Dodaj do ulubionych

Obniżyć koszty pracy, ale jak?

18.03.07, 20:01
a może ten pan "ekspert" niech mówi za sibie? byc może on sam jest na tyle
głupi i nieodpowiedzialny, ale ja nie.
Obserwuj wątek
    • Gość: leszek55 Re: Obniżyć koszty pracy, ale jak? IP: 195.205.221.* 19.03.07, 07:45
      A tak w ogole to o co Ci chodzi?
      • maruda.r Re: Obniżyć koszty pracy, ale jak? 19.03.07, 08:51
        Gość portalu: leszek55 napisał(a):

        > A tak w ogole to o co Ci chodzi?

        *****************************************

        Pewnie o przymus płacenia pełnej składki w rządowym Zakładzie Usług Sakralnych,
        który zamiast uczciwie gospodarować tymi pieniędzmi, buduje sobie pałace i
        świątynie kościołowi.

    • krychola Chyba lepiej teraz wydać te pieniadze i na starość 19.03.07, 11:48
      liczyć na dobrą wolę państwa (ze da jakąś emeryturę) niz teraz podzielic się z
      państwem i też liczyć na to co w pierwszym przypadku. Jakbym miał mozliwość to
      i to bym płacił najniższą możliwą składkę, szkoda że takiego wyboru sie nie ma
      • Gość: mariuszek Niskie płace nie wymuszały modernizacji przemysłu IP: 82.139.157.* 19.03.07, 15:31
        Chłopstwo ,górnictwo polski biznes ...,biznesy na sporej dysproporcji płac
        inżyniera ,robotnika robili Bochniarzowa ,Frasyniuki itp.,a teraz lament .
        Już 5 lat temu przeglądając portale z pracą widziałem na zachodzie duże
        zapotrzebowanie na tzw.technicznych ,a w Polsce to w tamtym czasie ,to tylko
        informatyki i informatyki i to koniecznie z biegłą znajomością angielskiego w
        mowie i piśmie ;)
        • krychola że zarabiamy mniej niż na zachodzie tego nie przes 21.03.07, 09:33
          koczymy szybko. Ale rząd powinien jednak coś zrobić z tymi rolnikami. W końcu
          ile człowiek musiałby zarabiać aby jednak część pensji szła na pomoc dla
          rolników? Wtedy już to że mamy niższe płace nie będzie dla Polski zaletą

          > Chłopstwo ,górnictwo polski biznes ...,biznesy na sporej dysproporcji płac
          > inżyniera ,robotnika robili Bochniarzowa ,Frasyniuki itp.,a teraz lament .
          > Już 5 lat temu przeglądając portale z pracą widziałem na zachodzie duże
          > zapotrzebowanie na tzw.technicznych ,a w Polsce to w tamtym czasie ,to tylko
          > informatyki i informatyki i to koniecznie z biegłą znajomością angielskiego w
          > mowie i piśmie ;)
    • katarz1 Nie bądź taki mądrala! 19.03.07, 12:26
      Dałbyś spokój z pisaniem głupot. Ekspert ma rację i dobrze o tym wiesz. Pewnie,
      że jest spora grupa ludzi, którzy radza sobie świetnie i pewnie nie gorzej
      poradzą sobie na emeryturze, ale jest tez druga grupa - sądzę, że liczniejsza -
      tych, którzy nie potrafia zaoszczędzić 100 złotych bo przepiją, zgubią albo w
      inny sposób stracą. Całkowicie zgadzam sie z ekspertem w kwestii obaw o
      odpowiedzialność ludzką i umiejętność gospodarowania pieniędzmi. Trudno mi
      wyobrazić sobie, że obywatelowi, który w wieku lat 70 nie ma ani grosza przy
      duszy i żadnych pomysłów na utrzymanie się dobre państwo pokazuje palec i mówi
      "spadaj". Chyba sam nie wierzysz, że tak będzie. Dobre państwo przygarnie
      obywatela, da zasiłek, czy inną zapomoge i koniec końców obywatel i tak wyląduje
      na moim (i twoim) utrzymaniu. Naprawdę wszystkie znane ci przypadki ludzkie to
      rzutcy biznesmeni, odwazni, sprytni i radzący sobie zawsze i wszędzie? To
      zazdroszczę, bo ja widuję, lub znam ze słyszenia przypadki zgoła odmienne. I
      takim osobnikom nie powierzyłam większej sumy jednorazowo, bo wiem, że ją stracą.
      • Gość: Nemo Re: Nie bądź taki mądrala! IP: *.stgambit.gda.pl 19.03.07, 12:35
        Odwracasz kota ogonem. Nie chodzi o to, by powierzać ludziom jakieś pieniądze
        przeznaczone na ich emerytury. To są ich pieniądze, które sami zarobili. Chodzi
        o to, by im ich NIE ZABIERAĆ.

        Na razie państwo stwierdza: jesteście głupi i nie potraficie o siebie zadbać. My
        zrobimy to lepiej. Dajcie nam procent swojej kasy, BO TAK, a my na starość może
        was utrzymamy (jak nam po latach coś z tej waszej kasy zostanie). I nie ma
        legalnego sposobu, żeby się przed takim wymuszeniem bronić.

        Nie chodzi o rzutkich biznesmenów, tylko o umożliwienie ludziom decydowania o
        własnym losie. Jakim prawem stado urzędników twierdzi, że nie mam prawa ponosić
        konsekwencji własnych decyzji?
        • katarz1 Jestem nieufna co do ludzkiej zapobiegliwości. 19.03.07, 13:04
          Piszesz, że ludzie te same pieniądze, które ida do ZUS odkładaliby prywatnie,
          czyli dobrowolnie. A ja uważam że to guzik prawda, nic by nie odkładali
          (powtarzam jeszcze raz: różne sa przypadki, wyjątki na pewno tez zdarzałyby
          się). Mało kto jest w stanie dobrowolnie odłożyc np. 100 czy 1000 zł (o ile nie
          zarabia tyle, że na niczym nie musi oszczędzać) miesięcznie, rezygnując przy tym
          z innym wydatków. Kiedy składki sa przymusowe, odprowadzasz, co musisz, a resztą
          gospodarujesz jak chcesz, możesz wydac co do grosza. Ale jesli składki sa
          dobrowolne, to musisz użyć siły woli, żeby z tej puli, która masz nieco większa,
          wygospodarować składkę, nie wydac jej, nie przeznaczyc jej na potrzebniejsze
          rzeczy. Ta nadwyżka kusi, bo wydaje sie że na emeryture zawsze zdążę odłożyć,
          jak nie dziś, to za miesiąc, jak nie za miesiac to za dwa, więc teraz wydam na
          pilniejsze potrzeby, a oszczędzać zacznę za miesiąc. Niewielu ludzi potrafi
          naprawdę odpowiedzialnie i konsekwentnie oszczędzać.
          • Gość: Nemo Re: Jestem nieufna co do ludzkiej zapobiegliwości IP: *.stgambit.gda.pl 19.03.07, 13:09
            OK, masz święte prawo nie wierzyć w ludzi. Ale czy daje Ci to prawo SIŁĄ
            zabierać im ICH WŁASNE pieniądze (niepłacenie ZUS, czyli nieodkładanie na własną
            przyszłość, jest przestępstwem), twierdząc, że wydasz je na ich przyszłość
            lepiej od nich?

            To może od razu pozabierajmy ludziom samochody, bo autobusami i tramwajami
            będziemy ich wozić szybciej i taniej?
            • katarz1 Re: Jestem nieufna co do ludzkiej zapobiegliwości 19.03.07, 13:21
              Jeśli dobrze zrozumiałam (jesli nie, to mnie popraw) preferujesz "amerykański"
              model opieki społecznej, tzn. brak opieki społecznej. Ubezpieczenie prywatne,
              leczenie prywatne, dobrowolne i prywatne fundusze itp. I z tym całkowicie sie
              zgadzam. Popieram, podpisuje obiema rekami. Mam nienajgorsze dochody, więc
              byłoby mnie stać na ww. opłaty. Tylko że żyję w Polsce, a tu obowiązuje model
              państwa "solidarnego". Tzn. nie zostawia sie biednych, opuszczonych,
              bezrobotnych i im podobnych samym sobie. W Polsce sie tego nie robi, w Polsce
              nalezy im sie opieka, zasiłek, leczenie państwowe itd. Zgodzisz sie z tym chyba?
              W związku z powyższym uważam, że mniejszym złem jest aby taki osobnik płacił
              przez całe życie składki a potem przeszedł na utrzymanie państwa niż żeby przez
              całe życie nie płacił ani grosza a w końcu i tak przeszedł na utrzymanie
              państwa. Przerwanie "solidarności międzypokoleniowej" i rezygnacja z pobierania
              obowiązkowych składek byłaby oczywiście fajna, ale wymagałaby bardzo głębokiej
              przebudowy zasad ubezpieczń społecznych w kraju, a na to na razie sie nie zanosi.
              • Gość: Nemo Re: Jestem nieufna co do ludzkiej zapobiegliwości IP: *.stgambit.gda.pl 19.03.07, 13:29
                Tak, model amerykański mi się najbardziej podoba (chociaż nie zarabiam dużo, a
                mam rodzinę na utrzymaniu). Domyślam się jednak, że stada wychowanków PRL nie
                zgodza się na układ, w którym sami byliby odpowiedzialni za swój los. Jakimś
                wyjściem byłby układ "każdy płaci określoną, stałą składkę, a po przejściu na
                emeryturę każdy dostaje od państwa na minimum egzystencji (czyli dosłownie: na
                jedzenie i ubranie, żeby nie umarł z głodu i zimna); jak ktoś chce więcej, niech
                sobie zawczasu odłoży.

                Ale to nie przy obecnej władzy, a obawiam się, że musi wymrzeć całe pokolenie,
                przekonane, że coś mu się należy od reszty ludzi...
              • Gość: Dosia Re: Jestem nieufna co do ludzkiej zapobiegliwości IP: 12.129.83.* 19.03.07, 16:38
                > Jeśli dobrze zrozumiałam (jesli nie, to mnie popraw) preferujesz "amerykański"
                > model opieki społecznej, tzn. brak opieki społecznej. Ubezpieczenie prywatne,
                > leczenie prywatne, dobrowolne i prywatne fundusze itp. I z tym całkowicie sie
                > zgadzam. Popieram, podpisuje obiema rekami. Mam nienajgorsze dochody, więc
                > byłoby mnie stać na ww. opłaty. Tylko że żyję w Polsce, a tu obowiązuje model
                > państwa "solidarnego". Tzn. nie zostawia sie biednych, opuszczonych,
                > bezrobotnych i im podobnych samym sobie. W Polsce sie tego nie robi, w Polsce
                > nalezy im sie opieka, zasiłek, leczenie państwowe itd. Zgodzisz sie z tym
                chyba
                > ?
                > W związku z powyższym uważam, że mniejszym złem jest aby taki osobnik płacił
                > przez całe życie składki a potem przeszedł na utrzymanie państwa niż żeby
                przez
                > całe życie nie płacił ani grosza a w końcu i tak przeszedł na utrzymanie
                > państwa. Przerwanie "solidarności międzypokoleniowej" i rezygnacja z
                pobierania
                > obowiązkowych składek byłaby oczywiście fajna, ale wymagałaby bardzo głębokiej
                > przebudowy zasad ubezpieczń społecznych w kraju, a na to na razie sie nie
                zanos



                Nieprawda jest to co piszesz o amerykanskim modelu opieki spolecznej. W USA co
                miesiac placi sie OBOWIAZKOWO spora kwote na tzw. Social Security. I to z
                Social Security ma sie zapewniona jakas kwote na przezycie na emeryturze, czy
                rencie. Sa to pieniadze glodowe (i wie o tym kazdy), dlatego kazdy stara sie
                oszczedzac w prywatnych funduszach emerytalnych tzw. 401K.

                I cala ta reforma emerytalna w Polsce miala zmierzac do tego samego. Pewna
                obowiazkowa kwota na ZUS, z czego wyplacano by w przyszlosci glodowe minimum +
                oszczedzanie w prywatnym funduszu.

                Moim zdaniem mozliwa bylaby sytuacja w ktorej likwidujemy obowiazkowa skladke
                na II filar, zastepujac ja skladka dobrowolna - w ten sposob czlowiek mialby
                mozliwosc dysponowania swoja kasa. Pozostawalby ZUS, do ktorego placiloby sie
                obowiazkowo, ale dostawalo za to glodowa emeryture w przyszlosci.

                Dlatego twierdzenia ekspertow, jakoby ludzie masowo zaczeli przechodzic na
                utrzymanie panstwa sa bledne. Dostawaliby przeciez emeryture z ZUSu...
          • Gość: raf von thorn Re: Jestem nieufna co do ludzkiej zapobiegliwości IP: *.petrus.com.pl 19.03.07, 14:13
            Mój boże, cóż za piękna pochwała niewolnictwa! Pamiętaj tylko, że nie dla
            wszystkich bezpieczeństwo jest ważniejsze od wolności, Twoja postawa wydaje mi
            się obrzydliwa.
            • Gość: Alex Re: Jestem nieufna co do ludzkiej zapobiegliwości IP: *.lanet.net.pl 19.03.07, 14:29
              Tak, jakby w Stanach rzeczywiście istniała wolność, he he he he!
            • kawier Re: Jestem nieufna co do ludzkiej zapobiegliwości 19.03.07, 14:33
              Nie wiem, czy zauważyłes ale żyjemy niestyety ciagle wpaństwie socjalistycznym.
              Większośc głosująca na PIS, LPR, Samoobrone i inyych komuchów wyżej ceni
              bezpieczeństwo niz wolnośc. Miałem na studiach praktyki w miejskim ośrodku
              pomocy społ. Co za miejsce, co za ludzie! wszyscy chca dostawac, za
              darmo.Popieram opinię, że takich jak oni trzeba zmusic do oszczędzania, bo w
              przeciwnym razie przepija wszystko co maja jednego dnia.
            • katarz1 Idealista? 19.03.07, 14:48
              Nie wiem, co obrzydliwego znajdujesz w mojej wypowiedzi. Stwierdzam oczywistość,
              która głosi, iż w Polsce żyją ludzie stęsknieni za socjalizmem, nie
              przyzwyczajeni do dbania o własne interesy, nastawieni na to, że zadba o nie
              ktos inny (czyt. dobre państwo). Wątpię, by większośc wyborców
              socjalno-solidarnych partii miłościwie panujących uznawało wyższość wolności nad
              bezpieczeństwem (mam na myśli prawdziwe odczucia, a nie głosy "poprawne
              politycznie"). Nie chcę kiedys utrzymywac rzeszy ludzi, którzy przez całe zycie
              nie zaoszczędzili ani złotówki, bo im sie nie chciało, albo nie pomyśleli. Jak
              napisałam powyżej - wybieram mniejsze zło: niech płacą obowiązkowe składki.
      • Gość: Perez Re: Nie bądź taki mądrala! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.07, 12:57
        zgadzam sie z toba :) a do kolegi: uderz w stół a nożyce się odezwą.
        • Gość: Nemo Re: Nie bądź taki mądrala! IP: *.stgambit.gda.pl 19.03.07, 13:30
          Eee?...
      • Gość: Realistka Okazja, żeby się tego nauczyć!!! IP: *.neurosoft.pl 19.03.07, 13:31
        katarz1 napisała:

        [...]
        > Całkowicie zgadzam sie z ekspertem w kwestii obaw o
        > odpowiedzialność ludzką i umiejętność gospodarowania pieniędzmi. Trudno mi
        > wyobrazić sobie, że obywatelowi, który w wieku lat 70 nie ma ani grosza przy
        > duszy i żadnych pomysłów na utrzymanie się dobre państwo pokazuje palec i mówi
        > "spadaj". Chyba sam nie wierzysz, że tak będzie. Dobre państwo przygarnie
        > obywatela, da zasiłek, czy inną zapomoge i koniec końców obywatel i tak
        wyląduj
        > e
        > na moim (i twoim) utrzymaniu. Naprawdę wszystkie znane ci przypadki ludzkie to
        > rzutcy biznesmeni, odwazni, sprytni i radzący sobie zawsze i wszędzie? To
        > zazdroszczę, bo ja widuję, lub znam ze słyszenia przypadki zgoła odmienne. I
        > takim osobnikom nie powierzyłam większej sumy jednorazowo, bo wiem, że ją
        strac
        > ą.


        Co do biznesmenów - nie wypowiadam się, być możę tylko takich widziałeś.

        Co do słabych ludzi, którzy nie potrafią zaoszczędzić 100 zł - do licha, sami
        sobie winni. Chyba za to nie powinno się ich rozpieszczać? Dać kąt, jedzenie,
        ciepełko, może jakąś przyszłość - to po co się wysilać i oszczędzać, skoro i
        tak dobre Państwo się nami zaopiekuje?

        Są na świecie społeczeństwa, których obywatele potrafią oszczędzać i
        przewidywać, a niefrasobliwość i olewanie własnej przyszłości jest źle
        widziane. Dobrze byłoby, aby także to nasze miało wreszcie OKAZJĘ, ŻEBY SIĘ
        TEGO NAUCZYĆ!!!



        Pzdr.
      • Gość: Jacek W obronie emerytów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.07, 10:18
        Piszesz to w taki sposób, że taki 70-ciolatek powinien czuć się wdzięczny Tobie za to że go "utrzymujesz". Czym wienien jest emeryt, że przez całe swoje życie pracował na utrzymanie swojej rodziny, a po uzyskaniu wieku emerytalnego tak wielu młodych i budujących swoje kariery x-latków z wyrzutem mówi o tym iż ich utrzymują???
        Taki człowiek zasłużył sobie przede wszystkim na godność - a Ty mu to odbierasz.
        I nie myśl że jestem emerytem. Mam 33lata, przyzwoitą pracę i płacę. I na myśl mi nie przychodzi pisać o tym, że ktoś jest na mojej "łasce" - bo go utrzymuję. Utrzymuję swoją rodzinę, a to że płacę podatki, z których są wypłacane emerytury - uważam za sprawiedliwe dla emeryta Polaka. Żyjemy w Polsce i taki mamy system emerytalny, któremu nie jest winien emeryt!
        Co do wypłat jednorazowych nie wypowiem się, pozostawiam tą kwestię "specjalistom", którzy mogą mieć rację albo się mylić - czas pokaże. A co by zrobili ludzie z taką kwotą? Pozwól im decydować - na tym polega wolność wyboru.
        Jeżeli ktoś przepije całą wypłątę - to "na zdrowie", jeżeli ktoś pojedzie na pielgrzymkę - niech się pomodli, jeżeli przeznaczy je na hazard - życzę mu by wygrał, jeżeli odda je Twoim dzieciom w prezencie - niech sobie kupią to co im sprawi radość - no chyba, że im zabronisz i wpłacisz na ich konto..
        Sorki za te uszczypliwości. Ale dość mam słów "bo oni żyją za moje pieniądze".
        • Gość: Nemo Re: W obronie emerytów IP: *.stgambit.gda.pl 20.03.07, 10:50
          Sorry Winnetou, ale nie do końca. Taki przykładowy 70-latek pracował całe życie
          i NIE ODŁOŻYŁ na swoją emeryturę. Po tym, co budował, zostały dziś zgliszcza.
          Oczywiście to nie w 100% jego wina - bo historia, bo układ geopolityczny itp. -
          ale takie są dziś efekty jego życia. Młodzi ludzie, którzy dziś pracują, muszą
          go teraz utrzymywać - bo, powtarzam, ten emeryt sam nie ma odłożonego niczego.

          OK, tak wyszło, trudno, trzeba jakoś z tym żyć. Ale nie ma co ściemniać, że
          emeryt nie jest teraz na łasce pracujących - BO JEST. I jeśli ci pracujący
          przestaną pracować, będą pracować na czarno albo po prostu wyjadą, to emeryt
          umrze z głodu, bo "swojego" nic nie ma.
      • Gość: ego Re: Nie bądź taki mądrala! IP: *.t.pppool.de 20.03.07, 12:14
        Ekspert ma racje bo to jego nie dotyczy.Ja uwazam nalezy wprowadzic eutanazje,a
        tym zaradnym /co wzbogacili sie na interesach z panstwem /droga kryminalna
        doplacac z budzetu panstwaokteslona sume pieniedzy np:100000 miesiecznie jezeli
        sobie na emeryturze nie poradza.Przypuszczam gdyby mieli byc na Twoim
        "utrzymaniu" nie trzeba wprowadzac eutanazji.
    • heretic_969 Pan ekspert bredzi. 19.03.07, 12:41
      Oczywiście, że ludzie będą odkładać prywatnie, jeśli zniknie ZUS. Ale przecież o
      to chodzi, by ludziska nauczyły się oszczędzania! Druga sprawa: zniknie szara
      strefa, bo jeśli pracodawcy nie będą musieli płacić składek, to automatycznie
      przestaną zatrudniać na czarno (bo po co mieliby to robić?).
      Ech, eksperci...
    • Gość: czarodziej Vigo Trzeba odebrać 50% rent,Polska IP: 80.50.255.* 19.03.07, 13:12
      ma 2-3 razy więcej rncistów niż inne kraje,część za łapówki,inne jako substytut
      bezrobocia,i najmłodszych emerytów,ale do tego nie dojdzie ponieważ Polską od
      lat rządzi banda socjalistów,obecnie są to socjaliści z Żoliborza.
      • Gość: Grzesiek bo w Polsce bezrobocie wynosi ponad 30% IP: 194.75.37.* 20.03.07, 09:16
        a nie 17% jak probuja sciemniac wladze. Ciekaw jestem ilu rolnikow poszlo by na
        bezrobocie gdyby musieli placic ZUS i podatki? Mamy w Polsce armie ludzi
        ktorych utrzymuje garstka uczciwie pracujacych i placacych podatki i nikomu to
        nie przeszkadza, bo kazdy ma w rodzinie jakiegos renciste i wydaje mu sie ze ma
        jakies przywileje.
    • Gość: Realistka Każdy powinien odpowiadać za siebie i móc IP: *.neurosoft.pl 19.03.07, 13:22
      ubezpieczyć się tam i w takiej wysokości, jaką sam wybierze. Jak ktoś jest
      głupi lub nieprzewidujący, to jego problem.

      Kiedyś w podstawówce dzieci "przerabiały" czytankę o niefrasobliwym koniku
      polnym, grającym, skaczącym i trwoniącym czas całe lato - i o innych
      zwierzątkach, jak mrówki, które gromadziły sobie zapas na zimę.
      Potem konik polny marzł i głodował, a inne zwierzątka nie.

      Bajka z morałem. Dla dzieci.

      Ale tak przecież powinno być! Bo to jest sprawiedliwe.



      Pzdr.
      • katarz1 Nowa wersja bajki 19.03.07, 13:42
        Pewnie znane i oklepane, ale wciąż na czasie.

        Konik polny i Mrówka

        Wersja tradycyjna

        Mrówka pracowała w pocie czoła całe upalne lato. Zbudowała solidny dom i zebrała
        zapasy na srogą zimę.

        - "Głupia mrówka" - myślał konik polny, który okres kanikuły spędził na tańcach
        i hulankach. Kiedy nadeszły chłody i deszcze, mrówka schowała się w domu i
        skosztowała zapasów. Konik polny umarł z głodu i zimna.

        Wersja współczesna

        Mrówka pracowała w pocie czoła całe upalne lato. Zbudowała solidny dom i zebrała
        zapasy na srogą zimę.

        - "Głupia mrówka" - myślał konik polny, który okres kanikuły spędził na tańcach
        i hulankach. Kiedy nadeszły chłody, mrówka schowała się w domu i skosztowała
        zapasów.

        Drżący z zimna i głodny jak wilk konik polny zwołał konferencję prasową, na
        której zadał pytanie:

        - Dlaczego na świecie są mrówki z własnym domem i pełną spiżarnią, podczas gdy
        inni muszą cierpieć głód i nie mają dachu nad głową?!!

        TVN, Polsat i Telewizja Polska pokazują zdjęcia sinego z zimna konika polnego i
        siedzącej przy kominku zadowolonej mrówki. Po programie Elżbiety Jesionowicz
        cała Polska jest wstrząśnięta tak drastycznymi nierównościami społecznymi.

        - Jak to możliwe - pyta Monika Olejnik patrząc prosto w oczy - że w środku
        Europy na początku trzeciego tysiąclecia jest jeszcze tyle niesprawiedliwości?!!
        Dlaczego konik polny musi tak cierpieć?!!

        Rzecznik prasowy OFKP (Ogólnopolskie Forum Koników Polnych) występuje w głównym
        wydaniu Wiadomości i oskarża mrówkę o nacjonalizm, szowinizm i konikofobię!
        Maciej Czereśniewski wraz z nowo powstałym zespołem śpiewa protest song "Nie
        łatwo być konikiem". Piosenka błyskawicznie zdobywa pierwsze miejsce na listach
        przebojów. Lider na krajowym rynku jednorazowych chusteczek notuje rekordowy
        wzrost sprzedaży.

        Koniki polne zapowiadają zlot gwiaździsty w Warszawie w pierwszym dniu
        kalendarzowej zimy. Frakcja młodych koników polnych przed domem mrówki
        organizuje pikietę pod hasłem "Każdy chce żyć". Te same koniki zakładają
        Samoobronę i LPR-Ligę Pasożytów Rzeczpospolitej. Stowarzyszenie Życie i
        Pracowitość publikuje na stronie internetowej memoriał o większej liczbie aktów
        przemocy w domach, w których mrówki mają klucze do spiżarni.

        Zaproszony do studia cyklicznej audycji "Co z tą polaną?" charyzmatyczny
        przywódca partii polnej pyta, czy nie warto sprawdzić w jaki sposób mrówka
        osiągnęła tak wysoki status w kraju, w którym jest tak dużo biedy;

        - "Należy wprowadzić podatek, który wyrówna szanse wszystkich mrówek i koników"
        - postuluje.

        Prezydent wraz z żoną w specjalnym oświadczeniu zapewniają obywateli, że zrobią
        wszystko co w ich mocy, aby przywrócić wiarę w sprawiedliwość.

        Następnego dnia parlament w trybie przyśpieszonym uchwala ustawę, która nakazuje
        wszystkim mrówkom przekazać w formie podatku nadmiar zapasów do Centralnego
        Spichlerza.

        .....20 lat później...

        Konik polny zjada resztę zapasów mrówki. W telewizorze, który kupił za pieniądze
        ze sprzedaży jedzenia widać nowego przywódcę, który rozpromieniony mówi do
        wiwatujących tłumów, że bezpowrotnie mijają czasy wyzysku i teraz nareszcie
        zapanuje sprawiedliwość.
        • Gość: Realistka dobre ... :-)))))))))))))))))))))) IP: *.neurosoft.pl 19.03.07, 13:51
          :-))))))))))))



          Pzdr.
        • Gość: KeRaD Re: Nowa wersja bajki IP: *.chello.pl 19.03.07, 23:12
          aw, maaan, pozwol ze uzyje twojego tekstu poza tym forum. Jest to jedna z
          najlepszych krytyk socjalizmu jakie widzialem
        • Gość: stachun Re: Nowa wersja bajki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.07, 00:28
          suuuuper!!
    • Gość: student Obniżyć koszty pracy, ale jak? IP: *.ftj.agh.edu.pl 19.03.07, 14:09
      "gdybyśmy zlikwidowali ZUS, pracownicy musieliby dobrowolnie zacząć oszczędzać
      na swoją emeryturę. Jeśli zaczęliby odkładać podobną kwotę do tej, którą teraz
      płacą na swoje emerytury, to efekt byłby zbliżony do obecnego klina podatkowego
      - ich bieżąca płaca realna by się zmniejszyła."

      Tylko pan "ekspert" zapomniał zauważyć, że wtedy każdy zbierałby na swoją
      emeryturę, bo to że płaci dziś na zus, który de facto nie odkłada wcale
      pieniędzy, tylko wydaje dzisiejszym emerytom, nie gwarantuje wcale godnej
      emerytury w przyszłości.
    • Gość: jan Obniżyć koszty pracy, ale jak? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.07, 15:35
      ZUS należy stopniowo likwidować (z zachowaniem praw nabytych uczestników
      systemu), natomiast obowiązkowe składki, obniżone w stosunku do dzisiejszych,
      powinny płynąć do OFE, lub swobodnie wybranej instytucji finansowej (tak jak to
      można dziś robić w IKE) i, pomnażane przez wiele lat, winny przynieść przyzwoitą
      emeryturę. Składka rentowa - do likwidacji; renty, rygorystycznie przyznawane,
      mogłby wypłacać budżet.
    • Gość: karol Obniżyć zarobki Polakom IP: *.bredband.comhem.se 19.03.07, 15:57
      ..a tak poważnie to niskie zarobki w Polsce mogą to państwo doprowadzić do
      ruiny.Sytuacja jest nierozwiązalna. podnosząc zarobki zmniejszymy
      konkurencyjność naszych wyrobów a co ważniejsze spowodujemy odpływ zachodnich
      inwestorów / spekulantów/, którzy najchętniej płaciliby 500PLN Brutto.
      Czasy Polaków idiotów ,którzy chcą pracować za 1000PLN brutto minęły. Polski
      robotnik woli i zmuszony jest do emigracji, gdzie miesięcznie zarobi
      wielokrotnie więcej.Co to oznacza dla polskiej gospodarki chyba nie trzeba
      tłumaczyć.Co ważniejsze podwyższenie pensji do 3000PLN co byłoby absolutnym
      minimum pozostaje w obszarze marzeń. Ciekawe skąd się wezmą wpływy do budżetu
      lub z jakich środków będą wypłacane w przyszłości emerytury w Polsce kiedy
      połowa polskiej siły roboczej wyemigruje?
    • micra Ludzie mają prawo do swoich pieniędzy 19.03.07, 16:05
      0. Zarabiając pieniądze - mam do nich prawo, nie życzę sobie, by ktoś mi je
      odbierał, bo wie, co ma z nimi zrobić - poza wojskiem, policją, strażą pożarną,
      drogami i minimalną ilością urzędników plus kilkoma innymi, minimalnymi
      instytucjami - reszta jest zbędna.

      1. Ludzie dostaną pieniądze i nie będą oszczędzać? Hmm, a co w tym złego?
      Przecież to ich wolna wola, wolny wybór, a może się mylę? Będą umierać na
      ulicach? A może po prostu im to się podoba, czy można im tego zabronić? Może
      wiedzą, że nie dożyją emerytury to po co mają oszczędzać?

      2. By tak się stało trzeba niestety zlikwidować ZUS... to oznacza podatek
      celowy, długo, bardzo długo - takie są koszty socjalistycznego myślenia. Gdyby
      zlikwidowano go w roku 1989 jak postulowała jedna partia to teraz problem
      częściowo byłby już z głowy, a tak dalej brniemy w to bagno, kiedyś trzeba
      jednak zrobić w tył zwrot.

      3. Obecne pomysły zmierzają do tego (tu bohatersko wkracza PiS), by majątek
      człowieka zgromadzony na koncie emerytalnym - przepadał, by rodzina nic z tego
      nie miała. Prawdziwa sprawiedliwość społeczna.

      4. Nadal rodzice nie mogą przekazać bez żadnej kary (podatku) dzieciom swojego
      majątku. Sprawiedliwość społeczna.

      5. Ludzie teraz też dostają pieniądze, przepijają je - czy Profesor i inni
      zwolennicy solidarności społecznej będą postulować odbieranie 100% pensji
      wszystkim bez wyjątku i dawanie obywatelom zgodnie z potrzebami, np. potrzebuję
      buty, idę do urzędu, mówię o swojej potrzebie i dostaję buty. I tak ze
      wszystkim. Skoro ludzie nie potrafią o sobie decydować to dlaczego decydujemy
      się na taki straszny krok i pozwalamy im decydować o swoich pensjach???
      • Gość: bobrek Re: Ludzie mają prawo do swoich pieniędzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.07, 17:05

        Odpowiadasz na :

        micra napisał:

        > 0. Zarabiając pieniądze - mam do nich prawo, nie życzę sobie, by ktoś mi je
        > odbierał, bo wie, co ma z nimi zrobić - poza wojskiem, policją, strażą pożarną,
        > drogami i minimalną ilością urzędników plus kilkoma innymi, minimalnymi
        > instytucjami - reszta jest zbędna.
        >
        > 1. Ludzie dostaną pieniądze i nie będą oszczędzać? Hmm, a co w tym złego?
        > Przecież to ich wolna wola, wolny wybór, a może się mylę? Będą umierać na
        > ulicach? A może po prostu im to się podoba, czy można im tego zabronić? Może
        > wiedzą, że nie dożyją emerytury to po co mają oszczędzać?

        Zrozumcie wreszcie, ze minimalna pomoc socjalna jest takim samym elementem
        cywilizowanego panstwa, jak policja, wojsko i drogi. Jak wyobrazasz sobie brak
        pomocy socjalnej? Chorzy i starzy ludzie bez pieniedzy maja umierac na ulicach?
        Cywilizacja zobowiazuje do czegos. Jesli zlikwidowano by ZUS, to trzeba by
        powolac jakis fundusz emerytalno-rentowy i oplacac go z podatkow - wyjdzie na to
        samo. Nawet w USA placi sie ubowiazkowa skladke ubezpiecznia socjalnego. Zgadzam
        sie natomiast z tym, ze nalezaloby skladke na II filar uczynic dobrowolna. Czyli
        z I filara glodowa emerytura lub renta, a reszte pieniedzy oszczedzamy (lub nie)
        na wlasna reke.


        • Gość: bobrek social security USA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.07, 17:15
          Dla wielbicieli "niesocjalnych" USA podaje za Wikipedia:

          Social Security (cos jak I filar) - 2*6.20% od pensji brutto (placi pracownik i
          pracodawca)

          Medicare (cos jak NFZ, ale zakres opieki medycznej znacznie mniejszy) - 2*1.45%

          U nas na pierwszy filar idzie zdaje sie ok. 2*9%, drugie tyle na II filar,
          sklada na NFZ to niecale 2%.

          Czyli gdyby II filar byl nieobowiazkowy, to wcale nie odbiegalibysmy skladkami
          od tych "ultraliberalnych" ponoc Stanow.
          • Gość: Nemo Re: social security USA IP: *.zab.nat.hnet.pl 19.03.07, 22:09
            Te dane dla Polski to chyba wylosowałeś kostką...

            W sumie na ZUS idzie minimum 38.3% (trochę zależy od wielkości zakładu pracy),
            na NFZ kolejne 9%.

            Źródło: www.zus.pl/default.asp?p=1&id=35
        • marcin060482 Re: Ludzie mają prawo do swoich pieniędzy 19.03.07, 17:54
          popieram
        • micra Re: Ludzie mają prawo do swoich pieniędzy 19.03.07, 18:13
          > Zrozumcie wreszcie, ze minimalna pomoc socjalna jest takim samym elementem
          > cywilizowanego panstwa, jak policja, wojsko i drogi. Jak wyobrazasz sobie brak
          > pomocy socjalnej? Chorzy i starzy ludzie bez pieniedzy maja umierac na ulicach?
          A co, kto ich teraz wspiera? Kto funduje obiady bezdomnym, tzw. Państwo? Hmm,
          nie wiem jaki procent bierze z budżetu Caritas, Monar i inne, ale cywilizowane
          Państwo to nic innego jak ludzie, którzy zgadzają się oddawać część swoich
          środków na potrzeby innych. Tymczasem model obecny to nie dobrowolna danina, ale
          wyciąganie z kieszeni ile się da. Straszny król zabierał dziesięcinę, teraz
          cywilizowane Państwo... spokojnie powyżej 50-60% (pamiętajmy o VATcie, cłach,
          akcyzie, ZUSie, podatku dochodowym, obrotowym).

          Wiesz, zgodziłbym się na obowiązkową składkę socjalną pod jednym, jedynym
          warunkiem: po osiągnięciu wieku emerytalnego mógłbym zrobić co bym chciał ze
          swoimi pieniędzmi, a niezależnie od długości mojego życia dziedziczone byłyby te
          pieniądze przez moją rodzinę (o ile nie żyłbym za długo i nie przejadł tych
          środków).

          Obecnie 1/3 środków przeznaczanych na pomoc społeczną jest konsumowana przez
          służby opieki społecznej. Cywilizowane Państwo.
          • Gość: hx Re: Ludzie mają prawo do swoich pieniędzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.07, 19:37
            > Straszny król zabierał dziesięcinę

            Jeżeli już to dziesięcinę zabierał kościół, a nie król.
    • danek121 konieczna zmiana systemu podatkowego 19.03.07, 20:13
      Koszty pracy zmniejszają się przy obniżce podatku. Aby powstrzymać miliony
      emigrantów nie wystarczy zmniejszyć składke rentową należy znacznie obniżyć
      podatek ale nie prezesom lecz pracownikom tym więcej im mniejsze mają dochody,
      czyli odwrotnie jak to proponuje rząd. Niestety tu zderzamy się z niebywałym
      egoizmem elit i ich dużym wpływem na rząd. NrF chcąc obniżyćCIT chce podwyższyć
      oprocentowanie dochodów kapitałowych. A u nas wszystko dla bogatych likwidacja
      podatku od darowizn i spadku, obniżka podatku o8% bogatym ijeszcze mówi się
      o likwidacji podatku Belki. Nie wspomnę o już istniejących przywilejach dla
      bogatych. Mamy najniższą płacę minimalną i największe obciążenia od niej w
      starej unii. Tylko przejście na prosty system podatkowy
      jak w cywilizowanych krajach Europy każdy płaci jeną stawkę której wysokość
      zależy od wysokości dochodów i obniżenie progu do 10% dla najniżej
      zarabjających i zostawienie 40% dla prezesów może poprawić sytuację. Obecnie
      drugiej japoni mamy drugą Kolumbie a rządy zac\howują się jak kacykowie
      trzeciego świata.
    • Gość: ... Zabierać bogatym, dawać biednym! IP: 64.124.166.* 19.03.07, 22:31
      System pomocy społecznej w USA i w innych rozwiniętych krajach opiera się o tę
      zasadę. Pieniądze pobrane od tych co dobrze zarabiają idą na pomoc tym którzy
      zarabiają słabo albo wogóle. I nie ma tutaj sprzeciwu, można się spierać co do
      formy i wielkości tej pomocy, ale nikt nie ma wątpliwości, że ludzie z głodu na
      ulicach umierać nie powinni.
      Problem Polski polega na tym, że pieniądze podatnika - niekoniecznie "bogatego"
      trafiają do niezlicznej rzeszy uprzywilejowanych - niekoniecznie "biedych":
      rolników, górników, kolejarzy itd. Często jest tak, że wiejska nauczycielka
      płaci wyższe podatki niż całkiem bogaty rolnik (który oczywiście blokuje drogi
      i mówi, że jest biedny)
      Ktoś powiedział kiedyś, że "pochód pierwszo-majowy maszeruje dalej" i to jest
      niestety prawda. W Polsce pieniądze są poprostu zabierane z kieszeni jednych i
      wkładane do kieszeni drugich wg jakiś dziwnych zasad, na pewno
      niesprawiedliwych...
    • Gość: KeRaD Re: Obniżyć koszty pracy, ale jak? IP: *.chello.pl 19.03.07, 23:02
      dokladnie - wielki mi ekspert, co to uzywa sformulowean typu 'badania pokazuja'
      jakie badania? z kapelusza? zapewne nie wie on ze np w usa emerytury
      obowiazkowe wprowadzono w latach 60, a i teraz wynosza one 15% placy. a nie 3
      razy tyle jak u nas (3 razy bo nie ma czegos takiego jak czesc placona przez
      pracownika i pracodawce - za prace placi wylacznie pracodawca.)
    • alz777 zlikwidować obowiązkowy II filar 20.03.07, 10:24
      a wtedy PTE będą musiały obnizyć prowizje, żeby walczyc o kienta i wszyscy będą
      zadowoleni
    • Gość: ekonomista społecz Obniżyć koszty pracy, ale jak? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.07, 11:34
      jak czytam te kretynskie wypowiedzi to mnie szlak ma trafić a mianowicie:obniżyć
      składki rentowe iwalidzkie,bo polska ma najwiecej inwalidów,bo "uciekają " od
      pracy a mogli by pracować,tylko gdzie?,i kto chce zatrudnić inwalidy jak na
      rynku jest 15% bezrobocia"pełnosprawnego".Brakuje rąk do pracy,tak ale w ścisle
      okreslonych nielicznych zawodach,bo w inych jak i dla ludzi z wyższym
      wykszałceniem poza warszawką,no i może kilku większych miast bezrobocie jest
      bardzo duże,co jest hanbą dla naszego panstwa.Podawanie średniego
      wynagrodzenia,i chełpienie sie tym że jest jeszcze nie tragiczne,jest zboczeniem
      ekonomicznym,i ogłupianiem społeczenstwa. Bo jeśli ja jedną nogę włoże do
      gorącej wody a drugą do zamrazarki,to uzyskam średnia temperaturę np.25st.i co
      jest wszystko ok.Przy astronomiczej rozpiętości płacowej nie spotykanej nigdzie
      na świecie,chce sie wprowadzić podatek liniowy,czy np. obniżyć maksymalnie górne
      stawki podatkowe średnia krajowa netto pojdzie do góry ale u kogo /ok.10%
      spoleczenstwa/,bo ci najbiedniejsi /ok 80%/nic nie zyskają poza podwyzkami cen.I
      to jest ekonomia w wydaniu polskim z szczególnym naciskiem tych którzy teraz
      płacą najwyższy podatek ,/a zarabiaja bardzo "mało"/i walczą o swoje dochody nie
      społeczenstwa /ok 80%/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka