Dodaj do ulubionych

Polska chce jeździć używanymi samochodami!

IP: *.org 26.12.07, 23:49
pierwszy normalny artykuł o samochodach używanych.
jesli ktoś ma szanse na pracę za np. 1500zł ale musi do niej dojeżdżać i
komunikacją miejską się nie da to co ma zrobić? kupic golfa II za 3tysiące.
redaktor kublik nigdy tego nie zrozumie
Obserwuj wątek
    • Gość: kmiot prlu [...] IP: *.hsd1.or.comcast.net 26.12.07, 23:53
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • mageillusionist Golf :) 28.12.07, 11:19
        Dobrze napisano w artykule o aucie-legendzie, czyli Golfie :)
        Kiedyś Golfem jeździłem i wiem, że jako auto dla studenta wtedy nie mogłem kupić
        nic lepszego, a jego koszt był niższy niż akademik+własne wyżywienie.
        Aktualnie jeżdżę 17letnim BMW 520i i wiem, że gdybym miał się czołowo zderzyć z
        nowym Fiatem Pandą bałbym się tylko o kierowcę Pandy przytłoczonego 1.5tonową
        limuzyną :P
        • Gość: Jacek Re: Golf :) IP: *.4web.pl 28.12.07, 12:00
          Oplata recyklingowa? toc przeciez zaplacilem 500zl jak rejestrowalem samochod za
          recykling.
          Ja posiadam bmw 320 z wszelkimi mozliwymi wspomaganiamy, klimatronikiem itp i
          nie wiem czy znalazlbym to wszystko w 2x drozszej pandzie
          • mrm67 Podziękowania dla autora artykułu 28.12.07, 12:36
            za rzeczowe i obiektywne przedstawienie sytuacji. Stronnicze i nierzetelne
            artykuły Kublika działały mi już mocno na nerwy - facet chyba jest na prowizji u
            jakiegoś dealera.

            Sam jeżdżę używanym Passatem TDI. Auto jest w znakomitym stanie technicznym,
            celowo dla własnego bezpieczeństwa pojechałem do diagnosty, który 'słynie' z
            czepialstwa - nie znalazł niczego. Spalanie na dłuższej trasie poza miastem
            poniżej 6l ON / 100km.

            Podsumowując, jeżdzę autem klasy wyższej, bezpiecznym i oszczędnym, za rozsądne
            pieniądze.
            • Gość: jankop łatwo być mądralą w wybiorczej ale za co kupi auto IP: *.chello.pl 28.12.07, 12:52
              emeryt i kasjerka, pielegniarka, listonosz i wiele innych zawodów
              ktorym nie płaca za durne artykuły takich pieniedzy że moga sobie
              kupic nowe auta.
          • Gość: Zed Ja tez zapłaciłem za recycling 500 PLN. IP: 217.116.98.* 28.12.07, 13:42
            Zarejestrowałem sprowadzone z Holandii szescioletnie Volvo S80.
            Chętnie podyskutuje na temat bezpieczeństwa i ekonomii z
            właścicielem nawet nowej Pandy, czy innego Fusiona. Auto spala 6,4-7
            litra ON/100 KM. Na temat jego wyposażenia i komfortu jazdy nic nie
            bede pisał, bo chyba nie ma sensu...
            Państwo jednak robi , co moze aby utrudnic ludziom tego rodzaju
            zakup. najpierw wprowadziło akcyzę, jak UE stwierdziła, ze to
            nizgodne z prawem unijnym, nasi "mądrzy" prawodawcy zmienili jej
            nazwę na "opłata ekologiczna". Efekt jest taki, ze ludzie oszukuja
            wpisujac na fakture fikcyjne sumy... Moj samochód "kosztował" 500
            EURO...:))))
          • Gość: tomek Dziekuje p. Konradzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.07, 13:57
            Wreszce ktos normalny wypowiedzial sie na temat uzywanych aut.
            Swoja droga nie porafie zrozumiec dlaczego gazeta publikuje Kublika
            ("Graty najechaly na Polske"). Przeciez to stek bzdur co ten facet
            wygaduje!!!
            • milet_z_sedesu Re: uzywane auta TAK jesli... 28.12.07, 17:46
              spelniaja aktualnie obowiazujace normy emisji spalin i
              bezpieczenstwa. Niestety wiekszosc importowanych samochodow to istne
              odpady samochodowe
              • Gość: swoboda_t Re: uzywane auta TAK jesli... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.07, 19:12
                Większość importowanych samochodów to normalne auta używane, ot co.
                teksty o odpadach sadzą przeważnie laicy, co nie potrafią sami oleju
                sprawdzić. Jest sporo samochodów powypadkowych, ale to akurat
                dotyczy młodych roczników, bo starych naprawiać się nie opłaca. Park
                samochodowy w Polsce nigdy nie był tak nowoczesny jak obecnie, bo
                ten "złom" z importu wymiótł z dróg samochodopodobne wyroby made in
                RWPG i obniżył ceny na rynku. To są fakty, to jest rynek a nie
                wymysły laika. Co do norm emisji spalin i bezpieczeństwa, to od tego
                są przeglądy rejestracyjne. Samochód ma spełniać normy obowiązujące
                w dniu jego pierwszej rejestracji - tak jest w całej Europie i tak
                jest dobrze. polski rynek motoryzacyjny był chroniony niemal prez
                całe lata 90-te - w efekcie mieliśmy najdroższe samochody w Europie,
                reanimowaliśmy pełnoletnie trupy, albo zdrapywaliśmy samochody z
                niemieckich drzew. Każdy kto postuluje ograniczenie importu
                postuluje powrót do takiego stanu rzeczy. Brawo!
                • milet_z_sedesu Re:samochod uzywany przez kilkanascie lat to odpad 29.12.07, 08:40
                  nie mozna pozwolic aby Polske zatruwaly i zasmiecaly odpady
                  samochodowe ktore spelnialy normy obowiazujace kilkanascie lat
                  temu. Bardzo czeste musze jechac za odpadem w rodzeju Volkswagen
                  Jetta, Opel Kadet wydzielajacych chumre czarnego smrodliwego i
                  rakotworczego dymu.
                  • Gość: rafber Re:samochod uzywany przez kilkanascie lat to odpa IP: *.chello.pl 29.12.07, 12:58
                    Kraj jest wolny i kazdy robi to co chce. Myslisz ze wlasciciel tego kadeta
                    wczesniej jezdzil hybrydowym priusem? Jezdzil duzym fiatem albo warburgiem i to
                    juz jest postep. Ci dla ktorych jest to pierwszy samochod tez potrafia liczyc i
                    wybieraja takie auto na ktore ich stac zarowno pod wzgledem zakupu jak i dalszej
                    eksploatacji. Kilkanascie lat temu sprzedaz nowych aut w Polsce byla za niska
                    zeby teraz te auta byly w stanie zaspokoic potrzeby rynku, do poki bedzie ich
                    brakowac ich cena bedzie wyzsza niz za granica i warto je bedzie przywozic. Gdy
                    nam sie poprawi, bedziemy lepiej zarabiac i stac nas bedzie na nowe auta,
                    zapotrzebowanie na uzywane spadnie, spadnie ich cena i przestanie sie oplacac
                    ich sprowadzanie. Prawa ekonomii sa tak naturalne jak to ze woda plynie z gory
                    na dol, wiec nie ma co z nimi walczyc bo jestesmy z gory skazani na porazke.
                    Panstwo powinno zadbac o interes spoleczny jakim jest ekologia ale z
                    rozsadkiem. Fachowcy oceniaja ze na placach i komisach stoi w Polsce 1 mln aut
                    niezarejestrowanych i trzeba wprowadzic jakis bodziec zeby wlasciciele je
                    zarejestrowali i (uiscili oplate ekologiczna) a nie porzucili w lesie. Nie ma co
                    wymyslac nowych regulacji, tylko nalezy skozystac z doswiadczen sasiadow i
                    wprowadzic zakaz rejestracji aut starszych niz np. z 2000r (za rok 2001 itd.) z
                    przykladow 3miesiecznym odroczeniem by wlasciciele starszych hurmem udali sie do
                    wydzialow komunikacji zarejestrowac swoje "skarby". Gdy juz uporamy sie z tym
                    problemem, wprowadzimy co roczny podatek ekologiczny odpowiedni do normy Euro i
                    pojemnosci auta np. 1000zl / (norme Euro) * (poj. w litrach). Czyli taka becia
                    3,5l; euro 2; kosztowala by wlasciciela co roku 1750 zl podatku ekologicznego, a
                    panda 1.1 (euro 4) jakies 275 zl i to byl by argument do zakupu nowych aut.
                    Uzyskane przychody mozna by zbilansowac z obnizka akcyzy na paliwo by jego cena
                    byla nizsza i proceder "chrzczenia" byl mniej oplacalny, a obciazenia
                    ekologiczne rowne dla tych co jezdza na Pb95 jak i LPG. Byc moze nowe warunki
                    makroekonomiczne spowodowaly by ze samorzady zainteresowaly by sie wymiana
                    taboru komunikacyjnego - wspomaganie funduszami strukturalnymi i ochrony
                    srodowiska moglo by rozwiazac prawdziwy problem, przy ktorym mala sprzedaz
                    nowych aut to maly pikus. Nie ma co liczyc ze stacje diagnostyczne nagle beda
                    surowiej weryfikowac poziom emisji spalin, choc starania w tym zakresie sa
                    rowniez b. zasadne. Brak rozwiazan systemowych to oczekiwanie na dzialania
                    rynku, trend bedzie sie zmienial tak szybko jak szybko bedziemy sie stawac
                    bogaci, czyli niezbyt szybko - jedynie regulacje moga to przyspieszyc (zmiane
                    tredu a nie nasza powszechna zamoznosc). Istotne zeby te regulacje byly
                    przemyslane bo skutki ekologiczne i ekonomiczne moga byc katastrofalne.
                    • milet_z_sedesu Re: kraj jest wolny jak zauwazyles chloptasiu 02.01.08, 17:33
                      nie wiem co oznacza sfromulowanie i kazdy robi to co chce. idac
                      tokiem twojegfo "rzozumowania" wypieprza smieci do lasu, defekuje na
                      srodku chodnika, niszczy srodowisko kloikunastoletnim odpadem
                      samochodowym. zareczam Ciebie e na jeden wyeliminowany z rynku
                      odpadowy Poilonez, Wartburg czy trabant przypada kilkadziesiat
                      sporowadzonych z zachodu odpadow samochodowych.
                      Zastanow sie zanim cos napiszesz.
                      Jak potrafisz, w co watpie.
        • nessie-jp Re: Golf :) 28.12.07, 14:45
          > Aktualnie jeżdżę 17letnim BMW 520i i wiem, że gdybym miał się czołowo zderzyć z
          > nowym Fiatem Pandą bałbym się tylko o kierowcę Pandy przytłoczonego 1.5tonową
          > limuzyną :P

          Uprzejmie proszę nie zderzać się czołowo z moim fiatem Pandą!!!! :D

          Gdybym mogła, też kupiłabym używany samochód. Szukałam używanej Toyoty Yarris --
          małe, delikatne autko łatwe do zaparkowania. Niestety, jak się nie zna na
          samochodach, to lepiej jako pierwszy kupić nówkę (no, prawie - półroczną
          "nówkę"). Kupno używanego przerosło moją wiedzę i możliwości.

          W ogóle Kublik zaszalał w tamtym artykule
          • milet_z_sedesu Re: 17 letnie BMW to trup techniczny 28.12.07, 17:50
        • Gość: lukfrey Re: Golf :) IP: *.range81-155.btcentralplus.com 28.12.07, 17:48
          "Aktualnie jeżdżę 17letnim BMW 520i i wiem, że gdybym miał się czołowo zderzyć z
          nowym Fiatem Pandą bałbym się tylko o kierowcę Pandy przytłoczonego 1.5tonowa..."
          Oj rzebys sie niezdziwil... :) kilkatygodni temu TOPGEAR zrobil crash test
          nowe 5* male autko contra okolo 10 letnie ilos tonowe Volvo V70 i.... mozna sie
          bylo zdziwic ale skoro jestes iluzjonista to ta 17 letnia rdza i szpachla
          uratuja napewno ci zycie ...
          • Gość: fons Re: Golf :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.07, 00:55
            Jasne, TopGear - program totalnie skryptowany i ustawiany. Piękne (i co prawda zabawne) szoł dla durni którzy uwierzą we wszystko co telewizja pokazuje.
        • januszzydorowicz Re: Golf :) 04.09.15, 01:33
          Hej, a co lepiej teraz golfik 6 w 1.9 diselku czy benzynke 1.6 ?
    • Gość: agademon Re: Polska chce jeździć używanymi samochodami! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.12.07, 23:55
      3 tys brutto pensja to do kieszeni 1800zł więc nie 13 pensji tylko 25
      • milet_z_sedesu trwa zalew Polski odpadami samochodowymi 27.12.07, 08:21
        a rzad nie robi nic aby powstrzymac ten skandal.
        • dgr Re: trwa zalew Polski odpadami samochodowymi 27.12.07, 09:35
          I bardzo dobrze że nic nie robi. Rząd nie jest od tego, aby decydować za ludzi
          co chcą kupować i czym jeździć.
          • Gość: zumek ale oplaty recyclingowe sa juz od dawna!!!! IP: 62.148.79.* 27.12.07, 11:23
            Rok temu sprowadzalem auto i musialem zaplacic 500zl oplaty recyclingowej. No
            ludzie. Skad oni biora te artykuly????
            • milet_z_sedesu Re: trwa zalew Polski odpadami samochodowymi 27.12.07, 12:29
              zadaniem rzadu jest dbanie aby odpady samochoidowe nie spelniajace
              zadnych norm emisji spalin i bezpieczenstwa nie zasmiecaly Polski
              • dgr Re: trwa zalew Polski odpadami samochodowymi 27.12.07, 17:00
                To jest zadanie rządu ? Tzn, że rząd ma sprawdzać czy samochód który przyjedzie
                na kontrolę do stacji diagnostycznej spełniał wymogi dopuszczenia do ruchu ? Ja
                myślałem że od tego są uprawnieni diagności.
                • milet_z_sedesu Re: rzad lub parlament ustanawia przepisy 28.12.07, 17:39
                  i dba o ich egzekwowanie. Tak trudno tobie zrozumiec takie banalne
                  fakty?
              • Gość: zz Re: trwa zalew Polski odpadami samochodowymi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.07, 17:21
                Zadaniem rządu jest niewtykanie nos w moje i tak już trudne życie
                • milet_z_sedesu Re: zyj jak chcesz ale nie na moj koszxt 28.12.07, 17:40
      • Gość: wojtec Re: Polska chce jeździć używanymi samochodami! IP: 195.117.152.* 28.12.07, 13:27
        dodaj ze wszystko odkladajac na auto... a za co zyc, zrobic oplaty
        itd itd ? zatem jak od tego 1800 odejmiesz 1200 (minimum) na oplaty
        i reszte to nie 25 tylko..... nawet nie chce mi sie liczyc.
        powiedzmy ze 60. dodajmy do tego ze wszystko drozeje to juz bedzie z
        70. a po prawie 6 latach to juz sladu nie bedzie po tym modelu :))))
      • Gość: mac Re: Polska chce jeździć używanymi samochodami! IP: *.tkdami.net 28.12.07, 13:37
        właśnie.. jak można brutto liczyć..
    • Gość: kmiot prlu kolego gotowka nie pensja brutto IP: *.hsd1.or.comcast.net 26.12.07, 23:57
      placi sie pieniedzmi ktore sie ma w reku, czyli 1500 zloty miesiecznie czyli 2 lata bez jedzenia i picia, kolego troche rozsadku, niby wali na lapowkarza kublika a sam pisze pierdoly,
      • Gość: elibre Re:kolego gotowka nie pensja brutto - i co z tego? IP: *.leed.cable.ntl.com 27.12.07, 01:10
        czy naprawdę trzeba Ci tłumaczyć takie oczywiste rzeczy? Może piszący artykuł powinien jeszcze uwzględniać ilość gotówki wydanej co miesiąc na życie?
        A co do samego artukułu, to bardzo mnie cieszy, że wreszcie ktoś poważniej (rozsądniej) myślący zajął się tematem sprowadzania używanych samochodów zza granicy.
        1. W artykule wzięte są pod uwagę samochody w DOBRYM lub BARDZO DOBRYM stanie. Niech mi ktoś zaprzeczy, że takie też się sprowadza.
        2. Znacznie lepiej jest przestrzegać prawa i nie podbijać dow. rej. prawdziwego złomu (wiem, że jak na razie to jest nierealne), niż czegośtam zakazywać.
        3. Autor również spojrzał prawdzie w oczy - Polaków nie stać na nowe samochody. Dlaczego mamy nie korzystać z tych używanych? A jeśli Polska ma się rozwijać, to Polacy muszą pracować, a do pracy dojechać.

        Pozdrawiam myślących.
        • Gość: Handkehoch Niepoważnym jest "trochę" mierzyć siłę nabywczą .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 04:12
          w złotych brutto !!! Tak to sobie może były minister H. liczyć a nie
          poważny autor !!!!
        • Gość: oświęcimer Re:kolego gotowka nie pensja brutto - i co z tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 09:42
          Akurat przytaczanie pensji brutto jest przy omawianiu dochodów sporym bezsensem
          bo prawie połowa pensji brutto jest dochodem budżetu państwa a nie pracownika
          więc robienie jakichkolwiek wyliczeń na jej podstawie jest nieporozumieniem.
          Ale sam artykuł jak najbardziej OK. Wiadomo, że każdy chciałby jeździć nowym
          samochodem ale mało kogo na to stać.
          • Gość: Zenek Blacha Re:kolego gotowka nie pensja brutto - i co z tego IP: 212.160.172.* 28.12.07, 08:42
            Hm. Niech ktoś sprawdzi, czy on zarobkó w POlsce nie policzył BRUTTO
            a we Francji NETTO żeby była mniejsza różnica.
        • Gość: TG Re:kolego gotowka nie pensja brutto - i co z tego IP: *.edata.net.pl 27.12.07, 09:43
          Gość portalu: elibre napisał(a):
          > czy naprawdę trzeba Ci tłumaczyć takie oczywiste rzeczy? Może piszący >artykuł powinien jeszcze uwzględniać ilość gotówki wydanej co miesiąc >na życie?

          Inny kraj, inne realia - u nas chyba tylko biednemu zabierają tyle kasy. Porównujmy pensje netto - tak jest "realnie".
          Ale co tu tłumaczyć, jak nie rozumiesz.
          • Gość: elibre Re:kolego gotowka nie pensja brutto - i co z tego IP: *.leed.cable.ntl.com 28.12.07, 12:19
            >placi sie pieniedzmi ktore sie ma w reku, czyli 1500 zloty miesiecznie >czyli

            >2 lata bez jedzenia i picia,

            >kolego troche rozsadku, niby wali na lapowkarza kublika a sam pisze >pierdoly,

            Chodziło mi o ten kawałek wypowiedzi o 2 latach bez jedzenia i picia. Nie wiem
            ilu socjologów, ekonomistów i kogo tam jeszcze trzeba by zatrudnić do takiego
            artykuliku, żeby sprostać mojemu przepiścy.
            Co do podatku - pewnie macie rację, ale i tak wolę takie artykuły niż
            monotematyczne brednie Kublika.
            • milet_z_sedesu Re:pensje zawsze podaje sie brutto, w kazdym kraju 28.12.07, 17:54
    • Gość: geordi Polska chce jeździć używanymi samochodami! IP: *.gprs.plus.pl 27.12.07, 00:00
      Pełna zgoda!
      Wreszcie jakaś polemika dla p.Kublika i to z wewnątrz GWu. Nie utrudniajmy
      życia sobie nawzajem, tylko pilnujmy PRAWA - ileż to przypadków aut, które
      jadąc stawiają czarną (albo co gorsza błękitną) zasłonę dymną ? Kto takie coś
      dopuszcza do ruchu? Wychodzi na to, że doroczne przeglądy są 'po nic' :/
    • Gość: kmiot prlu [...] IP: *.hsd1.or.comcast.net 27.12.07, 00:01
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Piotr Szczecin Polska chce jeździć używanymi samochodami! IP: *.szczecin.mm.pl 27.12.07, 00:21
      Wkurzają mnie takie artykuły, a co polak mający 1400PLN netto może
      kupić, chyba nie nowy to co taki d.... piszący ten artykuł może
      wiedzieć na temat życia.
      • dgr Re: Polska chce jeździć używanymi samochodami! 27.12.07, 09:34
        Człowieku, zamiast pluć, prześpij się i przeczytaj jeszcze raz ten artykuł. Brak
        snu najwyraźniej Ci przeszkadza w zrozumieniu tego artykułu.
    • mcozio auta nie sa problemem, bo mozna je naprawic 27.12.07, 00:23
      ale problemem w polsce sa drogi

      nei mowie o brak autostarad gdzie pojedzie sie 200km/h

      albo o braku dróg szybkiego ruchu po 2 pasy+0,5 pasa pobocza
      gdzie nawet bez odzielenie ich barierkami, ale np różnica 10m trawy mozna
      spokojnie jechac swoim pasem do celu te 100-120 km/h
      bez wyprzedzania na trzeciego tirów, busów i innych jadacych 50-90 km/h i potem
      do Wawy z 3miasta jade 4-5h choc to tylko 350 km

      no i ważne aby ta droga była poza wioskami, a nie po srodku miasta limit 50km,
      bo to po prostu smieszne

      • Gość: fds Re: Lepiej jeździć 15 letnim Mercem niż Skodą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 00:40
        Dacią, renault, Fiatem czy podobnym chłamem.
        • mcozio co do aut 27.12.07, 00:50
          to zdania sa podzielone - jedni wola 15-letniego merca, inny 10 letniego golfa -
          kwestia gustu i kasy

          sam mam 13-letnią r19 1,7 + gaz i 11-letniego golfa IV kombi 1,9D
          dla żony i dla mnie

          kwestia ekonomii jazdy - mnie sie opłaca je miec, choc nie sa nowe, ani nawet
          nie koło 5-6 lat,,jak zarobie to moze kupie
          • Gość: gmithc Re: co do aut IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 02:29
            jak mozesz miec 11 letniego golfa IV?
            • Gość: mcozio pisanie w nocy - III a nie IV IP: 81.210.9.* 27.12.07, 10:00
          • Gość: pitr Re: co do aut IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 17:42
            kolego 11 lat temu nie było vw golfa 4 [premiera 1997] a model kombi
            wszedł jeszcze póżniej.
        • Gość: evin Re: Lepiej jeździć 15 letnim Mercem niż Skodą IP: *.adsl.inetia.pl 28.12.07, 14:04
          Odczep się od mojej RENI Clio. Jeśli wszystko, co masz, okupujesz latami
          wyrzeczeń, nawet przedmioty stają się w pewien sposób "członkami rodziny".
          Samochód staram się traktować, jak przedłużenie buta!
          • milet_z_sedesu Re: Lepiej jeździć nowa Skoda niz 15 letnim trupem 28.12.07, 17:48
    • Gość: fan Kublik na drzewo!!!!! IP: *.koba.pl 27.12.07, 00:49
      Nareszcie spostrzegli się w redakcji, że mają tendencyjnego "pisarza" w załodze. Teraz czekam na otwartą polemikę mistrza Kublika. Ciekawe jakich argumentów użyje tym razem? Pewnie napisze, ze jak kogoś nie stac to może komunikacją miejską jeździć, lub przekwalifikować się. Tandeciarz jeden nigdy nie napisał wprost ile kosztuje przeciętnie nowy samochód i ile przeciętnie zarabia Polak w kraju. Sam pewnie dyma furami użyczonymi przez dilerów i daleko mu do naszych - pospólstwa - problemów. Na drzewo cwaniaczku!
      • Gość: Baja Kublik na piedestal! IP: *.glfd.adsl.virgin.net 28.12.07, 18:28
        to dzieki niemu ludzie dowiedzieli sie jaka zaklamana, mafijna organizacja jest
        "Wybiorcza".
    • Gość: zyczliwy Re: Polska chce jeździć używanymi samochodami! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 01:02
      "i czy jest inny sposób - prócz dławienia importu - by chronić środowisko i
      zapewnić bezpieczeństwo na drogach?"

      Jest, drogi autorze. Nazywa sie TRANSPORT PUBLICZNY. I w tym wlasnie kierunku
      idzie cywilizowana Europa Zachodnia, a my bedziemy sie w smrodzie spalin
      sprowadzanych gratow powypadkowych dusic, jak na kraj Trzeciego Swiata przystalo.
      • Gość: S. Nowe samochody na polski rynek są składane z bubli IP: *.osadanet.pl 27.12.07, 01:23
        Nie raz i nie dwa da się o tym wyczytać na forach internetowych danych marek -
        że montowane są części, które nie przeszły testów np. na rynek niemiecki. I stąd
        salonowy samochód kupiony w naszym kraju często ma dużo gorszą jakość już "na
        starcie". Nie wspominając już o tym, że ma dużo gorsze wyposażenie niż
        identyczna wersja niemiecka.
        • Gość: dodo [...] IP: *.hsd1.ca.comcast.net 27.12.07, 05:34
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: Mlotek Re: Nowe samochody na polski rynek są składane z IP: 194.149.247.* 27.12.07, 09:06
          W Niemczech jezdzilem i 230 km/h, dlatego tez np. okladziny hamulcowe musza byc
          najlepszej jakosci - w Polsce jeszcze to potrwa zanim samochody moga jechac 230
          km/h. Szczesliwego Nowego Roku.
          • milet_z_sedesu najwyzsza dopuszczalne szybkosc w Polsce to 130km/ 28.12.07, 17:49
            h chloptasiu
      • Gość: lukas Re: Polska chce jeździć używanymi samochodami! IP: *.dd.ronus.pl 27.12.07, 01:49
        Tylko, że u nich KZ jest na poziomie - nie to co u nas
        • Gość: wowo5 Re: Polska chce jeździć używanymi samochodami! IP: *.dyn.optonline.net 27.12.07, 02:15
          Nareszcie rozsadne postawienie sprawy. Niech kazdy kupuje to co
          chce. Panstwo powinno ustalac przepisy dotyczace bezpieczenstwa itp
          i dbac o ich przestrzeganie. W przeciwnym wypadku dochodzi do
          absurdalnych sytuacji. Red. Kublik nie lubi tylko tych aut
          uzywanych, ktore sa sprowadzane z zagranicy. Krajowe auta uzywane to
          juz nie graty. Jezeli jest wspolny rynek to musi byc we wszystkim
          albo w niczym. Jezeli Kublik chce zakazac importu aut uzywanych to
          powinno sie tez zakazac importu aut nowych.
      • Gość: JJ Re: Polska chce jeździć używanymi samochodami! IP: *.n4u.krakow.pl 27.12.07, 02:14
        Niech za to drogi autor komentarza porowna sobie stopien zmotoryzowania owej
        zachodniej Europy i Polski. Dlugo jeszcze bedziemy nadrabiac luke - w ilosci i
        jakosci drog - z tzw. zachodnia Europa, gdzie z kolei samochod pozostaje, jak w
        kazdym rozwinietym miejscu swiata - podstawowym srodkiem transportu, tak jak i u
        nas. Co innego centra miast, w ktorym transport publiczny po prostu jest
        koniecznoscia, ale w tym poza metrem nie odbiegamy chyba zbytnio od reszty
        Europy co do ktorej autor komentarza ma chyba jakis kompleks? No moze od
        niektorych miast amerykanskich owszem odbiegamy, gdzie transport publiczny jest
        dosc ograniczony i trudno zlapac autobus...:)
      • Gość: kaczoland atakuje Re: Polska chce jeździć używanymi samochodami! IP: *.dhcp.embarqhsd.net 27.12.07, 07:15
        Panie "zyczliwy" - efektywny i oplacalny transport publiczny jest mozliwy w
        duzych miastach. Nawet w Europie Zachodniej nikt nie planuje transportu
        publicznego w malych miasteczkach, czy tez na wsi!
        • Gość: !?! Re: Polska chce jeździć używanymi samochodami! IP: *.jjs.pl 27.12.07, 10:17
          > Nawet w Europie Zachodniej nikt nie planuje transportu
          > publicznego w malych miasteczkach, czy tez na wsi!

          To jest po prostu dramatyczna nieprawda! Dostępność transportu publicznego jest
          znacznie lepsza na zachodzie, a zwłaszcza w Czechach. Bardzo często można
          podjechać samochodem do stacji kolejowej. W IV RP kolej została wskutek
          idiotycznych reform i wielkiej mocy wąsatych nieudaczników solidarnościowych
          zniszczona, niestety!!
          • airborell Re: Polska chce jeździć używanymi samochodami! 27.12.07, 11:44
            Tak czy owak, żeby podjechać, to ten samochód trzeba mieć.
          • Gość: ha ha Re: Polska chce jeździć używanymi samochodami! IP: *.adsl.inetia.pl 28.12.07, 11:00
            "na zachodzie, a zwłaszcza w Czechach"
            ha ha ha ha
            gdyby to powiedział jakiś polityk - byłby to tekst miesiąca.
            • Gość: xxx Re: Polska chce jeździć używanymi samochodami! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.07, 12:27
              niestety ale czechom znacznie blizej zawsze było do zachodu niż polsce
              • belfer61 Czesi to zeslawizowani językowo Niemcy... 29.12.07, 13:56
                ... z Rzeszy -i to od czasu wojen religijnych.
                Takoż: masz rację.
      • airborell Re: Polska chce jeździć używanymi samochodami! 27.12.07, 08:06
        Transport publiczny jest świetną alternatywą dla transportu prywatnego w
        metropoliach. Tyle że znaczna część obywateli Polski mieszka w miejscowościach,
        gdzie autobus przyjeżdża raz na trzy godziny - i nie ma uzasadnienia
        ekonomicznego, żeby jeździł częściej.
        • Gość: marek Re: Polska chce jeździć używanymi samochodami! IP: *.55-82-r.retail.telecomitalia.it 28.12.07, 12:43
          30 lat temu pod jakimkolwiek blokiem w miescie bylo moze 5
          samochodow i jakos wszyscy dojezdzali do pracy i zyli - wiec nie
          opowiadajcie glupot ze bez samochodu to nie mozna zyc - po prostu
          jest jak na zachodzie , kazdy musi miec samochod i szpanowac starym
          gratem i sie na niego zadluzac
          • Gość: dsa Re: Polska chce jeździć używanymi samochodami! IP: *.k2.pl 28.12.07, 13:11
            Drogi Marku powinieneś iść o krok dalej. Trzysta lat temu nikt nie miał
            samochodu, nie było też komputerów, elektryczności, kanalizacja nie była
            standardem, a wszyscy jakoś żyli. Po co się ograniczać?
      • unhappy Re: Polska chce jeździć używanymi samochodami! 27.12.07, 08:36
        Gość portalu: zyczliwy napisał(a):

        > Jest, drogi autorze. Nazywa sie TRANSPORT PUBLICZNY. I w tym wlasnie kierunku
        > idzie cywilizowana Europa Zachodnia, a my bedziemy sie w smrodzie spalin
        > sprowadzanych gratow powypadkowych dusic, jak na kraj Trzeciego Swiata przystal
        > o.

        Transport publiczny jest ELEMENTEM komunikacji miejskiej a nie systemem samym w
        sobie. Do sprawnie działającego systemu komunikacji miejskiej brakuje nam bardzo
        dużo. Nie sztuka przy pomocy przepisów ZAPĘDZIĆ ludzi do tramwajów, quasimetra
        czy autobusów. Sztuka stworzyć system, który ludzie będą SAMI wybierali zamiast
        duszenia się w korkach.

        "a my bedziemy sie w smrodzie spalin sprowadzanych gratow powypadkowych dusic"

        Kurs propagandy kończyłeś wieczorowo czy co?

      • Gość: User Re: Polska chce jeździć używanymi samochodami! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 08:50
        My tu głowimy nad ekonomią i srodowiskiem.Tymczasem VIP leci samolotem,a BOR jedzie tam kilkoma samochodami po to,by VIP po lądowaniu nie musiał transportem publicznymi się poruszać.
      • Gość: Zenek Blacha Re: Polska chce jeździć używanymi samochodami! IP: 212.160.172.* 28.12.07, 08:28
        Całe szczeście, że u nas tu i ówsdzie PKS pada, bo ludzie se auta
        kupili i jeżdzą, kiedy chcą.
        2. Czemu nikt nie podaje pomysłu, żeby robić auta nowe za 10 000.
        Wtedy 3 letnie by były po 6.
      • Gość: ps Re: Polska chce jeździć używanymi samochodami! IP: *.net.autocom.pl 28.12.07, 14:05
        Myslisz ze z jakiejs wsi dowiezie Cie autobus?
        Myslisz 'mjastowo', tam faktycznie, mozna probowac uzywac kom. miejskiej, ale
        jak dojezdzac z poza miasta? busem? kom. pozamiejska raz na 2h?
      • Gość: nożyczki Re: Polska chce jeździć używanymi samochodami! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.07, 15:02
        Gość portalu: zyczliwy napisał(a):

        > "i czy jest inny sposób - prócz dławienia importu - by chronić środowisko i
        > zapewnić bezpieczeństwo na drogach?"
        >
        > Jest, drogi autorze. Nazywa sie TRANSPORT PUBLICZNY. I w tym wlasnie kierunku
        > idzie cywilizowana Europa Zachodnia, a my bedziemy sie w smrodzie spalin
        > sprowadzanych gratow powypadkowych dusic, jak na kraj Trzeciego Swiata przystal
        > o.

        Pojazdy transportu publicznego w naszym kraju tez pozostawiaja wiele do
        zyczenia. Zasmrodzone, przerdzewiale pociagi, rozpadajace sie autobusy, psujace
        sie tramwaje... One rowniez zanieczyszczaja srodowisko...
      • belfer61 Re: publiczny... - na wieś zapraszamy... 29.12.07, 13:52
        ...abyś poznał polskie realia. Też mieszkałem w
        mieście - na wsi oczy mi sie otwarły...
    • Gość: J. Polska chce jeździć używanymi samochodami! IP: *.n4u.krakow.pl 27.12.07, 02:06
      Wreszcie sensowny artykul na ten temat na tle calej reszty, ktora powtarza
      mantre o zalewie "gratow". Widac, ze autor po prostu pomyslal sam wlasna glowa,
      zebral material faktograficzny, a nie potwarzal tego samego sloganu, jak cale
      stado innych dziennikarzy, ktorzy albo maja klopot z samodzielnym mysleniem i
      przygotowaniem tekstu, albo lobbuja na uslugach producentow aut.
      Jeszcze raz gratuluje autorowi i GW b. sensownego (i wyczekiwanego) artykulu!
    • Gość: gmithc Re: Polska chce jeździć używanymi samochodami! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 02:35
      tylko mam jedno pytanie odnosnie oplat za utylizacja auta
      na co jest te 500pln oplaty ekologicznej przy rejstracji auta z np ue??
    • Gość: z sredniej pensji polaka z minimalna francuza IP: *.eu.org 27.12.07, 03:13
      dlaczego w artykule porównuje się srednia pensje polaka z minimalna pensja
      francuza? co to jakas propaganda majaca na celu pokazanie jakim pieknym i
      bogatym krajem jest polska?

      a porownajcie minimalna prace polaka i minimalna francuza i wtedy wyjdzie
      francuz auto kupi po 8miesiacach polak po prawie 3latach
      • Gość: Handkehoch A do tego nasza płaca jest podana brutto ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 04:16
        a pracownik widzi z tego 60-65% ... kreatywna księgowość się
        kłania ...
        • Gość: gugu Re: glosujcie glupio na bezmozgowcow, lizcie tylki IP: *.hsd1.ca.comcast.net 27.12.07, 05:37
          liberalom w kraju i w kolchozie a skonczycie pod mostem.
          • unhappy Re: glosujcie glupio na bezmozgowcow, lizcie tylk 27.12.07, 08:29
            Gość portalu: gugu napisał(a):

            > liberalom w kraju i w kolchozie a skonczycie pod mostem.

            Łykaj tabletki trollu. Moga być dowolne bo i tak ci żadne nie pomogą ale łykaj
            ich na tyle dużo i często żebyś nie miał czasu pierdzieć po grupach.
    • Gość: sdfb Śmieszni jesteście IP: *.ntlworld.ie 27.12.07, 05:57
      obaj. Panienki z GW żyją po prostu w innej Polsce niż większość Polaków. Ten
      niby "głos rozsądku" jest jeszcze śmieszniejszy niż brednie Kublika - pachołka
      koncernów samochodowych.
      Porównywanie cen do średniej pensji ma tylko wtedy sens, jeśli poziom średniej
      pensji odzwierciedla poziom życia większości społeczeństwa. A próbował redaktor
      sprawdzić, ilu Polaków zarabia średnią pensję?
      Dylemat czy kupić nowego forda za kilkadziesiąt tysięcy, czy siedmioletniego
      golfa w podobnej cenie jest dla przeciętnego Polaka równie realny jak ten czy
      wybrać ofertę wczasów na Malediwach czy troszkę tańszą na Hawajach.
      Średnia pensja w Polsce tak naprawdę wynosi ok. 1,5 tysiąca i nie wystarcza na
      jedzenie ani na mieszkanie. No ale GW to inna planeta - wiadomo nie od dziś. I
      żądanie od jej dziennikarzy żeby zeszli na ziemię mija się oczywiście z celem.
      • Gość: mnietek Re: Śmieszni jesteście IP: *.c.softax.pl 28.12.07, 15:49
        ROTFL! lubię takich co nie odróżniają średniej od mediany. w każdym normlanym (i
        nawet w większości nienormalnych) społeczeństw średnią i powyżej pensję zarabia
        mniejszość (inaczej: mediana jest praktycznie zawsze mniejsza od średniej). To
        jest matematyka.

        Porażający jest też wasz anaklfabetyzm funkcjonalny, Zrozumieli pojedyncze słowa
        ale sensu całości za grosz. Sens jest prosty: najgorzej zarabiający Francuz ma
        lepiej niż średnio zarabiający Polak. W dodatku u niego nowy samochód jest
        tańszy. Takież to trudne do zrozumienia.

    • kobi123 Jakie 13 pensji 27.12.07, 06:43
      Kolego z gazety cenę samochodu podałeś netto a zarobków brutto. Należało by
      odliczyć około 30 procent od zarobków.Ach ci nasi matematycy.
      • Gość: wwwwwwwwwwww Kretyni nawet liczyć nie potrafią IP: *.nsm.pl 28.12.07, 13:01
        2965 zł brutto - to jakieś 2000 neto. 35000 to 17,5 a nie 13 pesji. Naprawde nie wie wiem co mysleć - czy ci dziennikarze sa tak glupi???
    • Gość: Jarek Ja bym poszedł dalej niż Kublik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.07, 07:05
      i zakazał / w trosce o zdrowie Polaków/ w lato sprzedaży kaszanki,
      salcesonu itp łatwopsujacych sie wyrobów, Niech Polacy jedza suche
      salami , myśliwską , żywiecką czy krakowską . To dla ich dobra i
      zdrowia!!!!!!!!
      • Gość: Max Re: Ja bym poszedł dalej niż Kublik IP: *.telmax.com.pl 27.12.07, 08:20
        "Europa nam się dziwi że sprowadzamy i kupujemy używane samochody"
        Haha dopiero by gębę rozdziawili jakby zobaczyli nasze zarobki.
        • Gość: cart Fakt! IP: *.forweb.pl 28.12.07, 23:40
          Gość portalu: Max napisał(a):
          > "Europa nam się dziwi że sprowadzamy i kupujemy używane samochody"
          > Haha dopiero by gębę rozdziawili jakby zobaczyli nasze zarobki.
    • Gość: jak to jest A kto jeździ "szrotami" na zachodzie ? Bo ktoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 08:28
      musi skoro się je sprowadza z Niemiec ,Belgii lub Francji ? Pytam
      się kto jeździ na zachodzie tzw. szrotami ? Turek ? Rumun ? A może
      jednak Niemiec ? Bo jakoś trudno mi uwierzyc ,że na zachodzie jest
      kilkanaście milionów Turków i Rumunów jeżdżących tymi "szrotami" . A
      może jednak to ta biedniejsza klasa Niemców jeździ ? A może dzieci
      Niemców jeżdżą na studia ? Czy ktoś widział na zachodzie ,żeby każdy
      Niemiec wymieniał co roku samochód na nowy ? Bo przecież roczny to
      już "szrot" . Ja sprowadziłem roczny samochód z Niemiec . Na
      początku wszystko ekstra działało w samochodzie ,ale po pół roku na
      naszych drogach zaczęło się . Problemy z zawieszeniem ,problemy ze
      wtryskami - kiepskie paliwo na RENOMOWANYCH stacjach
      benzynowych ,kiepski serwis ASO z praktykantami na
      pokładzie ,podrabiane części montowane W ASO , zazdrośni rodacy
      rysujący karoserię !!!!! Jakbym sprowadził samochód z cywilizowanego
      kraju do Afryki w głąb dżungli . Z pięknego rocznego samochodu
      zrobił się 1.5 roczny szrot z przebiegiem 80 000 km. Kupię nówkę
      wtedy jak będzie paliwo wysokiej jakości ,normalne drogi z
      autostradami ,SERWISY ASO na poziomie i normalni ludzie w Polsce .
      Czyli kupię nówkę za 100 lat .
      • Gość: Macho Re: A kto jeździ "szrotami" na zachodzie ? Bo kto IP: 82.177.197.* 27.12.07, 10:31
        Obiło mi się o uszy, choć nie wiem czy to prawda, że w RFN nowe auta kupuje się
        kobietom. Panowie jesli nie chcą przepłacać powinni rozglądać się za używanymi.
        • belfer61 Na Podhalu kiedyś żeniono się z płodna,... 29.12.07, 14:05
          Na Podhalu kiedyś żeniono się z płodną, sprawdzoną
          panną. Z dzieckiem panieńskim na ręku.
          .
          Re: [...Panowie (...) powinni rozglądać się za
          używanymi...].
    • j.an Polska chce jeździć używanymi samochodami! 27.12.07, 08:39
      Może w w życiu Pana redaktora liczą sie tylko sponsorowane artykuły ten od
      dilerów samochodów osobowych,bo wg.mnie największe zanieczyszczenie powodują
      samochody ciężarowe i autobusy wystarczy pojechać za takim autobusem 200m i ma
      się dość jazdy i po co pisać takie pierdoły.Może nostalgia Pana ciągnie do
      wprowadzenia asygnat na nowe samochody bo wtedy z całym szacunkiem Kowalski miał
      na samochód tylko samochodu nie było można kupić.Tak samo pisaliście,że jak
      wprowadzimy światła mijania przez cały to będzie mniej wypadów a samo
      wprowadzenia świateł przez cały rok nie wpłynie na zwiększenie emisji
      zanieczyszczeń do atmosfery nic błędniejszego ale producenci części i paliw
      zacierają ręce.Pana np. przy pensji brutto 20tys miesięcznie i premii rocznej
      około 30tys na pewno stać na nowy samochód i jeszcze podzęka od dilera za fajny
      artykuł nazwijmy to inaczej upust. dilerski
    • Gość: PW Wreszcie rozsądny artykuł o autach używanych! IP: *.polskieradio.pl 27.12.07, 08:41
      Zgadzam się opiniami autora - samochody używane są nie gorsze niż nowe, muszą być tylko sprawne technicznie. O to niech dbają SKP i Policja!
      Dość propagandy pana Kublika!
      • Gość: Cojonero Re: Wreszcie rozsądny artykuł o autach używanych! IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 27.12.07, 09:01
        Panom redaktorom radze sprawdzic ceny nowych samochodow w USA. Pozniej prosze
        przeanalizowac relacje tychze do zarobkow. A pozniej pisac pierdoly. Redaktor
        Kublik zza warszawskiego biurka ma takie samo pojecie o normalnej Polsce jak i o
        normalnym swiecie.
        Otoz panowie redaktorzy, nowy samochod w Stanach kosztuje od .... 12 tys.
        dolarow. "Wypasiony", wiec bezpieczny tereniak to 19 do 28 tys!
        Moze w koncu zaczniecie pisac dlaczego Polacy maja placic za auta dwa lub czasem
        trzy razy wiecej niz bogaci Amerykanie????
        A p. Kublika pozdrawiam (zartuje), pracowalem w polskich mediach i wiem jak
        hojne potrafia byc koncerny samochodowe w stosunku do pismakow.
        • derduch Re: Wreszcie rozsądny artykuł o autach używanych! 27.12.07, 09:10
          Dokładnie to samo miałem napisać, niech sobie ceny aut w komunistycznej Europie
          w buty wsadzą. Audi A4 2.0 turbo Multitronic 72 tysiące złotych nowe w salonie,
          w polskim skansenie od 140, Toyota Yaris 1,5 automat 26 tysięcy złotych, w
          kaczym dole od 40 tysiaków golas.
          Sponsorowane artkuły motoryzacyjne to na gazeta.pl norma.
        • Gość: xxx Re: Wreszcie rozsądny artykuł o autach używanych! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.07, 12:35
          skoro tak się sprawa ma, to może panem Kublikiem powinno sie zainteresować CBA,
          w końcu jako dziennikarz jest IV władzą, więc również kupowanie artykułów, baz
          opatrzenia ich nitką "tekst sponsorowany" jak korupcją, którą powinien
          zainteresować się prokurator
      • andrzej_oles Re: Wreszcie rozsądny artykuł o autach używanych! 20.09.13, 19:39
        Kupno używanego samochodu to banalna sprawa i można przy tym mieć sporo zabawy. Nie powiem nic nowego, ale truizmy to specjalność naszych czasów, ciężko proch wymyślić  ale cóż, czasem najtrudniej wpaść na coś oczywistego, dlatego piszę : W PRZYPADKU NADPODAŻY RYNEK NALEŻY DO KUPUJĄCEGO!!!
        To kupujący decyduje od kogo kupuje używany samochód, ale musi pamiętać o kilku ważnych kwestiach:
        1. Kupując przestrzegamy prawa, bo łamiąc je nie możemy później korzystać z jego walorów – od razu wyjaśniam – jeżeli zgodzimy się na wpisanie do umowy innej kwoty niż ustalona cena, to w wyniku ewentualnego postępowania reklamacyjnego, pod uwagę będzie brana kwota wpisana do umowy.
        2. Pamiętajmy, aby wylegitymować sprzedawcę, bo tylko on może dysponować samochodem. Jeżeli pojazd ma dwóch właścicieli, to obaj muszą być obecni. W razie nieobecności jednego z nich, do umowy musi być załączone oryginalne upoważnienie notarialne do tej konkretnej czynności.
        3. Kupując od prywatnej osoby mamy zabezpieczenie w postaci instytucji RĘKOJMI (12 miesięcy). W polskim prawie cywilnym rękojmia jest uregulowana w art. 556-576 Kodeksu cywilnego.
        4. Kupując od handlarza (od firmy) mamy ustawę z dnia_27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej (24 miesiące).

        Warto przeczytać te akty prawne i uświadomić sprzedającego nam samochód, że w razie niezgodności podanych przez niego informacji lub wad ukrytych poniesie konsekwencje finansowe oraz prawne. To takie proste zdanie, mówimy do właściciela samochodu, który zamierzamy od niego odkupić i on już wie, że my wiemy jak stosować prawo. A jak? To proste – pytamy go o przebieg, jeżeli on zapewnia o prawdziwości przebiegu, prosimy o wpisanie tej informacji do umowy kupna-sprzedaży, dalej – pytamy czy samochód miał wypadek lub kolizje, jeżeli on zapewnia, że wóz „nietykany” lakier oryginalny, prosimy o wpisanie tej informacji do umowy kupna-sprzedaży, dalej – pytamy o ostatni przegląd, co było wymieniane, jakie części były stosowany (nowe oryginalne, czy zamienniki, a może używane), podaną informacje skrupulatnie wpisujemy do umowy.
        A teraz odrobina psychotechniki – znacie Państwo powiedzenie: „na złodzieju czapka gore”? Nasze pytania oraz żądanie pisemnego potwierdzenia odpowiedzi w umowie kupna-sprzedaży na 100% wyprowadzi każdego oszusta z równowagi. A zatem, czujnie obserwujemy zachowanie sprzedawcy i jego reakcję na żądanie wpisu do umowy. Nawet najgłupszy oszust wie, że kłamstwo potwierdzone na piśmie jest kręceniem bata na jego tyłek. Nieuczciwi handlarze to cwaniacy, oni o wszystkim Was zapewnią i naobiecują, a przed Sądem się wyprą swoich słów, powiedzą że coś źle zrozumieliśmy. Ale jak w umowie jest napisane, że przebieg 10-letniego samochodu to 176 tys. km to nie można tego inaczej zrozumieć. Powiem inaczej – żaden oszust niczego Wam do umowy nie wpisze!!! To chyba oczywiste. Teraz wystarczy dzwoniąc z ogłoszenia, zapytać grzecznie, czy informacje które są w ogłoszeniu: przebieg, bezwypadkowość, idealny stan techniczny mogą zostać wpisane do umowy? Większość oszustów rzuci słuchawką… To takie proste, a ludzie nie korzystają z prawa. Jeżeli wszyscy zaczniemy żądać od sprzedawców pisemnego potwierdzenia tego co piszą w ogłoszeniach oraz tego co nam mówią o samochodzie, to szybciutko oszuści znikną z rynku. Niestety to teoria, a praktyka jest smutna – ludzie są naiwni i lekkomyślni. Jak widzą piękne, odpicowane auto i miłego sprzedawcę, to się im mózg wyłącza. Jak do tego dojdzie niewiarygodnie okazyjna cena to koniec. Kupił i wtopił, a później płacz i płać… Mam wielu znajomych po serwisach i to co się dzieje z tymi wytyranymi złomami z zachodu, to ludzkie pojęcie przechodzi. Ludzie się napalają nie zdając sobie sprawy co oznacza dla kosztów eksploatacji 500 tys. km przebiegu!!! Przecież większość tych „okazji cenowych” na złomiarskich aukcjach internetowych to właśnie takie „wytyrańce”. Wyglądają pięknie, bo handlarze to specjaliści z kontaktami branży części i nie tylko. Co robią? polerowanie lakieru, nowe opony (najtańsza chińszczyzna), wymiana zużytych elementów tapicerki, nawet komplety foteli, reflektory, nawet przednia szyba (można podrobić naklejkę z rokiem prod. szyby). Wymieniają wszystkie elementy po których kupiec mógłby zorientować się, że auto ma więcej przejechane. Jak to możliwe, że potrafią na tym jeszcze zarobić? To proste, takie wytyrane samochody są do kupienia na zachodzie za niewielkie pieniądze. Podobnie jak auta po większych wypadkach. Tam idą na części i na złom, ale są Polacy którzy chcą dać im nowe życie. Jak to się robi? Do rozbitka wstawić ćwiartkę z innego złoma, tyle że ubitego z innej strony, a wytyrańca po 500 tys. km, odpicować (tapicerki, polerka lakieru), do tego oczywiście obowiązkowy „tuning licznika” na rzeczone 176 tys. km, podrobienie książki serwisowej to nie problem, na złomiarskich aukcjach internetowych można kupić wszystko, nawet książkę serwisową z naszego rocznika, jaki problem, przecież taką książkę się drukuje w zwykłej drukarni, wystarczy zaprojektować i wydrukować. Jaki problem wyrobić pieczątkę niemieckiego serwisu ASO – patrz złomiarskie aukcje internetowe. Wiarygodność? To proste, jak już wszystko sfałszowane, to jedziesz do serwisu ASO w Niemczech i wymieniasz klocki za 150 euro. Kupiec później dzwoni do takiego serwisu i pyta o stan licznika przy ostatniej wizycie i dostaje potwierdzenie. Ludzie oszuści zamieszczający ogłoszenia za złomiarskich aukcjach internetowych to już przemysł. Ale spróbujcie ich nakłonić do wpisania przebiegu do umowy lub na fakturę!!! To jest znak rozpoznawczy oszusta, nic na piśmie!!! Pora zacząć się bronić. Trzeba im pokazać, że prawo to nie żarty i nauczyć odpowiedzialności za podawanie fałszywych informacji.

        Niech każdy kupujący się zastanowi czy warto ryzykować. Ma do wyboru dwie oferty, ten sam model, rocznik, silnik, wyposażenie. Przebieg podobny, ale spora różnica w cenie. Jak zorientować się, czy ta niższa cena nie kryje oszustwa? Proste – zapytać czy sprzedawca zgodzi się na wpisanie kluczowych informacji o których pisałem wcześniej do umowy. Oczywiście najważniejsze pytanie to czy liczba wpisana w ogłoszeniu w polu CENA jest rzeczywiście ceną? Co to znaczy? Kolejny przekręt – oszuści wpisują do pola CENA w ogłoszeniu fałszywą informację, tzn. liczba tam wpisana nie jest wartością po zapłaceniu której staniemy się właścicielem pojazdu. To wyjątkowo perfidny chwyt. Oszuści podają w ogłoszeniu wartość do której trzeba jeszcze zrobić opłaty importowe, opłatę recyklingową itp. To kpina, bo te koszty należą do importera i on powinien ująć je w cenie. Dlaczego tego nie robi? Aby złapać klienta. Dlatego trzeba pytać zanim pojedziemy, aby nie tracić czasu. Jeśli dowiemy się, że ta niższa cena nie zawiera opłat to możemy założyć że to nieuczciwy handlarz, który chce oszukać konkurencję oraz potencjalnych kupców, że ma tańsze samochody niż inni. Jeżeli w tym miejscu oszukuje to zapewne jego auto też może być kombinowane.
        Podstawowe zasady jakich należy się trzymać:
        - kupujemy tylko jeśli wszystkie kluczowe informacje są wpisane na umowie lub fakturze
        - na umowie lub fakturze musi być rzeczywista wartość transakcji.
        Co nam to daje? Jeżeli kupujemy od prywatnej osoby to mamy 12 miesięcy, jeżeli od firmy to 24 miesiące na stwierdzenie, czy informacje zapisane na umowie lub na fakturze są zgodne z prawdą. Jeżeli tylko zaistnieje niezgodność to sądowy rzeczoznawca wszystko znajdzie, a koszty oraz odpowiedzialność karną poniesie oszust. Nauczmy się korzystać z prawa i skończmy z tymi wycieczkami po samochody. Tam żyją tacy sami ludzie jak tu i nikt Wam nie zrobi prezentu w postaci używanego samochodu po super niskiej cenie – jeżeli niema powodu, aby tą ceną obniżać.
        Dla niedowiarków ciekawy filmik: www.youtube.com/watch?v=nDYclg-0ErA

        Pozdrawiam i życzę tylk
    • Gość: T` Lać na środowisko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 08:50
      Z ocheony śroowiska nie mamy żadnego porzytku. Wadomo, że im
      samochód mnie ekologiczny tym daje więcej przyjemności z jazdy. Po
      co kupować badziewne diesla i kierować się spalaniem. Za 30tyś
      możnakupić samochód mający 200KM i dający przyjemnośc z jazdy... a
      to i tak o 10tyś mniej niż przedstawiony tu ford fusion, a za 10tyś
      moźna kupić mnustwo paliwa.
      A bezpieczeństwo... cóż jedn ma szczęśce inny ma pecha... bezrobocie
      mamy nadal duże... moze to brutalne ale jak zginie milion Polaków na
      drodze to się rozwiąże proble bezrobocia.
      A jak jużbezrobocie nam spadnie ponizej 3% a pensje wzrosną
      dwukrotnie... to będziemy kupować samochody 3 letnie zamiast 10
      letnie... na nowe nadal nie będzie nas stać.
      • Gość: Macho Re: Lać na środowisko IP: 82.177.197.* 27.12.07, 10:37
        Nie ma czegoś takiego jak tani nowy samochód. Rozważania na ten temat są daremne.
      • Gość: Johan_wawa Re: Lać na środowisko IP: 194.246.124.* 28.12.07, 13:24
        A teraz marzycielu wsiądź do malucha i jedź po słownik.
        Poszukaj słowa "mnóstwo".
        Następnie zdaj sobie sprawę, że nie bardzo ktokolwiek słucha kretynów.

        Miłego dnia.
    • Gość: Praktyk Polska chce jeździć używanymi samochodami! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.07, 08:52
      Nie dostrzega się, że samochody sprowadzane używane zastępują przede
      wszystkim samochody jeszcze starsze. Przeciwnicy sprowadzania aut
      zapominają jakie auta jeżdzą po polskich drogach. W polskich
      warunkach sprowadzanie używanych samochodów oznacza znaczne
      odmłodzenie (przyspieszenie wycofywania samochodów najstarszych).
      • andrzej_oles Re: Polska chce jeździć używanymi samochodami! 22.09.13, 09:36
        Witam

        Jest Pan w mylnym błędzie :)) Polacy w ciągu ostatnich trzech lat kupili ponad milion nowych samochodów. Nie potrzebujemy już więcej niemieckiego, włoskiego, holenderskiego itp. złomu. Niech sobie te kraje same radzą z recyklingiem. Oni chcą pojeździć nowym, a nam wepchnąć rękami importerów zużyte wozy. Polega to na tym, że autko 3, 4-letnie robi po zachodnich autostradach około 200 tys. km, handlarz cofa licznik do 120 tys. km, bo autko wygląda pięknie, ale później zdziwienie że samochód po kolejnych 100 tys. km w Polsce zaczyna się psuć.
        Powtarzam, odnawiajmy nasz tabor w ramach rynku wewnętrznego, bo nie jesteśmy już biednymi polaczkami, co się wyrwali z komuny i pognali po wymarzone VW na zachód, to już było i se ne wrati - na szczęście. A handlarze jak chcą przetrwać to muszą skończyć z oszustwami.

        Pozdrawiam i życzę tylko udanych transakcji.
        Andrzej Oleś
        • andrzej_oles koniec oszustw w handlu używanymi samochodami 22.09.13, 09:37
          Witam
          Kupno używanego samochodu to banalna sprawa i można przy tym mieć sporo zabawy. Nie powiem nic nowego, ale truizmy to specjalność naszych czasów, ciężko proch wymyślić, ale cóż, czasem najtrudniej wpaść na coś oczywistego, dlatego piszę : W PRZYPADKU NADPODAŻY RYNEK NALEŻY DO KUPUJĄCEGO!!!
          To kupujący decyduje od kogo kupuje używany samochód, ale musi pamiętać o kilku ważnych kwestiach:
          1. Kupując przestrzegamy prawa, bo łamiąc je nie możemy później korzystać z jego walorów – od razu wyjaśniam – jeżeli zgodzimy się na wpisanie do umowy innej kwoty niż ustalona cena, to w wyniku ewentualnego postępowania reklamacyjnego, pod uwagę będzie brana kwota wpisana do umowy.
          2. Pamiętajmy, aby wylegitymować sprzedawcę, bo tylko on może dysponować samochodem. Jeżeli pojazd ma dwóch właścicieli, to obaj muszą być obecni. W razie nieobecności jednego z nich, do umowy musi być załączone oryginalne upoważnienie notarialne do tej konkretnej czynności.
          3. Kupując od prywatnej osoby mamy zabezpieczenie w postaci instytucji RĘKOJMI (12 miesięcy). W polskim prawie cywilnym rękojmia jest uregulowana w art. 556-576 Kodeksu cywilnego.
          4. Kupując od handlarza (od firmy) mamy ustawę z dnia_27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej (24 miesiące).

          Warto przeczytać te akty prawne i uświadomić sprzedającego nam samochód, że w razie niezgodności podanych przez niego informacji lub wad ukrytych poniesie konsekwencje finansowe oraz prawne. To takie proste zdanie, mówimy do właściciela samochodu, który zamierzamy od niego odkupić i on już wie, że my wiemy jak stosować prawo. A jak? To proste – pytamy go o przebieg, jeżeli on zapewnia o prawdziwości przebiegu, prosimy o wpisanie tej informacji do umowy kupna-sprzedaży, dalej – pytamy czy samochód miał wypadek lub kolizje, jeżeli on zapewnia, że wóz „nietykany” lakier oryginalny, prosimy o wpisanie tej informacji do umowy kupna-sprzedaży, dalej – pytamy o ostatni przegląd, co było wymieniane, jakie części były stosowany (nowe oryginalne, czy zamienniki, a może używane), podaną informacje skrupulatnie wpisujemy do umowy.
          A teraz odrobina psychotechniki – znacie Państwo powiedzenie: „na złodzieju czapka gore”? Nasze pytania oraz żądanie pisemnego potwierdzenia odpowiedzi w umowie kupna-sprzedaży na 100% wyprowadzi każdego oszusta z równowagi. A zatem, czujnie obserwujemy zachowanie sprzedawcy i jego reakcję na żądanie wpisu do umowy. Nawet najgłupszy oszust wie, że kłamstwo potwierdzone na piśmie jest kręceniem bata na jego tyłek. Nieuczciwi handlarze to cwaniacy, oni o wszystkim Was zapewnią i naobiecują, a przed Sądem się wyprą swoich słów, powiedzą że coś źle zrozumieliśmy. Ale jak w umowie jest napisane, że przebieg 10-letniego samochodu to 176 tys. km to nie można tego inaczej zrozumieć. Powiem inaczej – żaden oszust niczego Wam do umowy nie wpisze!!! To chyba oczywiste. Teraz wystarczy dzwoniąc z ogłoszenia, zapytać grzecznie, czy informacje które są w ogłoszeniu: przebieg, bezwypadkowość, idealny stan techniczny mogą zostać wpisane do umowy? Większość oszustów rzuci słuchawką… To takie proste, a ludzie nie korzystają z prawa. Jeżeli wszyscy zaczniemy żądać od sprzedawców pisemnego potwierdzenia tego co piszą w ogłoszeniach oraz tego co nam mówią o samochodzie, to szybciutko oszuści znikną z rynku. Niestety to teoria, a praktyka jest smutna – ludzie są naiwni i lekkomyślni. Jak widzą piękne, odpicowane auto i miłego sprzedawcę, to się im mózg wyłącza. Jak do tego dojdzie niewiarygodnie okazyjna cena to koniec. Kupił i wtopił, a później płacz i płać… Mam wielu znajomych po serwisach i to co się dzieje z tymi wytyranymi złomami z zachodu, to ludzkie pojęcie przechodzi. Ludzie się napalają nie zdając sobie sprawy co oznacza dla kosztów eksploatacji 500 tys. km przebiegu!!! Przecież większość tych „okazji cenowych” na złomiarskich aukcjach internetowych to właśnie takie „wytyrańce”. Wyglądają pięknie, bo handlarze to specjaliści z kontaktami branży części i nie tylko. Co robią? polerowanie lakieru, nowe opony (najtańsza chińszczyzna), wymiana zużytych elementów tapicerki, nawet komplety foteli, reflektory, nawet przednia szyba (można podrobić naklejkę z rokiem prod. szyby). Wymieniają wszystkie elementy po których kupiec mógłby zorientować się, że auto ma więcej przejechane. Jak to możliwe, że potrafią na tym jeszcze zarobić? To proste, takie wytyrane samochody są do kupienia na zachodzie za niewielkie pieniądze. Podobnie jak auta po większych wypadkach. Tam idą na części i na złom, ale są Polacy którzy chcą dać im nowe życie. Jak to się robi? Do rozbitka wstawić ćwiartkę z innego złoma, tyle że ubitego z innej strony, a wytyrańca po 500 tys. km, odpicować (tapicerki, polerka lakieru), do tego oczywiście obowiązkowy „tuning licznika” na rzeczone 176 tys. km, podrobienie książki serwisowej to nie problem, na złomiarskich aukcjach internetowych można kupić wszystko, nawet książkę serwisową z naszego rocznika, jaki problem, przecież taką książkę się drukuje w zwykłej drukarni, wystarczy zaprojektować i wydrukować. Jaki problem wyrobić pieczątkę niemieckiego serwisu ASO – patrz złomiarskie aukcje internetowe. Wiarygodność? To proste, jak już wszystko sfałszowane, to jedziesz do serwisu ASO w Niemczech i wymieniasz klocki za 150 euro. Kupiec później dzwoni do takiego serwisu i pyta o stan licznika przy ostatniej wizycie i dostaje potwierdzenie. Ludzie oszuści zamieszczający ogłoszenia za złomiarskich aukcjach internetowych to już przemysł. Ale spróbujcie ich nakłonić do wpisania przebiegu do umowy lub na fakturę!!! To jest znak rozpoznawczy oszusta, nic na piśmie!!! Pora zacząć się bronić. Trzeba im pokazać, że prawo to nie żarty i nauczyć odpowiedzialności za podawanie fałszywych informacji.

          Niech każdy kupujący się zastanowi czy warto ryzykować. Ma do wyboru dwie oferty, ten sam model, rocznik, silnik, wyposażenie. Przebieg podobny, ale spora różnica w cenie. Jak zorientować się, czy ta niższa cena nie kryje oszustwa? Proste – zapytać czy sprzedawca zgodzi się na wpisanie kluczowych informacji o których pisałem wcześniej do umowy. Oczywiście najważniejsze pytanie to czy liczba wpisana w ogłoszeniu w polu CENA jest rzeczywiście ceną? Co to znaczy? Kolejny przekręt – oszuści wpisują do pola CENA w ogłoszeniu fałszywą informację, tzn. liczba tam wpisana nie jest wartością po zapłaceniu której staniemy się właścicielem pojazdu. To wyjątkowo perfidny chwyt. Oszuści podają w ogłoszeniu wartość do której trzeba jeszcze zrobić opłaty importowe, opłatę recyklingową itp. To kpina, bo te koszty należą do importera i on powinien ująć je w cenie. Dlaczego tego nie robi? Aby złapać klienta. Dlatego trzeba pytać zanim pojedziemy, aby nie tracić czasu. Jeśli dowiemy się, że ta niższa cena nie zawiera opłat to możemy założyć że to nieuczciwy handlarz, który chce oszukać konkurencję oraz potencjalnych kupców, że ma tańsze samochody niż inni. Jeżeli w tym miejscu oszukuje to zapewne jego auto też może być kombinowane.
          Podstawowe zasady jakich należy się trzymać:
          - kupujemy tylko jeśli wszystkie kluczowe informacje są wpisane na umowie lub fakturze
          - na umowie lub fakturze musi być rzeczywista wartość transakcji.
          Co nam to daje? Jeżeli kupujemy od prywatnej osoby to mamy 12 miesięcy, jeżeli od firmy to 24 miesiące na stwierdzenie, czy informacje zapisane na umowie lub na fakturze są zgodne z prawdą. Jeżeli tylko zaistnieje niezgodność to sądowy rzeczoznawca wszystko znajdzie, a koszty oraz odpowiedzialność karną poniesie oszust. Nauczmy się korzystać z prawa i skończmy z tymi wycieczkami po samochody. Tam żyją tacy sami ludzie jak tu i nikt Wam nie zrobi prezentu w postaci używanego samochodu po super niskiej cenie – jeżeli niema powodu, aby tą ceną obniżać.
          Dla niedowiarków ciekawy filmik:
          www.youtube.com/watch?v=nDYclg-0ErA

          Pozdrawiam i życzę tylko
    • Gość: wlodwoz Polska chce jeździć używanymi samochodami! IP: *.stk.vectranet.pl 27.12.07, 09:06
      A co to takiego - "nowy samochód"? Do jakiego czasu od wyjazdu z tzw. "salonu"?
      A od kiedy to "szrot"? Czy serwisowany właściwie, zadbany 7-letni to "szrot" a
      eksploatowany po warszawskich ulicach, poobijany, z niesprawdzanym olejem i
      rozwalonym zawieszeniem dwulatek to "nówka"?
      O zarobkach i cenach nie piszę. Tu jest najwięcej kombinacji niektórych, nie
      znających realiów życia "prostych" ludzi,dziennikarzy pokroju Kublika!
    • Gość: Siubin Polska chce jeździć używanymi samochodami! IP: *.grupapsb.pl 27.12.07, 09:07
      Jak zwykle autor nie umie liczyć. Z jego wyliczeń wynika że 13
      pensji brutto to jest 35000 na rękę. Też bym tak chciał. 3000 brutto
      tj jakies 1900 netto. Czyli żeby uskładać 35000 trzeba około 18
      pensji.
    • Gość: AntyKublik Kublik szuka sponsora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 09:16
      Ta sprzedajna dziennikarzyna szuka sponsora co mu da do testowania
      nowe autko z nieograniczonym przebiegiem km i kartę na darmowe
      tankowanie.
      Napisze każdy artykuł na zamówienie.
    • Gość: TG Kublik NIC nie zapomina IP: *.edata.net.pl 27.12.07, 09:40
      Redaktor Sponsor Kublik NIC NIE ZAPOMINA. On tylko ignoruje "nieistotne" fakty.
      Brzmi to jak kolejny dowcip o Norrisie, ale tak właśnie jest.
      Oczywiście macie rację mówiąc, że stare auta zastępują jeszcze starsze, że nas
      nie stać, że głupi jest ten, który każe wsiadać na rower jak kogoś nie stać na
      nowe(!) auto, ale nie zmieni to "poglądów" tego redaktorzyny.
      Zamiast odstręczać ludzi od kupowania samochodów, powinni raczej zachęcać do
      kupowania nowych aut. Każdy, kto kupuje stary samochód MARZY o nowym - za
      wyjątkiem paru osób może. W ten sposób rozbudza się pragnienie posiadania auta
      nowego i niepsującego się.
      Każdy wie, że auta nowe się nie psują ani trochę ;-)
      Dilerzy niech lobbują za zniesieniem podatków od luksusu w postaci VAT22% na
      auta i akcyzy oraz możliwością odliczania od podatku
      A tak głupkom-polaczkom wmawia się, że nawet opla składanego u nas (więc tanio)
      nie można sprzedać z uczciwym narzutem (żeby Polacy kupili) "bo u was szroty
      kupują" więc tonąca dilerka "brzydko się chwyta". No i boją się, że zaraz tu
      wparują Chińczycy z ich tanimi autami - więc sporo rodaków kupi "nowe auta" z Chin.
      To może być ratunkiem dla naszych nerwów, bo Kibluk przerzuci się na nowego
      kozła ofiarnego czyli auta z chin.
      • Gość: yrec61 Re: Kublik NIC nie zapomina IP: *.adsl.inetia.pl 27.12.07, 09:56
        a mnie od zawsze przyświeca taka teoria -zasada
        dom kup najdroższy na jaki cię stać, a samochód najtańszy w jakim
        się możesz pokazać.
        i to się świetnie sprawdza i świetnie mi się z tym żyje
        • Gość: TG Re: Kublik NIC nie zapomina IP: *.edata.net.pl 27.12.07, 10:01
          I słusznie - ale wyśmiewanie tych ludzi, którzy zrządzeniem losu żyją w biednym
          kraju dzięki zakupom biednych ludzi (czyli wszystkie panie sprzątające,
          sklepowe, fryzjerki itp) to już brak kultury i tzw wiedzy ogólnej.
          Fajnie jest jeździć nowym autem, wiem to, ale nie każdego na to stać i
          kulturalny człowiek tego nie wyśmiewa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka