Dodaj do ulubionych

Polacy przeciw powołaniu bankowej komisji

13.04.06, 13:08
Afery trzeba rozliczyć!
Zamist sprzedawać w obce ręce można było stworyć wielki i silny polski bank,
który sam skupowałby banki zachodnie.
Czas, aby polski biznes nie był wykupywany przez zachodni kapitał, a sam
zaczął podporządkowywać sobie inne zachodnie firmy.
Obserwuj wątek
    • narod.ovviec Afery trzeba rozliczyć! 13.04.06, 13:09
      Afery trzeba rozliczyć!
      Zamist sprzedawać w obce ręce można było stworyć wielki i silny polski bank,
      który sam skupowałby banki zachodnie.
      Czas, aby polski biznes nie był wykupywany przez zachodni kapitał, a sam
      zaczął podporządkowywać sobie inne zachodnie firmy.
      • Gość: Ornitolog kacza grypa szaleje IP: 213.17.226.* 13.04.06, 13:41
        i ludziom mózgi zjada
        • centrolew Prawica żądna władzy i pieniędzy! 13.04.06, 13:50
          > Zamist sprzedawać w obce ręce można było stworyć wielki i silny polski bank,
          > który sam skupowałby banki zachodnie.

          I pewnie tacy jak ty dostaliby od swoich partyjnych koleżków ciepłe posadki za
          wsparcie polityczne!

          Drodzy czytelnicy,

          Własnie wszelkiej maści politykierom najbardziej zależy na zachowaniu
          "polskości". Pod pozorem walki o "polskość" chcą po prostu poobsadzać znajomymi
          i rodziną wszystkie stanowiska. W tej "walce z prywatyzają" chodzi tylko o jedno
          - o władzę i pieniądze. "Obrońcy interesu narodowego" to nikt inny jak cyniczni
          gracze nastawieni na utrzymanie kontroli nad największą częścią gospodarki tylko
          po to, aby móc ciągnąc z tego jak największe profity.

          Na szczęście ludzie nie dają się zmanipulować do końca tej prawicowej i
          etatystycznej szarańczy (na nieszczęście istnieje też jej lewicowa odmiana!).
          Komisja ds. banków została wymyślona tylko po to, aby usprawieliwiś obsadzanie
          stanowisk w gospodarce swoimi ludźmi!!! Ludzie o tym wiedzą i są jej przeciwni...
        • arjuna1 Re: kacza grypa szaleje 13.04.06, 14:54
          jesli je w ogóle mają. Czytając komentarze wiem na pewno ze albo grypa ludziom
          mozgi zjada albo ci ludzie ich nigdy nie mieli.
        • Gość: KOR Re: "Polacy przeciw powołaniu bankowej komisji" IP: *.fwhq2nat.dot.ca.gov 13.04.06, 21:20
          A kim wy jestescie, "kundle Michnika"?
      • jardo-g Re: Afery trzeba rozliczyć! 13.04.06, 14:07
        I dać trochę posadek dla nieudaczników, którxzy nie maja szans na awans w
        zdrowej części gospodarki...
      • charnel Re: Afery trzeba rozliczyć! 13.04.06, 16:58
        Wielki i silny polski bank, gospodarka i inne tam już były... przez 45lat. I
        mimo to nie mieszkamy w drugiej "Japonii"
    • Gość: kasia To manipulacja. IP: *.bredband.comhem.se 13.04.06, 13:10
      .Niby dlaczego aż 90% Polakow nie popiera powołania komisji?
      Bo tak chce GW? Czego Balcerowicz tak się boi?
      • pe1 Re: To manipulacja. 13.04.06, 13:18
        > .Niby dlaczego aż 90% Polakow nie popiera powołania komisji?
        > Bo tak chce GW? Czego Balcerowicz tak się boi?

        jak to czego? masz kłopoty z myśleniem?

        To jest oczywiste, że komisja będzie narzędziem politycznego nacisku na wsparcie
        nieudolnych poczynań partackiego rządu koalicyjnego. Rząd dalej będzie trwonił
        pieniądze na "oszczędne państwo", a bank na życzenie dodrukuje pieniędzy,
        których za chwilę zabraknie.
        • Gość: t.s. Re: Komentarz jak z najlepszych lat PRL-u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 21:35
          pe1 napisał:

          > To jest oczywiste, że komisja będzie narzędziem politycznego nacisku na wsparcie
          > nieudolnych poczynań partackiego rządu koalicyjnego. Rząd dalej będzie trwonił
          > pieniądze na "oszczędne państwo", a bank na życzenie dodrukuje pieniędzy,
          > których za chwilę zabraknie.

          Podobną propagandę możemy znaleźć za wschodnią granicą. Tak wróg nie śpi
          i chce nam rozwalić naszą piękną ojczyznę - opiewaną przez wieszcza Adama
          III-cią RP - krainę szczęśliwości, sprawiedliwości i dobrobytu mieszkańców.

          Dobry jesteś w temacie propadandy.
      • Gość: mammamia6 Re: To manipulacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 15:12
        Gość portalu: kasia napisał(a):

        > .Niby dlaczego aż 90% Polakow nie popiera powołania komisji?
        > Bo tak chce GW? Czego Balcerowicz tak się boi?


        Powiem Ci Kasiu dlaczego ja uważam pomysł powołania komisji parlamentarnej do
        zbadania spraw bankowości w Polsce za niemądrą i wyłącznie polityczną.
        Otóż w Polsce władza ustawodawcza przypada sejmowi a prokuratura i niezależne
        sądy, jak również rozliczne nowo-powołane instytucje są od ścigania przestępców
        i rozliczania ich, oraz afer gospodarczych.
        Bankowość i finanse, to bardzo specyficzna dziedzina, w której trzeba być
        biegłym, by móc nawet zadawać mądre pytania. Nie wiem czy słyszałaś Pana
        Leppera, jak mówił o roli banku centralnego, powołując się na statut Banku
        Światowego i zapis o walce z biedą. Wyciągnął Pan Lepper z tego wniosek, że
        skoro Bank Światowy zajmuje się biedą to NBP nie może zajmowac się wyłącznie
        siłą złotówki i walką z inflacją. Bank Światowy z Narodowym Bankiem Polski ma
        tyleż wspólnego, co bank spermy. Jeśli przyszły wicepremier rządu RP tego nie
        wie i używa tego porównania do swoich populistycznych wystąpień, można się
        spodziewać poziomu niekompetencji i obciachu szeregowych członków komisji.
        Pan Leszek Balcerowicz jest profesorem i profesjonalistą. Obawiam się, że
        komisja nie zrozumie niczego z jego wyjaśnień i odpowiedzi. Wiem na pewno, że
        99% Polaków nic z wyjaśnień i odpowiedzi nie zrozumie. Jaki jest (poza
        oczywistym, politycznym) sens relacjonowanych na żywo obrad komisji ds
        bankowości, gdzi Balcerowicz będzie tłumaczył różnicę między bilonem i
        banknotem, bankiem światowym i bankiem spermy, koniecznością dyscypliny
        finansowej wobec populistycznych lamentów o głodnych dzieciach i biednych
        emerytach. Kolejny reality show jest Polsce niepotrzebny. Mamy aż za dużo
        bezsensownych działań każdego dnia, by dawać przyzwolenie na kolejny festiwal
        żenady.
      • kina9 Re: Nawet Lukaszenko nie miał 90% poparcia 13.04.06, 16:42
        bo jest to nie możliwe, dlatego podawanie takich danych jest zwykłym oszustwem
        lub jak piszesz manipulacją ze strony GW. W kontekście prowadzonej przez GW
        akcji przeciwko komisji i obrony Balcerowicza nasuwa się pytanie CZEGO OBAWIA SI
        GW?
        • Gość: ma Re: Nawet Lukaszenko nie miał 90% poparcia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 16:54
          kina9 napisał:

          > bo jest to nie możliwe, dlatego podawanie takich danych jest zwykłym oszustwe
          > m
          > lub jak piszesz manipulacją ze strony GW. W kontekście prowadzonej przez GW
          > akcji przeciwko komisji i obrony Balcerowicza nasuwa się pytanie CZEGO OBAWIA S
          > I
          > GW?

          Co jest niemożliwe Kinuś??? Czy jesteś socjologiem, że takie rzeczy mówisz?
          CO ma do tego Łukaszenka?? Bredisz, dziecko.
          • kina9 Re:Osiołku jeden 13.04.06, 17:37
            gdybyś miał chociaż podstawową wiedzę ze statystyki nie mówiąc o znajomości
            metod badania opiniu publicznej to byś zrozumiał,że w tego typu badaniach
            osiągnięcie wyniku 90% jest niemożliwe. Dlatego jest jasne,że redaktor GW
            przedobrzył okłamując czytelników z powodów tylko znanych GW. Co ma do tego
            Lukaszenka? Nie ma sensu tobie to tłumaczyć bo najwyrazniej "jesteś obok"
            • Gość: ma Re:Osiołku jeden IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 17:59
              kina9 napisał:

              > gdybyś miał chociaż podstawową wiedzę ze statystyki nie mówiąc o znajomości
              > metod badania opiniu publicznej to byś zrozumiał,że w tego typu badaniach
              > osiągnięcie wyniku 90% jest niemożliwe. Dlatego jest jasne,że redaktor GW
              > przedobrzył okłamując czytelników z powodów tylko znanych GW. Co ma do tego
              > Lukaszenka? Nie ma sensu tobie to tłumaczyć bo najwyrazniej "jesteś obok"


              Osiołku jede - Pentor przeprowadził badanie, z którego wynika, że 37%
              ankietowanych jest przeciwna komisji a 27 % jest za. Gazeta Wyborcza zamiściła
              okienko pod nazwą Sondaż, w którym klikając 88% osób wypowiedziało się na Nie
              (1194) a 11% osób na Tak (150). 1% osób odpowiedział Nie mam zdania (10).
              Liczba oddanych głosów: 1354.
              O co Ci chodzi Osiołku? Co ma do tego statystyka, Osiołku?
              I co to znaczy "jesteś obok"? bo nie rozumiem.
            • charnel Re:Osiołku jeden 13.04.06, 20:48
              Jeśli Nasz dziennik będzie miał forum i umieścisz tam taką ankietę, wyniki będę
              o 180stopni inne :) Gazetę czyta trochę inne grono osób, niż fani Pana AL :)
        • charnel Re: Nawet Lukaszenko nie miał 90% poparcia 13.04.06, 16:56
          Popierasz Samobrone? Jej lider, przestępca, trafił do Sejmu z 10% poparcia... a
          to jest możliwe??
          • kina9 Re: Znając Polaków nic mnie nie zaskoczy 13.04.06, 17:44
            . dlatego 10% dla Leppera jest najzupełniej możliwe.Poza tym "z ręką na sercu"
            czy ten chłopek roztropek aż tak bardzo różni się od tych zidiociaych polskich
            elit. Tych wszystkich kontestujących pseudo intelektualistów o inteligencji
            małpy.
            • charnel Re: Znając Polaków nic mnie nie zaskoczy 13.04.06, 20:46
              Może i nie, ale wolę by ktoś inny miał wpływ na sprawy związane z naszą
              gospodarką... jego pomysły o druku pieniedzy są bolesna.
    • Gość: the.bill1 Wyniki sondy sa kompletnie niezrozumiałe. IP: *.bazapartner.pl 13.04.06, 13:18
      każdy komu zalezy na wyjaśnieniu afer i biedy w Polsce powinien popierać
      powstanie komisji. Dobre pytanie brzmiałoby:
      Dlaczego wyniki różnych sond w Wyborczej sa tak nieracjonalne i antydemokratyczne?

      NIE DAJ SOBĄ MANIPULOWAĆ!!!. Poczytaj o indoktrynacji.
      rapidshare.de/files/14586661/INDOKtrynacja.RTF.html
      W TABELI NACIŚNIJ klawisz FREE, wpisujesz symbol
      • pe1 Re: Wyniki sondy sa kompletnie niezrozumiałe. 13.04.06, 13:22
        > każdy komu zalezy na wyjaśnieniu afer i biedy w Polsce powinien popierać
        > powstanie komisji.

        tia, jasne. tylko dlaczego ta komisja zajmuje się fikcyjnymi "aferami"
        wymyślonymi przez debila Zawiszę, a nie zajmie się prawdziwymi aferami, których
        głównymi aktorami są przywódcy PiSu?
        • Gość: t.s. Re:Skoro nie ma żadnej afery to skąd taka panika? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 19:25
          ???
    • pe1 Re: Polacy przeciw powołaniu bankowej komisji 13.04.06, 13:20
      > Afery trzeba rozliczyć!

      jasne, więc rozliczmy afery Telegrafu i zbiórki na Stocznię Gdańską, zamiast
      polować na wyssane z palca "afery" tam gdzie ich nie ma.
      • Gość: bal Re: Polacy przeciw powołaniu bankowej komisji IP: *.w86-200.abo.wanadoo.fr 13.04.06, 13:28
        Widac jak zlodziejskie pomioty sie boja.Bog nie rychliwy ale sprawiedliwy
      • Gość: bol Re: Polacy przeciw powołaniu bankowej komisji IP: *.w86-200.abo.wanadoo.fr 13.04.06, 13:30
        Jezeli nie czwarta RP to zrobi z wami porzadek powstanie
        • Gość: mammamia6 Re: Polacy przeciw powołaniu bankowej komisji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 15:16
          Gość portalu: bol napisał(a):

          > Jezeli nie czwarta RP to zrobi z wami porzadek powstanie


          Że cooo???
          Jakie powstanie? Czyje przeciwko komu? Z jakimi "wami" zrobi jaki porządek??
          Wyrażaj się jasno, mimo oczywistego ciężkiego stanu w jakim się znajdujesz.
    • Gość: daag * IP: 213.17.224.* 13.04.06, 13:56
      narod.ovviec napisał:

      > Afery trzeba rozliczyć!
      > Zamist sprzedawać w obce ręce można było stworyć wielki i silny polski bank,
      > który sam skupowałby banki zachodnie.
      > Czas, aby polski biznes nie był wykupywany przez zachodni kapitał, a sam
      > zaczął podporządkowywać sobie inne zachodnie firmy.

      hahaha... przyznam, ze jak rzucilem okiem na blog urzednika piotrka z warszawy
      to az mnie zatkalo. ale tylko na moment. czytajac dalej zaczalem nabierac
      odpowiedniej optyki. a jak juz sie znajdzie wlasciwe podejscie to kabaret na
      calego... ;o)
    • Gość: HOTIN Re: Polacy przeciw powołaniu bankowej komisji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.06, 14:32
      PEWNO ANKIETE DALI WYPELNIC PODWLADNYM BALEROWICZA ORAZ CZLONKOM RAD NADZORCZYCH
      BANKOW.
    • Gość: antybalcerowicz Komisja i tak nikomu nic nie zrobi IP: *.zakrzew.sdi.tpnet.pl 13.04.06, 14:38
      podobnie, jak poprzednie komisje. W błoto polecą setki tysięcy złotych, a plebs
      będzie się podniecał wystąpieniami przygłupów typu końska morda albo
      wannaserman. Żadko zgadzam się z debilami, ale tym razem popieram ideę (wiadomo
      czyją)przetransportowania Balcerowicza wraz z kumplami do obozu w Bieszczadach,
      po prostu dla satysfakcji tysięcy ludzi, których zrujnował swoim bandyckim
      planem. Niestety zdaję sobie też sprawę, ża pomarzyć dobra rzecz, bo tego obozu
      jeszcze nikt nie zbudował. Może zrobi to wicepremier z samo-brony?
      • pe1 Re: Komisja i tak nikomu nic nie zrobi 13.04.06, 14:45
        sam jesteś bandycki

        Balcerowicz postawił na nogi naszą gospodarkę.
        • Gość: antybalcerowicz Re: Komisja i tak nikomu nic nie zrobi IP: *.zakrzew.sdi.tpnet.pl 13.04.06, 14:59
          O, kolejny geniusz ekonomiczny. He he, chyba masz specjalne okulary albo jesteś
          naćpany, bo widzisz jakieś nogi i kwitnącą gospodarkę z gwiazdami typu Gawronik,
          Grabek, Stokłosa itp. To są właśnie dzieci Balcerowicza. Uczciwi ludzie do tej
          pory spłacają kredyty, które dzięki temu łobuzowi rozrosły się do absurdalnych
          rozmiarów. Mniej trawy, to i świat nie będzie ci się wydawał taki piękny.
          • jardo-g Re: Komisja i tak nikomu nic nie zrobi 13.04.06, 15:08

            spadaj przychalście na Baiłoruś

            Gość portalu: antybalcerowicz napisał(a):

            > O, kolejny geniusz ekonomiczny. He he, chyba masz specjalne okulary albo
            jesteś
            > naćpany, bo widzisz jakieś nogi i kwitnącą gospodarkę z gwiazdami typu
            Gawronik
            > ,
            > Grabek, Stokłosa itp. To są właśnie dzieci Balcerowicza. Uczciwi ludzie do tej
            > pory spłacają kredyty, które dzięki temu łobuzowi rozrosły się do absurdalnych
            > rozmiarów. Mniej trawy, to i świat nie będzie ci się wydawał taki piękny.
          • bc7373 Re: Komisja i tak nikomu nic nie zrobi 13.04.06, 15:17
            Taaa....
            każdy kto ma inne zdanie to przygłup, nie?

            Był taki człowiek nazywał się Grabski. W latach dwudziestych zeszłego wieku
            zreformował walutę wprowadzając w miejsce marki polskiej złotówkę. Po ulicach
            zaczęły krążyć wózki komorników z meblami i rzeczami pochodzącymi z majątków
            upadłych przedsiębiorców. Nazywano je wozami Grabskiego. Facet nigdy nie
            cieszył się popularnością, ale zrobił co trzeba było. Sam pamiętam jak w latach
            osiemdziesiątych wzdychaliśmy do przedwojennej waluty - pieniędzy, które miały
            jakąś wartość. Cztery złote za dolara... Teraz jest jak przed wojną - pieniądze
            mają znowu wartość i znowu autora tej zmiany się nie lubi. Ale lubi się
            pieniążki za które jutro też się kupi, nieprawdaż? Kredycik na mieszkanko za 6 -
            7%? To kosztowało wiele lat pracy i wyrzeczenia wielu ludzi.

            Pozdrawiam,

            BC7373
          • Gość: ma Re: Komisja i tak nikomu nic nie zrobi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 15:22
            Gość portalu: antybalcerowicz napisał(a):

            > O, kolejny geniusz ekonomiczny. He he, chyba masz specjalne okulary albo jesteś
            > naćpany, bo widzisz jakieś nogi i kwitnącą gospodarkę z gwiazdami typu Gawronik
            > ,
            > Grabek, Stokłosa itp. To są właśnie dzieci Balcerowicza. Uczciwi ludzie do tej
            > pory spłacają kredyty, które dzięki temu łobuzowi rozrosły się do absurdalnych
            > rozmiarów. Mniej trawy, to i świat nie będzie ci się wydawał taki piękny.


            Te Bieszczedy to dobry pomysł. Mógłbyś stworzyć skansen PRLu i chodzić do GSu po
            ocet i z kartkami na rąbankę. Wtedy nabierzesz optyki (bez trawy) i jak wrócisz
            do miasta, docenisz efekty tego "bandyckiego planu Balcerowicza".
            • Gość: antybalcerowicz Re: Komisja i tak nikomu nic nie zrobi IP: *.zakrzew.sdi.tpnet.pl 13.04.06, 15:44
              Ćoś tam widzę nawet pamiętasz z PRL-u, to fajnie. Zapewniam ,że nie tęsknię do
              kartek, ani do Gierka. Widzę też, że nie dostałeś w siedzenie dzięki
              Balcerowiczowi i stąd ten pomysł, że pełne półki w sklepach to jego zasługa.
              Powiedz to klientom śmietników, którzy te półki oglądają wyłącznie przez szyby.
              • Gość: ma Re: Komisja i tak nikomu nic nie zrobi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 16:40
                Gość portalu: antybalcerowicz napisał(a):

                > Ćoś tam widzę nawet pamiętasz z PRL-u, to fajnie. Zapewniam ,że nie tęsknię do
                > kartek, ani do Gierka. Widzę też, że nie dostałeś w siedzenie dzięki
                > Balcerowiczowi i stąd ten pomysł, że pełne półki w sklepach to jego zasługa.
                > Powiedz to klientom śmietników, którzy te półki oglądają wyłącznie przez szyby.
                >

                Masz rację. Nie dostałem w de dzięki Balcerowiczowi. Wręcz przeciwnie, bardzo
                dobrze mi się wiedzie. Brałem kredyt dwa razy i spłaciłem bez problemów. Mam
                małą firmę i utrzymuję rodzinę na przyzwoitym poziomie. Nie kradnę żeby
                uprzedzić Twoje następne pytanie.
                • Gość: antybalcerowicz Re: Komisja i tak nikomu nic nie zrobi IP: *.zakrzew.sdi.tpnet.pl 13.04.06, 17:05
                  Moje następne pytanie nie byłoby o kradzieże, bo do poziomu wielu forumowych
                  dyskutasów zniżam się tylko wtedy, jak mnie sprowokują tekstami w stylu "nie
                  lubisz kaczorów bo jesteś pewnie ubekiem" itp. Twój sukces jest Twoim dziełem (a
                  nie Balcerowicza) i chwała Ci za to. Ciesz się też, że pomysł brania kredytów
                  nie przyszedł Ci do głowy np. pod koniec lat osiemdziesiątych, bo dzisiaj pewnie
                  nie miałbyś swojej firmy. Zresztą załóżmy, że postanowiłeś się rozwijać. Mała
                  firma, więc bierzesz niezbyt dużą kasę np. 50 tysięcy. Za pół roku przychodzi
                  lepperowski odpowiednik mojego faworyta i melduje Ci, że jesteś winien bankowi
                  dużą bańkę, bo trzeba ponownie uzdrowić zrujnowaną przez UKŁAD gospodarkę. No i
                  Twoja firma idzie się paść. Uważasz, że taki scenariusz nie jest możliwy?
                  Zapewniam Cię, że teraz nawet bardziej niż w 89'.
                  • Gość: ma Re: Komisja i tak nikomu nic nie zrobi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 18:02
                    Dlatego boję się Leppera a nie Balcerowicza.
              • Gość: karol Re:" PET1 i "ma "to jacy idioci IP: *.bredband.comhem.se 13.04.06, 17:57
                Po co z nimi dyskutujesz " antybalcerowicz".
                • Gość: ma Re:" PET1 i "ma "to jacy idioci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 18:08
                  Wszystko jest względne. Kto dla kogo jest idiotą przede wszystkim. Istotą
                  dyskusji na forum jest argumentowanie swojego poglądu w polemice a nie
                  epatowanie epitetami. Umiejętnośc dyskusji przy użyciu argumentów jest trudna,
                  wiem. Dlatego jak nie ma się nic do powiedzenia, to wytacza się działa
                  poczytalności, przynależności do układów rozmaitych, itd.
                  Wesołych Świąt.
    • 4krzych1 no tak, tak!!! oni wiedzą jak to robić!!! 13.04.06, 14:55
      Pentor Instytut Badania Opinii i Rynku 5 i 6 kwietnia wykonał badanie na
      800-osobowej, reprezentatywnej, kwotowo-losowej próbie pracowników NBP i banków
      zagranicznych
    • Gość: emigrant Re: Polacy przeciw powołaniu bankowej komisji IP: *.pools.arcor-ip.net 13.04.06, 15:14
      Mam propozycje, moze powolac komisje , ktora wykrylaby jakas "Nieafere"-
      obserwujac to co sie dzieje w Polsce odnsze wrazenie, ze Polska to jedno
      wielkie bagno- afera goni afere, politycy zero kompetencji, ludzie zagubieni i
      bez polotu,masowa emigracja za chlebem itd.,itp.
      Pytanie,czy w Polsce funkcjonuje jeszcze cos "normalnie"?
    • neiden Re: Polacy przeciw powołaniu bankowej komisji 13.04.06, 15:20
      wiekszosc polakow nie rozumie funkcji i dzialalnosci bankow.niechec do
      jakiejlkolwiek kontroli, wzbudza podejrzenia .ciekawy jestem co to oznacza
      konstytucyjne prawa dla bankow?nie moze byc panstwa w panstwie .musi byc
      kontrola nad ich dzialalnoscia.np: banki w usa sa pod kontrola federalnego
      banku rzadowego.banki musza dzialac w interesie rp.uczciwosc bankow bedzie
      zalezec od kontroli rzadu.
    • Gość: czosnek Vabank!!! IP: 62.29.160.* 13.04.06, 15:36
      W Czechach, Na Węgrzech, na Litwie, czyli w krajach wyprzedzających nas o lata
      swietlne, koncentracja narodowego kapitału w systemie bankowym jest minimalna.
      I jakoś nie przeszkadza to tym krajom w rozwoju. Pytanie brzmi: co stałoby się,
      gdyby banki nie zostały oddane w ręce zagranicznych inwestorów? Nic, dalej
      tkwiłyby w prl-u, tak jak większość spółek w rękach skarbu państwa.
      Jeżeli chodzi o interes narodowy, to należy sobie odpowiedzieć na pytanie
      następujące: czym dla kogo jest interes narodowy? Dla polityków jest to hasło
      populistyczne oraz pretekst do zachowania kontroli nad instytucjami dającymi im
      właśnie korzyści (nie obywatelom). Dla społeczeństwa rozumnego (zdecydowana
      mniejszość w tym kraju), interes narodowy w ujęciu sfery rynków finansowych to
      możliwość lokowania i pomnazania pieniążków jak najlepiej, jak najszybciej, jak
      najefektywniej. I wydaje mi się że ludzie srają na to, czy bank jest polski,
      amerykański, włoski, czy inny. Ludzie myślący kierują się zasadą: który bank
      jest bezpieczniejszy, który jest bardziej dochodowy. Czy banki pod kontrolą
      Leppera, Kaczyńskiego lub innego wariota będą bezpieczne i dochodowe dla
      szarego Iksińskiego? Nie będą.
      • Gość: emigrant Re: Vabank!!! IP: *.pools.arcor-ip.net 13.04.06, 15:41
        Nic dodac, nic ujac.Bardzo sluszne stwierdzenie. Szkoda, ze tak malo zdolnych
        ludzi pozostaje w Polsce-maja poprostu dosyc tego Absurdystanu.?
        • Gość: antybalcerowicz Re: Vabank!!! IP: *.zakrzew.sdi.tpnet.pl 13.04.06, 16:03
          Święta prawda, jeżeli samemu nie umie się prowadzić interesów, to należy
          przekazać stery mądrzejszym i mocniejszym. Kowalski ma w dupie, komu wpłaca
          kasę, byle ten ktoś go nie okradł. Szkoda tylko, że przy tym przekazywaniu
          (sprzedawaniu) jest tyle przekrętów, bo włodarze mają mało czasu i muszą się
          szybko nażreć. Śmieszne jest też to, że rozliczać malwersantów i bronić prawa
          będzie pisuar. To tak jakby lisowi kazać pilnować kurnika.
      • rebjot Re: Vabank!!! 13.04.06, 16:32
        Ładnieście to Obywatelu wywiedli. Jasno irzeczowo, że i krowa by zrozumiała.
        Jednak obawiam się, że znajdzie się (także na tym forum) spora grupa o
        możliwościach intelektualnych poniżej poziomu krowy. Tych nic nie przekona nawet
        jak stracą włsne pieniądze przez głupotę i nieudolność różnych "guru"
        ekonomicznych typu Leppera. Wtedy zwalą to na jakiś "układ" lub wrogą Polsce
        grupę (Bruksela, Żydzi, masoni, Bank Światowy... itp)
        • Gość: carlo Re: Vabank!!! IP: *.aster.pl 13.04.06, 17:13
          Powiem szczerze ,że nie do końca rozumiem/ z tym,że w ja z pokorą potrafię
          przyznać się do własnej niewiedzy - jeśli ktoś mi sprawę wyjaśni "jak
          sześciolatkowi"

          Moim zdaniem mleko rozlało się dużo wcześniej. Celem łatania deficytu
          budżetowego kolejne ekipy prywatyzowały co się da. Nie zawsze z dobrym
          skutkiem. np skandaliczna prywatyzacja Wedla./ zakończona zdjeciem spółki z
          giełdy i jawnym oszustwem grupy PepsiCo/ Jeśli by przeanalizować dochody
          budżetu panstwa w latach 90-tych - to znaczna ich cześć pochodzi z prywatyzacji-
          ale zarazem - i to moim zdaniem jest smutne pakiety wystawiane do oferty
          poblicznej były niewielkie.
          To prawda,że banki muszą być mocne i gwarantować bezpieczeństwo lokat oraz
          właściwe w stosunku do ceny kredytu oprocentowanie. Ale żeby takie rozwiązanie
          osiągnąć właśnie w latach 90-tych całkiem przyzwoite autorytety przekazywały
          inne pomysły. O ile pamiętam Prezes Banku Handlowego w Warszawie proponował
          fuzję z PeKao SA. W wyniku tej fuzji miał sznse powstać solidny bank, oferujący
          szeroki zakres usług ( produktów bankowych) A co mamy w zamian? Dwa nie
          specjalne solidne banki , zachowujące jedynie znaki towarowe. Nie ma żadnego
          dowodu ani nawet domniemania że fuzja Handlowego z PeKao nie potroiła by
          wartości połączonego banku. Czy Kowalskiemu jest wszystko jedno? Może tak- ale
          głównie dlatego,że wogóle się nad tym problemem zastanawia. Nie zastanawia się
          nad tym ,że bank z przewagą krajowego kapitału może zaoferować lepsze warunki
          ceny kredytu i oprocentowanie lokat. A powiedzmy sobie prawdę - Grupy
          UniCredito i Citi, nie weszły na polski rynek po to,żeby zaoferować Polakom
          wysoką jakość usług, tylko,żeby na tych transakcjach zarobić. I zarobiły- a
          Kowalski/ czy ixiński nic z tego nie ma.

          Reasumując- myślę że do reformy systemu bankowego zabrano się od d...:) strony,
          kolejne ekipy szły na łatwiznę- łatwy, szybki zysk( i to w kwocie
          niewspółmiernej z realną wartością inwestycji) z oferty zagranicznyego
          kapitału , a nie podjęto -dużo cięższej pracy- a mianowicie koncentracji
          polskiego kapitału bankowego. A można było, bo samo PeKao SA zostało połączone
          ( przed prywatyzacją-na rzecz UniCredit) z dwoma małymi bankami- i to
          przyniosło znaczną poprawę jakości usług tego banku.

          Pozdrawiam, jeśli się mylę - to z pokorą zniosę krytykę;)))
          • Gość: antybalcerowicz Re: Vabank!!! IP: *.zakrzew.sdi.tpnet.pl 13.04.06, 17:41
            Nie sądzę, żebyś się mylił. Ja nie sięgałem aż tak daleko - do początków
            przemian w naszym ukochanym kraju. Wtedy można było, ale geniusz ekonomiczny z
            kumplami zaczęli swoje dzieło, a następne rządzące chwasty z entuzjazmem je
            kontynuowały na zasadzie 90% do własnej kieszeni, a reszta... cholera wie gdzie.
            Teraz jesteśmy już na takim dnie, że pozostaje jedynie coraz bardziej się
            sprzedawać. Ktoś wcześniej bardzo celnie napisał o pijaku wynoszącym wszystko z
            domu - to Polska ostatnich parunastu lat. Powstaje pytanie - lepszy Włoch, który
            da zarobić mniej (zakładam, że makaroniarz nie jest oszustem), czy rodzimy
            idiota, który rozkradnie i rozpieprzy wszystko do końca?
            • Gość: karol Re:antybalcerowicz załóż organizację IP: *.bredband.comhem.se 13.04.06, 18:01
              .. mająćą na celu postawienie tego cepa Balcerowicza przed TS.Pierwszy się do
              niej zapiszę. Mam nadzieję ,że ten komunistyczny" ekonomista "odpowie kiedyś za
              ruinę polskiej gospodarki.
              • Gość: antybalcerowicz Re:antybalcerowicz załóż organizację IP: *.zakrzew.sdi.tpnet.pl 13.04.06, 18:25
                Nie założę, bo jak napisałem w swoim pierwszym poście "komisja nikomu nic nie
                zrobi", więc co może taki biedny żuczek jak ja:)? Chłopcy przy żłobie zbyt
                dobrze wiedzą, że króliczka należy gonić, a nie go złapać. Bije się pianę przez
                cztery lata i ma się miejsce w następnym wydaniu cyrku zwanego sejmem. Wtedy
                role mogą się też odwrócić i rozliczający będą rozliczanymi, więc teraz trzeba
                delikatnie. Krzywdy sobie na pewno nie zrobią. Kto siedzi? Pionek Rywin, Bagsik,
                paru pomniejszych posłów i tyle. Reasumując najchętniej zapakowałbym to całe
                towarzystwo w rakietę i wyekspediował na księżyc, albo gdzieś dalej.
          • Gość: daag * IP: 213.17.224.* 14.04.06, 14:49
            skoro jak szesciolatkowi to bardzo prosze:

            kochany carlo. jestes jeszcze malutkim chlopcem ale musisz zapamietac sobie
            jedno. firmy nalezace do panstwa byly i beda zawsze obciazone polityka. co to
            oznacza? a no sytuacje w ktorej na szefow firm (i ich liczna swite) nie sa
            powolywani prawdziwi specjalisci, ktorzy wiedza jak prowadzic biznes, jak
            rozwijac i zmieniac firme, jak poprawiac jej efektywnosc i jak zarabiac coraz
            wiecej pieniazkow ale tacy, ktorzy mysla i mowia to samo co ich koledzy z
            partii czy z rzadu i w razie czego spelnia bez gadania prosby i rzadania swoich
            dobroczyncow. ci nowi szefowie specjalnie duzo nie potrafia ale nie to jest
            przeciez najwazniejsze. z czasem przeciez beda sie uczyc roznych fajnych i
            potrzebnych rzeczy.
            piszesz carlo o koncentracji polskich (panstwowych) bankow. tak to trudna
            sztuka i chyba ciezko byloby zyc z takim brzemieniem mamusi i tatusiowi, ktorzy
            bankowi od czasu do czasu placa za rozne uslugi. wiemy juz jedno, ze ogromny
            bank nalezacy do panstwa bylby nieefektywny (bo panstwowy, bo pracowaloby tam
            zbyt duzo ludzi, bo z inwestycjami bylby problem i z nowoczesna wiedza byloby
            krucho). ale bank bylby ogromny bo oprocz mamusi i tatusia pol polski
            trzymaloby tam pieniazki. wiec bank czujac sie taki mocny kazalby sobie placic
            za to duzo. po to, zeby moc sie pochwalic przed kolegami z rzadu, ze zarabia.
            inne male banki pewnie pogodzilyby sie z niewielkim udzialem w rynku ale idac
            za przykladem duzego tez kazalyby sobie placic duzo. wiec kazdy zwykly czlowiek
            zloscilby sie ale musialby placic bankom haracz albo musialby pieniazki w
            skarpecie trzymac zamiast w banku. dlatego pamietaj carlo o waznych slowach:
            wiedza, inwestycje, efektywnosc, konkurencja. slowo "panstwowy" nijak sie do
            tych wczesniejszych ma.
      • Gość: leszek Ale zesta sie popisali... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 22:43
        I tu jest sedno sprawy!!! Zamiast zastanawiac sie co tu zrobic z durnymi
        zapedami rzadzacych, tudziez jak spojrzec w przyszlosc tak aby dobrze bylo, to
        nie. Po co. Lepiej rozstrzasac teraz to, co dzialo sie 15 lat temu. Lepiej
        gadac od ktorej strony prywatyzowalo sie banki. Czy od dupy, czy od nosa
        strony. Dzis to nie ma zadnego znaczenia. Tyle pieprzenia o zlodziejskiej
        prywatyzacji, a mnie zastanawia jedno. Nikt jakos nie pisze, w ktorym miejscu
        zlamano prawo, kto konkretnie odniosl korzysci. Nie twierdze ze bylo
        zajebiscie. Ale: pokazcie mi chociaz jeden kraj postkomunistyczny, w ktorym
        prywatyzacja w ciagu pierwszych 10 lat byla czysta jak lza i wolna od
        machlojek. To sa wlasnie koszty gospodarki rynkowej. Komus sie nie podoba? Nie
        ma sprawy. Ma prawo. Ale jedna wersje raju, juz przerabialismy.
    • au_rebours Re: Polacy przeciw powołaniu bankowej komisji 13.04.06, 15:54
      O ile pamiętam, to szalejąca na początku lat 90-tych inflacja zupełnie zeżarła
      kapitały. Prawdziwe pieniaedze były za granicą, to niby jak należało robić tą
      konsolidację pod narodowym sztandarem?
      • Gość: Longislander Re: Polacy przeciw powołaniu bankowej komisji IP: *.dsl.invision.com 13.04.06, 16:01
        Podobno najdrozsze uslugi sa w banku panstwowym, kontrolowanym przez ministra
        Skarbu. Czy minister wytlumaczy komisji dlaczego tak jest?
        • rebjot Re: Polacy przeciw powołaniu bankowej komisji 13.04.06, 16:26
          A po co? Przecież to bank państwowy, więc "słuszny" i komisja, w której zasiądą
          zwolennicy "słusznego narodowego kapitału", o takie duperele pytać nie będzie
    • Gość: CICS Re:> Afery trzeba rozliczyć! ??????????? IP: *.pekao.com.pl 13.04.06, 16:50
      narod.ovviec napisał:

      > Afery trzeba rozliczyć!
      > Zamist sprzedawać w obce ręce można było stworyć wielki i silny polski bank,
      > który sam skupowałby banki zachodnie.

      Najpierw trzeba było nie uchwalać tak wielkiego deficytu budżetowego. To wydaje
      się takie proste - uchwalić deficyt ( na górników, hutników, emerytów, beciki i
      inne takie). Za taki deficyt trzeba zapłacić. Wszystkie rządy po kolei robiły
      to w ten sam sposób , tak jak robi to pijak wynoszący z domu meble i
      sprzedający za wódkę. Sprzedawano najlepsze firmy - bo można było uzyskać
      najlepszą cenę.
      Żaden z polityków, niezależnie od tego czy był u władzy ,czy też nie nie jest
      bez winy. Wszyscy popierali wyciąganie forsy z budżetu.
      • Gość: maciek Re:> Afery trzeba rozliczyć! ??????????? IP: 194.221.133.* 13.04.06, 17:30
        Popieram
    • Gość: IZYDOR Re: Polacy przeciw powołaniu bankowej komisji IP: *.chello.pl 13.04.06, 17:28
      SLOWO ROZLICZYĆ OZNACZA, ŻE PO ODEBRANIU TEGO CO SKRADZIONO, NASTAPI UCZCIWY
      PODZIAŁ ODZYSKANYCH PIENIEDZY POMIEDZY SPOLECZEŃSTWO, ZATYM NALEZY ZAPYTAĆ KTO
      I KIEDY PRZEKAZAL SKARBOWI PANSTWA SKONFISKOWANE MAJĄTKI BOSÓW PALIWOWYCH I
      INNYCH RZEŻMIESZKOW.
      MONITOR POLSKI URZEDOWE WYDAWNICTWO RZADU IV RP POWINNO ZAWIERAĆ KOMUNIKATY O
      KONFISKATACH MAJĄTKOW I RUCHOMOSCI PO ICH SPRZEDAŻY I ZASILENIU BUDZETU
      ODZYSKANYMI PIENIĘDZMI, WTEDY UWIERZĘ W ROZLICZENIE I POTRZEBĘ DZIALANIA
      KOMISJII.SPOLECZENSTWO MA PRAWO ROZLICZYĆ ROZLICZAJACYCH INACZEJ JEST TO TYTLKO
      CYRK POLITYCZNY.
    • Gość: kkt Polacy są za ujawnieniem szachrajstw w NBP ! IP: *.tsi.tychy.pl / *.tsi.tychy.pl 13.04.06, 17:37
      Ciekawe gdzie i w jakim języku najemnicy "GW" pytali Polaków
      czego chcą a czego nie ! Tupet i bezczelność Gazety przerosła
      już ogrom wypisywanych w niej kłamstw.
    • jaga1003 Re: Polacy przeciw powołaniu bankowej komisji 13.04.06, 17:53
      Moim zdaniem, gdyby można było nie sprzedawać banków, to tak by się stało.
      Nikt, nawet państwo, nie miał odpowiedniego kapitału.
    • onyx_70 Re: Polacy przeciw powołaniu bankowej komisji 13.04.06, 17:58
      narod.ovviec napisał:

      > Afery trzeba rozliczyć!
      > Zamist sprzedawać w obce ręce można było stworyć wielki i silny polski bank,
      > który sam skupowałby banki zachodnie.
      > Czas, aby polski biznes nie był wykupywany przez zachodni kapitał, a sam
      > zaczął podporządkowywać sobie inne zachodnie firmy.

      Ty na serio wierzysz w to co piszesz???
    • dzimbim Re: Polacy przeciw powołaniu bankowej komisji 13.04.06, 18:22
      Jestem podobnego zdania,jak większość Polaków.Komisja jest skierowana przeciwko
      Balcerowiczowi i ma charakter polityczny. Szkoda ,że tacy a nie inni politycy
      dorwali się do władzy.
    • Gość: kabu12 Ciemnota !!! IP: *.sidnet.biz / *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.06, 19:30
      Po czym poznać Polaka ciemniaka?. Po ślepym poparciu kościoła kat.,słabiutkim
      wykształceniu oraz po akceptacji łamania prawa przez rządzących np.bezprawny
      zamach na niezależność Narodoweg Banku Polskiego.Nic dodać nic ująć.
    • Gość: Marek Re: Polacy przeciw powołaniu bankowej komisji IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.04.06, 19:31
      Jeszcze niedawno twoi guru powiadali ,ze gospodarka jest w ruinie. Jak moze
      zruinowana gospodarka kupowac silne gospodarki zachodnie. Czy twoi gurus maja
      wszystkie klepki w glowie?Jak ty sobie wyobrazasz kupienie przez jakis polski
      bank np. JPMorgan , albo City Bank.Przeciez te banki maja wiekszy kapital niz
      budzet Polski.Przeciez ty nie masz pojecia o tym ,o czym mowisz.
    • Gość: jola Re: Polacy przeciw powołaniu bankowej komisji IP: 80.48.175.* 13.04.06, 19:59
      nieprawda znów ktoś ustawia opinię publiczną , nie można postawic grubej kreski
      już raz to przerabialiśmy i było potem szkoda takiej decyzji ROZLICZYĆ Łapówkarzy
      cp POLSKĘ SPRZEDAWALI
      • Gość: ha ha Re: Polacy przeciw powołaniu bankowej komisji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 20:36
        poczytać POsrańcy
        www.naszawitryna.pl/ksiazki_140.html
        www.ken.info.pl/
        www.barter.org.pl/demokracja_finansowa.php
    • Gość: les ziobro jestes nr.1. IP: *.dsl.mindspring.com 13.04.06, 21:03
      jacy polacy przeciw -chyba piszecie o zlodziejach,ale naprawde w polsce nie
      wszyscy sa zlodziejami.dac tym lapiduchom te podwyzki ale wprowadzic kasy
      fiskalne w gabinecikach i ucinac lapy za lapownictwo.
      • Gość: fun czytać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 21:13
        Jacek Andrzej Rossakiewicz


        DEMOKRACJA FINANSOWA JAKO SPOSÓB REALIZACJI ZASAD USTROJOWYCH RZECZYPOSPOLITEJ
        POLSKIEJ

        1. Najważniejsze zasady ustroju Rzeczypospolitej Polskiej określa Konstytucja.

        Art. 1. Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli.
        Art. 2. Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym,
        urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.
        Art. 3. Władza zwierzchnia w Rzeczpospolitej Polskiej należy do Narodu.
        Art. 4. Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio.

        Pierwszy i drugi artykuł określa cele ustrojowe R.P. Celom tym powinny zostać
        podporządkowane wszystkie dalsze artykuły Konstytucji oraz ustawy obowiązujące
        w naszym kraju. Niestety czasami uchwalone prawo lub praktyka przedstawicieli
        Narodu nie jest zgodna z tymi celami. Dzieje się tak na skutek braku wiedzy lub
        zaniedbania. Z tych dwu powodów państwo nie realizuje zasad wspólnego dobra i
        sprawiedliwości społecznej w dziedzinie finansów publicznych. Należy to
        wyjaśnić i zmienić.

        2. Pieniądz polski, jest pieniądzem narodowym, jego właścicielem jest cały
        Naród Polski. System finansowy państwa powinien być tak ukształtowany, aby
        dzięki niemu można było bez przeszkód realizować cele ustrojowe, czyli wspólne
        dobro wszystkich obywateli i zasady sprawiedliwości społecznej. Pieniądz jest
        jednym z najważniejszych narzędzi w realizacji tych celów.

        Narodowy Bank Polski jest instytucją narodową i państwową. W tym znaczeniu
        właścicielami NBP są wszyscy Polacy, Naród Polski i polscy obywatele,
        reprezentowani pośrednio przez wybranych ludzi: przez Sejm, Senat i Prezydenta
        RP. (Prezesa NBP powołuje Sejm na wniosek Prezydenta).

        3. W myśl Art. 227. pkt. 1. Konstytucji centralnym bankiem państwa jest NBP.
        Jemu przysługuje wyłączne prawo emisji pieniądza, oraz ustalania i realizowania
        polityki pieniężnej. NBP odpowiada za wartość polskiego pieniądza.

        Organami NBP są: Prezez NBP, Rada Polityki Pieniężnej, Zarząd NBP i Komisja
        Nadzoru Bankowego. We wszystkich tych instytucjach prezesem jest Prezes NBP. Ma
        on wraz z członkami wymienionych instytucji najwyższą finansową władzę w
        państwie. Jest mianowany przez Prezydenta R.P. na okres 6 lat a kadencję może
        pełnić dwukrotnie. Prezes NBP oraz wszystkie instytucje, którymi kieruje,
        powinny realizować cele ustrojowe państwa. Polityka finansowa w tej dziedzinie
        nie jest pozostawiona bez wskazań.

        Zadaniem NBP jest utrzymanie stałego poziomu cen i wspieranie polityki
        gospodarczej rządu, o ile nie jest to sprzeczne z zadaniem podstawowym. Jednak
        najważniejsza jest realizacja celów ustrojowych państwa. Narodowy pieniądz
        polski ma służyć Narodowi, a realizacją tego zadania mają zajmować się władze
        NBP.

        4. Od kilku lat polityka finansowa władz NBP nie spełnia konstytucyjnego
        kryterium dbałości o dobro wszystkich obywateli, ani postulatu realizacji zasad
        sprawiedliwości społecznej. Jest to związane z przyjęciem przez władze NBP
        zasad właściwych ekonomii liberalnej, w wersji „neoliberalnej deregulacji”,
        które służą jedynie wąskiej grupie społecznej; posiadaczom kapitału. Pieniądz
        prywatny; będący w rękach prywatnych, jest uprzywilejowany kosztem pieniądza
        narodowego.

        Dzieje się tak poprzez zastąpienie konstytucyjnej zasady EMISJI pieniędzy –
        oprocentowaniem. NBP wstrzymuje się przed realizacją swoich konstytucyjnych
        zadań emisyjnych a jednocześnie dzięki oprocentowaniu pieniędzy funduje zyski
        prywatnym osobom, niekoniecznie reprezentantom Narodu polskiego. Stały poziom
        cen jest utrzymywany poprzez brak emisji proporcjonalnej do wzrostu
        gospodarczego przy jednoczesnym monetyzowaniu wzrostu gospodarczego poprzez
        oprocentowanie pieniędzy zgromadzonych przez ludzi najbogatszych. Efektem
        takich działań NBP jest: 1. powiększanie się dysproporcji majątkowych wśród
        Polaków, 2. powiększanie się obszaru biedy i ubóstwa w Polsce. (Zjawiska te są
        odnotowywane przez GUS i w jego statystykach można zapoznać się z danymi na ten
        temat). Trzecim skutkiem prowadzenia takiej polityki finansowej jest deficyt
        budżetowy państwa oraz wzrost zadłużenia Polaków. Całkowita wartość zadłużenia
        zagranicznego wynosiła w roku 1995, 44 mld USD, w roku 2000 była to kwota 69.5
        mld USD, na początku 2005 roku kwota ta wzrosła do 126.6 mld USD i nadal rośnie
        bez względu na spłacane odsetki.

        Opisana powyżej sytuacja wynika z przyjęcia niewłaściwych zasad „neoliberalnej
        deregulacji” i z niewłaściwie stosowanej matematyki. Stwierdzenie to dotyczy
        właśnie oprocentowania. Odsetki nie tylko prowadzą do niesłusznego wzbogacania
        się osób najzamożniejszych, ale także (wraz z tzw. odsetkami od odsetek)
        powodują wykładniczy wzrost zadłużenia całego Narodu. Skutkiem tej polityki
        jest hiperzadłużenie zagraniczne Polski oraz deficyt budżetowy.

        5. Warto zastanowić się nad przyczynami tego stanu rzeczy, bowiem sytuacja w
        Polsce nie jest wyjątkowa. Większość państw, które stosują neoliberalny model
        finansowy ma podobne problemy. Ich zadłużenie zagraniczne jest mniejsze, za to
        deficyt budżetowy jest wyższy; dotyczy to większości państw UE, a w Belgii i we
        Włoszech deficyt budżetowy jest dwukrotnie wyższy niż w Polsce. Wyjaśnienie
        przyczyn takiego stanu rzeczy ma zatem podstawowe znaczenie nie tylko dla
        Polski, ale i dla Unii Europejskiej.

        6. Największym sukcesem ekonomi liberalnej w walce z pieniądzem narodowym było
        wyrugowanie zasady jego emisji z oficjalnej myśli ekonomicznej. Wśród wielu
        współczesnych ekonomistów, a także wśród wielu wykształconych ludzi,
        słowa „emisja pieniądza” wywołują niechęć lub lęk. Zaraz też pojawia się
        argument o inflacji. Od dwustu lat panuje w ekonomii liberalnej przekonanie, że
        emisja pieniędzy nieuchronie powoduje inflację. Takie przekonanie zawdzięczamy
        Davidowi Ricardo, który stworzył w 1810 roku równanie: MV=PT, (gdzie M to
        ogólny zasób pieniądza, V szybkość obrotu, P poziom cen, a T to ogół
        transakcji). Równanie to jest z pozoru tautologią i mówi, iż ogólna suma
        użytych pieniędzy pomnożona przez wielkość obrotu równa się cenom towarów
        pomnożonym przez wolumen wymiany towarowej. Równanie to jest używane do
        uzasadniania tezy, iż („przy niezmiennych innych czynnikach”) zwiększenie masy
        monetarnej M nieuchronnie musi prowadzić do zwiększenia P, czyli cen towarów.
        Taka interpretacja równania jest używana jako argument za brakiem emisji, bo
        przecież emisja "grozi wówczas inflacją".

        "Uzasadnieniem" takiego stanowiska jest zastrzeżenie: „przy niezmiennych innych
        czynnikach”. W rzeczywistości zastrzeżenie to nie ma prawie żadnego
        praktycznego sensu. Po co i dlaczego mielibyśmy zakładać, iż "inne czynniki
        pozostaną niezmienne"? W trakcie normalnego gospodarowania pojawia się jego
        efekt, czyli produkt. Zazwyczaj efektywna praca prowadzi do wzrostu produkcji.
        Pojawia się więcej towarów. Aby je sprzedać, czyli aby zwiększyć T potrzebne
        jest zwiększenie M i rozdysponowanie przyrostu M wśród ludności. Przyrost M nie
        stanie się przyczyną inflacji, jeżeli wzrost siły nabywczej będzie miał
        towarowe pokrycie. Przyrost M umożliwi przyrost ilości transakcji T, wynikający
        ze wzrostu ilości oferowanych towarów i usług. Zwiększy się wówczas poziom
        konsumpcji. Nastąpi także podwyższenie poziomu życia. W przypadku wzrostu
        produkcji towarów zwiększenie M jest wręcz potrzebne i jest najlepszym sposobem
        utrzymania dobrej koniunktury oraz kondycji gospodarki. Wzrost produkcji
        powinien zostać odzwierciedlony wzrostem M, tak, aby dodatkowa masa towarów i
        usług mogła zostać wchłonięta przez społeczeństwo; poprzez wzrost ogólnej
        wartości wolumenu wymiany i bez konieczności zmniejszania oszczędności. Jest to
        najlepszy sposób zapewnienia wzrostu poziomu życia. Ceny P pozostają stabilne a
        wzrost poziomu życia (lepsze zaspokojenie potrzeb) nie odbywa się kosztem
        wzr
        • Gość: fun Re: czytać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 21:17

          Ceny P pozostają stabilne a wzrost poziomu życia (lepsze zaspokojenie potrzeb)
          nie odbywa się kosztem wzrostu szybkości obrotu (V), który wiąże się przecież z
          męczącym wzrostem tempa życia, ale wynika z dysponowania większą ilością
          pieniędzy.

          7. Zamiast wzrostu ilości pieniędzy Ricardo zaproponował zaciąganie kredytów,
          oczywiście oprocentowanych. Jego stanowisko zostało uzasadnione także parytetem
          złota jaki wcześniej przypisano banknotom. OD TEGO CZASU ekonomiści zaczęli
          uzasadniać potrzebę istnienia odsetek jako bardzo logicznego systemu
          samoregulacji popytu i podaży pieniądza, zaś przedsiębiorcy mieli płacić
          odsetki od kredytów. Rola państwa została sprowadzona do roli
          fałszywego „mecenasa”, który gdy brakuje pieniędzy zamawia je u bankierów,
          oczywiście jako oprocentowaną pożyczkę, a potem spłaca tę kwotę wraz z
          odsetkami ściągając pieniądze od ludności za pomocą podatków. Tak oto władza
          państwowa została odsunięta od emisji pieniądza. Funt angielski stał się
          pierwszym pieniądzem dłużnym na świecie. Był emitowany jako dług, który trzeba
          było spłacać, zamiast jako normalny pełnowartościowy pieniądz odzwierciedlający
          efekty ludzkiej pracy; wielość produkowanych towarów i świadczonych sobie przez
          ludzi usług.

          8. Kiedy państwo zostało pozbawione możliwości emisji normalnego pieniądza, a
          jedynym źródłem pieniądza dla państwa stały się pożyczki, państwo musiało
          spłacać swoje zobowiązania dłużne czerpiąc pieniądz za pomocą podatków. Podatki
          wzrosły przynajmniej pięciokrotnie (od czasu „dziesięciny”) a i tak nie było
          możliwości spłacenia zaciąganych długów. Państwo musiało zacząć precyzyjnie
          liczyć pieniądze, które posiada i których się spodziewa z podatków. Tak
          powstała koncepcja budżetu państwa. Wraz z taką koncepcją budżetu – zamkniętą
          na możliwość emisji nowego pieniądza - nieuchronnie pojawił się deficyt
          budżetowy.

          Pożyczone przez państwo pieniądze trzeba było zwrócić, na dodatek z odsetkami,
          ale pieniędzy na odsetki nikt nie drukował. Pieniądze na odsetki trzeba było
          odebrać obywatelom. Tak więc im więcej państwo inwestowało i im lepiej
          funkcjonowała gospodarka, tym większy był narodowy dług. Wkrótce wpływy
          podatkowe państwa malały. Podatki przestawały wystarczać na pokrycie nawet tych
          najbardziej uzasadnionych potrzeb ludności, na obsługę państwa, na spłatę
          oprocentowanych długów zaciąganych w imieniu narodu. Pieniądz był wysysany ze
          społeczeństwa, a długi dalej rosły w tempie wzrostu wykładniczego: coraz
          szybciej w tym samym czasie. Rozwiązaniem tej sytuacji „bez wyjścia” zazwyczaj
          stawały się kryzysy ekonomiczne, rewolucje lub wojny, cyklicznie pojawiające
          się w XX wieku.

          9. Mechanizm pomnażania pieniędzy za pomocą oprocentowania najlepiej
          zilustrować przetworzonym równaniem Irvinga Fishera: MV+M'(1+r)V'=PT, gdzie r
          to stopa procentowa, (a wyrażenie 1+r zostało dopisane przeze mnie), M’
          prywatny pieniądz zgromadzony w bankach, a V’ to szybkość obrotu tym pieniądzem
          (dokładnie: mnożnik, wielkość liczbowa; ile razy pieniądzem obrócono).
          Oprocentowanie pieniędzy wymusza wzrost cen i to nie tylko poprzez zwiększanie
          ilości pieniędzy, które przekracza właściwą proporcję do przyrostu produkcji
          (zasada inflacji), ale przede wszystkim poprzez oprocentowanie kredytów
          inwestycyjnych; "cenę pieniądza". "Cena pieniądza", czyli odsetki od kredytu
          jest doliczana do ceny produkowanych towarów. Wyższa cena niektórych towarów
          produkowanych za pożyczone, oprocentowane pieniądze powoduje, że inni
          producenci także podnoszą swoje ceny, aby ich realne zarobki nie spadły. W
          efekcie niemal wszystkie ceny idą w górę, choć z pewnością nie o ten sam
          procent. Ta druga przyczyna wzrostu cen nie jest wywołana inflacją (nadmiernym
          wzrostem ilości pieniądza), ale oprocentowaniem. W tym przypadku ceny będą
          rosły choćby i sumy pieniędzy powstające w trakcie oprocentowania, nie
          przekraczały właściwych proporcji przyrostu. Równanie Fishera uwzględniające
          wzrost produkcji, ale i wzrost cen spowodowanych oprocentowaniem, przedstawia
          się następująco: MV+M'(1+r)V'=PT+(P+deltaP)deltaT.

          W zgodzie z tym ostatnim równaniem, pod zarządem neoliberalnych decydentów,
          funkcjonuje dzisiaj pieniądz i cała globalna gospodarka.

          10. Głównym problemem neoliberalnego monetaryzmu jest to, jak uniknąć inflacji,
          zrodzonej z monetyzowania przyrostu dóbr, poprzez oprocentowanie. Decydenci
          dokonują tego poprzez nieustanne manipulacje stopami procentowymi. Manipulacje
          te w pierwszej kolejności nastawione są na ich zysk i stanowią zazwyczaj
          zaskoczenie dla ekonomistów i średnio zorientowanej publiczności - bo szkodzą
          gospodarce.

          W okresie wzrostu gospodarczego, kiedy PKB rośnie (na skutek spadku stóp
          procentowych i obniżenia ceny kredytu), czyli kiedy wszystko jest na jak
          najlepszej drodze, decydenci nagle podnoszą stopy procentowe, po to, aby
          zmonetyzować osiągnięty do tej pory przyrost PKB. Efektem takiego sposobu
          monetyzacji jest powiększenie zasobu pieniądza u rentierów i akcjonariuszy
          banków. Nie jest ważne dla decydentów, że gospodarka wówczas ponownie pogrąży
          się w kryzysie, wzrośnie inflacja i spadnie PKB. Te mikro-kryzysy są wywołane
          niewłaściwymi z punktu widzenia dobra ogółu decyzjami ludzi, którzy własny zysk
          przedkładają nad rozwój gospodarki i pomyślność Narodu. Po zmonetyzowaniu
          przyrostu PKB w ciągu roku lub dwóch, stopy procentowe są znowu obniżane i
          następuje mikro-ożywienie gospodarcze.

          Podnoszenie stóp procentowych stało się też paradoksalnym sposobem zwalczania
          inflacji, która jest oprocentowaniem wywołana. Polega to na ściąganiu pieniędzy
          z rynku przy użyciu zachęty, jaką stanowią większe odsetki. Wówczas ludzie
          chętniej wpłacają pieniądz do banku. Pieniądz będący w banku, mnoży się w
          wyniku oprocentowania, ale nie pojawia się na rynku. Odsetki i reklamy
          namawiają do oszczędzania i coraz więcej ludzi lokuje pieniądze na kontach
          terminowych, kosztem swojej konsumpcji. Efektem jest deflacja, brak pieniądza
          na rynku. Zmniejszająca się ilość pieniędzy na rynku wpływa na stabilność cen,
          a nawet może doprowadzić do spadku cen (najbardziej dramatyczny i łatwo
          zauważalny wskaźnik deflacji). Deflacja może także zostać osiągnięta poprzez
          wzrost podatków, fiskalizm i poprzez ograniczenie wydatków budżetowych. Taka
          jest przyczyna stosunkowo małego deficytu budżetowego w Polsce.

          Reasumując: A. Polityka finansowa, która szkodzi gospodarce
          (tzw. „restrykcyjna”), B. Monetyzacja dóbr poprzez oprocentowanie, które
          prowadzi jednocześnie do inflacji i „schładzania gospodarki”, C. Paradoksalny
          sposób zwalczania inflacji poprzez wzrost stóp procentowych, które generalnie
          inflację generują, D. występowanie wzrostu cen wywołanego oprocentowaniem i
          jego podobieństwo do inflacji, przy jednoczesnym wprowadzaniu na rynku
          deflacji. To wszystko wyjątkowo dobrze oddaje nazwa tej polityki: „neoliberalna
          deregulacja” Najdziwniejsze jest w tym wszystkim to, że ludzie tę „deregulację”
          akceptują. Robią to przede wszystkim dlatego, że o tym wszystkim nie wiedzą,
          nie mają świadomości tego, co się dzieje, bowiem zasady takiej polityki
          finansowej są ukrywane. Widać tylko same wskaźniki, prawdziwe relacje pomiędzy
          wskaźnikami są pokrywane milczeniem. Wiedza zastępowana jest liberalną
          demagogią, która dominuje w mediach oraz na uczelniach ekonomicznych.

          11. Taki oto system „neoliberalnej deregulacji” finansowej i gospodarczej
          został zaszczepiony w Polsce jako „transformacja ustrojowa”. System ten jest
          oczywiście niezgodny z Konstytucją i z celami ustrojowymi R.P. określonymi w
          Art. 1. i 2. Uniemożliwia także realizację słusznego Art. 20. „Społeczna
          gospodarka rynkowa oparta na wolności działalności gospodarczej, własności
          prywatnej oraz solidarności, dialogu i współpracy
          • Gość: fun Re: czytać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 21:19



            11. Taki oto system „neoliberalnej deregulacji” finansowej i gospodarczej
            został zaszczepiony w Polsce jako „transformacja ustrojowa”. System ten jest
            oczywiście niezgodny z Konstytucją i z celami ustrojowymi R.P. określonymi w
            Art. 1. i 2. Uniemożliwia także realizację słusznego Art. 20. „Społeczna
            gospodarka rynkowa oparta na wolności działalności gospodarczej, własności
            prywatnej oraz solidarności, dialogu i współpracy partnerów społecznych stanowi
            podstawę ustroju gospodarczego Rzeczypospolitej Polskiej.

            System ten został zakorzeniony w Konstytucji dopiero w Rozdziale X, „Finanse
            Publiczne” w wybranych artykułach.

            Pierwszy taki zapis to Art. 216, pkt. 5 – ograniczenie długu publicznego do 3/5
            wartości rocznego PKB. Pisałem już o tym, iż deficyt budżetowy większości
            krajów UE jest wyższy niż w Polsce. Ograniczenie, o którym mowa stwarza więc
            sztuczną barierę wzrostu dla długu wewnętrznego w Polsce. Sam wzrost
            tego „długu” jest nieunikniony przy wadliwej koncepcji budżetu. (Inne kraje
            lekceważą to, bo choć ludzie tam zazwyczaj także nie rozumieją, dlaczego
            deficyt budżetowy ciągle się im powiększa - mimo, że oni dobrze pracują - to
            nauczyli się już tym w ogóle nie przejmować). W efekcie takiego zapisu po
            przekroczeniu „limitu 3/5” Polacy zostaliby skazani wyłącznie na pożyczki
            zagraniczne. Szybkim sposobem rozwiązania tego problemu, jest zmiana sposobu
            monetyzacji dóbr i odzwierciedlenie tego w ustawie w sposobie obliczania
            budżetu. Po takim zabiegu można zmienić Konstytucję w dogodnym terminie, aby
            nie było w niej niepotrzebnego zapisu, co jest po prostu nieestetyczne.

            Drugi zapis deregulacyjny to Art. 220, pkt. 2. – zapis o niemożności pokrywania
            deficytu budżetowego poprzez zaciąganie zobowiązania w NBP. Zapis ten stanowi
            dodatkowe zakorzenienie dla realizowania „potrzeb pożyczkowych państwa” w
            bankach prywatnych zamiast poprzez emisję pieniędzy narodowych przez NBP. Zapis
            ten może zostać zneutralizowany częściowo poprzez zmianę ustawy budżetowej i
            taki sposób liczenia budżetu, który będzie obejmował monetyzację przyrostu PKB
            we właściwej proporcji. Zapis ten powinien zostać zmieniony na swoje
            przeciwieństwo, czyli na zapis o możliwości pokrywania deficytu budżetowego w
            wyjątkowych lub uzasadnionych przypadkach, bowiem może się to kiedyś okazać
            potrzebne. (Taki zapis przewiduje np. projekt konstytucji jaki opracowała
            Samoobrona R.P.)

            Rozwiązaniem problemu deficytu budżetowego jest przede wszystkim zmiana zasad
            liczenia budżetu; uwzględnianie w nim przyrostu dóbr, monetyzacja właściwej
            części tego przyrostu i emisja pieniądza na tej podstawie.

            Trzeci i najważniejszy zapis deregulacyjny; to powołanie Rady Polityki
            Pieniężnej i oddanie jej inicjatywy w zakresie polityki finansowej zupełnie
            niezależnie od Sejmu i Senatu. Zapis ten mógłby nie mieć żadnego znaczenia, o
            ile członkowie Rady kierowaliby się zdrowymi zasadami. Jednak to właśnie w RPP
            podejmowane są decyzje deregulacyjne; określanie wysokości stóp procentowych i
            inne założenia polityki finansowej. Enigmatyczne ciało zapośredniczone
            nadmiernie wobec Narodu (9 członków mianowanych po trzech przez Sejm, Senat i
            Prezydenta R.P. plus Prezes NBP), działa niezależnie od Rady Ministrów i
            określa to, co w budżecie jest najważniejsze, ilość pieniądza i sposób jego
            emisji. Dominacja neoliberalnej deregulacji w działaniach Rady skłania do
            wydania opinii, iż takie ciało jest niepotrzebne; duplikuje, bowiem funkcje
            Rządu oraz NBP, więc trzeba je rozwiązać (tu znowu zgodność z wersją
            konstytucji opracowaną przez Samoobronę R.P.). Można jednakże bez zmiany
            Konstytucji określić zadania RPP w ustawie. RPP powinna zostać zdominowana
            przez zupełnie inne podejście do pieniądza oparte na zasadzie realizacji celów
            konstytucyjnych Rzeczypospolitej Polskiej. Odejście od tych celów przez RPP jak
            też i Zarząd NBP, powinno skutkować natychmiastowym rozwiązaniem tych
            instytucji w ich aktualnym składzie. Sama koncepcja RPP jako rady zajmującej
            się sprawami pieniądza została skopiowana z pism teoretyków Kredytu Społecznego
            (Colin Barclay Smith) i po prostu wypełniona przeciwstawną treścią. Można
            wprowadzić do RPP treść właściwą, która będzie służyć narodowi, np.
            zobowiązując Radę do obliczania optymalnej wielkości emisji, którą będzie
            później prowadził NBP, a Rada będzie monitorowała przebieg tych działań.

            12. Widzimy zatem, że możliwa jest naprawa systemu finansowego w Polsce bez
            zmiany Konstytucji. (To obecny system neoliberalny jest z nią sprzeczny).
            Zmiana Konstytucji w zakresie polityki finansowej w kierunku zgodności z
            obecnymi celami ustrojowymi, pozwoli wyeliminować to, co już obecnie jest z
            celami tymi niezgodne, będzie to także zabieg estetyczny; wyeliminowanie rzeczy
            zbędnych, zaśmiecających Ustawę Zasadniczą.

            13. Pozostaje określić cechy systemu finansowego, który będzie realizował
            konstytucyjne cele ustrojowe państwa i będzie zakorzeniony w ekonomii jako
            nauce, a nie jako ekonomicznej demagogii, jaką jest doktryna „liberalnej
            deregulacji”.

            Pierwsze stwierdzenie, jakie przypomnę to fakt, iż w Polsce funkcjonuje
            pieniądz narodowy. Nie jest to pieniądz emitowany przez banki prywatne, jak np.
            Bank Anglii przez dwa i pół stulecia do momentu nacjonalizacji w 1946 roku, ani
            jak Fundusz Rezerwy Federalnej, który od początku do chwili obecnej, wbrew
            swojej nazwie, emituje dla narodu amerykańskiego prywatne dolary, jest to
            bowiem zespół prywatnych banków, będących na dodatek głównie w rękach
            żydowskich. My mamy w Polsce swój własny narodowy pieniądz i za jego pomocą
            możemy monetyzować wartość przyrostu dóbr i usług, możemy nawet ustalić
            procentowo generalny poziom monetyzacji majątku narodowego, który obecnie jest
            niemal dużo niższy niż w krajach UE – mamy więc niezły zapas do unijnej normy.

            14. Generalnie zasada emisji wynika ze znanego równania Davida Ricardo: MV=PT.
            Równanie to przez niemal dwieście lat było interpretowane nadzwyczaj skromnie i
            przez to niewłaściwie, (o czym już pisałem). Łatwo wyprowadzić z niego zasadę
            emisji. Po dokonaniu prostej algebraicznej transformacji otrzymamy równanie:
            M=PT/V, a ponieważ ilość produkowanych towarów zazwyczaj wzrasta (deltaT)
            trzeba uwzględnić ten wzrost w ilości pieniędzy, którymi ma dysponować
            społeczeństwo: deltaM=PdeltaT/V. Jest to podstawowe równanie emisji, które może
            być dalej uszczegółowiane, poprzez badanie jak przekłada się wzrost ilości
            towarów i wzrost ilości pieniędzy na skłonność do zakupów lub tezauryzacji.
            Całe równanie obiegu pieniądza przy zerowym poziomie stóp procentowych
            przedstawia się następująco: (M+deltaM)V=P(T+deltaT). Gdybyśmy mieli w równaniu
            uwzględnić oprocentowanie pieniędzy nieuchronnie pojawiłaby się wartość deltaP
            jako odzwierciedlenie w cenach towarów i usług; „ceny pieniądza”, więc lepiej
            nie wprowadzać oprocentowania, bo po co podnosić jałowo ceny.

            Prowadzenie takiej emisji pieniądza jest warunkiem dbałości o dobro wspólne
            obywateli i o sprawiedliwość społeczną. Jest ono sprawiedliwością wobec
            wszystkich pracujących, ich wysiłek jest monetyzowany i wzbogaca skarb państwa,
            budżet lub znajduje inne społecznie akceptowane zastosowanie. Prowadzenie
            takiej emisji podobne jest to praktyki dawnych monarchów, którzy uważali za
            swój obowiązek dostarczenie narodowi potrzebnych ilości pieniądza. Niestety
            pieniądz był wówczas kruszcowy i nie mógł obowiązywać parytet dóbr.

            Opisana powyżej zasada emisji pieniądza jest pierwszą zasadą Demokracji
            Finansowej.

            15. Druga zasada Demokracji Finansowej to dążenie do demokratycznego rozkładu
            pieniądza we wspólnocie. Jest to zgodne z Art. 2 Konstytucji. Nie polega na
            wdrażaniu na siłę zasady „równo dla wszystkich”, ale na realizowaniu zasady
            sprawi
            • Gość: fun Re: czytać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 21:21

              15. Druga zasada Demokracji Finansowej to dążenie do demokratycznego rozkładu
              pieniądza we wspólnocie. Jest to zgodne z Art. 2 Konstytucji. Nie polega na
              wdrażaniu na siłę zasady „równo dla wszystkich”, ale na realizowaniu zasady
              sprawiedliwości; rozbieżności w dochodach nie powinny być nadmierne. Nadmierne
              różnice w dochodach powodują rozwarstwianie się wspólnoty i utratę więzi
              społecznej. Słuszne jest dofinansowywanie zarabiających najmniej zamiast
              obciążania ich podatkami. Procedura taka znana pod nazwą „Negative tax”
              (Podatek negatywny lub lepiej: Negatyw podatku) jest realizowana obecnie w USA
              i Izraelu. Polega ona na uzupełnianiu zasiłkiem pensji pracownika, który nie
              osiąga ustawowo określonego poziomu dochodu. Dzięki takiej operacji dochód
              ludności zarabiającej najmniej wzrasta. Utrzymywana jest produkcja i
              zatrudnienie. Państwo zarabia na Negative tax, bo gdyby człowiek taki został
              bezrobotnym, pobierałby zasiłek w wyższej kwocie, a tak i on ma więcej
              pieniędzy i państwo, i więcej jest pożytku ogólnego, bo ludzie pracują. Wzrasta
              także znaczenie uboższych pracodawców, oni też w pewnym sensie zostają
              dofinansowani. Całe przedsięwzięcie jest niezmiernie ekonomiczne dla narodu,
              bowiem wzmocniona zostaje siła nabywcza ludności, dzięki czemu wszystkie
              gałęzie gospodarki mogą się prawidłowo rozwijać. Idea Nagative Income Tax (NIT)
              została opracowana przez Miltona Friedmana w 1962 roku. W Polsce podobne
              rozwiązania, dotyczące dofinansowywania zakładów produkcyjnych w miejsce ich
              likwidowania zalecał Włodzimierz Bojarski, który uwidocznił korzyść ekonomiczną
              wynikającą z dofinansowania nierentownych przedsiębiorstw, w porównaniu do ich
              natychmiastowej likwidacji. Niestety ponury szał likwidacji polskiej gospodarki
              opanował bez przeszkód władze i media, tak że dzisiaj musimy zaczynać od nowa,
              od emisji swojego kapitału.

              16. Trzecia zasada Demokracji Finansowej to gospodarka bezodsetkowa. Jest to
              konsekwencja wyeliminowania oprocentowania i odsetek. Nie trzeba uzasadniać
              zalet gospodarki bezodsetkowej, gdyż każdy wie, iż polega ona na mnożeniu
              realnych dóbr i usług zamiast mnożenia pieniędzy za pomocą oprocentowania i
              przejmowania w ten sposób owoców coraz rzadszej pracy - która w porównaniu do
              oprocentowania pieniędzy staje się po prostu nieopłacalna.

              Problem dla niektórych zaczyna się przy haśle bankowość bezodsetkowa. Dla
              wykształconego klasycznie ekonomisty lub dla przeciętnego człowieka takie hasło
              może wydać się nierealne lub wręcz absurdalne. Jednak bankowość bezodsetkowa
              rozwija się obecnie na świecie najszybciej, a drogą tą zaczynają podążać także
              zachodnie banki komercyjne, włącznie z Citi Corp, Societe Generale, Deutsche
              Bank i Bank of England. (Farhat Khan, EIGB – wywiad dla CXO, grudzień 2003).

              Bankowość bezodsetkowa rozwija się obecnie dzięki islamowi i muzułmanom, którzy
              zdecydowanie odrzucają lichwę. Cywilizacja łacińska została w tym względzie w
              tyle, za Muzułmanami, ponieważ sprzeciw wobec lichwy nie był przez Chrześcijan
              realizowany konsekwentnie, a wypracowane w XX wieku metody bankowości
              alternatywnej były skutecznie blokowane przez reprezentantów cywilizacji
              żydowskiej posługujących się systemem władzy zorganizowanym wokół bankowości
              odsetkowej.

              Charakterystyczne cechy bankowości bezodsetkowej przedstawiają się następująco:

              A. Brak spekulacji pieniędzmi, brak oprocentowania i odsetek.
              B. Inwestowanie pieniędzy w gospodarkę realną, w rozwój produkcji i usług.
              C. Solidarne dzielenie ryzyka kredytowego; proporcjonalny udział banku w
              zyskach i w ewentualnych stratach przedsięwzięcia gospodarczego (jest tu
              miejsce na odpowiedzialność bankierów i jest to dobre).
              D. Podporządkowanie bankowości etyce religijnej.
              E. Kierowanie się interesem wspólnoty. Odmowa finansowania przedsięwzięć
              niszczących więzi społeczne np. produkcja pornografii itp.

              Jak widać jest to zupełnie inna bankowość realizująca zasady społecznego dobra
              i społecznej sprawiedliwości. Nie ma w niej uprzywilejowania kapitału, który
              dba wyłącznie o swój zysk i swoje bezpieczeństwo, stąd zastaw, hipoteki,
              poręczyciele, albo ubezpieczenie, za które też płaci klient, albo, ostatecznie,
              większe odsetki od grupy ludzi najbiedniejszych jako opłacenie większego ryzyka
              kredytowego – moim zdaniem jest to szczyt przewrotności, bowiem rekompensatę za
              większe ryzyko można byłoby rozliczać z uwzględnieniem kredytobiorców
              zamożniejszych, ale jest odwrotnie, o kredytobiorcę zamożnego banki zabiegają
              zmniejszając odsetki, byle wziął kredyt w danym banku, natomiast człowiekowi
              ubogiemu każą płacić odsetki np. czterokrotnie wyższe, bo on potrzebuje
              pieniędzy i można z niego „zedrzeć za ryzyko”.

              Demokracja Finansowa stwarza bardzo korzystne warunki dla rozwoju bankowości
              bezodsetkowej poprzez zasadę emisji pieniądza na zasadzie monetyzacji dóbr oraz
              sprawiedliwy rozdział nowo-emitowanego pieniądza na zasadzie dodawania go na
              konta najmniej zarabiających. Bezodsetkowa emisja pieniędzy wręcz wymaga
              powszechnej bezodsetkowej bankowości. Zaś ta może się rozwinąć w pełni dopiero
              wraz z emisją. Bez takiej emisji skazana jest na posługiwanie się pieniądzem
              prywatnym np.: dolarem z handlu ropą naftową, a ten pieniądz jest obciążony
              lichwą i inflacją, więc nie jest bezpieczny. Nie mniejsze znaczenie od
              zagospodarowania pieniądza z monetyzacji dóbr ma udzielanie bezodsetkowych
              kredytów konsumpcyjnych oraz możliwość udzielania bezodsetkowych kredytów
              inwestycyjnych pochodzących nie tylko z monetyzacji, ale także z ludzkich
              oszczędności oraz z pieniądza emitowanego na wspólne potrzeby. Bankowość i
              gospodarka bezodsetkowa to racjonalizacja bankowości i gospodarki. Jej
              powszechność gwarantuje większe zyski dla większości obywateli, choć
              wywindowane przez odsetki dochody nielicznych (spekulantów) przeszłyby do
              historii.

              Bankowość bezodsetkowa i bezodsetkowa gospodarka wymagają pieniądza narodowego
              lub społecznego. Ten ostatni może być ponadnarodowy, ale nie sądzę, aby mógł
              być prywatny, gdyż ten rodzaj pieniądza kojarzy mi się, jak dotąd, z
              oprocentowaniem.

              17. Oto zarys nowego systemu ekonomicznego, który nosi miano Demokracji
              Finansowej. System ten jest zgodny z zasadami ustroju Rzeczypospolitej Polskiej
              i powinien być realizowany już teraz. Szansą na wprowadzenie tego systemu są
              wybory. Jeżeli do Sejmu trafią ludzie opowiadający się za Demokracja Finansową,
              kłopoty finansowe Polaków skończą się. Wraz z uchwaleniem Ustaw o Demokracji
              Finansowej trzeba będzie wprowadzić powszechną abolicję podatkową oraz amnestię
              wobec przestępstw finansowych, do których zmusiła Polaków niewłaściwa polityka
              finansowa neoliberalnej deregulacji i prawo uchwalone pod dyktando jej
              reprezentantów. (Ta ostatnia propozycja to słuszna propozycja Stanisława
              Tymińskiego i Ogólnopolskiego Komitetu Obywatelskiego - OKO). Demokracja
              finansowa może liczyć – jak sądzę – na poparcie wielu partii, może także stać
              się fundamentem cennych sojuszy nastawionych na realizację dobra Polaków.
              Ludzie, którzy będą przeczyć wartości demokracji finansowej, są po prostu
              zadowoleni z istniejącego chaosu i czerpią z niego korzyści. Być może należą do
              grupy tych ludzi, którym wydaje się, iż zarabiają na odsetkach, ale na
              odsetkach z całkowitą pewnością zarabiają jedynie ci ludzie, których dochody z
              tego tytułu przekraczają połowę ich wydatków. Ludzi takich jest niewielu.
              Dzieje się tak dlatego, że odsetki stanowią 30-50% ceny podstawowych artykułów
              codziennego użytku; począwszy od opłat za mieszkanie i kanalizację, skończywszy
              na artykułach przemysłowych, (dane te podaje Margrit Kennedy). Inną sprawa jest
              konstruktywna krytyka demokracji finansowej, tu zawsze pozostanie wiele do
              zrobienia.

              18. Pozostała kwestia finansowej przyszłości. Polska jest szykowana do
              przyłączenia do
              • Gość: fun Re: czytać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 21:23

                18. Pozostała kwestia finansowej przyszłości. Polska jest szykowana do
                przyłączenia do unii walutowej i wprowadzenia euro. Polska już teraz spełnia
                kryteria przyłączenia, których notabene nie spełnia większość państw UE, (z
                powodu nadmiernego deficytu budżetowego). Przed przyłączeniem sytuacja
                finansowa Polaków ma być zdecydowanie pogorszona, tak aby, po pierwsze;
                przyłączenie Polski nie zagroziło deregulacyjnemu systemowi unijnemu, po
                drugie; decydenci chcieliby, abyśmy powitali euro z entuzjazmem, jako rodzaj
                wybawienia od kłopotów. To dla tego obecny system finansowy, (ukształtowany
                zgodnie z unijnym) jest w Polsce realizowany i sieje takie spustoszenie. Nasz
                narodowy bank centralny (NBP) prowadzący od lat „restrykcyjną”: (czytaj:
                destrukcyjną) politykę finansową wobec Narodu polskiego przygotowuje nas do
                ostatniego aktu tego finansowego dramatu; likwidacji naszego narodowego
                pieniądza i zastąpienia go pieniądzem prywatnym: euro.

                Nie trzeba chyba dodawać, że prywatny, oprocentowany pieniądz oznacza jeszcze
                większe trudności, (których zechcieli uniknąć Anglicy, Szwedzi i Duńczycy). Nie
                ma on nic wspólnego z zasadami określonymi w Konstytucji R.P., a jego natura;
                oprocentowany dług, tym bardziej nie pozwoli realizować zasad sprawiedliwości
                społecznej. Natura prywatnego pieniądza będącego oprocentowanym długiem
                prowadzi do rozwarstwienia majątkowego wspólnoty i beznadziejnego zadłużenia,
                niemożliwego do spłaty. Prywatny pieniądz jest gwarantem tej niesprawiedliwości
                w jeszcze większym stopniu niż ten narodowy, źle zarządzany przez obecne
                władze. Dlatego wskaźniki gospodarcze wielu państw Unii po wprowadzeniu jednej
                waluty pogorszyły się.

                Jeżeli jednak zostaniemy włączeni do unii walutowej, trzeba będzie tam z innymi
                narodami realizować zasady Demokracji Finansowej, bo bez nich życie w Unii
                stanie się trudne dla większości Europejczyków. Być może proces uspołecznienia
                pieniądza wydłuży się, ale obejmie większy obszar. Po wprowadzeniu demokracji
                finansowej, a w zasadzie w trakcie jej wprowadzania, zmieni się charakter
                zjednoczenia narodów europejskich; kultura zacznie dominować nad manipulacją i
                biurokracją.


                15 lipca 2005

                Jacek Andrzej Rossakiewicz,







                Rozwinięcie wątku ekonomicznego zawarte jest w artykule ‘W stronę demokracji
                finansowej”.



    • Gość: Volverin Re: Polacy przeciw powołaniu bankowej komisji IP: *.adsl.inetia.pl 13.04.06, 22:07
      Podaję mój adres bo to już przegięcie ze strony tej żydo
      swołoczy,emailowy:scorpiondesertstorm1991_2000@inbox.com,za to co poniżej
      napisałem,też twierdzę,że HOLOKAUST to bzdura,wiem także dlaczego i kiedy Hitler
      zaczą walkę z żydostwem.Mogę to tym żydobolszewikom i żydołakom,spermą po NKWD i
      UB,czerwonoarmiejcach,ich spuścizną i ich pomiotem, udowodnić,wykazać ich
      zbrodnie.-Raz w jedną raz w drugą stronę,zachowujecie się,jak wahadło zegara-od
      ściany do ściany,zegar jest ten sam.Korwin prawdziwe tetełe to Ozjasz
      Goldberg,jest fantastą,utopistą i idiotą politycznym.Jak dotychczas mało Polaków
      udaje mu się,nabrać na jego utopijne hasła,w USA śmieją się,z niego jak z błazna
      i pajaca,to taki folklor polityczny jak indianie w
      rezerwatach,nieszkodliwy.Gdyby jego myśli były tak cenne jak myśli Mao
      Zedonga,zaproszono by go do USA,CHIN i stworzono by mu rezerwat,pokazywano by
      go,oprowadzano by wycieczki złożone z "wybitnych" ekonomistów,a tak nici z
      tego.Jak to łatwo POLAKOM /inne narody są mądrzejsze od nas/wyprać mózgi,żyd
      goja wyroluje,a goj go jeszcze z wdzięcznością w du... całuje.Wstydzcie
      się,miernoto intelektualna i ekonomiczna.Część II-Ozjasz Goldberg-Mikke i Aaron
      Bucholtz-Balcerowicz to "starsi bracia w wierze","górole" ze Wzgórz Golan na
      Synaju z tego samego korzenia się,wywodzą jak i Stolzman,Stolzmanowa i inni
      polakożercy,polonofofobi,a goje głupcy i gołodupcy,przez tę nację robieni w
      bambuko lat 65/mordowani i okradani-vide Stolzmani,tate mordował a synek
      okradał/pieją z zachwytu i gotowi całować ich za wszystko w śmierdzącą czosnkiem
      du...ę.Ci polscy renegaci i odmóżdżeńcy gotowi są akceptować utworzenie
      JudeoPolonii,a nawet rozbiorów,aby parę ojro mieć w kieszeni.Prawdziwi Polacy
      Patryjoci obudżcie się,Rycerze spod Giewontu obudżcie się,Mały Rycerzu
      Wołodyjowski,Marszałku Józefie Piłsudski,rotmistrzu Szyndzielarzu-lupaszka i
      inni Wielcy Polacy obudżcie się,larum grają-Ojczyzna w potrzebie,grozi nam
      zagłada państwowości i rozbiór,mamy być ludżmi drugiej kategorii.Nie może być
      zgody na tworzenie JUDEOPOLONII zamiast budowania silnej Polski.!!! Ilu srulkow
      dostało polskie obywatelstwo od Izaaka Stolzmana vel Kwacha?.Ilu żydołakow
      którzy opuscili Polskę w 1968 dostało olbrzymie emerytury? Ilu z nich żyje
      sobie bezproblemowo w Polsce?.Ile pieniędzy z budżetu idzie na różne pomniki i
      świeta żydowskie?.Ile polskiej własności podarowano srulkom mimo, że państwo
      polskie zarzadzało nia od 1945r?.Ile pieniędzy wyłudziły różne organizacje
      żydowskie od państwa polskiego?.Ilu Zydow przyjechało do Polski od 1989 roku -
      „na gotowe" tzn. na podarowaną im własność (domy, mieszkania, sklepy, etc.),
      która przed IIWS należała do innych żydow nie mających spadkobierców?
      Ilu żydow lub żydowskiego pochodzenia osiedliło się od 1989 roku i dostaje
      wsparcie od miedzynarodowych organizacji żydowskich aby ich populacja szybko
      rozrastała się w Polsce; dokonuje się, to często,za wyłudzone pieniądze od
      Polski.Ilu Zydow zajmuje stanowiska w instytucji państwa Polskiego na
      decezyjnych szczeblach?
      Zobaczymy czy polski rząd zapłaci owe 65 mld dolarów.
      Jeśli polski rząd zapłaci owe 65 mld dolarów to z pewnością będzie to znak iż to
      jest jedynie „polski rząd" a Zydzi w Polsce będa potęgą. Będzie to po ok. 2 tys.
      dolarów na statystycznego obywatela Polski. Jeśli Zydzi stanowią okolo 2-3 mln
      (b.dobrze się maskują podając się, za Polaków i mają polskie nazwiska) to jeśli
      światowe żydostwo przekaże im te pieniądze - każdy otrzyma od 20-30 tyś.
      dolarów-od biednego polskiego podatnika. Swietny zastrzyk na działalność
      gospodarczą.W tym momencie Polska stanie się, drugą Palestyną a Polacy
      Palestyńczykami!Polacy obudżcie sie!!Nikt kto nie jest Polakiem nie może
      pracować w instytucji państwa Polskiego! Skończyć z lichwą w Polsce!
      Polska,będzie-suwerenem - jeśli będzie emitować swoje pieniądze i banki będa
      własnościa Polakow.Polacy obudżcie się,myślcie zanim będzie
      zapóżno.!!!!!!!!Teraz i niech mnie podają do sądu żydołacka swołocz śmierdząca
      czosnkiem i chrzczona kozikiem.Oni chyba nie czytali Tuwima,tam słowo
      Judajczykowie,srule są na porządku dziennym.Industry of holocaust to tytuł
      książki żydowskiego prof.N.G.Finkelsteina parchy z Kielc,ciemnoto
      umysłowa.Spiepszajcie z Polski żydołacka swołocz,bo szykujemy wam nową Noc
      Kryształową,będziecie mieli SECOND HOLOKAUST,a potem możecie robić
      INDUSTRY:HolokaustII,wy żydołacka swołocz jako jedyna nacja na świecie na
      trupach swych braci i sióstr potraficie robić interes.Tfu żydołacka swołoczy
      wasza łajdacka bezczelność przekroczyła granice.Wypiepszajcie zawczasu na
      Synaj,do swej "ojczyzne"
    • Gość: Volverin Wobronie Michałkiewicza!!!!!!!!!!!!Polacy! !!!!!!!! IP: *.adsl.inetia.pl 13.04.06, 22:08
      Podaję mój adres bo to już przegięcie ze strony tej żydo
      swołoczy,emailowy:scorpiondesertstorm1991_2000@inbox.com,za to co poniżej
      napisałem,też twierdzę,że HOLOKAUST to bzdura,wiem także dlaczego i kiedy Hitler
      zaczą walkę z żydostwem.Mogę to tym żydobolszewikom i żydołakom,spermą po NKWD i
      UB,czerwonoarmiejcach,ich spuścizną i ich pomiotem, udowodnić,wykazać ich
      zbrodnie.-Raz w jedną raz w drugą stronę,zachowujecie się,jak wahadło zegara-od
      ściany do ściany,zegar jest ten sam.Korwin prawdziwe tetełe to Ozjasz
      Goldberg,jest fantastą,utopistą i idiotą politycznym.Jak dotychczas mało Polaków
      udaje mu się,nabrać na jego utopijne hasła,w USA śmieją się,z niego jak z błazna
      i pajaca,to taki folklor polityczny jak indianie w
      rezerwatach,nieszkodliwy.Gdyby jego myśli były tak cenne jak myśli Mao
      Zedonga,zaproszono by go do USA,CHIN i stworzono by mu rezerwat,pokazywano by
      go,oprowadzano by wycieczki złożone z "wybitnych" ekonomistów,a tak nici z
      tego.Jak to łatwo POLAKOM /inne narody są mądrzejsze od nas/wyprać mózgi,żyd
      goja wyroluje,a goj go jeszcze z wdzięcznością w du... całuje.Wstydzcie
      się,miernoto intelektualna i ekonomiczna.Część II-Ozjasz Goldberg-Mikke i Aaron
      Bucholtz-Balcerowicz to "starsi bracia w wierze","górole" ze Wzgórz Golan na
      Synaju z tego samego korzenia się,wywodzą jak i Stolzman,Stolzmanowa i inni
      polakożercy,polonofofobi,a goje głupcy i gołodupcy,przez tę nację robieni w
      bambuko lat 65/mordowani i okradani-vide Stolzmani,tate mordował a synek
      okradał/pieją z zachwytu i gotowi całować ich za wszystko w śmierdzącą czosnkiem
      du...ę.Ci polscy renegaci i odmóżdżeńcy gotowi są akceptować utworzenie
      JudeoPolonii,a nawet rozbiorów,aby parę ojro mieć w kieszeni.Prawdziwi Polacy
      Patryjoci obudżcie się,Rycerze spod Giewontu obudżcie się,Mały Rycerzu
      Wołodyjowski,Marszałku Józefie Piłsudski,rotmistrzu Szyndzielarzu-lupaszka i
      inni Wielcy Polacy obudżcie się,larum grają-Ojczyzna w potrzebie,grozi nam
      zagłada państwowości i rozbiór,mamy być ludżmi drugiej kategorii.Nie może być
      zgody na tworzenie JUDEOPOLONII zamiast budowania silnej Polski.!!! Ilu srulkow
      dostało polskie obywatelstwo od Izaaka Stolzmana vel Kwacha?.Ilu żydołakow
      którzy opuscili Polskę w 1968 dostało olbrzymie emerytury? Ilu z nich żyje
      sobie bezproblemowo w Polsce?.Ile pieniędzy z budżetu idzie na różne pomniki i
      świeta żydowskie?.Ile polskiej własności podarowano srulkom mimo, że państwo
      polskie zarzadzało nia od 1945r?.Ile pieniędzy wyłudziły różne organizacje
      żydowskie od państwa polskiego?.Ilu Zydow przyjechało do Polski od 1989 roku -
      „na gotowe" tzn. na podarowaną im własność (domy, mieszkania, sklepy, etc.),
      która przed IIWS należała do innych żydow nie mających spadkobierców?
      Ilu żydow lub żydowskiego pochodzenia osiedliło się od 1989 roku i dostaje
      wsparcie od miedzynarodowych organizacji żydowskich aby ich populacja szybko
      rozrastała się w Polsce; dokonuje się, to często,za wyłudzone pieniądze od
      Polski.Ilu Zydow zajmuje stanowiska w instytucji państwa Polskiego na
      decezyjnych szczeblach?
      Zobaczymy czy polski rząd zapłaci owe 65 mld dolarów.
      Jeśli polski rząd zapłaci owe 65 mld dolarów to z pewnością będzie to znak iż to
      jest jedynie „polski rząd" a Zydzi w Polsce będa potęgą. Będzie to po ok. 2 tys.
      dolarów na statystycznego obywatela Polski. Jeśli Zydzi stanowią okolo 2-3 mln
      (b.dobrze się maskują podając się, za Polaków i mają polskie nazwiska) to jeśli
      światowe żydostwo przekaże im te pieniądze - każdy otrzyma od 20-30 tyś.
      dolarów-od biednego polskiego podatnika. Swietny zastrzyk na działalność
      gospodarczą.W tym momencie Polska stanie się, drugą Palestyną a Polacy
      Palestyńczykami!Polacy obudżcie sie!!Nikt kto nie jest Polakiem nie może
      pracować w instytucji państwa Polskiego! Skończyć z lichwą w Polsce!
      Polska,będzie-suwerenem - jeśli będzie emitować swoje pieniądze i banki będa
      własnościa Polakow.Polacy obudżcie się,myślcie zanim będzie
      zapóżno.!!!!!!!!Teraz i niech mnie podają do sądu żydołacka swołocz śmierdząca
      czosnkiem i chrzczona kozikiem.Oni chyba nie czytali Tuwima,tam słowo
      Judajczykowie,srule są na porządku dziennym.Industry of holocaust to tytuł
      książki żydowskiego prof.N.G.Finkelsteina parchy z Kielc,ciemnoto
      umysłowa.Spiepszajcie z Polski żydołacka swołocz,bo szykujemy wam nową Noc
      Kryształową,będziecie mieli SECOND HOLOKAUST,a potem możecie robić
      INDUSTRY:HolokaustII,wy żydołacka swołocz jako jedyna nacja na świecie na
      trupach swych braci i sióstr potraficie robić interes.Tfu żydołacka swołoczy
      wasza łajdacka bezczelność przekroczyła granice.Wypiepszajcie zawczasu na
      Synaj,do swej "ojczyzne"
      • Gość: daag * IP: 213.17.224.* 14.04.06, 15:03
        czlowieku. przewietrz pokoj, wyjdz na spacer, spojrz na piekno tego swiata,
        zrob cos ze soba bo w tym stanie nadajesz sie tylko na pensjonariusza szpitala
        dla oblakanych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka