macacz
31.05.03, 15:05
Tyllko co sie stanie wtedy z tymi, ktorzy tego poprobja ;-))
Na razie Mr. Bush jest jeszcze prezydentem i wyglada na to, ze bedzie jeszcze
przez 5 lat …Niestety.
“Około 60 proc. wszystkich dolarów znajdujących się w obiegu pozostaje poza
Stanami Zjednoczonymi. Ameryka płaci światu drukowanymi u siebie papierami, a
świat godzi się na to, jak gdyby to były sztaby szczerego złota. Gdyby dolar
został wyparty przez euro, Amerykę czekałyby nie lada kłopoty”
“Dominacja Ameryki we współczesnym świecie wynika z przewagi militarnej,
naukowo-technicznej i organizacyjnej, z najwyższej w świecie produktywności
amerykańskich pracowników. Jednak instrumentem, który zapewnia dodatkową
władzę nad światową gospodarką i globalnymi rynkami, jest dolar - waluta
rezerwowa świata, której emisja pozostaje pod kontrolą Ameryki.”
“Europa przed czterema laty wprowadziła własną walutę. Nie godzi się już na
dominację dolara. Europejscy bankierzy marzą o tym, by euro wyparło dolara i
stało się walutą, jeśli nie najważniejszą na świecie, to w każdym razie nie
gorszą od zielonych papierów. O tej cichej wojnie niewiele piszą poważne
gazety. Jednak zdaniem niektórych publicystów i ekspertów zmagania dolara z
euro są głównym zmartwieniem doradców prezydenta Busha. Przyczyną
niezrozumiałej dla wielu ludzi na świecie decyzji o ataku na Irak jest próba
odzyskania przez dolara dawnej pozycji. Tak uważają Peter Dale Scott, były
kanadyjski dyplomata, dziś profesor Uniwersytetu Berkeley w Kalifornii, czy
William Clark, profesor Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa w Baltimore, autor
pracy "Prawdziwe przyczyny nadchodzącej wojny w Iraku" opublikowanej przez
witrynę Independent Media Center. Obaj mogą uchodzić za dziwaków wyznających
teorię spiskową. Ile jest w tych teoriach prawdy, dowiadujemy się zwykle po
latach, gdy otwierane są tajne archiwa dyplomacji”