almagus
10.05.06, 21:07
I paranoja!!!
Bo ten PiSiak cierpiał srodze , kiedy sikał po podłodze...
łodi ridi , dig , dig ...
Hipermarket.
Musicie w niedzielę zamknąć te markety
ja jestem PiSiak, bardzo chcę do toalety.
Mam taką zasadę, spragnionego napoić
i w celu zbawienia dać, nawet się wydoić.
Ja wierzę, że próbie podda mnie pątnica,
nie bladawa dama, lecz wieczna dziewica.
Dlatego w dużym tłoku łapie mnie obsesja,
gdy obok jest kobieta zaczyna się sesja.
Gdzie mi jest najgorzej, wy pewnie zgadniecie,
łapię to przed kasą, gdym w hipermarkecie.
Otóż jak ja stoję do nieszczęsnej kasy
podchodzą wciąż one, choć mam blisko prasy.
A skąd ja mam wiedzieć, która to dziewica,
poddaje mnie próbie, przykazań dziedzica?
Więc ją przepuszczam i marzę o klozecie,
czasem całodobowo tkwię w hipermarkecie.
Z cierpieniem hamuję te ziemskie pragnienia,
wiem droga przez mękę, wiedzie do zbawienia.
Już, już dla mnie w kasie jest opłaty proza,
znowu podchodzi dziewictwa apoteoza.
Ponownie czekam, będą sami faceci,
Radio Maryja w słuchaweczkach mi leci.
Pęcherz mnie pocisnął, tak chcę do toalety,
to przez te świętości i hipermarkety
poddaję się próbie na wolę cierpienia,
nie sięgnę po PiSka dla woli zbawienia.
Zostawiam zakupy, już więcej nie mogę,
wybieram do kibla jak najkrótszą drogę.
Czasami nie zdążę, jestem ukarany,
więc z pokorą dalej przepuszczam te damy.
Najlepiej iść z żoną w te hipermarkety,
porobimy zakupy i do toalety!
Brakło nam paliwa, piękna okolica,
popcha auto żona, bo nie jest dziewica!