Gość: X IP: *.chello.pl 01.03.09, 21:48 Amrest wygra. USA zawsze wygrywa. Polska nie ma szans. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Gościu Sphinksy nie płacą, a kto będzie rządził? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.09, 22:00 Myślę, że jako Polacy powinniśmy szerokim łukiem omijać restauracje należące do Amrest. Panie Morawski trzymam kciuki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klepson Ma przerąbane u McGoverna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.09, 22:26 Ma przerąbane za te wywiady, za to, że się odezwał w prasie i złamał niepisaną zasadę mordy w kubeł jeśli chodzi o biznes. McGovern się wk...ił bo stracił bardzo credibility. A czemu Sfinksy upadają? Proste - Amrest chce wprowadzić na ostro i w wielu super miejscach równocześnie Starbucksa. Jako że Coffeeheaven póki co rządzi to trzeba uderzyć z kopyta. Takie miejscówki jak Manufaktura czy Solidarności w Warszawie są wymarzone na Starbucksa. Amreściaki są obecnie w Polsce super silni i chcą przejąć większość rynku. Morawski musiałby się zjednoczyć z innymi np z kolesiem od Almy, od Swojskiej Chaty, od Pierogarni, od GreenWaya czy Zielonej przystani, czy jak to sie tam nazywa - i dopiero wtedy w ogóle mógłby myśleć o jakimkolwiek daniu oporu Amrestowi. Musi działać natychmiast. Sam nie wygra na pewno. Ze Sfinxem dał się wychurać. Jedyne co teraz może robić to czarny PR McGoverna i Amrestu, granie na patriotyzmie lokalnym. To jedyny klucz do sukcesu. Francuzi w ten sposób dali Amrestowi strzasznie w tyłek. Nie było co zbierać. Odpowiedz Link Zgłoś
zat4ra Wow, dobry tekst! 02.03.09, 03:43 Rzadko tu sie czyta kogos kto wie o czym mowi :-) To co, bedzie hustac w tym tygodniu, nie ...? Tylko jak? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
atomm Bojkot Amrestu... 02.03.09, 09:50 Mysle ze pora dac sobie spokoj z tlustym zarciem robionym przez amrest... Mamy wlasne potrawy, nie wszystko co hamerykanskie to dobre... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Turkus Re: Ma przerąbane u McGoverna IP: *.chello.pl 02.03.09, 12:05 Sfinx musi upaść, bo ma gó...ane żarcie, a Polacy nie są już tacy naiwni i nie chcą żywić się odpadkami, płacąc przy tym, jak za kawior i szampana w eleganckim lokalu. W przypadku KFC czy MC Donald'sa wszystko od początku jest jasne - marne żarcie za nieduże pieniądze (przynajmniej jest wybór), a w takich Sfinksach nie da się zjeść nie zostawiając minimum 30 PL na łebka, tylko co tu jeść? Odpowiedz Link Zgłoś
and_nowak bełkot 02.03.09, 12:24 1. Kondycja finansowa Sfinksa nie wynika z jakości jedzenia. W przeciwnym razie McDonald byłby największą stratą w XX wieku. 2. Kłamiesz, albo nie umiesz liczyć. Flagowe danie Sfinksa, tj. Shoarma ksoztuje poniżej 20PLN. 3. W przeciwieństwie do KFC itp. jedzenie w Sfinksie robi się z produktów żywnościowych, a nie mielonej tektury. Fakt, to jest jadłodajnia niskiej klasy, fast-food, ale nadal lepszy od McShit 4. Wybór. Sugerowanie, że w McDonalds jest większy, to już kompletna bzdura. Kłamiesz, bo to nie może być "opinia", czy "pomyłka". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Turkus Łżesz jak pies IP: *.chello.pl 02.03.09, 13:48 Sharma to gó..., którego nie da się zjeść bez popicia, dodaj sobie byle colę czy inny tego typu popitek i wyjdzie ci te 30 PLN jak nic, no i nie wypada przecież nie dać napiwku, więc 30 zł nie wyjęte. W KFC i MC jest jednak większy wybór - pod względem cenowym, byle gó..., ale zjesz za 3-5 złotych, a nie 20, widzisz różnicę? Coś podejrzewam, że albo tam pracujesz na dobrze płatnej posadce, albo ci smak szwankuje, że chwalisz takie badziewie. Nic nie poradzę, że ci smakują resztki wielokrotnie odgrzewane, żeby się się klient nie kapnął. Ponadto twierdząc, że w KFC robi się żarcie z mielonej tektury, kłamiesz jak z nut, albo nie masz bladego pojęcia, że podają tam głównie całe elementy z kurczaka, a nie zmielone kości. Ja wybieram rozwiązanie najtańsze i najmniej szkodliwe dla zdrowia, choć nie ekskluzywne - jadam suchą bułkę z kefirem, albo wybieram się do baru mlecznego. No ale dla snobów takie miejsca lub takie zestawy dań, jak podaję to pewnie ujma na honorze, lepiej się zwijać z głodu, ale napchać się w takich pseudorestauracjach, gdzie nic się nie marnuje, bo inaczej obsługa ma po premii. "Gratuluję" wyboru. Odpowiedz Link Zgłoś
nobull Re: Łżesz jak pies 02.03.09, 18:04 Turkus napisał(a): > Sharma to gó..., którego nie da się zjeść bez popicia, dodaj sobie > byle colę czy inny tego typu popitek i wyjdzie ci te 30 PLN jak nic, > no i nie wypada przecież nie dać napiwku, więc 30 zł nie wyjęte. Kazde gowno trzeba popijac, i w ten sposob restauracje wychodza na swoja korzysc. ... 30 zl to normalka. Masz alternatywe mozesz zawsze isc na kefir i sucha bulke za kilka zetow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TG Re: Łżesz jak pies IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 03.03.09, 20:51 Czyli żywienie się w Sfinksie za 30zł (nb tu, gdzie mieszkam można LEPIEJ zjeść za 1/2 tej ceny, i to nie w McD!) to 900zł miesięcznie. 1/3 średniej krajowej za obiad. Nie dziwię się, że cienko przędą. Pomijam zblazowaną obsługę, zimne, suche frytki i czasy oczekiwania jak w markowej restauracji (znów: za zbliżone pieniądze). Sfinks to nie luksusowa knajpa dla wielkomiejskich snobów, żeby się cenić jak restauracje z prawdziwego zdarzenia. No, ale w Polsce tak już jest, że budowanie marki zaczyna się (i często kończy) na dowalaniu ceny x2. Odpowiedz Link Zgłoś
nobull Łżesz jak komunistyczna suka 02.03.09, 18:47 Turkus napisał(a): > podejrzewam, że albo tam pracujesz na dobrze płatnej posadce, albo > ci smak szwankuje, że chwalisz takie badziewie. Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Typowa polska zawisc, to ze ty do niczego nie doszedles nie znaczy ze ktos inny nie ma prawa aby siedziec na na dobrze płatnej posadce. Zmywaj nadal gary. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andy Re: Ma przerąbane u McGoverna -nie dla strarbucksa IP: *.chello.pl 02.03.09, 12:33 zalatuje nieco teoria spiskowa, no ale to jest business, wiec mozliwe ze jest w tym sporo prawdy... czas pokaze w kazdym razie jesli to prawda - nie wejde nigdy do starbucksa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j. Re: Sphinksy nie płacą, a kto będzie rządził? IP: 217.153.171.* 01.03.09, 22:29 klika tygodni temu DF publikował wywiad z tym "cwaniakiem" Morawskim: Jego rozmówca z Amrestu powiedział do niego mniej więcej tak: "Niech Pan podpisze umowę teraz, co Pan będzie wydawał pieniądze na prawników !" .... no i ten "cwaniak" poszedł na to ! Frajer z niego i tyle ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artur Re: Sphinksy nie płacą, a kto będzie rządził? IP: *.chello.pl 01.03.09, 23:26 zgadzam sie z klepsonem. Mc Pizza govern chce go wykonczyc. oby mu sie nie udalo. wole żeby Polak zarabial niż jakiś irlandczyk, czy inny transferujący zyski za granice. Morawski - powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur "...jako Polacy..." 02.03.09, 06:04 A ja pozwolę sobie zachować neutralność w sporze między działającymi na terenie RP podmiotami i nie zamierzam machać flagą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ch. Norris Re: Sphinksy nie płacą, a kto będzie rządził? IP: 212.2.115.* 02.03.09, 12:28 Szkoda tylko, że pieniądze umoczyły w tej spółce też OFE. Teraz na spadku cen akcji tracą przyszli emeryci. Odpowiedz Link Zgłoś
nobull Re: Sphinksy nie płacą, a kto będzie rządził? 02.03.09, 17:59 Ch. Norris napisał(a): > Szkoda tylko, że pieniądze umoczyły w tej spółce też OFE. Teraz na > spadku cen akcji tracą przyszli emeryci. Nie nie szkoda. Nie ma zadnego dowodu ze na dluga skale jakimi sa inwestycje w OFE emeryci nie zyskaja na tej inwestycji. Po co sie wypowiadac jak sie nie rozumie inwestycji? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ag Co otworzę to Sfinx - Morawski. To już nudne a fac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.09, 22:02 Co otworzę to Sfinx - Morawski, Morawski - Sfinx... To już nudne a facet swoimi histeriami zanudza poprzez media całą Polskę. Jeszcze ABW napuszcza. Żałosny, do Papieża lepiej by pojechał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tutejszy Re: Co otworzę to Sfinx - Morawski. To już nudne IP: *.chello.pl 01.03.09, 23:19 A byłeś przy tym ,że tak wszystko wiesz ze szczegółami? Aha staraj się uważać co otwierasz. Czasami może się to boleśnie kończyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ss Re: Co otworzę to Sfinx - Morawski. To już nudne IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.03.09, 00:07 To już żałosne sie robi, Kruk tyle żalu nie wylał w mediach gdy stracił kontrolę nad firmą prowadzona przez pokolenia. Odpowiedz Link Zgłoś
gadery Re: Co otworzę to Sfinx - Morawski. To już nudne 02.03.09, 11:11 Tyle, że Kruk od razu ją odkupił (tzn. kupił pakiet kontrolny Vistuli i Wólczanki). Morawski tego samego z Amrestem raczej nie zrobi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ss Re: Co otworzę to Sfinx - Morawski. To już nudne IP: 78.8.143.* 02.03.09, 12:50 A to ciekawe jest co piszesz, struktura akcjonariatu w firmie W.Kruk pokazuje, że największy pakiet 66% akcji w tej firmie posiada Vistula Group, z kolei najwiekszym akcjonariuszem Vistula Group jest OFE PZU, Wojciech Kruk stracił kontrolę na Krukiem podobnie jak Morawski nad Sphinxsem i do dnia dzisiejszego jej nie odzyskał. Firma W.Kruk działa w strukturach Vistuli Group. Jedyne co po przejęciu Kruka przez Vistulę osiągnął Wojciech Kruk to posada przewodniczącego rady nadzorczej firmy W.Kruk Odpowiedz Link Zgłoś
gadery Re: Co otworzę to Sfinx - Morawski. To już nudne 02.03.09, 13:44 Masz rację z pakietem kontrolnym przesadziłem i to sporo. Tak czy inaczej te parę procent, Mazgaj + popracie PZU były wystarczające do tego aby pan Kruk mógł wrócić do Kruka. Czy bycie szefem rady nadzorczej to mało czy dużo to osobna kwestia. Odpowiedz Link Zgłoś
gadery Re: Co otworzę to Sfinx - Morawski. To już nudne 02.03.09, 13:46 Zapomniałem o najważniejszym czyli o Bauerze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ss Re: Co otworzę to Sfinx - Morawski. To już nudne IP: 78.8.143.* 02.03.09, 17:06 Bauera "wykołował" p. Mazgaj razem z funduszami, zgodnie z zasadą "kto mieczem wojuje ten od miecza ginie" Wojciech Kruk dzięki temu wrócił na fotel prezesa rady nadzorczej, ale najwazniejsze czyli kontrola nad firma nadal pozostaje w rękach Vistula Group, a to w przypadku byłych właścicieli (rodziny Kruk) firmy ze 170 letnia tradycją jest dramatem, zwłaszcza, że przejecie odbyło się wbrew ich woli - a pomimo tego nie zalili sie tak jak p. Morawski w mediach. Odpowiedz Link Zgłoś
nobull Re: Co otworzę to Sfinx - Morawski. To już nudne 02.03.09, 18:13 ss napisał(a): > A to ciekawe jest co piszesz, struktura akcjonariatu w firmie W.Kruk > pokazuje, że największy pakiet 66% akcji w tej firmie posiada Vistula > Group, z kolei najwiekszym akcjonariuszem Vistula Group jest OFE PZU, > Wojciech Kruk stracił kontrolę na Krukiem podobnie jak Morawski nad > Sphinxsem i do dnia dzisiejszegojej nie odzyskał. Firma W.Kruk działa > w strukturach Vistuli Group. Jedyne co po przejęciu Kruka przez Vistulę > osiągnął Wojciech Kruk to posada przewodniczącego rady nadzorczej firmy > W.Kruk A to moze bys sprawdzil KTO wykupil Vistula Group, wowczas sie dowiesz i przekonasz ze to wlasnie jest nie kto inny a sam Wojciech Kruk! Wojciech Kruk sprzedawal akcje swojej firmy Kruk, i kupowal natychmiast tansze akcje Vistula Group! I w ten sposob odzyskal swoja firme. Odpowiedz Link Zgłoś
and_nowak To nie otwieraj 02.03.09, 12:25 Masz wybór - to ty klikasz! Ja np. nie klikam na Jolę Rutowicz i jest mi z tym dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spider Sphinksy nie płacą, a kto będzie rządził? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 01.03.09, 23:09 Ja tam ich śmieciowego żarcia nie ruszam, pizze maja obrzydliwą, raz się skusiłem. Teraz tym bardziej teraz po zagrywkach tej spółki będę jej lokale omijał z daleka i znajomym też wybiję to z głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Słusznie, najlepiej kanapka w kieszeni, 02.03.09, 06:03 z pasztetówą i salcesonem, jak za Gomułki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: coss Re: Słusznie, najlepiej kanapka w kieszeni, IP: *.strong-pc.com 02.03.09, 08:36 Nie wiem, dziadku, ja Gomułki nie pamietam. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Słusznie, najlepiej kanapka w kieszeni, 02.03.09, 12:00 Nie przypominam sobie, bym brał na warsztat twoją babcię. Ja się z byle kim nie zadaję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lawina Kanapką przynajmniej się nie strujesz IP: *.chello.pl 02.03.09, 12:16 A ty, jak każdy cieć, co się z zabitej wioski do miasta przeprowadził myślisz pewnie, że pana Boga za nogi łapiesz, jak raz w tygodniu swoją fruzię na lunch do Sphinxa zabierasz? Prędzej się człowiek naje na śmietniku i nie struje, niż wytrzyma tę "ekskluzywną" kuchnię, gdzie nie tylko pies Pluto pomielony razem z budą jest, ale i jego kupa. Takie żarcie to gwałt dla żołądka. Tyle, że pod przykrywką lokalu ze stolikami i obsługą kelnerską. Więc frajerów nie brakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kuba Sphinksy nie płacą, a kto będzie rządził? IP: *.chello.pl 01.03.09, 23:16 Nie na opcjach tylko na CIRS (Swap). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ccc Re: Sphinksy nie płacą, a kto będzie rządził? IP: 89.174.254.* 01.03.09, 23:32 H. McGovern : Dobra lokalizacja jest jedną z największych korzyści w tym biznesie. Mam jednak nadzieję, że nikomu nie przyszła do głowy myśl, że nasza chęć przejęcia Sfinksa wynika z chęci przejęcia dobrych lokalizacji. Delikatnie rzecz ujmując, byłoby to co najmniej niemądre. także wierzycie panu prezesowi albo jesteście niemądrzy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Martens Pachnie ściemą. Dobra marka sama się nie wykłada. IP: *.aster.pl 01.03.09, 23:43 Ktoś skutecznie pomógł. Żal, że za tym również stoją polscy pracownicy (np. taka pani Rybojakaśtam jako wodnik prasowy Amrestu). I tak nie korzystam z KFC, Pizzahutów i itt., ale innym odradzam - malutkim kroczkami, w imię pseudomarkowej wyżery, rozkładacie polskie firmy. Wybór należy do was ludziska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j. Re: Pachnie ściemą. Dobra marka sama się nie wykł IP: 217.153.171.* 02.03.09, 00:04 sfinks ... polska nazwa, polskie jedzenie, polnische Wirtschaft Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sceptyk A Starbucks się właśnie w Niemczech wyłożył ;-) IP: *.dip.t-dialin.net 02.03.09, 00:13 ten super "Mc-specjalista" od gumowej pizzy tak samo się ze Starbucksem w Polsce wyłoży i nie pomogą przekręty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gtpress Sphinksy nie płacą, a kto będzie rządził? IP: *.cable.mindspring.com 02.03.09, 03:15 spekulanty maja swoje plusy i minusy, nigdy nie wiesz na co postawisz,w tym przypadku Pan Morawski przeholowal.......dzis zapewne wie gdzie ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wpwp15@wp.pl I dlatego należy angażować zarządzających IP: 81.190.104.* 02.03.09, 06:45 spośród ludzi,którzy prowadzili business za swoje pieniądze(czyli sami stworzyli i prowadzili swoją działalność), a nie tych co przeszli tzw. ścieżkę rozwoju za czyjeś pieniądze i nigdy nie poczują prawdziwej odpowiedzialności. Polecam się....wpwp15@wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: I dlatego należy angażować zarządzających 02.03.09, 07:17 Z reguły takie restauracje "sieciowe" są prowadzone na zasadzie franchisingu czyli w zasadzie jako samodzielne prywatne przedsiębiorstwa tylko że pod kuratelą "czapy". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zjs KFC - Kupa Fajnych Cieci IP: 194.42.116.* 02.03.09, 08:25 Ręcze precz od Sphinxa amerykańskie cwaniaczki i ich polskie przyd.pasy i laseczki o ustach w kaształcie O. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kajet tragiczny tekst nawet jak na "gazetę.pl" IP: 164.143.244.* 02.03.09, 08:51 ręce opadają, pomieszanie z poplątaniem i bełkot! czy autor sam rozumie, co pisze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ss kapitalizm kanibalizm IP: *.chello.pl 02.03.09, 10:27 kapitalizm nic nie buduje, tylko niszczy i pożera. Wyzysk, wojna, niewolnictwo, zwolnienia, kryzysy i ściema. To są inne imiona tego systemu. Odpowiedz Link Zgłoś
nobull komunistyczny kapitalizm 02.03.09, 18:34 ss napisał(a): > kapitalizm nic nie buduje, tylko niszczy i pożera. Wyzysk, wojna, > niewolnictwo, zwolnienia, kryzysy i ściema. To są inne imiona tego > systemu. Co ty bucu trujesz? Widac ze jestes karmiony propaganda w Ciemnogrodzie. Sila ktorasteruje w dawniej zwanym KAPITALIZMEM, a obecnie FREE ENTERPRISE jest element zysku, a nie wyzysku, jak to doskonale kamuflowal kapitalizm komunistyczny - niewolnictwo. Najgorsza propaganda przez komuchow bylo zawsze uzywanie teorii spiskowej zwanej kapitalizmem. Aco oni niepowiedzieli Ze to wlasnie socjalizm i komunizm jest najgorsza forma kapitalizmu! Wyzysk niewolnikow zatrudnionych na etatach pseudo ekonomi komunistycznej jest najbardziej drastyczna forma wyzysku po przez klasyczny komunistyczny kapitalizm. Lepsza wlasna kura w garnku, niz cala komunistyczna chodowla z niewolnikami za plotem. Jedynym prawdziwym bandyta jest zawsze bank ktory udzielil ci pozyczki, i chce teraz kontrolowac twoj bizines. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karlowewary I o co tyle krzyku? O psie żarcie? IP: *.chello.pl 02.03.09, 11:38 Sphinx to jedna z bardziej obleśnych sieci, przy tym obleśne jest przede wszystkim jedzenie, które wygląda jak wymiociny i nigdy nie wiadomo, czy to skutek wymieszania składników w taki a nie inny sposób na patelni, czy jakiś kelner po prostu zwrócił swój posiłek do garnka, a potem go podgrzał i zaserwował klienteli. Nie do przyjęcia jest także sposób prezentacji tych lokali - np. w Centrum Handlowym Reduta w Al. Jerozolimskich w Warszawie lub "rzut beretem", a dokładnie na przeciwko w Blue City knajpy Sphinx nie mają nawet oddzielnych pomieszczeń, ktoś po prostu wpadł na chory pomysł i umieścił parę stolików na środku alejki, gdzie klientela konsumuje psie żarcie popychana przez przechodniów, którzy robią sobie spacerek niemalże "slalomem" między stolikami celem zrobienia zakupów w okolicznych sklepach znajdujących się w galerii. Sphinx to nic innego jak próba ukrycia marnej jakości pod ładną oprawą i to też nie zawsze. Ceny nieproporcjonalne do zaserwowanego badziewia, które nie umywa się nawet do pożywienia z baru mlecznego, no ale bar nie ma takiej reklamy i wielu (niesłusznie) brzydzi się pomidorówką z "mleczaka", nie zdając sobie sprawy z tego, co zawiera jedzenie ze "Sphinx'a". Krążą różne dziwne opowieści o tym jadle, jedna na przykład o kelnerach z Poznania, którzy jakoby oddawali swoje płyny fizjologiczne prosto do potraw, ale miejmy nadzieję, że to tylko miejska legenda. Dziwne jest to, że firma operująca tym biznesem kiepsko płaci swoim pracownikom szeregowym (kelnerom), winduje ceny, a i tak biznes się wali, czyżby ktoś z "góry" był zbyt pazerny? Koniec końców - nie ma o co walczyć, psie żarcie udaje elegancki posiłek, a ludziska myślą, że jedzą w eleganckiej restauracji, choć to marna speluna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kokosz Sphinksy nie płacą, a kto będzie rządził? IP: *.37.udn.pl 02.03.09, 11:56 Na miano "restauracji" trzeba sobie zasłużyć. Bar, o bistro! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zaloguj się Najpierw nauczcie kultury swoich "kelnerów" IP: 199.67.203.* 02.03.09, 12:04 Szczególnie w Blue City. Nigdy tam nie pójdę. Niech was przejmą - leję na to. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zaloguj się Nauczcie najpierw kultury swoich "kelnerów" IP: 199.67.203.* 02.03.09, 12:17 Szczególnie w Blue City; nigdy tam więcej nie pójdę - jak was przejmą i wywalą to może się czegoś nauczycie. PS Panie moderator - usuwaj sobie - i tak wpiszę ponownie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dziobak Re: Nauczcie najpierw kultury swoich "kelnerów" IP: *.chello.pl 02.03.09, 13:55 Mnie to żal tych biednych studencików, co za marne grosze tyrają dla tego buca, co teraz mordę drze do mediów, że go inni oszukali, ciekawe, czy on wie, ile zarabia obsługa takich przybytków? Tak, wiem, to franchising jest, ale w ogólnym rozliczeniu to on zbiera największe zyski i z pewnością nie obchodzi go, że ktoś tam tyra za grosze i z naginaniem przepisów, jak to w Polsce bywa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andy szkoda tylko ze z idei niskich cen za obiad IP: *.chello.pl 02.03.09, 12:29 niewiele zostalo... Jedzenie jest tam pyszne, ale chodze bardzo rzadko wlasnie ze wzgledu na koszty posilkow, ktore znacznie odstaja od wspomnianych fast foodow... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Polak Dał się Żydkom wyjeba... jak frajer IP: *.winn.cable.ntl.com 02.03.09, 12:31 hehe nie szkoda mi go !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karol Ludziom można wcisnąć każdy kit IP: *.chello.pl 02.03.09, 14:09 Zadziwiające, jak łatwo można dziś wmówić ludziom pseudoluksus. Idzie taki do takiego Sfinksa czy Hammurabiego i myśli, że w eleganckiej restauracji kulturalnie może zjeść. A tam kelnerzy nie znający podstaw savoir-vivre'u (zaobserwowałem,że nie uznają np. pierwszeństwa kobiet przy podawaniu dań albo wręcz wyrywają talerze klientom, kiedy jest na nich (talerzach) niewiele jedzenia, choć sztućce nie wskazują, że posiłek został zakończony itp.), jedzenie typu "leczo" albo "na winie" - czyli co się nawinie, ląduje w garze. Szczytem wszystkiego była zamówiona kiedyś przeze mnie sałatka z oliwek bez...oliwek. Do tego chamstwo obsługi wobec klientów cudzoziemców zaobserwowane przeze mnie wielokrotnie i ulubione tłumaczenia kelnerów "nie, bo nie". Oczekiwanie na rachunek - nawet pół godziny, przy pustej sali. Głośne komentarze obsługi dotyczące wyglądu i zachowania klienta. Najbardziej zraziło mnie zaś do tych miejsc nie przestrzeganie higieny i estetyki przez pracowników sieci. Przykurzone szklanki, powyginane sztućce i obłupane talerze to nie taka znowu rzadkość. Ceny zaś sugerują, że to nie jest miejsce dla każdego. Obiad rodzinny to jakaś stówka dla czterech osób, trochę dużo jak na wybór dań dla dzieci, który jest mizerny. Ciekawe, co miałby do napisania na ten temat główny znawca knajp z GW. Odpowiedz Link Zgłoś
nobull Tak Karol lLudziom można wcisnąć każdy kit, i robi 02.03.09, 17:21 Tak Karol ludziom można wcisnąć każdy kit, i ty to robisz to calkiem niezle. Karol napisał(a): > Zadziwiające, jak łatwo można dziś wmówić ludziom pseudoluksus. co w tym zadziwiajacego, nawet najtanszy luksus kosztuje. > Idzie taki do takiego Sfinksa czy Hammurabiego i myśli, że w > eleganckiej restauracji kulturalnie może zjeść. > A tam kelnerzy nie znający podstaw savoir-vivre'u >(zaobserwowałem,że nie uznają np. pierwszeństwa kobiet przy podawaniu dań A niby dlaczego mieli by uznawac? Ja tez nie uznaje, i uwazam to za akcje dyskryminacyjna w stosunku do mezczyzn. Dlaczego ja mam czekac dluzej? Dania z kuchni wychodza w kolejnosci ich zamowien, i powinny byc podawane jak najszybciej za nim ostygna. Polski savoir vivre wymaga aby mezczyznaotworzyl drzwi kobiecie i ja przeposcil. A tak naprawde chodzi tylko o to aby mogli spojrzec sobie w oczy, a nastepnie mial czas spojrzec na jej zgrabny tylek, nogi, szybko podjac decyzje za nim przystapi do akcji! Tak ze nie przesadzajmy z tym savoir vivre. > albo wręcz wyrywają talerze klientom, kiedy jest na nich (talerzach) > niewiele jedzenia, choć sztućce nie wskazują,że posiłek został > zakończony itp.), jedzenietypu "leczo" albo "na winie" > - czyli co się nawinie, ląduje w garze. Zadaniem kelnera wjest jak najszybsze recyklowanie stolikow, bo innaczej nie zarobi na zycie. Kelner ma tylko kilka stolikow do obslugi, i musi sie starac aby dostac kolejne stoliki, oczywiscie chodzi tutaj o napiwki, a nie o savoir-vivre. Kazdy stolik powinien byc zwolniony po 25 minutach. > Szczytem wszystkiego była zamówiona kiedyś przeze mnie sałatka z > oliwek bez...oliwek. To sie zdarza jak zabraknie oliwek. > Do tego chamstwo obsługi wobec klientów cudzoziemców zaobserwowane > przeze mnie wielokrotnie i ulubione tłumaczenia kelnerów "nie, bo nie". Obsluga powinna byc zawsze obsluga niedyskryminujaca, a szczegolnie wiedzac ze cudzoziemcy daja lepsze napiwki odrodakow, jest to raczej opinia ubzdurana przez ciebie. Kelnerzy nie sa az tak glupimi! > Oczekiwanie na rachunek - nawet pół godziny, przy pustej sali. Trzeba wiediec jak zasygnalizowac kelerowi ze jestesmy gotowi .... > Głośne komentarze obsługi dotyczące wyglądu i zachowania klienta. A czy tego nie ma w innych restaurajach, ci sami ludzie z krwi i kosci, te same ploteczki. > Najbardziej zraziło mnie zaś do tych miejsc nie przestrzeganie higieny i > estetyki przez pracowników sieci. > Przykurzone szklanki, powyginane sztućce i obłupane talerze > to nie taka znowu rzadkość. Trudno aby szklanki ktore wracaja na stol po godzinie byly zakurzone, tutaj mozna sie tylko spodziewac po tobie ze masz ukryta swoja legende. Czy czasem nie jestes jednym z pracownikow AmRest, i celowo starasz sie obnizyc wartosc restauracji? Twoje sknerstwo jest bardzo podejrzane. > Ceny zaś sugerują, że to nie jest miejsce dla każdego. Masz racje to nie jest dla polskich murzynow. > Obiad rodzinny to jakaś stówka dla czterech osób, > trochę dużo jak na wybór dań dla dzieci, który jest mizerny. Jezeli uwazasz ze stówka dla czterech osób to duzo, sproboj McDonalda, jest tanszy. Pamietaj ze tez placisz za atmosfere a nie tylko za posilek! Dzieci nie maja duzych wymagan smakowych,wiec nie daje sie im za duzego wyboru. Tak naprawde im wystarcza FRYTKI z parowka i ketchap, to ich ulubione danie. > Ciekawe, co miałby do napisania na ten temat główny znawca knajp z GW. Mnie nie interesuje taka ciekawosc. Przeciez nie moznabyc az tak glupim wierzac w twoje raczej dziwne i naiwne komentarze. Karol albo jestes chorym psychicznie i powinienes isc do psychiatry, albo swiadomie i celowo dzialasz na nie korzysc Sfinksa, na przyklad jako czlowiek z interesem w AmRest ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TG Re: Tak Karol lLudziom można wcisnąć każdy kit, i IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 03.03.09, 20:54 Jesli podoba ci się takie zachowanie (bo sam buraczysz albo pracujesz w Syfinksie, co na jedno wychodzi) to twój śmierdzący problem. 25 minut na posiłek: co to, bar mleczny? A w sumie bar mleczny w przebraniu. Ciepła kupa z włosem w papierku. Odpowiedz Link Zgłoś
nobull Sphinksy nie płacą, a kto będzie rządził? 02.03.09, 16:45 "Anna Robotycka, rzeczniczka AmRestu, jest lakoniczna w swoim e-mailu do "Gazety". "Istnieje problem zaległości czynszowych poszczególnych restauracji sięgających czasem okresu kilku miesięcy" - przyznaje krótko." Ciekawe dlaczego "Anna Robotycka, rzeczniczka AmRestu, wypowiada sie wtej sprawie W tej sytuacji jasno wynika ze mamy tutaj oczynienie z proba hostiletake-over, w celu zmonopolizowania rynku. Taka dzialalnosc najprawdopodobnie doprowadzi wkrotce do aresztowania kierownictwa AmRest za dzialalnosc przestepcza w celu przejecia Sfinksa. Sprawa wymiany kredytow naEuro jest o tyle ciekawaze wyglada to na celowe dzialanie sabotazowe ze strony zarzadu, najprawdopodobniewspolnie zbankiem. I to w tymkierunku powinno pokierowac sie sledztwo. Wiedzac ze Polska ma zamiar przejsc ze zlotowki na Euro jest to dosc dziwna decyzja aby refinansowacobecnie kredyt w obcej walucie. Ma to tylko wtedy sens kiedy "obca" waluta jest wyjatkowo silna i przewidywana jest w najblizszym terminie utrata jej kursu w stosunku do sztucznie podtrzymywanej wartosci silnej zlotowki. O wiele bardziej atrakcyjne bylo by wymienienie kredytu na US dolar w momencie kiedy jest on najwsilniejszy liczas sie z tym ze moze oslabnac. To powinno byc zrealizowane kiedy dolar bedzie wymieniany powyzej 4,50 - 5,00 zl. Przy wracajacej wartosci zlotowki do realnych kursow wymiany, prawdopodobienstwo ze na krotka mete dolar moze pojsc w gore na 8 zl, jest o wiele mniejsze niz ze na dluzsza mete ustabilizuje sie on w granicach okolo 4 zl. Jezeli te szkieletowe informacje sa w miare prawdziwe nalezy sie spodziewac ze wkrotce nastapia aresztowania wsrod czlonkow zarzadu, i "gosci" z AmRest, oraz przedstawicieli banku, natomiast Tomasz Morawski, założyciel sieci restauracji Sphinx, zostanie triumfatorem w tej wyraznie kryminalnej aferze. Nadgorliwosc polskich "sledczych" w tym przypadku jest na korzysc Tomasza Morawskiego, ktory najprawdopodobniej w odpowiednim momencie zawiadomil organy scigania o probie bezprawnego przejecia Sfinksa. Inwestorzy powinni sie wkrotce spodziewac raptownego spadku wartosci akcji AmRest, i ich masowej wyprzedarzy w zwiazku z "Afera Sfinksa". Ciekawe jak prokuratorzy ustosuja sie do funduszy OFE ktore zdecydowanie sa rowniez odpowiedzialne za prawdopodobna zmowe z bankiem. A co do klientow restauracji dopoki Tomasz Morawski, założyciel sieci restauracji Sphinx nie odzyska poparcia oni beda glosowac swoja kasa,kesc w Sfinks, czy nie. Proba bezprawnego przejecia Sfinks przez AmRest moze byc poczatkiem upadku AmRest. Ja ze zrozumialych wzgledow z uslug AmRest kozystal nie bede. Odpowiedz Link Zgłoś
guru133 Nie każdy, kto ci oferuje współpracę i pomoc jest 03.03.09, 01:26 twoim przyjacielem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smakosz Bój o Sfinksa: Wrogie przejęcie, zaległe czynsz... IP: 212.180.147.* 03.03.09, 08:12 Restauracje sieci SPHINX w Polsce w zdecydowanej większości prowadzone są przez spółki będące niezależnymi podmiotami gospodarczymi. Restauratorzy prowadzą swoje firmy na własny rachunek i własne ryzyko. Bardzo często są to firmy rodzinne, bo taka była pierwotna koncepcja zgodna z kredo firmy Sfinks Polska S.A. W tych restauracjach, prowadzonych od lat, szkolą się rzesze pracowników. Tworzone są bezustannie nowe miejsca pracy, które w skali sieci restauracji trzeba liczyć w tysiącach. Opublikowane dane finansowe, przedstawione na Nadzwyczajnym Walnym Zgromadzeniu Akcjonariuszy 18 lutego 2009 przez Prezesa Zarządu Sfinks Polska S.A. mówią o tym, że polscy restauratorzy wypracowali zysk i zapłacili do Sfinks Polska S.A., tylko w ostatnim 2008 roku, 33 000 000,- złotych tytułem opłat za używanie znaku firmowego i z tytułu spłaty inwestycji. Oprócz tego wszystkie koszty związane z utrzymaniem lokali (czynsze), media (woda, gaz, energia), wynagrodzenia pracowników, produkty i surowce spożywcze, artykuły i usługi marketingowe, a także wszystkie pozostałe koszty prowadzenia restauracji, a także podatki i zobowiązania wobec instytucji państwowych były i są nadal płacone przez restauratorów regularnie. Nadrzędnym celem każdego restauratora jest zadowolenie Klienta. Zapewnienie Gościom profesjonalnej obsługi i smacznego jedzenia za rozsądną cenę. Od wielu lat restauratorzy sieci SPHINX realizują tę ideę, pomimo wielu trudności. Dzisiaj, w świetle ostatnich wydarzeń, w obliczu nasilającego się konfliktu o władzę w Sfinks Polska S.A., żadna ze stron sporu nie dostrzega, że marka SPHINX istnieje dzięki restauracjom i ludziom, którzy w nich pracują. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pweiss Re: Sphinksy nie płacą, a kto będzie rządził? IP: 82.160.228.* 03.03.09, 22:35 Spólki srulki. A jak ktoś prowadzi firmę pod własnym nazwiskiem - to frajer, którego napier.....ją podatkami darmozjady politykierzy, po to by prać później kasę w takich S(X)półkach. Brzydzę się tym państwem!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbysio Re: Sphinksy nie płacą, a kto będzie rządził? IP: 192.156.102.* 02.06.09, 13:52 Jak dla mnie to wszystko pada ponieważ jakość jedzenia jest tragiczna. Ta shaorma to po prostu jakies wióry nędzne skrawki najgorszego sortu wysmażone na węgiel i podane z ogromna iloscia sosow i chlebem, żeby tylko zabić smak mięsa. No ale kto co lubi, mnie się wydaje, że po prostu polskie wymagania idą w górę i tego typu miejsca sprzedające tragicznej jakosci jedzenie odchodzą. Proszę zwrócić uwagę na jeszcze nie tak dawno w Warszawie dominujące kanapki typu "oskar" czy "apetit", w tej chwili pokolei się zamykają a otwierają sie "subway"'e, również sprzedające kanapki ale dużo wyższej jakośći. Odpowiedz Link Zgłoś