Lew ryczy na emerytów

IP: *.xdsl.centertel.pl 09.01.09, 22:35
haha ale trafiliscie z artykułem. właśnie dzwoniła do mnie dzisiaj jakas
franca z ing i namawiala zebym ofe zmienil. 4 razy jej mowilem ze nie jestem
zainteresowany w końcu rzucilem słuchawką. ale już w trakcie rozmowy żal mi
sie jej robilo - bylo slychac ze zmeczona, ze sie myli mowiąc.. a juz po
rozłączeniu miałem tzw. esprit d'escaliers - żałowałem że sie jej nie
zapytalem dlaczego mnie namawia do zmiany funduszu, skoro Marek Kondrat w ich
własnej reklamie mówi ze "fundusz jest na cale zycie"...?

popaprańcy.. trudno, taka ich praca, jeszcze nic nigdy nei kupilem po namowach
telemarketera, tfu, starszego specjalisty od sprzedazy. działają mi na nerwy.
    • Gość: Sadym Re: Lew ryczy na emerytów IP: *.181.191.130.static.crowley.pl 10.01.09, 01:47
      Jak franca, to pewnie była ta z ich reklamy
      www.youtube.com/watch?v=2-2C2MdKJXE hehe
      • znajomy_jennifer_lopez To teraz poprosze o reklame pana Marka Konrada 10.01.09, 01:57
        -Oszukujecie? pyta MK
        -Oszukujemy. - odpowiadają pracownicy
        -Oszukują. - zapewnia MK
        • Gość: Sebar Oczekuje wkroczenia Prokuratury do ING IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.01.09, 08:12
          Oczekuje wkroczenia Prokuratury do ING:
          - zabezpieczenie twardych dysków
          - przesłuchania agentów ubezpieczeniowych
          - kontrola korespondencji miedzy agentami a kierownikami
          - sprawdzenie genezy powstania aneksów i procedur wewnetrznych ING
          majacych na celu wymuszanie nieetycznych i niezgodnych z prawem
          zachowań agentów


          szybciutko !

          Sebar
          sebar_rysiu@yahoo.co.uk
          • Gość: borys Re: Oczekuje wkroczenia Prokuratury do ING IP: *.sdl.vectranet.pl 10.01.09, 10:14
            he he musiałby ten prokurator iść do WSZYSTKICH instytucji
            związabych w finansami, od banków począwszy na tfi skończywszy,
            • Gość: GROSZ-ek Re: Oczekuje wkroczenia Prokuratury do ING IP: *.merinet.pl 10.01.09, 10:39
              > he he musiałby ten prokurator iść do WSZYSTKICH instytucji
              > związabych w finansami, od banków począwszy na tfi skończywszy,

              Oto przyczyna dzisiejszego światowego kryzysu - usankcjonowane codziennymi
              praktykami oszukiwanie przez instytucje finansowe swoich klientów na masową skalę.

              Tylko ironią jest, że kiedy już się to wyda, ci sami klienci jako podatnicy
              zapłacą jeszcze raz za te oszustwa.
              • Gość: borys Re: Oczekuje wkroczenia Prokuratury do ING IP: *.sdl.vectranet.pl 10.01.09, 11:07
                a to jest ironia, masz rację, ale alternatywą jest upadek kilu
                banków i ogólne załamanie zaufania do systemu bankowego - czyli nie
                ma depozytów, nie ma kredytów - sprzedaż spada, bo nie ma nikt
                pieniędzy, czyli długa i ciężka recesja...
                • jas_wedrowniczek2 Fundusze do kontroli... 11.01.09, 11:57
                  Zgadzam się z tezą artykułu .

                  Agentom funduszy trzeba patrzeć BARDZO na ręce. Działają podstępnie jak reklamy.
                  Zachwalają towar a dopiero po jakimś czasie klient orientuje się iż go nabito w
                  butelkę.

                  Jestem za WIELKĄ kontrolą etycznego działania agentów w funduszach.

                  Oczywiście w bankach także kombinują ale nie wszystko naraz.

                  Obawa iż lustracja spowoduje upadek banków jest tak śmieszna iż nawet nie chcę
                  tego rozwijać powiem tylko jedno: @Borysku firmy oparte na oszustwach nie
                  działają zbyt długo. A już napewno nie można tolerować tego w nieskończoność.
                  Prędzej czy później to się zawala. Im później tym więcej osób na tym traci a
                  cwaniaków się obławia...
          • Gość: arfer Re: Oczekuje wkroczenia Prokuratury do ING IP: *.238.82.2.ip.airbites.pl 10.01.09, 13:22
            Jeśli wydaje Ci się, że gros tego typu nacisków ma ślad w piśmie, to jesteś w błędzie..

            Ale artykuł jak najbardziej zgodny z prawdą - i nie sądzę, by tylko w ING tak było. Ot, urok firmy, gdzie ma się do wyboru jeden, jedyny (swój) produkt i z założenia musi być najlepszy..
        • mike-great OFE, ZUS = Złodziejstwo !!! W majestacie prawa !!! 10.01.09, 10:21
          OFE, ZUS = Złodziejstwo !!! W majestacie prawa !!!


          znajomy_jennifer_lopez napisał:

          > -Oszukujecie? pyta MK
          > -Oszukujemy. - odpowiadają pracownicy
          > -Oszukują. - zapewnia MK
          • brzezozka I Ziobro tego nie widział? 10.01.09, 11:22
        • Gość: mm skad ta nagonka na ing? inne fundusze są cacy? IP: *.chello.pl 10.01.09, 13:55
          czyzby ing nie chcial juz placic milion za reklamy na gazeta.pl ?
          ludzie miejcie oczy otwarte bo manipulują wami jak kukiełkami ;)
          • Gość: Ing Re: skad ta nagonka na ing? inne fundusze są cacy IP: 91.192.79.* 10.01.09, 19:37
            Witam, jestem przedstawicielem ING i nie zgadzam się z opinią, że
            wszyscy agenci to "psy" na kasę. W każdej firmie znajdą się osoby,
            którym nie pasują warunki umowy bądź też ludzie z którymi
            współpracują i z pewnością istnieją również agenci nieetyczni
            (oszukujący swoich klientów).Nigdy nie oszukałam żadnego z moich
            klientów, ponieważ nie miałabym w tym żadnego interesu.
            Przedstawiciel, który udzielił wywiadu zapomniał wspomnieć że gdy
            padnie kontrakt podpisany z klientem to zostaje zabrana mu prowizja
            wcześniej nadana. Produkty inwestycyjne, które oferuje w ramach ING
            również sama posiadam, więc nie uważam je za złe.A jeżeli chodzi o
            warunki umowy agencyjnej to jeżeli komuś się nie podoba to niech po
            prostu opuści firmę-bez oczerniania!!!Podejrzewam również, że
            wywiad ten udzielił Agent z firmy konkurencyjnej.
            • Gość: mc Re: skad ta nagonka na ing? inne fundusze są cacy IP: *.chello.pl 10.01.09, 20:46
              no to jest calkiem mozliwe
              • Gość: marcin Re: skad ta nagonka na ing? inne fundusze są cacy IP: *.chello.pl 10.01.09, 20:48
                generalnie ciekawi mnie kwestia sprawdzenia 'wiarygodnosci' osoby przepytywanej
                i autentycznosci tych slow ...
                • Gość: k80 Re: skad ta nagonka na ing? inne fundusze są cacy IP: *.chello.pl 10.01.09, 23:23
                  zreszta tak wlasciwie to nic takiego tutaj nie napisali a wyolbrzymione to
                  zostalo jak jakas straszna afera ... 'Co na to ING? Rzecznik funduszu ... nie
                  widzi problemu. " co to za teksty w ogole !?
            • Gość: devil Re: skad ta nagonka na ing? inne fundusze są cacy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.09, 10:03
              moze i jestes wyjatkiem, ale wedlug mnie to caly ten system jest zly, bo jak
              osoba ma doradzac takiemu czlowiekowi czy to w przypadku emerytury czy to w
              przypadku OC, AC jesli wysokosc skladki jaka zaplaci bedzie mial
              odzwierciedlenie w prowizji agenta....to nie jest w tym wszystkim normalne.
          • bolo262 Re: skad ta nagonka na ing? inne fundusze są cacy 12.01.09, 08:06
            No właśnie a gdzie sa fundusze które od zawsze są na końcu stawki a
            też ich agenci przepisują ludzi do OFE. Oni to robią etycznie????
    • cloclo80 Re: Lew ryczy na emerytów 10.01.09, 01:50
      Ile zarabia netto taki hycel z ING?

      W sumie ciekawe czy te gnojki nie przepisują ludzi do swojego funduszu nie
      informując o tym nikogo. Biorąc pod uwagę poziom naszej biurokracji odkręcenie
      takiego kiksu byłoby praktycznie niemożliwe.
      • Gość: gosc Re: Lew ryczy na emerytów IP: *.acn.waw.pl 10.01.09, 09:07
        Do tego wymagany jest podpis osoby zainteresowanej wiec raczej
        ciezko by bylo...
        • Gość: zezzem Re: Lew ryczy na emerytów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.09, 09:59
          - Nie wierz agentowi ubezpieczeniowemu nie przeszedł do Ciebie po to by
          ubezpieczyć tylko wyciągnąć kasę.
          - Jeśli możesz to nie ubezpieczaj się bo kapitał który powinien narastać nie
          jest wcale większy od oprocentowania w banku.
          - Odkładaj na koncie co miesiąc pieniądze które miał byś płacić na
          ubezpieczenie, w razie potrzeby wypłacisz od ręki o od ubezpieczyciela będziesz
          żebrał o swoje pieniądze latami, aż w końcu pójdziesz do sądu jeśli będziesz
          miał siłę i pieniądze.

          Tak naprawdę to na ubezpieczenia szkoda nerwów i szamotania się z tymi
          cwaniakami.
          • andrzejto1 Re: Lew ryczy na emerytów 10.01.09, 10:28
            Gość portalu: zezzem napisał(a):

            > - Nie wierz agentowi ubezpieczeniowemu nie przeszedł do Ciebie po to by
            > ubezpieczyć tylko wyciągnąć kasę.
            > - Jeśli możesz to nie ubezpieczaj się bo kapitał który powinien narastać nie
            > jest wcale większy od oprocentowania w banku.
            > - Odkładaj na koncie co miesiąc pieniądze które miał byś płacić na
            > ubezpieczenie, w razie potrzeby wypłacisz od ręki o od ubezpieczyciela będziesz
            > żebrał o swoje pieniądze latami, aż w końcu pójdziesz do sądu jeśli będziesz
            > miał siłę i pieniądze.
            >
            > Tak naprawdę to na ubezpieczenia szkoda nerwów i szamotania się z tymi
            > cwaniakami.

            Zapominasz o jednym drobnym szczególe. Ubezpieczenie na życie jest odkładanie kasy + coś.
            Ciekawe dlaczego akceptujesz konieczność wykupienia polisy AC lub mieszkaniowej wiedząc o tym, że bez szkody nic z tego miał nie będziesz. CZy pójdziesz do firmy po kasę po np rocznym okresie ubezpieczenia w AC?? Powiesz im: SŁuchajcie nic się nie stało , więc oddawajcie mi kasę??

            Popełniasz podstawowy błąd. Taki sam jak wielu agentów. Mylisz ubezpieczenia z inwestycją. Ubezpieczenie ma ci dać spokój. Kasa jest tu sprawą mniej istotną. Jeśli np jesteś jedynym żywicielem rodziny, i masz np kredyt na dom, to się zastanów co się stanie jak zejdziesz?? Rodzinka na bruk??
            Taki będzie efekt. Ubezpieczenie na życie i dożycie, bo o takim pisałeś, ma łączyć ubezpieczenie i inestycję. Ale ochrona też swoje kosztuje.
            CO zrobisz jak będziesz odkłądał kasę przez rok, i ulegniesz wypadkowi?? Ile zdążysz nazbierać??
            • Gość: pawel Re: Lew ryczy na emerytów IP: *.domainunused.net 10.01.09, 11:29
              I ty myślisz, że ubezpieczyciel dokończyłby budować dom, ochroni go i będzie
              płacił rentę ubezpieczonemu? Przecież oni nawet nie chcą wypłacać odszkodowań
              jak komuś zwiną samochód z AC spod komisariatu!
              W św. Mikołaja też wierzysz?
            • ajmax Gadasz jak agent 10.01.09, 11:39
              Łączenie ubezpieczenia z inwestycją to zysk tylko i wyłącznie
              dla ... firmy ubezpieczeniowej. Klient płaci ratę i do końca nie
              wie, ile idzie na ubezpieczenie, a ile na inwestycję (jest to celowo
              tak skonstruowane w umowie).

              Dwa przykłady z życia (Ampliko, ale dotyczy to każdej firmy
              ubezpieczeniowej, nawet tych od AC, którzy wyceniają samochody
              tanio, a skorupy po wypadkach bardzo drogo-które nieszczęśnik musi
              wziąć).

              1. Człowiek wykupił ubezpieczenie inwestycyjne, żeby chronić rodzinę
              i hipotekę pod dom. Zmarł. Rodzina została wyrzucona z domu, bo
              prawnicy ubezpieczyciela stwierdzili, że człowiek płacił raty przede
              wszystkim inwestycyjne, na ubezpiecznie prawie nic.

              2. Człowiek wykupił ubezpieczenie inwestycyjne, żeby przede
              wwzystkim inwestować. Po 3 latach chciał wycofać włożone 20 tys. zł
              oraz to, co miało mu urosnąć. Zwrócili mu 6 tys. (ale dopiero po
              roku), bo stwierdzili, że człowiek płacił raty przede wszystkim na
              ubezpieczenie, a nic się przecież nie stało.
              • Gość: karol Re: Gadasz jak agent IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.01.09, 17:51
                Ale bzdur napisałeś
                > 1. Człowiek wykupił ubezpieczenie inwestycyjne, żeby chronić
                >rodzinę i hipotekę pod dom. Zmarł. Rodzina została wyrzucona z
                >domu, bo prawnicy ubezpieczyciela stwierdzili, że człowiek płacił
                >raty przede wszystkim inwestycyjne, na ubezpiecznie prawie nic.

                Jak kupił ubezpieczenie inwestycyjne to przedewszystkim była to
                inwestycja a nie ubezpieczenie. Może był pazerny a może go agent
                wprowadzził w błąd.

                > 2. Człowiek wykupił ubezpieczenie inwestycyjne, żeby przede
                > wwzystkim inwestować. Po 3 latach chciał wycofać włożone 20 tys.
                >zł oraz to, co miało mu urosnąć. Zwrócili mu 6 tys. (ale dopiero
                >po roku), bo stwierdzili, że człowiek płacił raty przede wszystkim
                >na ubezpieczenie, a nic się przecież nie stało.

                Tutaj prawdopodobnie miał bardziej ubezpieczenie a nie inwestycję bo
                to jest podstawowym celem ubezpieczeń. A ile miał ten człowiek lat,
                zdrowy był? A może po czterdziestce go zakłuło serducho i
                przypomniał sobie że istnieją firmy ubezpieczeniowe?
                Zresztą co prawnicy mają do stwierdzania. Jest umowa w której
                wszystko jest napisane.
              • mara571 do tego inny przyklad 12.01.09, 13:11
                z Niemiec, kraju o niezwykle dlugiej tradycji zawierania ubezpieczen na zycie i
                i na wypadek smierci.
                Kapitalowe ubezpieczenie na zycie mozna wyplacic po umowionych x-latach w
                calosci lub zamienic na rente.
                W ostatnich latach przecietna zycia niemickieko mezyczyzny przekroczyla 80 lat.
                Zgadnijcie jaka srednia dlugosc zycia wyliczyli ubezpieczeniowy matamatycy: 92.
                Odpowiednio mniejszy jest teraz dodatkowa renta wyplacana po zamianie
                ubezpieczenia na zycie na rente.
                W calym swiatowym systemie ubezpieczen obowiazuje obecnie tylko jedna zasada:
                pieniadze musza trafic przede wszystkich na konta managerow wyzszych szczebli i
                akcjonariuszy.
                Reszte tzn klientow i pracownikow stalych i prowozyjnych nalezy oskubac.
            • representation1 Hazard i oszustwo 10.01.09, 11:39
              > Popełniasz podstawowy błąd. Taki sam jak wielu agentów.
              > Mylisz ubezpieczenia z inwestycją. Ubezpieczenie ma ci dać spokój.
              > Kasa jest tu sprawą mniej istotną.

              Twoje rozumowanie jest słuszne, ale tylko dla początkowego okresu ubezpieczenia.
              Po kilku latach kapitał odłożony samodzielnie na koncie jest konkurencyjny w
              stosunku do ewentualnych pieniędzy wypłacanych przez ubezpieczyciela. Z każdym
              rokiem rośnie kapitał na własnym koncie. Z każdym rokiem kolejna suma pieniędzy
              dawana ubezpieczycielowi idzie w błoto. W długim okresie klient traci na tym
              interesie. Ja już dawno zrezygnowałem z ubezpieczenia od wypadków w pracy i
              dobrze na tym wyszedłem. Warto było zaryzykować, bo i te ochłapy z odszkodowania
              nie są takie wielkie. Co do składek emerytalnych, to opowiadam się za ich pełną
              dobrowolnością. System emerytalny zawali się do szczętu, bo opiera się na
              błędnym założeniu co do pomnażania zgromadzonego kapitału. To jest czyste
              złodziejstwo. Pieniądze przyszłych emerytów są lokowane na giełdzie, czyli idą
              na hazard. Giełda jest z założenia miejscem, gdzie ktoś musi zostać zrobiony na
              szaro, żeby ktoś inny mógł zarobić. Gdybym tylko mógł, to wypisałbym się z ZUS i
              II filaru i oszczędzał samodzielnie. Wołałbym ponieść ryzyko, niż dawać moje
              pieniądze cwaniakom i hazardzistom.
            • Gość: zezzem Re: Lew ryczy na emerytów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.09, 11:49

              Ubezpieczalnie czasami wypłacają część tego co się należy, o tak na odczepkę i
              część ludzi się tym zadawala. Stanowi to jakiś mały procent tego co się należy.
              Resztę (całkowite pokrycie szkody) trzeba dochodzić na drodze sądowej. Taka jest
              taktyka ubezpieczalni. Oczywiście jeśli umowa nie zawiera jakiś kruczków
              prawnych które uniemożliwiają dochodzenia roszczeń, a tych nie brakuje w umowach.

              Jednym sie moge zgodzić że odkładając pieniądze do banku na początku nie
              jesteśmy nie jesteśmy wystarczająco zabezpieczeni ale po 3-5 latach napewno
              lepiej niż u ubezpieczyciela.

              "Zapominasz o jednym drobnym szczególe. Ubezpieczenie na życie jest odkładanie k
              > asy + coś"
              Tak ubezpieczenie to nie jest odkładanie kasy tylko dawanie kasy
              ubezpieczycielowi, i nie wiadomo czy ją sie kiedyś zobaczy. A te +coś to
              naprawdę nie więcej % niż w banku chyba że masz na myśli problemy jakie klient
              ma by wyegzekwować pieniądze które się należą (już to doświadczyłem) i nie
              musisz mi "tych mądrości" agenta ubezpieczeniowego wciskać.




              • Gość: ingowa Re: Lew ryczy na emerytów IP: *.centertel.pl 10.01.09, 23:05
                nie znacie produktów firmy i oceniacie... eh... po pierwsze są produkty w
                których klient wybiera ile kasy ma dostać rodzina w przypadku jego śmierci a ile
                ma iść na inwestycje..po drugie- sam wybiera miejsce alokowania składek( giełda,
                obligacje).. zastanówcie się nad tym co piszecie bo jak widzę część ludzi nie
                odróżnia ubezpieczenia na życie od ac samochodu... porażka..
              • Gość: koziol Re: Lew ryczy na emerytów IP: *.3s.pl 11.01.09, 09:54
                Gosciu jestes burak...zadzwon do KNF i zapytaj sie ile jest skarg na firmy
                ubezpieczeniowe, na jakie ? czy wyplacaja czy nie a potem mozesz sie wypowiadac
                na temat wyplat. Nie wierzysz to nie i tyle Twoja sprawa...miliony osób wierzy
                bo dostali pieniadze po smierci bliskich, albo jak zachorowali i jedyne co robia
                to nie uwierzysz ale dziakuja przedstawicielowi ze sie u nich zjawił i sprzedał
                im taki produkt.
                • bolo262 Re: Lew ryczy na emerytów 12.01.09, 08:21
                  Ale ten nasz naród mądry. Cały swiat od wielu lat sie ubezpiecza i
                  to na skale wielokrotnie wyższą niz u nas ale my jestesmy modrzejsci
                  damy sie srobic na szaro, nie bedziemy ladować kasy innym. Sami
                  sobie naprawimy samochód, sami sobi połatamy spodnie. Żaden złodzej
                  na nas nie zarobi. A co jesli to ty naprawiasz samochody? Też
                  jesteś złodziej. Jednoczęsnie załosnie i wesołe. Całe polskie
                  piekiełko
          • Gość: rene Re: Lew ryczy na emerytów IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.01.09, 12:01
            Gadasz bzdury przyjacielu a tacy jak Ty potem w razie nieszczescia sie obruszaja
            ze ktos im powiedzial ze trzeba sie bylo ubezpieczyc
          • bolo262 Re: Lew ryczy na emerytów 12.01.09, 08:10
            Dobrze mówisz, ale ile wypłacisz jak Ci sie cos stanie po 2 - 3
            miesiacach: 200-300 zł. Gratuluję podejscia do ochrony siebie i
            rodziny :)
        • Gość: gość Re: Lew ryczy na emerytów IP: *.chello.pl 11.01.09, 01:50
          No chyba żeby za agenta ING robiła pewna znana była posłanka,ktora na swojej
          liście miała osoby zmarłe,które jakimś cudem złożyły podpisy
      • andrzejto1 Re: Lew ryczy na emerytów 10.01.09, 10:12
        cloclo80 napisał:

        > Ile zarabia netto taki hycel z ING?
        >
        To zależy od tego ile masz na koncie. Prowizja zależy od wyskości zebranych środków. AXA w tamtym roku rozsyłała smsy do agentów prponując współpracę. Dawali max do 900 zł za osobę. Oczywiście jak ci napisałem prowizja jest zmienna, czasem nawet rozbita na stopnie, czyli po zapisaniu dostajesz cześć, po osiągnięciu jakiegoś tam poziomu środków na koncie następną itp...
        Nie pracuję dla ING ani żadnego ofe, ale ubezpieczeniami zajmuję się lat 15.

        > W sumie ciekawe czy te gnojki nie przepisują ludzi do swojego funduszu nie
        > informując o tym nikogo. Biorąc pod uwagę poziom naszej biurokracji odkręcenie
        > takiego kiksu byłoby praktycznie niemożliwe.

        Tu Cię poniosło. Moja matka robi OFE dla Nordei. I jeśli jakiś klient chce zmienić OFE, to dostaje o tym info i rozmawia z nim po to by go zatrzymać. Nie wiem jak robią inne fundusze, ale jak sądze podobnie. Za uratowanie klienta też dostje kaskę.

        I tak to się kręci. Nawet nieskuteczna zmiana funduszu powoduje generowanie kasy do systemu.
        A kto za to płaci??
        Oczywiście emeryci. Bo przecież firma ze swojej kasy nie będzie tego procederu finansować. I już wiesz na co idzie prowizja od wpłat do OFE.
        • Gość: bbbb Re: Lew ryczy na emerytów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.09, 17:53
          > I tak to się kręci. Nawet nieskuteczna zmiana funduszu powoduje generowanie kas
          > y do systemu.
          > A kto za to płaci??
          > Oczywiście emeryci. Bo przecież firma ze swojej kasy nie będzie tego procederu
          > finansować. I już wiesz na co idzie prowizja od wpłat do OFE.

          niezupelnoe. ofe (a wlasciwie pte) i tak i tak kase za to sciaga. to nie jest
          tak, ze nagle pte postanawia wyplacac agentom wiecej to sciaga wiecej z kont.
          nieee, to ile pobiera prowizji to jest ustalone prawnie. wiec oni tak czy siak
          sciagaja tyle samo. i to z tych pieniedzy - czyli defacto zarobionych przez
          spolke - wyplacaja wszelkie wynagrodzenia/premie agentom, pracownikom itd. itd.
      • Gość: Łukasz z Wrocławia Re: Lew ryczy na emerytów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.09, 18:40
        5-7 kafli na łape pewnie wyciąga.
      • Gość: Marek Re: Lew ryczy na emerytów IP: *.rtr.bait.pl 10.01.09, 20:21
        Zmień lekarz, ten Cię oszukuję
      • Gość: komos Re: Lew ryczy na emerytów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.09, 20:50
        dlatego właśnie nie ufałem nigdy agentom.Jak oni się nie wstydzą robić takich
        kantów?to samo jest w ubezpieczeniach tam tez agenci oszukuja jak moga chyba ze
        ktos jest cwany i ucieka do dajrektów typu liberty czy link
    • Gość: Gość Re: Lew ryczy na emerytów IP: 88.220.167.* 10.01.09, 02:53
      Wystarczy na początku rozmowy zapytać, skąd mają nasz nr.telefonu
      (w związku z ochroną danych osobowych), i w zasadzie oni pierwsi w tym momencie
      ze strachu rzucają słuchawkę...
      • andrzejto1 Re: Lew ryczy na emerytów 10.01.09, 10:32
        Gość portalu: Gość napisał(a):

        > Wystarczy na początku rozmowy zapytać, skąd mają nasz nr.telefonu
        > (w związku z ochroną danych osobowych), i w zasadzie oni pierwsi w tym momencie
        > ze strachu rzucają słuchawkę...

        Jeśłi jesteś w ksiązce telefonicznej, to nie.
        To się nazywa "zimny kontakt"
    • Gość: obserwtor Zajęcie "nie dla idiotów" IP: *.adsl.inetia.pl 10.01.09, 04:56
      Każdy z agentów powinien zobaczyć film "Glengarry Glen Rose" i szybko zmienić
      zajęcie na każde inne.
      • Gość: pawel Re: Zajęcie "nie dla idiotów" IP: *.domainunused.net 10.01.09, 11:34
        Polecam tez polski film "Nie ma zmiłuj", wprawdzie branża inna ale mechanizmy i
        motywacje podobne.
        • Gość: tomeczek Ubezpieczenia w książkach i filmach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.09, 08:29
          "Glengarry Glenn Rose" to nie ubezpieczenia ale sprzedaż nieruchomości.
          jeśli chodzi o ubezpieczenia, polecam książkę i film "Rainmaker" (u nas pod tym samym, oryginalnym tytułem)
    • Gość: Elfik Lew ryczy na emerytów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.09, 06:50
      A jak jest w firmach leasingowych? Wciskanie ubezpieczeń, kart paliwowych
      których klient nie potrzebuje ale musisz sprzedać w danej ilości albo przy 50%
      umów. Potem prezes powie brawo dyrektorze naprawdę miał pan nosa do tego
      "produktu" a sprzedawał się w wyniku oszukiwania klienta i zastraszania
      pracownika. Sprzedawców w bankach i firmach leasingowych nie powinno się nazywać
      doradcami choć taką funkcję mają wypisaną na wizytówkach. Doradzić może
      przyjaciel,a nie ktoś kto nie ma wyrobionego planu i każdemu po kolei wciska bez
      wyjątku dany "produkt".
      • Gość: borys Re: Lew ryczy na emerytów IP: *.sdl.vectranet.pl 10.01.09, 10:20
        fajny post, i mocno prawdziwy, znam to od środka banku
    • sylwia.g21 Lew ryczy na emerytów 10.01.09, 08:05
      tak się dzieje również w Commercial Union..od lat...nic nowego..szkoda że nikt
      się tym nie zajmie..
    • Gość: Candlekeep Artykuł sponsorowany :-\ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.09, 08:21
      Pieknie napisany artykuł, w moim odczuciu równie pięknie
      zasponsorowany przez konkurencję ING (CU?).
      Oczywiście nie chcę tu wdawać się w dyskusję, czy agenci ING tak
      właśnie postępują, jak to opisuje artykuł, czy nie. Nie jestem "z
      branży", więc nie wiem.
      Ale nie chce mi się wierzyć, że takie praktyki mają miejsce TYLKO w
      ING. Czemu zatem nie ma ani słowa o innych firmach?
      To tak tylko pod rozwagę...
      • Gość: dąbrówka Re: Artykuł sponsorowany :-\ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.09, 14:47
        Pan Bojanowski (autor artykułu) chyba bierze niezłą kasę od
        generali a może amplico, bo w GW pracownicy mają ubezpieczenie tej
        firmy). Bez zmrużenia oka tego samego dnia , gdy w rzepie pisali,
        ze klient ING ma najwięcej, on wieszał psy na ING. Teraz dalej
        dowala, choć kolejna , tym razem gazeta Prawna pokazała ranking, w
        którym ING jest numer 1, jak w reklamie.Panie Bojanowski może trochę
        więcej rzetelności,a mniej wypowiedzi z magla. Sezon ogórkowy się
        skończył.Może napisze pan arykuł o dziennikarzach, którzy biorą kasę
        od reklamodawców, by dobrze o nich piasali- to przecież powszechne w
        pana branży.
    • Gość: były agent (ING) Lew ryczy na emerytów IP: *.ghnet.pl 10.01.09, 08:38
      Po przeczytaniu tego artykułu najbardziej mnie zastanowiło co się stało między
      ING a wybiórczą? Czyżby ING wykupiło za mało reklam w ING (lub konkurencja
      opłaciła artykuł czarnego pijarau?). Stawianie celów sprzedażowych jest w
      każdej firmie, która się tym (sprzedażą) zajmuje. ING nie jest wyjątkiem.
      Śmiem twierdzić, że jeśli chodzi o etykę w tej branży ING jest jednym z
      przyzwoitszych instytucji (wiem to z rozmów z agentami innych funduszy)- tak
      wiem że odezwą się głosy że jestem naganiaczem.
      Że jeszcze wspomnę o małych kłamstewkach wybiórczej żeby łatwiej się
      komponował artykuł z tezami. Zwłaszcza numer agenta świadczy o dość żenującym
      dziennikarstwie. Rotacja jest rzeczywiście duża-czego jestem najlepszym
      przykładem:-) Ale właśnie dla kogoś kto siedzi (siedział) w temacie kłamstwo z
      Markiem, agentem z kilkuletnim stażem jest ewidentne.
      Ja jak w zeszłym roku jak zaczynałem dostałem numer zaczynający się na 33...,
      zatem niemożliwe jest żeby ktoś kto pracuje parę lat miał numer wyższy niż ja
      miałem?
      Ja się nie wstydzę pracy którą robiłem, wręcz nauczyła mnie ona bardzo wiele.
      Zwłaszcza szacunku do pracy innych co sądząc po postach pełnych pomyj
      wylewanych na forum przez co poniektórych na agentów wielu tego brakuje.
      Ale taki artykuł to w końcu okazja do odreagowania swoich frustracji z powodu
      pracy i zarobków na kogoś innego i możliwość poczucia sie lepszym.
      Więc śmiało, używajta se!
      • ws21 Psucie rynku. 10.01.09, 09:08
        Ja byłem agentem 10 lat. W konkurencyjnej wobec ING firmie. Zresztą
        jak zaczynałem, tej nie było, a później traktowałem z przymrużeniem
        oka, jako bobasa, wchodzącego na rynek. Bobasek wyrósł. Fakt.
        Ale te metody .....
        Cały rynek się zepsuł. Nadzór zewnętrzny, w przypadku agentów to
        fikcja. A firmy rozliczają wyłącznie w wyniku. W mojej firmie na
        początku mojej działalności ukazał się Kodeks Etyczny Agenta.
        Ukazał się i tyle. Zmienił się prezes, zmieniły priorytety.
        To bardzo trudny i wymagający zawód. Ja tam agentom kasy nie
        zazdroszczę. I nie żałuję specjalnie klientów. To oni decydują. A
        spisywanie martwych dusz, wcześniej lub później znajdzie finał w
        sądzie.
        • Gość: anka Re: Psucie rynku. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.09, 15:42
          facet nikt już od dawna za martwe dusze nie płaci, to bardzo dawna
          historia
      • Gość: agent nr 1 Re: Lew ryczy na emerytów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.09, 14:34
        Byłem agentem ING. To prawda,że liczy się przede wszystkim ilość podpisanch umów
        ( presja jest niesamowita); interes klienta jest na drugim miejscu; skłania się
        klienta do podpisania takiej umowy, z której jest większa prowizja, a
        niekoniecznie takiej, która jest rzeczywiście potrzebna klientowi -> więc
        odszedłem. Pracują tam np. ludzie, którzy sprzedając fundusze inwestycyjne, nie
        potrafią odróżnić akcji od obligacji. Autentyczna PRAWDA!!! Tym niemniej
        produkty finansowe mają jedne z lepszych (jeśli chodzi o OFE i fundusze
        inwestycyjne)... .
        • Gość: drk Re: Lew ryczy na emerytów IP: *.gdynia.mm.pl 10.01.09, 18:02
          bardzo trafna uwaga. znam to z doswiadczenia. mam stara polise w
          ing. produkt inwestycyjno-ubezpieczeniowy z gwarancja kapitalu.
          dawno stracilem wiare w tego typu instrumenty, ale bardziej
          kalkuluje sie placic skladke niz go zerwac. raz na jakis czas
          kontaktuje sie ze mna nowy agent oferujac nowe produkty. ostatnio
          pani agentka przeszla sama siebie: namawiala mnie na zerwanie polisy
          i zalozenie nowej na lepszych warunkach tyle, ze od zera.
          poswiecilem jej godzine i podziekowalem za "dobre" rady. rynek
          funduszy juz sie wtedy zaczynal lamac... teraz zastanawiam sie jakim
          trzeba byc desperatem, zeby doradzac ludziom posuniecia skrajnie
          niekorzystne. stracilem resztki zaufania do firm
          ubezpieczeniowych...
      • arfer Re: Lew ryczy na emerytów 10.01.09, 17:33
        Być może był wcześniej subagentem.

        Zaprzeczysz, że zjawiska tego typu się zdarzają ?
    • Gość: wars Hahahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.09, 08:41
      "ING promuje etyczną sprzedaż, bo tylko taka może zapewnić klientowi, agentowi
      oraz firmie prawdziwą satysfakcję."

      Już widzę jak korporacjom zależy na etycznej sprzedaży i satysfakcji :)
      To chyba w innym świecie równoległym lol
    • Gość: 3xm Nie rozumiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.09, 09:12
      Ta pani, która jest starszym specjalistą, się oburza, że pracując jako
      sprzedawca jej wynagrodzenie i przywileje jest uzależnione od tego jak
      skutecznie sprzedaje? Że firma wyznacza jej cele sprzedażowe? Może powinna pójść
      pracować np. na pocztę, zapisze się do związków zawodowych i to ile zarabia
      będzie zależne od grupy zaszeregowania a nie tego jak efektywnie pracuje.
      • tocqueville Re: Nie rozumiem 10.01.09, 09:33
        wolałbym pracownika, który sprzeda mniej - ale będzie uczciwy, rzetelny, który
        nie będzie oszukiwał klientów i pracodawcy. A ty jakiego wolisz?
        • Gość: borys Re: Nie rozumiem IP: *.sdl.vectranet.pl 10.01.09, 10:10
          to jesteś w mniejszości, większość szefów nie interesuje to jak coś
          sprzedaż, sysytem premii kwartalntych zamyka horyzont czasowy do
          takiego czasu, co będzie później to nikogo nie interesuje,
          pracowałem 8 lat w bankach i jest dokładnie to samo, też się
          oszukuje tylko jest trochę trudniej.
        • Gość: 3xm Re: Nie rozumiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.09, 10:21
          Postawienie przez ciebie kwestii: pracownik gorszy, ale uczciwy, lepszy, ale
          nieuczciwy jest błędne. Wolę pracownika dobrego i uczciwego. Żadna firma nie
          mówi: idźcie i oszukujcie, po prostu stawia przed pracownikami cele, jak ich nie
          osiągną nie dostają premii, czy też jak mówi to ktoś w tekście, są degradowani.
          Wybacz, ale oburzanie się, że za złą pracę ktoś nie jest wynagradzany, albo
          degradowany jest śmieszne. Sam pracuję w instytucji, która płaci premie wg
          systemu MBO i wiem ile muszę się napracować by ją dostać. Bo to PREMIA, nagroda
          za zrobienie czegoś więcej niż przychodzenie do pracy. A jeżeli cele są
          nierealistyczne to prędzej czy później to się zweryfikuje i osoba, która
          wyznaczała cele sama na tym straci, koło się zamknie.
          Irytujące jest to wieczne użalanie się nad pracownikami, którzy narzekają, że
          muszą pracować i firmy czegoś od nich wymagają. Pachnie brzydko peerelowskim
          "sie należy".
          • tocqueville Re: Nie rozumiem 10.01.09, 10:38
            Oczywiście nalezy nagradzać za pracę, ale pewne rzeczy sa trudno mierzalne.
            Weźmy pracownika X, który nagoni firmie 100 klientów wciskając im różne
            farmazony, obiecując gruszki na wierzbie. Kiedy klienci się zorientują będą źli
            na agenta i firmę.
            Czy pracownik Y, który dostarczył 75 klientów uczciwie stawiając sprawę jest dla
            firmy gorszy (w dłuższej perspektywie)?
            • andrzejto1 Re: Nie rozumiem 10.01.09, 10:45
              tocqueville napisał:

              > Oczywiście nalezy nagradzać za pracę, ale pewne rzeczy sa trudno mierzalne.
              > Weźmy pracownika X, który nagoni firmie 100 klientów wciskając im różne
              > farmazony, obiecując gruszki na wierzbie. Kiedy klienci się zorientują będą źli
              > na agenta i firmę.
              > Czy pracownik Y, który dostarczył 75 klientów uczciwie stawiając sprawę jest dl
              > a
              > firmy gorszy (w dłuższej perspektywie)?

              Problem polega na tym, ze coraz więcej firm nie patrzy na dłuższą perpsektywę. Prostym przykładem są telekomy. Przechodząc do innej firmy, albo nawet zostając w tej samej ale jako nowy klient dostajesz lepsze warunki niż dla klienta kontynującego umowę. Jak po odnowieniu umowy z erą (przez telefon) porównałem z innymi ofertami ery, czy innych firm, to się za łeb złapałem. I teraz umowy nie przedłużę na pewno!
              To jest chore i zresztą już wiadomo skąd się wziął ten cały kryzys. Bo zarządzanie firmami staneło na głowie.
            • Gość: 3xm Re: Nie rozumiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.09, 10:58
              A jeszcze lepszy, który dostarczy 125 i zrobi to uczciwie, cały czas
              kształtujesz przykłady pod tezę, którą stawiasz.
              To kto jest nieuczciwy, pracownik, który zamiast uczciwie pracować kombinuje?
              Czy firma? Artykuł sugeruje, że firma jest be, niemal jakby kazała oszukiwać.
              Wstawia się natomiast za pracownikami.
              Artykuł nie mówi nic na temat tego jak firmy traktują nieuczciwych sprzedawców,
              czy ich zwalniają, czy nie. Artykuł to tylko użalanie się kilku osób na zbyt
              wysoko postawione przez firmę cele sprzedażowe przez co premii nie dostaną. Cóż,
              life is brutal, każdemu w życiu się to zdarzyło pewnie.
              • tocqueville Re: Nie rozumiem 10.01.09, 11:10
                Ale nie neguję, premii za pracę - chodzi mi tylko o opracowanie systemu
                motywacyjnego, który nie będzie promował kombinatorstwa.

                Dziwicie się, że Polacy są najmniej ufnym narodem w Europie - tylko 10% Polaków
                uważa, że innym ludziom można ufać.
                • Gość: 3xm Re: Nie rozumiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.09, 11:31
                  Dlaczego ten wg ciebie promuje kombinatorstwo? Przecież nie wiesz jak on wygląda
                  dokładnie, znasz jedynie relację niezadowolonych pracowników, którzy
                  prawdopodobnie nie wyrobili normy.
                  Nie wierzę, że firma wynagradza człowieka za to, że fikcyjnie podpisał umowy z
                  własną rodziną i nie weryfikuje tego. Może raz mu się taki numer uda, prędzej
                  czy później zostanie odsiany przez sito kontroli.
                  Ale zgadzam się też z innymi wypowiedziami, że firmy patrzą krótkoterminowo
                  ustalając cele i klient jest interesujący tak długo jak jest potencjalnym
                  klientem, przestaje być jak już zostaje realnym klientem, zwłaszcza jak mu się
                  wciśnie jakiś "program lojalnościowy" i na rok lub dwa można o nim zapomnieć.
                  Ale to taka piramida jest, sprzedawca musi wyrobić normę miesięczna lub
                  kwartalną, jego szef rozliczyć się z tego przed swoim szefem, tamten przed
                  prezesem, tamten przed radą nadzorcza, bo akcjonariusze czytają raporty
                  kwartalne i chcę mieć coroczne dywidendy. Ginie w tym wszystkim gdzieś klient,
                  który wiąże się z firmą, w założeniu, na lata.
                  • tocqueville Re: Nie rozumiem 10.01.09, 12:59
                    właściwie piszę z innej perspektywy, reprezentując inną branżę.
                    Nie zawsze liczba pozyskanych klientów jest miarą jakości firmy.
              • Gość: Wkurzony Re: Nie rozumiem IP: 62.233.185.* 11.01.09, 09:16
                Jaki ku.wa pracownik ?
                Jest agentem !!! Nie pracownikiem !!! Nikt umowy o prace mu nie da !
                Jeśli jest zmuszony pracować w takiej robocie ( a jak nie ma innej, to się jest
                zmuszony ), to będzie robił tak, żeby nie zdechnąć z głodu.
                Człowieku przestań bredzić i sam spróbuj !!!
                Poza tym, jeśli w firmie jest parcie tylko na wynik, to większosc w du.ie będzie
                interes klienta miała.
                Gdzieś Ty się uchowała / uchował ???
          • Gość: blum Re: Nie rozumiem IP: *.igloonet.pl 10.01.09, 17:13
            Pracowałem w towarzystwie ubezpieczeniowym przez kilka lat. Mógłbym
            napisac elaborat na temat praktyk tam stosowanych, ale po co. Szkoda
            przekonywac takich debili jak ty. Nie wiesz o czym mówisz, czepiasz
            się jakichś premii, podczas gdy tekst dotyczy czegoś zupełnie
            innego. Naucz się czytac ze zrozumieniem
      • andrzejto1 Re: Nie rozumiem 10.01.09, 10:36
        Gość portalu: 3xm napisał(a):

        > Ta pani, która jest starszym specjalistą, się oburza, że pracując jako
        > sprzedawca jej wynagrodzenie i przywileje jest uzależnione od tego jak
        > skutecznie sprzedaje? Że firma wyznacza jej cele sprzedażowe? Może powinna pójś
        > ć
        > pracować np. na pocztę, zapisze się do związków zawodowych i to ile zarabia
        > będzie zależne od grupy zaszeregowania a nie tego jak efektywnie pracuje.

        No własnie, i daltego poczta p[racuje tak jak pracuje. Jak to się mówiło za socjalizmu: Każdemu według jego pracy.
        I w związku z tym wszelakie instytujce państwowe lub samorządowe są siedliskiem lenistwa i niekompetencji. Bo się dostaje zgodnie z grupą zaszeregowania...
    • Gość: rollo Lew ryczy na emerytów IP: *.wup-katowice.pl 10.01.09, 09:18
      hehe :)
    • tocqueville Re: Lew ryczy na emerytów 10.01.09, 09:20
      Mam pytanie - czy jeśli się przepiszę do jednego z funduszy prowadzącego także
      ubezp. komunikacyjne mogę liczyć na zniżki w OC i aC? Szukam jakiejś konkretnego
      zysku wynikającego z przepisania się, bo przecież nie poproszę agenta o
      podzielenie się prowizją.

      PS: proszę nie dawać jako argumentu żadnych rankingów, bo są śmiechu warte.
      • Gość: borys Re: Lew ryczy na emerytów IP: *.sdl.vectranet.pl 10.01.09, 10:25
        a dlaczego miałbyś nie dostać kasy od agenta??? ja jak się
        zapisywałem to dostałem, nie miałem żadnych skrupułów, przecież to
        część moich pieniędzy, a co do tematu nie słuszałem aby gdzieś te
        produkty były jakoś powiązane, ale warto sprawdzić.
        • tocqueville Re: Lew ryczy na emerytów 10.01.09, 10:35
          chciałem się przepisać do ofe, w którym mam OC/AC. Dodatkowo pobiera najniższą
          prowizję. Nie podaję nazwy, bo zaraz będą krzyczeć, że robię reklamę. Fundusz
          nie jest w czołówce, ale to oczywiście nic nie znaczy.
          jakiś czas temu inwestowałem w FI zajmujący od miesięcy 1 miejsce w rankingach.
          To mnie nauczyło nie ufać rankingom :)
          interesuje mnie jaka jest prowizja agenta - trochę mi głupio brać od agenta
          pieniądze za przepisanie, dlatego myślałem o jakiś innych korzyściach.
          • Gość: borys Re: Lew ryczy na emerytów IP: *.sdl.vectranet.pl 10.01.09, 10:39
            za cel postawiłeś sobie pewną oszczędność, dlatego uważam, że czy to
            będzie w formie zniżki na OC/AC, czy część prowizji od agenta to
            ciągle będą te same pieniądze - suma sumarum Twoje, różnica tylko
            taka, ile dasz zarobić agentowi.
            pzdr
            • tocqueville Re: Lew ryczy na emerytów 10.01.09, 10:43
              oczywiście, że moje pieniądze. W tym systemie narzucanych OFE chciałbym zachować
              minimum wolności - czyli samemu wybrać poborcę haraczu i procent.
              • Gość: borys Re: Lew ryczy na emerytów IP: *.sdl.vectranet.pl 10.01.09, 11:03
                możesz też na to spojrzeć z drugiej strony - jak zmieniasz OFE (z
                jakiegokolwiek powodu), to agent dostanie powiedzmy 100, no to jak
                mi odda 50 to on ma 50 (a mógł nie mieć nic), no i ja mam 50 (a
                mogłem nie mieć nic...), musisz tylko sprawdzić, czy po zmianie nie
                będziesz na początku płacił wyższej prowizji od składek w nowym OFE,
                bo wtedy to też trzeba uwzględnić w obliczeniach.
                • tocqueville Re: Lew ryczy na emerytów 10.01.09, 11:07
                  no właśnie chcę się przepisać do funduszu, który dla nowych klientów ma 4%
                  prowizji, to mniej niż w obecnym, mimo że należę do niego już kilka lat.
                  • Gość: borys Re: Lew ryczy na emerytów IP: *.sdl.vectranet.pl 10.01.09, 11:10
                    no to kalkulator w rękę i policz oszczędność,
                    i przygotuj sobie wszystkie pytania o co chcesz zapytać, telefon do
                    agenta, jasne postawienie sprawy już na początku rozmowy, i
                    jesteś "do przodu"
                    • Gość: sfd Re: Lew ryczy na emerytów IP: *.kolornet.pl 10.01.09, 17:38
                      A orientujesz się ile mniej więcej prowizji ma agent?
              • Gość: inny Re: Lew ryczy na emerytów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.09, 16:02
                piszesz jak kosmita, za wszystko płacisz haracz, za twoją robotę też
                go od kogoś bierzesz
                • tocqueville Re: Lew ryczy na emerytów 10.01.09, 17:16
                  o czym ty piszesz?
        • bolo262 Re: Lew ryczy na emerytów 12.01.09, 08:36
          No to gratuluję przede wszystkim agentowu bo to jest dopiero etyczne
          postępowanie. I pewnie oboje ty i on uważacie ze jestescie cwani.
          Jakie to polskie aż zal bierze
      • andrzejto1 Re: Lew ryczy na emerytów 10.01.09, 10:39
        tocqueville napisał:

        > Mam pytanie - czy jeśli się przepiszę do jednego z funduszy prowadzącego także
        > ubezp. komunikacyjne mogę liczyć na zniżki w OC i aC? Szukam jakiejś konkretneg
        > o
        > zysku wynikającego z przepisania się, bo przecież nie poproszę agenta o
        > podzielenie się prowizją.
        >
        > PS: proszę nie dawać jako argumentu żadnych rankingów, bo są śmiechu warte.

        Nie są mi znane takie metody. Poza tym nawet jak się agent z toba podzieli prowizją, to i tak jest to twoja kasa...
        Dawanie jakichkolwiek bonusów za zapisanie lub przepisanie się do OFE jest zakazane.
      • Gość: damasson Re: Lew ryczy na emerytów IP: 157.25.31.* 10.01.09, 13:33
        Fundusz emerytalny nie może proponować Ci żadnych korzyści za
        przstąpienie, tak jest w ustawie. Więc nie dostaniesz zniżki na inne
        produkty grupy, do ktorej należy fundusz.
    • Gość: juras Lew ryczy na emerytów IP: *.icpnet.pl 10.01.09, 09:26
      ING to świnie i ten Konrad kóry to reklamuje to tez ładne
      ziółko.Kasa ,kasa panie Mareczku!!!!
    • Gość: TeDeK Lew ryczy na emerytów IP: *.INTELINK.pl 10.01.09, 09:51
      Obnizcie prowizje od wplacanych srodkow do OFE do 2% to ludzie beda sami walic
      drzwiami i oknami.
      Liczba "zrobionych" w OFE kurczy sie bo sa juz prawie wszyscy - zostali tylko
      CI co sie chca przeniesc.
      • arfer Re: Lew ryczy na emerytów 10.01.09, 17:28
        I, widzisz, to świadczy o zerowej świadomości.

        WYniki ? Nieważne, byle prowizja była niska..
      • Gość: dziadek63 Re: Lew ryczy na emerytów IP: *.sobieskiego.trustnet.pl 10.01.09, 19:03
        Pzejżałem dużą część postów. Pomijam stosunki panujące w
        poszczegulnych TU, pewnie nie są wzorowe, i nie przynoszą chluby
        zarządzającym. Zastanawia natomiast brak u wielu respondentów
        jakiejś, choćby podstawowej wiedzy ekonomicznej. Autoramim są
        przeważnie ludzie młodzi(chyba) i tą wiedzę powinni wynieść ze
        szkoły.
    • jkm5 Lew ryczy na emerytów 10.01.09, 09:57
      Jak widać akwizytorzy Ci zrobią wszystko dla prowizji.
      Dla nich chyba nic sie nie liczy poza kasą.
      A interes klienta ?
      Istnieje w ogóle coś takiego ?
      • Gość: borys Re: Lew ryczy na emerytów IP: *.sdl.vectranet.pl 10.01.09, 10:17
        nie ma czegość takiego jak interes "petenta", to jest gra o sumie
        zero, jeśli ja mam dostać prowizję to Ty ją musisz zapłacić - proste
        dla każdego kto choć trochę pracował jako sprzedawca (gdziekolwiek)
      • Gość: dziadek63 Re: Lew ryczy na emerytów IP: *.sobieskiego.trustnet.pl 10.01.09, 19:59
        Klient powinien być myślący, używać muzgu, czytać co mu się podsuwa
        do podpisania. Wtedy nie ma znaczenia czy agent jest uczciwy czy
        nie. Nieuczciwi agenci mają szansę tylko wtedy gdy trafią na
        odpowiedniego klienta.
    • Gość: xtc3 Lew ryczy na emerytów IP: *.centertel.pl 10.01.09, 10:03
      ojej, jakie to straszne!
    • Gość: xxxxx Jak długo jeszcze redaktorek (mab) bedzie pisał IP: *.eranet.pl 10.01.09, 10:04
      negatywne artykuły na temat ING. To juz trwa od roku....
    • Gość: yyyyyyyyyyy Etyczna Wyborcza wyrzuciła 30% dziennikarzy IP: *.eranet.pl 10.01.09, 10:11
      w miniony czwartek. Tam to jest dopiero praca, bez pospiechu, bez
      stresu, polecieli najlepsi pismacy od gospodarki, dostawali nagrody
      za swoje artykuły. Teraz zostałi tylko tacy jak redaktorek od
      artykułu o ofe. Paranoja, pisza nieprawde o innych firmach a
      sami ....Pozdrowienia dla kumatych!!!
      • Gość: blood Re: Etyczna Wyborcza wyrzuciła 30% dziennikarzy IP: *.cable.ubr05.perr.blueyonder.co.uk 10.01.09, 11:20
        wielgo też wyleciał?
        • Gość: werka Re: Etyczna Wyborcza wyrzuciła 30% dziennikarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.09, 11:58
          Wielgus pisze to co mu PRowcy z Reas podesla, a zazwyczaj podsylaja
          ze beda podwyzki cen mieszkan i on to kopiuje :)
    • mike-great OFE, ZUS = Złodziejstwo !!! 10.01.09, 10:19
      OFE, ZUS = Złodziejstwo !!!
      • ws21 Wiem, wiem. 10.01.09, 10:27
        Dostęp do internetu jest powszechny .....
        A może tak recepta - co zamiast tych "złodzieji"?
        I tu smutna reflaksja. XIX wiek, a ludzie zamiast madrzeć idiocieją.
    • Gość: pumpus Lew ryczy na emerytów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.09, 10:22
      To niestety prawda, jeśli chodzi o naciski firm ubezpieczeniowych na agentów i
      akwizytorów. Każda firma bez wyjątku (wierzcie mi, bo pracowałem w kilku,
      zresztą w tych, których nie pracowałem mam znajomych, gdyż jestem 11 lat w
      branży) stosuje metody nacisku na agentów. Liczy się tylko wynik, nie ważne jak
      go zrobisz. Byłem agentem na szczęście tylko 3 lata, bo szybko awansowałem na
      dyrektora i tu już jest fajna fucha, gdyż nie musisz zajmowac się bezpośrednio
      agentami, tylko ścigasz swoich kierowników, a oni agentów. Tak się bujałem 6 lat
      na tym stanowisku, jednocześnie "robiąc majątki" i ucząc się ubezpieczeń
      majątkowych i grupowych. Gdy podziękowano mi za prace (to jest osobny rozdział,
      w jaki sposób dziękują... Byłem na drugim miejscu w Polsce, ale mieli kogoś
      swojego, znajomka wiceprezesa i wręczono mi wypowiedzenie (wcześniej mi mówiono,
      że tylko gościa i jego 5 pracowników przeszkolę i on otworzy drugi oddział..).
      Przy zwolnieniu traktują cię jak śmiecia, zabezpieczają laptop, by nie można
      było wysłac maila do innych dyrektorów, a później się im wmawia, że odchodzący
      wybrał inną drogę kariery. Dobra, a tyle o tym. Teraz już pracuję "na swoim" i
      sprzedaję tylko "majątki i grupówki, to co jest rzeczywiście ludziom potrzebne i
      nie da się ich oszuka, bo cena jaka jest każdy widzi, a w zakładach pracy ludzie
      znają się na ubezpieczeniach. Teraz to firma ubezpieczeniowa zaprasza mnie, bym
      łaskawie chciał sprzedac ich ubezpieczenie a nie innej firmy. I tak ma byc.
      Reasumując. Wiem, że niewielu z was kiedyś wybierze sprzedaż majątku i grupówki
      , bo to zbyt trudne do pojęcia, a nie płacą tyle co w OFE (nawet i 1100zeta za
      jednego luda, który nieźle zarabia, tak słyszałem od agentów, których chciałem
      majątku nauczyc), ale zastanówcie się, czy warto klienta wsadzac w g.wno i
      stracic go na zawsze, czy lepiej liczyc na to, że kiedyś możesz jemu, czy jego
      szefowi z pracy dobrze doradzic i zarobic, pewnie na początku nie takie
      pieniądze jak w OFE, ale po latach.... Pozdro dla trzeźwo myślących i na
      pochybel kłamliwym firmom ubezpieczeniowym razem z ich rzecznikami prasowymi.
      • Gość: marek Re: Lew ryczy na emerytów IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.01.09, 18:13
        Masz rację, jak ubezpieczasz tylko majątek i grupówki i najlepiej z
        kilku firm to wtedy możesz inwestować w swoją markę. Jak mi się coś
        nie podoba w warunkach ubezpieczenia to poprostu tego nie sprzedaje
        i proponuję ubezpieczenie które jest korzystne dla klienta.
        Zawsze jak zaczynają marudzić w firmach ubezpieczeniowych nt. mojej
        sprzedaży to im mówię "poprawcie umowy bo to nie wy mi płacicie
        tylko klienci którzy chcą ze mną współpracować" Jak chce się w tym
        zawodzie długo pracować to trzeba być uczciwym, dużo się uczyć i nie
        być pazernym.
        Dla tych którzy narzekają, że agenci biorą prowizję to informuję że
        każdy kto pracuje to jest w jakimś sensie na prowizji. Nawet jak
        kupujemy bułkę w sklepie to w cenie jest prowizja dla piekarza,
        sklepu i dla kasjera w sklepie.
    • mista_onanista mam pytanie - dla zarządu ING pewnie bez znaczenia 10.01.09, 11:02
      mam pytanie - dla zarządu ING pewnie bez znaczenia: na jakiej wysokości
      emeryturę mogę liczyć oszczędzając u Was? bo jeśli z tych szmaciarskich
      praktyk stosowanych w Waszej "firmie" wynika zysk dla klientów - to pół biedy;
      do dziś wam (celowo małą literą)ufałem, od dzisiaj będę was monitorował i jak
      tylko mnie coś zaniepokoi to wynoszę się od was
      • Gość: nie zarząd Re: mam pytanie - dla zarządu ING pewnie bez znac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.09, 15:54
        poczytaj mądralo rzepę
      • Gość: zenek Emerytura z drugiego filaru wynosić będzie ok. 200 IP: 217.98.20.* 12.01.09, 00:32
        złociszy. Nie tak dawno były opisywane stosowne wyliczenia, wystarczy poszukać.
    • jedruch Czy to jest zatem praca? 10.01.09, 11:24
      Bez komentarza, ci ludzie w ogóle nie powinni dostawać pieniędzy.
      Jak nie chcą kłamać, oszukiwać, to jest wiele możliwości uczciwego zarobku,
      ale kasa nie ta.
    • Gość: MannaM22 Lew ryczy na emerytów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.09, 11:24
      Straszne bzdury ktoś powypisywał!!! Jeśli transfer do innego
      funduszu jest nieskuteczny, tzn. zawiadomienie nie zostało wysłane,
      to nikt nie otrzymuje prowizji. Nie przekazano przecież
      zgromadzonego kapitału i składka też wpływa do dawnego ofe.
      Dziennikarza zainteresowanego rzetelnymi informacjami proszę o
      kontakt: mannam22@gmail.com;(pracuję w tym biznesie od 12 lat) To co
      wypisujecie woła o pomstę do nieba!!!
      • Gość: gruby OTÓŻ to, przeczytalem wszystkie komentarze az do IP: *.resetnet.pl 10.01.09, 11:57
        tego szukajac wyjasnienia w jakis sposob ING na tym przekrecie zarabia

        skoro zawiadomienie nie zostalo wyslane to przeciez ING nic na tym nie zarobilo

        prosze o wyjasnienie autora tekstu na czym polega dokladnie ten przekret
      • arfer Re: Lew ryczy na emerytów 10.01.09, 17:22
        Przeczytaj artykuł raz jeszcze, to zrozumiesz, że chodzi o realizację kampanii sprzedażowych (w skrócie - np. polegających na SPISANIU np. 30 deklaracji OFE), nie - prowizji. Prowizję można zarobić na czymś innym, a realizacja kampanii jest bezwzględnie potrzebna, by zachować osiągnięty poziom (np. właśnie starszego specjalisty).
        • Gość: matam Re: Lew ryczy na emerytów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.09, 23:38
          Niestety nie masz racji. Zadanie można spełnić tylko i wyłącznie
          wtedy, gdy transfer dojdzie do skutku. W przeciwnym razie jest to
          bzdura.
    • Gość: marek Czy klienci mbanku powinni się martwić kłopotami ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.09, 11:25
      Commerzbank ma kłopoty – czy klienci mbanku i Multibanku powinni się martwić?

      www.inwestujwsiebie.blogspot.com/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja