Gość: karol IP: *.bredband.comhem.se 26.06.08, 12:23 O jakiej silnej gospodarce bredzi NYT? Polska gospodarka to BANKRUT!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Gość Re: Amerykanie mówią: Polscy emigranci zaczną wra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.08, 12:45 Taaa... amerykańska lepsza? To jest dopiero dno... 1/3 nowojorczyków w roku 2007 nie miała lub brakowało jej $$ na jedzenie, trzeba było 3x w ciągu ostatnich lat zmieniać sposób liczenia CPI, żeby inflacja mieściła się w dwóch liczbach po przecinku. Powiem Ci tyle: jedź zobaczyć na własne oczy ten raj :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malkontent Re: Amerykanie mówią: Polscy emigranci zaczną wra IP: 199.159.124.* 26.06.08, 14:18 "1/3 nowojorczyków w roku 2007 nie miała lub brakowało jej $$ na jedzenie" Gdzie Ty wyczytałes takie rewelacje? W Trybunie Ludu? Odpowiedz Link Zgłoś
premier.z.krakowo Re: Amerykanie mówią: Polscy emigranci zaczną wra 26.06.08, 15:09 Oficjalna strona z Nowego Yorku www.foodbanknyc.org/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malkontent Re: Amerykanie mówią: Polscy emigranci zaczną wra IP: 199.159.124.* 26.06.08, 15:14 Ładna strona. A czy wiesz, że 30% amerykańskich dzieci z rodzin żyjących poniżej granicy ubóstwa cierpi na nadwagę? Biedne grubaski. :)) Problemy głodu w USA wyglądają trochę inaczej gdy się tu mieszka i widzi to wszystko na własne oczy. Odpowiedz Link Zgłoś
krycha_z_gazowni Re: Amerykanie mówią: Polscy emigranci zaczną wra 26.06.08, 15:18 Pierdu, pierdu... Najwyraźniej nie mają o czym pisać. Odpowiedz Link Zgłoś
premier.z.krakowo Re: Amerykanie mówią: Polscy emigranci zaczną wra 26.06.08, 15:51 Skoro pracujesz dla Department of Agriculture to powinieneś wiedzieć że oni tu ładują "corn syrup" do wszystkich produktów. Kiełbaski, śledzie, coca-cola i chyba 95% co można znaleźć w lokalnym supermarkecie. Polecam dla wszystkich wycieczke do sklepu i studiowanie etykietek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malkontent Re: Amerykanie mówią: Polscy emigranci zaczną wra IP: 199.159.124.* 26.06.08, 16:41 A jaki to ma związek z "głodem" w Nowym Jorku? Odpowiedz Link Zgłoś
premier.z.krakowo Re: Amerykanie mówią: Polscy emigranci zaczną wra 26.06.08, 16:52 1. "corn syrup" -> więcej grubasków 2. Ubogich nie stać na dobro jakościowo jedzenie więc zażerają sie produktami zawierającymi "corn syrup" Get the connection now? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malkontent Re: Amerykanie mówią: Polscy emigranci zaczną wra IP: 199.159.124.* 26.06.08, 17:49 Nadwaga to jedna ze współczesnych chorób cywlizacyjnych. Trzeba mniej (mądrzej) jeść i się więcej ruszać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: querdemole Re: Amerykanie mówią: Polscy emigranci zaczną wra IP: 92.4.9.* 26.06.08, 19:18 Gość portalu: malkontent napisał(a): > Nadwaga to jedna ze współczesnych chorób cywlizacyjnych. Trzeba > mniej (mądrzej) jeść i się więcej ruszać. Tobie polecam ruszec od czasu do czasu glowa, nadwaga jest wynikiem taniochy a taniocha wymogiem rynku, ktory w glownej mierze zaopatruje mniej zamaznych, czyli wiekszosc, ty zyj mitem hameryki, hamburgera i coca coli, jak widac na nic wiecej cie nie stac :) youpolonia.com/UploadTV/index.php Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malkontent Re: Amerykanie mówią: Polscy emigranci zaczną wra IP: 199.159.124.* 26.06.08, 19:46 Widzę, że jesteś jednym z tych, którzy nie potrafią wypowiedzieć się rzeczowo. Otyłość jest częst wynikiem głupoty, można jeść tanio i zdrowo. Wymaga to trochę wysiłku umysłowego ale jest osiągalne. Największym przekleństwem otyłych sa fast food restaurants i all you can eat. Twoja sugestia, że ja żyję mitem hamburgera i coca-coli jest po prostu prymitywna. BTW, nie pamiętam kiedy ostatnio jadłem hamburgera. Odpowiedz Link Zgłoś
sselrats Re: Amerykanie mówią: Polscy emigranci zaczną wra 21.07.08, 01:41 Taaa, na pamiec tez sie rzuca... Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Zdrowa żywność jest na Zachodzie luksusem 21.07.08, 16:49 Gość portalu: malkontent napisał(a): > Otyłość jest częst wynikiem głupoty, można jeść tanio i zdrowo. Straszne głuptwa wypisujesz i chcesz by cię traktować serio. Tanio i zdrowo to było za komuny, która z braku dewiz i niedorozwoju własnego przem. chem. pakowała b. niewiele pestycydów na pola i praktycznie ZERO chemii do świeżej żywności oraz do przetworów. Na Zachodzie żywność wysokiej jakości, czyli bez cudów przem. chemicznego jest dostępna tylko dla dobrze zarabiających i lepiej wykształconych. Wydatki na żywność zdrową są o 100-150% wyższe niż na "normalną"; dla biednyc rodzin to za duże obciążenie, nie stać ich na to. Poza tym, biedni są z reguły gorzej wykształceni mają więc mniejszy dystans do reklamy i bełtania im w głowach- są łatwym łupem manipulacji marketingowych. Omijanie McDonaldsa i spółki jest warunkiem koniecznym ale nie wystarczającym zdrowego odżywiania. Wszyscy, którzy dokonują zakupów w tzw. "normalnych", konwencjonalnych sklepach narażeni są na spore lub wysokie dawki pestycydów, glutamatów, ulepszaczy, spulchniaczy, wzmacniaczy smaku, konserwantów, barwników etc. Nawet nie wszystkie eko-sklepy na Zachodzie są od tego w pełni wolnej. W zasadzie tylko dogłębna znajomość kraju zamieszkania i jego organizacji pozarządowej kontroli żywności pozwala zidentyfokować producentów i sklepy naprawdę ostro pzrestrzegających norm żywności w pełni naturalnej. Ale zapewniam cię, że to wymaga pewnego poziomu wykształcenia, by się w szerokiej ofercie rynkowej połapać i oddzielić ziarno od plew, no i jest naprawdę kosztowne, wiem coś o tym. Odpowiedz Link Zgłoś
sendigivius O, tak ?? 21.07.08, 17:43 Straszne głuptwa wypisujesz i chcesz by cię traktować serio. > Tanio i zdrowo to było za komuny, która z braku dewiz i > niedorozwoju własnego przem. chem. pakowała b. niewiele pestycydów > na pola i praktycznie ZERO chemii do świeżej żywności oraz do > przetworów. To ciekawe. Jak pies mojej kuzynki wpadl do jeziora Jamno w 1986 roku, to po pieciu minutach zdechl. A miejscowi sie nawet nie zblizali do tego jeziora, tak bylo zasyfione syfem splywajacym z okolicznych pol. Jesz polskie zarcie ze swiadomosci, jakze mylna, ze wolne jest od wszelakiego syfu, A nie jest, tylko ze polskie normy nie sa ani przestrzegane ani wlasciwie kontrolowane na kolejnych etapach przygotowania produktu. Dzis w USA jest obowiazek podawania ilosci kalorii kazdego dania serwowanego w restauracji. Czy ktos robi to w PL, czy ktos sprawdza, ile razy uzywany byl ( i jako to jest) olej na ktorym smazy sie schaboszczaki? W Polsce bywam rzadko ale kazdy pobyt to potworny rozstroj zoladka od pierwszego do ostatniego dnia pobytu, ktory trwa jeszcze tydzien po powrocie do domu. Skad to sie bierze ? PS Gdybym mial do wyboru jesc Big Maca albo polskiego schaboszczaka w przydroznej Karczmie, bez zastanowienia wybieram Big Maca. Jakos po nim nigdy sraczki nie mialem. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 niewolnik idealny w każdym calu 22.07.08, 01:44 sendigivius napisała: > To ciekawe. Jak pies mojej kuzynki wpadl do jeziora Jamno w 1986 > roku, to po pieciu minutach zdechl. A miejscowi sie nawet nie > zblizali do tego jeziora, tak bylo zasyfione syfem splywajacym z > okolicznych pol. Nie jem na codzień polskiego "żarcia" od dawna, i od dość niedawna nie uważam go za dobre. Już w okresie, który podajesz bywały w PL farmy zachodnie z hormonami, pedyscydami, antybiotykami, bywały pojedyńczo ale jednak bywały, więc i niejeden socjalistyczny, czysty rasowo i ideologicznie pies kuzynki mógł na takie dictum zdechnąć. W międzyczasie dzięki "postępowi" śmierć z zatrucia uległa rozpowszechnieniu i demokratyzacji. Już nie tylko pies ale i pan ściele się gęsto na polu bitwy o "postęp". > Dzis w USA jest obowiazek podawania ilosci kalorii kazdego dania > serwowanego w restauracji. Cóż ma podawanie kaloryczności żywności do jej zatrucia chemią? Zywność od wieków była/bywała kaloryczna a mimo to była ZDROWA. >Czy ktos robi to w PL, czy ktos sprawdza, ile razy uzywany byl ( >i jako to jest) olej na ktorym smazy sie schaboszczaki? Tu akurat masz racją. Ale z drugiej strony najbardziej przykry zapach starego, śmierdzącego oleju prześladował mnie zawsze w USA, był wręcz penetrancki. OK było to parę lat temu, może teraz jest inaczej i wszystko pachnie świeżymi fiołkami(z laboratorów). > W Polsce bywam rzadko ale kazdy pobyt to potworny rozstroj zoladka > od pierwszego do ostatniego dnia pobytu, ktory trwa jeszcze >tydzien po powrocie do domu. Skad to sie bierze ? Stąd, że twój żołądek jest jeszcze dużo bardziej przywykły do chemii niż te nadwiślańskie? W końcu to Hameryka we wszystkim przoduje a nie Polska. Sama wiem, jak trudno przestawić organy trawienne z postępowej US-żywności na zacofaną zachodniouropejską a co dopiero polską. > Gdybym mial do wyboru jesc Big Maca albo polskiego schaboszczaka w > przydroznej Karczmie, bez zastanowienia wybieram Big Maca. Jakos >po nim nigdy sraczki nie mialem. Naturalnie, że nie. Twój organizm już dawno się do Big Maca przystosował, wszystko inne to szok, choroba i cierpienie. Jesteś niewolnikiem idealnym - chwalisz sobie swą kondycję i źle reagujesz na niechciane zmiany. Odpowiedz Link Zgłoś
sendigivius Tja, ja. 22.07.08, 15:14 eva15 napisała: w PL > farmy zachodnie z hormonami, pedyscydami, antybiotykami, bywały > pojedyńczo ale jednak bywały, więc i niejeden socjalistyczny, czysty > rasowo i ideologicznie pies kuzynki mógł na takie dictum zdechnąć. Nie, to "bywaly" nawozy sztuczne z panstwowych zakladow wytwarzajacych te wszystkie cuda. Taki nawoz palil nie tylko dlonie ale rownez przepalal odziez i buty, na sucho. Splywajacy do wody "uzyznial" ja tak, ze w kilka lat co plytsze jeziora zarastaly na mur/ A mysmy jedli te zywnosc, ktora na tym wyrosla. > Cóż ma podawanie kaloryczności żywności do jej zatrucia chemią? > Zywność od wieków była/bywała kaloryczna a mimo to była ZDROWA. Jest jednym z czynnikow , ktore powinno sie uwzgledniac przy zdropwym odzywnianiu. To proste- tylko zywnosc wielokrotnie przerabiana i udoskonalania moze dac 2500kcal z niecalego funta masy, prawda? I nie zgadzam sie z tym- zadna albo prawie zadna wysokolkaloryczna zywnosc nie jest zdrowa. > był wręcz penetrancki. OK było to parę lat temu, może teraz jest > inaczej i wszystko pachnie świeżymi fiołkami(z laboratorów). Dzis uzywa sie innych tluszow po prostu. Nawet w BK albo Mc DonaldzieWiec i smierdzi mniej. > > azdy pobyt to potworny rozstroj zoladka > > od pierwszego do ostatniego dnia pobytu, ktory trwa jeszcze > >tydzien po powrocie do domu. Skad to sie bierze ? > Stąd, że twój żołądek jest jeszcze dużo bardziej przywykły do chemii > niż te nadwiślańskie? Pytalem nawet o to lekarza. Moj zoladek jest odwykly. Glownie od polskiej wody. Wody, ktora zawiera cala tablice Mendelejewa a wypicie w niektorych miastach szklanki wody prosto z kranu to samobojstwo. Jedzenie mozesz sobie wybrac, z woda jest trudniej, bo nawet ta polska butelkowana jest gorsza od amerykanskiej kranowy. > Naturalnie, że nie. Twój organizm już dawno się do Big Maca > przystosował, wszystko inne to szok, choroba i cierpienie. Jesteś > niewolnikiem idealnym - chwalisz sobie swą kondycję i źle reagujesz > na niechciane zmiany. Moj organizm jakos znosi dobrze kaza zywnosc preparowana w USA. Rowniez- zadna z czesto odwiedzajacych mnie w USA osob jakos nie narzekala nigdy na zadne problemy z zoladkiem. A specjalnie pytalem, szczegolnie po swym przedostatnim pobyciwe w Polsce, kiedy od sraczki odwodnilem sie tak ze mnie musieli podlaczyc do kroplowki. Ciekawe czy w ogole zdajesz sobie sprawez, ze procz "chemii" zywnosc moze jeszcze w wyniku niewlasciwego uprawiania, hodowania lub preparowania zawierac np. zanieczyszczenia biologiczne ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malkontent Re: Zdrowa żywność jest na Zachodzie luksusem IP: 199.159.124.* 21.07.08, 18:40 Czy ja gdzieś napisałem, że chcę aby mnie traktować serio? > Na Zachodzie żywność wysokiej jakości, czyli bez cudów przem. > chemicznego jest dostępna tylko dla dobrze zarabiających i lepiej > wykształconych. Dziękuję zakomplementy. :)) Do cen żywności można podejść na dwa sposoby zależnie od tego jaką uznamy za normalną, tę tania napchaną chemią czy organiczną z minimalną domieszką czegoś sztucznego. Ja uznaję, że normalna jest żywność uznawana za zdrową (bez chemii) a reszta to drugi gatunek i dlatego jest dużo tańsza. Dlatego nie narzekam na ceny. Na rynku zdrowej żywności zaczyna się robić ciasno, bo coraz więcej firm widzi, że klienci zaczynają zwracać uwagę na to co jedzą i nawet duże supermarkety mają stoiska z jedzeniem organicznym (terminologia używana w USA, nie wiem czy gdzieś jeszcze). Jako człowiek pamiętający dobrze czasy komuny w Polsce pozwolę sobie Twoje uwagi o jakości jedzenia w RRL włożyc między bajki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik Re: Amerykanie mówią: Polscy emigranci zaczną wra IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 30.06.08, 23:32 a ty czlowieku co w polsce jesz????powiedz ,bo ja wiem ze taki sam syf ludzie jedza jak wszedzie ....popatrz co sie dzieje i dopiero nawijaj na inny kraj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: querdemole Re: Amerykanie mówią: Polscy emigranci zaczną wra IP: 92.4.9.* 26.06.08, 19:14 Gość portalu: malkontent napisał(a): > A jaki to ma związek z "głodem" w Nowym Jorku? Nie mieszkam w NY lecz w Londynia, ale kilka razy w roku mam obowiazek odwiedzic NY co nie nalezy do wiekszych przyjemnosci, firma w ktorej paruje w Londynie zatrudnila w ostatnim kwartale ponad 300 emigrantow z NY gdzie mamy filie, powod? Jak powyzej madrzy internauci ci madrze mowia. youpolonia.com/UploadTV/index.php Odpowiedz Link Zgłoś
wpiwnicznejizbie Re: Amerykanie mówią: Polscy emigranci zaczną wra 20.07.08, 22:43 To prawda,ze biedne sa dzieci amerykanskich biedakow.Wiekszosc taniego jedzenia w sklepach 99C i produktow dostepnych za kupony zywnosciowe ( Food Stamps- 3 dolary na osobe na dzien ) sa naszpikowane roznymi truciznami ,ktore pozwalaja produktowi nie zepsuc sie przez miesiace czy lata na polce sklepowej. Wszyscy pamietamy zdjecia glodnych dzieci z Etiopii.dzieci mialy brzuchy olbrzymich rozmiarow,co wcale nie bylo oznaka dostatku,ale chorob i glodu.To samo z dziecmi biedakow w USA - sa grube od jedzenia naszpikowanych chemia fabrycznych substytutow jedzenia. Co oczywiscie nie oznacza,ze maja tak zle jak Etiopczycy. Nowojorska finansjera traktuje kazda grupe ludzi w zaleznosci od biezacych potrzeb.Brak pomocy biednym murzynom w czasie powodzi w Nowym Orleanie nie mogl by miec miejsca wobec bialych biedakow w Teksasie,ktorzy glosuja wbrew swoim grupowym interesom na bogaczy z kregu Bush-Cheney. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ff Re: Amerykanie mówią: Polscy emigranci zaczną wra IP: *.as15444.net 26.06.08, 17:08 Taaa... amerykańska lepsza? To jest dopiero dno... 1/3 nowojorczyków w roku 2007 nie miała lub brakowało jej $$ na jedzenie, ----- No popatrz... jakims cudem to ciagle najwieksza gospodarka swiata oraz najwiekszy importer na swiecie itd....Skoro tam taka bieda to jaka musi byc w Polsce? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rika Re: Amerykanie mówią: Polscy emigranci zaczną wra IP: *.proxy.aol.com 26.06.08, 20:21 A skad te informacje?!? Bieda w USA dla nielegalnych to prawda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ccc Jakież to kwalifikacje polacy przywożą ze stanów IP: 80.240.172.* 26.06.08, 12:45 Sprzątaczki ewentualnie pomocnika murarza. A pieniądze równie marne bo ich warość jest niewspółmiernie mniejsza niz w USA. W stanach wszystkie produkty są poza tym znacznie tańsze. Zresztą liczba komentarzy dobitnie świadczy o zainteresowaniu tematem USA Odpowiedz Link Zgłoś
ratpoles_tamer Jak to jakie ? 26.06.08, 12:50 Gość portalu: ccc napisał(a): > Sprzątaczki ewentualnie pomocnika murarza. ------------------------------------ Pomocnika i owszem, ale cieśli. Tam budują tylko drewniane altany. Poza tym do zrywania komuchowego azbestu też się w kraju nadadzą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malkontent Re: Jakież to kwalifikacje polacy przywożą ze sta IP: 199.159.124.* 26.06.08, 14:20 Twoja wiedza o Polakach w USA opiera się wyłącznie na "Szczuropolakach" Redlińskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Amerykanie mówią: Polscy emigranci zaczną wraca.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.08, 12:47 No sezon ogórkowy w pełni..... Jedni emigranci z Irlandii już wrócili..oddać babci dowód i przeprosić.I szybciutko do Irlandii. Polska gospodarka brzmi jak niemieckie sushi. Odpowiedz Link Zgłoś
szerb GW to prawie same falszywki 26.06.08, 12:47 artykul opiera sie na "moze sprawic, moze zaczna, moze chcieliby, nie mozna wykluczyc" itd czyli idealny artykul aby zacytowac w GW Tak naprawde to zauwazalnej emigracji powrotnej nie ma, ale jakie to ma znaczenie dla redaktorow Trybuny Ludu/GW, ktorzy zyja z manipulacji informacji www.nytimes.com/2008/06/26/world/europe/26poles.html "reverse migration is still only a trickle" co mozna by przetlumaczyc powroty to ciagle jeszcze rzadkosc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kjl Re: GW to prawie same falszywki IP: *.c201.msk.pl 26.06.08, 13:22 Cóż, w swojej niebywałej bystrości nie dostrzegłeś, że jest to depesza Polskiej Agencji Prasowej, a nie materiał Gazety Wyborczej. No i że w artykule nie piszą, że Polacy wracają, ale, że Amerykanie twierdzą, że zaczną wracać. Nawet napisano " "New York Times" zaznacza, iż jakkolwiek dziś powraca jeszcze niewiele osób," Ale w końcu najważniejsze jest nie to co kto napisał, ale by przywalić GW. Prawda o najbystrzejszy z Prawdziwych Polaków? Odpowiedz Link Zgłoś
szerb Re: GW to prawie same falszywki 26.06.08, 13:36 Gość portalu: kjl napisał(a): > No i że w artykule nie piszą, > że Polacy wracają, ale, że Amerykanie twierdzą, że zaczną wracać. Zastanow sie dlaczego musiałeś to napisac? Czy ktos twierdzil, ze wracaja, czy tylko ty miales takie wrazenie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robert Re: GW to prawie same falszywki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.08, 13:46 Ale tobie chodzi o to zeby jakos ich zniechecic do powrotu? Z uwagi na to ze tobie bedzie glupio ze mieszkales w slabych warunkach jak na PL zagranica, cierpiales a potem w PL ludzie sie dorobia? Znam wielu ktorzy wrocili z USA i sobie dobrze w Polsce radza, maja swoje biznesy mniejsze lub wieksze. UE daje Polsce wielka perspektywe jaka Polska nie miala od wielu pokolen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: scubabe Re: GW to prawie same falszywki IP: *.gre.pl 26.06.08, 13:55 Ludzie którzy potrafią się dostosowywać do panujących warunków to i z Polski wcale nie muszą uciekać bo im będzie dobrze wszędzie, pewnie nawet dobrze by sobie dali radę na bezludnej wyspie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robert Re: GW to prawie same falszywki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.08, 15:12 pomimo ze to jest ironia to sie zgdazam. System w PL nie jest juz represyjny i mozna samemu robic biznes i zarabiac. Jezeli ktos sie skarzy ze mala tu placa w Polsce moze zalozyc biznes i zarobic wlasnie na tym zjawisku. Czyli chodzi o to zeby sie dostosowac. Jezeli potrzeba wiecej Pracodawcow trzeba sie nim stac. Ale sie nie zgadzam ze za Komuny mozna bylo sie dostosowac i byc szczesliwym. Tu byl problem ze kraj nasz byl opresjonowany i dojony. Dla Polski II Wojna Swiatowa sie skonczyla w 1989 roku. To ze sa jakiekolwiek mankamenty w PL trzeba zwrocic sie do tych co ten kraj ponizali, doili i burzyli przez dziesiatki lat. Najpierw Niemcy zburzyli a potem ZSRR zniszczyl co pozostalo az do 1989 roku. To cud ze jestesmy gdzie jestesmy teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: GW to prawie same falszywki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.08, 18:13 Gość portalu: Robert napisał(a): Jezeli ktos sie > skarzy ze mala tu placa w Polsce moze zalozyc biznes i zarobic > wlasnie na tym zjawisku. Hehe, dobre. Czyli zamiast skarżyć się, że kradną lepiej samemu zostać złodziejem. A pomyślałeś, co się stanie, jesli nikt nie będzie chciał być niewolnikiem, a każdy - bandytą, przepraszam, polskim przedsiębiorcą? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robert Re: GW to prawie same falszywki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.08, 20:26 Czy tu ludzie mysla nadal z epoki PRL? Kazdy przedsiebiorca to bandyta? Jak idziesz kupujesz chleb to od bandyty? Bandyta w piekarni go wyrobil? Bandyta wykonal mieszkanie w ktorym mieszkasz? Co sie dzieje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam Re: GW to prawie same falszywki IP: 81.26.0.* 26.06.08, 22:11 popieram to zdanie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: parada78 Re: GW to prawie same falszywki IP: *.autocom.pl 21.07.08, 07:27 oj człowieku wróciłem po3 latach i mam firme.Pewnie cie to zaboli ,ale ja nie okradam pracowników \ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tuptek z Eire A może w końcu ktoś napisze artykuł o Polakach, IP: 89.124.236.* 26.06.08, 12:53 którzy wrócili do Polski i teraz jeszcze szybciej chcą wrócić na wyspy? Znam już co najmniej 3 takie osoby, od znajomych też o takich słyszę. To może być szczególnie ciekawe dla tych, którzy marzą już o powrocie. P.S. I koniecznie napiszcie o tych pracodawcach, którzy na pytanie o wynagrodzenie 2000 PLN w Polsce, fachowcowi, który w Irlandii zarabiał 19 euro na godzinę, śmieją się w twarz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: majaroma Re: A może w końcu ktoś napisze artykuł o Polakac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.08, 13:38 Masz rację. W Szwecji mieszkam 28 lat, od 12 lat uczę języków obcych (znam ich pięć). Ostatnio dostałam w Polsce propozycję pracy z wyższej uczelni na stanowisko ds. kontaktów z zagranicą, wymianą studentów oraz naukowców, itd. z wynagrodzeniem 3 tysiące brutto! Na Boga to ledwo mi starczy na wynajęcie jakiegoś małego mieszkania i nędzne jedzenie, bo przy takiej kwocie brutto to nie wiem, czy będę miała na rękę 2 tysiące złotych? ww.naukaszwedzkiego.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomasz. Twój post jest niepoprawny politycznie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.08, 15:16 Jak starsi bracia z NYT i GW każą Polakom wracać, to trzeba tak robić, bo przecież ktoś musi na nich pracować w polskiej kolonii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 4 Amerykanie mówią: Polscy emigranci zaczną wraca... IP: *.epsa.pl 26.06.08, 13:40 "...powracający przywiozą nie tylko doświadczenie, lecz przede wszystkim swą wiedzę na temat rozwiniętych gospodarek zachodnich." Jaką wiedzę przywiezie kierowca, wykładacz towaru, czy robotnik budowlany? Zarządzających to oni mają swoich. A inżynier telekom., farmaceuta czy automatyk pracujący w swoim zawodzie nigdy tu nie wróci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robert Re: Amerykanie mówią: Polscy emigranci zaczną wra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.08, 13:49 Przyklad - budowlaniec w USA przyniesie wiedze na temat technologii kanadyjskiej, sprawnej organizacji przy budowach, roznych standartow wykonczen itd. Moze nawet podpatrzy i zalozy wlasna firme. Sam znam osobe ktora siedziala 10 nielegalnie w USA, dorobila sie 60 tys dolarow (w 1991) i potem zalozyla firme budujaca domy w W-wie. Teraz ma wielu Pracownikow, kilka domow dla siebie i ma duzy sukces. Nie chodzi o to ze kazdy tak wyjdzie ale czesc. A ta czesc moze byc katalizatorem ktora pomoze PL ekonomii zeby doganiac szybciej Zachod. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cc A co teraz można kupic za 60 tys $ IP: 80.240.172.* 06.08.08, 08:17 Nie porównuj 1991 roku do 2008 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ellla A ja wróciłam IP: *.gre.pl 26.06.08, 13:50 I mam wrażenie ,że ludzie tak naprawdę nie wiedzą jak to jest za granicami naszego kraju, myślą że tam jest raj i jak zarabiasz to kasa jest taka wielka ,że żyć tam można bez stresu. Więc ciekawostka dla wszystkich, wszędzie jest tak samo i tak samo się zarabia i tak samo się wydaje. Jako pielęgniarka nieźle zarabiałam ale dlatego że imigrant praca głównie nocą bo angole nie lubią pracować w nocy dlatego brak personelu, w Polsce przynajmniej można sobie wybrać, a i w prywatnej klinice zarabia się tyle samo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam Re: A ja wróciłam IP: 81.26.0.* 26.06.08, 22:14 widać, że kobieta to napisała. Jasne, wszędzie tak samo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: A ja wróciłam IP: 87.204.126.* 13.02.09, 13:30 Oczywiście, że wszędzie trzeba pracować nikt darmo nic nie da,ale weż pod uwagę że w Polsce nie masz aż takich ogromnych możliwości jako pielęgniarka,a ileż jest tych prywatnych klinik ,pracy w nich wystarczy dla niewielkiej grupy,reszta za marne grosze w szpitalach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inzynierek-USA Ja nie wracam IP: *.licocontracting.com 26.06.08, 14:04 Znam kilka osob co wrocilo, Moi znajomi wrocili z USA do Szkocji, ale teraz po 2 latach na sile chca tu wrocic. Niestety jest teraz ciezko wrocic i legalnie podjac prace w USA, wiec zwijaja sie do Kangurow. W Europie jest inna mentalnosc ludzi, ktos kto doswiadczyl zycia w USA (nie na Belmoncie i Grennpoincie) wie o czym mowie. O Polsce nie mysla jednak, tam jest fajnie pojechac na wakacje spotkac sie ze starymi kumplami i rodzina. Prawda ze coraz mniej sie to oplaca i coraz czesciej ludzie zamiast odwiedzac rodzine w Polsce zapraszaja ich do siebie i jada na wakacje np. na Dominikane czy do Meksyku. A jesli chodzi o zarobki, moj kolega. inz. budowlany, odpowiedzialny za 2 ogromne budowy w Polsce, (bol glowy, stres, odpowiedzialnosc, praca po 12-14 godzin dziennie, 350 km od domu, uzeranie sie z inwestorami o kazda zlotowke) zarabia 2/3 tego co ja w spokojnym biurze projektowym, bez stresu, bez poganiania, od 9 do 5. I kto tu mowi o powrocie?????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc1 Re: Ja nie wracam IP: *.uk.logica.com 26.06.08, 15:22 Zgadzam sie, zwlaszcza co do podejscia szefow do ciebie jako pracownika. Pracuje w Londynie jako programista od 9 do 5:30 (oczywiscie flexible godziny wiec jak bede na 10:30 nikt mi nawet nie zwroci uwagi), jak zostaje po godzinach, to sa platne i jeszcz mi dziekuja, ze zostalem. Poza tym szkolenia, zadnej presji (moze lekka jak sie zbliza deadline), zadnego burczenia szefa, ze jak mi sie nie podoba to ma 10 na moje miejsce itd. Nawet jakbym w polsce mial zarobic tyle samo co tu, to nie wiem czy bym chcial wracac, wlasnie przez kulture pracy. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doda Re: Kto wraca do kraju idiotow Tuska i Palikota, M IP: *.fwgc.dot.ca.gov 26.06.08, 16:18 ichnika i innych lewackich korupcjonistow zlodziei lewych interesow i sitwy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzesiek Kaczynskich, Giertycha, Rydzyka, Leppera IP: *.crowley.pl 26.06.08, 20:43 Glapinskiego i innych lewackich korupcjonistow zlodziei lewych interesow i sitwy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: Ja nie wracam IP: 81.26.0.* 26.06.08, 22:17 w polsce sie tez tak da , tylko placa bedzie porownywalnie smiesznie mala. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sojomail To jest dopiero zalazek artykulu, pomoz na go rozw IP: 217.8.188.* 26.06.08, 14:07 To jest dopiero zalazek artykulu, pomoz na go rozwijac, samy jako gazeta.pl nie dajemy rady.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xx Jezeli naprawde w polsce sie poprawi... IP: *.centertel.pl 26.06.08, 14:10 to nikt niebedzie zapraszal tych szczurow do polski, bo po co nam oni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malkontent Re: Jezeli naprawde w polsce sie poprawi... IP: 199.159.124.* 26.06.08, 14:29 Tylko Polak może powiedzieć coś takiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borsi Re: Jezeli naprawde w polsce sie poprawi... IP: *.sol2.cable.ntl.com 26.06.08, 15:01 Hmm patrzac na te wypowiedzi widac ze poziom dyskusji obrazuje nastroje w polsce. Liczycie na cud,cieszycie sie ze swoich 2000 zl miesiecznie i obrazacie innych, np emigrantow, ktorzy nie bali sie wyjechac z polski w celu poprawy swojego bytu (slowo "szczur"niestety nie nalezy do komplementow...). Ale nie zawsze chodzi o pieniadze. Mysle, ze najwieksza przepasc miedzy polska a np wielka brytania to przepasc kulturowa. Widac to wszedzie - w tarkcie jazdy samochodem, w pracy, sklepie. W polsce wyzwiska, zawisc, nerwy a w angli spokoj i pelna kultura. To przykre ale to nas najbardziej rozni, co zreszta widac po wypowiedzi jak sadze pozostajacego w kraju polaka: jak sie wzbogacimy to nie potrzebujemy tych szczurow. No i nikt z emigrantow nie moze miec pretensji ze ma gorsza prace niz anglicy, jesli bowiem nie zna sie jezyka to czesto trzeba pracowac np w gorszych godzinach. Ja jakos daje sobie rade z jezykiem, pracuje razem z anglikami, mam ich szacunek i zero problemow. W polsce robilem wiele rzeczy i wiekszosc robilem dobrze ale nikt nie szanowal mnie tak jak tutaj. Tak juz bedzie, trzeba wiele czasu by wyelimonowac te ordynarne zachowania i odzywki w naszym narodzie i nauczyc polakow szacunku do innego czlowieka. W przeciwnym wypadku zawsze bedziemy brudnym zasciankiem. Kwestie zarobkow nalezy pominac poniewaz nawet te 2000 "na reke" to nic w porownaniu z kosztami zywnosci, paliwa i chocby materialow budowlanych. Ja za swoja miesieczna pensje moge kupic ponad 1300 litrow benzyny a mieszkajac w polsce za "srednia" krajowa (ktora dostaje mniej niz 15% spoleczenstwa) mozecie zakupic 430. To chyba najlepsze podsumowanie tego jaka przepasc dzieln polske i zachod. Zachecam wszystkich: pojedzcie, zobaczcie (jesli ktos ma oczywiscie taka szanse) a pozniej prezentujcie swoje opinie. Ja uwazam ze mam prawo do oceny bo przeszlo 5 lat pracowalem w polsce, nastepna byla austria, niemcy, wielka brytania, proba powrotu do polski i szybki powrot do wielkiej brytanii. Mam 31 lat i wyzsze wyksztalcenie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Jezeli naprawde w polsce sie poprawi... IP: *.cpe.quickclic.net 26.06.08, 16:18 Tak masz racje,probowalem wracac,ale gdy tam pjechalem to nie moglem doczekac sie powrotu.Te odzywki,brak kultury,chwalenie sie czego to my nie mamy ,samochody,wysokiej klasy sprzet elektroniczny.5 lat temu koles mowi do mnie ,ze moj telefon kom.jest "cienki",bo u nas sa z wyswietlanym obrazem rozmowcy,pytam a ty masz taki on NIe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: Jezeli naprawde w polsce sie poprawi... IP: 81.26.0.* 26.06.08, 22:40 no wiesz, zależy z jakimi ludzmi się zadajesz. Dla mnie informatyka wystarcza telefon z zielonym wyświeylaczem. Śmieszą mnie idioci podniecający się jego możliwościami, a nie zauważający, że mój 5 letni PC potrafił 5 lat temu o niebo więcej. Nie potrafią ocenić wartości funkcji, których nie używają. Cieszą sie z samego faktu ich posiadania. To tak jakby właściciel firmy kupywał wszystkie urządzenia nowinki - mimo, że funkcji by nie wykorzystywał - szybko by zbankrótował. Z fizycznymi tak prosto nie ma, dlatego pełno idiotów :) Bankrótów Zombie :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: Jezeli naprawde w polsce sie poprawi... IP: 81.26.0.* 26.06.08, 22:35 i za to Polskę lubię! jest ciekawie. W USA bylo nudno. Wszystko pieknie, ludzi mili, ciagle how are you - jak dla mnie wygladalo to sztucznie. Poza tym przyjemnie jest obserwowac jak Polska rosnie. Chocby glupia wymiana chodnika. a w USA (connecticut) wydawalo mi sie, ze jest tak perfekcyjnie, ze ci ludzie juz nie maja co ze soba zrobic. To ze ludzie są nie mili - ale szczerzy! To czego jednak w Polsce brakuje (co często ma dobre podstawy, nie koniecznie świadczy o idiotyźmie ludzi) to brak poszanowania pracy, pracodawcy. W USA jest więcej ignorantów nie interesujących się niczym poza najbliższym otoczeniem... Czy to źle. Na pewno dla osoby uznającej demokracje za dobry ustrój - wtedy jest to ładnie mówiąc rząd ludzi niekompetentnych. Nielegalni imigranci w USA nie mają dużo lepiej niż Polacy dostający u nas minimum socjalne... No dobra mają lepiej, ale ich rzycie też kolorowe nie jest. żywność tzw fast-food, czyli najbardziej przetworzona tańsza niż w Polsce, za to coś normalniejszego średnio 2, 3 razy droższe niż w Polsce. Czyli tanio! Przecież amerykanie zarabiają więcej od nas kilkukrotnie, a jeśli ktoś jest inteligentny jak już tu wspomniano, będzie w stanie wybrać towary wartościowe z pośród tych fast foodów tańszych niż w Polsce. Podsumowując kraj dobry dla ludzi inteligentnych. Ten opis obok o koczujących na przejściach i głodujących NY to prowokacja. Ciekawe jakie koszyk dóbr wybrała ta organizacja, że uważa że NY na niego nie stać. Hot-dogi mają tam od 2zł :) Może weszli do nie najgorszej restauracji i stwierdzili, że tylko 70% znajomych stać jadać tu codziennie. A ilu polaków stać na restauracje codziennie? Jakby ktoś chciał z innej perspektywy na to patrzeć, to amerykanie zawdzięczają, szczególnie ostatnio, dobrobyt opodatkowaniu świata, za pomocą dolara. Prostymi słowami maja monopol na drukowanie złota (dolar) i kupowania zań wszystkiego z reszty świata - dlatego amerykanów więcej stać niż nas. Ktoś może powiedzieć, że za to mamy kraj który swym aresnałem wojskowym odstrasza jakąkolwiek inną armie świata od większej wojny (tylko dzikusy gdzieś gdzie ktośtam mówi dobranoc się tłuką). Ktoś inny może powiedzieć, że zaatakowali Irak, jednak IMO gdyby nie USA mielibyśmy wszyscy większe problemy niż Irak. Odpowiedz Link Zgłoś
ouzothedrink Zoszczędziłem około $75k i zamierza już wracać. 26.06.08, 14:59 Jak można rozsądnie zainwestować tę kwotę? Myślę o jakiejś nieruchomości. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tow.stalin Re: Zoszczędziłem około $75k i zamierza już wraca 26.06.08, 15:11 mieszkanie w 30 letnich blokach o powierzchni 73 m2 w moim mieście kosztuje teraz około 170 tys pln. nie stać cie na nie przy obecnym kursie pln/usd. pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
premier.z.krakowo Re: Zoszczędziłem około $75k i zamierza już wraca 26.06.08, 15:36 Przykre ale jesteś kolejną ofiarą amerykańskiej propagandy suckcesu. Przez oszczędzanie w dolarach straciłeś około 40% siły nabywczej. Jednym słowem amerykanie cię wycyckali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b3lf Re: Zoszczędziłem około $75k i zamierza już wraca IP: *.124.67-86.rev.gaoland.net 26.06.08, 15:45 mieszkanie 40m2, w Warszawie, w bloku z wielkiej płyty w peryferyjnej dzielnicy "bez metra" będzie Cie kosztowało ca. $175k - myślę że przy wkładzie własnym $75k na brakjujące 100k znajdziesz jakis kredyt hipoteczny rozpisany na 40 lat zastanów się nad swoim pomysłem... $75k oszczędności to niewiele Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: albo Re: Zoszczędziłem około $75k i zamierza już wraca IP: *.cable.mindspring.com 26.06.08, 17:04 moglbys te kase zainwestowac w stanach (tzn. w dolarach) i korzystac z odsetek jako dodatkowy dochod (do poki kurs pln/usd sie nie zmieni). jesli to nie wchodzi w rachube, polecam kupno ziemi w polsce (a nie mieszkania). skok w cenach pozamiastowych dzialek dopiero sie odbedzie (ca. 3-5 lat) a podatku od nieruchomosci tak naprawde w polsce nie ma (przynajmniej w porownaniu ze stanami). Odpowiedz Link Zgłoś
tow.stalin Amerykanie bredzą... 26.06.08, 15:09 "lecz przede wszystkim swą wiedzę na temat rozwiniętych gospodarek zachodnich." o jaką wiedzę chodzi? kretyni z tego piśmidła myślą pewnie, że polacy muszą się dalej uczyć jak wygląda gospodarka rynkowa, co to jest zysk, jak się pracuje w warunkach takiej gospodarki itp :) całkiem niedawno ukazał się pewien raport banku światowego, z którego można sobie wyciągnąć interesujące wnioski nt. stanu polskiej gospodarki. ide o zakład, że jeden szmatłaiwec przedrukował drugiego szmatławca praktycznie słowo w słowo, takie zaklinanie rzeczywistości :) o żadnym wielkim powrocie nie będzie mowy, co najwyżej zahamowana zostanie tendencja do opuszczania polski i tyle. wrócą najmniej rozgarnięci, ci którym na pięknym zachodzie się nie powiodło oraz ci którzy mogą liczyć na te same pieniądze w polsce - specjaliści, kadra zarządzająca itp. cała reszta po prostu zostanie za granicą :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malkontent Re: Amerykanie bredzą... IP: 199.159.124.* 26.06.08, 15:17 Masz rację. Chodzi oczywiście o ludzi, którzy pracują za granicą legalnie. Po kilku lub kilkunastu latach to już nie byłby powrót ale kolejna emigracja, tym razem do a nie z Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasio Amerykanie mówią: Polscy emigranci zaczną wraca... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.08, 15:25 artykuł na zamówienie POpaprańców Odpowiedz Link Zgłoś
premier.z.krakowo Rosnące ubóstwo w Ameryce jest prawdziwą przyczyną 26.06.08, 15:31 Waląca się amerykańska gospodarka nie zachęca do pozostawania. Wczoraj Fed kolejny raz rozczarował inwestorów. Kolejne banki ogłaszają że ich straty będą większe. Jak w takich warunkach pozostać. Skrzyżowania w dużych amerykańskich miastach przeżywają oblężenie bezdomnych. Praktycznie na każdym czerwonym świetle ludzie proszą o pieniądze. Kto może to śpi w namiocie albo samochodzie po stracie domu. Małe firmy upadają jedna za drugą bo nie były przygotowane na taki duży procentowo wzrost benzyny w ostatnich latach. Lokalne stacje telewizyjne biją na alarm. Mieszkańcy nie chcą straszących pustostanów bo biznesach które splajtowały. Jak się przejeżdza przez niektóre dzielnice to jakby bomba uderzyła. Puste budynki zostały po centrach handlowych. Pojawia się w takich miejscach tania prostytucja i handel narkotykami. Czy w takich warunkach polski imigrant chce wychowywać swoje dzieci? Niektórym jednak się powiodło. Żyją w zamkniętych osiedlach strzeżonych przez firmy ochroniarskie. Przemieszczają się szybko do sklepów i z powrotem żeby nie widzieć tej biedy naokoło. Dzieci wysyłają do innych krajów na studia bo na miejscowych uczelniach co roku latają jacyś maniacy z pistoletami i mordują niewinne dzieciaki. Sami sobie stworzyli to piekło i szukają drogi ucieczki na inne kontynenty. Odpowiedz Link Zgłoś
bezportek Rosnące ubóstwo w Ameryce 26.06.08, 16:02 Nieslychanie rosnie w USA liczba ubogich, obdartych i odrzuconych przez spoleczenstwo biedakow. Niektorzy, jak Amisze, nawet nie maja prawa jazdy i musza wynajmowac szoferow, zeby ich wozili byle jakimi limuzynami. Na chodnikach koczuja milionerzy, ktorych wprawdzie jest wiecej niz calej klasy pracujacej w Polsce, ale za to ledwo wiaza koniec z koncem. Czasem nawet nie stac ich na garaz w srodmiesciu i musza trzymac samochody zaparkowane na heliporcie, co bardzo utrudnia korzystanie ze smiglowca. Bieda az piszczy, zwlaszcza w Kaliforni, ktorej gospodarka upada na pysk. W ciagu jakich stu lat moze nawet ktoras z europejskich poteg okaze sie bogatsza, kto wie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Rosnące ubóstwo w Ameryce IP: *.cpe.quickclic.net 26.06.08, 16:23 A Ty byles w ogole w Ameryce,ze piszesz o tym? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: Rosnące ubóstwo w Ameryce IP: 81.26.0.* 26.06.08, 22:43 przeto to prowokacje :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doda Re: Na czyje zamowienie piszesz te lewackie bzdury IP: *.fwgc.dot.ca.gov 26.06.08, 16:03 Zle ci tu w Stanach, "spieprzaj dziadu". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prztyk Dlaczego to co pisze premier jest niby lewackie IP: *.zoominternet.net 26.06.08, 16:19 To w koncu pod rzadami prawiczkow Busha Ameryka wpadla w tarapaty w ciagu ostatnich lat czyli: - niekonczaca sie wojna w Iraku - brak polityki energetycznej i super wysokie ceny ropy - zalamanie rynku nieruchomosci i finansow - ubozenie spoleczenstwa amerykanskiego To jakim cudem, to co pisze premier, jest lewackie skoro to prawiczki rzadza Ameryka w ciagu ostatnich 8 lat. Prawiczki tez zawsze twierdza ze to jedynie oni znaja wolny rynek. Skoro tak, to dlaczego Ameryka przechodzi obecnie kryzys po 8 latach ich rzadow ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malkontent Re: Dlaczego to co pisze premier jest niby lewack IP: 199.159.124.* 26.06.08, 16:38 W czasie "cudownych" rządów Demokraty Clintona ponad 3 miliony miejsc pracy przeniosło się z USA do Meksyku, Chin, Indii itp. w ramach tzw. outsourcing Teraz widzimy tego skutki. Odpowiedz Link Zgłoś
premier.z.krakowo Re: Dlaczego to co pisze premier jest niby lewack 26.06.08, 16:57 A czy teraz się coś zmieniło. Limit na H1B wizy pracownicze zdecydowanie się zwiększył w ostatnich latach. Nie mówiąc o tych którzy już są w stanach. Mogą się ubiegać o przedłużenia o bodajże następne 8 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: Dlaczego to co pisze premier jest niby lewack IP: 81.26.0.* 26.06.08, 22:47 w skrocie to cale ubozenie, deficyt, ropa, sprowadza sie do nadmiernego deficytu USA. Ten kraj ma taki dlug (licząc wszystko, nie tylko publiczny), że nie opłaca mu się go spłacać. Ba nie jest w stanie. Lepiej zdewaluować wartośc dolara drukując go więcej i więcej, aż za złoto z banku centralnego spłaci cały dług :) Oczywiście problem taki, że odbędzie się to z hukiem i bolesne dla USA będzie, ale przez to przez wiele lat był to kraj mlekiem i midem płynący i może przez wiele JESZCZE będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prztyk Odplyw miejsc prac nie ma nic wspolnego z IP: *.zoominternet.net 26.06.08, 22:02 lewackoscia, czy prawicowoscia. Po upadku komunizmu na swiecie gospodarki pootwieraly sie czyli granice ekonomiczne poznikaly. Najlepszym tego przykladem sa Chiny albo byle RWPG. Miejsca pracy zgodnie z klasyczna teoria Adama Smitha po prostu powedrowaly tam gdzie jest najtansza sila robocza, czyli obecnie do Azji czy Europy Wschodniej. Trend ten istnial za czasow Clintona, a potem nasilil sie za Busha. A niby co obydwaj mieli zrobic zeby ten trend odwrocic ? Czy mieli zabronic firmom przenoszenia produkcji do Chin ? W USA, jak wiemy, ekonomia nie jest sterowana odgornie przez rzad, dlatego prezydent nie jest w mocy takich decyzji wydawac. Pytanie pozostaje takie samo, co to ma wspolnego z lewackoscia ? Czy z prawicowoscia ? Tylko bardzo prosze bez inwektyw, bo nie bede odpowiadal. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malkontent Re: Odplyw miejsc prac nie ma nic wspolnego z IP: 199.159.124.* 26.06.08, 22:35 Clinton podpisał porozumienie NAFTA, które dało firmom wolna drogę do przenoszenia produkcji do Meksyku. Odpowiednią poityką celna i monetarną można firmy zniechęcić do nadmiernego wyprowadzania się za granicę. Obecne niskie stopy procentowe i słaby kurs dolara są próbą zmniejszenia deficytu handlowego z Chinami i zachęcenia do powrotu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prztyk No tak, ale Bush takze popiera NAFTE. Czyz nie ? IP: *.zoominternet.net 27.06.08, 03:21 Oczywiscie ze popiera, bo nic nie zrobil zeby ja odwolac. Poza tym, glupota byloby nie popierac NAFTY w obecnych czasach. Kraj, ktory zamknalby sie ekonomicznie przed swiatem w swoich wlasnych granicach udusilby swoja gospodarke bardzo szybko. Zamkniecie ekonomii jest jak odciecie swiezego powietrza, czy krwi. Mozesz pociagnac krotko, ale potem oslabniesz czy wrecz umrzesz. Istnieje wiele przykladow krajow protekcjonistycznych (np byle RWPG), ktore z czasem upadaja albo bardzo cienko przeda. Niskie stopy procentowe i slaby kurs dolara w ciagu ostatnich 2 lat w USA sa spowodowane bezposrednio krachem na rynku nieruchomosci i finansow. Na skutek krachu na rynku nieruchomosci rynek pozyczek na domy tak bardzo rozlozyl Wall Street na lopatki ze bank centralny zmuszony byl do obnizenia stop procentowych, a takze wstrzykniecia wiecej dolarow do systemu. Inaczej system zablokowalby sie. To nie jest tak ze, jak piszesz, jakos tam sztucznie obnizono kurs dolara, zeby ratowac amerykanski eksport. Obnizke kursu dolara po prostu podyktowaly bardzo twarde realia ekonomiczne po krachu na rynku nieruchomosci i finansowym. Oba te krachy (w nieruchomosciach i w finansach), takze ogolny niedowlad ekonomiczny w USA w ostatnich latach mialy miejsce za panowania Busha, ktory jest prawiczkiem, czyz nie ? W zwiazku z tym, dlaczego jest tu winne lewactwo ? Smieszne jest obwiniac tu, czy cytowac Clintona, ktory skonczyl urzedowanie 8 lat temu, za obecne bolaczki gospodarki USA. Obecnym prezydentem, przez ostatnie 8 lat, jest republikanin Bush, i to on ponosi odpowiedzialnosc za te problemy. To administracja Busha jest odpowiedzialna za rozluznienie standardow na pozyczki na domy w USA. Jednym z czolowych celow i hasel na poczatku jego administracji bylo zwiekszenie homeownership czyli odsetku posiadania domow w USA. Wplywano na banki i zezwolono aby rozluznic standardy pozyczek na domy. Jak wiemy skonczylo sie to czyms co mozna smialo nazwac katastrofa ekonomiczna. I to wszystko za rzadow tych ktorzy nazywaja sie obroncami wolnego rynku czyli prawiczkow. I jakim cudem za to wszystwo jest winne lewactwo ? Bardzo prosze bez inwektyw bo nie bede odpisywal. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malkontent Re: No tak, ale Bush takze popiera NAFTE. Czyz n IP: 199.159.124.* 27.06.08, 15:11 Nie zapominaj o czymś takim jak cykliczność gospodarki a skutki złej polityki gospodarczej odczuwane są dopiero po pewnym czasie. Odkręcenie NAFTy nie zależy tylko od Busha, wymagany jest do tego akt Kongresu. Zresztą NAFTA ma swoje dobre i złe strony. Administracja ma jednak wpływ na kurs waluty. Dowodem na to może byc fakt, że podczas swojej pierwsze wizyty zagranicznej (właśnie w USA) Sarkozy starał się przekonać Busha do wmocnienia dolara, bo słabość amerykńskiej waluty "ma negatywny wpływ na konkurencyjność europejskiej gospodarki". Podobny do obecnego krach na rynku nieruchomości miał miejsce na początki lat 90. Jeśli chodzi o obecną sytuację to nie żal mi ani ludzi którzy potracili domy ani banków. Każdy wiedział, że ceny domów kiedyś przestaną wzrastać w szalonym tępie i spekulacjie nieruchomościami przestaną się opłacać. Rozluźnienie standardów przyznawania pożyczek nastąpiło po serii procesów afer i zarzutów o dyskryminację rasową przy przyznawaniu kredytów. Daleki jestem od gloryfikowania Busha ale drażni mnie idealizowanie Clintona. Wszyscy politycy, zarówno Demokraci jak i Republikanie to, to oszuści. :)) O jakich inwektywach piszesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prztyk Dyskusja sie rozmywa. Na poczatku chcialem sie IP: *.zoominternet.net 28.06.08, 05:14 dowiedziec dlaczego doda nazywa wizje Ameryki (nieprawdziwa zreszta) przytoczona przez premierazkrakowa lewacka. Cytuje Dode: "Na czyje zamowienie piszesz te lewackie bzdury". Pytalem dlatego ze nielubie kiedu ludzie na slepo obrzucaja sie epitetami i chcialem sie dowiedziec na czym polega lewckosc tej nieprawdziwej wizji. Doda oczywiscie wiecej sie nie odezwala, a inni uczestnicy forum zajeli sie dyskutowaniem niuansow polityki Clintona i Busha. Moje pytanie pozostalo bez odpowiedzi jednakowz. Piszac o inwektywach mam na mysli ze nie bede odpowiadal na posty z inwektywami, jakie czasami forumowicze na siebie ciskaja. Nie ma to nic wspolnego z toba. Jednym z ulubionym tlem do ciskania inwektyw jest wlasnie bycie lewakiem czy prawiczkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prztyk Poza tym nie wyobrazasz sobie chyba ze Clinton IP: *.zoominternet.net 27.06.08, 03:30 podpisal NAFTE po to tylko zeby rozlozyc swoja wlasna gospodarke na lopatki. Podpisal ja w odpowiedzi na rozrastanie sie EU, po to zeby stworzyc w polnocnej Ameryce odpowiedz na EU. I jest to odpowiedz dosc logiczna chyba. Co masz zrobic jesli Europa sie jednoczy i zamyka przed toba. Ty szukasz swoich partnerow i robisz to samo. Ale to nie NAFTA tak naprawde doprowadzila do odplywu miejsc pracy. Tak naprawde te prace odplynely nie do Meksyku a do Azji. Ale nadal nie widze ze za to wszystko odpowiedzialne jest lewactwo. Czy ktos moze mi to wreszcie wytlumaczyc dlaczego za wsszystko obwiniane jest lewactwo ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malkontent Re: Poza tym nie wyobrazasz sobie chyba ze Clinto IP: 199.159.124.* 27.06.08, 15:16 Lewactwo nie jest odpowiedzialne za wszystko co złe tak samo jak "prawactwo". W powszechnej opinii publicznej lewactwo uchodzi za przyjaciół ludzi pracy a prawica kojarzona jest z grubymi panami palącymi cygara. W rzeczywistości jedni są warci drugich. :)) A co do Clintona, to on dla własnej korzyści podjął kilka decyzji, które miały koszmarny wpłych na pewne aspekty gospodarki. Pamiętaj, on jest politykiem a nie dobrym wujkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doda Re: lewackie myslenie to twoje , premiera i premie IP: *.fwgc.dot.ca.gov 26.06.08, 16:56 ra ryzego. Dostac cos za nic... dotacje unijne, naiwne obiecanki demokratow, BARAKOW, SOROSOW I INNYCH LEWIZN, GNID ZADNYCH WLADZY... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prztyk Premier, to nieprawda co piszesz IP: *.zoominternet.net 26.06.08, 16:14 To jest po prostu stek bzdur zupelnie niemajacy nic wspolnego z rzeczywistoscia. No, chyba ze mieszkasz w jakims slumsie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bb Re: Rosnące ubóstwo w Ameryce jest prawdziwą przy IP: *.licocontracting.com 26.06.08, 16:21 Ty Koles nie ogladaj wiecej Matrixa bo TV ci mozg wypalila. A o Ameryce masz chyba blade pojecie. Pewnie byles u wujka na Belmoncie i mieszkales w pieciu w bejsmencie. Pracowales zapewne na karloszu. Sytuacja sie pogarsza to fakt, Ludzie sa zalamani cenami benzyny, produkty drozeja, ale i tak jest duzo, duzo taniej niz w Europie. Nie wspomne o pepku swiata - pewnym zadufanym w sobie kraiku nad Wisla. Co rusz telefon czy e-mail z polski od "bogatych" kolegow zeby im przywiezsc to lub tamto bo "u nas" drogo. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: Rosnące ubóstwo w Ameryce jest prawdziwą przy IP: 81.26.0.* 26.06.08, 22:48 hahaha "w bejsmencie" :D, ale LOL Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malkontent Re: Rosnące ubóstwo w Ameryce jest prawdziwą przy IP: 199.159.124.* 26.06.08, 16:40 Czyta sie te Twoje wypociny jak artykuł z Trybuny Ludu z czasów Gomułki. Odpowiedz Link Zgłoś
premier.z.krakowo Re: Rosnące ubóstwo w Ameryce jest prawdziwą przy 26.06.08, 16:45 My ludzie z PiS wcale się nie wstydzimy naszego gomułkowskiego rodowodu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malkontent Re: Rosnące ubóstwo w Ameryce jest prawdziwą przy IP: 199.159.124.* 26.06.08, 17:47 To dlaczego usuwacie "złogi gomułkowsko-gierkowskie"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc zyczliwy Re: artykul o niczym... IP: 67.130.145.* 26.06.08, 17:51 jestem polish american,mam podwojne obywatelstwo, mieszkam w Kaliforni , mam dwa domy i 300 tys dol rocznie dochodow po oplaceniu podatkow, mieszkam w Pd Kaliforni od 18 lat i tu jest moj dom i nie wrcam z emigracji poniewaz jestem uczulony na zimny klimat. Zapraszam do slonecznej Kaliforni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rumcola Re: madry czlek z ciebie IP: *.pools.arcor-ip.net 26.06.08, 18:11 beda jak eurokolchoznicy ukradkiem sluchac glosu ameryki wolnej europy radia erywan i innych konspiracyjnych zza wielkiego mura juz niebawem www.youtube.com/watch?v=LRbFDQaG2GI&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
premier.z.krakowo Re: artykul o niczym... 26.06.08, 18:42 Witam rodaka. Też jestem uczulony na robote i ani myśle wracać. Mam trzy domy i 301 tyś dol rocznie dochodów bez płacenia podatków-pod stołem. Zapraszam do Daytona Beach - Volusia county. Odpowiedz Link Zgłoś
xegar Obniżyć podatki, to wrócą 26.06.08, 18:24 Polski rząd robi wszystko??? Niech obniży podatki (obiecał, nie zrobił), to wrócą. Do tego czasu Amerykanie mogą spać spokojnie. Xe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dalek Re: Obniżyć podatki, to wrócą IP: 81.26.0.* 26.06.08, 22:51 ale po co? No chyba, że nielegalni Polacy... zawsze za podobne pieniądze będą milej widziani w swym kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
gobi05 mogą wrócić a potem wrócić ;-) 26.06.08, 18:36 "Silna gospodarka i niedobór rąk do pracy mogą sprawić, że polscy emigranci zarobkowi wrócą..." - a jak zobaczą jakie zarobki im się proponuje, to zamkną walizkę i wrócą tam, skąd wrócili. Odpowiedz Link Zgłoś
olias Amerykanie mówią: Polscy emigranci zaczną wraca... 26.06.08, 18:52 nnnno tak! ta kompatybilnośc ... oto powracający zderza sie z republiką krewnych i znajomych królika. a wszak przed nią uciekali z PL. To będzie finał finałów. Czy wygra wracająca gwardia, czy stare układy, koterie, ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: murzyn znowu zakłamana kapitalistyczna propaganda IP: *.gnupg.org 26.06.08, 18:58 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Amerykanie mówią: Polscy emigranci zaczną wraca... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.08, 20:01 polscy przedsiebiorcy mysla ze ci ktorzy wroca z zagranicy beda w Polsce pracowac za 7 zl za godzine na budowie czy w jakiejkolwiek branzy w Polsce pracownik jest wykorzystywany przez pracodawcow i na umowe zlecenie Odpowiedz Link Zgłoś
artremi Re: Amerykanie mówią: Polscy emigranci zaczną wra 26.06.08, 20:02 Pracownicy Wyborczej zawsze robia bledy w tlumaczeniu i artykul ma zupelnie inne znaczenie. NY Times mowil, ze wielu Polakow pracuje w budownictwie za granica i w tym sektorze nie ma teraz pracy. Takze Polacy tesknia za swoimi rodzinami. Dlatego wielu z nich moze wrocic do Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
matt7893 Moja deportacja z USA w zdjeciach satelitarnych 26.06.08, 20:48 Moja deportacja z US w czerwcu 2007 po blisko 20--letniej walce o zielona karta, po wizie studenckiej F-1, pracowniczej H1B, odciety od domu w Utah na wycieczce do Kanady: Attn: Polonia Ogolnoswiatowa, Ziomkostwa Polskie etc. Szanowny Panie /Pani Zalaczona jest kopia szkicu mojego artykulu do Prasy Polskiej i Polonijnej ktora moze Pana Zainteresowac: Jechalem 8 czerwca tego roku wlasnym samochodem z Logan (kolo Salt Lake City) w stanie Utah gdzie mieszkam (zamierzalem zlozyc do INS petycje emigracyjna po wizie pracowniczej H1B nawet z koniecznosci opuszczenia USA w celu legalizacji statusu a bylem na wizie B1 ) do Calgary w Kanadzie w prowincji Alberta. Dojechalem do przejscia granicznego w Coutts/Sweet Grass w stanie Montana, jednego z niewielu w ktorych strona Kanadyjska i Amerykanska dziela ten sam budynek. Najpierw urzednicy emigracyjny Kanady zabronili mi wjazdu na terytorium Kanady z powody braku waznej wizy (nie przejmowalem sie ani wiza Kanadyjska ani USA poniewaz Polska prasa podala (Nowy Dziennik okolo 25 Marca ) ze Polska jest krajem VWP (Visa Waiver Program czyli bezwizowym jak reszta Unii Europejskiej) od lutego bierzacego roku a wiec tez nie podlega wizowaniu przez Kanade. Moja wiza turystyczno-biznesowa tylko wygasla 9 miesiecy przed ta data (zatrzymania). Strona Kanadyjska oddala mnie stronie amerykanskiej gdzie kazano mi czeka 5 godzin na przelozonego w zamknieciu. Po kilku godzinach urzednik emigracyjny aresztowal mnie na podstawie artykulu 236 (zachowalem milczenie) Imigration and Naturalization Act i zostalem przewieziony do aresztu w Shellby, a po trzech dniach do aresztu w Boulder kolo Heleny w stanie Montana. Nastepnie kombinacja samolotow i autobusow zostalem przewieziony do sadu imigracyjnego we Florencji w stanie Arizona. 25 czerwca poprosilem sedziego imigracyjnego o dobrowolny wyjazd z USA i 27 lipca przewieziono mnie na lotnisko towarowe w Santa Ana w stanie California gdzie samolotem KLMu wywieziono mnie do Amsterdamu. Nie rozumiem agresywnosci sluzb emigracyjnych USA przeciwko mojej osobie tzn aresztowania przez USA przy WYJEZDZIE (SIC !!!) ZE Stanow Zjednoczonych i wlasnym samochodem w czasie legalizacji ustaw umozliwiajacych nie legalnym emigrantom pozostanie w USA, czlonkostwa RP w Unii Europejskiej oraz braku innych narodowosci Unii Europejskiej w aresztach deportacyjnych USA, a takze posiadania domu i sposobu podrozowania - odcieto mnie od domu i wlasnosci w USA - jadac na jeden dzien do Kanady "w bamboszach" znalazlem sie po dwoch miesiach aresztu na Okeciu odciety od domu. Jestem z wyksztalcenia naukowcem (i swiatowej slawy) nie pracowalem nigdy w USA nie legalnie ani poza zawodem. Do USA wjechalem na wizie F-1 nastepnie pracowalem na wizie H1B i wielokorotnie podrozowalem na wizie B1/B2. Skonczylem w 1991 roku Politechnike Warszawska a nastepnie po wyslaniu okolu 25000 listow do wszystkich uczelni na swiecie i zdania amerykanskiej matury GRE i TOEFL udalo mi sie dostac na studia (PhD - doktorat) na Uniwerytet Rochester w Stanie NY. W USA znalazlem sie naprawde z nedzy i przez przypadek poniewaz przyjeto tez na Uniwerytet Lancaster w UK ale z powodu braku czlonkostwa RP w Unii Europejskiej rzadano ode mnie oplaty za czesne ktorej mozna uniknac w USA. Mimo ze podrozuje na Paszporcie RP mam rowniez obywatelstwo RFN i drugie miejsce zamieszkania w Niemczech. W areszcie sadu emigracyjnego we Florencji bylem jedynym z dwoch Polakow na okolu 200-500 latynosow dziennie aresztowanych za przekraczanie granicy Meksyku "na czarno" co oczywiscie powieksza moje niezrozumienie sytuacji. Dostarcze innych informacji jak kopie domumentow deportacyjnych lub zdjecia satelitarne objektow w ktorych mnie przetrzymywano jesli beda przydatne. Maciej (Matt) Kalinski Okolice gdzie probowalem przekroczyc granice kanady "na czarno" moze mozna zobaczyc tu maps.google.com/?ie=UTF8&ll=48.996213,-112.792511&spn=0.136055,0.274315&t=h&z=12 A gdzie mnie zlapano tu maps.google.com/?ie=UTF8&ll=48.99779,-111.961541&spn=0.034013,0.068579&t=h&z=14 Zdjecia statelitarne obozu koncentracyjnego w ktorym mnie trzymano: www.terraserver.com/view.asp?cx=464123.807619081&cy=3658404.28198468&proj=32612&mpp=0.75&pic=-1&prov=-1&stac=-1&styp=AD Widac detale, kakalowa kropka to boisko do cwiczen ktore odbywaja sie okolo 1 , budynek po lewo to sale po okolo 200-500 osob. Objekty ICE w Helenie w Montanie w ktorych skonfiskowano mi przygotowanej zreszta do zniszczenia karty Social Security naprawdopodobniej zeby odciac mnie od przyslugujacej mi potencjalnie 1000 dolarowej renty inwalickiej: maps.google.com/maps?f=q&hl=en&geocode=&q=2800+Skyway+Dr&sll=37.0625,-95.677068&sspn=38.911557,71.894531&ie=UTF8&ll=46.611523,-111.989779&spn=0.008991,0.01987&t=h&z=16 Lotnisko w Santa Ana gdzie z Florencji zawieziono mnie pod eskorta (z nocnym postojem w areszcie w Santa Ana) na poklad samolotu KLM z doku towarowego maps.google.com/maps?f=q&hl=en&geocode=&q=Santa+Ana,+John+Wayn+Airport&ie=UTF8&ll=33.675783,-117.865577&spn=0.021107,0.035791&t=h&z=15 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bb Moja deportacja z USA w zdjeciach satelitarny IP: *.licocontracting.com 26.06.08, 22:47 Stary wspolczuje Ci, wiem co musisz czuc. Ja sie juz sposnoruje 7 lat i szlag mnie trafia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Brixton Ciekawsze sa dane z UK IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 26.06.08, 22:03 Amerykanie nie rozumieja naszych problemow. Dziennikarze z Wyborczej to zapewne pokolenie Solidarnosci zapatrzone w USA,ktore nadal spoglada na Europe z perspektywy Zimnej Wojny i nie zdaje sobie sprawe, jak tutaj sie wiele zmienilo od 1989 roku. Otoz dzisiaj na wersji wyspiarskiej yahoo mowi sie zupelnie cos innego: uk.news.yahoo.com/afp/20080626/tuk-britain-poland-immigration-a7ad41d.html A co do powrotow, to w UK jest nie tylko duzo Polakow, ale rowniez innych narodowosci z Unii Europejskiej - samych Francuzow w Londynie okolo 300 tys. Chroniczne bezrobocie jest problemem Kontynentu. Castells tlumaczy to silnymi wplywami zwiazkow zawodowych, co sklonilo w latach 70-tych wiele korporacji do przeniesienia produkcji do krajow rozwijajacych sie. Dlatego jest tak popularna "szara strefa" (informal sector)- w takiej Hiszpanii produkcja butow odbywa sie w domach prywatnych. Dlatego wielu Europejczykow decyduje sie przeprowadzac sie do UK czy Irlandii, bo tutaj neo-liberalizm nie zostal odrzucony przez spoleczenstwo. Mysle, ze gdy sytuacja w Polsce sie poprawi i dojdzie do wladzy mlodsza generacja, to byc moze wtedy wroci troche ludzi. Ale wielu zostanie, bo po ulozeniu sobie zycia w innym kraju, nie niszczy sie tego, czego zbudowanie zajelo lata. To po prostu nie jest logiczne ani zdrowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emigrantka Amerykanie mówią: Polscy emigranci zaczną wraca... IP: *.dynamic.caiway.nl 26.06.08, 22:05 W Polsce nigdy nie będzie tak dobrze aby można było godnie zarabiac. A jeśli będziemy wracac, to tylko dlatego, że w kraju są nasze rodziny... Odpowiedz Link Zgłoś