Dodaj do ulubionych

Pół miliona: ktoś ukradł, czy ktoś odda?

10.05.06, 11:52
Czy ten sfałszowany dowód osobisty był typu nowego (plastikowa karta) czy
starego (zielona książeczka)?
Czy fałszerstwo dowodu osobistego jest łatwe do ukrycia?

Nie każdy wie o tym, że w pewnych krajach bankomaty są wyposażone w kamery
cyfrowe, które robią zdjęcia osobom pobierającym większe kwoty. Podobnie
powinno być w oddziałach banku.
Obserwuj wątek
    • pavle odręczne podpisy to jakaś kpina... 10.05.06, 11:54
      w XXI wieku, póki społeczeństwo nie nauczy się korzystać z dobrodziejstw podpisu elektronicznego i wzmocnionych techniką dokumentów, takie numery będą się zdarzały...


      a możnaby tego tak łatwo uniknąć...
      • zigzaur Re: odręczne podpisy to jakaś kpina... 10.05.06, 12:13
        Co ważniejsze, to nie klientka została okradziona lecz bank.

        Bank zawinił wobec klientki, bo nie dołożył należytej staranności w opiekowaniu
        się jej pieniędzmi.
        • kaczomowa Teraz skarbówka spyta,skąd babka miała pół miliona 10.05.06, 12:41
          W naszym socjalistycznym państwie nie lubimy przecież takich kapitalistycznych
          darmozjadów i pasożytów.
          • Gość: polo Swietna ANTY-reklama banku BPH IP: 217.77.224.* 10.05.06, 12:44
            • manhu Re: Swietna ANTY-reklama banku BPH 10.05.06, 13:28
              Fakt, bo mało kto doczyta to:

              "Rzecznik ujawnia, że na kilka dni przed wypłaceniem pieniędzy ktoś zmienił w systemie informatycznym dane pani Magdy (prawdopodobnie po to, by zgadzały się ze sfałszowanym dowodem). A z ustaleń wynika, że w jednym z prowincjonalnych oddziałów BPH pracuje krewna pani Magdy."

              Co oznacza, że słusznie się ją podejrzewa o wyłudzenie, a jeśli nie to zapewne to ktoś z krewnych.
              • Gość: usak Re: Swietna ANTY-reklama banku BPH IP: *.asm.bellsouth.net 10.05.06, 14:34
                Co to znaczy "ktos" zmienil w systemie informatycznym dane pani Magdy?
                To w BPH pracownicy nie maja unikalnych "log-in-names" i hasel?
                • Gość: Paweł Policjanci na bani : IP: *.kompania.net 10.05.06, 15:40
                  []][[ Policjanci na bani :

                  Policjanci chrzanowskiej drogówki podczas akcji „Trzeźwość” złapali pijanego
                  kierowcę... policjanta drogówki; pasażerem był inny również pijany
                  policjant .

                  Gazeta Krakowska str. 1, 7

                  09 . V . 2006 r.

                  Policyjny serwis informacyjny ...

                  www.policyjnyserwisinformacyjny.fora.pl/index.php
            • czarodziej_z_narnii B P H = D N O - ludzie wybierajcie pięniądze! 10.05.06, 15:53
              Jest tyle porządnych banków w Polsce, gdzie takie przekręty nie przejdą, a jakby
              przeszły t bank stanąłby na głowie by zwrócić pieniądze by nie stracić klienta i
              żeby utrzymać dobre imię (tj. w tajemnicy całą sprawę).
              • Gość: oLo Re: B P H = D N O - ludzie wybierajcie pięniądze! IP: 62.233.142.* 10.05.06, 15:56
                taak ?? a co to za banki ?? moze zdradzisz nam ta tajemnice ??
        • Gość: kasia Re: odręczne podpisy to jakaś kpina... IP: *.hcz.com.pl 10.05.06, 13:57
          Miałam podobną sytuację w Banku PKO BP . Wypłacałam pieniądze na nowy dowód (
          wymiana starego ) i nikt nie zwracał uwagi , że inny nr wpisany w komputerze a
          inny nr dokumentu wpisuje Pani na dowodzie wypłaty .
          Po moim pytaniu dlaczego nie zwracają uwagi na nr dowodu osobistego.Pani w
          okienku stwierdziła , że dowód osobisty jej nie interesuje . Tak pracują
          pracownice w PKO BP w Częstochowie .
          • Gość: Mario Re: odręczne podpisy to jakaś kpina... IP: *.zlotniki.pl / *.zlotniki.pl 10.05.06, 14:45
            Moja sytuacja, o której wcześniej pisałem miała miejsce podobnie jak Pani Kasi
            w banku PKO BP Częstochowa.
      • Gość: hehe Re: odręczne podpisy to jakaś kpina... IP: *.atm.com.pl 10.05.06, 12:26
        to jedyne zabezpieczenie. pomysl co by bylo gdyby zamiast podpisu byl pin ;]
        sprobuj udowodnic wtedy, ze to nie ty pokwitowales transakcje
        • Gość: bubster Re: odręczne podpisy to jakaś kpina... IP: *.pptp.stw-bonn.de 10.05.06, 13:24
          w takim razie i podpis, i pin!
          • Gość: precz z pinami piny to wolny zart, tylko odreczny podpis! IP: *.atm.com.pl 10.05.06, 13:43
            generalnie wszyscy klienci powinni odmowic korzystania z kart chipowych i kart
            wymagajacych pinu. takich operacji nie da sie potem zareklamowac. tymczasem
            jesli jest podpis, to ekspertyzy grafologiczne sa zazwyczaj dosc jednoznaczne.
            karty chipowe i pin zdejmuja jakakolwiek odpowiedzialnosc z banku przenoszac ja
            na klienta.
            • Gość: tylko PIN Re: piny to wolny zart, tylko odreczny podpis! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 16:33
              chyba koleś wstawiłeś się ostro. jak ktoś sobie maluje PIN na karcie to
              rzeczywiście sam jest sobie winien, ale w innym przypadku PIN daje 100%
              gwarancji przed taką akcją (można oczywiście też pochwalić się PINem przed
              znajomymi w knajpie). no chyba, ze pieniądze rąbnie pracownik banku ale na to
              nie ma zabezpieczenia.
              • Gość: BAH Re: piny to wolny zart, tylko odreczny podpis! IP: *.chello.pl 10.05.06, 18:43
                PIN na karcie to bardzo dobre zabezpieczenie :-)
                "Znalazca: ma jedną próbę mniej.
    • gtw100 Tracą rocznie kilka milionów, zarabiaja miliardy 10.05.06, 12:17
      Tracą rocznie kilka milionów, zarabiaja miliardy
    • Gość: msr Re: Pół miliona: ktoś ukradł, czy ktoś odda? IP: 83.70.146.* 10.05.06, 12:23
      i co? nie moga sprawdzic kto zmienil dane w systemie?
      na czyje konto poszedl przelew?
      przeciez przy disiejszych systemach permanentnej inwigilacji to smieszne.
      swietna reklama dla banku
      • Gość: wojtek Re: Pół miliona: ktoś ukradł, czy ktoś odda? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 13:25
        Pewnie pieniędzy już dawno nie ma, a właściciel zniknął. A może konto też
        założono na fałszywy dowód?
    • Gość: Oburzony Re: Pół miliona: ktoś ukradł, czy ktoś odda? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 12:25
      Bank powinien niezależnie od kwoty i odsetek zapłacić duze odszkodowanie. warto
      się zastanowić czy polscy klienci powinni powierzać pieniądze temu bankowi.
      • Gość: Paweł Re: Pół miliona: ktoś ukradł, czy ktoś odda? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 14:03
        Warto przypomnieć, że to w banku BPH była rok temu głośna sprawa o kradzież
        miliona złotych w drobnicy z kont wielu, wielu klientów (przez internet).
    • maotse Re: Pół miliona: ktoś ukradł, czy ktoś odda? 10.05.06, 12:30
      Szczęka mi opadła przy czytaniu tego artykułu.Jak bank może tak postępować-przecież to bank BPH został okradziony,a nie klientka! Mam tam konto od ponad 5lat.Jeszcze przez parę dni...
      • Gość: skeezy Re: Pół miliona: ktoś ukradł, czy ktoś odda? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.06, 12:56
        maotse napisał:

        > Szczęka mi opadła przy czytaniu tego artykułu.Jak bank może tak postępować-prze
        > cież to bank BPH został okradziony,a nie klientka!

        Oczywiście, że okradziony został bank, jeżeli pieniądze wypłacono na podstawie
        sfałszowanego dokumentu i podpisu właściciela rachunku. Jeżeli klientka banku
        nie wyłudziła pieniędzy (co również jest prawdopodobne), to wówczas także
        okradziony został bank

        > Mam tam konto od ponad 5lat. Jeszcze przez parę dni...
        BPH nie jest jedynym bankiem na polskim rynku i nikt nikogo nie zmusza do
        posiadania rachunku w tym, czy innym banku.
        • Gość: jasio Re: Pół miliona: ktoś ukradł, czy ktoś odda? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 13:28
          A skąd wiadomo, który bank jest bezpieczny? Nigdzie nie są dostępne statystyki
          dotyczące przestępstw bankowych. A banki ukrywają prawdę o takich zdarzeniach,
          jeśli tylko mogą. Widać, że w BPH już nikomu na reputacji banku nie zależy.
          • Gość: OlTa Re: Pół miliona: ktoś ukradł, czy ktoś odda? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 16:41
            Gość portalu: jasio napisał(a):

            > A skąd wiadomo, który bank jest bezpieczny? Nigdzie nie są dostępne statystyki
            > dotyczące przestępstw bankowych. A banki ukrywają prawdę o takich zdarzeniach,
            > jeśli tylko mogą. Widać, że w BPH już nikomu na reputacji banku nie zależy.

            Komu ma zależeć. Przecież teraz będzie mozna wszystko zwalic na UniCredit. A
            Włosi, wiadomo - mafia.
      • Gość: Lucusia Re: Pół miliona: ktoś ukradł, czy ktoś odda? IP: 212.244.186.* 10.05.06, 12:59
        A może to jakas akcja? Nagle po paru miesiącach czekania klientki media się dowiedziały o przekręcie. Akurat jak bank będzie przejety przez Pekao, a reszta pod starą nazwą sprzedana. Teraz klienci będą chcieli być w "uczciwym" i "porządnym" banku, który pomaga klientom. Zapewne za jakiś czas pojawi się informacja jak to "porządny" bank wypłacił kilentce ukradzione pieniądze. Dla mnie to artykuł należący do jakiejś kampanii PR.
      • Gość: al Re: Pół miliona: ktoś ukradł, czy ktoś odda? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 13:24
        Nie do wiary..jakbym miał tam konto tez by spływał gdzie nidziej...Tylko ciekawe
        jak to wygląda w innych bankach?
    • Gość: dd Re: Pół miliona: ktoś ukradł, czy ktoś odda? IP: *.avt.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 12:36
      to skandal. Tu wchodziła w grę bardzo duża kwota - i sprawą zainteresowały się
      media. Może dzięki temu bank łaskawie wypłaci pieniądze. Ciekawe czy przy
      mniejszych oszczędnościach klienci maja szanse - czy są od razu traktowani jako
      oszuści i wyłudzacze, a nie poszkodowani przez bank, który nie potrafił
      zapewnić bezpieczeństwa powierzonym im oszczędnościom.
      • lenka_style Re: wczoraj mój mąż podrobił mój podpis... 10.05.06, 12:46
        ...płacąc w sklepie kartą, i nic, nikt się nie kapnął! Wręcz trudno mi w to
        uwierzyć, bo wydawało mi się, że mam bardzo charakterystyczne, trudne do
        podrobienia pismo - jak się okazuje, bez problemu! Mąż ma zupełnie inny
        charatker pisma, dodam. Niepodobny nawet krztynę.
        Ja oczywiście wiem o transakcji i nawet ostrzegałam męża, żeby nie próbował,
        jak zobaczy, że jest terminal z podpisem (jak automat to niech wypłaca, bo zna
        pin), bo będzie miał kłopoty z policją albo z kimś tam jeszcze i zanim ja
        wyjąaśię, że to mój mąż i moja karta, i ja wyrazilam zgodę na fałszerstwo, to
        minie długi czas, ale - do głowy mi nie przyszło, że taki numer może przejść!!
        To jest skandal, że nikt nie sprawdza dokładnie naszych podpisów! :-(((
        • Gość: kasia Re: wczoraj mój mąż podrobił mój podpis... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.06, 13:49
          Pani zgoda nie ma nic do rzeczy, (ze przypomne slynna sprawe podpisow za rodzine
          do lekarza rodzinnego). gdyby ktos odkryl, ze maz podrobil podpis, bylaby sprawa...
        • Gość: Niuniek Re: wczoraj mój mąż podrobił mój podpis... IP: *.acn.waw.pl 10.05.06, 14:50
          Hehehe, a kasjerka nie sprawdziła, że imię na karcie jest żeńskie?
      • Gość: grzejnik Re: Pół miliona: ktoś ukradł, czy ktoś odda? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 13:31
        Przy mniejszych kwotach (chyba do 8 tysięcy) klienci mogą się zwrócić do arbitra
        bankowego, ale przy większych nie ma żadnej instytucji, do której można się
        zwrócić, poza prokuraturą. A sprawy w prokuraturze mogą trwać latami. A co jeśli
        będzie umorzenie śledztwa?
        • Gość: skeezy Re: Pół miliona: ktoś ukradł, czy ktoś odda? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.06, 13:51
          Gość portalu: grzejnik napisał(a):

          > Przy mniejszych kwotach (chyba do 8 tysięcy) klienci mogą się zwrócić do arbitr
          > a
          > bankowego, ale przy większych nie ma żadnej instytucji, do której można się
          > zwrócić, poza prokuraturą.

          Nie opowiadaj bzdur! Arbiter bankowy nie zajmuje się przestępstwami. Od tego
          jest prokuratura. W sporach pomiędzy bankiem, a jego klientami rozstzryga
          arbiter (jeżeli strony sporu wyrażą na to zgodę), bądź sąd cywilny.
      • psycholognistykutas Re: Pół miliona: ktoś ukradł, czy ktoś odda? 10.05.06, 15:50
        A to jest bardzo ciekawy postulat zaczadzonego przez media. Z tej wypowiedzi
        bije jakby taka myśl, że czwarta władza powinna przejmować kompetencje
        trzeciej. Ja bym jednak nie chciał żyć w kraju, w którym decyzje są podejmowane
        nie na podstawie wyników postępowania prokuratorskiego czy wyroku sądowego, ale
        w efekcie rozpętania kampanii medialnej.
    • Gość: @@@ bank skieruje sprawę do skarbówki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 12:47
      no bo skąd "pani Magda" miała tyle pieniędzy? miała na to zgodę? i kto jej dał
      tyle pieniędzy i za co?
      nie szkoda mi tego "banku" ani jego pożalsięboże pracowników.
      Prezesunio Józió Wancer (co za piękne wszechpolskie nazwisko) obetnie premie i
      pensje i kasa się znajdzie.
      • Gość: skeezy Re: bank skieruje sprawę do skarbówki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.06, 13:00
        Gość portalu: @@@ napisał(a):

        > no bo skąd "pani Magda" miała tyle pieniędzy?
        A co cię to obchodzi?

        > i kto jej dał tyle pieniędzy i za co?
        j.w.

        > miała na to zgodę?
        Od kiedy na posiadanie pieniędzy należy mieć "zgodę" i czyją? Może twoją?

        > Prezesunio Józió Wancer (co za piękne wszechpolskie nazwisko)
        A Radia Maryja już dzisiaj słuchałeś?
        • Gość: kgsz Re: bank skieruje sprawę do skarbówki IP: *.eris.rpg.pl / *.eris.rpg.pl 10.05.06, 13:23
          "ironia" to nie jest owoc, wbrew pozorom.
      • Gość: KjoT Re: bank skieruje sprawę do skarbówki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 16:44
        Gość portalu: @@@ napisał(a):

        > Prezesunio Józió Wancer (co za piękne wszechpolskie nazwisko) obetnie premie
        i pensje i kasa się znajdzie.

        Raczej podniesie prowizje i opłaty za prowadzenie konta.

    • Gość: Jo Re: Pół miliona: ktoś ukradł, czy ktoś odda? IP: 167.83.9.* 10.05.06, 12:49
      a czy nie mozna sprawdzic, na czyje konto przelano pieniadze? Przeciez kazde
      konto ma dane wlasciciela.
      • Gość: skeezy Re: Pół miliona: ktoś ukradł, czy ktoś odda? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.06, 13:04
        Gość portalu: Jo napisał(a):

        > a czy nie mozna sprawdzic, na czyje konto przelano pieniadze? Przeciez kazde
        > konto ma dane wlasciciela.

        Dane właściciela rachunku bankowego chronione są tajemnicą bankową (Ustawa o
        Prawie Bankowym), i mogą zostać ujawnione wyłącznie na pisemny wniosek
        prokuratora, bądź sądu.
        • Gość: ha ha Re: Pół miliona: ktoś ukradł, czy ktoś odda? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 13:30
          Gość portalu: skeezy napisał(a):
          > Dane właściciela rachunku bankowego chronione są tajemnicą bankową (Ustawa o
          > Prawie Bankowym), i mogą zostać ujawnione wyłącznie na pisemny wniosek
          > prokuratora, bądź sądu.

          to szkoda, że nie poszedłem do sądu, jak pewnego dnia wpłacałem kasę w PKO BP:)
          wpłacałem na konto kumpla, który nie podał mi swojego adresu, więc miałem tylko
          nr konta. sprawa była pilna. no i problem:
          1) nie mozna wpłacić kasy na konto osoby, której adresu sie nie zna (nie wiem,
          czemu?)
          więc mi babon z okienka powiedział, ze nie ma mozliwości, aby wpłacić kasę na
          konto tej osoby. poszedłem to wyjasnic w innym okienku, a tam z kolei mi
          poradzono, żebym wpłacił na swoje konto kasę i zrobił przelew tej kasy na konto
          kolegi (wtedy adresu znać nie trzeba... moje pytanie : czemu? co za różnica?
          nikt mi w banku PKO nie umiał wyjasnić, tylko bredzili o przepisach, a ja nadal
          nie wiem, czemu tak...)
          2) wpłacilem więc na swoje konto, zrobiłem przelew, po czym otrzymałem
          potwierdzenie przelewu - wydruk. A na tym wydruku... co?... :) adres mojego
          kumpla:)

          No to co z ta ustawą o ochronie danych osobowych?
          I gdzie tu logika?
          Dodam, że to był bank PKO BP w Poznaniu, na placu Wolności. Straciłem full
          czasu wtedy, więc po wszystkim poszedłem jeszcze do kierowniczki jakiejs takiej
          oblesnej blondyny w wieku poemerytalnym, która zamiast mnie przeprosić za te
          wszystkie kłopoty i stratę czasu, to powiedziała, że ..." no tak, bo prosze
          pana tu juz po nazwisku widać, że to obcokrajowiec jest.." (o moim kumplu, na
          którego konto wpłacałem kasę). I to było wyjaśnienie, po którym ręce mi opadły,
          więc wyszedłem i wróciłem tam tylko raz, żeby zlikwidować swoje konto u nich:)
          • Gość: skeezy Re: Pół miliona: ktoś ukradł, czy ktoś odda? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.06, 13:59
            Gość portalu: ha ha napisał(a):

            > (...) moje pytanie : czemu? co za różnica?
            Zapytaj w banku. To jest forum GW, a nie PKO BP.

            > zrobiłem przelew, po czym otrzymałempotwierdzenie przelewu - wydruk. A na tym
            > wydruku... co?... :) adres mojego kumpla:)
            Mało prawdopodobne. Jeżeli faktycznie było tak, jak piszesz, to bank naruszył
            przepisy dwóch ustaw (U. Prawo Bankowe i U. o Ochronie Danych Osobowych).

            > No to co z ta ustawą o ochronie danych osobowych? I gdzie tu logika?
            Jak mniemam, jest to pytanie retoryczne?

            > Dodam, że to był bank PKO BP w Poznaniu, na placu Wolności. Straciłem full
            > czasu wtedy, więc po wszystkim poszedłem jeszcze do kierowniczki jakiejs takiej
            >
            > oblesnej blondyny w wieku poemerytalnym, która zamiast mnie przeprosić za te
            > wszystkie kłopoty i stratę czasu, to powiedziała, że ..." no tak, bo prosze
            > pana tu juz po nazwisku widać, że to obcokrajowiec jest.." (o moim kumplu, na
            > którego konto wpłacałem kasę).
            To akurat jest mało istotne.

            > więc wyszedłem i wróciłem tam tylko raz, żeby zlikwidować swoje konto u nich:)
            Słuszna decyzja.
            • Gość: ha ha Re: Pół miliona: ktoś ukradł, czy ktoś odda? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 15:31
              skeezy, czy Ty ze mna polemizujesz? czy co? bo nie bardzo rozumiem, po co
              komentujesz?
              a co do prawdopodobieństwa tej historii - wierz lub nie, jest prawdziwa,
              niestety.

              a opowiedziałem ją na forum tak sobie, natchniony Twoja sugestią o prawie
              bankowym:)

              pozdro i nie denerwuj sie tak:)
            • Gość: ali Re: Pół miliona: ktoś ukradł, czy ktoś odda? IP: *.sds.uw.edu.pl / *.sds.uw.edu.pl 10.05.06, 18:37
              > Mało prawdopodobne. Jeżeli faktycznie było tak, jak piszesz, to bank naruszył
              > przepisy dwóch ustaw (U. Prawo Bankowe i U. o Ochronie Danych Osobowych).

              puknij sie w leb baranie
              kiedy robisz przelew przez internet wystarczy podac nr konta, nastepnie
              WYSWIETLAJA SIE DANE WLASCICIELA KONTA. wiec nie pitol o ochronie danych idioto.
    • Gość: yaycarz pożyczka od ręki ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 12:50
      hehehe ten bank reklamował się kiedyś jako "bank który myśli o tobie". właśnie
      widać jak hasło markietingowe zostało wprowadzone w życie.
    • lambert77 Re: Pół miliona: ktoś ukradł, czy ktoś odda? 10.05.06, 12:50
      Żebym dobrze zrozumiał... Bank przy wypłacie pieniędzy potrzebuje dowodu i
      karty klienta. W takim razie ktoś musiał wystąpić o wydanie nowej karty klienta
      bo bez niej nie wypłacono by pieniędzy. Sam jestem posiadaczem rachunku w BPH i
      wiem jaki był problem przy wypłaceniu pieniędzy kiedy żaden bankomat w mieście
      nie działał a ja nie miałem przy sobie tej pierdzielonej karty klienta. Zdaje
      się że bank bez problemu może sprawdzić kto wydał nową karte klienta w jakim
      oddziale i komu... Poprostu bujają się żeby jak najdłużej trwała sprawa.
      • Gość: kk Re: Pół miliona: ktoś ukradł, czy ktoś odda? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 13:35
        Przecież można zrobić przelew również bez karty, wystarczy mieć dowód i znać
        odpowiedź na pytanie kontrolne, czyli zwykle nazwisko panieńskie matki. Po
        prostu BPH ma lukę w systemie zabezpieczeń i to wcale nie komputerowym.
    • Gość: nowy Re: Pół miliona: ktoś ukradł, czy ktoś odda? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 12:52
      Ludzie sobie nie zdaja sprawy z tego jak nowe systemy komputerowe są wrażliwe na
      awarie i wyłudzenia przez pracowników banku. Do tego banki się nie przyznaja ale
      z mojego doswiadczenia wiem że bardzo duzo wyłudzeń jest w BZWBK. Maja kiepski
      system.
    • lesew Re: Pół miliona: ktoś ukradł, czy ktoś odda? 10.05.06, 13:03
      Jeżeli jest tak, jak opisano w artykule, to najwyższy czas dać zarobić
      adwokatom! Kosztem banku oczywiście! Pokrzywdzona może prosić sąd o zwolnienie z
      wpisowego, lub jego zmniejszenie, jeżeli wykaże, że jej nie stać!
      • Gość: skeezy Re: Pół miliona: ktoś ukradł, czy ktoś odda? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.06, 13:09
        lesew napisał:

        > Jeżeli jest tak, jak opisano w artykule
        Jeżeli...

        > adwokatom! Kosztem banku oczywiście! Pokrzywdzona może prosić sąd o zwolnienie z
        > wpisowego, lub jego zmniejszenie, jeżeli wykaże, że jej nie stać!
        Z tym będą kłopoty, biorąc pod uwagę wysokość kwoty lokaty.

        Swoją drogą, to zabawne, jaką ludzie mają skłonność do ferowania osądów.
        Sami sędziowie w tym naszym pięknym kraju!
      • Gość: kdjd Re: Pół miliona: ktoś ukradł, czy ktoś odda? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 13:37
        Pewnie i tak sąd wstrzyma sprawę cywilną do czasu, gdy skończy się karna (a ta
        po śledztwie w prokuraturze), więc adwokaci nie mają tu wiele do roboty przez
        najbliższe miesiące, a może i lata.
      • Gość: Kolin Re: Pół miliona: ktoś ukradł, czy ktoś odda? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 16:47
        lesew napisał:

        > Jeżeli jest tak, jak opisano w artykule, to najwyższy czas dać zarobić
        > adwokatom! Kosztem banku oczywiście! Pokrzywdzona może prosić sąd o
        zwolnienie z wpisowego, lub jego zmniejszenie, jeżeli wykaże, że jej nie stać!

        No pewnie, że jej nie stać. Przecież właśnie ją okradziono.
    • rafixo Re: Pół miliona: ktoś ukradł, czy ktoś odda? 10.05.06, 13:05
      >zigzaur napisał:
      >
      > Czy ten sfałszowany dowód osobisty był typu nowego (plastikowa karta) czy
      > starego (zielona książeczka)?
      > Czy fałszerstwo dowodu osobistego jest łatwe do ukrycia?

      Jest napisane, że to dane właścicielki konta zostały zmienione, żeby można było
      wypłacić pieniądze za pomocą innego dowodu.
      • Gość: zenon Re: Pół miliona: ktoś ukradł, czy ktoś odda? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 13:17
        W banku BPH (zresztą nie tylko w tym banku) karta identyfikacyjna to kawałek
        plastiku z hologramem (bez żadnej elektroniki ani paska magnetycznego), a
        sfałszowany dowód osobisty można kupić na bazarze za kilkaset złotych. Tymczasem
        banki udają, że nie ma problemu i, kiedy dochodzi do kradzieży, obarczają
        problemem klientów. Czy ktoś słyszał o podobnych przypadkach? Ja słyszałem o
        kilku, w których klient musiał czekać na zwrot pieniędzy nawet kilka lat.
    • Gość: haha kasa w banku w Polsce to stres IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 10.05.06, 13:12
      wole trzymac za granica niz w tym glupolandzie
      • Gość: niebiedny Re: kasa w banku w Polsce to stres IP: *.acn.waw.pl 10.05.06, 13:18
        Gość portalu: haha napisał(a):

        > wole trzymac za granica niz w tym glupolandzie

        A w jakich krajach Polacy (mieszkający w Polsce) mogą bez problemu założyć konta? Dotąd tylko
        słyszałem o wyspie Isle of Man i Jersey, ale to rozwiązania dla przekupnych polityków. A uczciwa
        reszta? Może w Niemczech? Boję się tego państwa. Pamiętacie historię (w TV) pracownicy warszawskiej
        uczelni (?), której skradziono dowód i pobrano kredyty a ONA musi spłacać!!! Takie w tym kraju jest
        "prawo". Faktycznie głupoland.
      • milena-schefs BPH w ogóle lubi... 10.05.06, 13:31
        na różne sposoby straszyć i szykanować swoich klientów. Nie mam tam konta, ale
        miałam nieszczęście wziąć tam kredyt i od tego czasu jestem ustawicznie
        bombardowana jakimiś bzdurnymi pismami - a to, że nie doniosłam odpisu sądowego
        (3 miesiące po doniesieniu im tego odpisu!), a to z kolei, że ubezpieczenie się
        skończyło (na miesiąc przed terminem wygaśnięcia!), a to jeszcze o coś innego.
        Mam wielką, grubą teczkę idiotycznej korespondencji z bankiem. Posunęli się
        nawet do skrócenia mi (bez mojej zgody i zmiany umowy) okresu kredytowania - a
        ja w terminie w zębach im za to noszę raty...
    • czarytka BPH.., BOŚ.. to banki związane z PIS-em... 10.05.06, 13:16
    • Gość: zenon Re: Pół miliona: ktoś ukradł, czy ktoś odda? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 13:23
      Ale tu przecież było nagranie wideo z obrazem twarzy złodzieja, a klientka i tak
      pewnie poczeka parę lat na zwrot pieniędzy...
      • Gość: docent Re: Pół miliona: ktoś ukradł, czy ktoś odda? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.06, 13:29
        Boze... Podstawowe pytanie sledczego - cui bono? Kto mial z tego korzysc?
        Wystarczy sprawdzic konto, na ktory zostal dokonany przelew i z pewnoscia
        ukladanka zacznie sie powoli wypelniac klockami.
    • Gość: stachu dziekuje. teraz juz wiem IP: *.ns.ac.yu / *.ns.ac.yu 10.05.06, 13:30
      gdzie nie otwierac konta
    • Gość: Eugeniusz Lepper zapytał by:Skąd pani wzięła te pół miliona IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 10.05.06, 13:33
      A tak poważnie to dziwna jest niefrasobliwość banku przy przyjmowaniu zlecenia
      przelewu tak dużej kwoty.Nawet przy zakupie zwykłego telefonu komórkowego (na
      abonament),proszą klienta o okazanie conajmniej dwóch dokumentów
      potwierdzających tożsamość.Zresztą przy udzielaniu kredytów banki i pośrednicy
      kredytowi także żadają dwóch dokumentów, moze dlatego że kredytów udzielają z
      własnych a nie klienta środków.Tak czy inaczej niefrasobliwość BPH jest
      kuriozalna.Wniosek nasuwa się sam: NIE LOLUJMY PIENIĘDZY W BPH!
    • Gość: Jacenty Jesli bph zatrudnia idiotów no to cóż ... IP: *.orange.pl 10.05.06, 13:35
      ..., w tym kraju zeby wykupic pieprzony abo na komorke, nalezy sie zglosic z dwom dokumentami ze zdjeciem (nowe; dowod i prawko),a do bph wystarczy przyjsc z pewnoscia ze starym dowodem i natychmiast ci wyplacaja pol banki, no miodzio ! :-) Mam tam konto i od jakegos czasu zastanawialem sie w zwiazku z podzialem banku (lubie miec wplyw na to co dotyczy mojej osoby), coz dalej z nim uczynic ale teraz juz wiem, einfach aufwiedersehn :-)))
    • ukos Za te utrudnienia to odszkodowanie i karne odsetki 10.05.06, 13:36
      Bank, który w ten sposób dba o swoje dobre imię, to jakieś barachło najgorszego
      sortu.
    • Gość: marcz7 Re: Pół miliona: ktoś ukradł, czy ktoś odda? IP: *.eranet.pl 10.05.06, 13:41
      to straszne, jak można łatwo wypłaćić z tego banku , pół miliona złotych. ja nie
      ma tyle , ale juz teraz zastanawiam się, czy nie zmienić tego nbanku na inny
      marcz7
    • Gość: ktos Re: Pół miliona: ktoś ukradł, czy ktoś odda? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.05.06, 13:43
      przeciez to kompletna bzdura:
      1. Przelew 500K na inne konto: kogo konto i w jakim banku?
      Co sie stalo z tymi pieniedzmi na tym koncie?
      2. Zmiana informacji na koncie: przez kogo?

      Kobieta ma 500K i nikt z banku (oddzialu)jej nie zna? Toz to klient ktorego
      calowac po lapkach trzeba, no chyba ze w Polsce kazdy ma na koncie 500K
      Ten bank to chyba idioci.....
      • Gość: pol Re: Pół miliona: ktoś ukradł, czy ktoś odda? IP: *.aster.pl 10.05.06, 13:50
        Przy pobieraniu kredytu BPH zarządał ode mnie weksla na trzykrotną wartość.
        Po spłaceniu, zarządałem zwrotu weksla, który niestety nie odnalazł się.
        Taki to jest bank.
        • Gość: aga Re: Pół miliona: ktoś ukradł, czy ktoś odda? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.05.06, 22:28
          W BPH kolezanka poprosila o zrobienie symulacji czy moze wziac kredyt
          mieszkaniowy. ostatecznie wziela w innym banku, ale po kilku miesiacach
          przyszlo do niej ostateczne wezwanie do zaplaty! zaleglosci z tytulu
          prowadzonego tam rachunku! hehe. a kwota byla smiesznie mala...
    • marcz7 Re: Pół miliona: ktoś ukradł, czy ktoś odda? 10.05.06, 13:48
      to straszne,jak łatwo z tego banku wybrać pół miliona złotych. ja mam tam o wile
      mniej , ale juz teraz poważnie myslę o zmainie banku na inny.
    • bbastek13 Re: Pół miliona: ktoś ukradł, czy ktoś odda? 10.05.06, 13:49
      "Rzecznik ujawnia, że na kilka dni przed wypłaceniem pieniędzy ktoś zmienił w
      systemie informatycznym dane pani Magdy (prawdopodobnie po to, by zgadzały się
      ze sfałszowanym dowodem). A z ustaleń wynika, że w jednym z prowincjonalnych
      oddziałów BPH pracuje krewna pani Magdy"

      -
      • ambl Re: Pół miliona: ktoś ukradł, czy ktoś odda? 10.05.06, 14:27
        W BPH to jak w ruskim banku chciałoby się powiedzieć

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka