Dodaj do ulubionych

Chińskie tekstylia zalewają Europę i Amerykę

IP: *.hsd1.il.comcast.net 24.05.06, 18:47
To dopiero poczatek inwazji Chin w Europie. Polscy producenci - trzymajcie
sie :}.
Obserwuj wątek
    • Gość: doktorant ekonomii Booth kłamie jak bura ... IP: *.sgh.waw.pl / *.sgh.waw.pl 24.05.06, 19:40
      " Wszyscy korzystamy na imporcie z Chin i nie powinniśmy wspierać praktyk
      protekcjonistycznych ... Z pieniędzy, które chińscy studenci przeznaczają na
      czesne w naszych szkołach i uniwersytetach, wszyscy kupimy sobie tanie chińskie
      koszulki."

      Ekonomiści doskonale wiedzą, że NIE WSZYSCY skorzystają na otwierania rynku.
      Najwięcej skorzystają ci, których miejsca pracy nie są narażone na likwidację:
      prawnicy, menedżerowie oraz sam Profesor Booth.

      Zatrudnieni w tekstyliach może kupią taniej skarpetki, ale w zamian tracą całą
      pensję. Booth zakłada, że taka robotnica natychmiast przeniesie się do innej
      branży, co nie jest prawdą. Rynek pracy jest doskonale mobilny tylko w teorii.
      Przecież n.p. zwolniona szwaczka nie przeszkoli się na stanowisko informatyka
      specjalisty od baz danych.

      Zwróćcie uwagę na propozycję tego co Booth chciałby eksportować w zamian za
      tekstylia: usługi edukacyjne dla Chińczyków (którzy tu przyjadą). No tak, w
      końcu Booth jest Profesorem, więc on faktycznie skorzysta na takiej wymianie.
      Szkoda, że nie powiedział, co mieliby wytwarzać zwolnieni w przemyśle
      tekstylnym.

      Nie jestem przeciwnikiem handlu. Drażnią mnie po prostu takie neoliberalne
      myślowe skróty, że "wszyscy skorzystają". Prawda jest taka, że *średnio*
      wszyscy skorzystają, ale na tą srednią składają się zarówno ci którzy bardzo
      dużo zyskają jak i ci którzy bardzo dużo stracą. I jedni mogliby drugim tą
      stratę zrekompensować. (właśnie do tego mamy system ubezpieczeń społecznych).
      • Gość: xxx222 Re: Booth kłamie jak bura ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.06, 19:55
        Nie mówiąc o tym, że nawet jeżeli firmy europejskie (brytyjskie?) mają jakiś
        udział w rynkach bankowych i ubezpieczeniowych w Chinach, to obracany kapitał i
        zyski i tak są reinwestowane w Chinach. Zresztą w co te firmy miały by
        inwestować w Europie? W zasiłki dla szwaczek (pracowników dowolnej produkcji)?
        • Gość: matrix Re: Booth kłamie jak bura ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.06, 14:09
          Nieprawda, ma racje
      • Gość: cubzas A ja nawet nie wiem czy srednio wszyscy skorzystaj IP: *.public.uconn.edu 24.05.06, 21:06
        a... no bo niby dlaczego? Jesli miliony ludzi straci prace w EU to nie tylko
        ich problem bo:
        1. Ktos bedzie musial placic za ich zasilki (czytaj ci co prace maja) a wiec
        znaczy to zwiekszenie podatkow i dalsze obnizeniekonkurencyjnosci w EU
        2. Bezrobotni maja mniejsza sile nabywcza - zmniejsza sie popyt na produkty
        nadal produkowane w EU (zwlaszcza te zwiazane z technologiami zaawansowanymi bo
        ludzie nadal musza jesc i gdzie mieszkac)
        • Gość: montypajton Re: A ja nawet nie wiem czy srednio wszyscy skorz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.06, 09:47
          "ktoś będzie musiał płacić na ich zasiłki"-a niby dlaczego "będzie musiał" ? Czy to jest element obowiązkowy socjalistycznej liturgii ?
          • Gość: Awed Re: A ja nawet nie wiem czy srednio wszyscy skorz IP: *.chello.pl 25.05.06, 13:18
            Socjalistyczna Europa staje się po prostu muzułmańskim skansenem świata i żadne
            cła zaporowe nic tu nie pomogą.
      • Gość: zbychowiec jest bardzo prosty sposób obrony IP: 83.238.175.* 25.05.06, 12:13
        To jest sposób który zastosowali Amerykanie wobec Japończyków pare/naście lat
        temu. Japończycy zablokowali swój rynek dla konkurencji (i tak jest do dziś)
        wprowadzając wzięte z kosmosu regulacje prawne dotyczące sprowadzanych z
        zagranicy produktów, certyfikacji, badań itp. Amerykanie poszli po rozum do
        głowy i zrobili im coś podobnego, dlatego jeszcze żyją w swoim kraju (choć już
        niedużo im go zostało).
        Co do Chin i UE: nie trzeba wprowadzać ceł. Trzeba tylko wprowadzić maksymalnie
        restrykcyjne normy i certyfikację produktów tak, by zabezpieczyć się przed
        dumpingiem, oszustwami co do jakości, składu itp. sztuczkami Chińczyków. Myślę,
        że będzie to z korzyścią dla europejskich konsumentów, którzy obecnie w
        większości przypadków nie wiedzą, co kupują. Będzie to też duża korzyść dla
        europejskich rynków, na których zaczną działać zasady ZDROWEJ konkurencji.
        Pamiętajmy jak postrzegają wymianę handlową Japończycy według ich popularnego
        powiedzenia:
        Business is a War!
        Korzystajmy z doświadczeń innych narodów:
        - Amerykanie zostali wykupieni przez Japończyków (nieruchomości, własność firm,
        edukacja itp. - stali się faktycznie klasą rządzącą)
        - Anglicy przez ciapatych (Hindusów, sytuacja analogiczna jak w Ameryce Płn.)
        - Włosi przez Chińczyków (proces w trakcie...)
        - Teraz kolej na Europę Zachodnią: Holandię, Danię, Anglię i inne kraje z
        rozwiniętą komunikacją w języku angielskim oraz liberalnym systemem emigracyjnym

        Piszę to wszystko nie dlatego, że jestem przeciwny integracji rynków i
        gospodarce światowej (sam uczestniczę w imporcie), ale chcę, by za lat 20 to
        oni nadal byli naszymi pracownikami, a nie my ich.

        Pozdrawiam wszystkich myślących o przyszłości Europejczyków.
        • Gość: huuuu Re: jest bardzo prosty sposób obrony IP: 155.210.234.* 25.05.06, 14:17
          To się nazywa rasism. Jak nie dajesz sobie rady, jesteś niezdolny do szybkiej
          adaptacji do rynku to musisz zginąć. Ci właśnie Hindusi właśnie przez dobrą
          edukację inteligencję zdobyli tego na co zasłużyli i są prawnymi obywatelami
          Wielkiej Brytanii tak jak każdy biały Brytyjczyk. Poza tym, to tylko w
          spoleczeństwie tak zamkniętym jak polskim można usłyszeć takie uprzedzenia. Na
          zachodzie za takie wypowiedzi zostałbyś zliczowanym.
          • Gość: zbychowiec Re: jest bardzo prosty sposób obrony IP: 83.238.175.* 25.05.06, 14:28
            Przeczytaj sobie "The Rising Sun" Michaela Crichtona - napisał to w dokładnie
            takim tonie, w jakim jest moja wypowiedź. Jego książka była bestsellerem bodaj
            roku 1992 w Stanach i na świecie. To amerykański pisarz, wypuścił taki tekst w
            kraju skrajnie politycznie poprawnym i nikt go za to nie zlinczował. Czy nie
            przesadzasz ze swoją reakcją ? Przecież ja nie nawołuję do przemocy, do
            wypędzania tych ludzi z naszego kraju czy Europy, wręcz przeciwnie, witam ich z
            otwartymi ramionami (mowa o Chińczykach i Japończykach). Moim celem jest
            zabezpieczenie się (legislacyjne, nie militarne ;) przed nieuczciwymi
            działaniami, jakie potężne organizacje gospodarcze stosują wchodząc na nasz
            rynek oraz nieuczciwymi działaniami rządów tych państw blokującymi wejście
            naszych firm na ich rynki.
            Mam dla Ciebie proste ćwiczenie: sprawdź sobie, co musiałbyś zrobić, by
            sprowadzać samochody produkcji europejskiej do Japonii. Zdziwisz się.
    • Gość: xxx222 Ha ha ha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.06, 19:50
      "W Wielkiej Brytanii produkty zaawansowane technologicznie"

      Proszę mi wymienić 5 produktów "zaawansowanych technologicznie" produkowanych w
      Wielkiej Brytanii i masowo eksportowanych do Chin - tak aby równoważyć tylko
      import tekstyliów (o innych produktach nie mówmy). Ot, np. coś co jest w każdym
      chińskim domu. Może TV? DVD? komputery? odtwarzacze MP3? a może czołgi i
      rakiety?

      :-))))))))))))))))))))

      • Gość: cubzas Re: Ha ha ha IP: *.public.uconn.edu 24.05.06, 20:53
        No nie, czolgow i rakiet nam nie wolno wysylac. Tak jak superkomputerow i
        innych zaawansowanych technologii o potencjalnym zastosowaniu militarnym.
        Szkopol w tym, ze jedynie te produkty Chiny chca od nas (USA, EU) importowac...
        • Gość: matrix Re: Ha ha ha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.06, 13:43
          wlasnie
      • Gość: RTZ Jednak są takie produkty IP: *.fbx.proxad.net 24.05.06, 21:11
        Tyle, że ich nie widać i nie słychać.
        W przeciwieństwie do lodówki pewne produkty, w szerokim tego słowa znaczeniu,
        są raczej trudno uchwytne dla śmiertelników.
        Wystarczy podać jedną branże jak na przykład bankowość, a co za tym idzie całą
        gammę produktów które przekładają się na obraz z różnymi wykresami zaciekle
        śledzonymi przez urzędników bankowych.
        • Gość: xxx222 Re: Jednak są takie produkty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.06, 09:39
          Wiesz, nie bądź śmieszny.
    • Gość: cubzas Re: Chińskie tekstylia zalewają Europę i Amerykę IP: *.public.uconn.edu 24.05.06, 20:50
      "Wielu europejskich producentów liczy na to, że dobrobyt doprowadzi w Chinach
      do demokracji, że i tam z czasem do głosu dojdą postawy roszczeniowe i żądania
      przywilejów pracowniczych, a to przyczyni się do osłabnięcia zabójczej
      konkurencyjności chińskiej gospodarki."
      He, he, he...
      Chinczykow jest ponad miliard. Na razie tylko 300 milionow pracuje w przemysle
      i uslugach.
      To znaczy, ze 2 Europy sa tam nadal w zapasie by ruszyc do taniej pracy...
    • mal49 Chińskie tekstylia? 24.05.06, 20:52
      A co to takiego? Zastanówmy się czy jest sens kupować koszulkę lub pożamę uszytą
      z czegoś, na czym widnieje napis 100% bawełny, a w rzeczywistości jest tam
      20-30% bawełny, a reszta to supercienkie włókno z odpadów polietylenowych.
      Naszym jedynym ratunkiem jest powszechne uświadamianie potencjalnym nabywcom, że
      będą paradować w garderobie wytworzonej w 70-80% ze śmieci i odpadów
      przemysłowych. Brrr, nie, ja tego nie kupuję.
      • Gość: cubzas Ty nie musisz... wazne, 99% spoleczenstwa tak zrob IP: *.public.uconn.edu 24.05.06, 20:57
        i. Ot i Chinczyki pokonuja nas w naszej wlasnej grze. Jedyne wyjscie z sytuacji
        to masowe inwestycje w edukacje i RD.
      • Gość: ttt Re: Chińskie tekstylia? IP: *.chello.pl 24.05.06, 21:10
        Pewnie kupujesz tzw. markowe ciuchy? Więc spójrz na metki i zobacz gdzie
        zostały uszyte. Ostatnio praktycznie wszystkie znaczące firmy tekstylne zlecają
        szycie w Azji. W EU i USA firmy te rozbudowują swoją sieć sprzedaży i zajmują
        się projektowaniem, a szycie zlecają w Azji. Tak jest po prostu najtaniej, kto
        to szybko zrozumie ten osiągnie sukces, kto nie ten wypada z rynku.
        • xxx222 Re: Chińskie tekstylia? 24.05.06, 21:22
          Należy też zwrócić uwagę, że znaczna część tkanin używanych przez europejskich
          producentów odzieży pochodzi z Chin.
          Po prostu najpierw "globalizacja" doprowadziła do upadku europejski przemysł
          tkacki, a teraz doprowadza szwalniczy (wcześniej elektroniczny itd., a następny
          pewno będzie motoryzacyjny).

          Jak długo jeszcze europejska ekonomia będzie tak liberalna? Przecież ludzi,
          którzy są za to odpowiedzialni, powinno się rozstrzeliwać bez sądu i to wraz z
          rodzinami :(
          • szefunio1 Re: Chińskie tekstylia? 25.05.06, 01:17
            "europejska ekonomia (...) liberalna"

            ROTFL
          • gdzies_czyli_wewpolsce Re: Chińskie tekstylia? 25.05.06, 15:31
            ona nie doprowadzila! Na poczatku byli zieloni i zwiazki zawodowe i inne tego
            typu wynalazki. Jezeli szwaczka ma co roku leciec dwa razy na urlop na Majorke,
            to wowczas plaszcz szyty przez fabyke z takimi szwaczkami jest niesprzedawalny.
            Zachod wyprowadzil caly przemysl lekki poza swoj obszar. Obserwowalem ten
            proces od poczatku. Obecnie ta sama paranoja dotyczy tez Polski (od razu mowie
            nie chodzi tu o okres "szczesliwosci" za komuny, ale to co sie ostatnio
            dzieje). Niestety lekarstwem na zatrudnienie sa niskie zarobki, zero
            darmozjazdow za urzedniczymi biurkami spoleczenstwa postindustrialnego oraz
            niskie podatki. A kto by chcial malo zarabiac? A ten profesor to czysty
            szaleniec.
    • plzoltek Ta wiadomość powinna być podana 10 lat temu. 24.05.06, 21:13
    • miszka90 Re: Chińskie tekstylia zalewają Europę i Amerykę 24.05.06, 21:42
      Nałożyć cła w wysokości 200% wartości towarów - wiecie jak szybko by sie ten
      dział gospodarki w Europie zaczął rozwijać :D:D:D ??
    • Gość: kitajec Re: Chińskie tekstylia zalewają Europę i Amerykę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.06, 21:52
      To jest typowy przykład psucia rynku. Tani, ale marny jakościowo towar wypycha
      lepszy, ale oczywiście droższy. Oto błogosławieństwa wolnego rynku!
      • wariant_b Tani, ale marny jakościowo towar wypycha lepszy 25.05.06, 00:03
        Zwykła japońska tandeta z lat 50-60?
        Czy tajwańska z lat 70-80?
        A może koreańska z lat 90?
        • Gość: kupiec Re: Tani, ale marny jakościowo towar wypycha leps IP: *.skyriver.net 25.05.06, 01:47
          czesto tak, ale czesto nie. Chinczycy potrafia produkowac towary najwyzszej
          jakosci po kosztach duzo nizszych niz w EU czy w US. Kiedys to co japonskie to
          byl szmelc, zobacz teraz. Czas pokaze
          • rafvonthorn Re: Tani, ale marny jakościowo towar wypycha leps 25.05.06, 13:33
            Jak płacisz ludziom 10$ na miesiąc bez świadczeń, to chyba łatwo być
            konkurencyjnym wobec polskiego pracownika (300$ pensji+ 200$ świadczeń)...
            • Gość: Bialy Chinczyk Chinskie pensje IP: *.skyriver.net 25.05.06, 16:57
              U mnie Chinczycy zarabiaja od $200 do $800 dolarow miesiecznie, dodatkowo maja
              mieszkanie w hotelu procowniczym za $6.00 miesiecznie plus calkowite wyzywienie
              za 75 centow dziennie, wiec praktycznie wszystko oszczedzaja. A pracuja na
              akord, duzo lepiej i dluzej niz Polacy. Mialem Polakow, wyslalem ich do domu.
              Tak na poludniu Chin jest wszedzie, w okolicach Shanghaju pensje sa wyzsze
            • Gość: asen Re: Tani, ale marny jakościowo towar wypycha leps IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.06, 16:06
              To prawda, w Polsce sam Zus kosztuje 180 usd, a w Chinach cala pensja to 100
              usd. jak mamy konkurowac ? to nie ma sensu.
    • Gość: Bialy Chinczyk Chiny to spiacy Olbrzym - zadziwi swiat jak sie IP: *.skyriver.net 24.05.06, 23:40
      obudzi.

      To dopiero poczatek zmian, w ktorych kazdy moze znalesc swoje miejsce i dobrze
      zarobic. Niedlugo tak bedzie, ze jak bedziesz chcial kupic ??? rower,
      znajdziesz go na internecie oczywiscie wyprodukowany w Chinach i ja ci go
      dostarcze do domu. Zaosczedzisz duzo, bedziesz tylko czekac. Tak samo bedzie z
      samochodami, meblami, ... co tylko sobie wymyslic.
      Juz do tego przygotowujemy sie. Narazie wybudowalismy w Chinach fabryke 12000
      m2, mala na chinskie warunki, ale nastepne magazyny beda 50 000 m2. I to robia
      Polacy. Chinczycy niech produkuja, aby jak najlepiej i najtaniej (mozliwe), my
      bedziemy dostarczali - tam wlasnie jest pies pogrzebany
      • Gość: xxx222 Re: Chiny to spiacy Olbrzym - zadziwi swiat jak s IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.06, 09:26
        Tzn. jesteś listonoszem? Bo niedługo, to ten rower to będzie zamawiany przez
        internet bezpośrednio w Chinach.

        PS. Jak długo będziecie mieć pozory kontroli nad tą fabryką? 15lat?
        • Gość: Bialy Chinczyk Re: Chiny to spiacy Olbrzym - zadziwi swiat jak s IP: *.skyriver.net 25.05.06, 17:11
          15 lat?? a po co??, chce miec ta fabryke tylko 5 lat, zrobic swoje 100
          milionow dolcow, a reszte zycia realizowac swoje marzenia - takze duzo pracy,
          ale nie dla forsy
    • losiu4 Re: Chińskie tekstylia zalewają Europę i Amerykę 25.05.06, 07:06
      "Sytuacja nagle stała się bardzo napięta, a oliwy do ognia dolało oświadczenie
      rządu chińskiego, który powiedział, iż "od 1995 roku było wiadomo, że system
      kwot zostanie zniesiony i jeśli ktoś jest winny, to raczej ten, kto się na to
      nie przygotował".

      nie rozumiem czemu niby miałaby dolać. Przecież Chińczycy porawde powiedzieli.

      Pozdrawiam

      Losiu
    • Gość: Tata Bzdura!!! Europejczycy sami się zalewają tą szmirą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 08:20
      Wejdźcie do sklepów np. francuskiego (chińskiego?) Orsay'a. Ta sieć handluje
      tylko chińszczyzną!!! A dobre ciuchy jadą na wschód bo chińczycy i rosjanie są
      coraz bogatsi.
    • Gość: xxxxxx Re: Chińskie tekstylia zalewają Europę i Amerykę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 11:03
      Jestem producentem i moją konkurencją, są również wyroby z Chin. Pod względem cenowym nie ma możliwości z nimi konkurować. Robią oni gorsze jakościowo produkty (te które sa dla mnie konkurencyjne) i w ten sposób staram się walczyć z nimi. Jednak widzę postęp w jakości ich wyrobów. Sądzę, że niedługo będą miały porównywalną jakość, ale znacznie niższą cenę. Jakość moich wyrobów jest dobra. Staram się poprawiać ją jeszcze, ale jest to coraz trudniejsze, bo mało już jest co poprawiać. Mam spore obawy co do przyszłości swojej firmy. Zaczynam szukać innego sposobu na życie dla siebie, gdyż licze się z możliwością zamknięcia produkcji w Polsce. Mam dla siebie w życiu zawodowym dobre perspektywy. Nie są one związane już z produkcją i nikogo nie zatrudniałbym. Nie chciałbym drugi raz przechodzić tego samego ponownie. Obecnie mam zatrudnionionych kilkadziesią osób. Obawiam się, że przytłaczająca większośc pracowników będzie miała bardzo duże trudności ze znalezieniem pracy. Nie jestem przekonany, czy globalizacja przyniesie nam w ogólnym rozrachunku korzyści.
      • rafvonthorn Re: Chińskie tekstylia zalewają Europę i Amerykę 25.05.06, 13:37
        No wiesz, gdyby nie socjalizm... mam podobną sytuację jak ty, tylko w handlu.
        Nas kodeks pracy zobowiązuje do dbania o pracownika, a w chinach nie. Nigdy nie
        będziemy tańsi, jeśli nie zrezygnujemy z kosztownego socjalizmu. A jeśli nie
        będziemy tańsi, to zbankrutujemy i tym bardziej socjalizmu nie będzie... A dziś
        czytam w GW, że rząd będzie do stoczni dokładał... Smutne, polecam "ucieczkę od
        wolności" Ericha Fromma, opisuje on podobne mechanizmy w dwudziestoleciu
        międzywojennym (notabene doprowadziły one do powstania faszyzmu :/ ).
      • caesar_pl Re: Chińskie tekstylia zalewają Europę i Amerykę 25.05.06, 13:38
        W zachodnioeuropejskich wodach rak amerykanski wykancza raka szlachetnego,wiewiorki amerykanskie wykanczaja europejskie a szopy pracze,ktorych sa juz w Europie miliony wykanczaja kuny,borsuki i inne male gryzonie.Wbrew naturze...Polacy wykanczaja robotnikow zachodnioeuropejskich,Chinnczycy zachodnioeuropejski przemysl lekki itd....
      • plzoltek Dokładnie jak pan pisał, bo pan to przeżyje 25.05.06, 14:01
        Nie tylko o cenach chinskich towarów.
        Mówiąc o jakości często ludzie oskarzą, że są kiepskie. ja bym powiedział, że
        to "stereotypiem" w spojrzeniu na chinskie. Bo to tylko pół prawdy.
        Może 10 lat temu tak było z jakością, ale bardzo szybko poprawiają. A drugi
        argument w tej sprawie, na który mało kto zwraca uwagę to jest róznorodność
        towarów chin także w jakości. Oni wybierają odpowiednie towary do konkretnego
        rynku. To jest bardzo mądre.
        np. założmy, że w 2002, sprzedają na rynku Polski jakies buty przeciętnej
        jakości, to nie znaczy nie mogą lepszych produkować. Bo produkują takze te same
        buty z wyższą jakością, ale sprzedają je np. w USA, WB, Francji,... i
        jednocześnie eksportują jeszcze tansze np do afryki. to genialnie !!!
        Tym czasem, firmy Polskie mają zupełnie inne polityki marketingowe. czyli
        bardzo wąskie i stywne. np. tak sobie myślą: nasze produkty są dobre, ale nie
        możemy konkurować na rynku w niemczech, więc nie sprzedajemy do nich, a do
        Albani (nawet do Rosji!!!) czy do afryki, tam jest bieda, ludzie nie mają
        pieniędzy, więc nie ma co sobie zwracać głowy. I w koncu, rynek dla naszego
        towaru jest bardzo ograniczony i mały. A wiadomo, że brak rynku, interes i
        firma nie może się rozwijać.
        Raz pisałem, że Chinczycy mają inną filozofię, taką, że "dobrze zarobić 10zł od
        bogatego, ale nie odmawaj 1zł zarobioną u biednego". Nie chodzi tylko o
        pieniądze (tj oczywiscie ważne) lecz o roszerzenie rynku dla ciągłości
        produkcji. a własnie ten czynnik zapewnia konkurencyjność w cenach. obroty,
        pozwala firmom się rozwijać po spirali, dzięki którym firmy chinskie mają
        możliwości podnoszenia jakości przy zachowaniu poziomu niskich cen.
        Mnie bardzo się dziwi fakt taki, że tradycyjnie chinczycy (części południowe) i
        nawet Wietnamczycy nie chodzili w butach !!! a teraz podbiją Europy właśnie
        butami!!!
        Tak, więc testylia i buty chinskie to są ataki nie do obrony dla europy i
        ameryki. proteksjolizm mało pomoże, bo są głebsze przyczyny, m.i. co wymieniłem.
        przypuszczam, że sytuacja będzie mniej więcej wyglądała z innymi branżami. Bo
        chodzi o różnicę filozofii handlowej. podam inny przykład:
        kilka dni temu, w GW podana wiadomość o możliwości inwestycji Chin w fabryki
        samochodowe w Polsce. Jak czytałem opinie na forum, to większość kolegów
        wykazała, tak powiem, lekceważenie możliwości chinczyków (głównie chodzi o
        jakości). Prawda, że w tej branży liczy się marki. jednak jestem ostrożny. Oni
        inaczej myślą, i mają inne strategie rozwoju. Może wcale nie chcą konkurować z
        Mercedesm, BMW, Volvo, nawet z Śkodą. znajdzie się w Polsce i Europie
        wschodniej klientów z odpowiednimmi dochodami na te tanie samochody. A może
        mają zamiar eksportowac do afryki północnej? Tak czy inaczej, oni wiedzą co
        robią. A Polski firmy? "a tam, biedni ludzie, tanie towary dają małe zyski".
        prosze pamiętać, że Chiny mają swoje satelity (sami robili), chinczyk w
        kosmosie lecił, produkują samoloty wojskowe i pasażerskie,... a więc nie chodzi
        tylko o technologie, a o "odpowiedni produktu dla odpowiedniego rynku".
        sytuacja jest więc nie jest korzystna. kraje eu. zachodnie mają swoje atuty, np
        wiedzy (ocenione przez chinczyków), nowocześne technologie, dobre, znane marki
        firm oni mogą sobie poradzić. A CO Z TĄ POLSKĄ? (TVN).
        szanuję pana opinie, bo pan przeżyje i pan zna, zna pan lepiej niż politycy lub
        nie którzy specjalisci - ekonomiści.
        pzdr.
        • Gość: xxxxxxxx Re: Dokładnie jak pan pisał, bo pan to przeżyje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 15:24
          Widzę, że mamy dość podobne spojrzenie na sytację. Niestety czuję się bezradny w tej sytacji. Zabiegi marketingowe mogą poprawić trochę sytuację i kondycję firmy. Jednak w dłuższej perspektywie wygra tańszy, ale równie dobry produkt. To co jest w zasięgu moich możliwości robię. Jednak czuję się, że jestem na gorszej pozycji. Kosztów produkcji w Chinach nigdy nie przebiję w warunkach jakie są w Polsce. Choć zawsze jest szansa na wygranie choć na części rynku. Mam pewne plany co do tego. Dopóki będzie możliwość, to będę działać. W ostateczności zlikwiduję dotychczasową działalność i zajmę się czymś innym. Większość z moich konkurentów z krajów UE przeniosła działalność do Chin lub w inne "tańsze rejony". Jednak są to duże koncerny. Dla mnie nie jest to rozwiązanie. Życie, albo raczej globalizacja... Choć nie ukrywam, że trochę żal mi tego. Kilkanaście lat z życia przeznaczone na budowanie czegoś co nie ma racji bytu ze względu na warunki, na które nie ma się wpływu. Deprymujące okoliczności.
          Aha, ktoś się pytał skąd miałem pieniądze na inwestycję. Z zysków firmy. Ciężkiej pracy, która była podparta dobrym wykształceniem.
          • Gość: Radek Re: Dokładnie jak pan pisał, bo pan to przeżyje IP: *.adminpan.waw.pl 25.05.06, 15:59
            A dlaczego nie znajdzie Pan chisnkiego dostawcy tych samych produktow, albo sam
            nie przeniesie Pan fabryki do Chin ? Dlaczego nie zrezygnuje pan z produkcji i
            nie skupi sie na promocji wlasnej marki ? Czyli przejdzie pan z produkcji do
            marketingu. Moze to byloby rozwiazanie. Niech pan napisze co pan mysli, jestem
            bardzo ciekaw Pana opinii.
            • Gość: xxxxxxxxx Re: Dokładnie jak pan pisał, bo pan to przeżyje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 16:21
              Mam firmę produkcyjną. To jest podstawa mojej działalności. Jest to zbyt mały asortyment, aby tylko nim handlować. Musiałbym mieć szerszą gamę produktów w ofercie. Importerów z Chin jest wielu. Mnie nie interesuję taka forma działalności. Wolę zająć się czymś innym, niż importem i rozprowadzaniem gotowych produktów. Produkcji do Chin nie przeniosę. Mam za małą dzałalność, aby podjąć się tego. Musiałbym przenieść się do Chin na stałe. Wolę pozostać tutaj. Mogę sprzedać firmę, technologię. Miałem już takie propozycję. Nie czuję się na siłach i nie mam chęci tworzyć zakład produkcyjny w Chinach. Tym bardziej, że na miejscu jest już wiele podobnych firm. Niestety za mały na to jestem. Na takie działania mogę pozwolić sobie duże firmy, a nie małe przedsiębiorsta. Takie jak moje.
              • Gość: asen Re: Dokładnie jak pan pisał, bo pan to przeżyje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.06, 16:08
                ale nie jest zle, bo juz Pan swoje zarobil. moze powinien zajac sie tym Pana
                syn. Bo zeby sie utrzymywac wciaz trzeba sie zmieniac i wprowadzac innowacje.
                ja wiem ze to klatwo powiedziec. ale pana sytuacja rzeczywiscie nie jest zla,
                gorzej z Pana pracownikami, prawdopodobnie beda musieli wyjechac do Londynu.
                serdeczne pozdro
        • coment3 Przeciętny Polak to jednak głąb 25.05.06, 15:41
          Jak czytam co piszecie to mi szkoda że jesteśmy mądży inaczej. A może to wina
          polskich mediów które zrobiły z tego biednego narodu bandę przesadnie
          zarozumiałych i nadwyraz niedoinformowanych ludzi.
          Primo - producent robi "to" co zamawia klient. Ci sami chińscy producenci robią
          total szmirę jak i top quality products. Jeśli importer Jasiu z Polski chce
          mieć buty za 5 centów to je ma. Ten sam producent robi podobny model z dobrej
          jakościowo skóry ale za nieco wyższą cenę na rynek niemiecki czy szwedzki. Na
          dzisiaj prawie 100% wyrobów kupowanych przez polskich snobów w top-butikach pod
          modnymi szyldami robionych jest w Chinach.
          Secondo- Gdybyś autorze artykułu chociaż raz był w Chinach o których tak
          ochoczo piszesz to byś wiedział że większość ludzi którym udało się dostać
          prace w strefach ekonomicznych jest bardzo zadowolona ze swojego losu. Kiedyś
          umierali z głodu na roli a dzisiaj mają pracę i wynajete mieszkania.
          Do życia potrzebne są pieniądze a nie demokracja - wiedzą już o tym tysiące
          Polaków odlatujących codziennie w kierunku Wysp Brytyjskich. To samo głabie
          czują najedzeni wreszcie chińscy pracownicy.
          • Gość: Radek Re: Przeciętny Polak to jednak głąb IP: *.adminpan.waw.pl 25.05.06, 16:06
            czesc, jestem autorem. Jestem/bylem w Chinach wiele lat, odwiedzilem wiele
            fabryk, rozmawialem z robotnikami itd. Nie ma sensu ani sie przechwalac ani
            usprawiedliwiac. Wiem ze robotnicy sa zadowoleni i nie tesknia za demokracja. I
            wlasnie o tym napisalem w koncowej czesci tekstu. Zle mnie zrozumiales, w
            dodatku chyba emocjonalnie zareagowales od razu nazywajac glabem. serdecznie
            pozdrawiam wszystkich dyskutantow i mam nadzieje ze dobrze wykorzystamy czas i
            damy rade przygotowac sie na nadchodzaca inwazje z chin, zachecam do dalszej
            dyskusji a takze obelg i wyzwisk, pozdrawiam, radek
            • dobosz4u Glos z Chin 25.05.06, 18:03
              Niestety, Polacy to generalizujac jeszcze mazgaje, nie potrafia wziac swojego
              losu w swoje rece, boja sie wlasnego cienia. A przeciez nie jest to trudno.
              Ktos kiedys powiedzal ze jak nie potafisz zwyciezyc wroga, polacz sie z nim,
              czy to daje do myslenia??
              Caly cywilizowany swiat zmienia swoj profil z produkcji na servis, uslugi, w
              Polsce to sie dzieje to samo. A produkcja przechodzi tam, gdzie jest taniej.
              Chiny maja ta duza przewage, ze Chinczyk trzymany pzez tysiace lat jak pol-
              zwierze (cala chinska cywilizacja zawsze byla bardzo elitarna), dalej jest duzo
              latwiejszy do kontroli, nie ma co porownywac z polskim czy z amerykanskim
              robotnikem. Organizacja businesu jest takze duzo prostrza niz w Polsce czy w US

              Radek, jesli chcesz pokazac Polakom, jak to sie robi (oczywiscie, skorzystaja
              tylko niektorzy - normalna selekcja) zapraszam cie do swojej fabryki kolo
              Guangzhou, w poludniowych Chinach. Wybudowalem ja w ciagu 3 lat, zaczynajac
              praktycznie z 1000$. Oczywiscie, duzo pracy i wyrzeczen, bo wydawalem pieniadze
              na mury, a nie na wille czy super samochody, zobacz zdjecia

              shangrilafurnish.com/forum/viewtopic.php?t=92
              Teraz jestem w Los Angeles, do Chin wracam za okolo miesiac
              Pozdr
              jan
              • Gość: Radek Re: Glos z Chin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.06, 21:31
                Obejrzalem Twoja fabryke, to imponujace. Bede szukal kontaktu z Toba ( daj mi
                jakis znak jak mozna Cie znalezc). Mysle ze mielibysmy dlugo do pogadania :)
                Bede niedlugo w Guangdongu, odezwe sie. serdeczne pozdrowienia,radek
                • dobosz4u Re: Glos z Chin 25.05.06, 21:58
                  Radek

                  Nie przesadzaj, to jest tylko 12000 m2, najmniejsza fabryka w tym Industrial
                  Park, naokolo tylko chinczycy, zadnego bialego w 100 milach, a sa miejsca na
                  duzo nowych rzeczy

                  Piszesz z Polski, chociaz bez ogonkow??, wiec jestes ( albo ktos pisze) z
                  Polski. Jak pisalem, jestem teraz w Kalifornii - e-mail na gazeta.pl e-mail
                  swoj telefon i najlepszy czas, to zadzwonie

                  Trzeba kilku Polakom ruszych ich d... kto sie pisze???

                  jan

                  Gość portalu: Radek napisał(a):

                  > Obejrzalem Twoja fabryke, to imponujace. Bede szukal kontaktu z Toba ( daj mi
                  > jakis znak jak mozna Cie znalezc). Mysle ze mielibysmy dlugo do pogadania :)
                  > Bede niedlugo w Guangdongu, odezwe sie. serdeczne pozdrowienia,radek
                  • chomskybornagain1 Re: Glos z Chin 26.05.06, 05:57
                    ja sie pisze. w jakim miescie jest ta fabryka. Ja mieszkam w shenzhenie.

                    moj telefon 13066909410.

                    wiecej informacji o mnie tutaj china.webd.pl albo u Radka :)

                    Jarek
                    • dobosz4u Re: Glos z Chin 26.05.06, 15:55
                      Fabryka jest w Heshan, 2 godziny drogi na pol-zach od Shenzhen
                      Zaczynalem z Shenzhen, mieszkalem przez dwa lata w Buji

                      Zadzwonie

                      jan
          • Gość: matrix Re: Przeciętny Polak to jednak głąb IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.06, 21:21
            bez sensu- demokracja wartosc sama w sobie
    • Gość: A.H. No i ciul skoro produkują taniej ... IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 25.05.06, 16:48
      to niech zdobywają.
    • Gość: Czaromir Chce kupic buty sportowe NIE Z AZJI... IP: *.aster.pl 25.05.06, 18:37
      i nie moge, bo nie mam wyboru.
      Do tego jakosc tego typu butow znacznie sie obnizyla.
      Bez sensu.
      • Gość: matrix Re: Chce kupic buty sportowe NIE Z AZJI... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.06, 21:19
        bo musialyby kosztopwac 1000 pln, nie oplaca sie takich produkowac
    • chomskybornagain1 made in {tu piszesz co chesz} 26.05.06, 05:45
      hehe, chinski producent moze napisac na metce towaru kraj pochodzenia taki jaki
      mu sie poda, np bengladesz, potem wysylamy towar z chin do bangladeszu a z
      tamtad do europy - jest troche drozej ale zadne ograczenie kwotowae nam nie
      groza, nie mowiac o tym ze jak napiszemy made in hong kong to nawet nie mamy
      dodatkowych kosztow transportu bo towar i tak przejdzie przez port w HK.
      • Gość: Hindus Re: made in {tu piszesz co chesz} IP: *.adminpan.waw.pl 26.05.06, 13:49
        Zgadza sie :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka