Dodaj do ulubionych

SUPERMOCARSTWO NA RYNKU MYSLI

IP: *.ny325.east.verizon.net 27.03.03, 05:41

Supermocarstwo na rynku myśli
Przewaga Stanów Zjednoczonych nad innymi podmiotami polityki światowej jest
dziś większa niż dominacja jakiegokolwiek mocarstwa w przeszłości. Amerykanie
są silniejsi wojskowo od całej reszty świata. Przewaga gospodarcza USA nad
pozostałymi państwami powiększa się z roku na rok nawet wtedy, gdy gospodarka
amerykańska jest w fazie stagnacji. Bo amerykańska stagnacja oznacza światową
recesję. Przewaga militarna i gospodarcza jest skutkiem absolutnej dominacji
USA na rynku myśli. Od lat najbardziej prestiżowe nagrody w naukach ścisłych
i stosowanych zdobywają uczeni amerykańscy albo uczeni pracujący na
amerykańskich uczelniach, nawet sportowcy coraz częściej za gwarancję sukcesu
uważają treningi w USA. Najnowsze technologie rodzą się i rozwijają w
Ameryce. Co więcej, jednym ze źródeł amerykańskiej przewagi jest to, że
społeczeństwo informatyczne zostało stworzone przez Amerykanów i dla
Amerykanów. Zasadniczym warunkiem uczestnictwa w kreacji najnowszych
technologii jest korzystanie z wolności i indywidualizmu. Wreszcie, Ameryka
dominuje niepodzielnie na rynku idei i kultury. To nie przypadek, że coraz
więcej państw, nie wyłączając Polski, odwołuje się do mechanizmów
amerykańskiego systemu politycznego jako pozytywnego modelu skutecznej
demokracji. To nie przypadek również, że amerykańskie kino, muzyka i
literatura stają się trzonem kultury światowej.
J.M.Nowakowski
Obserwuj wątek
    • Gość: MACIEJ Re: SUPERMOCARSTWO NA RYNKU MYSLI IP: *.ny325.east.verizon.net 27.03.03, 21:00
      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

      >
      > Supermocarstwo na rynku myśli
      > Przewaga Stanów Zjednoczonych nad innymi podmiotami polityki światowej jest
      > dziś większa niż dominacja jakiegokolwiek mocarstwa w przeszłości. Amerykanie
      > są silniejsi wojskowo od całej reszty świata. Przewaga gospodarcza USA nad
      > pozostałymi państwami powiększa się z roku na rok nawet wtedy, gdy gospodarka
      > amerykańska jest w fazie stagnacji. Bo amerykańska stagnacja oznacza światową
      > recesję. Przewaga militarna i gospodarcza jest skutkiem absolutnej dominacji
      > USA na rynku myśli. Od lat najbardziej prestiżowe nagrody w naukach ścisłych
      > i stosowanych zdobywają uczeni amerykańscy albo uczeni pracujący na
      > amerykańskich uczelniach, nawet sportowcy coraz częściej za gwarancję sukcesu
      > uważają treningi w USA. Najnowsze technologie rodzą się i rozwijają w
      > Ameryce. Co więcej, jednym ze źródeł amerykańskiej przewagi jest to, że
      > społeczeństwo informatyczne zostało stworzone przez Amerykanów i dla
      > Amerykanów. Zasadniczym warunkiem uczestnictwa w kreacji najnowszych
      > technologii jest korzystanie z wolności i indywidualizmu. Wreszcie, Ameryka
      > dominuje niepodzielnie na rynku idei i kultury. To nie przypadek, że coraz
      > więcej państw, nie wyłączając Polski, odwołuje się do mechanizmów
      > amerykańskiego systemu politycznego jako pozytywnego modelu skutecznej
      > demokracji. To nie przypadek również, że amerykańskie kino, muzyka i
      > literatura stają się trzonem kultury światowej.
      > J.M.Nowakowski

      Mozna tu tylko dodac,ze amerykanskie kino,muzyka i leteratura juz dawno
      zdominowaly kulture swiatowa,a ci co nie nadazaja,szukaja alternatywnych zrodel
      informacji o swiecie w postaci np.Al-Jazeera i Hindustannews.com powolujacy sie
      na dobrze poinformowane zrodla z samej Moskwy.

      I tu wyraznie widac,kto nadaza za cywilizacja swiatowa i uczestniczy w jej
      budowaniu,w odroznieniu od tych ,ktorzy nie nadazaja i staraja sie w kazdy
      mozliwy sposob zniszczyc ta cywilizacje.

      Wiadomo ze Al-Jazeerra to stacja fundamentalistow islamskich nadajaca wlasnie
      dla nich i dla innych ktorzy sa na poziomie umyslowym tych wlasnie
      fundamentalistow islamskich.
      Dochod narodowy na twarz w Polsce i Rosji jest bardzo zblizony do tego w
      krajach arabskich,dlatego tez i myslenie jest to samo.
      Natomiast duza przestrzen intelektualna dzieli przecietnego Polaka od
      Amerykanina i stad nieufnosc do "zaklamanych" CNN,MSNBC,CNBC itd.
      Do zrodel informacji trzeba dorosnac identycznie jak sie dorasta do matury czy
      tez pracy magisterskiej.
      • Gość: Jan Re: SUPERMOCARSTWO NA RYNKU MYSLI IP: *.dip.t-dialin.net 27.03.03, 21:20
        I to jest dobrze,ze to USA przewodza ideologicznie i gospodarczo,a nie Chiny czy Rosja.Najlepszy moze byc tylko jeden.Wprawdzie nie we wszystkich dyscyplinach,ale tych wazniejszych juz wystarczy.Nie rozumiem,czemu tylu na tym forum przedstawia USA i Europe jako rywalizujace obozy.Rywalizacja jest dobry, ta zdrowa.I chyba do tej pory taka panuje.W koncu USA to ,porownujac obrazowo,dziecko Europy.A dzieci
        powinny zajsc dalej,niz rodzice.I tak powinno byc...
      • apollokrid Re: kraj amoralnych ekonomistów 27.03.03, 23:33
        Każde źródło informacji jest dobre nawet Al-Jazeera. Chodzi o to żeby mieć
        dostęp do różnych źródeł informacji co pozwala zweryfikować różne sytuacje i
        jednostronny przekaz zdarzenia. A propaganda leci po obu stronach a zwłaszcza w
        stacjach które są z krajów zamieszanych w konflikt.

        Myśle, że przeciętny Polak poprostu zbyt słabo zna angielski aby zamiast tvn
        oglądać cnn czy inne obcojezyczne stacje. Jestem przekonany, że przeciętny
        amerykanin też olewa obcojezyczne stacje.

        Jeśli chodzi o pierwszą część zatytułowaną "supermocarstwo na rynku myśli" to
        jakiś czas temu dyskutowałem dość długo na ten temat z człowiekiem o nicku mbs,
        który znikł w niewyjaśnionych okolicznościach.
        Ja inaczej postrzegam amerykę. Oczywiście jest to kraj o ogromnych wynikach
        ekonomicznych i przodujący w wielu dziedzinach ale jest to też kraj który
        generuje największe zanieczyszczenia środowiska na Świecie, jest to kraj który
        bez opamiętania konsumuje zasoby naturalne no i w końcu jest to kraj który mimo
        tego że powoduje takie zniszczenia blokuje inicjatywy poprawy tej sytuacji jak
        szczyt ziemii w Johanesburgu czy nie podpisanie protokołu z Kioto.
        USA w przyspieszonym tępie wiedzie cały Świat do katastrofy. Prawdopodobnie
        nasze dzieci zapłacą za ten sukces ekonomiczny ogromną cenę o ile w ogóle
        ktokolwiek będzie w stanie taką cenę zapłacić.
        • Gość: MACIEJ Re: kraj amoralnych ekonomistów IP: *.ny325.east.verizon.net 27.03.03, 23:48
          apollokrid napisał:

          > Każde źródło informacji jest dobre nawet Al-Jazeera. Chodzi o to żeby mieć
          > dostęp do różnych źródeł informacji co pozwala zweryfikować różne sytuacje i
          > jednostronny przekaz zdarzenia. A propaganda leci po obu stronach a zwłaszcza
          w
          > stacjach które są z krajów zamieszanych w konflikt.

          A niby jaka propanda ma leciec w Stanach?
          I kto by sie na taka propagande nabral?

          > Myśle, że przeciętny Polak poprostu zbyt słabo zna angielski aby zamiast tvn
          > oglądać cnn czy inne obcojezyczne stacje. Jestem przekonany, że przeciętny
          > amerykanin też olewa obcojezyczne stacje.
          >
          > Jeśli chodzi o pierwszą część zatytułowaną "supermocarstwo na rynku myśli" to
          > jakiś czas temu dyskutowałem dość długo na ten temat z człowiekiem o nicku
          mbs,
          > który znikł w niewyjaśnionych okolicznościach.

          A ja go widzialem nie tak dawno pod innym nickiem.

          > Ja inaczej postrzegam amerykę. Oczywiście jest to kraj o ogromnych wynikach
          > ekonomicznych i przodujący w wielu dziedzinach ale jest to też kraj który
          > generuje największe zanieczyszczenia środowiska na Świecie, jest to kraj
          który
          > bez opamiętania konsumuje zasoby naturalne no i w końcu jest to kraj który
          mimo
          > tego że powoduje takie zniszczenia blokuje inicjatywy poprawy tej sytuacji
          jak
          > szczyt ziemii w Johanesburgu czy nie podpisanie protokołu z Kioto.

          To jest kupa bzdur "zielonowatych" ktore ktos ci wcisnal,a ty sam nie jestes w
          stanie ich zweryfikowac.
          Nic dziwnego,ze jestes podatny na "propagande".

          > USA w przyspieszonym tępie wiedzie cały Świat do katastrofy.

          Zgadza sie.
          I Taliby oraz Saddam chcialy odciagnac USA od tej zgubnej polityki.
          Bardzo pomocna w tym jest rowniez Rosja sprzedajaca bron terrorystom.


          > Prawdopodobnie
          > nasze dzieci zapłacą za ten sukces ekonomiczny ogromną cenę o ile w ogóle
          > ktokolwiek będzie w stanie taką cenę zapłacić.

          Tu juz trzeba sie oprzez na rachunkach "zielonych"
          Oni wiedza lepiej niz prezydent.

          • apollokrid Re: kraj amoralnych ekonomistów 28.03.03, 00:17
            MACIEJ napisał:
            >To jest kupa bzdur "zielonowatych" ktore ktos ci wcisnal,a ty sam nie
            >jestes w stanie ich zweryfikowac.
            >Nic dziwnego,ze jestes podatny na "propagande".

            Faktycznie naukowcem z dziedziny ochrony środowiska nie jestem, ale akurat
            swoją wiedzę na ten temat wynoszę jeszcze ze szkoły z przedmiotu ekologia z
            ochroną środowiska. Efekt cieplarniany opisany jest w podręcznikach,
            encyklopediach na tysiącach stron w internecie. Założe się że nawet gdybym
            zrobił doktorat z ochrony środowiska i napisał dziesięć książek to i tak dalej
            byłoby to dla ciebie tylko paplaniem "zielonych".

            Natomiast udarzejące jest to, że ty uwarzasz że jesteś w stanie zweryfikować te
            dane, uwarzasz że nie jesteś podatny na propagandę i że myślisz że twoja wiedza
            jest wręcz koncentratem prawdy. Ta sama "siła wiedzy" uderzała od MBSa. Tylko
            że jedyne co potrafił mówić na temat ochrony środowiska to to że jest
            to "paplanie zielonych". Ja nie jestem człowiekiem zamkniętym w swojej wiedzy,
            jeśli potrafisz przedstawić jakieś argumenty że nie ma efektu cieplarnianego to
            chętnie posłucham.
            • Gość: MACIEJ Re: kraj amoralnych ekonomistów IP: *.ny325.east.verizon.net 28.03.03, 02:19
              apollokrid napisał:

              > MACIEJ napisał:
              > >To jest kupa bzdur "zielonowatych" ktore ktos ci wcisnal,a ty sam nie
              > >jestes w stanie ich zweryfikowac.
              > >Nic dziwnego,ze jestes podatny na "propagande".
              >
              > Faktycznie naukowcem z dziedziny ochrony środowiska nie jestem, ale akurat
              > swoją wiedzę na ten temat wynoszę jeszcze ze szkoły z przedmiotu ekologia z
              > ochroną środowiska. Efekt cieplarniany opisany jest w podręcznikach,
              > encyklopediach na tysiącach stron w internecie. Założe się że nawet gdybym
              > zrobił doktorat z ochrony środowiska i napisał dziesięć książek to i tak
              dalej
              > byłoby to dla ciebie tylko paplaniem "zielonych".

              Zgadza sie.

              > Natomiast udarzejące jest to, że ty uwarzasz że jesteś w stanie zweryfikować
              te
              > dane, uwarzasz że nie jesteś podatny na propagandę i że myślisz że twoja
              wiedza
              > jest wręcz koncentratem prawdy.

              Zgadza sie.
              Ja pije wode z kranu w NYC i jak najbardziej mnie smakuje.
              Natomiast gdy bylem w Warszawie,nie dosc ze nikt nie pil wody z kranow,to na
              dodatek ze wstretem ludzie kapali sie w tej wodzie.
              To bie radze identycznie to samo,opieraj swoje poglady na swoich
              doswiadczeniach.
              Nie przejmuj sie tym co pisza zieloni i ich przeciwnicy.

              > Ta sama "siła wiedzy" uderzała od MBSa. Tylko
              > że jedyne co potrafił mówić na temat ochrony środowiska to to że jest
              > to "paplanie zielonych". Ja nie jestem człowiekiem zamkniętym w swojej
              wiedzy,
              > jeśli potrafisz przedstawić jakieś argumenty że nie ma efektu cieplarnianego
              to
              > chętnie posłucham.

              Ocieplanie i oziebianie sie na ziemii znane jest od milionow lat i przed
              milionami lat nie bylo USA ani amerykanskiego przemyslu.

              Moze napisz gdzie mieszkasz i wytlumacz ze obok ciebie przeplywa sciek a nie
              rzeka.
              Pojedziemy tam i sprawdzimy i ewentualnie przyznamy ci racje.
              Ja ze swej strony wiem ,ze zanieczyszczenie powietrza jak i wody jest duzo
              mniejsze w NYC niz w Warszawie i to mnie w zupelnosci zadowala.
            • darr.darek Re: kraj amoralnych ekonomistów 28.03.03, 12:53
              apollokrid napisał:
              > Ja nie jestem człowiekiem zamkniętym w swojej wiedzy,
              > jeśli potrafisz przedstawić jakieś argumenty że nie ma efektu cieplarnianego
              > to chętnie posłucham.

              Aktualne wydobycie paliw kopalnych powodowaloby podwojenie stezenia CO2 w
              atrmosferze po 100 latach . Z tym, ze :
              - wzrost stezenia CO2 powoduje przyspieszona wegetacje roslin (nawet niektore
              pustynie zazieleniaja sie) i absorbcje wegla z tego CO2 ;

              - grubosc gazowej warstwy CO2 wynosilaby 3metry (gdyby skoncentrowac ja w
              warstwie) , natomiast woda pod cisnieniem atmosferycznym moglaby wchlonac to
              CO2 tez przy wykorzystaniu 3-metrowej warstwy (przy cisnieniu glebin, ilosc
              mozliwego do wchloniecia CO2 wzroslaby pewnie dziesiatki razy) .
              Srednia grubosc warstwy wody na Ziemi wynosi, chyba grubo ponad 1000 metrow -
              teoretycznie mozliwe byloby wchloniecie calego CO2 przy minimalnym jego
              stezeniu w wodzie oceanicznej .
              Nie ma wiarygodnych badan mowiacych, ile CO2 znajduje sie w wodzie morskiej i
              oceanicznej . A moze jest go wiele razy wiecej niz w atmosferze .
              Moze prady wody z glebin oceanicznych maja wieksze znaczenie niz dziesiatki
              lat dokladania wegla do atmosfery, ktory setki milionow lat temu w tej wlasnie
              atmosferze juz byl .

              To tyle jesli chodzi o znaki zapytania .

              P.S. Ci sami Zieloni protestuja przeciwko elektrowniom nuklearnym, ktore
              zmniejszaja potrzebe emisji wegla do atmosfery .
              Ci sami ludzie protestuja przeciwko liberalnemu kapitalizmowi i ci sami
              przeciwko biedzie .
              Swiat sklada sie w wiekszosci z nieukow .
              • feezyk Swiat zlozony z nieukow 28.03.03, 13:30
                darr.darek napisał:

                > apollokrid napisał:
                > > Ja nie jestem człowiekiem zamkniętym w swojej wiedzy,
                > > jeśli potrafisz przedstawić jakieś argumenty że nie
                ma efektu cieplarniane
                > go
                > > to chętnie posłucham.
                >
                > Aktualne wydobycie paliw kopalnych powodowaloby
                podwojenie stezenia CO2 w
                > atrmosferze po 100 latach .

                Nie wydobycie, a spalenie.

                > Z tym, ze :
                > - wzrost stezenia CO2 powoduje przyspieszona wegetacje
                roslin
                > (nawet niektore pustynie zazieleniaja sie) i absorbcje
                wegla z tego
                > CO2 ;
                >
                Na pustyniach nie brak CO2, ale wody.



                > - grubosc gazowej warstwy CO2 wynosilaby 3metry (gdyby
                skoncentrowac ja w
                > warstwie) , natomiast woda pod cisnieniem
                atmosferycznym moglaby wchlonac to
                > CO2 tez przy wykorzystaniu 3-metrowej warstwy (przy
                cisnieniu glebin, ilosc
                > mozliwego do wchloniecia CO2 wzroslaby pewnie
                dziesiatki razy) .

                Moglaby? A czy wchlonela?
                Pod jakimi warunkami?


                > Srednia grubosc warstwy wody na Ziemi wynosi, chyba
                grubo ponad 1000 metrow -
                > teoretycznie mozliwe byloby wchloniecie calego CO2 przy
                minimalnym jego
                > stezeniu w wodzie oceanicznej .

                Fajnie, tylko praktycznie jakos nie chce
                sie wchalniac i stezenia CO2 rosnie,
                znaczaco ponad poziom historycznie
                znanych fluktuacji (badania pecherzykow
                powietrza w lodzie, przysrostow drzew itp.)


                > Nie ma wiarygodnych badan mowiacych, ile CO2 znajduje
                sie w wodzie morskiej i
                > oceanicznej .

                He, he....

                > A moze jest go wiele razy wiecej niz w atmosferze .
                > Moze prady wody z glebin oceanicznych maja wieksze
                znaczenie niz dziesiatki
                > lat dokladania wegla do atmosfery, ktory setki milionow
                lat temu w tej wlasnie
                > atmosferze juz byl .

                Niestety, paleoklimatologia mowi co innego.


                >
                > To tyle jesli chodzi o znaki zapytania .
                >

                Czyli nic.

                > P.S. Ci sami Zieloni protestuja przeciwko elektrowniom
                nuklearnym, ktore
                > zmniejszaja potrzebe emisji wegla do atmosfery .

                Bylem zawsze goracym zwolennikiem tych
                elektrowni. Maja jedna jedyna wade:
                upowszechnienie tej technologii
                wydatnie ulatwia budowe bomb jadrowych.


                > Ci sami ludzie protestuja przeciwko liberalnemu
                > kapitalizmowi
                > i ci sami przeciwko biedzie .

                Jak wykazalem, moga chodzic w parze.

                > Swiat sklada sie w wiekszosci z nieukow .

                TAK.

                Pozdro
                F.
    • Gość: pawel-l Re: SUPERMOCARSTWO NA RYNKU MYSLI IP: 1.0.12.* 28.03.03, 11:40
      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

      Przewaga gospodarcza USA nad
      > pozostałymi państwami powiększa się z roku na rok nawet wtedy, gdy gospodarka
      > amerykańska jest w fazie stagnacji. Bo amerykańska stagnacja oznacza światową
      > recesję.

      Na czym niby polega powiększanie przewagi gosp. ?
      Zdaje się że cały przemysł przenosi się do Azji. Zostały jeszcze tylko
      uniwersytety i ośrodki bad-rozw. Ale i to się zmienia. Chińczycy wyedukowali za
      granicą 700 tys. studentów-naukowców i teraz ściągają ich do siebie.
      Z całej tej przewagi myśli zostanie McDonald i Myszka Miki
      Oprócz Schwarcenegera (z Austrii) i Mela Gibsona (z Australii) niewiele więcej
      ciekawych postaci w kinie amerykańskim.
      Ja tam żadnej przewagi nie widzę..
      • darr.darek Re: SUPERMOCARSTWO NA RYNKU MYSLI 28.03.03, 13:02
        Gość portalu: pawel-l napisał(a):
        > Na czym niby polega powiększanie przewagi gosp. ?
        > Zdaje się że cały przemysł przenosi się do Azji. Zostały jeszcze tylko
        > uniwersytety i ośrodki bad-rozw.Ale i to się zmienia.Chińczycy wyedukowali za
        > granicą 700 tys. studentów-naukowców i teraz ściągają ich do siebie.
        > Z całej tej przewagi myśli zostanie McDonald i Myszka Miki
        > Oprócz Schwarcenegera (z Austrii) i Mela Gibsona (z Australii)niewiele więcej
        > ciekawych postaci w kinie amerykańskim.
        > Ja tam żadnej przewagi nie widzę..

        pawel-l, pomieszkaj rok w USA i rok w Chinach i bez ogladania sie na
        statystyki dostrzezesz, ze jednak, obecnie, przewaga jest .

        A dobrym przykladem jest wlasnie przyklad "eksportu bogactwa" : kraje, ktore
        niemal nic nie wniosly do rozwoju cywilizacji przez ostatnie 200lat ... za
        frico przejmuja "technologie bycia bogatym" . To dla anty-globalistow, ktorzy
        uwazaja, ze i wietnamczyk i murzynek powinni po swojemu sie rozwijac (najpierw
        kolo, pozniej uprawa roli wolami, potem cegla, braz, stal itd.) .

        • Gość: pawel-l Re: SUPERMOCARSTWO NA RYNKU MYSLI IP: 1.0.12.* 28.03.03, 14:19
          Przewaga jest, ale się zmniejsza a nie zwiększa.
          Nawet Polska do UE przybliżyła się z 37 do 42% w ostatnich latach.
          • Gość: MACIEJ Re: SUPERMOCARSTWO NA RYNKU MYSLI IP: *.ny325.east.verizon.net 28.03.03, 14:50
            Gość portalu: pawel-l napisał(a):

            > Przewaga jest, ale się zmniejsza a nie zwiększa.
            > Nawet Polska do UE przybliżyła się z 37 do 42% w ostatnich latach.

            Przyblizyla sie do EU ale oddalila od Stanow,tak jak i EU oddalila sie od
            Stanow.
            • Gość: MACIEJ Re: SUPERMOCARSTWO NA RYNKU MYSLI IP: *.ny325.east.verizon.net 28.03.03, 18:38
              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

              > Gość portalu: pawel-l napisał(a):
              >
              > > Przewaga jest, ale się zmniejsza a nie zwiększa.
              > > Nawet Polska do UE przybliżyła się z 37 do 42% w ostatnich latach.
              >
              > Przyblizyla sie do EU ale oddalila od Stanow,tak jak i EU oddalila sie od
              > Stanow.

              Kazde obnizenie podatkow w Stanach powoduje wieksze rozwarstwienie ludnosci w
              tym kraju,jak i oddalenie USA od reszty swiata,gdzie sa wyzsze podatki.
              • Gość: drapieżnik Re: SUPERMOCARSTWO NA RYNKU MYSLI IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.03, 20:43
                ach macieju, ty piszesz prawdziwe Szatanskie Wersety. Ciekawe ilu osobom mozg
                zwywracales tymi swoimi komentarzami. Serio
      • Gość: anty Re: SUPERMOCARSTWO NA RYNKU MYSLI IP: *.uci.agh.edu.pl / 192.168.20.* 28.03.03, 19:34
        Amerykanski totalitaryzm nalezy do najbardziej przebieglych ustrojow swiata.

        SUPERMOCARSTWO NA RYNKU MYSLI - OCZYWISCIE, ZE TAK!!!!!!

        - 350 najbogatszych ludzi (glownie z USA) na świecie posiada majątek równy
        wartości majątku 2 mld najbiedniejszych mieszkańców Ziemi
        - państwa Triady to jedynie 18 procent ludności świata, produkują jednak około
        połowy ogółu produktów, mają 75 procent udziału w globalnym eksporcie, 95 w
        odpływie kapitału i aż 97 procent w nakładach na B&R, rezultaty których to
        decydują a przewagach konkurencyjnych


        To przecież najbogatsze decydują o funkcjonowaniu światowego porzadku
        gospodarczego. Odwołują się do wyczucia i zdrowego rozsądku mówiącego, że wolny
        rynek jest efektywny. Proponuja likwidowanie barier w handlu międzynarodowym co
        wg teorii ekonomicznych przynosi korzyści wszystkim uczestnikom wymiany.
        Jednakże:
        - występje asymeryczne znoszenie barier w handlu międzynarodowym, przkład
        rolnictwe UE - silnie chroninego i dotowanego...(podobnie jest w USA)
        - selektywna liberallizacja czynnikow produkjci - libaralizacja przepłwów
        kapitałowych (co powoduje, wg niektórych ekonomistów, zaostrzenie cykli
        koniunkturalnych)przy braku swobodnego przepływu pracowników >> powoduje to
        nieefektywna alokacje czynnikow produkcji (np. bezrobocie)


        Najbogatsze panstwa uzyskaly przewagi konkurencyjne w kilku dziedzinach:
        - w tworzeniu i wykorzystywaniu zaawansowanych technologii (97%)
        - kontrolowaniu rynkow kapitalowych (zasady gry na rynkach kapitalowych sa tak
        ustalane aby przynosily korzysci tym co je ustalaja)
        - dostepie do zasobow naturalnych na swiecie (podboje, agresje, kolonializm)
        - dysponownaniu srodkami masoweg przekazu
        - dysponowaniu brania masowej zaglady

        Teraz bogaty Zachod proponjue nam wolny handel, gospodarke kapitalistyczna...
        uczciwa gre....
        • Gość: MACIEJ Re: SUPERMOCARSTWO NA RYNKU MYSLI IP: *.ny325.east.verizon.net 28.03.03, 23:04
          Gość portalu: anty napisał(a):

          > Amerykanski totalitaryzm nalezy do najbardziej przebieglych ustrojow swiata.
          >
          > SUPERMOCARSTWO NA RYNKU MYSLI - OCZYWISCIE, ZE TAK!!!!!!
          >
          > - 350 najbogatszych ludzi (glownie z USA) na świecie posiada majątek równy
          > wartości majątku 2 mld najbiedniejszych mieszkańców Ziemi

          Zgadza sie i te dysproporcje beda jeszcze rosly,co jest calkiem niezgodne z
          socjalistycznym spojrzeniem na swiat jaki ty proponujesz.

          LUDZIE NIGDY NIE BYLI SOBIE ROWNI,NIE SA SOBIE ROWNI I JAK BYS ICH NIE ROWNAL
          NIGDY NIE BEDA SOBIE ROWNI.

          > - państwa Triady to jedynie 18 procent ludności świata, produkują jednak
          około
          > połowy ogółu produktów, mają 75 procent udziału w globalnym eksporcie, 95 w
          > odpływie kapitału i aż 97 procent w nakładach na B&R, rezultaty których to
          > decydują a przewagach konkurencyjnych
          >
          >
          > To przecież najbogatsze decydują o funkcjonowaniu światowego porzadku
          > gospodarczego. Odwołują się do wyczucia i zdrowego rozsądku mówiącego, że
          wolny
          > rynek jest efektywny.

          PRZECIEZ NIE TAK DAWNO MIELISMY JESZCZE W POLSCE USTROJ W KTORYM BIEDNI I GLUPI
          DECYDOWALI O WSZYSTKIM I SIE TEN USTROJ NAWET W ROSJI NIE UTRZYMAL.

          > Proponuja likwidowanie barier w handlu międzynarodowym co
          > wg teorii ekonomicznych przynosi korzyści wszystkim uczestnikom wymiany.
          > Jednakże:
          > - występje asymeryczne znoszenie barier w handlu międzynarodowym, przkład
          > rolnictwe UE - silnie chroninego i dotowanego...(podobnie jest w USA)

          TU NAWET NIE POROWNUJ EU Z USA.
          W EU JEST W BUDZECIE NA SZTYWNO 44 MLD EURO NA ROLNICTWO,A W STANACH JEST
          MAKSYMALNIE 11 MLD DOLAROW I TO POD WARUNKIEM,ZE ZOSTANIE WYKORZYSTANE.

          > - selektywna liberallizacja czynnikow produkjci - libaralizacja przepłwów
          > kapitałowych (co powoduje, wg niektórych ekonomistów, zaostrzenie cykli
          > koniunkturalnych)przy braku swobodnego przepływu pracowników >> powoduje
          > to
          > nieefektywna alokacje czynnikow produkcji (np. bezrobocie)

          TO NIESTETY JUZ JEST KOMUNISTYCZNY HORSESHIT.
          KAPITAL IDZIE TAM GDZIE MA LEPSZE WARUNKI ZAROBKU,A PROBLEMOW Z BRAKIEM SILY
          ROBOCZEJ ZADEN KRAJ NIE ZGLASZA.

          > Najbogatsze panstwa uzyskaly przewagi konkurencyjne w kilku dziedzinach:
          > - w tworzeniu i wykorzystywaniu zaawansowanych technologii (97%)
          > - kontrolowaniu rynkow kapitalowych (zasady gry na rynkach kapitalowych sa
          tak
          > ustalane aby przynosily korzysci tym co je ustalaja)

          JUZ BYLA KOMUNA,GDZIE WSZYSTKIM DAWANO PO ROWNO I SIE NIE SPRAWDZILO.

          > - dostepie do zasobow naturalnych na swiecie (podboje, agresje, kolonializm)
          > - dysponownaniu srodkami masoweg przekazu
          > - dysponowaniu brania masowej zaglady
          >
          > Teraz bogaty Zachod proponjue nam wolny handel, gospodarke kapitalistyczna...
          > uczciwa gre....

          I CHINY JAK NAJBARDZIEJ Z TEGO UMIEJA SKORZYSTAC,A BIEDNA POLSKA ZNOWU JEST
          WOKORZYSTYWANA PRZEZ WSZYSTKICH.
          • Gość: anty Re: SUPERMOCARSTWO NA RYNKU MYSLI IP: *.uci.agh.edu.pl / 192.168.20.* 29.03.03, 00:10
            Wcale nie proponuje zadnego komunizmu!!!
            Pisze tylko jak jest. Kazdy kieruje sie egoistycznym interesem, (ktory wg
            Smitha prowadzi do "bagactwa narodow") wykorzystujac przewage silniejszego,
            zgarnia wiecej. Wolny rynek jest i bardziej efektywny, i bardziej sprawiedliwy.
            Tyle tylko, ze nie istnieje w czystej postaci. Modele, ktore probuja to co mamy
            opisac oraz dostarczaja pomysly jak to wszystko poukladac, nie biora pod uwage:
            - asymetrii inforamcyjnej (Stiglitz)
            - niekompletnosci inforamcyjnej
            - nieracjonalnosci gospodarowania podmiotow
            - "ludzkosci" gospodarki
            Swiat wygalda jak wygalda. Dane empiryczne nie klamia.
            Jesli patrzymy z punktu widzenia Europejczyka czy mieszkanca Ameryki to
            wszystko, owszem, w krotkim i srednim okresie toczy sie w dobrym kierunku. Ale
            pozostaje dlugi okres i reszta swiata...

            ....i jeszce po co hipokryzja BOGATYCH??
            • Gość: MACIEJ Re: SUPERMOCARSTWO NA RYNKU MYSLI IP: *.ny325.east.verizon.net 29.03.03, 00:30
              Gość portalu: anty napisał(a):

              > Wcale nie proponuje zadnego komunizmu!!!
              > Pisze tylko jak jest. Kazdy kieruje sie egoistycznym interesem, (ktory wg
              > Smitha prowadzi do "bagactwa narodow") wykorzystujac przewage silniejszego,
              > zgarnia wiecej.

              Identycznie jak na Olimpiadzie,lepszy wygrywa i nikt mu nie ma tego za zle.
              Bo gdyby ten najlepszy zajal sie pomaganiem temu ostatniemu ,to jak wiesz swiat
              by stanal w miejscu,tak jak to sie dzieje w Japonii i EU.
              Rzad "pomaga" bankom ktore udzielaja zlych kredytow.
              Banki "pomagaja" przedsiebiorstwom,ktore maja zle wyniki.
              Itd.
              "POMOC" prowadzi do zubozenia wszystkich.
              Pomagac powinno sie najlepszym,bo wiedza jak zarabiac pieniadze poprzez obnizke
              podatkow.

              > Wolny rynek jest i bardziej efektywny, i bardziej sprawiedliwy.
              > Tyle tylko, ze nie istnieje w czystej postaci. Modele, ktore probuja to co
              mamy
              > opisac oraz dostarczaja pomysly jak to wszystko poukladac, nie biora pod
              uwage:
              > - asymetrii inforamcyjnej (Stiglitz)
              > - niekompletnosci inforamcyjnej
              > - nieracjonalnosci gospodarowania podmiotow
              > - "ludzkosci" gospodarki
              > Swiat wygalda jak wygalda. Dane empiryczne nie klamia.
              > Jesli patrzymy z punktu widzenia Europejczyka czy mieszkanca Ameryki to
              > wszystko, owszem, w krotkim i srednim okresie toczy sie w dobrym kierunku.
              Ale
              > pozostaje dlugi okres i reszta swiata...

              W dlugim okresie przyjda madrzejsi od nas i beda sie bez nas rzadzic.

              > ....i jeszce po co hipokryzja BOGATYCH??

              By inni mieli sie na czym wzorowac.
              • Gość: anty Re: SUPERMOCARSTWO NA RYNKU MYSLI IP: *.uci.agh.edu.pl / 192.168.20.* 29.03.03, 00:57
                Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                > Identycznie jak na Olimpiadzie,lepszy wygrywa i nikt mu nie ma tego za zle.

                Na Olimpiadzie, gdzie na satrcie staje dwumetrowy, wysportowany sprinter. Obok
                niego zas mala, przerazona dziewczynka. Warunki gry sa takie same dla obojga.
                Czy maja rowne szanse? Czy to wina dziewczynki ze jest mala, ma krotkie nozki i
                chocby nie wiem jak trenowala to tego biegu nie wygra!!!

                > by stanal w miejscu,tak jak to sie dzieje w Japonii i EU.
                > Rzad "pomaga" bankom ktore udzielaja zlych kredytow.

                Nie obraz sie ale wolalbym mieszkac np. w Niemczech albo w Japonii niz w USA.
                I nie zapominaj, ze poziom zadowolenia (bogactwa) spolecznego nie mierzy sie
                samym wzrostem PKB.

                Pozdrawiam

                • Gość: MACIEJ Re: SUPERMOCARSTWO NA RYNKU MYSLI IP: *.ny325.east.verizon.net 29.03.03, 01:04
                  Gość portalu: anty napisał(a):

                  > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                  >
                  > > Identycznie jak na Olimpiadzie,lepszy wygrywa i nikt mu nie ma tego za zle
                  > .
                  >
                  > Na Olimpiadzie, gdzie na satrcie staje dwumetrowy, wysportowany sprinter.
                  Obok
                  > niego zas mala, przerazona dziewczynka.

                  Zapomniales o tym,ze trzeba miec ID zeby wejsc na stadion.
                  Poza tym dziewczynki startuja z dziewczynkami ,a chlopcy z chlopcami.

                  > Warunki gry sa takie same dla obojga.
                  > Czy maja rowne szanse? Czy to wina dziewczynki ze jest mala, ma krotkie nozki
                  i
                  > chocby nie wiem jak trenowala to tego biegu nie wygra!!!
                  >
                  > > by stanal w miejscu,tak jak to sie dzieje w Japonii i EU.
                  > > Rzad "pomaga" bankom ktore udzielaja zlych kredytow.
                  >
                  > Nie obraz sie ale wolalbym mieszkac np. w Niemczech albo w Japonii niz w USA.
                  > I nie zapominaj, ze poziom zadowolenia (bogactwa) spolecznego nie mierzy sie
                  > samym wzrostem PKB.

                  Nie obraze sie nawet wtedy jak wybierzesz Polske.
                  Kazdy ma swoje kryteria.

                  > Pozdrawiam

                  • Gość: MACIEJ Zawracanie glowy IP: *.ny325.east.verizon.net 29.03.03, 05:29
                    drapieznik napisal(a):

                    > ach macieju, ty piszesz prawdziwe Szatanskie Wersety. Ciekawe ilu osobom mozg
                    > zwywracales tymi swoimi komentarzami. Serio

                    Man,I'm tired of being perfect.

                    • Gość: drapieżnik Re: Zawracanie glowy IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.03.03, 05:40
                      mozesz przetlumaczyc zgredzie? wiesz pzreciez ze nie znam angielskiego
                      • Gość: MACIEJ PRZYRODA W GLOWIE FIZYKA I APOLLOKRID IP: *.ny325.east.verizon.net 29.03.03, 14:06
                        Nizej opisany przyklad powinien wyleczyc naprawiaczy przyrody na swiecie przy
                        pomocy amerykanskich pieniedzy.


                        Andrzej Hołdys 28-03-2003, ostatnia aktualizacja 28-03-2003 17:00

                        Gigantyczny wybuch wulkanu Pinatubo na Filipinach w czerwcu 1991 roku miał
                        wielki i dość nieoczekiwany wpływ na cały ziemski klimat. Odczuła go nawet
                        Europa

                        Po erupcji Pinatubo lasy liściaste na całej naszej półkuli przez dwa lata
                        pochłaniały znacznie więcej dwutlenku węgla - twierdzi na łamach
                        najnowszego "Science" prof. Lianhongu Gu z Oak Ridge National Laboratory (USA).

                        Skąd ta dziwna zależność? Filipiński stożek dzielą przecież dziesiątki tysięcy
                        kilometrów od lasów Ameryki Północnej, w których prowadzono badania. Jednak -
                        warto przypomnieć - erupcja Pinatubo nie była pierwsza z brzegu. Uważa się, że
                        był to największy wybuch wulkanu w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat. Do
                        atmosfery ziemskiej dostało się wówczas - wedle różnych szacunków - od 14 do 20
                        mln ton dwutlenku siarki. Gaz wyrzucony z wnętrza planety na wysokość
                        kilkunastu kilometrów połączył się z parą wodną, tworząc aerozole składające
                        się głównie z kropel kwasu siarkowego. Mikroskopijne drobiny rozpełzły się
                        dookoła całej planety, tworząc rodzaj niewidzialnej zasłony.

                        - Jedną z konsekwencji tego zjawiska było rozproszenie światła słonecznego
                        docierającego do Ziemi. To z kolei wywołało zmianę aktywności biologicznej
                        drzew liściastych rosnących w strefie klimatu umiarkowanego - twierdzi prof.
                        Lianhongu Gu.

                        Zmiana okazała się intrygująca, bo - jak wynika z pomiarów przeprowadzonych
                        przez jego zespół - rośliny zwiększyły intensywność fotosyntezy równocześnie
                        pobierając więcej dwutlenku węgla z atmosfery. - Stało się tak, choć z powodu
                        obecności aerozoli w powietrzu natężenie promieniowania świetlnego przy
                        powierzchni planety uległo zmniejszeniu - zwraca uwagę Gu. Czemu było to tak
                        niezwykłe?

                        Fotosynteza - przypomnijmy w jednym zdaniu - to proces, podczas którego rośliny
                        (a także np. sinice) wytwarzają niezbędne do życia związki organiczne z wody i
                        dwutlenku węgla. Energię potrzebną do przeprowadzenia tej reakcji czerpią
                        właśnie z promieni słonecznych. Wydawałoby się zatem, że mniejszy dostęp do
                        światła powinien ograniczyć wielkość fotosyntezy. Tymczasem tu było odwrotnie.
                        Dlaczego?

                        - Przyroda czasem nas zaskakuje. Okazuje się, że w lasach liściastych korony
                        drzew znacznie lepiej wykorzystują światło, które jest nieco rozproszone,
                        aniżeli bezpośrednie. Można to wytłumaczyć następująco: w pierwszym przypadku
                        większość liści otrzymuje podobną ilość światła, choć w sumie jest go trochę
                        mniej. Natomiast w drugim przypadku tylko część liści jest doskonale
                        oświetlona, za to reszta znajduje się w głębokim cieniu. W efekcie fotosynteza
                        przebiega mniej wydajnie, choć sumaryczne natężenie promieniowania słonecznego
                        jest wtedy większe - wyjaśnia Michael Roderick, współautor badań.

                        Kiedy po wybuchu Pinatubo siarkowe aerozole utworzyły wokół Ziemi delikatny
                        filtr, który "rozmiękczał" światło słoneczne, w odpowiedzi sprawiedliwiej
                        potraktowane liście błyskawicznie zwiększyły tempo fotosyntezy. - W 1992 r. aż
                        o 23 proc., a rok później - o 8 proc., w porównaniu ze średnią wieloletnią. Tym
                        nagłym nasileniem się fotosyntezy należy tłumaczyć raptowny spadek ilości
                        dwutlenku węgla w ziemskiej atmosferze. Kiedy po dwóch latach zasłona
                        aerozolowa rozwiała się, wszystko powróciło do normy - twierdzą autorzy pracy.
                        W swoich badaniach wykorzystali pomiary wykonywane w kompleksie leśnym Harvard
                        Forest, położonym kilkadziesiąt kilometrów na zachód od Bostonu (USA). Uważają
                        jednak, że zjawisko, które opisali, miało charakter globalny.

                        Eksplozja sprzed 12 lat jest przedmiotem sporego zainteresowania badaczy. Wielu
                        z nich przypisuje wulkanom ważną, a niektórzy - wręcz kluczową rolę w
                        kształtowaniu ziemskiego klimatu i środowiska w przeszłości. Jedna z
                        hipotez "obwinia" je m.in. o zagładę świata mezozoicznego przed 65 mln lat -
                        katastrofy, która unicestwiła m.in. dinozaury i umożliwiła ekspansję ssakom.
                        Kto wie, być może wulkanom zawdzięczamy pośrednio nasze istnienie.

                        Dlatego erupcja Pinatubo jest analizowana z różnych punktów widzenia. Lepszy
                        obiekt do case study trudno sobie dziś wymarzyć. Nie dalej jak dwa tygodnie
                        temu w "Journal of Geophysical Research" grupa naukowców, której przewodził
                        Georgij Stenchikov z Rutgers University (USA), opisała, jak siarczanowe
                        aerozole z filipińskiego wulkanu zaburzyły na dwa lata krążenie powietrza w
                        polarnej strefie naszej półkuli. Utworzył się tam olbrzymi wir zwany Oscylacją
                        Arktyczną, który tak zakręcił zimnym powietrzem nad biegunem, że nie mogło ono
                        przedrzeć się na południe. Dzięki temu zimy w Europie były w 1992 i 1993 r.
                        znacznie cieplejsze niż zwykle. Pinatubo ochronił nas wtedy przed falami
                        arktycznych mrozów. Choćby z tego powodu warto czasem o nim cieplej pomyśleć.
                        • Gość: MACIEJ Zawracanie glowy IP: *.ny325.east.verizon.net 29.03.03, 22:43
                          Nie moge uwierzyc,ze do tej pory nie obejrzalas"My cousin Vinny" z Marisa Tomei
                          w oryginale.
                          Sa chyba u was w Krakowku wypozyczalnie kaset?
                          Czy moze pomylilem Krakow z innym miastem?
                          Bo slyszalem,ze nawet w Wachocku maja budki z piwem i kielbaskami,gdzie miedzy
                          gryzami mozesz cos poogladac.
                          Ludzie calymi rodzinami tam chodza,szczegolnie ci co nie maja ogrzewania w
                          zimie.
                          • Gość: MACIEJ OSCAR DLA LWA RYWINA IP: *.ny325.east.verizon.net 01.04.03, 03:53
                            NYTimes juz sie Lwem zainteresowal

                            Bribery Scandal Threatens Poland's Government
                            By PETER S. GREEN


                            ARSAW, March 26 — A widening political scandal over a reported attempt by a
                            producer of "The Pianist" to solicit a bribe from the editor of Poland's
                            largest newspaper is now threatening to bring down Poland's government and
                            block its entry to the European Union.

                            The political implications of the scandal rose sharply this week after
                            President Aleksander Kwasniewski suggested in an interview with the newspaper
                            Rzeczpospolita last weekend that his longtime rival, Prime Minister Leszek
                            Miller, should resign because his reputed involvement in the scandal could turn
                            voters against his government in a referendum scheduled for June 8 on joining
                            the European Union.

                            Advertisement

                            On Monday, Mr. Miller said that he would not step down.

                            The scandal and hints of a cover-up reaching to the highest levels of power
                            have renewed the suspicion of many Poles that their country is ruled by a small
                            political and economic elite, often called the "sitwa," Polish for "net"
                            or "web."

                            In almost all former Communist countries in Eastern Europe, many people —
                            particularly those impoverished by the collapse of Communism — believe that
                            privileged cliques used insider connections to grow rich and powerful in the
                            swift transition to capitalism. The scandal in Poland has thus resonated beyond
                            its borders as an example of the suspected cozy and shadowy links between
                            politicians and wealthy business figures.

                            Poles are tuning in by the millions to the almost weekly hearings of a
                            parliamentary commission investigating the bribery allegations.

                            "We hope it will be a Polish Watergate and that this scandal will be able to
                            crack the system," said Tomasz Wroblewski, editor of the Polish edition of
                            Newsweek.

                            The scandal involves an attempt last July by Lew Rywin, a Polish film producer
                            who was an executive producer on "The Pianist," to solicit $17.5 million from
                            Adam Michnik, a former Solidarity activist who is now editor in chief of the
                            country's leading daily newspaper, Gazeta Wyborcza, and is widely considered an
                            authoritative moral voice in Poland.

                            In a five-page article published in December, Gazeta Wyborcza accused Mr. Rywin
                            of offering to fix a law that would have barred Gazeta's parent company, Agora,
                            from buying a national television network. Agora's executives see television as
                            a key to the newspaper's prosperity when Poland enters the European Union,
                            scheduled to take place in May 2004.

                            Who Mr. Rywin was working for, and how serious his offer was, is still not
                            known. Mr. Rywin first said he was representing the prime minister, a claim
                            that Mr. Miller called the ravings of a "mentally unstable person." Mr. Rywin
                            then said he was acting on behalf of the head of Polish state television and
                            the state broadcast regulating board.

                            In his newspaper interview last weekend, President Kwasniewski also criticized
                            the prime minister for failing to inform prosecutors when he first heard the
                            bribery accusations at a meeting with Mr. Rywin and Mr. Michnik last July.

                            Mr. Miller countered in a television interview Monday night that President
                            Kwasniewski could have gone to prosecutors himself because "his knowledge of
                            the affair was broader and greater than mine." Then on Tuesday, newspapers
                            carried copies of a letter that Mr. Rywin wrote to the president last July
                            spelling out the entire affair in great detail.

                            Mr. Kwasniewski, elected by a landslide to a second term in 2000, is by far the
                            most popular politician in Poland, but he lacks the constitutional power to
                            oust Mr. Miller and dissolve Parliament.

                            Mr. Kwasniewski worries that Mr. Miller's popularity has fallen over his
                            government's failure to stop unemployment spiraling to a record 19 percent, and
                            because Poland won a relatively small aid package to offset the costs of
                            joining the European Union. Mr. Kwasniewski has staked his political career on
                            bringing Poland into the European Union, and dissatisfaction with Mr. Miller
                            could translate into a vote against Poland joining it in the June referendum.


                            • Gość: MACIEJ NIEMCY POWOLI WALA SIE NA PLECY IP: *.ny325.east.verizon.net 16.04.03, 03:56
                              Cos ich sporo bankrutuje ostatnio.

                              Niemcy: Grundig ogłosił niewypłacalność PAP 2003-04-14 (11:20)

                              Znany niemiecki koncern elektroniczny Grundig AG złożył w poniedziałek wniosek
                              o ogłoszenie niewypłacalności.

                              Posunięcie to było oczekiwane co najmniej od tygodnia, kiedy to wraz z
                              wycofaniem się tureckiego producenta elektronicznego Beko ostatni potencjalny
                              inwestor zrezygnował z ratowania niemieckiej firmy.

                              W 2001 r. Grundig zanotował straty w wysokości 150 mln euro. Sprowadzony w
                              tymże roku menedżer Hans-Peter Kohlkammer, który miał uzdrowić sytuację firmy,
                              nie był w stanie zapanować nad niepomyślnym biegiem wydarzeń. Po odejściu w
                              ostatnim czasie dwóch inwestorów, tajwańskiego koncernu Sampo i tureckiego
                              Beko, w ubiegły wtorek nowym szefem zarządu został Eberhard Braun.

                              Braun uchodzi za doświadczonego zarządcę firm w stanie niewypłacalności.
                              Wcześniej zlikwidował niewypłacalność producenta samolotów Fairchild Dornier
                              oraz niemieckiego koncernu FlowTex. Eksperci spodziewają się, że nowy szef
                              zarządu będzie dążył do ogłoszenia dla Grundiga niewypłacalności z klauzulą
                              odpowiedzialności własnej, dającą zadłużonej firmie większe możliwości działań
                              sanacyjnych, zwłaszcza dotyczących restrukturyzacji.(
                              • Gość: MACIEJ TEORIA SPISKU Z AIDS IP: *.ny325.east.verizon.net 14.05.03, 06:37
                                JOrl na pewno ma lepsze dane i teoria spisku to wszystko wyjasni.

                                AIDS virus hit
                                humans in 1940s

                                WASHINGTON - One form of the virus that causes AIDS made the jump from animals
                                to people by 1940, a new analysis indicates.
                                HIV-2 didn't spread across West Africa until the 1960s, perhaps spurred by a
                                war in Guinea-Bissau, where researchers say it originated.

                                HIV-2, common in West Africa, is genetically different from HIV-1, which has
                                spread around the world.

                                An international team of researchers studying the genetic code of two subtypes
                                of HIV-2 reported that one type first entered the human population before 1940
                                and the other before 1945.

                                Their findings are reported in today's online edition of Proceedings of the
                                National Academy of Sciences.

                                Certain viruses can pass from animals to humans, and scientists believe that
                                both forms of HIV are related to SIV, simian immunodeficiency virus.

                                AIDS caused by HIV-2 didn't reach epidemic proportions in West Africa until the
                                1960s, said researcher Annemie Vandamme of Catholic University in Leuven,
                                Belgium.

                                The disease first appeared in Guinea-Bissau, and its sharp increase coincided
                                with the war of independence there from 1963 to 1974. That may have been
                                because of the use of nonsterile injections during the war, along with
                                increased sexual activity, Vandamme said.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka