Dodaj do ulubionych

SILA NOTARIUSZA W POMROCZNEJ

IP: *.ny325.east.verizon.net 01.04.03, 23:56
darr.darek napisał:

> dluhomil napisał:
> > Za tydzien ide do notariusza podpisac akt notarialny na zakup mieszkania
> > wlasnosciowego za sume 130.000 zl. Kupuje mieszkanie na kredyt, deweloper
> > narzucil swojego notariusza, a ten na wszystko stosuje ceny max. Znajomi
> > radza, zeby negocjowac, slyszalem, ze w ten sposob znacznie mozna zredukow
> ac
> > koszty zakupu. jednak jakich argumentow uzywac by nie dac sie zrobic w jaj
> o?
> > Pomozcie!
> > Moze ktos chcialby podzielic sie swoimi doswiadczeniami?
>
> Czy mam rozumieć, że developer wziął kasę z kredytu i wybudował Ci za to
> mieszkanie, czy , zwyczajnie, decydujesz właśnie o wydaniu 130tys na jedną
> ofertę spośród wielu gotowych domów ?
> Ta druga sytuacja jest korzystniejsza z negocjacyjnego punktu widzenia , w
> pierwszej, po podpisaniu wszelkich umów, możesz się już tylko zgodzić na
> ostatni "kwiatek" nie objęty umową . I wówczas ,prawdopodobnie, gość ma
umowę
> z wybranym biurem notarialnym i zgarnia z tego jakiś mały procencik do
swoich
> przychodów (notariusz odpala mu np.tysiączka z 4000 PLN zgarniętych od
Ciebie -
> stu klientów po tysiączku, zawsze to coś - chałupa z niczego) .
> W pierwszej sytuacji można by było wyobrazić sobie developera z W-wy, który
> zawiera umowy z notariuszem z Inowrocławia, byleby klienta złapać hasłem "a
u
> Nas zamiast 4000 na notariusza zapłacisz 2000" )
>
> Twoje negocjowanie z notariuszami raczej z góry skazane jest na
niepowodzenie
> (ewentualne utargowanie paru procent z "ustalonej nalezności") !
>
> Ot, monopol "samorządzikowy", który od czerwonych szmatławców
> z "góry" "dostał"(ciekawe za ile?) "prawo" do monopolu .
> Żeby było ciekawiej, stałe "utrzymywanie" tego "prawa" też ... nie jest za
> frico .

PRZYPOMINAJA MNIE SIE NIE TAK ODLEGLE LATA,JAK POJECHALEM DO POMROCZNEJ
PRZEPISAC COS MOJEGO NA RODZINE.
1-Najpierw potrzebny byl tlumacz PRZYSIEGLY,tak jakbym ja nie mogl tego sam
przetlumaczyc.

Trzeba poszukac w ksizce telefonicznej,bo niektore tlumacze nie sa
przysiegle,wiec ich tlamaczenia sa przez URZAD dyskwalifikowane.
Jak znalazlem chamke,to sie okazalo,ze ona nie ma dzisiaj czasu,wiec moze
jutro lub pojutrze.
Pewno chodzilo o podniesienie ceny za usluge expresowa.
Jak juz sie do chamki dostalem,to przetlumaczyla ta strone w dwie godziny i
skasowala chyba 400 zloty.
A,i musialem jej patrzec przez ramie,bo dwa bledy zrobila.
U nas,w normalnym kraju jak znasz jezyk obcy,to sam robisz tlumaczenie i
podpisujesz sie pod tym i to by bylo na tyle.
Notariusz w USA kosztuje 1(slownie jeden)dolar ,choc czasami sa chciwi i
biora dwa dolary.
Jesli masz konto w banku i bank ma notariusza,to wtedy jest za darmo.

Jak sie jakies interesy w Pomrocznej robi,to czlowiek sra ze smiechu przez
zacisniete zeby.
Obserwuj wątek
    • darr.darek Re: SILA NOTARIUSZA W POMROCZNEJ 02.04.03, 10:40
      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
      > U nas,w normalnym kraju jak znasz jezyk obcy,to sam robisz tlumaczenie i
      > podpisujesz sie pod tym i to by bylo na tyle.
      > Notariusz w USA kosztuje 1(slownie jeden)dolar ,choc czasami sa chciwi i
      > biora dwa dolary.
      > Jesli masz konto w banku i bank ma notariusza,to wtedy jest za darmo.
      > Jak sie jakies interesy w Pomrocznej robi,to czlowiek sra ze smiechu przez
      > zacisniete zeby.

      A i tak zawsze znajdzie się jakiś zwolennik czerwonych szmat, które zrobiły z
      Polski swój folwark, i powie, że "to nie jest taka zwykłą
      działalność" , "...to trzeba z różnych punktów widzenia ująć" , "konsultacje
      społeczne zrobić" .
      A czerwonym szmatom tylko w to graj . Nauczyły się jak lawirować przez całe
      życie i tłumaczyć gawiedzi wyborczej o tym, że : najgorsze to Liberalizm ...
      nic to "człowiekowi" (czytaj : czerwonemu złodziejowi) NIE DAJE .

      • Gość: MACIEJ Re: SILA NOTARIUSZA W POMROCZNEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 02.04.03, 17:33
        darr.darek napisał:

        > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
        > > U nas,w normalnym kraju jak znasz jezyk obcy,to sam robisz tlumaczenie i
        > > podpisujesz sie pod tym i to by bylo na tyle.
        > > Notariusz w USA kosztuje 1(slownie jeden)dolar ,choc czasami sa chciwi i
        > > biora dwa dolary.

        > A i tak zawsze znajdzie się jakiś zwolennik czerwonych szmat, które zrobiły z
        > Polski swój folwark, i powie, że "to nie jest taka zwykłą
        > działalność" , "...to trzeba z różnych punktów widzenia ująć" , "konsultacje
        > społeczne zrobić" .
        > A czerwonym szmatom tylko w to graj . Nauczyły się jak lawirować przez całe
        > życie i tłumaczyć gawiedzi wyborczej o tym, że : najgorsze to Liberalizm ...
        > nic to "człowiekowi" (czytaj : czerwonemu złodziejowi) NIE DAJE .

        I na dodatek ta glupia propaganda w Polsce przedstawia Polonusa jako jakiegos
        lacha spod Lomzy,co to ani me ani be ani kukuryku jak w tym wybitnym polskim
        filmie"Szczesliwego Nowego Jorku".
        I wszystkie te p........ biurwy na uslugach chorego systemu wydaja sie byc
        madrzejsze od samej Kleopatry.
        Kiedys Lechu rzucil haslo:"Zbudujemy druga Japonie"
        Ciekawi mnie,czy to juz nastapilo,czy musimy jeszcze troche poczekac ze
        wzgledow obiektywnych?
        • Gość: Grazyna Re: SILA NOTARIUSZA W POMROCZNEJ IP: 66.207.104.* 02.04.03, 19:18
          Z tego co piszesz Macku wynikaloby, ze uslugi prawno-notorialne w USA sa bardzo
          tanie. Skad ten mit o bogatym prawniku z Ameryki?

          PS. Japonii nie ma juz co budowac, bo przegonilismy nawet ich w korupcji.
          • Gość: MACIEJ MIT BOGATEGO PRAWNIKA W USA SIE SKONCZYL IP: *.ny325.east.verizon.net 02.04.03, 22:25
            Gość portalu: Grazyna napisał(a):

            > Z tego co piszesz Macku wynikaloby, ze uslugi prawno-notorialne w USA sa
            bardzo
            >
            > tanie. Skad ten mit o bogatym prawniku z Ameryki?
            >
            > PS. Japonii nie ma juz co budowac, bo przegonilismy nawet ich w korupcji.

            Mit bogatego prawnika w USA mamy juz za soba.
            Byly to lata 1980-te i czesc 1990-tych kiedy jeszcze inwestment banking rzadzil
            na rynku.
            Teraz juz sie to skonczylo i przechodzi przez Kongres ustawa o limicie za
            odszkodowania na czym zerowali prawnicy.
            Prawnik szarpie 33% od odszkodowania powypadkowego lub innego jakie wyrwie z
            jakiejkolwiek firmy.
            Czym wieksze odszkodowanie,tym wieksza jego1/3 i tak rodzily sie fortuny.
            Wypadaloby jeszcze obnizyc ich udzial w tym odszkodowaniu do 20% i znalezliby
            sie tam gdzie powinni byc.
            Nareszcie szuje przestana rzadzic w Stanach i zaczna biznesmeni.
            • Gość: Grazyna Re: MIT BOGATEGO PRAWNIKA W USA SIE SKONCZYL IP: 66.207.104.* 02.04.03, 23:37
              Czy to moze byc dobrym wytlumaczeniem, dlaczego w Stanach sie juz prawie nic
              nie produkuje, a to co sie wytwarza wyglada tak jak wyglada?
              • Gość: MACIEJ Re: MIT BOGATEGO PRAWNIKA W USA SIE SKONCZYL IP: *.ny325.east.verizon.net 03.04.03, 00:26
                Gość portalu: Grazyna napisał(a):

                > Czy to moze byc dobrym wytlumaczeniem, dlaczego w Stanach sie juz prawie nic
                > nie produkuje, a to co sie wytwarza wyglada tak jak wyglada?

                Na ta odpowiedz juz potrzeba minimum wiedzy i troche sprytu.
                Jak sie zajrzy do rocznika statystycznego,to widac wyraznie,ze import-export to
                tylko 10% PKB w USA.
                Z tego mozna wyciagnac nastepujacy wniosek,ze 90% tego co sie konsumuje w
                Stanach jest produkowane w Stanach.

                Bo gdy sie czesto przebywa w maglu i powtarza zaslyszane tam wiadomosci
                pt:Jedna baba powiedziala drugiej babie ,to wychodzi na to,ze nic juz sie w
                Stanach nie produkuje.
                Natomiast z druga czescia zdania sie zgadzam.
                To co produkujemy "wyglada,tak jak wyglada" i dlatego nie mamy potrzeby
                importowac wiecej z EUropy.
              • darr.darek Re: MIT BOGATEGO PRAWNIKA W USA SIE SKONCZYL 03.04.03, 11:09
                Grażyno, jest zasadnicza różnica między wizerunkiem części(małej) prawników,
                którzy niczym akwizytorzy wyszukiwali na rynku "najlepszych pozywajacych" i
                wygrywali idiotycznych kwot odszkodowania, a wizerunkiem polskiego notariusza
                czy adwokata, który jest mierny bierny, ale "wspólnemi siłami" wraz czerwonymi
                szmatami zaklepał sobie monopol .
                Zasadnicza różnica polega na Wolnym Rynku w USA i Cyrku Czerwonych Szmat w
                Polsce .
                Jeśli obok "bogatych prawników" w USA jest biuro notarialne, gdzie za parę
                dolców można potwierdzić umowę, to zadanie polskiego "chronionego" nota**iusza
                i polskiego czerwonego **osła będzie : "jaka degrengolada zawodu" (co prawda w
                sklepie obok absolwent Prawa sprzedaje cukierki jako akwizytor, ale ... polski
                prawnik ma dobrze) .
                Z kolei, każdy normalny człowiek w normalnym, liberalnym państwie
                powie : "wspaniale, że konsument ma również tak tanie usługi prawnicze" .

                Gość portalu: Grazyna napisał(a):
                >Czy to moze byc dobrym wytlumaczeniem, dlaczego w Stanach sie juz prawie nic
                >nie produkuje, a to co sie wytwarza wyglada tak jak wyglada?

                Tu, niestety, odzwierciedla się druga strona Cyrku Czerwonych Szmat - głupawa
                de-edukacja . Ja to pamiętam jeszcze z czasów komuny, gdy za Jaruzela tworzono
                dodatkowe godziny "edukacji", na których przekazywano kompletne brednie
                (milony uczniów spędzało dziesiatki godzin, rok po roku, aby wkuwać brednie,
                które przeszkadzały jedynie w rozumieniu rzeczywistości) . Te brednie,
                niestety, u wielu zostały i "procentują" . I dziś, pojawiają się opinie takie
                jak : "w Stanach sie juz prawie nic nie produkuje, a to co sie wytwarza
                wyglada tak jak wyglada" .


                • Gość: MACIEJ Re: MIT BOGATEGO PRAWNIKA W USA SIE SKONCZYL IP: *.ny325.east.verizon.net 03.04.03, 17:52
                  Jeszcze 5 lat temu oferty pracy dla opuszczajacych uczelnie byly najlepsze dla
                  prawnikow i to ze wzgledu na zatrudnienie w "inwestment banks".
                  Kiedys chlopak z 4a nie bardzo wiedzial jaka jest roznica miedzy inwestment
                  bank a normalny bank.
                  W inwestment bank nie ma zadnych pieniedzy,to sa instytucje ktore obracaja
                  papierami wartosciowymi i pomagaja nowo wchodzacym na rynek poprzez IPO(initial
                  public offering) czyli pierwsze wypuszczenie akcji danego przedsiebiorstwa na
                  rynku.
                  Wiadomo,ze jak gielda idzie ,to IPO ida jak gorace bulki,a jak gielda siedzi na
                  dupie,to nikt nie chce kupowac IPO's.
                  Oczywiscie za emisje akcji inwestment banki liczyly sobie slona prowizje
                  wlasnie w tych akcjach i zalezalo im na tym by one b. dobrze szly.
                  Dlatego od szczytu,kilka lat temu,teraz inwestment banki siedza na dupie i rany
                  liza ,a razem z nimi ich prawnicy.
                  Najwieksze lobby w amerykanskim Kongresie sklada sie z prawnikow(trial lawyers)
                  dlatego Bush chce jak najbardziej obnizyc sumy o ktore mozna sie bic ,zeby
                  odsunac tych cwaniakow od pieniedzy.
                  Bo pieniadze powinny nalezec do wlasciciela biznesu lub pracownika a posrednika
                  w postaci lawyera trzeba sie pozbyc ,bo on TYLKO PODRAZA KOSZTY.
      • _lafirynda nasz dareczek uchlal sie czerwopnym winem? 04.04.03, 18:53
    • _lafirynda Re: SILA NOTARIUSZA W POMROCZNEJ 04.04.03, 18:59
      u nas to urzad publicznego zaufania (z ustawy ha ha ha) poza tym ten Pershing z
      Ozarowa nie raz sie podpieral notariuszem w swoim biznesie
      o to ja juz bym sie nie martwila

      notariusze w wielkim aliansie u nas z biznesem, Panowie Biznesowi chetnie placa
      co trzeba i bez szemrania
      • Gość: Andrzej Re: SILA NOTARIUSZA W POMROCZNEJ IP: *.acn.waw.pl 04.04.03, 23:50
        _lafirynda napisała:

        > notariusze w wielkim aliansie u nas z biznesem, Panowie Biznesowi chetnie
        placa co trzeba i bez szemrania

        Z tego co wiem to członkowie zarządów spółek wkurwieni są na maksa zwłaszcza
        na notariuszy, bo to wyjątkowe głąby, i koszą jak za zboże np. 1400 PLN za 2
        godziny na posiedzeniu walnego zgromadzenia :))
        Jak to ktoś tutaj trafnie napisał: "Jak sie jakies interesy w Pomrocznej
        robi,to czlowiek sra ze smiechu przez zacisniete zeby."
        • _lafirynda Re: SILA NOTARIUSZA W POMROCZNEJ 05.04.03, 06:20
          bo nigdy zadnych interesow w Polsce nie robil dlatego
          a co sie nie podoba w notariuszach przede wszystkim? wlasnie KASA . To jakis
          odchyl narodowy u nas ze jak ktos zarabia a na dodatek jasno widac ile to cala
          reszta sra na rzadko z zazdrosci
          widac to komuszy (ja sie tutaj staczam na dno uzywajac tego slowa) nabytek w
          historii cech narodwych-zazdrosc o kase gdy "powinno" byc rowno
          NIE MA ROWNO stare osly !!!
          poza tym notariusze uczestnicza we wszelakich przewalach, vide afera z
          kamienicami w krakowku i pieknie pomagaja prac brudne pieniadze poprzez
          transakcje kupna-sprzedazy udzialow w spolkach
          w niczym nie wadza tzw biznesowi a raczej pomagaja jak tylko moga
          co do glabowatosci nie zgadzam sie za bardzo, kiedys widzialam akty kupna-
          sprzedazy kiedy jedna ze stron byla "nienalezycie umocowana" a jednak doszlo do
          transakcji. prosze bardzo dla nich nie ma sprawy zadnej
          • Gość: Andrzej SILA NOTARIUSZA W POMROCZNEJ IP: *.acn.waw.pl 05.04.03, 20:42
            Z postu wynika że zgodnie z nickiem jesteś zdrowo pomieszana. To co niezdrowe
            wydaje ci się niezdrowe, ale w gruncie rzeczy normalne. Co do Notariuszy. Cóz
            dla kurwy miarą wszystkiego jest pieniądz. Jednak kurwy są o tyle ucziwsze, że
            zdrowo ze sobą konkurują. Ta która jest ładna, pracowita i uprzejma ma więcej
            niż inne. I nikt im nie zazdrości, bo to nie jest zbyt popłatna praca. I
            chodzi tylko o to, że jak notarisze myślą kategoriami kurew zachowywali się
            jak uczciwe kurwy, a nie kurwy z PGR-u.
            • darr.darek Re: SILA NOTARIUSZA W POMROCZNEJ 06.04.03, 15:49
              Gość portalu: Andrzej napisał(a):
              >Z postu wynika że zgodnie z nickiem jesteś zdrowo pomieszana. To co niezdrowe
              >wydaje ci się niezdrowe, ale w gruncie rzeczy normalne. Co do Notariuszy. Cóz
              >dla kurwy miarą wszystkiego jest pieniądz. Jednak kurwy są o tyle ucziwsze, że
              >zdrowo ze sobą konkurują. Ta która jest ładna, pracowita i uprzejma ma więcej
              >niż inne. I nikt im nie zazdrości, bo to nie jest zbyt popłatna praca. I
              >chodzi tylko o to, że jak notarisze myślą kategoriami kurew zachowywali się
              >jak uczciwe kurwy, a nie kurwy z PGR-u.

              Andrzej , podoba mi się Twoje dosadne podsumowanie tematu .
              Problem z takimi czerwonymi ciołkami polega właśnie na eufemizmach stosowanych
              do opisu stanu rzeczy . Gdy wiadomo, że czerwone szmaty czerwonym złodziejom
              załatwiają kasę i monopol "w majestacie ustaw", to pojawiają się
              określenia : "zbyt hermetyczne korporacje" , "stosowanie zmowy cenowej" .
              Cholera, przecież to są pieprzeni złodzieje, przez któych ja tracę tysiące
              przy zmianie mieszkania a tysiące absolwentów Prawa musi handlować cukierkami
              jako akwizytorzy i robić dobre samopoczucie dla szmat, że "to ci którym się
              nie powiodło, a to my którym się powiodło" .

              A co do lafiryndy ... Lafiryndo, gdyby głupota miała skrzydła to ... .
              I czego spodziewać się po gawiedzi wyborczej, jeśli nie potrafi odróżniać
              pieniędzy zarabianych na przedsiębiorczości (z której wszyscy korzystają) od
              kasy zarabianej na szmatławych przekrętach ustawowych . Właśnie najgorsze jest
              to, że 90% ***Osłów parlamentarnych ma zdolność rozumienia podstaw kapitalizmu
              na poziomie lafiryndy .
              • Gość: Andrzej SILA CIEMNOTY W POMROCZNEJ IP: *.acn.waw.pl 06.04.03, 16:28
                >Cholera, przecież to są pieprzeni złodzieje, przez któych ja tracę tysiące
                >przy zmianie mieszkania a tysiące absolwentów Prawa musi handlować cukierkami
                >jako akwizytorzy i robić dobre samopoczucie dla szmat, że "to ci którym się
                >nie powiodło, a to my którym się powiodło".

                To są nie tylko złodzieje, ale i prymitywy, i to dotyczy także o wiele
                szerszej grupy osób, które dobrze się czują bez konkurencji, bo jedyna ich
                umiejetność to robienie smrodu metodami przemysłowymi. Tutaj nie
                przygotowywuje się młodych ludzi do zawodu tylko pozostawia samych sobie -
                więc jak może się rozwijać gospodarka i społeczeństwo skoro ludzie nie uczą
                się swoich ról społecznych, bo nie mają od kogo. I nawet doktorant Harvardu
                dla rodzimych elit jest pentakiem, bo by sobie nie poradził tzn. nie zna kogo
                trzeba, żeby załatwić to co trzeba.
                • darr.darek Re: SILA CIEMNOTY W POMROCZNEJ 06.04.03, 17:43
                  Gość portalu: Andrzej napisał(a):
                  > To są nie tylko złodzieje, ale i prymitywy, i to dotyczy także o wiele
                  > szerszej grupy osób, które dobrze się czują bez konkurencji

                  Najgorsze w tym Czerwonym Cyrku jest to, że miliony ludzi WYŁĄCZNIE
                  wykorzystywanych przez czerwonych złodziei ... popiera ten cyrk "bo ochrona
                  musi być" . Można stwierdzić, że to stado głupich baranów prowadzonych do
                  strzyżenia, ale każdy baran ma głos wyborczy i decyduje o "strzyżeniu" nie
                  tylko siebie, ale i mnie .

                  www.wprost.pl/ar/?O=42600
                  Fragment tekstu pana Fijora dla tych, którzy uważają, że "z tym
                  koncesjonowaniem to u nas nie jest tak źle" :
                  "Jeżeli kupiłeś mieszkanie, skorzystałeś z porady prawnika lub doradcy
                  podatkowego, zleciłeś audyt w swojej firmie albo zamówiłeś projekt budynku u
                  architekta, zapłaciłeś haracz jednej z korporacji zawodowych! W Polsce jest
                  ich już 16, kolejne 22 związki starają się o ten status" !!!!!!!

                  I trochę o adwokatach :
                  "To, że w Polsce jest niewielu adwokatów, nie wynika więc z tego, że nie ma
                  chętnych do uprawiania tej profesji. Korporacja ogranicza dostęp do zawodu,
                  odrzucając kandydatów na egzaminach mówi Łukasz Bojarski z Helsińskiej
                  Fundacji Praw Człowieka, autor raportu o dostępie do pomocy prawnej.
                  Efekt? Adwokaci za 15 minut pracy żądają średnio 150 zł, a za poprowadzenie
                  prostej sprawy spadkowej do 1000 zł."

                  Trochę o innych pra**nikach :
                  "tłumaczy Elżbieta Kwiatkowska-Falęcka, sekretarz Krajowej Rady Radców
                  Prawnych. - Między prawnikami nie ma i nie może być konkurencji. Nie może być
                  przecież tak, że kolega podbiera koledze klientów."

                  Trochę o rozrzerzaniu "złodziejskiego przykładu" :
                  "Za projekt dwustumetrowego domu jednorodzinnego trzeba by więc zapłacić około
                  20 tys. zł! Wprowadzenie cennika miało na celu także wyeliminowanie
                  konkurencji, jaką były biura projektowe sprzedające gotowe plany domów średnio
                  po 2 tys. zł."

                  "Kieszenie firm drenują biegli rewidenci, których jest w Polsce tylko 6 tys.
                  Koszt audytu wynosi zwykle kilkadziesiąt tysięcy złotych. Dla mniejszych
                  przedsiębiorstw to bariera nie do pokonania, dlatego audytorów zatrudniają
                  tylko te firmy, na które taki obowiązek nakłada ustawa"


                  Trochę o Czerwonych Szmatach :
                  "Krajowa Izba Doradców Podatkowych natychmiast przystąpiła do kontrofensywy.
                  Wydelegowała Witolda Modzelewskiego, swego przewodniczącego, byłego
                  wiceministra finansów, do lobbowania przeciw ustawie. Modzelewski, będący
                  stroną w sprawie, występował w Sejmie jako bezstronny ekspert. Doprowadził do
                  tego, że rządowy projekt upadł, a doradcy mogą nadal swobodnie ściągać z nas
                  haracz."

                  "Status quo w Sejmie broni poseł SLD Ryszard Kalisz (adwokat), który uważa, że
                  korporacje muszą zachować prawo do decydowania o tym, kto będzie wykonywał
                  zawód. Dopóki jednak ich wpływy będą tak duże jak teraz, dopóty dostęp do
                  wielu profesji będzie trudniejszy niż wejście w struktury mafijne w
                  filmie "Donnie Brasco". Tam kandydat na gangstera musiał mieć rekomendację
                  członka "rodziny", w Polsce kandydat na adwokata musi być rekomendowany przez
                  dwóch członków korporacji..."

                  I TROCHĘ O NORMALNOŚCI (fajnie, że istnieje gdzieś coś takiego jak NORMALNOŚĆ):
                  "Notarialne potwierdzenie dokumentu kosztuje w USA dolara! Notariusze są
                  niepotrzebni, bo przywilej potwierdzenia podpisu może uzyskać każdy, składając
                  przysięgę przed sędzią. (...) Nikt jednak nie zakwestionuje ważności dokumentu
                  przygotowanego przez sprzedającego, jeśli zrobiono to prawidłowo. Chodzi o to,
                  by nabywający otrzymał tytuł własności bez obciążeń czy zobowiązań.
                  Odpowiedzialność za to ponoszą firmy ubezpieczeniowe. Jeśli w kupionej willi
                  pojawi się po latach ktoś, kto udowodni, że ma prawo do jej połowy,
                  odszkodowanie wypłaci ubezpieczyciel. Polski notariusz podobnej gwarancji nie
                  daje. Ubezpieczenie, ze względu na ostrą konkurencję na rynku, jest w USA
                  stosunkowo tanie - w wypadku domu o wartości 300 tys. USD wynosi 700 USD (2800
                  zł). Kupując w Polsce dom wart tyle samo, zapłacilibyśmy notariuszowi 6300 zł
                  i nie mielibyśmy gwarancji, że sprzedana nieruchomość nie ma tzw. wady
                  prawnej. Polski notariusz nie odpowiada za prawdziwość oświadczeń stron umowy!"

                  A biedne, strzyżone barany uważaja, że "Liberalizm to zły jest , bo człowiek
                  (czytaj : czerwony złodziej) niczego z tego nie ma" .

                  Pozdrówka
                  • _lafirynda Re: SILA CIEMNOTY W POMROCZNEJ 06.04.03, 19:20
                    no ale co zrobiliscie aby to zmienic poza tym ze macie swiadomosc...

                    media naglosnily problem wiec sobie pogadacie zdrowo
                    a co na to Rada Adwokacka? To dla macieja ktory nie widzial tego. Obsmiali sie
                    w zywe oczy i wrecz powiedzieli ze i tak zatrudniac beda dzieci i synow
                    adwokatow . Bo im sie tak podoba i tyle.
                    co na to darr.darek?
                    co na to andrzejek?

                    maja swiadomosc

                    co do ubezpieczenia to wydaje mi sie ze notariusze tez sie ubezpieczaja. nawet
                    chyba maja obowiazek. Przynajmniej tak jest jesli chodzi o doradcow
                    podatkowych i bieglych rewidentow. Poza tym mozna zawsze dochodzic szkody w
                    powodztwie cywilnym

                    co do potwierdzania podpisow. W ogole chlopcy nie znacie prawa. Mozna to zrobic
                    bez obecnosci notariusza. Np w banku w pzrypadku transakcji finansowych. Tez w
                    jednostkach dyplomatycznych. Po prostu najbardziej honorowany jest notariusz
                    jako uzrad publicznego zaufania

                    co do normalnosci ktora tak sie zachwyca darr.darek w USA . Moze niech mu
                    MAciej opowie (zamiast pisac o p...biurwach-to ja??????? ktore sie wydaja byc
                    madrzejsze od Kleopatry...no ale gdzie ta madrosc Kleopatry?? wiesz moze
                    MAcieju jak sklonczyly jej dzieci ktorymi tak sie glupio popisywala? w ogole w
                    czym ona byla madra??? to byla zwykla krolewska awanturnica) o tej sprawie
                    Boksera ktory ukatrupil wlasna zone (ta historia byla sfilmowana wiec Macieiej
                    na pewno ja zna) i nie zdechl w pierdlu za sprawa kasy czyli KASIORY jak to
                    mawia Kiepski. Stac go bylo na najlepszego adwokata niejakiego Alana D. Gdyby
                    usluga Alana D kosztowala 1 dolca Bokser by reszte zycia spedzil w pierdlu. A i
                    tak ponoc duzo znaczylo omamienie tepych jankeskich przysieglych.

                    co do KIDP i Modzelewskiego. Nie pzrepadam za nim ale akurat barier wejscia do
                    tego zawodu nie ma. Egzaminy sa panstwowe w Min Finansow. Moze chodzilo o to
                    ze sady odmawialy udzialu w sparwach karno-skarbowych pelnomocnikom bedacym
                    doradcami podatkowymi a nie adwokatami czy radcami. Zdaje sie ze o to walczyl
                    Modzelewski i o ustalenie urzedowego cennika (zreszta ukazal sie z bledem)


                    co do bieglych to bzdura.!!!!!! Audyt kosztuje w malej firmie ok 10.000 zl
                    gora. Wlasnie 50.000 kosil Andersen. Za bank kasowali nawet 150.000zl. Wielka
                    CZworka zbiera kase. nazrucaja nam ich banki ktore sa kontrolowane pzrez
                    zagraniczny kapital i ktore kredytuja badane firmy. Tyle. Polscy biegli maja
                    pzrerabane a ty darr.darek takie cos cytujesz.

                    a ty andrzejku przestan sie podniecac niezdrowo moim nickiem , napisz co robisz
                    w sprawie ktora poruszamy
                    darr.darek jak zwykle macham noga w zcerwonej podwiazce
                    macieju brzydko piszesz do mnie? jakas osobista niechec???? a ja ciebie lubie
                    • Gość: Andrzej SILA CIEMNOTY W POMROCZNEJ IP: *.acn.waw.pl 06.04.03, 20:10
                      L:a ty andrzejku przestan sie podniecac niezdrowo moim nickiem , napisz co
                      robisz w sprawie ktora poruszamy.
                      A: Jeśli chodzi o mnie to już w roku 1994 skierowałem do NSA skargę na KRPP,
                      ze organizuja postępowanie kwalifikacyjne na aplikantow bez podstawy prawnej.
                      No i od 1994 r. do dzisiaj sprawa jest w tym samym sądzie, aczkolwiek z nieco
                      innej podstawy. W między czasie na własnym przykładzie dowiedziałem się, na
                      czym polega korupcja wymiaru sprawiedlowości, a nawet, że nie można oprzec sie
                      na Rzeczniku Praw Obywatelskich. Dowiedziałem się takze ze czlonkowie KRPP i
                      NRA to ludzie skrajnie nieodpowiedzialni i skrajni cynicy oraz po pachy
                      unurzani w korupcji. Moim zdaniem tylko kiedy Prezesem Sądu Najwyższego był
                      Adam Strzembosz była wola przywrócenia praworządności w Polsce. Pozniej to sie
                      załamało. Nie mozna jednak powiedzieć ze to wymiar sprawiedliwosci jest winny.
                      Srodowiska Akademickie takze sa dopierane w drodze kooptacji i jest im
                      obojętny w zasadzie los ich absolwentow. Np. myslalem, ze dziekan prawa J.
                      Okolski jest jedynym sprawiedliwym, a w rozmowie bezporedniej profesorek malo
                      sie pod stol nie schowal ze strachu, a niezalezne opinie mial jego syn
                      Dariusz. Smrod, smrod i smorod. A najlepszym przykladem jest dyskusja w
                      mediach, ktora faktycznie ukrywa rozmiar katastrofy moralnej jakiej padla
                      polska inteligencja. Media nie sa tutaj do konca uczciwe, zwlaszcza Rzepa,
                      ktora od poczatku wprowadzala opinie publiczna w blad. W zasadzie najuczciwiej
                      do sprawy podchodzi srodowisko katolickie z pod znaku Zanku i Tygodnika
                      Powszechnego. Prawda niestety jest taka, ze uczciwy czlowiek nie ma co szukac
                      posady prawnej i biznesowej.
                    • darr.darek Re: SILA CIEMNOTY W POMROCZNEJ 06.04.03, 20:14
                      _lafirynda napisała:
                      > no ale co zrobiliscie aby to zmienic poza tym ze macie swiadomosc...
                      > media naglosnily problem wiec sobie pogadacie zdrowo

                      Dziewczyno, ja nazywam czerwonych szmatławców w ten sposób od 10lat właśnie za
                      tworzenie szmatławego czerwonego "prawa" dla czerwonych złodziei .
                      Nie rozumiesz, że to sprowadza Polskę do poziomu republiki bananowej ?
                      Nie rozumiesz, że przez takich szmatławców nie ma rozwoju gospodarczego, a
                      niegdyś dzikie, w stosunku do Polski, tereny mają cywilizację, którą Polska
                      moze już tylko naśladować ?
                      Lepiej bredzić o "braku produkcji w USA" ?

                      >a co na to Rada Adwokacka? To dla macieja ktory nie widzial tego. Obsmiali sie
                      >w zywe oczy i wrecz powiedzieli ze i tak zatrudniac beda dzieci i synow
                      >adwokatow . Bo im sie tak podoba i tyle.
                      >co na to darr.darek?
                      >co na to andrzejek?

                      Ja na to jak zwykle to samo . Już napisałem, że najgorsze przy opisywaniu
                      GRABIEŻY jest używanie eufemizmów .

                      >co do ubezpieczenia to wydaje mi sie ze notariusze tez sie ubezpieczaja.

                      Drapieżna Lafiryndo (to z kompilacji Twoich nicków), czy Ty naprawdę nie
                      rozumiesz tak prosto wyrażonych myśli ?
                      Krótko : nawet gdyby traktować kasę wydawaną na nota**iusza jako ubezpieczenie
                      transakcji to ... NIC Z TEGO ! Notariusz nie ponosi materialnej
                      odpowiedzialności za wady prawne przedmiotu transakcji . Ci polscy notariusze
                      są nikomu niepotrzebni , są tylko klasą wyrywajacą "ustawowo" pieniądze .
                      Musisz iść do notariusza z transakcją kupna/sprzedaży mieszkania, aby ta
                      transakcja była ważna . Nie rozumiesz słowa "musisz" ?!
                      >co do potwierdzania podpisow.W ogole chlopcy nie znacie prawa. Mozna to zrobic
                      >bez obecnosci notariusza.

                      >co do normalnosci ktora tak sie zachwyca darr.darek w USA . Moze niech mu
                      >MAciej opowie (...) o tej sprawie
                      >Boksera ktory ukatrupil wlasna zone (ta historia byla sfilmowana wiec Macieiej
                      >na pewno ja zna) i nie zdechl w pierdlu za sprawa kasy czyli KASIORY jak to
                      >mawia Kiepski. Stac go bylo na najlepszego adwokata niejakiego Alana D. Gdyby
                      >usluga Alana D kosztowala 1 dolca Bokser by reszte zycia spedzil w pierdlu. A
                      > i tak ponoc duzo znaczylo omamienie tepych jankeskich przysieglych.

                      Dziewczyno, co to ma do rzeczy ?
                      "Że tam też czasami jest głupio i niesprawiedliwie" ???
                      lafiryndo , myśl ! Głową !
                      Akurat w temacie odstraszania przestępców od zbrodni, USA zanotowała w
                      ostatnim dwudziestoleciu największe osiągnięcia . Po prostu, w 1976 roku
                      poszczególne stany zaczęły przywracać karę śmierci za morderstwo i stopniowo
                      Prawo stawało się coraz surowsze dla przestepców (patrz: niesamowite
                      osiągnięcia Gullianiego w Nowym Yorku, dzięki bezwzględnemu i surowemu
                      traktowaniu przestępczości) . W ciagu 20lat liczba morderstw zmniejszyła się o
                      ponad 40% - w Europie, gdzieniegdzie, na odwrót .

                      >co do KIDP i Modzelewskiego. Nie pzrepadam za nim ale akurat barier wejscia do
                      >tego zawodu nie ma. Egzaminy sa panstwowe w Min Finansow. Moze chodzilo o to
                      >ze sady odmawialy udzialu w sparwach karno-skarbowych pelnomocnikom bedacym
                      >doradcami podatkowymi a nie adwokatami czy radcami. Zdaje sie ze o to walczyl
                      >Modzelewski i o ustalenie urzedowego cennika (zreszta ukazal sie z bledem)

                      lafiryndo, spróbuj otworzyć firmę rachunkową lub doradztwa podatkowego .
                      Przekonasz się .

                      >co do bieglych to bzdura.!!!!!! Audyt kosztuje w malej firmie ok 10.000 zl
                      >gora. Wlasnie 50.000 kosil Andersen. Za bank kasowali nawet 150.000zl. Wielka
                      >CZworka zbiera kase. nazrucaja nam ich banki ktore sa kontrolowane pzrez
                      >zagraniczny kapital i ktore kredytuja badane firmy. Tyle. Polscy biegli maja
                      >pzrerabane a ty darr.darek takie cos cytujesz.

                      Dziewczyno, czy Ty naprawdę nie rozumiesz tak prostych reguł ?
                      Jeśli nie masz ograniczeń ustawowych, a wyłącznie konkurencja rynkowa
                      ogranicza Ci możliwość windowania cen lub przepchnięcia się ze swoją ofertą,
                      to ... jest to NORMALNE (wszyscy , poza Tobą, korzystają na tym, że
                      konkurencja jest tak duża i daje konsumentowi takie możliwości) !
                      Gdy jakaś czerwona szmata tworzy i przegłosowuje "ustawę gospodarczą pod ..."
                      to zaczyna się czerwony cyrk .
                      Nie potrafisz zrozumieć tak prostych reguł ?

                      > darr.darek jak zwykle macham noga w zcerwonej podwiazce

                      Wcześniej byłaś, chyba, w samych pończochach . Teraz w samej podwiązce ?
                      Robi się goraco .
                    • Gość: Andrzej SILA CIEMNOTY W POMROCZNEJ IP: *.acn.waw.pl 06.04.03, 20:27
                      L: a co na to Rada Adwokacka? To dla macieja ktory nie widzial tego. Obsmiali
                      sie w zywe oczy i wrecz powiedzieli ze i tak zatrudniac beda dzieci i synow
                      adwokatow.

                      A: Oni NRA nie smieją się i w ogóle w odróznieniu od KRPP unikają
                      bezpśredniego kontaktu psychicznego z ofiarą swoich poczynań. Andrzej Kalwas
                      np. zawsze zachowuje sie jak nasladowca czekisty z Sofchozu. A jego gwiazda
                      Falencka-Kwiatkowska wymyśla najbardziej cyniczne wybiegi i chwyty ponizej
                      pasa; i potem te smakowite kaski uzgadniaja to z przychylnymi sobie sedziami z
                      NSA szczegolnie z niejakim Andrzejem Kubą na czele, ktory jest wybitna mendą
                      godna Kwiatkowskiej, w naruszaniu prawa (ba to cos w rodzaju Stalinowskiego
                      sedziego). Natomiast wewnatrz NRA wcale nie jest im do śmiechu, bo są obesrani
                      zupelnie i nie panuja nad adwokatura jako taka. W rezultacie to doprowadzi do
                      tego, ze adwokatura zostanie rozwiazana, a adwokaci polacza sie z typowym
                      produktem komunizmu tj. radcami prawnymi. I wtedy to juz bedzie smród z bolem.
                      Smrod z bolem, bo w KRPP jak slyszalem mozna nawet kupić wyroki sadu
                      polubownego, a w NRA jeszcze nie. Tak wiec zycie w kiblu pod deska sedesowa 24
                      godzine na dobe to cena posiadania tytulu radcy prawnego, notarusza czy
                      adwokata. Ja w takiej sytuacji starałbym się nie śmiać. I w ogóle mało
                      oddychać...
                  • Gość: Andrzej Dobra konkluzja IP: *.acn.waw.pl 06.04.03, 19:57
                    A biedne, strzyżone barany uważaja, że "Liberalizm to zły jest , bo człowiek
                    (czytaj : czerwony złodziej) niczego z tego nie ma" .
    • Gość: JOrl Re: SILA NOTARIUSZA W POMROCZNEJ IP: *.dip.t-dialin.net 06.04.03, 19:01
      Drogi MACIEJU Twoje slowa:
      >Na ta odpowiedz juz potrzeba minimum wiedzy i troche sprytu.
      >Jak sie zajrzy do rocznika statystycznego,to widac wyraznie,ze import-export
      >to tylko 10% PKB w USA.
      >Z tego mozna wyciagnac nastepujacy wniosek,ze 90% tego co sie konsumuje w
      >Stanach jest produkowane w Stanach.

      To nie jest takie proste. Trzeba najpierw popatrzec z czego sie sklada to PKB
      USA. Jak wiadomo ten kraj jest przedujacym w przechodzeniu na uslugi. Np.
      czyszczenie butow, McDonaldy itd. Tez macie tam duzy kawalek PKB z dzialalnosci
      takiej jaka nasz tutejszy forumowy Hydraulik uprawia. Czyli "uslugi" finansowe.
      A import przeciez nie jest importem uslug. Tylko wlasnie wyrobow przemyslowych.
      I ciekawe jest, jaki procentowy udzial w tej kategorii ma import do USA.
      Dlatego jest to pytanie uzasadnione, czy wy tam cos jeszcze produkujecie.
      Ale fakt, cos produkujecie. Elektroniczene podzespoly. Jak i maszyny do ich
      produkcji. Ale w maszynach produkcyjnych, czy tez wyrobach przemyslowych
      konsumpcyjnych import jest duzo wiekszy jak te Twoje 10%.


      Znowu Twoje slowa, drogi MACIEJU:
      >Notariusz w USA kosztuje 1(slownie jeden)dolar ,choc czasami sa chciwi i
      >biora dwa dolary.
      >Jesli masz konto w banku i bank ma notariusza,to wtedy jest za darmo.

      No to jestem ciekawy z czego taki wasz notariusz zyje. Bo jak przylaza do niego
      klienci z jakimis umowami, ktore on ma obowiazek przeciez tez przeczytac i za
      np. za 1h zarabia 1$, no to dlugo nie pociagnie. Umrze z glodu.
      Pozdrowienia
      • Gość: MACIEJ Re: SILA NOTARIUSZA W POMROCZNEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 07.04.03, 02:21
        Gość portalu: JOrl napisał(a):

        > Drogi MACIEJU Twoje slowa:
        > >Na ta odpowiedz juz potrzeba minimum wiedzy i troche sprytu.
        > >Jak sie zajrzy do rocznika statystycznego,to widac wyraznie,ze import-expor
        > t
        > >to tylko 10% PKB w USA.
        > >Z tego mozna wyciagnac nastepujacy wniosek,ze 90% tego co sie konsumuje w
        > >Stanach jest produkowane w Stanach.
        >
        > To nie jest takie proste. Trzeba najpierw popatrzec z czego sie sklada to PKB
        > USA. Jak wiadomo ten kraj jest przedujacym w przechodzeniu na uslugi. Np.
        > czyszczenie butow, McDonaldy itd. Tez macie tam duzy kawalek PKB z
        dzialalnosci
        >
        > takiej jaka nasz tutejszy forumowy Hydraulik uprawia. Czyli "uslugi"
        finansowe.
        >
        > A import przeciez nie jest importem uslug. Tylko wlasnie wyrobow
        przemyslowych.
        >
        > I ciekawe jest, jaki procentowy udzial w tej kategorii ma import do USA.
        > Dlatego jest to pytanie uzasadnione, czy wy tam cos jeszcze produkujecie.
        > Ale fakt, cos produkujecie. Elektroniczene podzespoly. Jak i maszyny do ich
        > produkcji. Ale w maszynach produkcyjnych, czy tez wyrobach przemyslowych
        > konsumpcyjnych import jest duzo wiekszy jak te Twoje 10%.

        W samochodach ten import moze byc wiekszy niz 10%,ale juz w meblach nie.

        > Znowu Twoje slowa, drogi MACIEJU:
        > >Notariusz w USA kosztuje 1(slownie jeden)dolar ,choc czasami sa chciwi i
        > >biora dwa dolary.
        > >Jesli masz konto w banku i bank ma notariusza,to wtedy jest za darmo.
        >
        > No to jestem ciekawy z czego taki wasz notariusz zyje. Bo jak przylaza do
        niego
        > klienci z jakimis umowami, ktore on ma obowiazek przeciez tez przeczytac i za
        > np. za 1h zarabia 1$, no to dlugo nie pociagnie. Umrze z glodu.
        > Pozdrowienia

        Stempel notarialny jest tu dla faceta tylko dodatkiem do biznesu,zazwyczaj
        prowadza oni roznego rodzaju agencje,apteki itd.

        • Gość: MACIEJ Re: SILA NOTARIUSZA W POMROCZNEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 07.04.03, 04:17
          _lafirynda napisała:

          > no ale co zrobiliscie aby to zmienic poza tym ze macie swiadomosc...
          > media naglosnily problem wiec sobie pogadacie zdrowo
          > a co na to Rada Adwokacka? To dla macieja ktory nie widzial tego. Obsmiali
          sie
          > w zywe oczy i wrecz powiedzieli ze i tak zatrudniac beda dzieci i synow
          > adwokatow . Bo im sie tak podoba i tyle.
          > co na to darr.darek?
          > co na to andrzejek?
          > maja swiadomosc
          > co do ubezpieczenia to wydaje mi sie ze notariusze tez sie ubezpieczaja.
          nawet
          > chyba maja obowiazek. Przynajmniej tak jest jesli chodzi o doradcow
          > podatkowych i bieglych rewidentow. Poza tym mozna zawsze dochodzic szkody w
          > powodztwie cywilnym
          > co do potwierdzania podpisow. W ogole chlopcy nie znacie prawa. Mozna to
          zrobic
          > bez obecnosci notariusza. Np w banku w pzrypadku transakcji finansowych. Tez
          w
          > jednostkach dyplomatycznych. Po prostu najbardziej honorowany jest notariusz
          > jako uzrad publicznego zaufania

          American dream
          W USA kandydaci na prawników rozwiązują anonimowo testy przygotowane przez
          Stowarzyszenie Zawodowe Prawników (American Bar Association) - taka forma
          egzaminu ogranicza subiektywność ocen. Honoraria adwokatów zwykle stanowią
          odsetek wartości przedmiotu sporu i są wypłacane tylko wtedy, gdy sprawa
          zostanie wygrana.
          Notarialne potwierdzenie dokumentu kosztuje w USA dolara! Notariusze są
          niepotrzebni, bo przywilej potwierdzenia podpisu może uzyskać każdy, składając
          przysięgę przed sędzią. Dokument będący odpowiednikiem aktu notarialnego można
          sporządzić, korzystając z programu komputerowego (kosztują 30-100 USD). Jeśli
          umowa jest skomplikowana (na przykład w wypadku kupna nieruchomości), akt
          przekazania własności przygotowuje adwokat. Nikt jednak nie zakwestionuje
          ważności dokumentu przygotowanego przez sprzedającego, jeśli zrobiono to
          prawidłowo. Chodzi o to, by nabywający otrzymał tytuł własności bez obciążeń
          czy zobowiązań. Odpowiedzialność za to ponoszą firmy ubezpieczeniowe. Jeśli w
          kupionej willi pojawi się po latach ktoś, kto udowodni, że ma prawo do jej
          połowy, odszkodowanie wypłaci ubezpieczyciel. Polski notariusz podobnej
          gwarancji nie daje. Ubezpieczenie, ze względu na ostrą konkurencję na rynku,
          jest w USA stosunkowo tanie - w wypadku domu o wartości 300 tys. USD wynosi 700
          USD (2800 zł). Kupując w Polsce dom wart tyle samo, zapłacilibyśmy notariuszowi
          6300 zł i nie mielibyśmy gwarancji, że sprzedana nieruchomość nie ma tzw. wady
          prawnej.
          Polski notariusz nie odpowiada za prawdziwość oświadczeń stron umowy!
          Jan M. Fijor

          Ten text Fijora jest poprawny,jest tylko jedno ALE.
          W Stanach nie ma obowiazku zatrudnianie prawnika przy sprzedazy nieruchomosci
          czy kupnie biznesu.
          To czy dom lub biznes jest obciazony lub nie mozna samemu sprawdzic idac do
          sadu i dostaje sie tam wykaz wszystkich obciazen jakie ten dom czy biznes mial.
          Mozna tez zatrudnic firme,ktora kasuje TYLKO 70 doll(siedemdziesiat) za ta
          usluge.
          Prawnik robi to samo.
          500 bierze na dzien dobry ,70 placi firmie i dolicza koszta rozne itd.


          > co do normalnosci ktora tak sie zachwyca darr.darek w USA . Moze niech mu
          > MAciej opowie (zamiast pisac o p...biurwach-to ja??????? ktore sie wydaja byc
          > madrzejsze od Kleopatry...no ale gdzie ta madrosc Kleopatry?? wiesz moze
          > MAcieju jak sklonczyly jej dzieci ktorymi tak sie glupio popisywala? w ogole
          w
          > czym ona byla madra??? to byla zwykla krolewska awanturnica) o tej sprawie
          > Boksera ktory ukatrupil wlasna zone (ta historia byla sfilmowana wiec
          Macieiej
          > na pewno ja zna) i nie zdechl w pierdlu za sprawa kasy czyli KASIORY jak to
          > mawia Kiepski. Stac go bylo na najlepszego adwokata niejakiego Alana D. Gdyby
          > usluga Alana D kosztowala 1 dolca Bokser by reszte zycia spedzil w pierdlu. A
          > i tak ponoc duzo znaczylo omamienie tepych jankeskich przysieglych.

          Chyba masz tu na mysli O.J.Simpsona i znowu mnie probujesz wpuscic w maliny bo
          on byl futbolista a nie bokserem .
          W sprawach karnych jest sie sadzonym przez jury of the peers,innymy slowy jury
          ma sie skladac z ludzi rownych oskarzonemu.
          No i stalo sie.
          Z 12 jurorow 11 bylo Czarnych ,a jedna Biala miala Czarnego za meza.
          A wiadomo jak to u nich bywa jesli Czarny zabil biala i jest sadzony przez
          Czarnych,to on nie jest kryminalista tylko brother,a czasami wrecz urasta na
          bohatera narodowego,ktory odbija sobie za caly okres niewolnictwa,poddanstwa
          itd.
          Co innego jak ten sam Czarny zabije Czarna,to wtedy juz jest mother fucker
          criminal i idzie siedziec jak za zgnile gruszki,przy tym samym jury.

          > co do KIDP i Modzelewskiego. Nie pzrepadam za nim ale akurat barier wejscia
          do
          > tego zawodu nie ma. Egzaminy sa panstwowe w Min Finansow. Moze chodzilo o to
          > ze sady odmawialy udzialu w sparwach karno-skarbowych pelnomocnikom bedacym
          > doradcami podatkowymi a nie adwokatami czy radcami. Zdaje sie ze o to walczyl
          > Modzelewski i o ustalenie urzedowego cennika (zreszta ukazal sie z bledem)
          > co do bieglych to bzdura.!!!!!! Audyt kosztuje w malej firmie ok 10.000 zl
          > gora. Wlasnie 50.000 kosil Andersen. Za bank kasowali nawet 150.000zl. Wielka
          > CZworka zbiera kase. nazrucaja nam ich banki ktore sa kontrolowane pzrez
          > zagraniczny kapital i ktore kredytuja badane firmy. Tyle. Polscy biegli maja
          > pzrerabane a ty darr.darek takie cos cytujesz.
          >
          > a ty andrzejku przestan sie podniecac niezdrowo moim nickiem , napisz co
          robisz
          >
          > w sprawie ktora poruszamy
          > darr.darek jak zwykle macham noga w zcerwonej podwiazce
          > macieju brzydko piszesz do mnie? jakas osobista niechec???? a ja ciebie lubie

          Izba Architektow ustalila ceny minimalne i sugerowane w Pomrocznej.
          Za to by w Stanach by ta izba byla rozwiazana a jej naczalstwo poszlo siedziec.
          Ze architekt kasuje 5% od inwestycji.
          Te kwestie sa do ustalenia miedzy wlascicielem i architektem.
          Jesli dom jest szczegolnie wyszukany i kosztuje ponad banke naszych,to
          architekt musi rowniez nadzorowac budowe.
          Kazda firma deweloperska ma setki jesli nie tysiace planow roznych domow.
          Sa katalogi roznych firm z setkami standartowych domow i jesli ktorys ci sie
          podoba,to go masz(plan) za 50 doll.
          95% domow budowanych jest ze standartowych planow,bo tych planow jest setki
          jesli nie tysiace.
          Sciany dzialowe mozna ustawiac wg wlasnego widzimisie.
          • Gość: Zbigniew Re: SILA NOTARIUSZA W POMROCZNEJ IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.04.03, 10:08
            Siła notariusza w Pomrocznej bierze się też stąd , że jest on zobowiązany do
            odprowadzania na rzecz Skarbu Państwa podatków pobranych od klientów.
            Np. opłaty od podwyższenia kapitału spółki oraz wielu opłat skarbowych.Gdyby
            finansowo stał marnie mógłby teoretycznie te niemałe przecież pieniądze
            zdefraudować.Opłaty prawnicze w Polsce są jednymi z najwyższych w świecie
            porównując z wartością przedmiotu sprawy.Według założenia miało to zapobiec
            rozkwitowi "pieniactwa" , a tak naprawdę uderza w biednych ludzi blokując im
            dostęp do sądu.Na potrzeby panów prawników wprowadzono przepis , że prawnik
            może żądać nawet 4-krotności standardowego honorarium ( ok. 20% wartości
            sporu ) gdy sprawa jest "skomplikowana". Oznacza to , że honorarium prawnika
            wzrasta nawet do 80% wartości przedmiotu sporu !
            Co do architektów , to ustalili oni sobie i przepchnęli to przez sejm , że w
            przypadku nawet bardzo starych projektów każda zmiana wymaga zgody architekta.
            Mój wujek pracował lata w Biurze Projektów i otrzymywał za to wynagrodzenie.
            W latach 60. zaprojektował jeden budynek w Łodzi.Tak ze dwa lata temu
            właściciel zwrócił się do niego , czy może wprowadzić zmiany wewnątrz budynku.
            Projektant wyraził zgodę , ale kosztowało to kilka tysięcy złotych za które
            wujek pojechał na urlop na Kubę ( all inclusive ).Tak więc "czesanie frajerów z
            kasy" może trwać jeszcze przez kilkadziesiąt lat mimo , że już raz zapłacili.
            Nie pisaliście tutaj jeszcze o innej grupie pijawek jaką są rzeczoznawcy
            majątkowi. Wyceniają oni nieruchomości np. dla potrzeb banków.Ostatnio znajomy
            chciał wziąć kredyt i zapłacił za kilkustronicową wycenę 8 000 złotych.Kredytu
            w końcu nie dostał a kasa przepadła.Jeżeli wejdzie tzw. podatek katastralny
            będzie to ogromne żerowisko dla następnej kliki kolesi.Za wszystko zapłaci i
            tak biedny złupiony już do cna obywatel.
            • Gość: MACIEJ Re: SILA NOTARIUSZA W POMROCZNEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 07.04.03, 14:46
              Gość portalu: Zbigniew napisał(a):

              > Siła notariusza w Pomrocznej bierze się też stąd , że jest on zobowiązany do
              > odprowadzania na rzecz Skarbu Państwa podatków pobranych od klientów.
              > Np. opłaty od podwyższenia kapitału spółki oraz wielu opłat skarbowych.Gdyby
              > finansowo stał marnie mógłby teoretycznie te niemałe przecież pieniądze
              > zdefraudować.Opłaty prawnicze w Polsce są jednymi z najwyższych w świecie
              > porównując z wartością przedmiotu sprawy.Według założenia miało to zapobiec
              > rozkwitowi "pieniactwa" , a tak naprawdę uderza w biednych ludzi blokując im
              > dostęp do sądu.Na potrzeby panów prawników wprowadzono przepis , że prawnik
              > może żądać nawet 4-krotności standardowego honorarium ( ok. 20% wartości
              > sporu ) gdy sprawa jest "skomplikowana". Oznacza to , że honorarium prawnika
              > wzrasta nawet do 80% wartości przedmiotu sporu !
              > Co do architektów , to ustalili oni sobie i przepchnęli to przez sejm , że w
              > przypadku nawet bardzo starych projektów każda zmiana wymaga zgody architekta.
              > Mój wujek pracował lata w Biurze Projektów i otrzymywał za to wynagrodzenie.
              > W latach 60. zaprojektował jeden budynek w Łodzi.Tak ze dwa lata temu
              > właściciel zwrócił się do niego , czy może wprowadzić zmiany wewnątrz budynku.
              > Projektant wyraził zgodę , ale kosztowało to kilka tysięcy złotych za które
              > wujek pojechał na urlop na Kubę ( all inclusive ).Tak więc "czesanie frajerów
              z kasy" może trwać jeszcze przez kilkadziesiąt lat mimo , że już raz zapłacili.

              Tak wyglada typowy system europejski,gdzie "fachowcy" tworza ustroj spol-gosp.
              W Ameryce ten ustroj tworzymy"We,the People".

              > Nie pisaliście tutaj jeszcze o innej grupie pijawek jaką są rzeczoznawcy
              > majątkowi. Wyceniają oni nieruchomości np. dla potrzeb banków.Ostatnio
              znajomy
              > chciał wziąć kredyt i zapłacił za kilkustronicową wycenę 8 000
              złotych.Kredytu
              > w końcu nie dostał a kasa przepadła.Jeżeli wejdzie tzw. podatek katastralny
              > będzie to ogromne żerowisko dla następnej kliki kolesi.Za wszystko zapłaci i
              > tak biedny złupiony już do cna obywatel.

              W Stanach ci rzeczoznawcy sa zatrudniani przez bank.
              No wiec nic nie placisz up front jak nie dostaniesz kredytu.
              Wyceny te sa bardzo proste i dokomuje sie ich na podstawie cen domow podobnych
              sprzedanych w tej samej dzielnicy.
              Taka wycene jak chcesz zrobic dla swojej satysfakcji,to zaplacisz 50-100 doll.

              Opisujesz typowa biurokracje polsko-EUropejska i dlatego ten system pada.
    • Gość: ob to wredna sitwa IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.04.03, 20:30
      > Biorą ogromną forsę za przyłożenie pieczątki, a kiedy trzeba ponieść
      odpowiedzialność to nie ma winnego. To chory system kreowany przez różne
      korporacje zawodowe ograniczające wolną konkurencje, podtrzymywany przez media,
      które żerują przecież na patologii. UE próbuje to zwalczać stosując lekarstwo,
      które zabija - czyli biurokrację!
      • Gość: drapieżnik notariusz w pomrocznej IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.04.03, 18:47

        Grazynka witaj i zagladaj czesciej do nas tzn na posty Macieja.
        Mojej Dorot juz sie nie doczekam chyba tutaj , a szkoda

        Andzrejku widze zes aktywista.
        Co do zazdroszczenia kurwom to chyba ktos czasami zazdrosci zdaje sie ze to
        byla pewna Pieknosc Dnia ale Maciej znawca kina to on wie lepiej i zdaje sie ze
        nie o pieniadze tam chodzilo...

        Co do pisania Zbiga to te osiem kawalkow to byla chyba wycena Willi Decjusza w
        Krakowku i to wyceniana pzrez zespol ekspertow.
        A 80% dla adwokata to chodzi o sprawy jak transakcje gdzie zreczywista
        wartosc jest wieksza od tej jaka sie oficjalnie podaje w dokumentach.
        Andrzejku oswiecisz Zbiga czy ja mam to zrobic?

        Z rzeczoznawcami tez tak bylo kiedys jak u MAcieja teraz. Byli w bankach,
        zreszta niekiedy banki nadal maja swoich zreczoznawcow ale NBP wprowadzil
        pzrepis aby wycenial niezalezny rzeczoznawca gdyz bankowy bywalo nader zcesto
        byl niezretelny na niekozrysc banku, tzn zawyzal wycene.

        Zbig jest tzrasniety.
        CZy moze mnie ktos objasnic jak noatriusz moze zdefraudowac podatki od
        czynnosci cywilnoprawnych?????
        Musialby zataic ze czynnosc taka miala miejsce ale pzreciez nie po to idzie sie
        do notariusza, strony umowy nie zgodzilyby sie w nigdy na cos takiego. Zreszta
        to mogloby kiedys wyjsc i defraudowanie podatku skonzcyloby sie skresleniem
        notariusza z listy notariuszow.

        Darr.darciu ja rozumiec slowo MUSIEC.
        A ty Darciu rozumiec swoje slowa: NIE PONOSI ODPOWIEDZIALNOSCI ZA WADY PRAWNE
        PZREDMIOTU TRANSAKCJI????

        tzn mowiac po ludzku nie ponosi odpowiedzialnosci za to KTO faktycznie ma prawa
        do zbywanej nieruchomosci. Czyli jest mozliwa spozredaz pzrez ciebie domu Pani
        Krysi jesli nie jestes faktycznie jego wlascicielem przez prezentowanie przed
        notariuszem sfalszowanych aktow walsnosci. Natomiast jak najbardziej ponosi
        odpowiedzialnosc za wady prawne samej umowy i mozna dochodzic roszczen z
        powodztwa cywilnego pzreciw notariuszowi.

        Obrot nieruchomosciami jest bardzo skolmplikowany prawnie. Panstwo opiekunczo
        chroni Twoj bialy tylek a ty jeszzce wierzgasz?? Nakazuje ci isc do
        notariusza aby ciebie nie oszukano. W USa kto madry idzie do prawnika (no
        chyba ze pozjadal wszelkie rozumy jak Mundek) a kto chce oszzcedzac na oplatach
        notarialnych nie idzie ale pewnego dnia puka do niego komornik z nakazem
        eksmisji bo sie moze okazac ze zaplacil ale nie ma prawa wlasnosci albo w ogole
        praw nawet lokatorskich czy najemczych.

        No i co w tym zlego ze ja MUSZE a na innym kontynencie NIE MUSZE????

        Ciebie uwiera Darciu nie to ze musisz tylko ze notariusze wg ciebie nic nie
        robiac kasuja szmal. I coz maja do tego ceny rynkowe?? Zrobiloby sie tak jak u
        MAcieja. Spzredac psa mozna bez notariusza a z rezydencja idzie sie do
        prawnika. czym lepszy tym drozej i okazaloby sie ze notariuszem moze byc pani
        Krysia spod Gnojnik Wielkich ktora jeszzce pare lat temu pasla gesi nad
        Dunajcem a teraz zaprzysiegla sie w sadzie na Biblie. No i co to zmieni bo ja
        nie rozumiem? Notariusze wykonnujacy obecie ten fach i znawcy prawa odeszliby z
        tego zawodu do innego prawnizcego (adwokat) i tez zarabialiby takie same
        pieniadze.

        TAKIE SAME PIENIADZE rozumiesz????????

        a to co MAciej pisze to zadna rewelka. U nas tez mozna sprawdzic obciazenie
        nieruchomosci pod warunkiem ze sie udowodni posiadanie w tym swojego interesu.
        W tym celu spozradza sie umowy wstepne aby z taka udac sie do rejestru hipotek.
        I tyle. maciej myslal ze u nas jak w Afganii. A u nas rejestr dluznikow i
        rejestr pzredsiebiorcow (jeszcze troche w powijakach ale jak wezmiemy te
        unijna kase to sobie sady rejestrowe i gospodarcze zmodernizujemy i bedzie
        gites) gdzie udowadniajac swoj ineres mozna wyzcytac kto ma jakie udzialy w
        spolce i czy spolka ma dlugi i jakie. No i bilansik tez mozna sobie poczytac
        przy okazji, jak kto umie wyczytac co tam zapisane.

        Co do otwarcia biura rachuinkowego jest to dziecinada. tzreba miec mature i 5
        lat praktyki w rachunkowosci i zdac egzamin w Min FIn. Albo magistra ekonomii i
        2 lata dosw i zdac egazmin. Albo inne warianty jeszzce wchodza w gre.
        Ale z panem Zenkiem doradzilam ci, ze Pan Zenek moze spokojnie robic ksiazke
        PiR bez uprawnien i nawet na umowe zlecenie, WARUNEK: musi robic to w siedzibie
        firmy. Tylko poza jej siedziba trzeba miec uprawnienia. Nie ma w tym zawodzie
        ZADNYCH barier
        Rozumiesz Darciu????
        KEINE GRENZEN !!!!!!!!!!!! jak to chrypi na pol europy nasza pop-megagwiazda
        z Ich Troje.

        Inna spiewka jest z doradztwem podatkowym. Ale pzry odrobinie wysilku mozna
        zdac egzaminy w Min Fin nawet nie bedac prawnikiem.

        otulam sie boa z czerwonych pior
        • macacz Dyskusja o slupie i o dupie 11.04.03, 19:45
          Noray Public w USA jest blednie tlumaczony na "notariusz" w j. polskim to
          osoba, ktora po kilkugodzinnym kursie dostaje piecztke z numerem, uprawniajaca
          ja wylacznie do uwiarygodniania skladanego podpisu .
          Notary Public nie czyta nawet tresci pisma, bo to nie jego zadanie.
          Nie musi byc prawnikiem, nie musi nawet miec matury.
          Notariusz w Polsce to osoba z wyksztalceniem prawniczym i uprawnieniami, ktore
          w USA przysluguja prawnikowi specjalizujacym sie np.w handlu nieruchomosciami.

          Tak wiec rozmawiajcie w jednym watku albo o slupie, albo o dupie, bo inaczej
          zamieszanie sie robi.
          • macacz Notary Public- mialo byc oczywiscie 11.04.03, 19:46
            macacz napisał:

            > Noray Public w USA ---

            Notary Public- mialo byc oczywiscie

            • Gość: drapieżnik oczywizda kot psu w dupe gwizda IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.04.03, 20:11
              Wankowicz

              wiemy o czym gadamy
              zapewniam
              gadamy o tym ze w USA nie ma notariusza jest prawnik
              a w Polsce grupa prawnikow nazwala sie notariuszami i zagwarantowala sobie
              ustawowo dochody poprzez obwarowanie rygorem niewaznosci niektorych czynnosci
              prawnych

              i o tym gadamy sobie
              • Gość: MACIEJ Re: oczywizda kot psu w dupe gwizda IP: *.ny325.east.verizon.net 11.04.03, 20:33
                Gość portalu: drapieżnik napisał(a):

                > Wankowicz
                >
                > wiemy o czym gadamy
                > zapewniam
                > gadamy o tym ze w USA nie ma notariusza jest prawnik
                > a w Polsce grupa prawnikow nazwala sie notariuszami i zagwarantowala sobie
                > ustawowo dochody poprzez obwarowanie rygorem niewaznosci niektorych czynnosci
                > prawnych
                >
                > i o tym gadamy sobie

                MY GIRL!!
                Sam bym tego lepiej nie napisal.
              • macacz Re: oczywizda kot psu w dupe gwizda 11.04.03, 20:41
                Gość portalu: drapieżnik napisał(a):

                > Wankowicz
                >
                > wiemy o czym gadamy
                > zapewniam
                > gadamy o tym ze w USA nie ma notariusza jest prawnik
                > a w Polsce grupa prawnikow nazwala sie notariuszami

                A w USA debilenko, ta grupa nazwala siebie REAL ESTATE LAWYERS i zagwarantowala
                sobie prawo do dochodow przez bar exams, licencje na obsluge real Estate i
                innymi dziesiatkami licencji stanowycj, municipialnych i innych.
                tylko kretyn lub niedouczony zbuk moze pomylic amerykanskiego notariusza z
                notariuszem w Polsce.
                Tak samo chyba jak uznac High School za szkole wyzsza, bo trudno mi o przyklad
                ktory by trafil w taki zakuty leb.
                • Gość: drapieżnik Pomrocznosc jasna u Macieja????????? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.04.03, 21:04
                  ha ha ha

                  MAciej to jak to jest? Pomrocznosc jasna u ciebie??? Dlazcego taki tytul
                  postu???

                  zreszta nie wazne. Ja i tak zawsze twierdzilam ze w USA jest dosyc podobnie jak
                  u nas, tylko tam wszystko wieksze niz u nas.

                  Macacz mnie nie dotkniesz wyzwiskami. Napiszesz cos o kraju chamsko to sie
                  odezwe o ile tylko zauwaze. Chyba nie masz mi za zle kiedy ciebie ostzregam
                  pzred coroczna wizyta u dentysty w kraju? Tzn wizyta ok. Tylko siedz cicho na
                  fotelu bo bedzie bez znieczulenia.
                  • Gość: MACIEJ NAJJASNIEJSZA JASNOSC U MACIEJA. IP: *.ny325.east.verizon.net 11.04.03, 22:08
                    Gość portalu: drapieżnik napisał(a):

                    > ha ha ha
                    >
                    > MAciej to jak to jest? Pomrocznosc jasna u ciebie??? Dlazcego taki tytul
                    > postu???

                    Juz ci wyjasniam sloneczko.
                    W Stanach nie musisz miec prawnika ani notariusza do dokonania aktu kupna-
                    sprzedazy domu.
                    Zwykla standartowa umowa ktora okresla co kupujesz gdzie od kogo i za ile z
                    dolaczonym do tego aktem wlasnosci nieruchomosci(deed).
                    Deed prosze nie mylic z deep shit w ktory probuja cie wpuscic roznego rodzaju
                    kretacze.
                    Zeby nikt nie mial watpliwosci co do podpisow pod umowa ,sa one notoryzowane.
                    Jeden dolar za jeden stempel.
                    Wbrew temu co pisze macacz notariusz ma obowiazek przeczytac dokument.
                    Ten dokument zanosisz do lokalnego sadu,bo wiadomo ze tam jest hipoteka na
                    temat kazdej nieruchomosci w dzielnicy czy miescie i masz wszystko narysowane
                    jak na dloni.
                    W Stanach nie musisz byc strona w umowie aby zazadac spisu obciazen(clearance)
                    ale spisuja twoje dane z prawa jazdy by wiadomo bylo kto zasiega informacji.
                    Biurwa w sadzie postuka na kompie i dostajesz wydruk co komu i kiedy.
                    Ten wydruk w zaleznosci od miasta moze cie kosztowac okolo 15 dolarow.

                    > zreszta nie wazne. Ja i tak zawsze twierdzilam ze w USA jest dosyc podobnie
                    jak u nas, tylko tam wszystko wieksze niz u nas.
                    >
                    > Macacz mnie nie dotkniesz wyzwiskami. Napiszesz cos o kraju chamsko to sie
                    > odezwe o ile tylko zauwaze. Chyba nie masz mi za zle kiedy ciebie ostzregam
                    > pzred coroczna wizyta u dentysty w kraju? Tzn wizyta ok. Tylko siedz cicho na
                    > fotelu bo bedzie bez znieczulenia.

                    Troche go nerwy poniosly,bo chce byc madrzejszy od jakiegos tam janitora.
                • Gość: MACIEJ Re: oczywizda kot psu w dupe gwizda IP: *.ny325.east.verizon.net 11.04.03, 21:43
                  macacz napisał:

                  > Gość portalu: drapieżnik napisał(a):
                  >
                  > > Wankowicz
                  > >
                  > > wiemy o czym gadamy
                  > > zapewniam
                  > > gadamy o tym ze w USA nie ma notariusza jest prawnik
                  > > a w Polsce grupa prawnikow nazwala sie notariuszami
                  >
                  > A w USA debilenko, ta grupa nazwala siebie REAL ESTATE LAWYERS i
                  zagwarantowala
                  > sobie prawo do dochodow przez bar exams

                  Macacz sie musial z kims przez sciane pomacac,bo niezle mu sie pokrecilo.
                  Real Estates Lawyers nie maja zadnych dochodow zagwarantowanych.
                  Ich dochody zaleza tylko od tego na ile sie umowia z klientem.
                  Kiedys brali od ciemnych klientow 5% od transakcji,a ostatnio spuscili do 2% .
                  A real estate mozna kupic BEZ ZADNEGO LAWYERA.
                  Czesto sprzedawcy sie oglaszaja:"Bez posrednictwa real estates"
                  Sprzedawac i kupowac mozna real estates poprzez internet jak i bezposrednio
                  sprzedajacy-kupujacy.
                  Do real estates trafiaja glownie niechodliwe nieruchomosci.
                  Teraz przejdzmy do "bar exams".
                  Zeby sprzedawac nieruchomosci nie musisz miec zadnego "bar exam".
                  Bar exam potrzebny jest tylko i wylacznie do reprezentowania klienta w SADZIE.

                  >, licencje na obsluge real Estate i
                  > innymi dziesiatkami licencji stanowycj, municipialnych i innych.

                  Te licencje idziesz po prostu i zdajesz i do niczego cie nie upowazniaja w
                  sensie dochodow,poniewaz nie ma koniecznosci sprzedawania nieruchomosci poprzez
                  REAL ESTATES ani REAL ESTATES LAWYERS.

                  > tylko kretyn lub niedouczony zbuk moze pomylic amerykanskiego notariusza z
                  > notariuszem w Polsce.

                  Notariusz amerykanski potwierdza zgodnosc podpisu pod dokumentem nie biorac
                  odpowiedzialnosci za strone prawna dokumentu.

                  > Tak samo chyba jak uznac High School za szkole wyzsza, bo trudno mi o
                  przyklad
                  > ktory by trafil w taki zakuty leb.

                  High School jest rzeczywiscie szkola wyzsza niz Junior High School.
                  • macacz Tych idiotyzmow 12.04.03, 00:00
                    Nie bede prostowal. Chlopaku, zwykla ludzka przyzwoitosc powinna Cie sklonic do
                    wlasnorecznego skorygowania tych bzdur, bo jeszcze ktos spojrzy na Twoj IP i
                    uwierzy w to cos napisal....
                    Zacznij od rozroznienia terminow Lawyer i Broker.
                    Lawyer to prawnik (podejrzewam ze tego nie wiesz)
                    Broker to posrednik ( tego tez)
                    Potem rozpracuj:
                    Real Estate i Attorney's Office.Pomoge Ci gdybys mial problem....

                    Naprowadze Cie troche, bo naprawde tragicznie bladzisz: Oplata pobierana przez
                    lawyera przy transakcji kupno/ sprzedaz nieruchomosci nie zalezy od wysokosci
                    transakcji i nie jest procentowo uzaleniona od wysokosci transakcji. Na ogol
                    wynosi pomiedzy 700-1000 dolcow.
                    Udzial lawyer'a (prawnika) nie jest W NIEKTORYCH STANACH wymagany prawem ( Tak
                    samo jak udzial lekarza przy operacji wyrostka robaczkowego- mozesz
                    teoretycznie zrobic to sam)W NIEKTORYCH STANACH zas prawo wymaga bezwzglednie
                    udzialu lawyera )(prawnika) przy zawieraniu transakcji kupna/ sprzedazy
                    nieruchomosci.
                    Daj znac jak to przerobisz to przejdziemy do bardziej zaawansowanych historii-
                    closing, escrow account,binder, downpayment, etc.
                    • Gość: MACIEJ Re: Tych idiotyzmow IP: *.ny325.east.verizon.net 12.04.03, 00:34
                      macacz napisał:

                      > Nie bede prostowal. Chlopaku, zwykla ludzka przyzwoitosc powinna Cie sklonic
                      do
                      >
                      > wlasnorecznego skorygowania tych bzdur, bo jeszcze ktos spojrzy na Twoj IP i
                      > uwierzy w to cos napisal....
                      > Zacznij od rozroznienia terminow Lawyer i Broker.
                      > Lawyer to prawnik (podejrzewam ze tego nie wiesz)
                      > Broker to posrednik ( tego tez)
                      > Potem rozpracuj:
                      > Real Estate i Attorney's Office.Pomoge Ci gdybys mial problem....
                      >
                      > Naprowadze Cie troche, bo naprawde tragicznie bladzisz: Oplata pobierana
                      przez
                      > lawyera przy transakcji kupno/ sprzedaz nieruchomosci nie zalezy od
                      wysokosci
                      > transakcji i nie jest procentowo uzaleniona od wysokosci transakcji. Na ogol
                      > wynosi pomiedzy 700-1000 dolcow.

                      Zapomniales napisac,ze nie musisz miec lawyera przy transakcji kupna-sprzedazy
                      nieruchomosci.

                      > Udzial lawyer'a (prawnika) nie jest W NIEKTORYCH STANACH wymagany prawem

                      No wiec napisz w ktorych stanach jest udzial lawyera wymagany przy transakcji
                      kupno-sprzedaz nieruchomosci.

                      ( Tak
                      > samo jak udzial lekarza przy operacji wyrostka robaczkowego- mozesz
                      > teoretycznie zrobic to sam)

                      Napisz w jakich stanach,poza twoim stanem umyslowym ,mozna wykonywac operacje
                      wyrostka robaczkowego na sobie.

                      > W NIEKTORYCH STANACH zas prawo wymaga bezwzglednie
                      > udzialu lawyera )(prawnika) przy zawieraniu transakcji kupna/ sprzedazy
                      > nieruchomosci.
                      > Daj znac jak to przerobisz to przejdziemy do bardziej zaawansowanych historii-
                      > closing, escrow account,binder, downpayment, etc.

                      Poziom na jakim prowadzisz dyskusje wyraznie wskazuje,ze tobie przy kupnie domu
                      jest konieczny lawyer.
                      • macacz Re: Tych idiotyzmow 12.04.03, 05:51
                        Idz spac.
                        Oszczedzisz sobie dalszej poruty.
                        To dla Ciebie niestety jedydny sposob na to.
        • Gość: Andrzej notariusz w pomrocznej IP: *.acn.waw.pl 11.04.03, 23:26
          W zasadzie to nie jest jasne za co poza poswiadczeniem podpisu i zebraniem
          podatku i opłat publicznoprawnych bierze pieniądze notariusz. Myślę, ze dobry
          prawnik cywilista wystarczylby żeby załatwic wszystko co ma on do zrobienia. W
          każdym razie to co on robi można zrobić czesto taniej za pośrednictwem sądu.
          Co do bycia aktywistą to właściwie nie można o tym mówić, bo nie ma ruchu
          antykorporacyjnego. Wiele osób po prostu zauważyło, że wciska im się kit i
          próbowało każdy indywidualnie chronic swoje prawa przed sądem, ministerstwami,
          rzecznikiem - ale się zawiedli, a jedynie odkryli, że panstwo manipuluje
          prawami człowieka, a raczej można powiedzieć poszczególne grupy wpływu nimi
          dość skutecznie manipulują. Niestety mamy rządy oligarchii, ktore są
          wynikiem... no dużo by tu opowiadać. Moim zdaniem korporacje są słabe, i
          durne. Ale ruch przeciwko nim dopiero się organizuje - musi dojrzeć tj. trzeba
          czekać, az poszczególne osoby przejdą przez faze prób i błędow oraz zawodów i
          klesk; trudno powiedzieć ile to potrwa. Myśle, że nie doceniają przeciwnika.
          Mysla, ze media i politycy zrobią za nich robotę...
          • Gość: MACIEJ Re: notariusz w pomrocznej IP: *.ny325.east.verizon.net 12.04.03, 00:48
            Gość portalu: Andrzej napisał(a):

            > W zasadzie to nie jest jasne za co poza poswiadczeniem podpisu i zebraniem
            > podatku i opłat publicznoprawnych bierze pieniądze notariusz.

            W Stanach ani notariusz ani prawnik,ani tez broker nie sa upowaznieni do
            zbierania podatku i oplat publicznych.
            Jesli chce zaplacic podatek od kupna poprzez brokera,to zawsze wypisuje czek na
            NYC dept of finance i wreczam go brokerowi,a broker go tylko wysyla do NYC dept
            of finance.
            Broker nie ma prawa zaikasowac pieniadze na swoje konto a nastepnie przeslac je
            do NYC dept of finance.


            > Myślę, ze dobry
            > prawnik cywilista wystarczylby żeby załatwic wszystko co ma on do zrobienia.
            W
            > każdym razie to co on robi można zrobić czesto taniej za pośrednictwem sądu.

            Wyksztalcony czlowiek nie ma zadnego problemu ze zrobieniem tych wszystkich
            czynnosci samemu.
            Ci bardziej przymuleni musza placic lawyerom i brokerom.

            > Co do bycia aktywistą to właściwie nie można o tym mówić, bo nie ma ruchu
            > antykorporacyjnego. Wiele osób po prostu zauważyło, że wciska im się kit i
            > próbowało każdy indywidualnie chronic swoje prawa przed sądem,
            ministerstwami,
            > rzecznikiem - ale się zawiedli, a jedynie odkryli, że panstwo manipuluje
            > prawami człowieka, a raczej można powiedzieć poszczególne grupy wpływu nimi
            > dość skutecznie manipulują.

            To sie zgadza.
            Daje sie posrednikom zarabiac,tam gdzie nie sa oni potrzebni.
            Powinien byc wolny wybor ,jak w Stanach.
            Jak umiesz ,zalatwiasz sam,a reszta wali po prosbie do lawyerow i brokerow.

            > Niestety mamy rządy oligarchii, ktore są
            > wynikiem... no dużo by tu opowiadać. Moim zdaniem korporacje są słabe, i
            > durne. Ale ruch przeciwko nim dopiero się organizuje - musi dojrzeć tj.
            trzeba
            > czekać, az poszczególne osoby przejdą przez faze prób i błędow oraz zawodów i
            > klesk; trudno powiedzieć ile to potrwa. Myśle, że nie doceniają przeciwnika.
            > Mysla, ze media i politycy zrobią za nich robotę...
        • darr.darek różnica między MUSISZ a NIE_MUSISZ 13.04.03, 14:31
          Gość portalu: drapieżnik napisał(a):
          >Darr.darciu ja rozumiec slowo MUSIEC.
          >A ty Darciu rozumiec swoje slowa: NIE PONOSI ODPOWIEDZIALNOSCI ZA WADY
          >PRAWNE PRZEDMIOTU TRANSAKCJI????
          >tzn mowiac po ludzku nie ponosi odpowiedzialnosci za to KTO faktycznie ma prawa
          >do zbywanej nieruchomosci. (...) Natomiast jak najbardziej ponosi
          >odpowiedzialnosc za wady prawne samej umowy i mozna dochodzic roszczen z
          >powodztwa cywilnego pzreciw notariuszowi.

          Rozumiesz to : kupjesz chałupę "przed notariuszem" , odzywa się nagle prawowity
          właściciel i notariusz Ci mówi "to nie moja sprawa" . I okazuje się, że to
          rzeczywiście już nie jego sprawa .
          Do Ciebie chyba trzeba prosto .

          >Obrot nieruchomosciami jest bardzo skolmplikowany prawnie. Panstwo opiekunczo
          >chroni Twoj bialy tylek a ty jeszzce wierzgasz??
          >Nakazuje ci isc do notariusza aby ciebie nie oszukano.

          Ty naprawdę masz tak mało rozumku ? Czy tylko udajesz ?
          Notariusz w niczym Ci nie pomaga . Nawet, jeśli istnieją matołki, które radują
          się po wszystkim, bo madry notariusz wytłumaczył wyrażenie "strona zbywająca",
          to ja NIE CHCĘ płacić, ani na matołków ani na złodziei .

          >No i co w tym zlego ze ja MUSZE a na innym kontynencie NIE MUSZE????

          Dziewczyno, tłumaczę Ci to już przez wszystkie polemiki :
          tam gdzie MUSISZ bulić kasę, utrzymywać niepotrzebnych ciołków i robić to
          co "namądrzejsi" postanowili tam jest dużo biedniej, niż tam gdzie NIE MUSISZ !
          Dociera : MUSISZ-bieda , NIE MUSISZ-bogactwo .
          Podobnie w "folwarku zwierzęcym" Orwella świnie edukowały stado baranów - to
          chyba jedyna metoda na gawiedź wyborczą .

          >Ciebie uwiera Darciu nie to ze musisz tylko ze notariusze wg ciebie nic nie
          >robiac kasuja szmal. I coz maja do tego ceny rynkowe?? Zrobiloby sie tak jak u
          >MAcieja. Spzredac psa mozna bez notariusza a z rezydencja idzie sie do
          >prawnika. czym lepszy tym drozej i okazaloby sie ze notariuszem moze byc pani
          >Krysia spod Gnojnik Wielkich ktora jeszzce pare lat temu pasla gesi nad
          >Dunajcem a teraz zaprzysiegla sie w sadzie na Biblie. No i co to zmieni bo ja
          >nie rozumiem?

          Ty naprawdę masz tak mało rozumku ? Czy tylko udajesz ?
          Jeśli za przyklepanie pieczątki na umowie musiałem zabulić w przeliczniku kilka
          tysięcy złotych za godzinę "przyjemności", a nagle wypieprza sie głupią ustawę
          i jeszcze zjawia się konkurencja, u której mogę, ale nie muszę, zapałcić kilka
          złotych za godzinę "przyjemności"(do tego oferujaca jeszcze inne przyjemności
          wg dobrego cennika) , to ... . NO ?! Żadnej różnicy ?
          lafiryndo, myśl ! Głową !

          > Notariusze wykonnujacy obecie ten fach i znawcy prawa odeszliby z
          >tego zawodu do innego prawnizcego (adwokat) i tez zarabialiby takie same
          >pieniadze.
          >TAKIE SAME PIENIADZE rozumiesz????????

          Drapieżna lafiryndo, tak sobie wymyśliłaś, ale rzeczywistość nie potwierdza
          Twoich wyobrażeń .
          Gdy producent żelatyny przestał mieć "ochronę" rynku i musiał dostosować się do
          cen światowych i do konkurencji, NIE POSZEDŁ SOBIE TAM, GDZIE ZARABIA TE SAME
          PIENIĄDZE co wcześniej (mało tego, z tytułu jakichś przekrętów tymczasowo
          poszedł sobie do aresztu) .
          Wyrywanie kasy przez szmatławe, czerwone ustawy nie stawiają "wyrywaczy" w
          gronie geniuszy rynkowych, którzy w każdych warunkach i w kazdej branży "się
          znajdą" - WRĘCZ PRZECIWNIE, po odebraniu przywilejów, to tylko "sieroty po
          socjaliźmie", które nie potrafią się znaleźć w rynkowej rzeczywistości .

          >otulam sie boa z czerwonych pior

          Znaczy się, całkiem goła już jesteś, tak ?
          • Gość: Lucinda Re: różnica między MUSISZ a NIE_MUSISZ IP: *.peaknet.net 14.04.03, 12:11
            Pozwole sobie wtracic co nie co, bo wlasnie co sprzedalam i kupilam
            nieruchomosci bez udzialu posrednikow czy prawnikow.
            Mieszkam od lat w Illinois.
            Robi sie to tak - jesli chodzi o sprzedaz.

            Dajesz ogloszenie do gazety FOR SALE BY OWNER - property such and such, blah,
            blah, blah...
            Dzwoni telefon 70 razy dziennie, tlumaczysz chetnym, gdzie i co - oszukiwac
            nie wolno i 99% nikt nie oszukuje.
            Pokazujesz dom chetnym. Jak komus dom odpowiada pisze ci oferte - zwykle
            troche nizsza od ceny ktora ty podalas. Ty ta oferte mozesz zaakceptowac lub
            nie i dajesz kontra-oferte. Jesli cena sprzedazy zostanie uzgodniona na pismie
            chetny "buyer" idzie z tym do swojego banku po pozyczke.
            Jak do tej pory zadne pieniadze nie zostaly nigdzie wydane. Jak pozyczka
            zostanie przyznana - proces trwa 2 do 3 tygodni, idzie sie do "Title company"
            i tam nastepuje finalizacja transakcji. Podpisy zostaja uwierzytelnione przez
            urzednika biura - to kosztuje rzeczywiscie $1.00. W calym procesie nie bylo
            prawnika ani Real Estate agents.
            Bank kupujacego dokonuje inspekcji, oszacowania wartosci, title search itd tej
            nieruchomosci, jak rowniez zbiera dane o wyplacalnosci klienta.

            Koszty sprzedajacego - zadne.
            Koszty dla kupujacego - okolo $700 do $2000 w sumie, ktore sa wliczone w
            closing costs i ktore sia odliczy od podatkow, blah, blah, blah...
            • t-bone Re: różnica między MUSISZ a NIE_MUSISZ 14.04.03, 14:47
              A co to jest "finalizacja transakcji"?
              Czy nie jest to podpisanie umowy kupna-sprzedazy?
              Kto wiec sporzadza taka umowe ?
              • Gość: MACIEJ Re: różnica między MUSISZ a NIE_MUSISZ IP: *.ny325.east.verizon.net 14.04.03, 17:47
                t-bone napisała:

                > A co to jest "finalizacja transakcji"?
                > Czy nie jest to podpisanie umowy kupna-sprzedazy?
                > Kto wiec sporzadza taka umowe ?

                Finalizacja transakcji,to jest podpisanie umowy kupna-sprzedazy,ktora mozna
                rowniez nazwac "closing".
                Sam mozesz napisac umowe,lub bank w ktorym bierzesz kredyt na dom napisze ci
                taka umowe.
              • Gość: Lucinda Re: @ t-bone IP: *.peaknet.net 14.04.03, 23:22
                t-bone napisała:

                > A co to jest "finalizacja transakcji"?
                > Czy nie jest to podpisanie umowy kupna-sprzedazy?
                > Kto wiec sporzadza taka umowe ?
                ____________________-

                Mozesz kupic plik roznych kontraktow w sklepie papierniczym i wsrod nich sa
                miedzyinnymi kontrakty sprzedazy nieruchomosci.

                W moim przypadku kontrakt byl sporzadzony przez "Title Company" - co
                kosztowalo kupujacego $3.- Mnie nie kosztowalo nic.

                Co nastepnie? Trasakcja zostaje zarejestrowana w Sadzie przez ta sama Title
                Company za cale $25 - koszt rowniez dla kupujacego.
            • Gość: MACIEJ Re: różnica między MUSISZ a NIE_MUSISZ IP: *.ny325.east.verizon.net 14.04.03, 17:44
              Gość portalu: Lucinda napisał(a):

              > Pozwole sobie wtracic co nie co, bo wlasnie co sprzedalam i kupilam
              > nieruchomosci bez udzialu posrednikow czy prawnikow.
              > Mieszkam od lat w Illinois.
              > Robi sie to tak - jesli chodzi o sprzedaz.
              >
              > Dajesz ogloszenie do gazety FOR SALE BY OWNER - property such and such, blah,
              > blah, blah...
              > Dzwoni telefon 70 razy dziennie, tlumaczysz chetnym, gdzie i co - oszukiwac
              > nie wolno i 99% nikt nie oszukuje.
              > Pokazujesz dom chetnym. Jak komus dom odpowiada pisze ci oferte - zwykle
              > troche nizsza od ceny ktora ty podalas. Ty ta oferte mozesz zaakceptowac lub
              > nie i dajesz kontra-oferte. Jesli cena sprzedazy zostanie uzgodniona na pismie
              > chetny "buyer" idzie z tym do swojego banku po pozyczke.
              > Jak do tej pory zadne pieniadze nie zostaly nigdzie wydane. Jak pozyczka
              > zostanie przyznana - proces trwa 2 do 3 tygodni, idzie sie do "Title company"
              > i tam nastepuje finalizacja transakcji. Podpisy zostaja uwierzytelnione przez
              > urzednika biura - to kosztuje rzeczywiscie $1.00. W calym procesie nie bylo
              > prawnika ani Real Estate agents.
              > Bank kupujacego dokonuje inspekcji, oszacowania wartosci, title search itd
              tej
              > nieruchomosci, jak rowniez zbiera dane o wyplacalnosci klienta.
              >
              > Koszty sprzedajacego - zadne.
              > Koszty dla kupujacego - okolo $700 do $2000 w sumie, ktore sa wliczone w
              > closing costs i ktore sia odliczy od podatkow, blah, blah, blah...

              Nareszcie ktos napisal cos normalnego,bo ten polski ciemnogrod nie moze sie obyc
              bez lawyerow i brokerow.
              Jest to prosta transakcja,ktora normalna osoba po maturze moze z latwoscia
              wykonac.
              • Gość: Zbigniew Notariusz - symbolem III RP IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.03, 20:39
                Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                > Nareszcie ktos napisal cos normalnego,bo ten polski ciemnogrod nie moze sie
                oby
                > c
                > bez lawyerow i brokerow.
                > Jest to prosta transakcja,ktora normalna osoba po maturze moze z latwoscia
                > wykonac.

                Polski ciemnogród znakomicie obędzie się bez lawyerów i brokerów.Niestety ci
                lawyerzy i brokerzy nie obędą się bez wyzysku polskiego ciemnogrodu.
                Co do notariuszy - to jest ironią losu , że powstanie kasty notariuszy w III RP
                było witane na początku z entuzjazmem.Ludziom przyzwyczajonym do obsługi przez
                państwowe biura notarialne z kolejkami i łapówkami za załatwienie
                sprawy "prywatyzacja notariatu" wydawała się błogosławieństwem. Nareszcie
                petenci zaczęli być traktowani "jak ludzie" a nie jak bydło.
                Podobnie było z prywatyzacją TP SA , gdzie nadmiarem szczęścia wydawało się ,
                że czas oczekiwania na telefon skrócił się z 20 lat do roku.
                Dopiero poniewczasie zwykły Kowalskie ocknął się z ręką w nocniku widząc jak
                się pasożytuje jego kosztem.Ale nie mając innego wyboru myśli , że jak wejdzie
                do Unii Europejskiej to "mu się poprawi".Bo Unia coś na to poradzi skoro
                polskie władze pozwalają na takie monopolistyczne praktyki.
                • Gość: Andrzej Notariusz - symbolem III RP IP: *.acn.waw.pl 14.04.03, 21:17
                  Z:Co do notariuszy - to jest ironią losu , że powstanie kasty notariuszy w III
                  RP było witane na początku z entuzjazmem.Ludziom przyzwyczajonym do obsługi
                  przez państwowe biura notarialne z kolejkami i łapówkami za załatwienie
                  sprawy "prywatyzacja notariatu" wydawała się błogosławieństwem. Nareszcie
                  petenci zaczęli być traktowani "jak ludzie" a nie jak bydło.
                  Podobnie było z prywatyzacją TP SA , gdzie nadmiarem szczęścia wydawało się ,
                  że czas oczekiwania na telefon skrócił się z 20 lat do roku.
                  Dopiero poniewczasie zwykły Kowalskie ocknął się z ręką w nocniku widząc jak
                  się pasożytuje jego kosztem.Ale nie mając innego wyboru myśli , że jak wejdzie
                  do Unii Europejskiej to "mu się poprawi".Bo Unia coś na to poradzi skoro
                  polskie władze pozwalają na takie monopolistyczne praktyki.

                  A: No jest to prawda, że notariusze są symbolem III RP. Pewna grupa ludzi,
                  którzy sa ponad prawem, których usługi są nieproporcjonalnie drogie do skutku
                  w postaci bezpieczeństwa całej transakcji dla klienta. Natomiast co do
                  konkluzji to się nie zgadzam, ponieważ warunkiem przystąpienie do UE jest
                  liberalizacja polskiego rynku usług. Oznacza to, ze firmy i środowiska, które
                  nie zbudowały więzi z klientem mogą mieć duży kłopot z utrzymaniem swojego
                  udziału w rynku. A co do pasożytowania. To z niejakim zdziwieniem jakiś rok
                  temu słuchałem wypowiedzi Kubańskiego dysydenta o dezintegracji społeczeństwa
                  kubańskiego. Ze zdzwieniem ponieważ wystarczyło zastąpić słowo Kuba słowem
                  Polska, aby zgrubsza cofnąć sie do czasu, gdy tutaj był jeszcze PRL. Moim
                  zdaniem próba zastąpienie inteligencji przez wieśniaków nie mogła się powieść
                  i się nie udała, a Lesio Miller i s-ka oraz jego elektorat jest tego
                  najlepszym przykładem.

                  • Gość: MACIEJ Re: Notariusz - symbolem III RP.DEMOKRACJA IP: *.ny325.east.verizon.net 15.04.03, 04:17
                    Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                    > Z:Co do notariuszy - to jest ironią losu , że powstanie kasty notariuszy w
                    III
                    > RP było witane na początku z entuzjazmem.Ludziom przyzwyczajonym do obsługi
                    > przez państwowe biura notarialne z kolejkami i łapówkami za załatwienie
                    > sprawy "prywatyzacja notariatu" wydawała się błogosławieństwem. Nareszcie
                    > petenci zaczęli być traktowani "jak ludzie" a nie jak bydło.
                    > Podobnie było z prywatyzacją TP SA , gdzie nadmiarem szczęścia wydawało się ,
                    > że czas oczekiwania na telefon skrócił się z 20 lat do roku.
                    > Dopiero poniewczasie zwykły Kowalskie ocknął się z ręką w nocniku widząc jak
                    > się pasożytuje jego kosztem.Ale nie mając innego wyboru myśli , że jak
                    wejdzie
                    > do Unii Europejskiej to "mu się poprawi".Bo Unia coś na to poradzi skoro
                    > polskie władze pozwalają na takie monopolistyczne praktyki.

                    Jak demokracja dziala w Stanach.
                    Wszelkie przepychanki spoleczne jednych grup przed drugimi maja sie odbywac w
                    majestacie prawa i bez pomocy rzadu.
                    Jesli jakas grupa zorganizowala sobie monopol na dzialalnosc,to inne grupy
                    ktore sa w takiej dzialalnosci wykorzystywane powinny wystapic do rzadu o
                    zniesienie monopolu.
                    To ma byc przepychanka miedzy grupami spolecznymi,a rzad ma byc rozjemca nie
                    stajac po zadnej stronie.
                    Niestety EU nie ma dobrych tradycji wolnej konkurencji i samo wstapienie do EU
                    zbyt duzo nie zmieni.

                    > A: No jest to prawda, że notariusze są symbolem III RP. Pewna grupa ludzi,
                    > którzy sa ponad prawem, których usługi są nieproporcjonalnie drogie do skutku
                    > w postaci bezpieczeństwa całej transakcji dla klienta. Natomiast co do
                    > konkluzji to się nie zgadzam, ponieważ warunkiem przystąpienie do UE jest
                    > liberalizacja polskiego rynku usług. Oznacza to, ze firmy i środowiska, które
                    > nie zbudowały więzi z klientem mogą mieć duży kłopot z utrzymaniem swojego
                    > udziału w rynku. A co do pasożytowania. To z niejakim zdziwieniem jakiś rok
                    > temu słuchałem wypowiedzi Kubańskiego dysydenta o dezintegracji społeczeństwa
                    > kubańskiego. Ze zdzwieniem ponieważ wystarczyło zastąpić słowo Kuba słowem
                    > Polska, aby zgrubsza cofnąć sie do czasu, gdy tutaj był jeszcze PRL. Moim
                    > zdaniem próba zastąpienie inteligencji przez wieśniaków nie mogła się powieść
                    > i się nie udała, a Lesio Miller i s-ka oraz jego elektorat jest tego
                    > najlepszym przykładem.

                    Liberalizacja w ramach EU bedzie bardzo ograniczona,bo sama EU nie jest
                    liberalna w stosunku do konkurencji z zewnatrz.
                    Faktem tez jest ,ze bardzo duzo ludzi wyksztalconych albo zajelo sie wlasnym
                    biznesem albo wyjechalo za granice i tzw "ludowa" Polska zasilila masowo
                    administracje.
    • Gość: Notariusz Re: SILA NOTARIUSZA W POMROCZNEJ IP: *.tpgi.com.au 15.04.03, 04:05
      Adam Michnik
      Czemu polscy Żydzi powinni popierać wojnę w Iraku?

      Sprawa jest jasna, więc wyłożę ją w kilku słowach. Wojna w Iraku nie jest,
      jak
      wiadomo, wojną o wprowadzenie demokracji do Iraku, bowiem z równym
      powodzeniem
      można by wprowadzać na siłę demokrację w stylu zachodnim (liberalnym) do
      Burkina Faso czy Nowej Gwinei: rezultem będzie tylko demokracja fasadowa, a
      raczej jej parodia (jak na Nowej Gwinei, gdzie dygnitarze parlamentarni czy
      też
      niektórzy sędziowie wygladają i zachowują się jak małpy przebrane w stroje
      brytyjskich lordów). Nie jest to też, wbrew dość popularnej opinii, wojna o
      ropę. Amerykańskie koncerny kontrolują dość ropy w Ameryce Północnej i
      Południowej, a także w takich krajach jak Kuwejt czy szczególnie Arabia
      Saudyjska. Owszem, ropa Iracka się nam (to jest Żydom) przyda, ale nie teraz,
      a
      w nieco dalszej przyszłości.

      Stawką w tej wojnie jest bowiem na krótką metę kontrola nad całym Bliskim
      Wschodem, w celu zapewnienia bezpieczeństawa Izraelowi, a na dłuższą metę,
      kontrola Izraela, a właściwie Syjonizmu, nad całym Światem. Jest rzeczą
      oczywistą, że Izrael, a nawet Światowe Żydostwo, są na taką kontrolę po
      prostu
      za małe. Stąd będziemy kontrolować cały Świat przy pomocy potęgi militarnej
      USA. Stąd też obowiązkiem każdego Żyda, a szczególnie polskiego Żyda, jest
      pomoc Ameryce w osiągnięciu pełnej dominacji nas Światem. Pierwszą fazą w tej
      operacji było rozbicie Związku Sowieckiego – jedynego realnego przeciwnika
      USA,
      a przy okazji rozbicie tzw. Bloku Sowieckiego, a więc obalenie tzw. realnego
      socjalizmu w takich krajach jak Polska.

      Ten etap zakończyliśmy z pełnym sukcesem. Rosja nie jest obecnie żadnym
      konkurentem dla USA, a kraje takie jak Polska zostały całkowicie uzależnione
      od
      naszego (żydowskiego) kapitału, a w ich władzach jest coraz więcej Żydów. I
      tak
      w Polsce mamy naszego, żydowskiego prezydenta, ministra spraw zagranicznych
      czy
      prezesa Rady Polityki Pieniężnej. Podobnie, choć może nie aż tak dobrze, jest
      w
      innych krajach. Zresztą często, z przyczyn praktycznych, lepiej jest, jak np.
      premierem nie jest Żyd, a “nasz” goj, jak to jest np. obecnie w Polsce.

      Obecnie chodzi nam o pełną kontrolę Izraela nad Bliskim Wschodem. Irak to był
      tylko pierwszy etap. Należy też pamiętać, że USA będzie długo kontrolować w
      Iraku (podobnie jak w Afganistanie) tylko większe miasta i ważniejsze drogi,
      ale to nam na razie wystarczy. Naszym celem jest bowiem neutralizacja
      antyamerykańskiego, a więc też i antyżydowskiego reżymu w Iraku, oraz zajęcie
      Iranu i Syrii, a także większe podporządkowanie sobie Jordanii, aby umożliwić
      dalszą ekspansję terytorialną Izraela. Chodzi nam tu nie tylko o permanentne
      zajęcie Zachodniego Brzegu Jordanu, całej Jerozlimy oraz Strefy Gazy wraz z
      usunięciem na stałe Arabów z terenu Wielkiego Izraela, ale też utworzenie
      tzw.
      strefy ochronnej, czyli ponowną okupację przez Izrael Synaju, Libanu oraz
      dalszych części Jordanii i Syrii, tak, aby uniemożliwić inflitrację wrogich
      elementów arabskich na teren Izraela. Wymagać to będzie, oczywiście,
      ustanowienia całkowicie proamerykańskich, a więc też i całkowicie
      proizraelskich reżymów nie tylko w Iraku, ale też w Iranie, Syrii, Jordanii i
      Egipcie, oaz permanentnej okupacji Libanu przez połączone siły amerykańsko-
      izraelskie.

      W nieco dalszej perspektywie konieczne będzie zastąpienie wrogich nam reżymów
      takich krajach jak Libia czy Sudan, oraz niepewnych reżymów w takich krajach
      jak Algeria czy Maroko. Konieczne też będzie zastąpienie antyamerykańskich
      reżymów w Korei Północnej, Wietnamie czy na Kubie, a nawet w Malezji, lecz
      jest
      to sprawa na osobny referat. Obecnie najważniejsze jest bezwarunkowe poparcie
      wszystkich polskich Żydów dla wojny w Iraku, oraz dla polityki prezydenta
      Busha. I o takie poparcie występuję, poprzez mego przyjaciela, profesora
      Jehudę
      Bauera, do wszystkich polskich żydów w Australii, a szczególnie w Melbourne,
      z
      którym to pięknym miastem łączą mnie tak bardzo miłe wspomnienia.

      Adam Michnik

      (Tekst referatu odczytanego w Melbourne, Australia, w imieniu Adama Michnika
      przez profesora Jehudę Bauera).

      • Gość: MACIEJ Re: SILA NOTARIUSZA W POMROCZNEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 16.04.03, 02:37
        Mimo powyzszej sugestii,uwazam,ze jednak nie wszyscy notariusze w Pomrocznej sa
        koszerni.
        • Gość: gosc Re: SILA NOTARIUSZA W POMROCZNEJ IP: *.nas56.oakland1.ca.us.da.qwest.net 17.04.03, 10:09
        • Gość: gosc Re: SILA NOTARIUSZA W POMROCZNEJ IP: *.nas56.oakland1.ca.us.da.qwest.net 17.04.03, 10:11
          przeczytalem kilka pierwszych listow i dwa ostatnie nie wiem co sie stalo po
          drodze ale sos was popieprzylo
          • Gość: MACIEJ Re: SILA NOTARIUSZA W POMROCZNEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 17.04.03, 15:55
            Gość portalu: gosc napisał(a):

            > przeczytalem kilka pierwszych listow i dwa ostatnie nie wiem co sie stalo po
            > drodze ale sos was popieprzylo

            Ale list A.Michnika ci sie podobal?
            • Gość: drapieżnik Re: SILA NOTARIUSZA W POMROCZNEJ IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.04.03, 19:17
              a ty darr.darciu juz moglbys wymyslic cos bardziej oryginalnego niz tylko
              grzechotac za Feezykiem o moim rozumku

              jeszzce o biurze rachunkowym: akurat dzisiaj w mojej pracy byla rozmowa na ten
              temat, jest lepiej niz napisalam, od sierpnia ub roku w pzrypadku zdania
              egzaminu w Min Fin trzeba miec 2 letnie dosw tylko (nie 5 letnie)
              w sytuacjach kiedy nie zdaje sie egzaminu panstwowego a ubiega o swiadectwo
              kwalifikacyjne trzeba sie wykazac 3 letnim doswiadczeniem
              tak wiec Min Fin promuje tych ktorzy zdadza egzamin panstwowy i maja zaledwie
              srednie wyksztalcenie

              poza tym chcialabym tez dodac o cenach uslug notarialnych w polsce, nie wiem
              Darciu co to byla za nieruchomosc ale chyba jakis niezly apartament skoro
              zaplaciles kilka kawalkow za usluge notarialna
              z ciekawosci siegnelam do cennika urzedowego wczoraj kiedy mialam chwile czasu
              i wcale nie jest tak tragicznie jak to sie tutaj usiluje pzredstawic
              do wartosci transakacji 5000 zl- 200zl
              5000-15.000 : 200 ZL + 3% nadwyzki ponad 5000
              15.000-30.000 : 500 zl + 2% nadwyzki ponad 15.000
              30.000-60.000: 800 zl + 1% nadwyzki ponad 30.000
              60.000-1 mln: 1100 zl + 0,5% nadwyzki ponad 60.000
              powyzej 1 mln: 5800 zl +0,25% nadwyzki ponad 1 mln

              ponadto artykul 6 ustawy o notariacie mowi ze strona moze wniesc do sadu
              rejonowego wniosek o zwolnienie nawet w calosci z oplaty notarialnej w
              przypadku gdy oplata notarialna jest niemozliwa do zaplacenia w zwiazku ze sla
              sytacja finansowa strony
              strony odpowiadaja solidarnie za oplate notarialna ale jest dowolnosc ktora
              faktycznie ja ponosi

              nie piszecie calej prawdy wg mnie

              Darciu no zgodze sie od biedy iz ceny uslugi moglbyby spasc gdyby zrobic jak
              jest u Macieja (ale watpie aby transakcje warte miliony dolarow nie byly
              godziwie oplacane wg ceny ustalonej miedzy stronami- i tu wlasnie jest to moje
              ze notariusze odchodzac z tego fachu pojda do innego prawniczego i beda kosic
              takie same pieniadze o ile ktos zechce skozrystac z ich uslugi bo nie kazdy
              jest taki madry jak Ty do diabla) ale uwazam iz usluga notarialna stoi na
              wysokim poziomie merytorycznym i gwarantuje mi minimum bezpieczenstwa
              ponadto nie zgodze sie ze obrot nieruchomosciami jest banalny- tu uwazam
              powinien mnie poprzec Andrzej jako znawca prawa i wskazac skomplikowane
              przypadki aby mi ulatwic sprawe
              i napisz Andrzejku o wzorach umow, teoretycznie mozna sciagnac wzor z jakiegos
              poradnika tylko ja bym sie bala eksperymentowac w ten sposob na sobie wiec i
              tak skazana bylabym an kancelarie prawnicza

              I czy ty Darciu nie mozesz juz sam czegos napisac do mnie tylko musisz
              powolywac sie na autorytet feezyka (o moim rozumku...)????


              • Gość: Andrzej SILA NOTARIUSZA W POMROCZNEJ IP: *.acn.waw.pl 17.04.03, 20:37
                D:ale uwazam iz usluga notarialna stoi na
                wysokim poziomie merytorycznym i gwarantuje mi minimum bezpieczenstwa
                ponadto nie zgodze sie ze obrot nieruchomosciami jest banalny- tu uwazam
                powinien mnie poprzec Andrzej jako znawca prawa i wskazac skomplikowane
                przypadki aby mi ulatwic sprawe
                i napisz Andrzejku o wzorach umow, teoretycznie mozna sciagnac wzor z jakiegos
                poradnika tylko ja bym sie bala eksperymentowac w ten sposob na sobie wiec i
                tak skazana bylabym an kancelarie prawnicza.

                A: Jeśli chodzi o wzory umów to one są dla prawników. Rzadko który wzór się
                przydaje ponieważ kliencie chcą umowy pod konkretne sytuacje. A co do
                wysokiego poziomu merytorycznego notariatu nie potrafię ocenić czy on jest
                generalnie wysoki czy tez niski. W każdym razie słyszałem i wielu przypadkach
                nieetycznego zachowania notariuszy, ktorym placono za przenoszenie praw
                majatkowych przy watpliwym tytule prawnym (np sprawy sprzedaży kamienic).
                Istotniejsze jest to, że korporacja ta pozostaje poza kontrolą podobnie jak
                środowisko sędziów, adowokatów. Oznacza to udzielne władztwo tych grup
                zawodowych. Nie oszukujmy się jest to podobna sytuacja jaka doprowadziła do
                upadku polski szlacheckiej w XVII wieku, czyli anarchia. Można miec tylko
                nadzieje, ze to jest jakiś proces w odwrotną stronę. Ja osobiście uważam jako
                osoba poszkodowana, ze jest to groźne zjawisko, kiedy mając za sobą oczywiste
                prawa przedmiotowe nijak nie można ich zrealizować, bo jakiemuś Piotrasowi czy
                Rembasowi to nie leży. Chyba nie muszę przekonywać nikogo, ze potencjał
                majątkowy i intelektualny ludzi w Polsce jest niewprzegnięty w jej rozwój i
                wlasny rozwój, gdyz na drodze stoją konkretne grupy intersu z miejscowości
                mętna woda.
                • Gość: MACIEJ Re: SILA NOTARIUSZA W POMROCZNEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 17.04.03, 23:14
                  Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                  > D:ale uwazam iz usluga notarialna stoi na
                  > wysokim poziomie merytorycznym i gwarantuje mi minimum bezpieczenstwa
                  > ponadto nie zgodze sie ze obrot nieruchomosciami jest banalny- tu uwazam
                  > powinien mnie poprzec Andrzej jako znawca prawa i wskazac skomplikowane
                  > przypadki aby mi ulatwic sprawe

                  Co ty sie Slonko Andrzeja czepiasz?
                  Sprawy wygladaja na skomplikowane,kiedy ludzie je skomplikuja i wtedy trzeba
                  madrzejszego ludzia zeby to rozwiklal.

                  > i napisz Andrzejku o wzorach umow, teoretycznie mozna sciagnac wzor z
                  jakiegos
                  > poradnika tylko ja bym sie bala eksperymentowac w ten sposob na sobie wiec i
                  > tak skazana bylabym an kancelarie prawnicza.

                  "Czemu sie boisz lafiryndo ,czemu nie chcesz isc na calosc?"
                  Nawet jak standardowa umowa,kupiona w sklepie papierniczym jest w jakims
                  stopniu niepoprawnie dokonana,to przelanie wlasnosci odbywa sie na podstawie
                  "deed" ktory jest dolaczony do umowy kupna-sprzedaz.
                  Male bledy w umowie nie maja zadnego znaczenia,tak dlugo jak obie strony chca
                  dokonac transakcji.

                  > A: Jeśli chodzi o wzory umów to one są dla prawników.

                  O,to juz jest ciekawa sprawa godna Pomrocznej.

                  > Rzadko który wzór się
                  > przydaje ponieważ kliencie chcą umowy pod konkretne sytuacje.

                  Oczywiscie,ze kazda sytuacja jest o tyle inna,ze trzeba wstawic inne nazwiska i
                  adresy i czasami z grubsza opisac ta nieruchomosc.

                  > A co do
                  > wysokiego poziomu merytorycznego notariatu nie potrafię ocenić czy on jest
                  > generalnie wysoki czy tez niski. W każdym razie słyszałem i wielu przypadkach
                  > nieetycznego zachowania notariuszy, ktorym placono za przenoszenie praw
                  > majatkowych przy watpliwym tytule prawnym (np sprawy sprzedaży kamienic).
                  > Istotniejsze jest to, że korporacja ta pozostaje poza kontrolą podobnie jak
                  > środowisko sędziów, adowokatów. Oznacza to udzielne władztwo tych grup
                  > zawodowych. Nie oszukujmy się jest to podobna sytuacja jaka doprowadziła do
                  > upadku polski szlacheckiej w XVII wieku, czyli anarchia. Można miec tylko
                  > nadzieje, ze to jest jakiś proces w odwrotną stronę. Ja osobiście uważam jako
                  > osoba poszkodowana, ze jest to groźne zjawisko, kiedy mając za sobą oczywiste
                  > prawa przedmiotowe nijak nie można ich zrealizować, bo jakiemuś Piotrasowi
                  czy
                  > Rembasowi to nie leży. Chyba nie muszę przekonywać nikogo, ze potencjał
                  > majątkowy i intelektualny ludzi w Polsce jest niewprzegnięty w jej rozwój i
                  > wlasny rozwój, gdyz na drodze stoją konkretne grupy intersu z miejscowości
                  > mętna woda.
                  • Gość: Andrzej SILA NOTARIUSZA W POMROCZNEJ IP: *.acn.waw.pl 18.04.03, 00:42
                    M:> A: Jeśli chodzi o wzory umów to one są dla prawników.

                    O,to juz jest ciekawa sprawa godna Pomrocznej.

                    > Rzadko który wzór się
                    > przydaje ponieważ kliencie chcą umowy pod konkretne sytuacje.

                    Oczywiscie,ze kazda sytuacja jest o tyle inna,ze trzeba wstawic inne nazwiska
                    i adresy i czasami z grubsza opisac ta nieruchomosc.
                    ********************

                    Posłuchaj w USA są inne wzory umów, a w Polsce są inne. Tutaj są one do dupy.
                    Co jest wynikiem tego że wiele rzeczy jest do dupy, a jak wiadomo prawo
                    odzwierciedla rzeczywistość.
                    Akurat mam specjalizację z prawa międzynarodowego i byłem w USA i WLK.
                    Brytanii przy sprawach prawnych. No więc różnica jest taka jak Fiat 126p do
                    Hammera, nie przymierzając, jeśli chodzi o porównanie obu systemów prawnych.
                    • Gość: MACIEJ Re: SILA NOTARIUSZA W POMROCZNEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 18.04.03, 18:03
                      Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                      > M:> A: Jeśli chodzi o wzory umów to one są dla prawników.
                      >
                      > O,to juz jest ciekawa sprawa godna Pomrocznej.
                      >
                      > > Rzadko który wzór się
                      > > przydaje ponieważ kliencie chcą umowy pod konkretne sytuacje.
                      >
                      > Oczywiscie,ze kazda sytuacja jest o tyle inna,ze trzeba wstawic inne nazwiska
                      > i adresy i czasami z grubsza opisac ta nieruchomosc.
                      > ********************
                      >
                      > Posłuchaj w USA są inne wzory umów, a w Polsce są inne. Tutaj są one do dupy.
                      > Co jest wynikiem tego że wiele rzeczy jest do dupy, a jak wiadomo prawo
                      > odzwierciedla rzeczywistość.
                      > Akurat mam specjalizację z prawa międzynarodowego i byłem w USA i WLK.
                      > Brytanii przy sprawach prawnych. No więc różnica jest taka jak Fiat 126p do
                      > Hammera, nie przymierzając, jeśli chodzi o porównanie obu systemów prawnych.

                      Wiem,wiem.
                      Troche igralem z emocjami Laf ,ze oszczednosci calego zycia na zakup domu mozna
                      sprzeniewierzyc,gdy sie nie ma prawnika przy sobie.
                      Ciekawe,czy wejscie do EU poszerzy konkurencje i zmieni cos w tym zakresie?
                      Nie to, zeby od razu bylo jak w Stanach,ale chodzi mnie o wziecie wiekszej
                      odpowiedzialnosci na siebie przez przecietnego Kowalskiego.
                      • Gość: MACIEJ A TAK TO U NAS WYGLADA.MIEDZY NAMI LAWYERAMI IP: *.ny325.east.verizon.net 18.04.03, 18:30
                        www.nydailynews.com


                        Locked in horror hole

                        Bizman's tale: 28 hours in hell

                        By RICHARD WEIR, BARBARA ROSS and TRACY CONNOR
                        DAILY NEWS STAFF WRITERS

                        Real estate man Lawrence Schlosser

                        The accused: Lawyer Lawrence Omansky is free on bail after being arraigned on
                        kidnapping and coercion charges yesterday.

                        The victim: Real-estate dealer Schlosser says he was gagged, bound, blindfolded
                        and locked in a secret chamber by Omansky.

                        Schlosser was trapped for 28 hours in the crawlspace between the fourth and
                        fifth floors of Omansky’s duplex apartment at 160 Chambers St.

                        A Manhattan real-estate dealer who was bound, gagged, blindfolded and
                        imprisoned in a secret chamber says he spent 28 hours trying to free himself -
                        terrified he would die of hunger or thirst in the crude dungeon.
                        "I banged my way out," Lawrence Schlosser told the Daily News as he returned to
                        his elegant brick townhouse overlooking Washington Square Park yesterday.

                        "I'm a little weakened."

                        As Schlosser, 63, was recovering from the hellish ordeal, his real-estate
                        partner and friend of 30 years, lawyer Lawrence Omansky, 54, was being charged
                        with the abduction.

                        In conversations with friends and investigators, Schlosser described how the
                        bizarre episode unfolded inside Omansky's luxury Tribeca apartment on Monday.

                        He got to 160 Chambers St. at 10:30 a.m. to tell Omansky he no longer wanted
                        him to manage a certain property, a law enforcement source said.

                        Omansky, a burly wheeler-dealer who dabbles in real estate and the music
                        business as a sideline to a criminal-defense practice, allegedly erupted in a
                        rage.

                        He punched Schlosser, threw him onto a bed festooned with elaborate carvings of
                        a dragon and held a knife to his throat, Assistant District Attorney David
                        Clune said.

                        "I'm going to kill you," Omansky allegedly threatened the slightly built
                        Schlosser. Omansky then tied him up and covered his eyes and mouth.

                        "Don't say anything. There's another person here. If you try to get away, you
                        will be killed."

                        For two hours, Schlosser stayed trussed on the bed - until Omansky returned and
                        made him sign a sheaf of documents turning over some real-estate interests,
                        prosecutors said.

                        Around 1 p.m., Omansky tied him up again with duct tape and shoved him through
                        a trapdoor in the fifth-floor bathroom, Clune said.

                        The door, which operates on a spring-release mechanism, led into a dingy
                        crawlspace less than 3 feet high that houses the plumbing between the fourth
                        and fifth floors.

                        The quarters were so cramped that Schlosser could not even sit up straight, but
                        eventually he managed to wriggle free from the duct tape, investigators said.

                        Pipe came in handy

                        He couldn't open the trapdoor, though, so he hunted around the 25-foot-long
                        space until he found a piece of metal pipe, they said.

                        He spent hours trying to pry open the door, stopping periodically to listen for
                        anyone who might answer a cry for help.

                        He heard nothing, and neither did anyone in the building.

                        Two Danish tourists staying in the third-floor loft in the converted firehouse
                        said they didn't hear or see anything suspicious all week.

                        Finally, at 5:30 p.m. on Tuesday, Schlosser got the door open, clambered out
                        and called 911 from inside Omansky's apartment, cops said.

                        "He stunk. His clothes were filthy. His hands were filthy," a police source
                        said.

                        A friend who spoke with Schlosser hours after the incident said he had no food
                        or water in the hole and feared he wouldn't make it out alive.

                        "When I spoke to him, he was still shaky," he said.Omansky, a divorced father
                        of three, turned himself into police the next day. He was arraigned on
                        kidnapping and coercion charges yesterday and released on bail.

                        "No comment," he said.

                        Suspect well-known

                        Sitting next to the scruffy types he often defends as a court-appointed
                        criminal lawyer, Omansky looked out of place in his gray suit, white shirt and
                        red tie.

                        The arraignment judge called his supervisors to find out if he should recuse
                        himself because he knows Omansky. He was told to stay put because practically
                        everyone in the building knows the lawyer.

                        As Omansky chatted with prominent attorney Mel Sachs while waiting for his case
                        to be called, his lawyer, Ben Brafman, released a brief statement.

                        "This case will ultimately be viewed as a business dispute that should be
                        resolved in a civil forum," it said.

                        It was unclear which property the two men were feuding over, but they have been
                        partners on numerous deals for two decades.

                        At present, both are involved in a building under renovation at 49 Warren St.,
                        according to tenants fighting eviction.

                        Omansky's ex-wife, Nicolena, also lives in that building, and he was supposed
                        to preside over the family's Passover Seder there last night.

                        While waiting for him to arrive, his mother, Lillian Lubling, told The News she
                        didn't believe the accusations against her son.

                        "I don't think Lawrence would do anything like that," she said, adding that her
                        son came to her house in Lynbrook, L.I., on Monday afternoon.

                        "This guy they're talking about [Schlosser] is crazy. He's had a lot of
                        problems, this man. Anything he says can be taken with a grain of salt."

                        A real-estate lawyer who knows both men said the two made an odd pair.

                        Omansky, he said, is a hard-edged type whose bald head and "Fu Manchcu
                        mustache" give him an imposing look.

                        Schlosser, whose speciality is finding and structuring property deals for third
                        parties, "looks and comes across like a milquetoast," he said.

                        Friends of both were astonished by the strange details of the abduction and
                        escape.

                        "I'm shocked like everyone else here," said David Kapner, a Legal Aid
                        supervisor who has known Omansky for years. "He always treated his clients
                        well."

                        • Gość: Andrzej A TAK TO U NAS WYGLADA.MIEDZY NAMI LAWYERAMI IP: *.acn.waw.pl 18.04.03, 18:41
                          No, pośrednicy nieruchomości to płazy, i nigdzie prawnicy nie mają dobrego
                          zdania o nich. Wygląda to na drobny wypadek przy pracy. Lawyer Omanski lekko
                          się wzburzył, ale wszystko jest w normie, i taka powinna być linia obrony.
                          • Gość: MACIEJ Re: A TAK TO U NAS WYGLADA.MIEDZY NAMI LAWYERAMI IP: *.ny325.east.verizon.net 18.04.03, 19:21
                            Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                            > No, pośrednicy nieruchomości to płazy, i nigdzie prawnicy nie mają dobrego
                            > zdania o nich. Wygląda to na drobny wypadek przy pracy. Lawyer Omanski lekko
                            > się wzburzył, ale wszystko jest w normie, i taka powinna być linia obrony.

                            A najciekawsze jest to ,ze kidnapping and coercion charges oni chca przeniesc
                            do civil court.
                            To lekkie wzburzenie bedzie go kosztowalo pare marek i poklepia sie po plecach.
                            A jak Schlosser pojdzie w zaparte?
                      • Gość: Andrzej SILA NOTARIUSZA W POMROCZNEJ IP: *.acn.waw.pl 18.04.03, 18:35
                        M:Ciekawe,czy wejscie do EU poszerzy konkurencje i zmieni cos w tym zakresie?
                        Nie to, zeby od razu bylo jak w Stanach.

                        A: Myśle, że tak. Moim zdaniem ten dołek przed akcesją jest trochę sztucznie
                        nadmuchany, żeby pare osób mogło wejść z większym kapitałem do UE. Ale to są
                        prymitywy. Nie oni będą rządzić Polską. Postkomuniści wprowadzając Polskę do
                        Unii kręcą sobie powróz na własną szyję. To są zwykłe chamy, i wejście Polski
                        do UE poszerzy, ba dopiero stworzy warunki po raz pierwszy do zaistnienia
                        konkurencji - a wtedy dużo bym dał za to, żeby na białym perszingu tak sobie
                        latać od jednego do drugiego przedsiębiostwa, gdzie ulokowali swoje kapitały...
              • darr.darek NIEWIELE opcji jest korzystnych,a reszta - BAGNO 24.04.03, 18:30
                Gość portalu: drapieżnik napisał(a):
                >a ty darr.darciu juz moglbys wymyslic cos bardziej oryginalnego niz tylko
                >grzechotac za Feezykiem o moim rozumku

                Ja nie grzechotam za feezykiem . Nie wiedziałem, że on również wstawiał ocenę
                Twoich ośrodków decyzyjno-myślowych .

                >poza tym chcialabym tez dodac o cenach uslug notarialnych w polsce, nie wiem
                >Darciu co to byla za nieruchomosc ale chyba jakis niezly apartament skoro
                >zaplaciles kilka kawalkow za usluge notarialna

                Drapieznik(-ówna), czytaj uważnie ! Napisałem, że nalezność wyniosła, cytuję :
                w przeliczniu, kilka tyysięcy zł za godzinę "przyjemności" . Równie dobrze
                mogłaś wywnioskować, że zapłaciłem za usługę kilkadziesiąt tysiecy, uprawiając
                z notariuszką "przyjemność" przez 10godzin (Boże, uchowaj) .

                >z ciekawosci siegnelam do cennika urzedowego wczoraj kiedy mialam chwile czasu
                >i wcale nie jest tak tragicznie jak to sie tutaj usiluje pzredstawic

                No tak, od 200PLN do kilku tysięcy PLN za coś, za co u bogatych jankesów bierze
                się parę dolców.
                Dziewczyno, czy Ty zawsze musisz starać się szukać dobrej lub "nienajgorszej"
                strony w chocby najbardziej odrażającym procederze ? TO właśnie, wywołuje
                przy "piątym podejściu do tematu, z trochę innej strony" ... komentarze na
                temat Twoich ośrodków decyzyjno-myślowych .

                >ponadto artykul 6 ustawy o notariacie mowi ze strona moze wniesc do sadu
                >rejonowego wniosek o zwolnienie nawet w calosci z oplaty notarialnej w
                przypadku
                >gdy oplata notarialna jest niemozliwa do zaplacenia w zwiazku ze zla sytacja
                finansowa strony

                I znowuuuuuuu .
                I po co te głupawe wstawki? Zwolnił jakiś notariusz gościa, który kupuje
                mieszkanie za 100tys. z opłaty? Słyszałaś o takim przypadku ?
                Czy Ty zawsze musisz starać się szukać dobrej lub "nienajgorszej" strony w
                chocby najbardziej odrażającym procederze ?
                Rozumiem, przedstawicieli "samorządzików" . Jakiś tam, bodajże Kalisz, pieprzy
                głupawe kawałki. Na matołków może nawet takie pieprzenie podziałać, ale wielu
                jest conajmniej równie inteligentnych jak on i ...ma mdłe odczucia, gdy
                złodziej w zawoalowany sposób plecie o pożytkach ze złodziejstwa.
                Ale po co Tobie tak pleść w kółko "z innej strony" ?

                >nie piszecie calej prawdy wg mnie

                Lafiryndo, prawda jest prosta .
                Jeśli chodzi o wolność gospodarowania zapamiętaj hasło: MUSISZ-bieda , NIE
                MUSISZ-bogactwo.
                Po co masz sobie rozumek zaprzątać tematami : "ale z drugiej strony" .

                >Darciu no zgodze sie od biedy iz ceny uslugi moglbyby spasc gdyby zrobic jak
                jest u Macieja
                >(ale watpie aby transakcje warte miliony dolarow nie byly godziwie oplacane wg
                ceny ustalonej
                >miedzy stronami

                O, już postęp w schematach myślenia : "Między stronami" . Wszystko, co ustalone
                byłoby "miedzy stronami" bez żadnego przymusu prawnego i jakichś szmatławych
                rygorów nieważności "jeśli nie u tego naszego od tych spraw"...wszystko to
                byłoby wyłacznie sprawą tych stron .

                > i tu wlasnie jest to moje ze notariusze odchodzac z tego fachu pojda do
                innego prawniczego i beda
                >kosic takie same pieniadze o ile ktos zechce skozrystac z ich uslugi bo nie
                kazdy
                >jest taki madry jak Ty do diabla

                A niech sobie idą i otwierają nawet produkcję żelatyny (bez żadnej szmatławej,
                czerwonej "ochrony" rynku!) . Byleby nie zmuszali mnie (przy wydatnej pomocy
                czerwonych szmat) do oddawania kasy, której nie dostaliby ode mnie za frico.

                >I czy ty Darciu nie mozesz juz sam czegos napisac do mnie tylko musisz
                >powolywac sie na autorytet feezyka (o moim rozumku...)????

                Naprawdę nie wzorowałem się na feezyku .
                Zresztą, i tak bardziej śledziłem Twoje postępy w rozbieraniu się do naga, niż
                postępy ewolucji rozumku .

                Nawiązując do tezy w tytule, po prostu, musisz przyswoić, że z tysięcy
                możliwych opcji tylko niewiele jest korzystnych, i z tysięcy gadaczy tylko
                niewielu, bardzo niewielu ma rację . Nie szukaj "lepszych stron" żałosnych,
                głupich i nieceleowych rozwiązań

                Pozdrówka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka