Gość: Pan Zdzisław
IP: *.xdsl.centertel.pl
09.01.09, 22:35
haha ale trafiliscie z artykułem. właśnie dzwoniła do mnie dzisiaj jakas
franca z ing i namawiala zebym ofe zmienil. 4 razy jej mowilem ze nie jestem
zainteresowany w końcu rzucilem słuchawką. ale już w trakcie rozmowy żal mi
sie jej robilo - bylo slychac ze zmeczona, ze sie myli mowiąc.. a juz po
rozłączeniu miałem tzw. esprit d'escaliers - żałowałem że sie jej nie
zapytalem dlaczego mnie namawia do zmiany funduszu, skoro Marek Kondrat w ich
własnej reklamie mówi ze "fundusz jest na cale zycie"...?
popaprańcy.. trudno, taka ich praca, jeszcze nic nigdy nei kupilem po namowach
telemarketera, tfu, starszego specjalisty od sprzedazy. działają mi na nerwy.