IP: *.acn.waw.pl 30.05.08, 16:28
Przedstawiciel rzadu, ktory mowi, ze to nie jest rzadu wina, ze sie
inwestor wycofal prezentuje wlasnie taka postawe, jaka funcjonowala
przez ostatnie 4 lata (bo procedura przed KE trwa od 2004 r.), czyli
ze w tym calym postepowaniu tylko my jestesmy bez winy, KE jest
glupia i nie ma racji i najlepiej jeszcze zaskarzmy od razu jej
decyzje do EST (tak jak by to cos mialo dac).
Warto przypomniec, ze KE nie kazala wladzom polskim prywatyzowac
stoczni. To ze w jakims momencie postepowania zgodzila sie, ze
bedzie to moze jedyne rozwiazanie, nie uwalnia polskiego rzadu od
odpowiedzialnosci za to co sie dzieje. Takze wmawianie dzis, ze rzad
zrobil wszystko, tylko inwestor zawiodl, jest kpina.
Trudno sie nie zgodzic z autorem artykulu, ze KE stracila
cierpliwosc. Ale warto tez dodac, ze cierpliwosc KE nie ma w tym
wszystkim najwiekszego znaczenia, bo ostatecznie urzednicy KE
zarabiaja tyle, ze z pewnoscia rekompensuje im to nastroje
zniecieprliwienia. Gorsze jest to, ze rzad polski w tym postepowaniu
zachowuje sie kompletnie niewiarygodnie (co innego deklaruje KE, a
co innego robi), sprawiajac wrazenie, ze cale postepowanie
restrukturyzacyjne jest prowadzone zupelnie pro forma.
I na koniec, negatywne decyzje nie zakoncza sprawy, a wrecz
przeciwnie doprowadza do otwarcia kolejnej puszki Pandory, jaka jest
przeprowadzenie zwrotu pomocy i upadlosci stoczni. Moze to
pesymistycznie brzmi, ale wiele wskazuje na to, ze takie
postepowanie moze potrwac nastepne 4 lata.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka