Dodaj do ulubionych

Kandydat na wiceprezesa NBP sceptyczny względem...

06.02.08, 21:37
brawo !
Obserwuj wątek
    • Gość: orient Kandydat na wiceprezesa NBP sceptyczny względem.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.08, 22:08
      "Poprzedni, opracowany za prezesury Leszka Balcerowicza był optymistyczny. Jego
      główni autorzy już nie pracują w NBP."

      Mam nadzieję, że autorzy, w obecnej chwili pracują zgodnie z predyspozycjami. Na
      kasach w Tesco.
    • Gość: figaro Nie tylko zadyszke IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.08, 01:10
      ale również biegunkę. I to taką która może trwać wiele lat.
    • Gość: qrdebela jeden z niewielu, IP: *.dsl.bell.ca 07.02.08, 01:29
      ktorzy nie maja zbyt wielu kolegow importerow, i wreszcie moze zaczniemy
      realizowac polityke proexportowa, zaczniemy dbac o miejsca pracy w kraju a nie w
      Irlandii, podwyzka stopy procentowej zahamuje wzrost rozwoju gospodarczego,;
      mniejszy popyt na mieszkania np. itd...

      pozdrawiam
    • Gość: Obywatel RP Euro , Jen, Dolar czy Rubel?? IP: *.adsl.inetia.pl 07.02.08, 03:13
      Bez różnicy. Wszycy oświeceni liberałowie zwłaszcza promieniami słoneczka naszego Leszka Balcerowicza. Popierają jak najszybsze wejście do strefy euro, jeszcze 4 lata temu to widzieliśmy artykóły wywierające presję na przyjęcie euro już dzisiaj i to najlepiej na kolanach i całując ręke brukseli. A tu okazuje się że trzeba zwolnić troche poczekać.Dlaczego?? Przecież im szybciej tym lepiej. Może dla tego że musieli by wprowadzić w nasz kraj euro pół-centy bo kajzerka czy też miesięczna pensja przeciętnego obywatela RP (nie patrz na średnią krajową zawyżoną pensjami kierowników) wygląda komicznie w przeliczeniu na tą walute.Naród odrazu by krwiopijców urządził jak to było za rewolty wiosny ludów. Pieprz-ona ubecja i eks-komuniści oraz pseudo-solidarnościowcy wyzwalają nas od nieszczęść. Tu trzeba rewolucji może nie z krwią ale z impetem i to konkretnym innaczej Gminy Żydowskie będą miały więcej do powiedzenia w Polsce niż jej rodowici mieszkańcy.Nie mam nic przeciwko euro ale mam wszystko przeciwko nierównościom w eurolandzie.
    • Gość: LK Wreszcie slychac ekonomisty slowa... IP: *.nyc.res.rr.com 07.02.08, 04:55
      oby tylko na slowach sie nie skonczylo!!!!!

      dzisiejsze euro juz jest dla wielu, wielu firm ponizej oplacalnosci.
      a to ze jeszcze istnieja to chyba tylko bamk co pozyczyki daje, wie.

      euro powinno byc przynajmniej 3.8. wtydy nasz eksport znowu by
      ruszyl!!!! inaczej bedziemy szli pod wode jak sub-marine....
      • Gość: pawel-l Re: Wreszcie slychac ekonomisty slowa... IP: *.171.115.133.crowley.pl 07.02.08, 08:10
        Skoro 3.8 za euro jest lepsze niż 3.5 to może ustalmy 5.0 albo 12
        zł/euro ?

        Dlaczego jakiś urzędas ma ustalać kurs wg swojego widzimisie ? Kto
        za to zapłaci ? Chcecie dopłacać do wywozu węgla ?

        Dlaczego cena jajek ma być ustalana przez chłopa na targu ?
        Wprowadźmy ceny regulowane. Wszystkim się będzie opłacało !

        Nie mogę tego pojąć jak można gadać takie głupoty ?

        Po co eksportować za grosze ? Chcecie zrobić dobrze Niemcom i innym ?
        Celem jest praca czy bogactwo ?

        • Gość: LK Re: Wreszcie slychac ekonomisty slowa... IP: *.nyc.res.rr.com 07.02.08, 16:11
          Bo doprowadzisz do destabilizacji. Dlatego np chiny sa madre i
          trzymaja kurs w takim przedziale zeby nie przeszkadzal eksportowi i
          importowi. dlatego 5 zl to sporo za duzo.
    • Gość: EOROER]333 Kandydat na wiceprezesa NBP sceptyczny względem.. IP: 212.106.29.* 07.02.08, 08:41
      SZKODA,ZE PO NIE MA MECHANIZMÓW PRAWNYCH DO WYPIRZENIA TEGO
      NIEUDACZNIKA SKRZYPKA I JEGO KOLWSIÓW Z NBP!!!
    • a.ba lobby bankierów górą 07.02.08, 09:02
      Drugą po rządzie (bo nie będzie sobie można dodrukować pieniędzy ile
      się chce) grupą najbardziej zainteresowaną utrzymaniem EUR są banki.
      Nie tylko importer ale także exporter (którego niby będą bronić)
      ponosi koszt wymiany waluty. A przy niskiej marży często okazuje się
      że wysłał towar po powiedzmy 3,9 zł a zapłatę dostał za miesiąc po
      3,8 gdzie koszt wynosił 3,85. Prawie każdy exporter jest też
      importerem.
      Praktycznie każdy z nas pośrednio jest importerem: paliwa, owoce,
      elktronika, tekstylia itd. A za każdą zamianę waluty banki pobieraja
      słoną opłatę - którą w końcu pokrywa klient.

      Oczywiście nic nie należy robić na łapu capu ale nie określanie
      planu i terminu to już co innego.
      Zresztą powoli, pomimo zaklinania Skrzypków złotówka umacnia się -
      bo koszty wyrównują się - oprocentowanie podobne do EUR.

      Ale banki mają dużo pienedzy więc stać je na podsycanie strachu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka