      ktoś nareszcie powiedział prawde, ale kto sie zastanawia nad tym co mówi
      Balcerowicz. W takim ciemnym narodzie to mało kto to zrozumie. Przecież to
      Balcerowicz!!!
    • Gość: ratatatam co za zmiana pogladow od czasow czlonkostwa wPZPR IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.06, 11:53
      faktycznie pogratulowac! dobrze ze zachowaly sie w bibliotekach publikacje pana
      Balcerowicza z czasow gdy byl lektorem organizacji partyjnej (PZPR) - dzieki
      temu mozemu z uznaniem podejsc to tak diametralnej zmiany pogladow !
      • wojtekmt Re: co za zmiana pogladow od czasow czlonkostwa w 29.03.06, 11:57
        On przynajmniej sie czegos nauczył...
        U niego zawszła pozytywna ewolucja pogladów.
        U kaczorów natomiast :
        -gospodarka :Kaczyńscy tez sie wychowali za czasów PZPR (ba-zrobili doktoraty)
        i nie nauczyli sie niczego - dalej chcą wprowadzić w tym kraju gospodarke
        socjalistyczną.
        -Lepper: był be a teraz jest zbawcą ojzyzny

        Powiedz mi zatem- kto naprawdę zmąderzał....
        • Gość: ratatatam Re: co za zmiana pogladow od czasow czlonkostwa w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.06, 12:08
          no faktycznie Kaczynscy sa o tyle gorsi od Balcerowicza ( swoja droga
          gratuluje fantazji - bez niej to porownanie byloby niemozliwe ) ze nie budowali
          z zapalem socjalistycznego panstwa i gospodarki polski ludowej - jeszcze raz
          wyrazy uznania dla pana profesora B. (nr legitymacji partyjnej 61/65)
          • alphaone Re: co za zmiana pogladow od czasow czlonkostwa w 29.03.06, 12:23
            > no faktycznie Kaczynscy sa o tyle gorsi od Balcerowicza ( swoja droga
            > gratuluje fantazji - bez niej to porownanie byloby niemozliwe ) ze nie budowal
            > i
            > z zapalem socjalistycznego panstwa i gospodarki polski ludowej - jeszcze raz
            > wyrazy uznania dla pana profesora B. (nr legitymacji partyjnej 61/65)

            nie przesadzaj z tym budowaniem z zapalem Polski ludowej. Kaczynski stracili szanse w PRL bo sie nie zapisali do PZPR to sobie zalozyli nowy PZPR i robia drugi PRL w ramach IV RP. i to jest dopiero zalosne
            • Gość: ratatatam Re: co za zmiana pogladow od czasow czlonkostwa w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.06, 13:33
              ja rozumiem, ze w stosunku do Kaczynskich wypada miec im za zle nawet to, ze sie
              w latach PRL nie zeszmacili, ale nawet to, ze Kaczynscy " za komuny " sie nie
              sprostytuowali i tak nie umniejsza mojego podziwu dla Balcerowicza ;]
              • Gość: alchemik no wlasnie - balcerek przynajmniej sie rozwinal IP: *.demon.co.uk 29.03.06, 14:25
                a kaczynscy dalej na ksiezyc sie porywaja, nie potrafiac przejsc z opozycji do
                rzadzenia - ten sam problem co u Walesy. Do tego zbyt dlugie przebywanie w
                opozycji zrobilo z nich klotliwych paranoikow.
              • rootka Re: co za zmiana pogladow od czasow czlonkostwa w 29.03.06, 15:07
                nie zapominajmy o uwielbieniu Kaczynskiego Lecha dla mysli Lenina ;)
      • Gość: libo Re: co za zmiana pogladow od czasow czlonkostwa w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.06, 13:40
        Czy ty chociaż umiesz czytać?, bo na pewno tego artykułu nie przeczytałeś.
        Polska to będzie skansen Europy. A za wszystko są winni piani Krzyżacy, kórzy
        pod Grunwaldem nie umieli pokonać prymitywnych ludów wschodu. I z tego powodu
        mamy takie wypowiedzi.
        • Gość: ratatatam Re: co za zmiana pogladow od czasow czlonkostwa w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.06, 14:04
          zapomniales jeszcze o winie Kaczynskich!!!

          ( aktualnie Kaczynscy sa winni zacmieniu slonca i powodziom na pol. Polski )
      • Gość: alchemik Ewolucja pogladow to cecha czlowieka myslacego IP: *.demon.co.uk 29.03.06, 14:02

        Brak zmiany w momencie kiedy caly swiat sie zmienia
        to raczej wada (glupota) niz cnota.

        • Gość: ratatatam zgadzam sie aczkolwiek ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.06, 14:06
          nawiekszy podziw wzbudza u mnie ewolucja pogladow Czeslawa Kiszczaka-
          Balcerowicz swietnie wpisuje sie w ten ewolucyjny nurt przemian.
          • Gość: Swoboda_T Re: zgadzam sie aczkolwiek ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 15:30
            A propos Kiszczaka - był niedawno na forum link do fajnego zdjęcia. Jeden z
            Kaczyńskich siedział przy stole na zakrapianej imprezce u Kiszczaka, w
            towarzystwie różnych aparatczyków. Oczywiscie to spisek układu i wina PO.
        • goral27 Re: Ewolucja pogladow to cecha czlowieka myslaceg 29.03.06, 22:07
          Jedni mowia ewolucja pogladow, drudzy mowia oportunizm i mialkosc intelektualna.
      • grzesie2k Re: co za zmiana pogladow od czasow czlonkostwa w 29.03.06, 17:44
        Gość portalu: ratatatam napisał(a):

        > faktycznie pogratulowac! dobrze ze zachowaly sie w bibliotekach publikacje pana
        > Balcerowicza z czasow gdy byl lektorem organizacji partyjnej (PZPR) - dzieki
        > temu mozemu z uznaniem podejsc to tak diametralnej zmiany pogladow !

        Dlaczego nie dodałeś, że był m.in. autorem raportu przewidującego upadek polityki gospodarczej Gierka?
      • luzak33 Re: co za zmiana pogladow od czasow czlonkostwa w 29.03.06, 20:34
        Tylko krowa nie zmienia nigdy poglądów.
        • 93sw Re: co za zmiana pogladow od czasow czlonkostwa w 29.03.06, 20:39
          jedno slowo charakteryzuje ludzi co zle wypowiadaj sie o panu ballcerowiczu -
          nie!douczeni idioci...
          • 93sw Ludzie stuknijcie sie w glowe 29.03.06, 20:42
            TAK DO WAS MOWIE WIELCY KRYTYCY PROFESORA BALCEROWICZA...JEZELI CHCECIE
            KRYTYKOWAC TO NAJPIERW NAPISZCIE SWOJE WYKSZTALCENIE A POTEM TE GLUPOTY CO WAM
            SLINA NA JEZYKI PRZYNIESIE...
    • wojtekmt Re: Balcerowicz: Państwo socjalne kulą u nogi 29.03.06, 11:53
      I to właśnie dlatego "Balcerowicz musi odejść"....
      I nikt juz nie bedzie kaczyńskim przeszkadzał w budowie gospodarki solidarno-
      lepperowej
    • Gość: pisowiec Zlikwidować pensje, renty, ubezpieczenia. Za to IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.06, 11:55
      wprowadzić obowiązej darmowej pracy do wyczerpania sił, potem kula w łeb, żeby
      darmozjad nie żebrał. Jeśli ktoś zachoruje, identycznie- w łeb. Kaleki i
      niedorozwinięci- w łeb, nieuleczalnie chorzy- komora gazowa. Niepełnosprawni-
      zastrzyk fenolu w serce, jak w Auschwitz.

      • wojtekmt Re: Zlikwidować pensje, renty, ubezpieczenia. Za 29.03.06, 11:58
        Jesteś żałosny...
        Czytac ci sie nie chciało, a moze masz problemy w czytaniu ze zrozumieniem i
        potem piszesz głupoty...
      • Gość: jeżeli o ciebie Re: Zlikwidować pensje, renty, ubezpieczenia. Za IP: *.ists.pl / *.ists.pl 29.03.06, 12:26
        chodzi, prosze bardzo
      • szefunio1 Re: Zlikwidować pensje, renty, ubezpieczenia. Za 29.03.06, 12:31
        "Państwo socjalne tworzy, nawet u wielu skądinąd inteligentnych ludzi,
        mentalność radzieckiego działacza. Polega ona na bezrefleksyjnym przyjmowaniu
        założenia, że jeśli państwo czegoś nie zrobi, to nikt tego nie zrobi"


        Przeczytaj w/w fragment uważnie - bo jest on o Tobie włśnie.
      • rowmarianski Re: Zlikwidować pensje, renty, ubezpieczenia. Za 29.03.06, 13:37
        Pisowiec, proponuje ci sprawdzic czy masz mozg. Zrob sobie EEG.
      • Gość: pola Re: Zlikwidować pensje, renty, ubezpieczenia. Za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 13:39
        pisowiec napisał(a):

        > wprowadzić obowiązej darmowej pracy do wyczerpania sił, potem kula w łeb,
        żeby
        > darmozjad nie żebrał. Jeśli ktoś zachoruje, identycznie- w łeb. Kaleki i
        > niedorozwinięci- w łeb, nieuleczalnie chorzy- komora gazowa. Niepełnosprawni-
        > zastrzyk fenolu w serce, jak w Auschwitz.

        Nie jestem PiSowcem, ale widzę, że sytuacja zmierza właśnie w tym kierunku.
        Przerost państwa socjalnego mamy chyba tylko w górnictwie i urzędach
        państwowych. Na pozostałych obszarach jest tak, jak wyżej. Oprócz PiSu, Radia
        Maryja i może Samoobrony wszyscy udają, że nie ma problemu. Dopóki to się nie
        zmieni, Kaczyńscy mogą spać spokojnie.
        • Gość: kjuik Korwin-Mikke IP: 82.177.97.* 29.03.06, 13:48
          A ja sie zgadzam z panem Mikke. Gdyby nas nie uszczesiwiano na sile panstwoym
          ubezpieczeniem zdrowotnym(szczerze, ilu z Was nie chodzi prywatnie? Ja juz nie
          pamietam ostatniej wizyty w panstwoej przychodni), koniecznoscia odkladania na
          emeryture w ZUSie(a czemu nie moge wybrac sama gdzie chce?) itd... byloby duzo
          prosciej. Pan Balcerowicz ma racje, trzeba komus odebrac by dostac mogl ktos.
          • Gość: mika Re: Korwin-Mikke IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 13:54
            > Pan Balcerowicz ma racje, trzeba komus odebrac by dostac mogl ktos.

            Taaak... Bezrobotnych najlepiej do gazu, bo z punktu widzenia doktryny
            liberalnej przynoszą wyłącznie szkody. No i trzeba to zrobić po jak najniższym
            koszcie, bo dlaczego uczciwi ludzie mają płacić. Na szczęście metoda została
            doprowadzona do perfekcji w Auschwitz, więc nie powinno być problemów.
            • Gość: "faszysta" Re: Korwin-Mikke IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 19:14
              > Taaak... Bezrobotnych najlepiej do gazu, bo z punktu widzenia doktryny
              > liberalnej przynoszą wyłącznie szkody.

              Szkoda twój bełkot komentować, a do gazu to możesz iść ty, bo nic lepszego niz
              mydło z cibie nie będzie!
            • comeback nikt nie twierdzi, żeś głupi 25.06.06, 16:27
              > Taaak... Bezrobotnych najlepiej do gazu

              nikt tego nie powiedział przecież ześ kiep- sam to mówisz, nie pytany
      • Gość: barbara444 Re: Zlikwidować pensje, renty, ubezpieczenia. Za IP: *.roadrunner.nf.net 29.03.06, 18:50
        a pieniadze zaronione na tym dla szefa mafii bakowej "profesora" Balcerowicza
        zeby zrobil wieksze zyski i wuecej zarobil (zrabowal).
    • Gość: FreakyMisfit Re: Balcerowicz: Państwo socjalne kulą u nogi IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 29.03.06, 11:59
      Jak to wytłumaczyć przeciętnemu moherowi, skoro pewnie z 95% z nich nie rozumie czytanego tekstu...?
    • Gość: tolek Koniecznie schłodzić gospodarkę panie Balcerowicz IP: *.ame.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.06, 12:14
      A bezrobocie panie psorze to nam się z Księżyca wzięło !!!!!!!
      • wojtekmt Re: Koniecznie schłodzić gospodarkę panie Balcero 29.03.06, 12:32
        tak, tak, bezrobocie mamy przez balcerowicza, a nie przez nieudolne rzady
        polityków i rozdmuchany socjał
        • Gość: klp Re: Koniecznie schłodzić gospodarkę panie Balcero IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 13:43
          > tak, tak, bezrobocie mamy przez balcerowicza, a nie przez nieudolne rzady
          > polityków i rozdmuchany socjał

          Gdzie jest ten rozdmuchany socjal? Chyba tylko w urzędach państwowych. W moim
          rodzinnym miasteczku ŻADNA z firm prywatnych nie zatrudnia ludzi na normalnych
          warunkach (etat, 8 godzin, ubezpieczenie). I nie jest to kwestia braku
          pieniędzy, bo ile zarabiają właściciele, każdy widzi.
          • adeinwan Re: Koniecznie schłodzić gospodarkę panie Balcero 29.03.06, 20:49
            Jest to kwestia wysokiego bezrobocia - nikt nikogo nie zatrudni na umowe o prace
            przy wysokim wynagrodzeniu gdy na jedno miejsce pracy przypada kilkuset
            chętnych. To byłoby wręcz idiotyczne.
          • comeback Re: Koniecznie schłodzić gospodarkę panie Balcero 25.06.06, 16:33

            > . ...W moim rodzinnym miasteczku ŻADNA z firm prywatnych nie zatrudnia
            > ludzi na normalnych warunkach (etat, 8 godzin, ubezpieczenie).


            Ale przecież tu nie mowimy o Twoim miasteczku (jak go nazwałeś). Skoro tych pieniędzy nie ma Twoim miasteczku to gdzie są? No dobra - powiesz, ze biznesman kupił sobie nowego merca - ale ile on ich może kupić? 10? Daj spokój.

            Zwykle przy komentowaniu wpadają mi różniste pomysły do głowy: np na ekonomii w szkole podstawowej (sic!) zapoznać sie budżetem gminy - a co :) - nie byłoby takich postów tutaj (bez urazy - to wina edukacji,nie Twoja)

            Pozdr.
            :)
        • Gość: pawel Re: Koniecznie schłodzić gospodarkę panie Balcero IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 13:48
          tak, tak, Balcerowicz nigdy nie był czlonkiem nieudolnych rzadów,(a który, był "udolny") nigdy nie był politykiem i biedaczyna na nic nie miał wpływu. Te 700 zł emerytury mojego ojca po 40 latach pracy, to faktycznie rozdmuchany socjał.
          • Gość: Swoboda_T Re: Koniecznie schłodzić gospodarkę panie Balcero IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 15:41
            Ty się nie zastanawiaj ile tatko dostaje, tlyko dlaczego tak mało. Gdyby cale
            życie oszczędzał prywatnie, dziś żyłby na dobrym poziomie. A tak, mnie państwo
            zabiera 40% na ZUS, żeby wypłaciś komuś parę groszy. Reszta idzie na
            biurokratyczną machinę, wyłudzone renty, na zarobek dla kolesiów
            komputeryzujących ZUS i sprzedających mu budynki. Itp. itd. Z każdej zarobionej
            złotówki oddajemy państwu w posataci ZUS, PIT, VAT, akcyzy itp. jakieś 70%,
            czyli tak naprawdę dysponujemy gdzieś jedną czwartą wypracowanych pieniędzy. Im
            ktoś mniej zarabia, tym relatywnie więcej oddaje. I to jest problem Polski.
            Niskie, proste i stabilne podatki dochodowe oraz pośrednie, oraz przede
            wszsytkim znacząca redukcja składek na ubezpeiczenia społeczne (np. w UK
            składka na "zus" wynosi 11%) to sposób na bardzo szybkie ograniczenie
            bezrobocia i wzrost zamożności społeczeństwa. Ale kolejne rządy wolą obiecywać
            jałmużnę i pozorować działania. Nawet idąca w dobrym kierunku reforma
            emerytalna Buzka została przez AWS, SLD i Kwaśniewskiego tak rozmyta, że po 7
            latach sustem ubezpieczeń społecznych to nadal wielkie g...o zmierzające
            szybkim krokiem do bankructwa.
        • Gość: FIK Re: Koniecznie schłodzić gospodarkę panie Balcero IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.06, 15:38
          Jak fabryka zatrudnia 1000 osób a potrzeba jej tylko 500 a drugie 500 nic nie
          robi, lub wersja dle głupków którzy zaraz powiedzą że zawsze pracownik coś robi
          (wszyskie 1000 osób pracuje z efektywnościom 50%) to nie ma się co dziwić że
          jest bezrobocie, tyle tylko że każdy może wziąść życie i swój los w swoje ręce.
          jeśli ktoś jest niezadowolony to niech sam zacznie coś robić. Ja na rozpoczęcie
          działalności dostałem z unii 50 000zł, więc niech mi nikt nie pisze skąd biedni
          mają zdobyć pieniądze na inwestycje. tylko że te pieniądze nie leżą na ulicy i
          nawet sam pan Balcerowicz nie ma obowiązku wam ich dać. Niestety skończyły się
          dobre czasy że sie wszystko należało teraz trzeba ruszyć swoje 4 litery i samemu
          zapracować na godziwe życie.
      • Gość: maciek zapraszam do 1 klasy liceum na podstawy ekonomii IP: 195.117.240.* 29.03.06, 12:55
    • kz73 Re: Balcerowicz: Państwo socjalne kulą u nogi 29.03.06, 12:15
      Niestety w demokracji decyduja wyborcy, a oni nie popieraja prof. Balcerowicza,
      chca panstwa solidarnego - solidarnie dzielacego biede!
    • Gość: czosnek Nie ma co... IP: 62.29.160.* 29.03.06, 12:16
      Ech, szkoda nerwów. Straszne jest to, że tezy Balcerowicza świetnie rozumieją i
      Kaczory, i Giertychy i nawet Leppery, śmiem twierdzić. Ale co z tego? Oni
      tańczą tak jak społeczeństwo im zagra. Ciekawe jaką popularność miałby Pis,
      gdyby zaczął lansować weryfikację rent, uelastycznienie prawa pracy, zabranie
      emerytur górniczych, zreformowanie ubezpieczeń społecznych, itd itp. Zezarłyby
      ich i solidarność, i górnicy, i lekarze, i urzędasy, i renciści. A to ich
      wyborcy. Zwolennicy faktycznego stanu rzeczy, czyli państwa opiekuńczego. A
      najgorsze jest to, że to właśnie oni decydują o losie państwa, ponieważ chodzą
      na wybory. Ci, którzy w miarę pojęcie mają o gospodarce, wybory mają w dupie.
      Wielu znam takich, brzydzą sie Kaczyńskimi, bo populizm, bo socjalizm, a jak
      zapytasz czy głosowali w wyborach, to nie, bo oni wogóle to brzydzą się
      polityka... No i tyle. Po co Kaczory mają reformować państwo, jeżeli nie widzą
      wogóle poparcia społecznego? I to jest prawdziwa przyczyna socjalu. Polacy nie
      chcą dynamicznej gospodarki. Polacy nie chcą dostawać wędki, wolą dostać rybę.
      Polacy nie chcą jasnego i prostego systemu. Polacy chcą bidy i socjalu. Prostej
      wymówki, że w życiu nie wyszło, bo państwo nie dało...
      • agnieszka1877 Re: Nie ma co... 29.03.06, 12:26
        Balcerowicz to debil !!!
        • mozrats Re: Nie ma co... 29.03.06, 12:48
          Jak ja lubię tę konstruktywną krytykę :) Poproszę o więcej takich dowodów na
          "wysoki" poziom intelektualny krytyków państwa liberalnego.

          Eech przynajmniej jest jakaś nadzieja, skoro są u nas ludzie myślący, że może za
          30 lat jak ten beton socjalistyczny się skończy to zmieni się coś na lepsze..
        • Gość: Ekonomistka Re: Nie ma co... IP: *.forweb.pl 29.03.06, 14:57
          Straszne, jak się odezwała kobieta (Agnieszka1877) to od razu jakby była
          blondynką. A potem baby się dziwią, że uważane są za idiotki. A za kogo można
          cię uważać Agnieszko, jak ty ze świetnego artykułu jednego z najmądrzejszych
          ludzi w Polsce wyciągasz taki wniosek? Naucz się czytać ze zrozumieniem, naucz
          się podstaw ekonomii, rozejrzyj się wokół a potem dopiero próbuj wypowiadać się
          na temat ludzi, którzy biją cię na głowę wiedzą i inteligencją!
          Naprawdę to przykre, że niektóre kobiety są kretynkami i w dodatku nie zdają
          sobie z tego sprawy.
      • Gość: marek Re: Nie ma co... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.06, 12:30
        Pan Balcer wygłosił swoje kredo i miał do tego święte prawo. Ale Polacy podobnie
        jak obecnie Francuzi mają prawo nie wierzyć w liberalizm.
        Szkoda tylko,że pan B. jakoś nie pisze otym jak się żyło ubogim ludziom w
        "liberalnym raju" przed reformami Bismarca?
        • Gość: jet Re: Nie ma co... IP: 212.160.156.* 29.03.06, 12:45
          > Szkoda tylko,że pan B. jakoś nie pisze otym jak się żyło ubogim ludziom w
          > "liberalnym raju" przed reformami Bismarca?

          --otoz znacznie lepiej anizeli ich dziadom -panszczyznianym chlopom. To
          wlasnie liberalizm XIXw wyciagnal ludzi z czworakow i pchnal swiat do przodu.
          Pewnie, ze dzis latwo porownywac obecny standard zycia do tego sprzed 100 lat i
          wytykac owczesny poziom zycia ale to samo o naszych czasach beda mowic ludzie
          za 100 czy 200 lat, zwlaszcza w krajach ktore wykorzystaja ten czas i pozbeda
          sie nowotowu zlosliwego jakim jest panstwo socjalne.
        • Gość: czosnek Re: Nie ma co... IP: 62.29.160.* 29.03.06, 12:49
          Cóż, jesteś ewidentnym przykładem polaka reprezentującego tej części narodu,
          która czytać potrafi, jednak nie rozumie co tekst zawiera (40% ogółu Polaków).
          Nie wiem jak Ty odbierasz ten wywód, ale ja śmiem twierdzić, że jego
          przesłaniem jest to, że państwowy socjal to obłuda, natomiast w dzisiejszych
          czasach w państwach uznanych za liberalne gospodarczo żyje się lepiej.
          Co to za agrument: "B. jakoś nie pisze otym jak się żyło ubogim ludziom w
          > "liberalnym raju" przed reformami Bismarca?"

          Ubogim ludziom zyje się ciężko obojętnie w jakim kraju, tyle że, tak jak niesie
          przesłanie artykułu, ubóstwo w krajach liberalnych to swego rodzaju patologia
          (no może lepiej byłoby napisać margines), natomiast w krajach socjalnych to
          norma.
          • Gość: HS Re: Nie ma co... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 15:16
            > Cóż, jesteś ewidentnym przykładem polaka reprezentującego tej części narodu,
            > która czytać potrafi, jednak nie rozumie co tekst zawiera (40% ogółu Polaków).

            Czy Wy w ten sposob poprawiacie sobie samopoczucie, leczycie kompleksy? Naprawde
            uwazacie, ze reprezentujecie ostatni bastion rozumu i rozsadku, a wszyscy wokol
            to lewackie barany, ktorzy nie potrafia zrozumiec oczywistosci?

            "There is an alternative vision, one based on global social justice and a
            balanced role for the government and the market"? (J. Stiglitz - tez ekonomista,
            ale nie dogmatyk)
          • Gość: Życzliwy Re: Nie ma co... IP: *.radio.com.pl 29.03.06, 16:16
            Dowodem na to jest fakt, że ludzie z krajów "socjalnych" jeżdżą pracować
            do "liberalnych", a nie odwrotnie.
      • szoszan Re: Nie ma co...Czosnek-racja! 29.03.06, 13:31
        Dodam jeszcze, że najbardziej charakteryzuje rodaków ten skrzywiony grymas
        twarzy i takie, często wyrażane i przez tzw.zwykłych ludzi i przez polityków,
        dziwne poczucie krzywdy gdy zaczyna się mówić o przymusie pracy(bo z niej się
        bierze sukces, bogactwo czy dobrobyt, a przede wszystkim potrzebny do
        egzystencji zarobek)czy o pozytywistycznej przcy, czy też o protestanckim
        etosie pracy. Ale czy to nie jezuici mieli też hasło "ora et labora"?Jakoś
        oprócz Profesora i paru innych pracowitych większość zapomina, że tak
        indywidualne, tak i społeczne bogactwo nie bierze się znikąd, a właśnie z
        pracy, która jest cnotą i zwykła ludzką powinnością.
    • 1europejczyk Brawo panie Balcerowicz ! 29.03.06, 12:24
      Problemem nie jest kierunek polegajacy na ograniczaniu "panstwa socjalnego" ale
      z jednej strony podzial kosztow pomiedzy "platnikow" a z drugiej "tempo" i
      sposob realizacji tego kierunku.
      Ten "realizowany" dotychczas spotkal sie z "dezaprobata" wyborcza nie tylko
      dlatego, ze mamy za soba 45 lat spuscizny "panstwa socjalnego" ale rowniez
      dlatego, ze oportunistyczne dotychczasowe wladze dopuscily do sytuacji,
      ze "podzial kosztow" ograniczania panstwa socjalnego nie zadawalal
      elementarnego poczucia sprawiedliwosci!
      Trudno rowniez zgodzic sie by program ten byl realizowany przez te same kadry,
      jak to mialo dotychczas w przypadku SLD, ktore w latach PRL-u prowadzily
      polityke "panstwa socjalnego" doprowadzajac miedzy innymi do obecnego
      stanu "swiadomosci spolecznej" domagajcej sie "panstwa socjalnego" nieomal na
      kazdym szczeblu!
      Kadry, ktore majac oparcie w posiadanej wladzy nie wyrzekly sie dla siebie
      panstwa socjalnego: starczy przypomniec umowy zbiorowe podpisane przez
      dyrektorow okregow energetycznych zapewniajace im dziesiecioletnie
      odszkodowania w wypadku zwolnien, podobne w gornictwie, wszelkiego rodzaju
      szwindle w panstwowych spolkach skutecznie okradanych przez wyznawcow "panstwa
      socjalnego" dla siebie i liberalnego dla zwyklych pracownikow!
    • Gość: les Re: Balcerowicz: Państwo socjalne kulą u nogi IP: *.ticom.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.06, 12:34
      Ten facet chyba w innym kraju żyje
      • nieprawomyslny Re: Balcerowicz: Państwo socjalne kulą u nogi 29.03.06, 12:48
        Gość portalu: les napisał(a):

        > Ten facet chyba w innym kraju żyje


        --nie, zyje tu i teraz, w 4 rp, gdzie 2/3 budzetu panstwa to wydatki socjalne.
      • general39 Re: Balcerowicz: Państwo socjalne kulą u nogi 29.03.06, 12:51
        ciekawe, gdyby balcerowicz byl bezrobotnym bez prawa do zasilku, to myslalby i pisalby podobnie, stare madre przyslowie mowi ze syty glodnego nigdy nie zrozumie,tak jak i bogaty ubogiego nigdy nie zrozumie
        • pisiory_do_obory Re: Balcerowicz: Państwo socjalne kulą u nogi 29.03.06, 13:14
          Sęk w tym że dzięki temu że nie ma pusto w czaszce nie jest biedny.
          To nie bieda powoduje głupotę, to głupota powoduje biedę.
          • Gość: 1111 Re: Balcerowicz: Państwo socjalne kulą u nogi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 14:19
            > To nie bieda powoduje głupotę, to głupota powoduje biedę.

            Masz rację. Inteligentny człowiek zawsze sobie poradzi. Jeżeli urodzi się w
            biednej rodzinie i nie będzie mógł swoich zdolności rozwinąc na uniwersytecie,
            to stworzy np. doskonale zorganizowaną bandę złodziei samochodów. Będzie sobie
            żył jak król, a i gospodarka zyska, bo poszkodowani będą musieli kupować nowe
            samochody. Niech żyje liberalizm!!!
            • Gość: Anal i tyk Re: Balcerowicz: Państwo socjalne kulą u nogi IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 31.03.06, 13:01
              Czy chcesz coś nam powiedzieć, czy tylko tak sobie sklejasz bzdury i
              podpisujesz liberalizmem?
    • Gość: Pani Balcerkowa Jak się tak Leszkowi podoba XIX wiek, niech swoje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.06, 12:52
      dzieci leczy medykamentami z tamtych czasów, jak mu pociechy zachorują, zero
      antybiotyków, aspiryny czy innych wynalazków z zepsutego lenistwem i socjalem
      wieku XX-go. Prąd też trzeba panu Leszkowi wyłączyć, a do pracy niech jeździ
      dorożką.
      • Gość: s Re: Jak się tak Leszkowi podoba XIX wiek, niech s IP: 158.75.130.* 29.03.06, 14:15
        Leki wymyślali i wymyślają ludzie, żeby potem na nich zarabiać. Jakby nie mogli
        zarabiać, to by ich nie wymyślali. Lekarze też leczą dla pieniędzy, a nie z
        miłości, katosocjalna oszołomko.
        • Gość: t Re: Jak się tak Leszkowi podoba XIX wiek, niech s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 18:40
          Moze bys sie nie wypowiadalza innych.
      • Gość: fik Re: Jak się tak Leszkowi podoba XIX wiek, niech s IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.06, 15:44
        Możesz sobie nażekać na kapitalizm i jego założenia, ale moja droga weż to pod
        uwage fakty takie że cokolwiek nie myślisz o liberalizacji służba zdrowia jest w
        tych krajach o wiele lepsza i nie umierają tam ludzie przed szpitalami bo ich
        nie było stać. Możesz sobie gadać o pięknych ideałach o równości społeczeństwa
        ale to w Polsce czeka się kilka miesięcy na zabieg chyba że da się dużą łapówke.
        Choć przyznam że na pierwszy rzut oka socjaliści są piękni, dobrzy, troskliwi
        ale niestety niedouczeni.
      • adeinwan Re: Jak się tak Leszkowi podoba XIX wiek, niech s 29.03.06, 20:44
        Przypominam ci, ze aspirynę wymyślili kapitaliści w czasach, gdy państwo nie
        niszczyło innowacyjności na tyle, by nie opłacało się wymyślać nowych leków.
        • heretic_969 Re: Jak się tak Leszkowi podoba XIX wiek, niech s 30.03.06, 01:49
          Aspirynę wymyślili ludzie, nie kapitalizm.
    • Gość: Miriam Re: Balcerowicz: Państwo socjalne kulą u nogi IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.03.06, 12:54
      Chciałabym zainteresować czytelników Finlandią i zapytać prof Balcerowicza czy
      wg. Jego wiedzy jest to Państwo socjalne czy liberalne? Przy okazji chciałabym
      Wam zwrócić uwagę na śladowe informacje w naszej prasie o gospodarce krajów
      skandynawskich. Jeden z Amerykanów, spędziwszy kilka lat życia na naszym
      europejskim kontynencie napisał,"Amerykanie żyją aby pracować, Europejczycy
      pracują by żyć". Co Wam się podoba? Ponadto zadajcie sobie trud uzyskania
      odpowiedzi na pytanie: "Ilu Amerykanów jest milionerami a ilu ma swoich
      psychoanalityków" oraz jak to wygląda w Finlandii.
      • Gość: barbara444 Skad sie bierze polityka Balcerowicza IP: *.roadrunner.nf.net 29.03.06, 12:58
        1886: The French Rothschild bank, de Rothschild Frères obtains substantial
        amounts of Russia's oil fields and forms the Caspian and Black Sea Petroleum
        Company, which quickly becomes the world's second largest oil producer.(like
        Khodorkovsky)
        1887: The Rothschilds finance the amalgamation of the Kimberley diamond mines in
        South Africa. They subsequently become the biggest shareholders of this company,
        De Beers, and mine precious stones in Africa and India.
        1891: The British Labour Leader makes the following statement on the subject of
        the Rothschilds,

        "This blood-sucking crew has been the cause of untold mischief and misery in
        Europe during the present century, and has piled up its prodigious wealth
        chiefly through fomenting wars between States which ought never to have quarrelled.
        Whenever there is trouble in Europe, wherever rumours of war circulate and
        men's minds are distraught with fear of change and calamity you may be sure that
        a hook-nosed Rothschild is at his games somewhere near the region of the
        disturbance."

        Comments like this worry the Rothschilds and towards the end of the 1800's they
        purchase Reuters news agency so they can have some control of the media.

        Finansowali Lenina potem Napoleona i w tym samym czasie Wellingtona.
        Otym ten finansjer zapluty nie pisze.

        • Gość: Życzliwy Re: Skad sie bierze polityka Balcerowicza IP: *.radio.com.pl 29.03.06, 16:48
          Dziś bank Rotszylda jest trzeciorzędną instytucją i chyba nawet nie zajmuje się
          działalnością bankową.
      • nieprawomyslny Re: Balcerowicz: Państwo socjalne kulą u nogi 29.03.06, 13:03
        Gość portalu: Miriam napisał(a):

        Jeden z Amerykanów, spędziwszy kilka lat życia na naszym
        > europejskim kontynencie napisał,"Amerykanie żyją aby pracować, Europejczycy
        > pracują by żyć".

        --masz na mysli tego socjaliste Riffkina? Skoro mu tak dobrze w Europie to
        czemu sie dotad nie przeprowadzil?

        Co Wam się podoba? Ponadto zadajcie sobie trud uzyskania
        > odpowiedzi na pytanie: "Ilu Amerykanów jest milionerami a ilu ma swoich
        > psychoanalityków" oraz jak to wygląda w Finlandii.

        --zadaj sobie trud policzenia ile przecietny amerykanin kupi dobr codziennego
        uzytku, a ile Fin.
        BTW: w US jest wiecej milionerow w spoleczenstwie niz w Europie zarowno w
        wartosciach wzglednych jak i bezwzglednych.
      • Gość: qui Re: Balcerowicz: Państwo socjalne kulą u nogi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 13:49
        > Chciałabym zainteresować czytelników Finlandią i zapytać prof Balcerowicza
        > czy wg. Jego wiedzy jest to Państwo socjalne czy liberalne?

        Finlandia wg pana Balcerowicza to pewnie będzie najwyższe stadium bolszewizmu.

        Mam znajomych w Anglii i Kanadzie. Z tego co opowiadają, te państwa są w
        porównaniu z Polską socjalistyczne. I jakoś nie widać, żeby to hamowało
        gospodarkę.

        • Gość: Swoboda_T Re: Balcerowicz: Państwo socjalne kulą u nogi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 15:53
          Socjalizm to przede wszystkim podatki!! Nie chodzi o to, że w np. w Anglii
          łątwiej o doadatek mieszkaniowy czy zasiłek. Ale o to, że tam podatki są
          relatywnie znacznie niższe, prawo pracy bardziej elastyczne itd. Porównaj
          poziom podatków do PKB, wysokość składek na ubezpieczenia społeczne itd. i
          wyjdzie Ci, że to Polska jest bardziej socjalistyczna. A, że za zagrabione
          pieniądze niczego nie dostajemy - tym bardziej świadczy to przeciw
          socjalistycznemu modelowi w Polsce.
        • Gość: smutas80 Jeśli chodzi o Kanadę IP: 69.156.111.* 29.03.06, 19:09
          to w porównaniu z Polską jest to kraj socjalistyczny. Podatki są silnie
          progresywne przy stosunkowo wysokiej kwocie zwolnionej od podatku (np. rodzina
          5 osobowa, zarabiająca ok. 25 tyś. dolarów płaci ZERO podatków).

          Nie ma prywatnych przychodni, nie można pójść prywatnie do lekarza, itd.
          Prywatna opieka zdrowotna w Kanadzie jest niezgodna z tutujszą Charter of
          Rights (dodatkiem do konstytucji Kanady).

          Mimo że do Kanady przyjeżdza co roku ponad 200 tyś nowych immigrantów poziom
          bezrobocia kształtuje się na wysokości 6-7%.

          Kanada jest jedynym krajem G7 który od lat ma nadwyżkę budżetową i co roku rząd
          musi podjąć ciężką decyzję, na co wydać "nieprzewidziane" miliardy dolarów.

          Oczywiście, koncept obniżania podatków jest niezgodny z Kanadyjskim "duchem" i
          modelem państwa socjalnego, więc tego się raczej nie robi.
      • adeinwan Re: Balcerowicz: Państwo socjalne kulą u nogi 29.03.06, 20:48
        > Jeden z Amerykanów, spędziwszy kilka lat życia na naszym
        > europejskim kontynencie napisał,"Amerykanie żyją aby pracować, Europejczycy
        > pracują by żyć".

        Mówił to bodajże Rifkin, nawiedzony lewak, żaden autorytet. Takie uogólnianie
        jest nie na miejscu. Zresztą jak Balcerowicz wspomniał, Amerykanie są
        szczęśliwsi od Europejczyków, a przecież w życiu chodzi o szczęście.
        • heretic_969 Re: Balcerowicz: Państwo socjalne kulą u nogi 30.03.06, 01:52
          > Mówił to bodajże Rifkin, nawiedzony lewak, żaden autorytet. Takie uogólnianie
          > jest nie na miejscu. Zresztą jak Balcerowicz wspomniał, Amerykanie są
          > szczęśliwsi od Europejczyków, a przecież w życiu chodzi o szczęście.

          Umysłowo chorzy też są często ludźmi szczęśliwymi. Znaczy, że należy być
          umysłowo chorym?
    • Gość: sew to takie oczywiste. dlaczego IP: *.uni-greifswald.de 29.03.06, 12:55
      tak mało osób (patrz wybory i sondaże) to rozumie?...
      • Gość: berberys Re:dokladnie IP: *.pools.arcor-ip.net 29.03.06, 12:59
        Zobaczcie co sie dzieje u niemiaszkow - totalna plajta - wlasnie oznajmiona ze
        nastepna podwyzka skladek na kasy chorych. Przy wizycie mimo miesiecznych
        odprowadzen placisz 10 euro kw. ma byc 20. My z mezem placimy miesiecznie 470
        euro obowiazkowo. Nie znam ukladow w Skandynawii ale Szwecja tez nie ma ponoc
        idealnie.
      • 1europejczyk Re: to takie oczywiste. dlaczego 29.03.06, 13:34
        Nalezy podziekowac tym co dotychczas rzadzili: zamiast obciazac proporcjonalnie
        wszystkich kosztami ograniczania panstwa socjalnego zrzucili je na barki
        pracujacych sobie samym gwarantujac wszelkie mozliwe korzysci z "panstwa
        socjalnego".
        Zdeskredytowali skadinad sluszna idee czego skutkiem jest zwyciestwo wyborcze
        PiS-u.
        I zamiast zgodzic sie, wchodzac do koalicji z PiS-em, na chwilowe "zwolnienie
        tempa" w ograniczaniu panstwa socjalnego, PO wybralo samobojcza koncepcje "im
        gorzej tym lepiej" liczac, ze pogarszajaca sie sytuacja pozwoli im wygrac
        wybory.
        Nie ma i w najblizszym czasie nie bedzie w Europie parti liberalnej sprawujacej
        samodzielnie wladze bez koniecznosci wchodzenia w sojusze! Na co wiec liczy PO ?
        Na sojusz z SLD ?
    • nieprawomyslny Re: Balcerowicz: Państwo socjalne kulą u nogi 29.03.06, 12:56
      Starozytni Egipcjanie pozostawili po sobie podziwiane piramidy, panstwo
      socjalne pozostawi rowniez piramidy- dlugów.
      Ciekawe co na ten temat maja do powiedzenia piewcy "sprawiedliwosci
      spolecznej"? Jaka sposcizne pozostawia przyszlym pokoleniom- czy beda mieli
      czelnosc spojrzec w oczy potomnym zostawiajac im dlugi?
      Trzeba byc zwykla kanalia zeby plodzic dzieci tylko dlatego zeby ktos splacil
      zobowiazania dziadkow/rodzicow i jeszcze sfinansowal im emerytury/renty.
      • Gość: berberys Re: Balcerowicz: Państwo socjalne kulą u nogi IP: *.pools.arcor-ip.net 29.03.06, 13:04
        To nie podpory i odprowadzenie socjalne to przekrety politykow i zarzadzajacych
        tymi sciaganymi od nas funduszami. Kazdy placi na ubezpieczenia, podatki,
        emerytury. Ci ktorzy tymi funduszami zarzadzaja - patrz trwonia, za dupy wziac
        nalezy. I to sie wkrotce stanie.
        • nieprawomyslny Re: Balcerowicz: Państwo socjalne kulą u nogi 29.03.06, 13:08
          Gość portalu: berberys napisał(a):

          > To nie podpory i odprowadzenie socjalne to przekrety politykow i
          zarzadzajacych
          >
          > tymi sciaganymi od nas funduszami. Kazdy placi na ubezpieczenia, podatki,
          > emerytury. Ci ktorzy tymi funduszami zarzadzaja - patrz trwonia, za dupy
          wziac
          > nalezy. I to sie wkrotce stanie.


          --zyjesz w matrixie, wierzysz slepo ze jak scigniesz kilku aferzystow -
          obojetnie czy prawdziwych czy wyimaginowanych, ktorzy ukradli (lub nie)
          miliony, to w budzecie znajda sie miliardy. To proste rozumowanie jest zwykla
          reakcja obronna byle tylko nie spojrzec prawdzie w oczy, bo ta jest bolesna.
      • Gość: 123456 Re: Balcerowicz: Państwo socjalne kulą u nogi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 13:26
        "Starozytni Egipcjanie pozostawili po sobie podziwiane piramidy, panstwo
        > socjalne pozostawi rowniez piramidy- dlugów.
        > Ciekawe co na ten temat maja do powiedzenia piewcy "sprawiedliwosci
        > spolecznej"? Jaka sposcizne pozostawia przyszlym pokoleniom- czy beda mieli
        > czelnosc spojrzec w oczy potomnym zostawiajac im dlugi?"

        Kolego coś ci się pomyliło. To nie państwo socjalne zostawia długi tylko system
        finansowy, który jest w "kapitaliźmie" powoduje, że długi to praktycznie jedyny
        sposób emisji nowego pieniadza(poczytaj jak tworzy się obecnie pieniadz
        bankowy)
        Sprawdź jakie państwa są najbardziej zadłużone(i dlaczego USA:) to nie będziesz
        pisał głupot, że to państwo socjalne zostawia długi przyszłym pokoleniom

      • sushi4004 Re: Balcerowicz: Państwo socjalne kulą u nogi 29.03.06, 14:52
        Masz na mysli USA? Z potrojnym gigantycznym deficytem: (1) Social Security, (2)
        handlowym i (3) budżetowym?
    • mobisek Niepopularne prawdy 29.03.06, 13:06
      Takie proste, takie logiczne, takie prawdziwe - i tak niepopularne.

      Ale to jedyna droga.

      Panie Profesorze, brawo!
      • Gość: barbara444 Re: Niepopularne prawdy (w calym cywilizowanym IP: *.roadrunner.nf.net 29.03.06, 15:08
        swiecie ludzie sa przeciwne rzadom finansjery). "Profesor" z kariery w komunie
        i glowna przyczyna ruiny i zozkradzenia kraju a potem oraz dzis 20% bezrobocia
        nie sobie doradza na ksiezycu.

        nawey tem Michnik nie jest tak bezczelny jak ten "ekonomista" uczen dupka i
        stalinowca Langego.
        • Gość: rozśmieszony a ty się naucz podstaw ekonomii bo pieprzysz IP: *.152.3.62. / 212.244.90.* 29.03.06, 15:15
          głupoty większe niz Lepper...
          • Gość: barbara444 Re: a ty się naucz podstaw ekonomii bo pieprzysz IP: *.roadrunner.nf.net 29.03.06, 16:57
            tobie tez leb przekracili ?

            ekonomia balcerowicza pochodzi od rotschilda jedego z najwiekszych zloczyncow w
            historii nie wiadomo czy Hitler by przy nim wytrzymal.
            • adeinwan Re: a ty się naucz podstaw ekonomii bo pieprzysz 29.03.06, 20:45
              Hehe, wszystkiemu winni są Rzydy i kapytalysty? :)
    • Gość: Wojtek Ale Polacy wybrali Kaczora i Leppera IP: 82.148.37.* 29.03.06, 13:08
      Czysta logika, rozsadne wywody. Niestety to nie dociera do wiekszosci Polakow.
      Ten kraj rzeczywiscie jest skazany na stagnacje i to na dlugie lata.
    • Gość: J_06 Re: Balcerowicz: Państwo socjalne kulą u nogi IP: *.zwoja.sdi.tpnet.pl 29.03.06, 13:09
      Balcerowicz na Peremiera!!!
    • jerzy.kosecki Re: Panie profesorze, podziwiam Pana, że 29.03.06, 13:10
      jeszcze się Panu chce z tą hołotą dyskutować !?
    • Gość: Pirazyoko Re: Balcerowicz: Państwo socjalne kulą u nogi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.06, 13:11
      W Szwecji np., lub we Francji ludzie mają większą tzw. opiekę socjalną niż w
      Polsce i jakoś w tych krajach dobrze się dzieje. Sedno tkwi w tym, że u nas
      kraj rozkradają od dawna różnego rodzaju grupy "elytarne",bandy, mafie,
      koterie,itp. dbające wyłącznie o swoje dobro, chroniące wyłącznie swoje
      prywatne interesy, państwo jest źle zorganizowane, ma niedołężnych,
      niedouczonych lecz przecenionych urzędników, ogólnie więc panuje tumiwisizm i
      degrengolada moralna. Jak w takich warunkach ma być dobrze?
      • Gość: s Re: Balcerowicz: Państwo socjalne kulą u nogi IP: 158.75.130.* 29.03.06, 14:18
        Szwecja przeżera to, co zarbiła na handlu z Hitlerem, a Francja już przeżarła.
      • Gość: pablo Re: Balcerowicz: Państwo socjalne kulą u nogi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.06, 14:43
        nie ma sensu porownywac nas z tymi krajami na obecnym poziomie rozwoju, to chyba
        oczywiste (jak widac nie do konca). Te kraje maja wysoki poziom rozwoju i moga
        sobie na rozne rzeczy pozwolic - my natomiast musimy nadrabiac wiec nie mozemy
        sobie teraz dokladac kul u nogi
      • Gość: Swoboda_T Re: Balcerowicz: Państwo socjalne kulą u nogi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 16:00
        W Szwecji powoli acz systematycznie ogranicza się socjal. We Francji jest tak
        dobrze, że mają od lat 10% bezrobocia i mimo potężnych nakładów nie potrarfią
        sobie z nim poradzić. Do tego ciagłe strajki w obronie tego albo z rządaniem
        tamtego. I to wszystko w krajach, które doszły do zamożności w latach
        kapitalistycznego prosperity.
      • adeinwan Re: Balcerowicz: Państwo socjalne kulą u nogi 29.03.06, 20:46
        Gość portalu: Pirazyoko napisał(a):

        > W Szwecji np., lub we Francji ludzie mają większą tzw. opiekę socjalną niż w
        > Polsce i jakoś w tych krajach dobrze się dzieje.

        Francja tonie człowieku. Szwecja jeszcze się trzyma, ale to kraj o specyficznych
        warunkach.
    • ginusia Jak zwykle celnie i logicznie!!! 29.03.06, 13:12
      sklaniam glowe przed madroscia pana Profesora. Niezwykle cenny artykul. Tylko
      trzeba chciec go zrozumiec!!!
    • Gość: JJ Re: Balcerowicz: Państwo socjalne kulą u nogi IP: *.adsl.inetia.pl 29.03.06, 13:13
      to czemu pan Balcerowicz wstąpił do PZPR i firmował PRL państwo na wskroś
      socjalne. Powinien być w nieprzejednanej opozycji od samego początku.
      • nieprawomyslny Re: Balcerowicz: Państwo socjalne kulą u nogi 29.03.06, 13:15
        Gość portalu: JJ napisał(a):

        > to czemu pan Balcerowicz wstąpił do PZPR i firmował PRL państwo na wskroś
        > socjalne. Powinien być w nieprzejednanej opozycji od samego początku.


        --moze dlatego, ze tylko krowa zdania nie zmienia?
        • Gość: jj Re: Balcerowicz: Państwo socjalne kulą u nogi IP: *.adsl.inetia.pl 29.03.06, 13:25
          Mozna zmieniac zdanie ale dlaczego tylko wtedy gdy wiatr zmienia kierunek?
          • Gość: Ekonomistka Re: Balcerowicz: Państwo socjalne kulą u nogi IP: *.forweb.pl 29.03.06, 15:09
            Nie wygaduj głupstw. Balcerowicz robił, co mógł na długo przed przemianami. Pod
            koniec lat 70-tych pracował nad reformą gospodarki, oczywiscie w ramach
            istniejącego ustroju, ale innej możliwości nie było, pamiętaj o tym. To między
            innymi dlatego był tak świetnie przygotowany do wprowadzania gospodarki
            rynkowej w nowej Polsce!!!
            Za komuny też musieliśmy jakoś żyć do cholery! Studiowałam wówczas ekonomię,
            uczyłam się totalnych bzdur np. ekonomia polityczna socjalizmu a egzamin
            zdawałam u samego Jacka Saryusza-Wolskiego a oboje byliśmy przeciwnikami
            ustroju. I co z tego, mieliśmy się powiesić,czy co? Słucham mądrej rady od
            mądrej jj!!!!!!
            • Gość: jj Re: Balcerowicz: Państwo socjalne kulą u nogi IP: *.adsl.inetia.pl 29.03.06, 17:23
              zabrakło ci odwagi zaby przejsc do opozycji.
              Typowy konformizm. Jaką mam gwarancje że twoje zachowanie teraz to nie jest
              znowu konformizm i uleganie tryndom???
              Mysle ze tacy ludzie co to byli przeciw, ale nikt o tym wczesniej nie wiedział
              a teraz sa hurra liberałami takimi co gardzą człowiekiem, a najwyzsza wartoscią
              jest dla nich "sukces" i nie wzbudzaja zaufania.
        • Gość: mlody Re: Balcerowicz: Państwo socjalne kulą u nogi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 13:26
          tylko krowa nie zmienia zdania... ja swego czasu, za szczeniaka mialem kontakt
          z... ZSMP. dzis sie z tego smieje, bo gdy poznalem ideologie i historie tej
          organizacji, a przede wszystkim historie pochodzenia jej majatku to
          podziekowalem. poza tym tak niszczyc za mlodu watrobe.... bez sensu :) dla mnie
          prwadziwy socjal to pomoc tu i teraz, sasiadowi, w lokalnej spolecznosci, co
          staram sie realizowac na miare wlasnych mozliwosci dzialajac w lokalnym klubie
          sportowym, w ktorym nikt nie pobiera, oprocz glownego trenera wynagrodzenia...
          robimy razem cos dla dzieciakow i 20-30 latkow, we wspanialej atmosferze. i
          jest fajnie. nikt nie jest bezrobotny, kazdy jakos stara sie wiazac koniec z
          koncem, nie jest BIERNY. i o to chodzi w socjalu. a transfery socjalne z
          budzetu do reki beneficjenta uwazam za zbrodniczy, bo zabijajacy spoleczenstwo
          i wiezi miedzyludzkie, haracz placony przez AKTYWNYCH. i kropka Balcerowicz na
          premiera. na prezydenta nie, bo to nie jego zywiol.
    • Gość: HS Re: Balcerowicz: Państwo socjalne kulą u nogi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 13:18
      Czysta propaganda. A mlodzi ludzie czytaja i przytakuja, bo od parunastu lat
      establishment im wmawia, ze cala wine za ich zla sytuacje na rynku pracy ponosza
      wysokie podatki, etatyzm, etc. Kto sie sprzeciwi, kto chocby wyrazi watpliwosc -
      od razu zostanie przez nich nazwany idiota, nieukiem i ekonomicznym ignorantem.
      Nie ma juz pola do dyskusji - jest tylko walka z socjalem i modlenie sie do
      portretu M. Thatcher. A zwyciestwo w tej wojnie z lewactwem zaprowadzi nas do
      nowego, wspanialego, urynkowionego swiata, w ktorym nie bedzie juz ludzi - beda
      konsumenci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka