Dodaj do ulubionych

Polskie sklepy są pełne groźnych towarów z Chin

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.08, 11:17
Co to za artykuł? Od dzisiaj to wiecie? Co za refleks, winszuje!
A może chodzi o to by się żółtki nie pozbywali tej góry dularów
które właśnie lecą na pysk? Mały klapsik w gospodarke nie zawadzi.
Dostaliśćie wytyczne z USRAELA co i kiedy puszczać co? Wasza troska
mnie wzrusza.
Obserwuj wątek
    • Gość: anna Polskie sklepy są pełne groźnych towarów z Chin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.08, 12:14
      zaczyna mi to śmierdziec.Wczoraj przeczytałam w internecie o
      rakotórczych butach z Chin ,ktore są podróbkami znanych marek.I
      wtedy oświeciło mnie.Czy aby na pewno wszystkie towary z Chin
      powodują raka,ciezkie zatrucia itp? A moze w tych światowych newsach
      o co innego chodzi.CZYLI O PIENIĄDZE!!!!!
      Nie mowie o mleku i produktach mlecznych...chociaz...
      • acid.jazz Re: Polskie sklepy są pełne groźnych towarów z Ch 27.09.08, 16:34
        >Jak podkreśla dziennik "Polska" chętnie kupujemy chińskie zabawki, >naczynia i
        odzież, bo są one nawet trzykrotnie tańsze od markowych.

        Tylko, że te markowe też są z Chin.
    • Gość: bylud Polskie sklepy są pełne groźnych towarów z Chin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.08, 12:15
      Jasne, wystarczy przeczytać opisy na metkach - nie ważne, czy
      kupujemy tanie czy markowe, wszystko jest z Chin, Tajwanu (oficjalnie
      też Chiny) lub Wietnamu (jeszcze gorzej niż Chiny)... W związku z tym
      proszę o wskazówkę, co kupować?
      Żenada, ręce opadają...
    • Gość: aga "nawet 100 tys", he,he... Straszna kara dla kogoś, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.08, 12:25
      kto kontenerami ciągnie chłam po 2 zł i sprzedaje go po 100 zł.
      Ja dla mojej córeczki staram sie nie kupować niczego made in China. Nawet do
      markowych rzeczy stamtąd nie mam zaufania, choc nie sposób nie kupować ich
      wcale, bo nie stac mnie na ciuchy po 200 zł, więc kupuje w H&M, Kappahl, cubus
      itd- a to wszystko Chiny- dlatego wszystko najpierw moczę często zmieniajac
      wodę i piorę. Ale nieraz rzeczy tak naparwde nie maja jasno podanej
      informacji, gdzie zostały wyprodukowane ( np. ostatnio kupiłam wcale nie tani
      kocyk podobno neizłej firmy Drewex i sądząc po wykończeniu może to byc
      chińszczyzna, ale na opakowaniu nie ma informacji, gdzie został wyprodukowany,
      są tylko dane właściciela marki). Przez Allegro kupiłam imitacje tel.
      komórkowego dla córki i nie daję jej go do zabawy, bo nie dosc, ze to Chiny,
      to jeszcze nie ma nawet ( moim zdaniem często fikcyjnego, ale ma sie choć
      minimum spokoju) zadnego atestu- taka sprzedaż powinna byc karalna!
      Chyba każdy w miarę rozsądny człowiek boi sie szajsu z Chin, zwłaszcza, jeżeli
      chodzi o produkty dla dzieci.
      • Gość: K Re: "nawet 100 tys", he,he... Straszna kara dla k IP: *.chello.pl 27.09.08, 17:38
        Gość portalu: aga napisał(a):

        Nie przeginasz trochę w drugą stronę? Przecież nie da się uniknąć produktów z Chin. Nie jest to istotne, czy to chińskie, czy markowe chińskie, bo i tak zapewne produkowane w tych samych fabrykach z tym samych materiałów. Markowe niczym nie są lepsze, choć pewna jest gwarancja choć może są toksyczne jak swego czasu zabawki firmy Mattel.
        Z drugiej strony, czy jak ktoś będzie robił zabawki w Polsce to też zastosuje wszystkie środki bezpieczeństwa i nie będzie kupował tańszych materiałów?
        Świat na zabawkach i ubraniach się nie kończy, jeżeli unikać to już powinno się być konsekwentnym.
        Tylko, co zrobić skoro sama wodach w miastach polskich jest tak brudna i skażona, że nie powinno się jej stosować nawet do mycia. Wędliny, mięso skażone chemią. Szynka waży 50 kg zamiast 2, bo jakiś cwaniak dodaje masę chemii, by utrzymać w tym wodę. Niby konserwanty tylko, że ich w wielu produktach nie powinno być. Produkty, które można śmiało produkować bez chemii, bo kwestią trwałości jest wyłącznie technologia, a jak znam życie naturalne metody są o wiele skuteczniejsze, choć bardziej kosztowne są robione jak najtaniej bez oglądania się, czy nie zabija. To samo dotyczy się pieczywa, serów (które składają się w większości z oleju), masła, dżemów (0,0001% ilością owoców, dodatkami smakowymi, wodą. Pleśniejące natychmiast po otworzeniu)...
        To jeszcze nie koniec, bo co z chamską chemią w słodyczach. Barwniki które są tak trujące, że człowiek nie powinien ich widzieć na oczy, a dzieci mają ADHD.
        Zdrowe produkty dietetyczne z aspartamem od którego można dostać nowotwór wątroby, mózgu. Środek ten jak i wiele innych w ogóle nie powinny być stosowane w produkcji żywności.
        Wniosek taki, że wszyscy nas trują...
        Smutne, nie?
    • Gość: Martens Melamina jest szkodliwa ale jak się ją zje... IP: *.aster.pl 27.09.08, 12:36
      Nie jest też radioaktywna. A tak, to dziennikarskie straszenie
      ludzików.
      • Gość: asik dzieci "jedzą" zabawki IP: *.globalconnect.pl 27.09.08, 13:17
        Niestety dzieciaki pakują zabawki do buzi a z barwnikami zabawkowymi bywa
        różnie. Tylko, ze zabawki "markowe" też są chińskie (zresztą co to znaczy
        markowe...) A nawet "bezpieczny" rodzi
        my producent może sprowadzać tanie farby z Chin. Taki świat
    • Gość: brunet markowe też są z chin! IP: *.astral.lodz.pl 27.09.08, 13:27
      po prostu obłuda stylu konsupcyjnego!
      • jarkoni zmyłki producentów 27.09.08, 13:43
        Uprzejmie informuję, że bezczelność "producentów" nie zna granic. Wiem skądinąd,
        że zarówno Deichman jak i CCC dużą część produkcji mają w Chinach i raczej się
        tym nie chwalą.
        Ale już szczyt bezczelności to znana światowa marka odzieżowa, która na metce
        napisała: "Original xxxx(nazwa firmy), Made in Germany, Produced in PRC"
        Nie uważacie tego za szczyt obłudy, kłamstwa, cwaniactwa, naciągactwa?
        Cena oczywiście światowa, jak na światową markę przystało.
        PS. Dla nieuświadomionych: dziwna nazwa/skrót PRC to People's Republic of China,
        czyli Chiny.
    • Gość: pantoketon Polskie sklepy są pełne groźnych towarów z Chin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.08, 13:36
      Co za dziennikarz to pisał
      po pierwsze melamina nie jest rakotwórcza
      po drugie melamina jest półproduktem do tworzenia plastików więc jest wszędzie
      wokół nas a nie tylko w chińskich produktach
    • Gość: chemorak Polskie sklepy są pełne groźnych towarów z Chin IP: *.cust.tele2.pl 27.09.08, 14:29
      Ponad 25% leków także jest robiona na komponentach z Chin.Polfy są obecnie
      mieszalnią komponentów. Brak wdrożeń u nas opracowanych i wyprodukowanych na
      drodze syntez.
    • borrka1 Polskie sklepy są pełne groźnych towarów z Chin 27.09.08, 14:33
      a moze by tak skontrolowac pozostale,tzw markowe produkty?jestem pewien ze
      znalazloby sie sporo ciekawostek
    • janma46 Polskie sklepy są pełne groźnych towarów z Chin 27.09.08, 14:45
      A co robią polskie służby celne i służby odpowiedzialne za wwóz do
      Polski materiałów czy produktów nie szkodzących zdrowiu że wpuścili
      tyle towarów chińskich na nasz rynek,przecież te towary nie pochodzą
      z przemytu.Wystarczy wejść do byle sklepu z
      elektroniką,odzieżą,obuwiem czy AGD to prawie 50% produktów pochodzi
      z Chin.Przecież towary pochodzenia chińskiego w większości pochodzą
      z handlu detalicznego a nie z bazarów i przemytu.
    • Gość: tk Polskie sklepy są pełne groźnych towarów z Chin IP: *.net.autocom.pl 27.09.08, 16:14
      a może warto pamiętać, że to mleko trujące dzieci w Chinach ma markę
      NESTLE (tak starannie o tym juz nie piszą). Czy służby Sanepidu nie
      powinny skontrolować WSZYSTKICH produktów żywnościowych tej firmy,
      obecnych w sprzedazy w Polsce?
    • Gość: f1 Polskie sklepy są pełne groźnych towarów z Chin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.08, 16:23
      A w Makro w Bielsku większość ryb mrozonych jest z Chi i nikt nic
      sobie z tego nie robi
      • andrew95 Re: Polskie sklepy są pełne groźnych towarów z Ch 27.09.08, 16:34
        Zabawki i ubrania to pikuś. Gdyby przetestowano kupowane przez nas w
        aptekach leki, mogłoby się okazać, że niezły odsetek to chińskie,
        wietnamskie i kambodżańskie podróbki. W Anglii zaczęli sprawdzać
        leki po wielokrotnych przypadkach niewyjaśnionych śmierci pacjentów
        stosujących leki zakupione w legalnych aptekach. Ciekawe jak to
        wygląda faktycznie u nas?
        • barbara444 100% bojkot towarow z Chin i Vietnamu 27.09.08, 17:17
          powinien byc wprowadzony w calym swiecie.

          Nie wiem co na to Bernanke ale to powinno zalecec tez o kupujacych.

          Bardzo trudno zbadac czy towar jest z Chin.

          Po prostu bijkot.

          Co na to Michnik ?.
          • Gość: wiecej niz 50%... Re: 100% bojkot towarow z Chin i Vietnamu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.08, 19:57
            Niektóre firmy wiedzą, że ludzie wolą kupować rodzime produkty zamiast
            chińskich, ale chinskie sa tansze wiec co za problem przepakowac je chociazby w
            Czechach z napisem, że zostało to wyprodukowane w Polsce?
            Bardzo czesto robi tak Anglia... chociazby znana firma produkujaca zupki w
            proszku - produkuje je w Polsce a na opakowaniu nie ma nawet słowa o tym -
            wszystko jest pod marka i adresem firmy angielskiej...
    • Gość: gosc Polskie sklepy są pełne groźnych towarów z Chin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 18:49
      to samo jest z chińskimi tonerami do drukarek, które ostatnio robią furorę bo są tanie. Szefowie oszczędzają na materiałach do drukowania kosztem naszego zdrowia. PIH już w czerwcu podał do wiadomości, że w tonerach chińskich wykryto toksyczne substancje zawierające ftalony mogą powodować bezpłodność u mężczyzn)oraz ołów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka