Dodaj do ulubionych

Polska - takim partnerem w Unii jakim jest w NATO?

IP: *.ipt.aol.com 07.01.02, 09:01
Jak donosi dzisiejsza Rzeczypospolita(07-01-2002) Polska nie bedzie w stanie
dotrzymac zobowiazan wobec NATO. I to nie tylko tych biezacych, ale nawet
tych z czasow wstapienia do NATO. Czy taka sama bedzie wiarygodnosc Polski
jako przyszlego czlonka Unii Europejskiej?
Czy motywem Polski wstapienia do UE jest chec bycia tam partnerem, czy tez
szukanie naiwnego do placenia polskich rachunkow?
Czy po takim oswiadczeniu rzadu Polska moze jeszcze byc wiarygodnym partnerem
w negocjacjach z Unia? Czy ta banka mydlana nie pekla za wczesnie?

ARTYKUL

KOMENTARZ

Papierowy tygrys

Polska nie będzie w stanie dotrzymać sojuszniczych zobowiązań. Czy zmusi to
NATO do korekty planów obronnych?

Kiedy na wszystko brakuje pieniędzy, trudno namawiać rząd, żeby wydawał więcej
na zbrojenia. Trudno jednak nie odczuwać zaniepokojenia i wstydu, patrząc na
sytuację naszej armii. Niepokój - bo bezpieczeństwo państwa jest najważniejsze,
o czym łatwo zapomnieć, gdy wojna jest daleko. Wstyd - bo wzięliśmy na siebie
zobowiązania, których nie jesteśmy w stanie wypełnić. Wstyd tym większy, że być
może cały sojusz będzie musiał z naszego powodu korygować plany obronne. To
znaczy, że albo NATO będzie przez nas słabsze, albo sojusznicy będą musieli
ponieść większe nakłady na obronność.

Pewno zapytają nas, dlaczego tak się dzieje. Przecież z dużą pompą i
gwarancjami ustawowymi obiecywaliśmy plan sześcioletniej modernizacji armii. To
możemy wytłumaczyć brakiem funduszy. A czym wytłumaczymy latami ciągnące się
przetargi na zakup sprzętu wojskowego? Albo to, że nie udało nam się zredukować
tyle zbędnej kadry, ile zaplanowano w zeszłym roku?

Cóż, można pominąć to milczeniem i powiedzieć: "Jakby przyszło co do czego, to
podeślemy wam GROM". Gorzej, że nasza niesolidność może wpłynąć na szanse
przyjęcia do NATO Litwy, Łotwy, Estonii i Słowacji. Bo po co sojuszowi kolejne
kłopoty i kolejny papierowy tygrys na pokładzie?

Paweł Reszka


=============================================================================

Wojsko Polskie: bój o przetrwanie

Dzis w Warszawie prezydent, premier i minister obrony narodowej odbiora
meldunki o stanie armii.
Polska zrezygnowala z realizacji siedemnastu celów, których wykonanie
uzgodnilismy z NATO w 2000 roku.

Nasz zamiar wycofania sie z zobowiazan zglosilismy w ramach rocznego przegladu
obrony sojuszu pólnocnoatlantyckiego, co spowodowalo zaniepokojenie w jego
Glównej Kwaterze. Na pocieszenie MON moze zapewnic jedynie, ze powodzeniem
koncza sie przygotowania do misji antyterrorystycznej w Afganistanie.

Dzis w Warszawie podczas odprawy kierowniczej kadry MON i sil zbrojnych
meldunki o stanie armii odbiora prezydent, premier i minister obrony narodowej.

"Rz" dowiedziala sie, ze male sa szanse na wykonanie kilku innych celów
obronnych przyjetych w 2001 roku, a nawet co najmniej czterech zobowiazan,
które zaciagnelismy wobec sojuszników jeszcze w 1998 roku.

NATO jest w stanie zrozumiec przejsciowe trudnosci ekonomiczne, nie gniewa sie
tez szczególnie, jesli kraje czlonkowskie rezygnuja z zobowiazan w ramach
cyklicznych przegladów. Najprawdopodobniej nie unikniemy jednak tzw.
konsultacji poza cyklem, które uruchamiaja specjalne procedury i zmuszaja caly
sojusz do korekty planów obronnych. Ta droga korekty zobowiazan bardzo podwaza
wiarygodnosc kraju czlonkowskiego.

Szef MON Jerzy Szmajdzinski mimo to podkresla, ze zobowiazania wobec NATO i
zwiazane z tym wydatki beda dziedzina specjalnie chroniona w budzecie resortu
obrony narodowej. Coraz czesciej pojawia sie jednak argument, ze gdy
przyjmowalismy nasze zobowiazania, obiecywalismy na wyrost, bo prognozowano
wówczas wzrost gospodarczy na poziomie 5 procent PKB. Czas wiec wrócic na
ziemie.

Posel Bogdan Klich (PO), byly wiceminister obrony ds. polityki obronnej, w
liscie do ministra Jerzego Szmajdzinskiego pyta, jak MON zamierza wypelnic
tegoroczne zobowiazania wobec NATO, jesli w budzecie resortu zamiast
potrzebnych 2 mld zl, planuje sie wydac tylko okolo 1,2 miliarda. Nie
wykonujemy nawet zobowiazan o charakterze organizacyjnym.

Posel Klich, który jako wiceminister obrony w 2000 roku uczestniczyl w
uzgadnianiu 179 celów dla sil zbrojnych, twierdzi, iz w Glównej Kwaterze NATO
rozmawiano juz wówczas pod olbrzymia presja sojuszników. Zarzucali oni Polsce,
ze bierze na siebie najmniej zobowiazan ze wszystkich dziewietnastu krajów
czlonkowskich.

Cele NATO to nie jedyna przyczyna bólu glowy decydentów od obronnosci. Jeszcze
w listopadzie rzad Leszka Millera zdecydowal sie skorygowac swieza, bo
uchwalona 25 maja 2001 roku, ustawe o przebudowie i modernizacji technicznej
oraz finansowaniu sil zbrojnych.

Majstrowanie przy planie

Powodzenie slynnego planu szescioletniego zalezalo przede wszystkim od
stabilnego finansowania reform. Tymczasem juz wiadomo, ze zamiast planowanych
na ten cel 16,1 mld zl w kasie MON znajdzie sie w tym roku zaledwie 14,6 mld.
Te ograniczenia musza uderzyc w zakupy nowoczesnego uzbrojenia.

Wedlug planu szescioletniego do 2003 roku wydatki majatkowe mialy stanowic w
MON 19 procent budzetu, a w 2006 roku osiagnac natowski poziom 23 procent.
Golym okiem widac, ze to nierealne. W zeszlym roku wydano o polowe mniej
pieniedzy, niz planowano. W obecnym - beda takze znacznie ponizej wskazników
przewidywanych w "planie Komorowskiego", choc próbuje sie szukac dodatkowych
zródel finansowania zakupów nowoczesnego sprzetu. Dzis nikt nie mówi o
zalamaniu szescioletniego planu reform, ale czy realizowanie go "w miare
mozliwosci" nie oznacza porazki?

W obecnym roku maja zostac rozstrzygniete losy konkursu na samolot
wielozadaniowy (oczekiwany werdykt - w sierpniu) oraz pilnych kontraktów na
budowe kolowego transportera opancerzonego i przeciwpancernego pocisku
kierowanego. Wydatki na zakup tej broni to jednak sprawa dalszej, oby lepszej,
przyszlosci.

Do rezerw

Na razie trwa szukanie oszczednosci - dzieki temu kilkanascie tysiecy
poborowych ma szanse na unikniecie w najblizszym czasie koszar. Znów zobaczymy
jednostki bez rekrutów, czyli skadrowane, choc wydawalo sie to juz tylko widmem
przeszlosci.

Mimo planów i oczekiwan nie udaje sie natomiast redukowac w silach zbrojnych
zbednej kadry. Zeszloroczne zamiary nie powiodly sie: z armii odeszlo o trzy
tysiace mniej zolnierzy zawodowych, niz planowano.

Zbigniew Lentowicz




Obserwuj wątek
    • Gość: MACIEJ Re: Polska - partner w komie. IP: *.ny5030.east.verizon.net 08.01.02, 07:33
      Gość portalu: TexasBoy napisał(a):


      > Czy motywem Polski wstapienia do UE jest chec bycia tam partnerem, czy tez
      > szukanie naiwnego do placenia polskich rachunkow?


      Widze ze nowy jestes na forum,bo Liberty juz dawno mowil ze Polske trzeba jak
      najszybciej wniesc na noszach do EU i niech sie EU dalej martwi jak pacjenta
      postawic na nogi,albo przynajmniej wyciagnac z tej komy.
      A jak trzeba bedzie rachunki placic ,to wysle sie Lecha do Klubu Paryskiego na
      oddluzenie.
      Pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka