stasi1 11.10.08, 10:33 jaka gazeta taki ekspert. Chyba zapomniał że jak na razie wypłaty depozytów z upadających banków wypłaca specjalnu fundusz na który składają się wszystkie banki w Polsce. I podobno jest bardzo na plusie! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: n_i_k Jaki portal, taki komentator IP: *.acn.waw.pl 11.10.08, 11:03 który nie odróżnia gwarancji rządowych od rynkowego ubezpieczenia. BFG jest na plusie, ponieważ (pomijając dofinansowywanie go z budżetu) dawno żaden bank nie upadł. Jak zaczną upadać, to BFG poleci na twarz, jak AIG ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Desperado jaki ekspert taki komentarz IP: *.zeo.pl 11.10.08, 11:23 stasi1 dał wyraz swojej wiedzy eksperckiej :D... Szkoda, że nie posłużył się nią, żeby dociec, skąd biorą się pieniądze w funduszu gwarancyjnym i skąd nagle weźmie się ich dwa razy więcej niż do tej pory. Oczywiście, biorą się z tego, co banki tam wpłacą, ale przecież banki nie oddają tam własnych pieniędzy, tylko obciążają tymi kosztami klientów. To przez składki na ten fundusz mamy takie drogie usługi bankowe! Teraz, gdy mają być gwarancje skokowo podniesione trzeba będzie albo dodatkowo wsadzić kasę z budżetu, albo tej kasy tam nie wsadzać i skutecznie modlić się, żeby żaden bank nie splajtował i żeby nikt nie sprawdził rzetelności tych deklaracji. Osobną sprawą jest wogóle zasadność dawania takich gwarancji dla depozytów. Ja osobiście uważam, że to jest szkodliwe - oto uzasadnienie: pan Chytrus zrobił lokatę w Hazardbanku, Hazardbank grał ostro i deklarował duże procenty. Niestety, ostre granie skończyło się namoczeniem de-pe i Hazardbank splajtował. Równocześnie babcia Chytrusa ze strony matki, z domu Ostrożnicka miała lokatę w bardzo zachowawczym LangsamBanku, za którą dostawała jednak o 1/3 mniej niż jej agresywny wnusio. Jeśliby funduszu gwarancyjnego nie było, to Chytrus namoczyłby depe razem z bankiem, który wybrał, a jego babcia dostałaby swoje procenty. W ten sposób chciwość byłaby ukarana, a rozwaga nagrodzona. Niestety, fundusz jest, i ostrożna babcia zapłaci za stratę agresywnego wnusia, któremu wszystko lata, bo on czuje się bezpieczny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tiptop Re: jaki ekspert taki komentarz IP: *.opera-mini.net 11.10.08, 13:09 A jak odroznic jeden bank od drugiego. W islandzkim banku w ktorym trzymalem pieniadze dostawalem 6.10, w Barclays-moim drugim banku dostaje 6.25. Jak normalny czlowiek ma sie w tym orientowac? Pracuje i odkladam. Nie szaleje z pieniedzmi, nie mam dlugow, za to troche oszczednosci. Za co zostalem ukarany? Na jakiej podstawie mam powierzac swoje pieniadze obcym ludziom? Ty tak robisz? Odpowiedz Link Zgłoś
pawel-l Re: jaki ekspert taki komentarz 11.10.08, 13:37 >Za co zostalem ukarany? Za to że wierzysz w system paierowego pieniądza, w państwowe gwarancje, przymusowe ubezpieczenia i emerytury. Za to że latasz na wybory i głosujesz na tych którzy więcej obiecują. Za to że nie protestujesz kiedy politycy zaciągają długi na poczet przyszłych pokoleń. I za to że domagasz się niższych stóp% łudząc się że to pomaga gospodarce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tiptop Re: jaki ekspert taki komentarz IP: *.opera-mini.net 11.10.08, 14:20 Aha, a ty jak sobie dajesz rade w tym systemie - przyjmujesz zaplate wylacznie w ziemniakach, skorkach i papierosach, a na emeryture zakopujesz orzeszki w dolkach i dziuplach? Jezu, ten Mikke to ma latwa robote. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafvonthorn Re: jaki ekspert taki komentarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.08, 13:45 Widzisz, system monetarny jest tak skonstruowany, że każdy pieniądz w obiegu reprezentuje dług, a nie wartość. Nie mówię, żeby od razu rozliczać się w ziemniakach, ale warto wiedzieć, w jakim systemie się funkcjonuje. Wygogluj "austryjacka szkoła ekonomiczna", "fractional reserve banking" itp. A jeśli szukasz podstaw, to w google wpisz "pieniądze jako dług", mechanizm jest tu dobrze opisany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tiptop Re: jaki ekspert taki komentarz IP: *.opera-mini.net 12.10.08, 14:49 No to teraz kazdy bedzie mi wyklady ze szkoly austriackiej proponowal. I z rezerw czastkowych. Odpowiedz na wszystko. Jaki by temat nie zostal poruszony, zawsze znajdzie sie ktos, kto spokojnym i rzeczowym wpisem napomknie, cokolwiek od rzeczy, o jednym badz drugim. W tramwajach robisz z innymi i na zajezdni sie spotykacie? Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: jaki ekspert taki komentarz 12.10.08, 15:00 Widzisz... Póki "dobrze żarło" to Szkoła Austriacka nikogo nie interesowała, choć wg jej założeń to cały obecny system musi wcześniej, czy później zawalić się z hukiem. A dla nas - dla podzielających poglądy Austriaków kryzys ten to jedna z okazji aby UŚWIADOMIĆ przynajmniej kilku ludziom jak są robieni w wała. Może dzięki temu, przy następnych wyborach, po usłyszeniu kolejnej obietnicy zadadzą pytanie: "No dobrze... Ale skąd na to wziąć pieniądze?". Chcesz przykładu? PO ma opinię partii liberalnej - tak? To dlaczego chce od wszystkich zebrać pieniądze, aby niektórym dzieciom kupić laptopy? Bo abstrahując od szczytnych (choć naiwnych) założeń - któraś firma na tym dealu nieźle zarobi. A nawet dwie - producent "volkslaptopen" i Microsoft. Nie wiem jak u Ciebie, ale podatek na rzecz Microsoftu nie wywołuje u mnie euforii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neokomunista Re: jaki ekspert taki komentarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.08, 15:21 Szkoła austriacka jak i współczesna forma coraz bardziej globalizującego się kapitalizmu to dwie strony tego samego medalu jaką jest wiara w trwałość rzeczy doprowadzającej tak czy tak do tąpnięć, recesji, krachów czy w ostateczności do kryzysów. PO jest taką partią gdzie podświadomie jej członkowie tak wręcz metafizycznie w liberalizm gospodarczy bardzo wierzą ale wiedzą że gdyby w praktyce wszystkie jego przejawy chcieli wdrożyć w życie to już dawno by zostali przez lud wypędzeni ze stołków rządowych. Nie oznacza to jednak że PO jest ugrupowaniem antyliberalnym czy etatystycznym. PO dobrze się maskuje i ukrywa to co chce zrobić byleby sobie stworzyć dobry pijar, lecz i to się powinno niedługo skończyć, tym bardziej przy tym jeszcze raczkującym kryzysie na razie finansowym a w niedługim pewnie czasie i gospodarczym. Współpraca publiczno-prywatna jest tak naprawdę korzyścią dla prywatnej formy własności i w jej imieniu jest ona realizowana. Państwo w oczach największych graczy jeszcze zyskuje jako ten fundament który nie pozwoli na upadek kapitalizmu. Jest to znany mechanizm już od ponad 200 lat i żadne zaklinania "szkoły austriackiej" tutaj nie są w stanie udowodnić że kapitalizm się jeszcze nie skończył, czy też lepiej się jeszcze nie zaczął. Pokładanie wiary w jakieś szkoły tworzone prze ludzi którzy i tak najczęściej właśnie uczestniczą w tym kapitalizmie z jakim wszyscy mają do czynienia, a nawet służą radami, są ekspertami, analitykami, tworzą prognozy, zachęcają do lokowania pieniędzy w bankach jest jakąś kpiną i wyrazem niezrozumienia co i gdzie w trawie piszczy. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: jaki ekspert taki komentarz 12.10.08, 16:14 Powiedz szczerze - nie masz pojęcia o Szkole Austriackiej - prawda? "Współpraca publiczno-prywatna" to ładna nazwa dla transferu pieniędzy z kieszeni podatników do kieszeni prywatnej osoby. Z liberalizmem nie ma nic wspólnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neokomunista Re: jaki ekspert taki komentarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.08, 16:49 Zdaje sobie sprawę że ta wasza "szkoła" jest czymś co nie radzi sobie z problemem a po prostu próbuje go zatuszować poprzez większą konsekwencję tzn. nasilenie we wprowadzaniu. Przecież liberalizm gospodarczy to nie tylko relacje rynkowe ale też i pełna swoboda jaką ma osiągnąć w funkcjonowaniu prywatna forma własności środków produkcji w tym i ludzi pracy. Nowomowa o której piszesz nie jest wymysłem socjalistów, komunistów (może jeszcze Żydzi ją według was wylansowali) lecz została stworzona na potrzeby retoryki neoliberalnej. Podatki owszem tak mocno "wyniszczają" tych kapitalistów iż pewnie dlatego owi "pracodawcy" (to też jest jedno z tych słów które najbardziej stało się powszechne w różnych "eksperckich" debatach na temat gospodarki) chociażby kupują sobie co klika lat samochody, wille z basenami czy też staczają bój o mandat do parlamentu ponieważ nie mogą się pogodzić ze swoim "złym losem". Wasze teorie o wolnym rynku niby bez państwa (a tak naprawdę z funkcjonującym parlamentem do którego również i Hayek miał słabość) miały swoje odbicie w tym jak się kształtował kapitalizm w XIX wieku kiedy to robotnicy pracowali po 20 godzin dziennie. No ale przecież życiem ludzie nie mają się nacieszyć, lecz mają się jemu poddać. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: jaki ekspert taki komentarz 12.10.08, 17:16 O jakiej nowomowie piszesz? Co ma parlament do rynku? Parlament może (a nawet powinien) się zajmować problemami z gatunku ile ma wynosić kara za kradzież, tudzież inne morderstwo, ile ściągnąć z ludzi na utrzymanie policji, wojska i sądów, czy rząd nie wydaje zbyt pochopnie pieniędzy, itp. Jest masa rzeczy nad którymi mogą sobie debatować. I mówiąc szczerze im mniej mieliby tematów tym wszystkim pozostałym byłoby lepiej. A na marginesie - Hayek nie był anarcho-kapitalistą. I wyimaginuj sobie, że owi "kapitaliści" dlatego mogą to robić bo... PODATKÓW NIE PŁACĄ. No a przynajmniej nie takie jakie byś sądził. Bo samochód jest służbowy, w willi jest zarejestrowana np. działalność gospodarcza, a wakacje rozpisane jako szkolenie. I tak w magiczny sposób zamiast zapłacić podatek "kapitalista" zwiększa swoje koszty. Tylko urzędowe pokraki intelektualne sądzą, że "dowalając" np. 50% podatek ściągną kasę z najbogatszych. A i w tym "strasznym" XIX w. ludziom żyło się jakby trochę lepiej niż wcześniej. Bo wyobraź sobie, że wcześniej też jakoś nie było 8h dniówki. I tylko zwróć uwagę jak wyglądała Europa przed i po tym "krwiożerczym" kapitalizmie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neokomunista Re: jaki ekspert taki komentarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.08, 17:40 Człowieku to że w pewnym sensie szok cywilizacyjny jakim była rewolucja przemysłowa spowodowała że tylko w sumie nielicznym ludziom zaczęło się żyć trochę lepiej zauważał nawet Marks, jakbyś nie wiedział. Tym ile ma wynosić kara za kradzież powinni się z reguły zajmować prawnicy, niekoniecznie parlamentarzyści gdy nie posiadają odpowiedniej wiedzy. Owi parlamentarzyści co jest pewne powinni się zdać na opinię owych prawników. Wielu kapitalistów właśnie nie płacąc owych podatków i tak dalej sobie dogadza przy okazji obcinając koszty w swoich fabrykach, zakładach pracy na czym najczęściej nie korzystają ludzie zatrudnieni, w tych jak to się dziś zwykło szumnie mówić "firmach" "wypracowujących zyski". I znów się okazuje że liberałowie nie potrafią sobie przyswoić jednej bardzo ważnej cechy kapitalizmu jaką jest tylko udoskonalenie pewnego modelu niewolnictwa którego ofiarą padają ludzie pracy najemnej. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: jaki ekspert taki komentarz 12.10.08, 17:50 HA HA HA! KTO STANOWI PRAWO?! Sądy? Prawnicy? Od kiedy? A co do niewolnictwa to wybacz - nie ma ustroju bardziej podobnego niż markistowski komunizm - wszyscy pracują na kastę właścicieli, którzy jednocześnie stanowią prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neokomunista Więcej uwagi nad tym co się czyta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.08, 18:13 "Owi parlamentarzyści co jest pewne powinni się zdać na opinię owych prawników". Cytuje jeszcze raz siebie aby uzmysłowić Ci że pytanie które mi zadaliście jest co najmniej nietrafione i pokazuje jak niektórzy nie potrafią czytać ze zrozumieniem. Kto stanowi, stosuje i jest pewnym czynnikiem który wpływa na owe stanowienie prawa powinno być dla liberałów zrozumiałe ale jak widać okazuje się że często i z tym bywają problemy. W końcu owe prawo jak najbardziej również odzwierciedla pewne normy narzucone przez tą klasę o którą tak naprawdę liberałowie się troszczą czyli klasę kapitalistów. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Więcej uwagi nad tym co się czyta 12.10.08, 18:23 Nie. Prawnicy są od EGZEKWOWANIA prawa, nie od jego stanowienia. Powinni jedynie wtedy zabierać głos gdy nowe prawo stoi w sprzeczności ze starym - niezmienionym. Prawnicy nie zostali obdarzeni jakimś szczególnym darem, który akurat tej kaście pozwala na kształtowanie prawa. Bo prawo nie dotyczy jedynie prawników - dotyczy WSZYSTKICH i powinno odzwierciedlać normy akceptowane przez OGÓŁ, a nie prawniczy margines. Właśnie Twoje podejście SPRZYJA powstawaniu oligarchii - pomaga tworzyć uprzywilejowane kasty. No bo jak - pewnie normy jakości piwa powinny być ustalane przez parlament po zasięgnięciu opinii browarników? Pewnie w głowie Ci się nie mieści, że można by produkować piwo bez żadnych odgórnych norm? Jak ci ludzie sobie dawali kiedyś radę jak nie było tylu "mundrych" urzędników, którzy by mówili im jak co robić. :> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neokomunista Re: Więcej uwagi nad tym co się czyta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.08, 18:50 I znowu nie zrozumiałeś. No ale cóż, nie jest to moją winą. Inne wasze wywody tylko utwierdzają mnie w przekonaniu że liberałowie to tak naprawdę dzieci niemogące się pogodzić z tym ze już wyszły z piaskownicy a przecież nie musieli słuchać mamusi. Jeżeli tobie się myli jakość piwna (w sumie jakość też jest ważna, no ale według liberałów przecież można żreć i całkiem liche produkty byleby one były na rynku) z tak ważną kwestią jak organizacja stosunków społeczno-politycznych to już nie moja wina. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Więcej uwagi nad tym co się czyta 12.10.08, 19:19 Twoją "winą" jest to, że nie widzisz iż NIE MA różnicy. Nie wiedzieć czemu uważasz urzędników za lepszych od siebie. Jakiś kompleks? To właśnie wy - różnej maści "neokomuniści" chcecie wszystkim fundować "mamusie" w postaci urzędników, którzy będą wszystko regulować. Traktujecie ludzi jak BYDŁO, któremu trzeba mówić gdzie ma iść, bo samo jest ZBYT GŁUPIE aby o sobie decydować. A wszystko to pod pozorem "troski o człowieka". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neokomunista Re: Więcej uwagi nad tym co się czyta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.08, 19:54 Poza tym że próbujesz atakować jakimiś bzdurami typy "to wy neokomuniści" nic nowego nie wniosłeś do dyskusji a nawet okazało się że kompletnie nie zrozumiałeś treści mojej wcześniejszej wypowiedzi. Poza tym pewnie oprócz neokomunistów te mamusie chcą wam zapewnić Żydzi, socjaliści i inni "nikczemni" ludzie... Jak bydło to traktują ludzi owi prywatni właściciele środków produkcji, bankierzy, finansjera czyli prawdziwe fundamenty systemu kapitalistycznego. Aparat państwa już już wcześniej to napisałem służy tylko ugruntowania pozycji burżuazji kosztem ludzi pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Więcej uwagi nad tym co się czyta 12.10.08, 21:38 Dziecko pójdź ja Cię uczyć każę... Przyjmij do wiadomości, że Marks się mylił i to gruntownie. A wyzyskiem to jest zabieranie komuś dóbr pod przymusem, a nie fakt, że ktoś chce dostać mniej lecz szybciej, niż więcej lecz później (bo do tego się sprowadza "wyzysk" kapitalizmu tak nudnie, za to fałszywie opisany przez Marksa). Może jak zaczniesz płacić podatki widząc jak niewiele w zamian dostajesz, to MOŻE podejmiesz trud zastanowienia się jak to wszystko działa. Jak przejdziesz przez piekło postawienia własnego domu zgodnie z obowiązującym prawem to MOŻE zapytasz się "jaki jest cel tego wszystkiego?". Może gdy przeczytasz kolejne statystyki o fikcyjnych bezrobotnych to zastanowisz się dlaczego to robią (i na czyj koszt). Może. Nie przejmuj się - mając lat 20 sądziłem, że anarchokomunizm byłby najlepszym rozwiązaniem. Teraz już wiem, że anarchia jest niepraktyczna i nietrwała. A i przeczytałem więcej niż skrót z Lewica Bez Cenzury, co spowodowało, że zacząłem liczyć. No i ni chu chu nie chciało mi wyjść, że komunizm może się udać z ludźmi którzy wyżej cenią dobro swoje i swojej rodziny nad dobro abstrakcyjnego społeczeństwa. Komunizm jest świetny - dla świętych. Wśród zwykłych ludzi nie może się sprawdzić. A! A "mamusie" to nam zawsze załatwiają etatyści (wyznanie nie ma znaczenia). Raz fani Trockiego, raz Mussoliniego. Oni wszyscy uważają, że ludzie nie powinni decydować o sobie ("Jednostka zerem, jednostka bzdurą..."). To zresztą świetny "papierek lakmusowy" (miałeś już na chemii?) dla polityka - im częściej mówi "państwo da", "rząd zapewni" tym dalej mu do liberalizmu. Bo zanim komuś rząd cokolwiek da musi najpierw komuś (często tej samej osobie) wziąć z nawiązką. Wróć za 10 lat to może będziemy mieli o czym rozmawiać. Dla mnie EOT. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neokomunista Ty skończyłesz...ale ja coś dodam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.08, 22:39 No tak. Zagadnienia wyzysku u Marksa chyba jednak dokładnie nie przestudiowałeś pomimo ze stary z ciebie i doświadczony życiem człowiek. Na tyle się jednak zestarzałeś się co zaowocował tym ze odwróciłeś się od "anarchokomunizmu"...jakie to wzruszające i zabawne zarazem. Jeszcze przywołałeś tu stronę "Lewicy Bez Cenzury". Swoją drogą do anarchii, nietrwałej i niepraktycznej doprowadziłby twój w sumie (anty)utopijny wyznawany przez Misesa kapitalizm, nastawiony zresztą nie na dobro wspólne ale na dobro tych bardziej chciwych, zachłannych bardziej konkurencyjnych do bólu wyłącznie jednostek. Jeżeli myślisz że przez to iż jeszcze niema twojego upragnionego modelu kapitalizmu dobro twoje i twojej rodziny na tym cierpi to jak widać chyba jednak nie masz że tak powiem orientacji w terenie nawet w tym "etatystycznym" kapitalizmie. Rozumiem że aby zdławić w sobie gniew wobec jednak kapitalistycznej rzeczywistości odwiedzasz tą witrynę ponieważ brakuje ci tego ci kiedyś miałeś w młodości a później to straciłeś. Taki pewien przypadek człowieka w sumie rozbitego wewnętrznie był już nawet zekranizowany w filmie niemieckim o tytule "Edukatorzy" W owym filmie bodajże był facet grający takiego starego byłego aktywistę radykalnie lewicowych organizacji który został porwany przez nowych aktywistów lewicowych i dokładnie podobną ściepę rzucał w dyskusji między nimi co ty na tym forum. Prawda jest wręcz odwrotna do tej niż tą którą ty rysujesz i wydaje ci się że jest ona faktycznym odzwierciedleniem tego co chociażby ma miejsce w Polsce. Jakbyś wiedział kapitaliści chociażby w Polsce już w okresie międzywojennym wpływali na takie ustawodawstwo by ludzie pracy również albo tylko płacili podatki mając się za kogoś lepszego z racji posiadania środków produkcji wyłącznie we własnych rękach. Polityka to nauka społeczna, ona stara się interpretować to co nas otacza. Jakbyś wnikliwie przeczytał Marksa to wiedziałbyś że był on co od tylko pod pewnym względami zwolennikiem podatków, do czasu przynajmniej pełnego obalenia kapitalizmu. Ja nie muszę wracać...nigdzie...Gdy byłem właśnie bardzo młody preferowałem takie dość egzotyczne rozwiązania i myślałem ze to "uzdrowi" sytuację. Szybko się z tej (anty)utopii wyleczyłem. Ty może wrócisz do czasów młodości, choć przypuszczam że może na to żona nie chce Ci pozwolić.. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Ty skończyłesz...ale ja coś dodam 13.10.08, 02:09 Miałem sobie darować, ale niech stracę... Będąc młodym można sobie pozwolić na "słuszny gniew" i "właściwe ideały". Tym bardziej, że tata da stówę na piwo, a mama wypierze skarpetki (albo odwrotnie). Można popierać "słuszny gniew ludu pracującego" - to nic nie kosztuje. Później dopadają Cię tak przyziemne sprawy jak czynsz, rachunki i cała masa innych dupereli, z których każda kosztuje. A jeśli używasz więcej niż dwóch szarych komórek to dość szybko zauważasz, związek przyczynowo-skutkowy im bardziej oni walczą, tym mniej zostaje w portfelu i im więcej jest "darmo" tym na mniej możesz sobie pozwolić. Robert Heinlein (cytowany też przez Friedmana, któremu zwykle przypisuje się te słowa) "There ain't no such thing as a free lunch" - zawsze i za wszystko ktoś musi zapłacić. W ten, czy inny sposób. A za sukcesy "ludu pracującego" płaci "lud kupujący". Naturalnie odpalając działkę urzędnikom, którzy o nas "dbają". O LBC wspomniałem, bo jako żywo - co spotykam w sieci jakiegoś neokomunistę to jest dopiero co po lekturze tego portalu. I niekiedy wystarczy fragment jego tekstu wrzucić w google aby znaleźć odwołanie do 1917. I kto Ci powiedział, że w międzywojniu w Polsce panował liberalizm? Podatki mieliśmy bodajże najwyższe w Europie, a biurokracja była wręcz legendarna (dopiero później miała zostać "przebita"). III RP jest spadkobiercą II RP niemal w linii prostej. Nawet w końcówce PRL było mniej regulacji niż obecnie - wtedy oligarchia dopiero się kształtowała. A na koniec dwa cytaty: "Kto za młodu nie był socjalistą, ten na starość bywa świnią" i "Kto mając lat dwadzieścia nie był socjalistą, ten nie ma serca, kto jest nim mając lat czterdzieści nie ma mózgu". Możesz zgadywać kto to powiedział :> PS. Obecnie jestem marksistą odłamu Groucho Marksa. :> Jego teksty choć też absurdalne bywają chociaż śmieszne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lyken "ND": Gwiazdowski: Nie warto pompować miliardów.. IP: *.crowley.pl 11.10.08, 15:38 Pan Gwiazdowski wchodzi w d. bankom ale "tylko do połowy". Ludziom by kasę z lokat zabrał, a wypowiada się w tubie propagandowej socjalizmu korporacyjnego. I słówa złego nie powie o twórcach złodziejskiego systemu, w którym ludzie przez podatki i inflację gwarantują pobyty w spa dla prezesów korporacji. To są konkretne osoby, może one powinny zapłacić za krach systemu na którym się dorobiły. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafvonthorn Re: Gwiazdowski to bufon, pajac... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.08, 13:49 Taka wypowiedź świadczy tylko o chamstwie pana Zyksa, niestety... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maruti Re: lyken IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.08, 11:06 wyjales to mi z ust... co ciekawe Gwiazdowski wydaje sie zalecac te rozwiazania, ktore w 1929 r. spowodowaly kryzys swiatowy. Teraz probuja rzady zareagowac inaczej, zeby nie powtorzyc bledu z 1929 r. liberalizm gospodarczy wyksztalcila slepych ideologow nowej utopii. ideowi daltonisci dla ktorych czarne jest biale, a biale czarne. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K0pytko Jakich oszustów??? IP: 195.22.119.* 12.10.08, 11:15 Kto kogo oszukał???? Ten pan się urwał z choinki i nie rozumie skąd kryzys. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek Re: Jakich oszustów??? IP: *.wro.vectranet.pl 12.10.08, 11:38 to wielki cymbał ,pół roku temu słyszałem jak w TV twierdził że ceny mieszkan niespadną bo brakuje ich 2 miliony;) jak by w czasach gdy ceny były o połowe niższe mieszkań niebrakowało :))))))) buheheheheh Odpowiedz Link Zgłoś
1stanczyk A niby skad sie wzial kryzys "subprime" jak nie z 12.10.08, 14:33 niekompetencji, oszustwa i ucieczki do nikad ? Ci ludzie w zarzadach bankow brali setki tysiecy $ uposazen za "prace", ktora polega glownie na przewidywaniach i wytyczaniu kierunkow. Znaczy, ze albo swiadomie tak je "wytyczali" by dzisiaj na okolicznosc tego, ze banki sa newralgicznym elementem zapewnienia dynamiki rozwoju gospodarczego, moc okradac podatnikow grozba poteznej destabilizacji nie tylko ekonomicznej ale co za nia idzie politycznej (co jest jawnym oszustwem) albo nie bardzo wiedzieli co robili (co jest jawnym brakiem kwalifikacji nie tylko w zawodzie finansisty). Podobna defraudacja pieniedzy zdeponowanych w bankach przez bankowych oszustow 100 lat temu w Stanach mialaby swoj final na na licznych w pospiechu stawianych dla oszustow, szubiennicach. Re: Jakich oszustów??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek "ND": Gwiazdowski: Nie warto pompować miliardów.. IP: *.wro.vectranet.pl 12.10.08, 11:41 czyżby pan gwiazdowski dopuszczał jakieś bankructwa banków w polsce ? cały czas słysze tylko zapewnienia że u nas sie nic takiego niezdaży ;) Odpowiedz Link Zgłoś
dobiczek gwiazdowski sie zdewaluowal,poczytajcie co pisal 12.10.08, 11:49 3 miesiace temu.czas by wy..go zroboty.ten dobrodziej rowniez byl zwiazany z zarzadzanie naszymi emeryturami! i mowil zupelne co innego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neokomunista Re: gwiazdowski sie zdewaluowal,poczytajcie co pi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.08, 12:39 Ten "ekspert" przewodniczył Radzie Nadzorczej ZUS-u jak przedstawiciel Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej przy rządach PiS-u. To dziwne że ten w końcu liberał nie zaznał łask i zrozumienia w środowisku ugrupowania które dziś w głównej mierze tworzy rząd. No ale to tylko potwierdza jak zakłamana jest nasza scena polityczna. Odpowiedz Link Zgłoś
metall Re: gwiazdowski sie zdewaluowal,poczytajcie co pi 12.10.08, 12:48 Gość portalu: neokomunista napisał(a): > To dziwne że ten w końcu liberał nie zaznał łask i zrozumienia w środowisku > ugrupowania które dziś w głównej mierze tworzy rząd. Mnie to jakoś nie dziwi. > No ale to tylko potwierdza jak zakłamana jest nasza scena polityczna. No właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
tomqqq "ND": Gwiazdowski: Nie warto pompować miliardów... 12.10.08, 11:53 Skoro to wywiad dla "Naszego Dziennika" to wszystko zrozumialem. Tylko dziwię się , że liberal stosuje zasadę " każdemu według potrzeb" publikując swoje nonszalanckie opinie. Trudno panu Gwiazdowskiemu zrozumieć, że idea liberalizmu właśnie pokazała swoje prawdziwe oblicze. Kiedyś upadł socjalizm, a kapitalizm bez ludzkiej twarzy właśnie dogrywa. Mam nadzieję... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ptysiu Re: "ND": Gwiazdowski: Nie warto pompować miliard IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.10.08, 12:43 "Kiedyś upadł socjalizm, a kapitalizm bez ludzkiej twarzy właśnie dogrywa." - to nie jest żaden kapitalizm !! Pacjent umiera na raka i wszyscy dokoła gadają że to przez złe leczenie dentysty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafvonthorn Re: "ND": Gwiazdowski: Nie warto pompować miliard IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.08, 13:57 Głos wołającego na puszczy... Cały kryzys wziął się z monopolu banków centralnych na kreowanie pieniądza i pożyczanie go na procent (stopy procentowe), ale póki mainstreamowi ekonomiści o tym nie mówią, takiej świadomości w społeczeństwie nie będzie! Manipulując stopami procentowymi banki centralne stymulują, bądź studzą akcję kredytową, a rynek dąży do równowagi. Ech, żeby ludziom chciało się poszukać wiedzy i ją zrozumieć, zamiast powtarzać banały.... Odpowiedz Link Zgłoś
dobiczek mozna postawic teze ze kapitalizm podl bo padl 12.10.08, 13:01 socjalizm,jednobiegunowy swiat pozbawiony przeciwwagi sprawil ze zanikly mechanizmy kontrolne,demokracja byrzuazyjna przeobrazia sie w korporatokracje ktora podporzadkowala sobie media , instytycje panstwowe , rzady .neoliberaliz przyjeto za obwiazujaca religie a oponetow okrzyknieto oszolomam spychajac na margines zawodowy i spoleczny. i nagle Bum! Odpowiedz Link Zgłoś
imw socjalizm nie padł 12.10.08, 13:18 w unii mamy socjalizm choć jest inny socjalizm niż ten znany z PRLu, kapitalizm nie pada bo go niestety nie ma :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neokomunista Re: socjalizm nie padł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.08, 13:34 Tia..."socjalistyczna" UE pewnie dlatego skazuje na likwidację przemysł stoczniowy w Polsce ponieważ tak dba o los ludzi pracy... Deregulacje trwające przeszło od 30 lat w gospodarce światowej, wzmacniane dyktatu tego co żądają kapitaliści chociażby prywatyzacji czy likwidacji zdobyczy socjalnych klasy robotniczej toż to przecież "socjalizm"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafvonthorn Re: socjalizm nie padł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.08, 14:01 My żyjemy w państwowym korporacjoniźmie, a nie w kapitaliźmie. Ludzie, ogarnijcie się! Państwowa interwencja zawsze prowadzi do problemów. A głównym powodem kryzysu na rynku nieruchomości w USA jest zarządzenie Clintona, by 30% udzielanych kredytów hipotecznych było "subprime", żeby wynagrodzić wsparcie czarnobiednego elektoratu! Myśleć! Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: socjalizm nie padł 12.10.08, 14:21 To jedna z przyczyn. Raczej widziałbym w tym zachętę i cichą obietnicę, że "jakby co" to rząd pomoże. Trzeba pamiętać, że tylko 25% pożyczek subprime powstało na skutek CRA. Reszta banków po prostu zachowywała się jak lemmingi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafvonthorn Re: socjalizm nie padł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.08, 14:36 Oczywiście! Precedens Chryslera miał potężny wpływ psychologiczny na "menadżerów". I znowu: interwencja państwa przyczyną problemu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neokomunista Re: socjalizm nie padł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.08, 14:44 Kapitalizm polega na tym że konkurenci pragną jak największej dla siebie maksymalizacji zysku czyli koncentracji kapitału bądź to w jednym ręku tudzież w kilku rękach gdy po prostu podmioty gospodarcze nie wytrzymują konkurencji i są zmuszone się łączyć. Taki FED jest bankiem prywatnym utrzymywanym przez udziały wielkiego kapitału. Inne prywatne banki zgadzają się na jego politykę ponieważ inaczej by już dawno nie istniały i nie mogły nawet konkurować tak jak to się dzieje dzisiaj. Po drugie każdy prywatny bank chce zarabiać i robi to nawet kosztem biednych, niewypłacalnych osób. Korporacjonizm jest tylko rozwinięciem kapitalizmu w skali międzynarodowej. Ludzie mają to do siebie że nie pragną przegrywać i się staczać, lecz chcą pewnej stabilności, toteż często grupują się i działają syntetycznie. Gdy już jednak im te współdziałanie nie umożliwia wolna gra to wtedy proszą o pomoc państwa, co jest perfidne ponieważ dotychczas prosili je o pomoc wtedy gdy chcieli aby nadać przyspieszenie procesowi prywatyzacji, likwidacji praw pracowniczych i świadczeń socjalnych. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: socjalizm nie padł 12.10.08, 14:49 Pytanie za 3 punkty - na jakiej podstawie FED jest jedynym emitentem pieniądza w USA? A pytanie za 2 punkty - A kto powiedział, że korporacjom nie wolno upaść? Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: socjalizm nie padł 12.10.08, 14:18 No - likwiduje się stocznie w Polsce, żeby była kasa na ratowanie Fortis Banku w Beneluksie. Na tym właśnie polega real-socjalizm - urzędnik decyduje kogo ma wesprzeć państwo. Bo "urzędnik jednak wie lepiej". Dotowanie JAKIEJKOLWIEK firmy (i nie ma znaczenia czy to bank, czy stocznia) z publicznych pieniędzy nie NIC wspólnego z liberalizmem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neokomunista Re: socjalizm nie padł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.08, 14:50 Masz marne pojęcie o socjalizmie. Kapitaliści jako klasa musiała się uprawomocnić, stąd też postanowiła korzystać z aparatu państwa służącego jej do umacniania własnych wpływów. Realny socjalizm to pojęcie odnoszące się do okresu istnienia quasi-państw socjalistycznych w latach 1945-1991. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: socjalizm nie padł 12.10.08, 15:03 O ile pamiętam to rozdział 24 "Kapitału" - prawda? Ten o akumulacji pierwotnej. Dobrze pamiętam? Dawno nie czytałem - Marks miał ciężkie pióro i nie sięgam po niego regularnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neokomunista "ND": Gwiazdowski: Nie warto pompować miliardów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.08, 12:16 Takiemu człowiekowi jak Gwiazdowski trudno się przyznać że na jego oczach dokonuje się zmierzch idei w pełni rozregulowanej gospodarki. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: "ND": Gwiazdowski: Nie warto pompować miliard 12.10.08, 14:24 Akurat rynek pieniądza jest niemal w pełni regulowany :> Gdyby tak nie było mógłbyś bić monety z wizerunkiem Włodzimierza o nominale 5 zł. Inna sprawa, że jego deregulacja przy pieniądzu fiducjarnym i bankach centralnych to proszenie się o kłopoty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lpqq2 W Polsce 70% ludzi ma lokatę do 3000zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.08, 12:41 Komu potrzebne są gwarancje do 22500 euro (prawie 100 000 zł) a komu do 50000??? Garstce ludzi. Zapłacą ubodzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maruti Krach neokomunizmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.08, 12:51 Kolejna ideologia gruchnęła brutalnie o rzeczywistość. Utopia zwana neoliberalizmem, turbokapitalizmem, ultraleseferyzmem, a ostatnio socjalizmem korporacyjnym rozprysła się w drobny mak. Wydaje się, że ten mak można jeszcze rozdrobnić, bo końca kryzysu nie widać jeszcze na horyzoncie. Na razie mamy panikę. Ideolodzy neomarksizmu ze szkoły Misesa i innych pseudoSmithów, jak pan Gwiazdowski, próbują się bronić i wręcz przypisywać sobie zasługi za przewidzianie kryzysu. W dodatku przenoszą odpowiedzialność raz to na państwo, raz to na 'głupich konsumentów', jednocześnie broniąc pseudowolności rynku i kieszeni rozkapryszonych bankierów. Ich odpowiedź na nadmierną deregulację rynku jest... dalsza deregulacja. A pomysł na rozwiązanie kryzysu to kopiowanie działań rządu Hoovera z 1929 r., które zakończyły się największym kryzysem XX wieku i ostatecznie doprowadziły do II Wojny Światowej (patrz p. Gwiazdowski). Różnica między bezgraniczną wiarą w wolny rynek, a tym pokręconym tworem zwanym socjalizmem korporacyjnym jest analogiczna jak między ideologią komunizmu, a realnym komunizmem. Teoria i idea jest piękna, ale w styczności z ułomnościami ludzkimi i niedoskonałościami świata staje się jego załosną kpiną. Górą okazali się neoinstytucjonaliści i neokeynesiści, na czele z zapomnianym już James Tobinem oraz powszechnie pogardzanym wśród ideologów rynku Josephem Stiglitzem. Zwycięstwo jest pyrrusowe, ale wydaje się, że dominujący w świecie naukowym ekonomiści w końcu wyszli z cienia rozkapryszonych ideologów turbokapitalizmu. Śmierć systemu nie jest śmiercią kapitalizmu, a jedynie jej urealnieniem i odejściem od utopii sekciarskiego kapitalizmu z turbodoładowaniem. Friedman już zdążył zwątpić w własną ideologię deregulacji i powszechnej liberalizacji. Ale największą porażkę ponieśli liberałowie wykształceni na szkole austriackiej na czele z von Hayekem, Rothbardem i Misesem. Jest szansa, że teraz do łask wróci wielki ekonomista XX wieku James Tobin, który przewidział słabości rynku oraz zalecał sposoby na uratowanie nieuchronnej upaści obecnego systemu finansowego (i nie jest tu wcale mowa o jakże proroczym podatku Tobina). Miejmy nadzieję, że śmierć kolejnej utopii, tym razem wolnego rynku, powoduje ostatecznie pozbycie się wielkich ideologii, na rzecz funkcjonalnej i realnej ekonomii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sling Re: Krach neokomunizmu IP: *.chello.pl 12.10.08, 13:04 Maruti, gdyby nie młody wiek to pomyślałbym że byłeś doradcą Breżniewa. Ten styl... Zamiast czytać marksistowski manifest Marutiego lepiej poczytać blog Gwiazdowskiego: www.blog.gwiazdowski.pl/index.php?subcontent=1&id=458 Cały wywiad można przeczytać tutaj: www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=97008 Rząd, mówiąc, że obejmie gwarancją wszystkie wkłady, powiedział: słuchajcie obywatele, macie pieniądze w bankach, jak one zbankrutują, to my zabierzemy wam w podatkach i oddamy w depozytach Z Robertem Gwiazdowskim, prawnikiem, ekonomistą i ekspertem Centrum im. Adama Smitha, rozmawia Paweł Tunia Na czym polega obecny kryzys na światowych rynkach finansowych? - Tego nikt nie wie. W poważnych analizach można przeczytać, że domy potaniały. Ale powstaje pytanie: jeśli domy tanieją, a wielu ludzi ich nie ma, to czy to jest dobrze, czy źle? Na pewno dobrze dla kupujących, ale źle dla sprzedających. Jeśli ktoś sprzedaje dom, to znaczy że go nie potrzebuje. A nie potrzebują ich ci - i to dla nich jest źle - którzy na fali spekulacji na rynku nieruchomości zaczęli budować, licząc na łatwy zarobek. Zbyt łatwo można było dostać kredyt. Jednak w życiu nie ma łatwych zarobków w dłuższej perspektywie czasowej. Na krótką metę można oszukiwać, tak jak sprzedawcy kredytów hipotecznych oszukiwali w ciągu ostatnich kilku lat swoich klientów. Mówi się wciąż o panice na giełdach. Czy kryzys się pogłębia? - Mamy tu kilka wymiarów. Obecnie mówimy o kryzysie na rynkach finansowych. A ten nie oznacza jeszcze kryzysu w realnej gospodarce. Realna gospodarka musi mieć prawdziwych kapitalistów, a więc takich, którzy wstają wcześnie rano i cały dzień handlują lub produkują, kończąc swoją pracę wieczorem. Ale taka praca jest ciężka i wymaga wysiłku. A tymczasem tzw. prawdziwe biznesy robiono w ostatnich latach na rynkach finansowych i ten model gospodarki się po prostu załamał. Trzeba wrócić do modelu kapitalisty, który ciężko pracuje i sprzedaje. Rząd zapowiada zmianę ustawy o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym, podwyższając gwarancje na depozyty bankowe z obecnych 22,5 tys. euro do 50 tys. euro. W Polsce oszczędności obywateli w bankach będą gwarantowane do 50 tys. euro. Działania te mają złagodzić skutki kryzysu... - Ale pieniądze na to będą pochodzić z budżetu. Jedyne pieniądze, jakie państwo ma do dyspozycji, pochodzą z aktywów, których państwo jest właścicielem albo od podatników. W związku z tym rząd mówiąc, iż obejmie gwarancją wszystkie wkłady, powiedział: słuchajcie obywatele, macie pieniądze w bankach, jak one zbankrutują, to my zabierzemy wam w podatkach i oddamy w depozytach. Przeciwdziałać kryzysowi można przede wszystkim poprzez zaprzestanie pompowania pieniędzy w system bankowy. Tam pieniądze już są. Na wyjście z kryzysu potrzeba czasu. Problem polega na tym, że wychodząc z kryzysu, na skutek mechanizmów rynkowych następuje naturalna alokacja zasobów. Tymczasem dzisiaj ściąga się pieniądze z podatnika i urzędnik decyduje, na co je wydać. Pompowanie miliardów dolarów ze środków publicznych w system finansowy jest absolutnie niepotrzebne, to jest wyrzucanie pieniędzy w błoto. To nie pozwoli oczyścić rynku z oszustów. Bo to ratuje obecny mechanizm, który kryzys wywołał. Prezesi korporacji biorą po kilkadziesiąt milionów rocznej pensji. Za co? Kilkadziesiąt lat temu przyjęto mechanizmy, które umożliwiają branie kredytów bez limitów. Wcześniej były takie limity - bariery, które pozwalały brać kredyty tylko wtedy, gdy dysponowano jakimiś środkami własnymi. Kiedy skończy się kryzys i nastąpi uzdrowienie na rynkach finansowych? - Wartość dzisiejszego pieniądza polega na zaufaniu. W epoce pieniądza papierowego sytuacja nigdy nie będzie uzdrowiona. My nie mamy pieniądza, którego wymaga kapitalizm. Pieniądz skończył się w 1971 r., kiedy dolar przestał być wymienialny na złoto. Rozpoczęto druk pieniądza z podobiznami prezydentów USA. Teraz wszyscy drukują i trudno robić jakieś analizy ekonomiczne, bo nie wiadomo, który rząd dodrukuje pieniądze, w jakiej ilości, kiedy to zrobi i na jaki procent będzie je rozdawał. Dlatego przede wszystkim trzeba powstrzymać pompowanie miliardów w system finansowy. Dziękuję za rozmowę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maruti Re: Krach neokomunizmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.08, 13:08 Ach... styl sie nie podoba :) Coz za argument. Styl jest prowokacyjny, ale to zabieg zamierzony. Juz zaczeles ujadac jak maly piesek, wiec tekst uderzyl, gdzie mial uderzyc. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maruti Re: Krach neokomunizmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.08, 13:11 Co ma do powiedzenia prawdziwy ekonomista, a nie ideolog typu Gwiazdowskiego. The fruit of hypocrisy Dishonesty in the finance sector dragged us here, and Washington looks ill-equipped to guide us out Houses of cards, chickens coming home to roost - pick your cliche. The new low in the financial crisis, which has prompted comparisons with the 1929 Wall Street crash, is the fruit of a pattern of dishonesty on the part of financial institutions, and incompetence on the part of policymakers. We had become accustomed to the hypocrisy. The banks reject any suggestion they should face regulation, rebuff any move towards anti-trust measures - yet when trouble strikes, all of a sudden they demand state intervention: they must be bailed out; they are too big, too important to be allowed to fail. Eventually, however, we were always going to learn how big the safety net was. And a sign of the limits of the US Federal Reserve and treasury's willingness to rescue comes with the collapse of the investment bank Lehman Brothers, one of the most famous Wall Street names. The big question always centres on systemic risk: to what extent does the collapse of an institution imperil the financial system as a whole? Wall Street has always been quick to overstate systemic risk - take, for example, the 1994 Mexican financial crisis - but loth to allow examination of their own dealings. Last week the US treasury secretary, Henry Paulson, judged there was sufficient systemic risk to warrant a government rescue of mortgage giants Fannie Mae and Freddie Mac; but there was not sufficient systemic risk seen in Lehman. The present financial crisis springs from a catastrophic collapse in confidence. The banks were laying huge bets with each other over loans and assets. Complex transactions were designed to move risk and disguise the sliding value of assets. In this game there are winners and losers. And it's not a zero-sum game, it's a negative-sum game: as people wake up to the smoke and mirrors in the financial system, as people grow averse to risk, losses occur; the market as a whole plummets and everyone loses. Financial markets hinge on trust, and that trust has eroded. Lehman's collapse marks at the very least a powerful symbol of a new low in confidence, and the reverberations will continue. The crisis in trust extends beyond banks. In the global context, there is dwindling confidence in US policymakers. At July's G8 meeting in Hokkaido the US delivered assurances that things were turning around at last. The weeks since have done nothing but confirm any global mistrust of government experts. How seriously, then, should we take comparisons with the crash of 1929? Most economists believe we have the monetary and fiscal instruments and understanding to avoid collapse on that scale. And yet the IMF and the US treasury, together with central banks and finance ministers from many other countries, are capable of supporting the sort of "rescue" policies that led Indonesia to economic disaster in 1998. Moreover, it is difficult to have faith in the policy wherewithal of a government that oversaw the utter mismanagement of the war in Iraq and the response to Hurricane Katrina. If any administration can turn this crisis into another depression, it is the Bush administration. America's financial system failed in its two crucial responsibilities: managing risk and allocating capital. The industry as a whole has not been doing what it should be doing - for instance creating products that help Americans manage critical risks, such as staying in their homes when interest rates rise or house prices fall - and it must now face change in its regulatory structures. Regrettably, many of the worst elements of the US financial system - toxic mortgages and the practices that led to them - were exported to the rest of the world. It was all done in the name of innovation, and any regulatory initiative was fought away with claims that it would suppress that innovation. They were innovating, all right, but not in ways that made the economy stronger. Some of America's best and brightest were devoting their talents to getting around standards and regulations designed to ensure the efficiency of the economy and the safety of the banking system. Unfortunately, they were far too successful, and we are all - homeowners, workers, investors, taxpayers - paying the price. · Joseph E Stiglitz is university professor at Columbia University and recipient of the 2001 Nobel prize in economics Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Krach neokomunizmu 12.10.08, 14:44 I gdybyś nie był uprzedzony to byś zauważył zdanie: "America's financial system failed in its two crucial esponsibilities: managing risk and allocating capital." Z tą różnicą, że pan Stiglitz (w przeciwieństwie do pana Gwiazdowskiego i innych liberałów) pragnie utrzymać przy życiu Molocha i tylko nałożyć mu kaganiec w postaci ściślejszych regulacji. Problemem jest tylko to, że owe regulacje mogą najnormalniej w świecie NIE POMÓC. Aby zadziałały musi być spełniony jeden warunek - regulator musi być sprytniejszy od regulowanego. No a z tym może być różnie. Już pomijam fakt, że każdego da się kupić (choć nie zawsze za pieniądze). Regulatora także. A obecne działanie rządu GWB i FEDu wygląda jak wariacja na temat Keynesa. Tylko tym razem państwo nie funduje nikomu niepotrzebnych robót publicznych, tylko, omijając ten etap, po prostu rozdaje kasę (coraz mniej wartą). Osobiście uważam te działania za JESZCZE głupsze niż Keynesizm - przy robotach publicznych istniała szansa, że część z nich rzeczywiście do czegoś się przyda. Teraz zaś, ci sami, którzy umoczyli mają dostać kasę za obietnicę, że będą już grzeczni. Jak dla mnie to farsa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sling Przecież Stiglitz mówi to samo co Gwiazdowski IP: *.chello.pl 12.10.08, 18:03 Tylko że Gwiazdowski w przeciwieństwie do Stilgica nie zapomniał o tym, że "problemy z oceną ryzyka" jak to ładnie nazwał ten ostatni były przez rząd stymulowane - m.in. przez socjalistyczno-populistyczne gwarantowanie kredytów dla najbiedniejszych. Odpowiedz Link Zgłoś
kali23 Dlaczego milczy Balcerowicz?Tylko on może nas ura 12.10.08, 13:13 tować. To przecież Geniusz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol Śmiech i żałość!Balcerowicze,Winnieccy,Orł owscy IP: *.bredband.comhem.se 12.10.08, 13:19 Filary,Nogi i inna neoliberalna hołota,wierząca bezgranicznie w "niewidzialną rękę rynku" jakoś nie ma nic do powiedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Śmiech i żałość!Balcerowicze,Winnieccy,Orł ow 12.10.08, 14:45 Wiesz... najpierw musieliby wytłumaczyć jak to jest, że w 19 lat po zmianie ustroju nadal jesteśmy w socjalizmie :> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neokomunista Re: Śmiech i żałość!Balcerowicze,Winnieccy,Orł o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.08, 14:55 "Socjalizmem" nazywasz taki stan rzeczy gdzie jakiś byle dziennikarzyna z prywatnej stacji telewizyjnej zarabia 180 tysięcy złotych miesięcznie a taki pracownik danej wielkopowierzchniowej sieci handlowej zarabia od 500 do 1500 złotych. Jeżeli tak To masz dobre poczucie humoru... Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Śmiech i żałość!Balcerowicze,Winnieccy,Orł 12.10.08, 15:07 O ile pamiętam to 1wsy sekretarz KC też zarabiał nieco więcej niż sprzedawca? Ale w sumie masz rację - to raczej etatyzm. Co prawda socjalizm jest jego emanacją, ale rzeczywiście - obecnie za mało państwo marnuje na pomoc ubogim, a za dużo marnuje na pomoc bogatym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neokomunista Re: Śmiech i żałość!Balcerowicze,Winnieccy,Orł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.08, 15:39 Z pewnością zdarzało się tak w PRL-u że pierwsi sekretarze zarabiali więcej niż klasa robotnicza w której imieniu rzekomo oni sprawowali swoje obowiązki. Nie było jednak na pewno aż takich różnic między dyrektorami zakładów czy jego zarządami a robotnikami jak to ma miejsce dziś. Liberałowie w ogóle jakby nie potrafią przyjąć do świadomości jednej podstawowej rzeczy że kapitaliści nie są sami na tej planecie, nie są jakimiś zatomizowanymi jednostkami. Najbardziej bawi to że liberałowie jednak często zgadzają się pracować na państwowych etatach, zgadzają się współuczestniczyć w inicjatywach które często wymagają wspólnego analizowania, działania. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Śmiech i żałość!Balcerowicze,Winnieccy,Orł 12.10.08, 16:11 Z pewnością się zdarzało :> A ta "podstawowa rzecz" to jest coś co różni liberałów od komunistów. Dla tych pierwszych "społeczeństwo" to zbiór jednostek, a nie dobro samo w sobie. WSZYSCY, nawet komuniści, są jednostkami. Zawsze pomaga Ci jednostka, nie "społeczeństwo". Nawet przy socjalu przebijającym wszystko na tej planecie pomoc uzależniona jest od woli jednostki. W tym wypadku urzędnika. I w tym momencie sugeruję udanie się do jakiegokolwiek urzędu z prośbą o pomoc. Komunizm, czy (jak wolisz) socjalizm realizowany od 1917 roku to nic innego jak oligarchiczny, państwowy kapitalizm w najgorszym wydaniu. Tym gorszy, że omnipotentny. Zżymasz się, że obecnie ktoś tam zarabia ileś tam więcej niż ktoś inny. Domyślam się, że chodzi w tym o to, że może sobie kupić więcej rzeczy niż ta druga osoba. Dokładnie to samo miałeś w socjalizmie - też WYBRAŃCY mieli bez problemu to, czego nie miała większość (albo miała trudności z uzyskaniem). Mieszkanie, samochód, meble, kolorowy telewizor... Może nie pamiętasz, ale w latach 80tych pieniądz stał się generalnie dodatkiem do różnej maści talonów, asygnat, czy kartek. Zamień słowo talon na czek, asygnata na przelew, a kartka na kartę płatniczą... Co się zmieniło? To co się działo to nie były wypaczenia - to KONSEKWENCJA. Liberałom chodzi nie o to aby zmniejszać socjal dla zmniejszania socjalu. Chodzi o zmniejszanie wydatków publicznych. Nie ma znaczenia, czy państwo zadłuży się aby dotować stocznie, czy może banki. To już są dyskusje na linii socjaliści-oligarchowie. Dla liberałów oba cele są irracjonalne. Rynek to taki fajny mechanizm ze sprzężeniem zwrotnym - jak wahadło - im mocniej popchniesz tym mocniej odbije. I właśnie chodzi o to aby zbyt mocno tego wahadła nie pchać - wtedy będzie sobie robiło wahnięcia w tą i z powrotem, ktoś zyska, ktoś straci i będzie się toczyć. Natomiast próby sterowania tym mechanizmem muszą zakończyć się klęską. I to tym efektowniejszą im bardziej chcesz tym sterować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neokomunista Re: Śmiech i żałość!Balcerowicze,Winnieccy,Orł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.08, 17:19 Użyłeś słowa wszyscy, a ta cała zbiorowość to właśnie jednostki już ze sobą współpracujące nie potrzebujące do tego przymusowej niewidzialnej ręki rynku która owe relacje psuje właśnie dzięki takim ukochanym przez was sprzężeniom zwrotnym na gruncie ekonomii co prędzej czy później jak już to zresztą dowodziłem doprowadzają ludzi do takiego stanu świadomości że sami ze sobą konkurując nie poradzą sobie, toteż będą próbowali albo wspólnie wchodzić z inną jednostką w interes, albo zatrudnić sobie ludzi do pracy aby w pierwszej kolejności zaspokoić swoje potrzeby albo skupić się na dobrych relacjach z państwem. Instytucje, urzędy, placówki medyczne, szpitale, nawet banki mają rozbudowane struktury ale właśnie dlatego gdyż jako podmioty totalnie zindywidualizowane by sobie nie poradziły i skazywały właśnie tzw. konsumentów utratę poczucia stabilności egzystencjalnej. Wasza definicja komunizmu czy też socjalizmu jest urojona tak jak urojeniem jest dopatrywanie się we wszechświecie siły będącej emanacją jakiegoś stwórcy. W polskim modelu "socjalistycznym" WYBRAŃCY w głównej mierze zazwyczaj byli tymi co dziś wierzą w pełni kapitalistyczne recepty na funkcjonowanie współczesnej rzeczywistości. Taki liberał jak Mikke przyznaje że dzięki temu że właściwie w Polsce już w latach 70-tych marksiści (nawet ci urzędowi, na etacie) byli grupą w odwrocie, przejście do gospodarki w jego nawet mniemaniu do gospodarki o charakterze z elementami rynkowymi było w znacznej mierze o wiele bardziej urealnione. Nazywanie PRL-u komunizmem, gdzie tak naprawdę nie istniała żadna kultura wspólnej ale jak najbardziej dobrowolnej pracy, ze gdzieś te takie wiejskie obyczaje pokryły się z mieszczańskim dorobkiewiczostwem jest w ogóle przejawem totalnej niewiedzy. Właśnie wymknięcie się dziś rynków z pod kontroli, zagrożone finanse przede wszystkim depozytariuszy pokazuje że istota wolnego rynku jaką jest niepohamowana konkurencja się dzisiaj skompromitowała a to jeszcze pewnie nie ostatnie słowo tego dosyć prymitywnego mechanizmu... Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Śmiech i żałość!Balcerowicze,Winnieccy,Orł 12.10.08, 17:47 "Niewidzialna ręka rynku" to nie jest przymus (coś narzuconego przez inną osobę) - to takie coś jak grawitacja - po prostu istnieje. Właśnie interakcje między ludźmi tworzą "niewidzialną rękę rynku". Dlatego jest niewidzialna :> Nawet jeśli weźmiesz dwie osoby - jedna ma kiełbasę, a druga wódkę to pewnie - mogą ze sobą "współpracować" doprowadzając się kolektywnie do stanu worka z cementem. Jeśli jednak owe osoby nie pałają do siebie specjalnym afektem (no wyobraź sobie, że takie rzeczy się zdarzają, no) to mogą się WYMIENIĆ dobrami. I poziom tej wymiany (ile wódy za kilo kiełbachy) właśnie określi "niewidzialna ręka rynku". Tobie podobni by zaś chcieli aby w to towarzystwo wpadł urzędnik i stwierdził "za litr wódy kilo kiełbachy, a szklaneczka z zakąską dla mnie za fatygę". Instytucje to nie ludzie - nie mają uczuć. I mówiąc szczerze mam gdzieś poczucie bezpieczeństwa u bankiera, jeśli kosztem tego ma być przyzwolenie na okradanie innych. Doskonale wiem, że w Polsce (w ZSRR zresztą także) nie było komunizmu utopijnego. Zamiast tego wprowadzono markso-podobny komunizm, który jest de facto kiepską odmianą upaństwowionego kapitalizmu. A rynki nie wymknęły się SPOD kontroli same. Najpierw były STYMULOWANE przez FED (monopolista z państwowego nadania) na ŻYCZENIE polityków (no jakoś trzeba było zagasić poprzednią bańkę /dotcomową/). To WSZYSTKO ma początek w regulacjach i przyzwoleniu na przywłaszczanie cudzej własności pt. system rezerw cząstkowych. PS. Prosiłbym o przyswojenie definicji etatyzmu, bo zaczynam sądzić, że używam wyrazów obcych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neokomunista Re: Śmiech i żałość!Balcerowicze,Winnieccy,Orł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.08, 18:36 To rozumiem że sformułowanie "niewidzialna ręka rynku" już u podstaw tworzenia się przynajmniej planety którą zamieszkujemy była znana? Toż to pewnie nie ludzie stworzyli to pojęcie i w ogóle nie opisali pewnych mechanizmów, tylko zaczerpnęli swoją wiedzę od jakiś sił tajemnych. Tobie podobni z pewnością w ogóle nie zwracają uwagi na taki jeden podstawowy fakt że kiedy napisałeś iz urzędnik jest jednak osobą z którą dokonuje się współpracy na tle uregulowania pewnych kwestii, to potem uznałeś że to jednak instytucja jest organem regulującym. A instytucja to już jest raczej byt zbiorowy który owszem raczej nie kieruje się uczuciami, zupełnie jak klasa kapitalistów. Tak już poza tym, to rozumiem że nie ludzie a zwierzęta pracują w instytucjach publicznych, prywatnych... Już doskonale wiem że nie wiesz absolutnie na czym polegać ma komunizm w marksowskim rozumieniu. Te twoje nawiązania o komunizmie utopijnym możesz sobie zostawić dla siebie. FED to bank którym zarządzają prywatni udziałowcy i tylko dzięki nim jako tako ten system do tej pory funkcjonował. Owa jednak sielanka bankierów się wymknęła z pod kontroli i poważne konsekwencje w głównej mierze dotkną tych maluczkich, nabranych na to że uruchomienie dużej swobody przepływu kapitału w tym sektorze finansowym doprowadzi do ich jakiejś wiecznej prosperity życiowej. W końcu to prywatni właściciele banków komercyjnych na razie nie mają wcale urazu do jakże prywatnego FED-u a zwyczajnie korzystają sobie z tego krachu, np. wyjeżdżając na spa do Kalifornii..uber alles. Jeżeli masz gdzieś poczucie bezpieczeństwa w banku to twoja sprawa i nie zmuszaj innych do podobnego myślenia, bo większość chce mieć to poczucie bezpieczeństwa tym bardziej że ludzie to taki byt biologiczny który również się starzeje. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Śmiech i żałość!Balcerowicze,Winnieccy,Orł 12.10.08, 18:49 Nie wiem jak Ty, ale ja tam Kapitał przeczytałem. Brak określnika nie oznacza, że coś nie istnieje. Czy, jeśli 100 lat temu nie było sformułowania "Afroamerykanin" to znaczyło, że w USA nie było kolorowych? A w urzędach pracują URZĘDNICY. Ludzie, którzy NIE SĄ świętymi. Mają swoje słabości, wady i uprzedzenia. Sprawowana funkcja nie powoduje, że nagle stają się idealni. Myślisz, że skąd się bierze korupcja? Za realnego socjalizmu była na porządku dziennym. Tyle, że wtedy wystarczyła kawa i czekoladki aby "załatwić" sprawę. FED to prywatna organizacja - zgadza się. Tyle, że ma kompletnie nieprywatny monopol na emisję pieniądza. A bankierzy WIELBIĄ FED, bo dzięki niemu mogą kręcić swoje lody z minimalnym (a biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia to nawet z zerowym) ryzykiem. "Jeżeli masz gdzieś poczucie bezpieczeństwa w banku to twoja sprawa i nie zmuszaj innych" Przeczytaj jeszcze raz mój poprzedni post. Tym razem z uwagą. Pisałem o "poczuciu bezpieczeństwa U BANKIERA". Czyli nie interesuje mnie to czy BANKIER czuje się bezpiecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neokomunista Re: Śmiech i żałość!Balcerowicze,Winnieccy,Orł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.08, 19:11 Od końca No to znowu Ty nie przeczytałeś wyraźnie mojego posta ponieważ mi chodziło o poczucie bezpieczeństwa depozytariuszy. Bankierzy wielbią FED bo chcą zarabiać a to że robią do dzięki jak najbardziej prywatnej instytucji jest dla nich jakby nawet pewną nobilitacją. Prędzej czy później nawet bez istnienia FED-u system finansowy by się załamał albo po prostu by wymusił w sobie stworzenie takiej instytucji która możliwie Za realnego socjalizmu najczęściej ci uprawiali korupcję którzy w nowej epoce deklarują ogromne przywiązane do wartości państwa prawa, religii czy nowego systemu społeczno-politycznego. Sankcjonowanie korupcji za pomocą pewnych mechanizmów gospodarczych jest dla mnie tak naprawdę przyznaniem się do pewnej porażki intelektualnej. Pewnie ci "afroamerykanie" byli zadowolenie z życia w tym USA ze 100 lat temu. To że przeczytałeś Kapitał niekoniecznie oznacza że go do końca zrozumiałeś. Reagan też podobno czytał i cóż...raczej go nie zrozumiał. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Śmiech i żałość!Balcerowicze,Winnieccy,Orł 12.10.08, 19:28 Zgadza się - tylko, że ja NIGDZIE nie napisałem, że mam gdzieś poczucie bezpieczeństwa ludzi. > Prędzej czy później nawet bez istnienia FED-u system finansowy by się załamał > albo po prostu by wymusił w sobie stworzenie takiej instytucji która możliwie Po czym wnosisz? 1929 to już była "zasługa" FEDu. > Za realnego socjalizmu najczęściej ci uprawiali korupcję którzy w nowej epoce > deklarują ogromne przywiązane do wartości państwa prawa, religii czy nowego > systemu społeczno-politycznego. Chciałbym aby tak było. Bo to by oznaczało, że blisko 100% ludzi po 30tce to robi. Z tekstu zaś wnioskuję, żeś młody (zgaduję - 25 lat?). To by uzasadniało kretyńskie poglądy. > Sankcjonowanie korupcji za pomocą pewnych mechanizmów gospodarczych jest dla > mnie tak naprawdę przyznaniem się do pewnej porażki intelektualnej. Jakie sankcjonowanie? O czym Ty piszesz? Ani PRL nie sankcjonował korupcji, ani III RP tego nie robi. Korupcja jest naturalną KONSEKWENCJĄ władzy danej urzędnikowi. Im urzędnik ma więcej władzy tym korupcja jest większa! I obawiam się, że zrozumiałem Kapitał na tyle aby wiedzieć gdzie Marks popełnił błędy :> Ale nie załamuj się Smith też je popełnił. I to w tym samym miejscu :> (obydwaj zaniedbali preferencję czasową). No ale trzeba przyznać, że Marks prowadzi w błędach - tak ze 4:1. A co do Reagana to wątpię - w Kapitale nie ma obrazków :> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neokomunista Re: Śmiech i żałość!Balcerowicze,Winnieccy,Orł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.08, 20:05 To ze Smith popełnił błędy jest mi wcale nie obce. Jeżeli ty jesteś po 30-ce i nadal ci się wydaje że recepty Misesa czy też polskich "ekspertów" wielbiących tą szkołę są dobre, to życzę wybudzenia się z tego głębokiego snu...jakim jest wyobcowanie w nowej rzeczywistości jakże kapitalistycznej, budowanej po roku 1989. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafvonthorn Re: Krach neokomunizmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.08, 14:08 O_o A gdzie na świecie, poza wyspą Guernsey, kiedykolwiek były realizowane założenia austryjaków? Jak można pisać takie bzdury! Mises twierdził, że głównym źródłem całego zła w systemie monetarnym jest monopol banku centralnego na kreowanie pieniądza, a ten kryzys jest wynikiem nieodpowiedzialnego drukowania dolarów przez FED, dosłownie potwierdzając słowa Misesa! Albo jesteś pan prowokatorem, albo się zupełnie zaplątałeś. Co za tupet! Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Krach neokomunizmu 12.10.08, 14:31 Akurat pan Gwiazdowski ma "na pieńku" z "rynkami finansowymi" co można zaobserwować na jego blogu gwiazdowski.blogbank.pl I jestem ciekaw co z obecną sytuacją mają wspólnego Hayek, czy Misses? Oni postulowali o pieniądz kruszcowy, zakaz systemu rezerw cząstkowych i zniesienie banków centralnych (żaden z tych postulatów nie jest spełniony). Równie dobrze można by do listy "winnych" dokoptować Marksa bo napisał "Kapitał". Friedman (ojciec) popełnił błąd - chciał znaleźć poprawne rozwiązanie nie odrzucając błędnych założeń. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafvonthorn Re: "ND": Gwiazdowski: Nie warto pompować miliard IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.08, 13:40 Gwiazdowski to jedyny mainstreamowy komentator, który wie co się dzieje, reszta powtarza banały i maca we mgle. Odsyłam do przedstawicieli austryjackiej szkoły ekonomicznej: kryzys.mises.pl/anatomia-kryzysu/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ws "ND": Gwiazdowski: Nie warto pompować miliardów... IP: *.net.autocom.pl 12.10.08, 14:08 Po co cytować taką szmatę, która choćby samą nazwą nawiązuje do najbrudniejszych trendów dwudziestolecia? Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: To co ten mądrala proponuje? 12.10.08, 14:52 Gwiazdowski często powołuje się na Hayeka i Misesa - poczytaj - znajdziesz odpowiedź. www.mises.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
bloody_rabbit Czy Mises leczy też pryszcze? 12.10.08, 18:58 Na pewno o tym TEZ znajdę tam coś mądrego! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neokomunista Re: Czy Mises leczy też pryszcze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.08, 19:15 To jest dobre...hehe Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Czy Mises leczy też pryszcze? 12.10.08, 19:44 Tia. Przepraszam, sądziłem, że mam do czynienia z dorosłymi. Mój błąd. Odpowiedz Link Zgłoś