Dodaj do ulubionych

Kierowco, OCknij się

17.04.09, 04:46
" Jeśli z kupnem polisy spóźnimy się o 3 dni, zapłacimy 420 zł kary.
Gdy zmieścimy się w przedziale od 3 do 14 dni, będzie to 1040 zł,
jeśli zaś przerwa w ubezpieczeniu trwa ponad 14 dni - 2090 zł."

Bzdura. Jeżeli kupujemy auto mamy ubezpieczenie po poprzednim
włascicielu, które automatycznie przechodzi na nas i jest
automatycznie przedłużane jeśli go nie wypowiemy.
Jeżeli kupimy ubezpieczenie raz to zostaje ono na tych samych
zasadach automatycznie przedłużane. Właściciel nowego samochodu
raczej nie kombinuje z OC.
Skoro wszyscy wiedzą kto jest właścicielem to może prewencyjnie
ścigać właścicieli jeżeli nie pojawia się w bazie ubezpieczeń??
Jak spowoduje taki wypadek/kolizję i kiedy złapie takiego policja
wiadomo kogo ścigać.
Z drugiej strony to ta kara za samo posiadanie pojazdu jest lekko
bez sensu. Ktos może mieć 3 pojazdy i musi 3 razy płacić jeśli nawet
dwóch jednoczesnie nie może prowadzić.

www.tanioubezpiecz.pl/ubezpieczenie.html
Obserwuj wątek
    • tajlerdarden A może by tak... 17.04.09, 07:55
      Unia Europejska wpompowała w nasze portfele z 100 pierdyliardów euro na
      dopłatę do składek OC? :)
      • Gość: juras Re: A może by tak... IP: *.icpnet.pl 17.04.09, 08:36
        co ty z rana pieprzysz, walnij se kawę i idź wykup OC
        • atomm Kierowco nie daj zlupic ubezpieczycielom... 17.04.09, 09:53
          n/t
          • Gość: rob Re: Kierowco nie daj zlupic ubezpieczycielom... IP: *.inetaccess.pl 17.04.09, 17:40
            jak zapłacisz z własnej kieszeni, lub, co gorsza trafisz na
            nieubezpieczonego a doznasz poważnego uszczerbku na zdrowiu, to
            przypomnisz sobie to hasełko.
            • Gość: Nemo Re: Kierowco nie daj zlupic ubezpieczycielom... IP: 199.67.138.* 17.04.09, 17:57
              Ubezpieczenie OC powinno być związane z kierowcą a AC z samochodem. W takim
              przypadku prawo jazdy było by nieważne bez ważnej polisy OC. W takim przypadku
              zwyżki dostawali by sprawcy wypadków a nie właściciele pojazdów.
              • Gość: kito Re: Kierowco nie daj zlupic ubezpieczycielom... IP: *.netpoint.pl 27.05.09, 23:20
                Nie płacą OC, bo przyzwyczaili się do drożyzny.
                A można znaleźć naprawdę tanie OC
            • Gość: lajkonik Re: Kierowco nie daj zlupic ubezpieczycielom... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.09, 19:07
              Co ma piernik do wiatraka. Nie widzę tu osób wrogich ubepieczeniom
              jako takim. Usiłują co najwyżej wykazać, że ubezpieczyciele i
              państwo zbyt sobie ułatwiają życie, a ustawy nie są w interesie
              obywatela i nie dadzą efektu w postaci likwidacji pojazdów
              nieubezpieczonych, tylko wydrenują kieszenie tych, którzy placą,
              może nawet przed terminem, tylko zapomnieli dowodu wpłaty.
    • Gość: Obywatel Kierowco, OCknij się i kup samochód pancerny!! IP: *.mobile.playmobile.pl 17.04.09, 07:59
      Gratulacje dla (O)Posłów z parlamentu. Czy naprawdę nie ma o czym
      radzić i czego poprawiać w naszej RP? Pies jak nie ma co robić to
      ja_ka liże. A swoją drogą, jak ten numer przejdzie i OC będzie
      dowolne, to kupuję ROSOMAKA na wyprzedaży po działaniach w
      Afganistanie (może być lekko bity :) wykorzystam jako SUWA w
      codziennej komunikacj.
      Życzenia zdrowia psychicznego dla naszych przedstawicieli w Sejmie RP
    • Gość: wujcio Kierowco, OCknij się IP: *.chello.pl 17.04.09, 08:00
      To jednak jest mafia ubezpieczeniowa, a nie towarzystwa ubezpieczeniowe. Proszę mi powiedzieć, co to znaczy, że samochód nie ma ubezpieczenia OC? Samochód może wogóle ponieść jakąkolwiek odpowiedzialność cywilną? Ubezpieczony jest KIEROWCA, tylko nie mogę zrozumieć, czemu - w przypadku właścicieli wielu aut - wielokrotnie, w zależności od tego którym samochoem jeździ. Przecież to jakaś paranoja. Ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych jest cała do zmiany!
      • zigzaur Re: Kierowco, OCknij się 17.04.09, 08:10
        Tym bardziej, że składka OC jest naliczana nie od umiejętności kierowcy (ilość
        lat posiadania prawa jazdy, notowane wykroczenia drogowe) ale od pojemności
        skokowej silnika czyli jest raczej podatkiem majątkowym.

        Jeśli chodzi o posiadanie przy sobie dowodu ubezpieczenia, to ja na swoim
        trzymanym w portfelu pendrivie mam zapisane skany prawa jazdy, dowodu
        rejestracyjnego i polisy OC. Można też zastosować plakietki na szybę czy nawet
        na tablicę rejestracyjną identyfikujące ubezpieczyciela i datę ważności umowy.
        Dla ułatwienia kontroli kolor plakietek powinien zmieniać się co roku.
        • and_nowak Już tak robią 17.04.09, 08:43
          Na swoim pendrajwie to ja mogę mieć skan twojego OC za czołg i to z roku 2120. ;-)
          Zaś policja w większości krajów Europy nie sprawdza kwitków (pendrajwów też nie
          ;-) ), sprawdza OC w bazie. Dlatego ...nie trzeba tam wozić kwitków. W Danii w
          ogóle nie trzeba mieć papierów w aucie (APOKALIPSA!) - dane z dowodu, badania
          techniczne i OC policja sprawdza w bazie danych.

          Co do nalepek - też są stosowane, np. w niektórych stanach USA.
          Wtedy faktycznie szybciej można ustalić niepłacących. Oczywiście brak nalepki to
          tylko powód do kontroli OC, a nie ciężkie przestępstwo.
          • zigzaur Re: Już tak robią 17.04.09, 08:50
            Skan dokumentu na pendrivie nie jest oczywiście dokumentem w sensie prawnym ale
            wskazówką dla instytucji kontrolującej, że taki dokument istnieje i można go
            odnaleźć.

            OC jest w bazie pod warunkiem wpisania do bazy. A co będzie, gdy urzędas zapomni
            i pomyli się?

            W Danii i Norwegii sprawa jest o tyle prosta, że numer rejestracyjny jest
            przypisany do człowieka a nie do samochodu, co ułatwia grzebanie w bazie danych.
            Po prostu, po kupnie nowego samochodu otrzymuje się numer rejestracyjny ze
            starego. Czy to jest mądre, nie wiem.
            • Gość: 4g63 Re: Już tak robią IP: 213.77.0.* 17.04.09, 10:44
              > OC jest w bazie pod warunkiem wpisania do bazy. A co będzie, gdy urzędas zapomn
              > i
              > i pomyli się?

              gdyby każdy człowiek mógł się zalogować i sprawdzić na specjalnej stronie internetowej czy odpowiednio wypełnione są dokumenty które zakupił, to nie było by takiego problemu - mogło by to działać jak konta internetowe w bankach!!!!... ale zapomniałem, jesteśmy na poziomie średniowiecza..... kiedy wreszcie komuniści i spółka przestaną rządzić tym krajem?? a może inaczej, złodzieje i cwaniaki? nie wiem kto, tak czy tak, ktoś wszystko trzyma w garści i nie pozwala temu krajowi rozwinąć skrzydeł
              • zigzaur Re: Już tak robią 17.04.09, 11:28
                To się dzieje z woli elektoratu. Elektorat w przeważającej masie uważa, że
                "trzeba kontrolować", że "nie można dopuścić do wolnoamerykanki", że "państwo
                musi dbać" i tak dalej.
                • Gość: POLDIGICOM Re: Już tak robią IP: 93.179.216.* 17.04.09, 11:38
                  Oczywiście, że do wolnoamerykanki nie można dopuścić, ponieważ gdy
                  instytucje państwowe tracą kontrolę to przejmują ją instytucje
                  mafijne. Brak kontroli to korupcja, a wtedy przecież nie wygrywa
                  lepszy tylko mocniejszy, więc o czym tu gadać.
                  • zigzaur Re: Już tak robią 17.04.09, 11:41
                    Kontrola to korupcja. Kontroler chce dorobić do urzędniczej pensji.
                    • Gość: POLDIGICOM Re: Już tak robią IP: 93.179.216.* 17.04.09, 11:47
                      a bez kontroli inny urzędnik będzie dorabiał bez obaw i bez
                      ograniczeń, tak? No chyba, że planujecie w UPR zlikwidować też
                      urzędników i każdy będzie się sam rozdzielał, ale to przecież są
                      założenia komunistyczne :)- każdemu według potrzeb :)))
                      • zigzaur Re: Już tak robią 17.04.09, 17:06
                        Po pierwsze, nie jestem w UPR.

                        Po drugie, po odejściu Janusza Korwin-Mikke UPR ma zerowe szanse na wejście do
                        Sejmu.

                        Po trzecie, w komunizmie istotnie było "według potrzeb" tylko że to partia
                        decydowała, kto jakie ma mieć potrzeby. Np. partia decydowała, że górnik ma jeść
                        4 kg mięsa miesięcznie a lekarz 2 kg. Inaczej partia określała potrzeby dla
                        kasty "przywódców", inaczej dla kasty "aparatu" a inaczej dla kasty "mas
                        pracujących".
              • Gość: Antek Re: Już tak robią IP: *.multimo.gtsenergis.pl 17.04.09, 12:45
                W Szwecji można sprawdzić po numerze rejestracyjnym co to za samochód i kto jest jego właścicielem i czy ma ubezpieczenie. Tekst linka
              • orto_nie_orto Re: Już tak robią 17.04.09, 13:19
                Gość portalu: 4g63 napisał(a):

                > gdyby każdy człowiek mógł się zalogować i sprawdzić na specjalnej stronie inter

                Każdy może 2 razy do roku bezpłatnie zapytać o dane swojego samochodu. Nie jest
                to przez Internet, jednak istnieje taka możliwość, tylko mało kto o tym wie.
        • plosiak Re: Kierowco, OCknij się 17.04.09, 14:32
          Sam się ocknij. Za bezszkodową jazdę są zniżki. A uzależnienie składki np. od
          pojemności silnika czy wieku samochodu jest logiczne - im większy silnik, tym
          większą prędkość możesz osiągnąć, większe przyspieszenie uzyskać itd. A zatem
          możesz wyrządzić większe szkody. Podobnie z wiekiem pojazdu - im starszy, tym
          większe niebezpieczeństwo, że zepsują się hamulce itd.
          • Gość: eksapista Re: Kierowco, OCknij się IP: *.aster.pl 17.04.09, 17:13
            > im większy silnik, tym
            > większą prędkość możesz osiągnąć, większe przyspieszenie uzyskać

            No niezupelnie. Ciezarowka nie rozpedza sie tak dobrze jak sportowa bryczka - a
            silnik ma wiekszy.
          • Gość: Jurek Re: Kierowco, OCknij się IP: 67.159.44.* 17.04.09, 18:37
            > im większy silnik, tym większą prędkość możesz osiągnąć, większe
            > przyspieszenie uzyskać itd.
            Bzdura. Weźmy choćby starego Mercedesa 3.0D (80KM) i VW Jettę 1.4TSI (170KM).
            Ponad dwukrotnie mniejszy silnik o ponad dwukrotnie większej mocy. W lżejszym
            nadwoziu. Osiągów nie ma co w ogóle porównywać.
            Nawet jeśli - samochody z większymi silnikami zwykle mają lepsze wyposażenie w
            zakresie bezpieczeństwa aktywnego - ABS, ESP, czasem napęd na cztery koła,
            większa moc (jeśli jest) zapewnia większe bezpieczeństwo przy wyprzedzaniu.
      • plosiak Re: Kierowco, OCknij się 17.04.09, 14:39
        Też mnie to trochę dziwi. Ale z drugiej strony, jeśli z samochodu osobowego
        korzysta czteroosobowa rodzina, to według Ciebie wszyscy powinni płacić osobną
        składkę ? To ja już wolę obecny model :)
        • Gość: Nemo Re: Kierowco, OCknij się IP: 199.67.138.* 17.04.09, 18:02
          Dlaczego pasażerowie mają płacić OC. Kierowca kieruje na podstawie dokumentu
          uprawniającego go do tego i bierze odpowiedzialność za swe czyny. Ubezpieczenie
          OC powinno być związane z kierującym i jego uprawnienia powinny być ważne tylko
          z polisą OC.
          • Gość: Shawn Ogg Re: Kierowco, OCknij się IP: *.toya.net.pl 17.04.09, 22:35
            Nemo, przedmówcy chodzi o to, że gdyby każdy członek rodziny posiadającej jeden
            samochód był kierowcą, to zgodnie z prezentowaną wyżej logiką, każdy płaciłby
            składkę ubezpieczeniową za siebie - co oznacza powielenie płaconej składki w
            porównaniu z obecnym modelem.
            • myslacyszaryczlowiek1 A co jak np. ktoś sporadycznie prowadzi samochód 18.04.09, 01:37
              Np. ktoś ma prawo jazdy, nie ma samochodu. Używa samochodu kolegi raz na pół roku.
    • Gość: mlody Kierowco, OCknij się IP: *.sileman.net.pl 17.04.09, 08:03
      Musi to na Rusi. Jeżdzę szybko ale dobrze, nikogo dotad nie walnolem z mojej
      winy to po co mi jakies OC za ktore musze zaplacic polowe ceny samochodu?
      • zigzaur Re: Kierowco, OCknij się 17.04.09, 08:11
        Bo pewnie płacisz składkę ze wszystkimi możliwymi zwyżkami (czyli jednak kogoś
        walnąłeś).
        Ewentualnie jeździsz jakimś polo czy NSU z czasów kanclerstwa Willy Brandta.
        • Gość: do zigzaura Re: Kierowco, OCknij się IP: *.chello.pl 17.04.09, 21:29
          zigzaur napisał:

          > Bo pewnie płacisz składkę ze wszystkimi możliwymi zwyżkami (czyli jednak kogoś
          > walnąłeś).
          > Ewentualnie jeździsz jakimś polo czy NSU z czasów kanclerstwa Willy Brandta.

          za mlody wiek masz w zaleznosci od ubezpieczycielaod 40 do 100 procent zwyzki

          sprawdzilem kiedys ile kosztuje oc na stare bmw z 3 litrowym silnikiem - wyszlo
          6000 za samochód wart 1500
      • steady_at_najx Re: Kierowco, OCknij się 17.04.09, 08:45
        >Jeżdzę szybko ale dobrze

        Jest was bardzo wielu. Wielu z was juz siedzi. A dolaczaja nastepni.

        >OC za ktore musze zaplacic polowe ceny samochodu

        To pewnie tym samochodem jezdzisz szybko ale dobrze ? 16 letni golf
        spawany z dwoch roznych ? Spoiler domowej roboty i alu prostowane ze
        zlomowiska ? Plus zaciemniane folia szyby ?

        Od was szybko (no ale dobrze) jezdzacych, utrzymuje jak najwiekszy
        dystans.
        • zigzaur Re: Kierowco, OCknij się 17.04.09, 08:51
          Nie wszyscy siedzą, niektórzy leżą 2 m pod ziemią.
          • pancwynar Re: Kierowco, OCknij się 17.04.09, 09:17
            a dwie kwatery dalej leżą ci, którzy mieli 'przyjemność' spotkać się
            z nimi w czasie 'szybkiej ale bezpiecznej' przejażdżki...
            • Gość: d.maskator Re: Kierowco, OCknij się IP: *.acn.waw.pl 17.04.09, 12:51
              a następnych kilka alejek zajmują ci, co mieli pierwszeństwo ...
      • Gość: Lehcrep Re: Kierowco, OCknij się IP: *.pg.com 17.04.09, 08:51
        Sam sobie przeczysz kolego. Nikt Cie do placenia nie zmusza.Nie
        chcesz placic nie kupuj auta. Placenie OC wynika z posiadania auta i
        obowiazujacego prawa. Ubezpieczyciela wybierasz sam. Uklad jest
        prosty skoro uwazasz, ze stac Cie na auto to powinienes sie liczyc z
        wszelkimi oplatami: ubezpieczenie, przeglady, naprawy, paliwo.
        Trzeba potrafic ocenic swoje mozliwosci a nie porywac sie na cos
        znajac realia a potem na wszystko biadolic.
        • zigzaur Re: Kierowco, OCknij się 17.04.09, 08:52
          Alternatywą jest rowerek.
      • Gość: Pitt OC o warte pół samochodu ? a co to za samochód? IP: 195.216.123.* 17.04.09, 09:02
        pewnie 20letni golf po tuningu
        • zigzaur Re: OC o warte pół samochodu ? a co to za samochó 17.04.09, 11:38
          Z niebieskimi diodami, CD na lusterku, głośnikami do łupu-cupu i kalkomanią.
    • bugmenot2008_2 Jak wszystkie pijawki "martwią się" o dobro swej 17.04.09, 08:17
      okradanej ofiary. Oczywiście te odholowywanie to tylko w interesie właściciela
      pojazdu. Horrendalnie wysokie składki praktycznie za nic zakłady
      ubezpieczeniowe pobierają tylko z dobrej woli. Tylko zniesienie przymusu OC
      poprawiłoby sytuację, bo wtedy trzeba by coś atrakcyjnego zaproponować by
      przyciągnąć klienta.
      • dobiczek wyglada na to ze firmy sprzedajace oc zaczynaja 17.04.09, 08:39
        robic bokami.30 lat placilem OC w PZU,ceny rosly,tlok,
        malosympayuczna obsluga z czasem mialem wrazenie ze oni mysla ze ja
        musze im wlasnie placic.teraz wybieram najtansza oferte na dwuch
        samochodach oszczednosci pozwalaja kupic OC na trzeci.menagero PZU
        zycze zdrowia hi,hi,hi
      • plosiak Re: Jak wszystkie pijawki "martwią się" o dobro s 17.04.09, 14:42
        bugmenot2008_2 napisał:

        > okradanej ofiary. Oczywiście te odholowywanie to tylko w interesie właściciela
        > pojazdu. Horrendalnie wysokie składki praktycznie za nic zakłady
        > ubezpieczeniowe pobierają tylko z dobrej woli. Tylko zniesienie przymusu OC
        > poprawiłoby sytuację, bo wtedy trzeba by coś atrakcyjnego zaproponować by
        > przyciągnąć klienta.

        Wysokie stawki ? Za OC płacę 300 zł rocznie, ale jeśli mi się ktoś właduje pod
        koła i skończy jako warzywo, to nie będę do końca życia płacił renty itd. Jak
        dla mnie cena jest śmieszna.
    • jachay Kierowco, OCknij się 17.04.09, 08:40
      W kazdym normalnym panstwie nie zarejestruje sie samochodu bez przedstawienia
      polisy OC. Jazda bez OC musi "bolec" finansowo.
      • Gość: Do Jachay Re: Kierowco, OCknij się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.09, 09:01
        jachay napisał:

        > W kazdym normalnym panstwie nie zarejestruje sie samochodu bez
        przedstawienia
        > polisy OC. Jazda bez OC musi "bolec" finansowo.

        W Polsce też przedstawia się dowód zawarcia umowy podczas
        rejestracji pojazdu. Może się najpierw doinformuj, a potem pisz.
        Przy odbiorze tzw. dowodu stałego (twardego, jak zwał tak zwał)
        należy okazać pani w okienku polisę:)
        • jachay Re: Kierowco, OCknij się 17.04.09, 09:08
          Gość portalu: Do Jachay napisał(a):

          > jachay napisał:
          >
          > > W kazdym normalnym panstwie nie zarejestruje sie samochodu bez
          > przedstawienia
          > > polisy OC. Jazda bez OC musi "bolec" finansowo.
          >
          > W Polsce też przedstawia się dowód zawarcia umowy podczas
          > rejestracji pojazdu. Może się najpierw doinformuj, a potem pisz.
          > Przy odbiorze tzw. dowodu stałego (twardego, jak zwał tak zwał)
          > należy okazać pani w okienku polisę:)
          Moje ostatnie auto rejestrowalem dwa lata temu, nikt nie chcial OC. Moze cos sie
          zmienilo w tym wzgledzie? Zawsze slyszalem od pani w Urzedzie Komunikacji, ze po
          zarejestrowaniu "prosze isc do PZU po OC".
          • Gość: Do Jachay Re: Kierowco, OCknij się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.09, 09:16
            Rejestrowałem samochód w ubiegłym roku i wymagali ode mnie również
            OC. Nie wiem kiedy zmiany były wprowadzone.
            BTW przepraszam jeśli wyraziłem się w zbyt ostrym tonie.
            • jachay Re: Kierowco, OCknij się 17.04.09, 09:26
              Mialem auta zarejestrowane w Niemczech i Szwajcarii. Bez OC nie mozna rozpoczac
              procesu rejestracji (otrzymania tablic rejestracyjnych i dokumentow). Zadanie OC
              przy odbiorze stalego Dowodu Rejestracyjnego jest juz tylko "musztarda po obiedzie".
      • babaqba Re: Kierowco, OCknij się 11.11.09, 21:08
        jachay napisał:

        > W kazdym normalnym panstwie nie zarejestruje sie samochodu bez
        przedstawienia
        > polisy OC. Jazda bez OC musi "bolec" finansowo.

        Życie w Polsce już boli. Nie tylko finansowo. Ale widzę, że wg
        niektórych boli zbyt mało i na własną prośbę zbudujemy tutaj sobie
        najwredniejszy reżim europy. Już mamy osiągnięcia w postaci głupiego
        prawa skierowanego przeciwko obywatelom.
    • Gość: cc W Naszym Sejmie sami inteligentni inaczej IP: 80.240.172.* 17.04.09, 08:44
      Najlepiej jak jakiś nie ubezpieczony zabije na drodze kogoś z
      rodziny posła lub posłów z 3 partii widących by wogóle dotarło do
      ciemnych mas co robią. Głupcy musza uczyć sie na błędach
      • and_nowak Komentatorzy na forum są gorsi 17.04.09, 08:50
        CC,
        wytłumacz nam jaki związek występuje między OC, a śmiertelnymi ofiarami wypadków
        drogowych? Czy samochód bez OC bardziej zabija? Czy kierowca bez OC jest
        groźniejszy?
        Dodam, że dla ofiar (tych, które przeżyły) brak OC nie jest problemem, bo
        ewentualne roszczenia pokrywa Fundusz Gwarancyjny...
        • Gość: 123 Re: Komentatorzy na forum są gorsi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.09, 09:04
          Czyli za tych wszystkich kolesi, którzy nie mają OC i spowodują wypadek płaci
          cała reszta. Boski interes.
          • Gość: Jurek Re: Komentatorzy na forum są gorsi IP: 67.159.44.* 17.04.09, 18:39
            > Czyli za tych wszystkich kolesi, którzy nie mają OC i spowodują
            > wypadek płaci cała reszta. Boski interes.
            Bzdura. Płacą ci, którzy spowodowali wypadek. UFG przyspiesza tylko wypłatę
            odszkodowania. A jego działalność jest finansowana z kar za brak OC.
    • and_nowak A jak nie jeżdżę? 17.04.09, 08:47
      Kiedyś sam miałem taką sytuację: kupiłem auto z polisą OC, polisa się kończyła -
      powiedzmy 15-go czerwca, a ja nowe ubezpieczenie zawarłem od 1-go lipca.
      Dwa tygodnie przerwy. Tylko w tym czasie samochód dzielnie stał na terenie
      prywatnym a ja wyjechałem (pociągiem).

      Krótko mówiąc: czy jest obowiązek posiadania OC na samochód którym się nie
      jeździ? Nawet nie jest zaparkowany na publicznym parkingu?

      Jeżeli tak, to należy karać komputerowo: zbieramy dane z firm ubezpieczeniowych
      i wrzucamy do CEPIKu. Wszystkie samochody, które nie mają rekordu od
      ubezpieczyciela są bez OC. Ich właściciele dostają pocztą karę, z automatu.
      • zigzaur Re: A jak nie jeżdżę? 17.04.09, 08:53
        Ale jest zarejestrowany i w każdej chwili może wyjechać na drogę.
        Nie chcesz płacić OC, wyrejestruj.
        • and_nowak Re: A jak nie jeżdżę? 17.04.09, 08:59
          zigzaur napisał:

          > Ale jest zarejestrowany i w każdej chwili może wyjechać na drogę.
          > Nie chcesz płacić OC, wyrejestruj.

          Niezarejestrowanym też mogę wyjechać. Wy- i za-rejestrowanie to biurokratyczna
          mitręga.

          Zastanawiam się jaki jest stan prawny - nigdy nie znalazłem jednoznacznej
          odpowiedzi (niespecjalnie szukałem ;-) ). Wtedy - było to ponad 15 lat temu pani
          w firmie ubezpieczeniowej wyraźnie potwierdziła, że mogę tak zrobić. Czy mówiła
          prawdę - nie miała powodu by kłamać, ale od tamtej pory przepisy mogły się 100
          razy zmienić.
          • zigzaur Re: A jak nie jeżdżę? 17.04.09, 11:31
            O ile się orientuję, obecnie nie można czasowo wyrejestrować samochodu.
            W niektórych krajach (np. Niemczech) dopuszczalna jest rejestracja sezonowa (np.
            dla kabrioletów na okres letni), na tablicy rejestracyjnej są zaznaczone
            miesiące, kiedy rejestracja jest ważna.
        • Gość: Do Zigzaur Re: A jak nie jeżdżę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.09, 08:59
          zigzaur napisał:

          > Ale jest zarejestrowany i w każdej chwili może wyjechać na drogę.
          > Nie chcesz płacić OC, wyrejestruj.

          Widocznie w krajach bardziej cywilizowanych od Bolandy ryzyko
          wyjechania na drogę w każdej chwili jest mniejsze, ponieważ tam
          płaci się gdy się jeździ, w wielu krajach istnieje też OC czasowe,
          no ale w Polsce normalnie być nie może:)
          Nie wiem czy wiesz Zigzaur, że w kraju słowian nadwiślańskich
          samochodu wyrejestrować nie można! (jedyne co możesz to złomować,
          zainteresuj się obowiązującymi przepisami, a potem pisz)
          • zigzaur Re: A jak nie jeżdżę? 17.04.09, 11:32
            Toteż mówię, że wyrejestrować można tylko na stałe (wskutek utraty czy
            złomowania). Ponowne zarejestrowanie tego samochodu jest okropną mitręgą, bo
            wtedy pojazd jest traktowany jako składak bez homologacji.
            • Gość: lajkonik Re: A jak nie jeżdżę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.09, 19:11
              Ludzie w Bolanda mądrzejsi i cwańsi niż gdzie indziej. Kara za brak
              powinna być, bardzo sroga. Czasowe rejestracje powinny być.
      • Gość: Jaaja Re: A jak nie jeżdżę? IP: *.grs-e0.g1.pl 17.04.09, 16:27
        A jak grasz w szachy to też "tylko na chwilę" pion może bić z B2 na B3?

        Pozdrawiam.
    • fort1 Dlaczego mam placic OC 17.04.09, 08:51
      jesli np: nie uzywam samochodu. Caly ten przepis napedza tylko kase
      ubezpieczycielom. Zyje w Londynie i jesli nie jezdze samochodem to nic nie
      place. No chyba , ze uznamy , ze my polace jestesmy debile i
      nieodpowiedzialni kretyni i powinnismy byc ubezwlasnowolnieni a o dojrzalosci
      powinna swiadczyc legitymacja PO lub PiS albo wogole tylko poslowie powinni
      byc traktowani jak dorosli.
      • Gość: trewq Re: Dlaczego mam placic OC IP: 94.254.204.* 17.04.09, 09:16
        Chyba nie zrozumiales tesktu. przeczytaj powoli jeszcze raz!
      • Gość: pytam sie Re: Dlaczego mam placic OC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.09, 11:08
        A jak twój stary dezel się zapali i zniszczy będź uszkodzi inne
        pojazdy to co trollu??
        • and_nowak Wyjątko durny argument 17.04.09, 12:28
          1. Słowo "troll" było obraźliwe i niepotrzebne, podobnie jak insynuacje o gruchocie.
          2. Nieużywany samochód nie stanowi zagrożenia, również pożarowego. Trzymając
          kupkę węgla w piwnicy nie musisz płacić OC, choć jest większa szansa na jego
          zapalenie. Rowerzysta może zarysować mercedesa, a nie płaci OC. Pieszy może
          spowodować wypadek, a nie tylko nie płaci OC, ale nawet może chodzić mając np.
          0,5 promila we krwi.
          OC płacimy obowiązkowo, bo istnieje stosunkowo duże ryzyko i ewentualna szkoda
          jest duża. Nijak to nie dotyczy np. samochodu bez kół stojącego na wsi za stodołą.
          • plosiak Re: Wyjątko durny argument 17.04.09, 15:37
            Ale to jest twój problem, jeśli chcesz mieć samochód i nim jeździć 2 razy do
            roku. Ustawy i rozporządzenia dotyczą wszystkich pojazdów, z których zakładam
            grubo ponad 90% regularnie się porusza po drogach i stwarza realne zagrożenie.
            Na tej samej zasadzie mogę protestować, bo nie jeżdżę samochodem w weekendy, a
            tylko do pracy. Dlaczego mam płacić całą składkę, a nie 5/7 ? A jak jadę na
            urlop ? Też mam nie płacić składki ?

            Pewnych odstępstw od przeciętnych zachowań i norm nie da się prawnie uregulować.
            • Gość: podatnik Re: Wyjątko durny argument IP: 94.75.67.* 17.04.09, 18:50
              Plosiaku brzmisz tak głupio jak nasi politycy. Ten sam brak wiedzy,
              znajomości tematu i ta sama pewność siebie przy wygłaszaniu
              kompletnych bzdur. Napisałeś tyle głupot, że nawet nie wiem od czego
              zacząć sprostowania. To jest największy problem naszej ojczyzny:
              powszechna głupota.
            • Gość: ktoś tam Re: Wyjątko durny argument IP: *.aster.pl 17.04.09, 20:30
              > Ale to jest twój problem, jeśli chcesz mieć samochód i nim jeździć 2 razy do
              > roku.

              Pierwsze wrażenie z twojej wypowiedzi: Polacy to jednak kretyni.
    • Gość: 1kierowca 200 tys aut mniej na drogach? Super! IP: *.bredband.comhem.se 17.04.09, 08:55
      Moja opinia jest taka, że każde auto ustawowo powinno miec
      ubezpieczenie obojętnie czy wlasciciel zaplacil czy nie. jesli nie
      zostanie zaplacone przez wlasciciela pokryje to panstwo a potem
      sciagnie to od wlasciciela, oczywiscie nie bedzie to zwykla oplata
      np 1000 zl rocznie tylko 1000 zl miesiecznie. w ten sposob nie
      bedzie na drogach aut z nieoplaconym oc (co uwazam zresztą za
      skandal) bo albo ubezpieczenie bedzie oplacone przymusowo albo (w
      przypadku braku srodkow) auto zostanie odebrane wlascicielowi w celu
      pokrycia niezaplaconych rachunkow. były wlasciciel auta moze
      odpracowac ewentualny dlug (w przypadku auta wartego tyle co resztki
      benzyny w jego baku) sprzatajac rowy w lokanej wiosce albo psie kupy
      na lokalnym trawniku. I niech będzie wdzięczny, ze nie siedzi za
      kratkami za potrącenie człowieka nie mając OC.
      Tak jest to rozwiązane w wielu krajach UE i uważam, że to dobry
      przykład.
      • and_nowak Teoria jest piękna... 17.04.09, 09:07
        I tak właśnie jest, tyle że to fikcja.
        Myślisz, że surowymi karami coś zmienisz - tak samo myśleli nasi ustawodawcy i
        guzik to daje. Jak właśnie widać. Wiesz kto jest typowym kierowcą bez OC? Tzw.
        desperado. Jedzie często na bani, często bez prawa jazdy, bez przeglądu i bez
        OC. Pojazdem jest maluch, ew. "sprowadzony w całości" Golf II. Samochód, którego
        wartość jest mniejsza od zwykłej sładki OC. Jego zabieranie to tylko dodatkowy
        kłopot i koszt. A sam desperado jest nieściągalny. Nawet, jeśli gdzieś pracuje,
        to na lewo, lub na roli i ściągnięci jakiejkolwiek kasy graniczy z cudem. Można
        mu zamienić grzywnę na areszt (dodatkowy koszt), ale zaległych opłat już nie.
        Zabierz mu dowód rejestracyjny - będzie jeździł bez. zabierz mu Golfa -
        wyciągnie z szopy malucha po teściu. Prawo jazdy - już pisałem. Zamknij na 48h -
        to tylko wytrzeźwieje. ;-(((

        I jeszcze jedno: potrącenie człowieka ma się ABSOLUTNIE NIJAK do OC. OC -
        Odpowiedzialność Cywilna. Za człowieka jest odpowiedzialność karna. Teraz łapiesz?
        • zigzaur Re: Teoria jest piękna... 17.04.09, 11:34
          Dokładnie.
          OC nie chroni przed odpowiedzialnością karną. Nie ma ubezpieczenia od
          odpowiedzialności karnej.
        • plosiak Re: Teoria jest piękna... 17.04.09, 15:44
          and_nowak napisał:

          > I tak właśnie jest, tyle że to fikcja.
          > Myślisz, że surowymi karami coś zmienisz - tak samo myśleli nasi ustawodawcy i
          > guzik to daje. Jak właśnie widać. Wiesz kto jest typowym kierowcą bez OC? Tzw.
          > desperado. Jedzie często na bani, często bez prawa jazdy, bez przeglądu i bez
          > OC. Pojazdem jest maluch, ew. "sprowadzony w całości" Golf II. Samochód, któreg
          > o
          > wartość jest mniejsza od zwykłej sładki OC. Jego zabieranie to tylko dodatkowy
          > kłopot i koszt. A sam desperado jest nieściągalny. Nawet, jeśli gdzieś pracuje,
          > to na lewo, lub na roli i ściągnięci jakiejkolwiek kasy graniczy z cudem. Można
          > mu zamienić grzywnę na areszt (dodatkowy koszt), ale zaległych opłat już nie.
          > Zabierz mu dowód rejestracyjny - będzie jeździł bez. zabierz mu Golfa -
          > wyciągnie z szopy malucha po teściu. Prawo jazdy - już pisałem. Zamknij na 48h
          > -
          > to tylko wytrzeźwieje. ;-(((
          >
          > I jeszcze jedno: potrącenie człowieka ma się ABSOLUTNIE NIJAK do OC. OC -
          > Odpowiedzialność Cywilna. Za człowieka jest odpowiedzialność karna. Teraz łapie
          > sz?

          Słuszne słowa. Nie mam ochoty ze swoich podatków opłacać czyichś składek OC.
          Ale dowaliłbym kary finansowe, a za recydywę karę pozbawienia wolności za brak
          ważnego OC. Poza tym nie rozumiem takiego podejścia, przecież wykupienie OC leży
          tylko w moim interesie.
    • Gość: regen Posłowie PO nie maja co robić - miały być drogi, IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.04.09, 09:01
      stadiony i pływalnie a jest - brak odholowania pojazdy za brak OC -
      czyli stajemy po stronie ludzi którzy nie płaca OC. Po prostu
      dramat co w tym dzikim kraju sie dzieje. Kierowca bez ważnego OC
      zapłaci mandat i pojedzie w siną dal .. zrobić wypadek za który
      zapłaci UFG czyli my wszyscy (pieniadze wpłacaja ubezpieczyciele z
      naszych skladek).Rozumiem że to szczególne zainteresowanie tą sprawą
      pana posła wynika z jakiś działań np.firm direct aby kierowca nie
      potrzebował fizycznego potwierdzenia zawarcia umowy. Zawsze musimy
      rozwalić jakieś prawo w imie interesów jedej grupy.
    • Gość: SŁUP A może być tak prosto IP: *.uni.lodz.pl 17.04.09, 09:07

      Dla mnie proste jak drut: auto musi zostać ubezpieczone by było zarejestrowane. Nie jeździsz? Wyrejestrujesz samochód i wtedy przestaje on być ubezpieczony. Znam to z Niemiec i działa bardzo sprawnie. Zwrot ubezpieczenia dostajesz automatycznie w momencie wyrejestrowania samochodu (z rozliczeniem co do dnia, nie miesiąca jak u nas). Taki system zaklada jednak, że ściąganiem należności zajmują się firmy ubezpieczeniowe z którym umowa obowiązuje tak długo jak (1) masz zarejestrowany samochód (2) nie znajdziesz innego ubezpieczyciela. Wtedy nie trzeba angażować policji - zarejestrowany samochód jest bowiem ubezpieczony. Proste do bólu, ale u nas oczywiście muszą kombinować by coś nowego wymyslić...
      • Gość: Bilbo Re: A może być tak prosto IP: 83.101.72.* 17.04.09, 09:15
        Chcesz wyrejestrowac auto? Musisz je zlomowac..Tutaj kilka porad praktycznych
        jak to zrobic, zeby zjesc jablko i zachowac jablko:
        www.elektroda.pl/rtvforum/topic349385.html
    • Gość: falafel zabije córkę posła... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.09, 09:26
      jesli jakis debil bez OC zabije córkę lub syna posła i nie będzie
      mial grosza przy dupie żeby zwrócic za straty, odszkodowania itd to
      wtedy może ktos pomysli że zmuszenie debili do zawierania umów OC
      jest w interesie normalnego obywatela, który bogu ducha winny
      wyjeżdża na drogę i wjeżdża w niego debil bez OC i bez żadnych
      dochodów ani środków finansowych.
      • and_nowak Pomyśl, o nie boli 17.04.09, 09:43
        Ileż można powtarzać te same bzdety!
        Jeżeli jakiś debil zabije córkę posła, to OC nie ma tu nic do rzeczy.
        Żadne OC nie przywróci nikomu życia, zaś poszkodowany (żywy) otrzyma
        odszkodowanie materialne niezależnie od faktu posiadania OC.

        Oczywiście w/w nie oznacza, że OC jest niepotrzebne, czy że można go nie płacić.
        Chodzi mi tylko o to żeby słusznej sprawy nie popierać debilnymi argumentami w
        postaci ofiar śmiertelnych - bo do tego OC nam nie pomoże.
        • zigzaur Re: Pomyśl, o nie boli 17.04.09, 11:43
          Ważniejsze jest co innego:

          wymiar składki OC zależy prawie wyłącznie od wartości rynkowej samochodu i
          kosztów jego eksploatacji (głównym wskaźnikiem jest pojemność skokowa silnika)
          czyli faktycznie jest podatkiem majątkowym
    • evitka03 Od kiedy koszty leczenia pokrywa się z polisy OC? 17.04.09, 10:04
      Za leczenie płaci Narodowy Fundusz Zdrowia, a nie PZU!
      • Gość: smutnygizd Re: Od kiedy koszty leczenia pokrywa się z polisy IP: 156.17.92.* 17.04.09, 10:24
        Jakim prawem można żądać od ludzi wykupywania OC nawet gdy się auta
        nie używa. To jest jawne naciąganie!!! Mafia ubezpieczeniowa!!!
        Posiadam syrenkę którą używam tylko przez kilka dni w roku więc
        zmuszanie do wykupowania OC na cały rok jest szczytem chciwości ze
        strony rządu i ubezpieczycieli.
        Myśle że obowiązek całorocznej kontynuacji oc tylko zwiększy liczbę
        aut jeżdżących bez oc... Jakby była możliwość wykupu oc tylko na
        okres użytkowania auta mniej osób by ryzykowało jazdę bez oc.
      • Gość: rob Re: Od kiedy koszty leczenia pokrywa się z polisy IP: *.inetaccess.pl 17.04.09, 17:38
        od zawsze, szanowna czy szanowny, od zawsze, a jak się nie wie, to
        się nie pisze.
    • Gość: Zaloguj się Niech zyje durna Polska! IP: 79.162.133.* 17.04.09, 10:21
      A ja mialem taki problem, byc moze nie dotyczy to wielu ludzi ale jednak:

      Mam stare & male autko, ktorym nie jezdzilem, bo przebywalem stale za granica. Auto stoi u mnie na posesji, za plotem, w zamknietym garazu, nikt nie ma do niego dostepu.

      Ale i tak musialem przez caly czas placic za niego OC. Chcialem je wyrejestrowac, to mi powiedzieli w urzedzie, ze nie mozna posiadac wyrejestrowanego auta. Albo placisz i masz, albo musisz je zeszrotowac/sprzedac i dopiero wtedy mozna samochod wyrejestrowac, co zwalnia z obowiazku placenia OC.

      No jak to nie jest durna luka w przepisach to nie wiem co jest. Dlaczego nie moge sobie w ogrodku trzymac mojego auta, ktore jest wyrejestrowane i nawet nie posiada tablic rejestracyjnych? Chyba mamy kapitalizm i ochrone wlasnosci prywatnej?

      Skoro ustawodawca zaklada, ze obywatel bedzie krecil i wymysla opresyjne przepisy, to skutek jest jeden: obywatel bedzie krecil.
    • Gość: babes Ubezpieczenie ma byc na szybie, w widocznym miejsc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.09, 10:22
      Idiotyczny ten argument, ze ktos "zapomnial" dokumentow z
      ubezpieczenia i ma je w domu. Nalezy wprowadzic obowiazek umieszczania
      na szybie samochodu odcinka dowodu ubezpieczenia, tak jak to jest w
      wielu krajach, na przyklad we Wloszech. Koszt bliski zeru, bo ile
      kosztuje plastikowa koperta samoprzylepna? Zlotowke? Zloty
      piecdziesiat? A problem rozwiazany!
    • sybirak2 200 tys. Polaków jeździ bez ważnych polis OC 17.04.09, 10:28
      PZU to następny po banku PKO BP państwowy krwiopijca. Przez 35 lat nigdy nie korzystałem z usług PZU, a oni tylko podnosili składki. Madrzy ci, co nie płacą. Niech ten złodziej też bankrutuje.
      • Gość: pitero Re: 200 tys. Polaków jeździ bez ważnych polis OC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.09, 12:22
        Pomyślałeś chociaż co by było gdyby ktoś bez polisy OC rozwaliłby Ci
        auto, nie wspominając o Twoim zdrowiu? Jeszcze byłby na tyle
        biedny,że nie miałby Ci z czego zrekompensować poniesionych strat?
        OC trzeba płacić a w jakiej firmie to kwestia gustu i wolnej woli
        każdego właściciela pojazdu. Jak kogoś nie stać na ubezpieczenie to
        może trzeba się przesiąść na tańsze środki lokomocji - dla dobra
        swojego i innych.
    • coox Kierowco, OCknij się 17.04.09, 10:33
      W jednym z europejskich panstw brak ubezpieczenia powoduje zlomowanie pojazdu i
      tyle.


      www.einarparker.com
    • Gość: POLDIGICOM A co trzeba zrobić, aby nie mieć OC? Szukam pomocy IP: 93.179.216.* 17.04.09, 10:37
      Akurat w tym roku uczestniczyłem w pewnym zatargu między moim synem
      a PZU. Syn kupił sobie w październiku 2008 używany samochód z OC
      ważnym do końca 2008. Korzystał z tego OC (starego), a na 2009 rok
      zawarł nowe OC przez internet z HDI za pośrednitwem (bezpośrednio z)
      swojego konta w mBanku.
      Bardzo się zdziwił, gdy w marcu PZU przysłał mu wezwanie-upomnienie
      do zapłaty składki na 2009 rok, bo jak się potem okazało od 2004
      roku istnieje prawo, że ubezpiezenie OC przechodzi razem z
      samochodem i w sytuacji, gdy nie zostało wypowiedziane na piśmie
      przed końcem okresu, to znaczy, że jest kontynuowane przez nowego
      właściciela. Żadnych tłumaczeń w PZU nie uwzględniają, a w przypadku
      niezapłacenia grożą egzekucją. Obecnie więc auto mojego syna posiada
      dwie polisy OC, gdyż w trakcie trwania nie można żadnej wypowiedzieć
      i za obie trzeba płacić. Syn wpadł na pomysł, że po prostu musi
      sprzedać auto i wtedy zakończy tę farsę, ale niestety nie będzie mu
      na rękę informować kupującego, iż auto ma dwie polisy, tak więc
      kolejny właściciel przy podobnych okolicznościach może się władować
      w posiadanie trzech polis OC.
      Jak widać ciekawie wygląda nasze poprawianie prawa :)
      • Gość: duzy maciek Re: A co trzeba zrobić, aby nie mieć OC? Szukam p IP: 195.245.213.* 17.04.09, 11:42
        z całym szacunkiem, ale jak sie kupuje samochód to pewną podstawową
        wiedzę trzeba posiąść. a że benzynę trzeba nalewać już szanowny syn
        wie?
        • Gość: POLDIGICOM Re: A co trzeba zrobić, aby nie mieć OC? Szukam p IP: 93.179.216.* 17.04.09, 12:05
          Nie sądzę, aby to była tak powszechna wiedza, tym bardziej, gdy
          chłopak pierwszy raz kupił samochód i chciał wszystko sobie sam
          załatwić, i szukał gdzie tańsze OC, bo chłopak studiuje, nie ma
          dochodów oprócz pracy w wakacje na plantacji w Holandii :)
          Auta przeważnie nie zmienia się co roku, a często też korzysta z
          tego samego ubezpieczyciela co poprzedni.
          A moje pytanie brzmiało co zrobić, aby nie miec OC skoro aż tyle
          osób jeździ bez?
          • Gość: duzy maciek Re: A co trzeba zrobić, aby nie mieć OC? Szukam p IP: 195.245.213.* 17.04.09, 12:21
            Oczywiście że to nie jest powszechna wiedza. Ale równie oczywiste
            jest, że jak ktoś coś robi pierwszy raz to sie dowiaduje wszystkiego
            na dany temat. Szczególnie, że chłopak studiuje to pewnie chwilę by
            znalazł żeby się dowiedzieć tego czy owego (tak naprawde to
            znalezienie w internecie co należy zrobic w przypadku kupna
            samochodu zajmuje jakieś 30 s.). To może nie powinnienem pytać czy
            syn zapałcił podatek po kupnie tego samochodu (to przecież też nie
            jest powszechna wiedza)...

            a co do pytania to nie można zrobić nic (dlatego warto szukać
            informacji WCZEŚNIEJ)
            • Gość: POLDIGICOM Re: A co trzeba zrobić, aby nie mieć OC? Szukam p IP: 93.179.216.* 17.04.09, 12:38
              :) Podatek zapłacił, sprawdzałem potem. Albo wiedział o tym, albo
              powiedzieli mu podczas rejestracji.
              Odnośnie natomiast wiedzy o OC. O tym, że nie jest tak powszechna
              jak mogło by się zdawać, świadczy moja rozmowa z PZU. Chcąc
              sprawdzić osobiście, czy istnieje jakieś wyjśie z takiej sytuacji
              mówię, że to pewnie ewenement, że mogliby w trybie wyjątku anulować
              polisę, a ni na to, iż od kilku lat posiadają całkiem pokaźną ilość
              zgłoszeń takich podwójnych OC komunikacyjnych i dlatego wszystkie
              takie składki sumiennie ściągają.
              • plosiak Re: A co trzeba zrobić, aby nie mieć OC? Szukam p 17.04.09, 15:51
                Dlatego Twój studiujący syn otrzymał bardzo cenną i w sumie niedrogą lekcję na
                całe życie:

                1. Nikt nie przypilnuje za Ciebie Twoich spraw, nawet rodzice.
                2. Wszystkie sprawy związane z pieniędzmi, urzędami, sądami, bankami potwierdzaj
                pisemnie i miej to ładnie posegregowane.
                3. Jeśli nie jesteś czegoś pewien, zapytaj się kogoś kompetentnego, a najlepiej
                sprawdź w 2 źródłach.
      • zigzaur Re: A co trzeba zrobić, aby nie mieć OC? Szukam p 17.04.09, 11:44
        Po prostu, wygasającą umowę ubezpieczenia OC trzeba wypowiedzieć czyli
        oświadczyć o braku zamiaru kontynuowania. To powinien wiedzieć każdy właściciel
        samochodu.
        • and_nowak Wcale nie powinien! 17.04.09, 12:39
          zigzaur napisał:
          > Po prostu, wygasającą umowę ubezpieczenia OC trzeba
          > wypowiedzieć czyli oświadczyć o braku zamiaru kontynuowania.
          > To powinien wiedzieć każdy właściciel samochodu.

          NIE! NIE! NIE!
          Nie powinien wiedzieć, tylko powinien ZOSTAĆ POINFORMOWANY. To duża różnica. Co
          stoi na przeszkodzie, aby na kwitku z OC, lub formularzu w urzędzie była prosta
          i czytelna informacja na ten temat?
          To naprawdę ni cholery nie jest oczywiste, tym bardziej, że to względna nowość w
          przepisach.
          Nie może być tak, że podstawowym obowiązkiem obywatela przy jakiejkolwiek
          czynności jest rozpoznawanie bojem co też nam zgotowały przepisy. Nie powinno
          też być tak, że informacje np. nt. sprzedaży samochodu bywają, ale zawsze "każdy
          sobie rzepkę skrobie", tzn. urząd wywiesi "help" w sprawach urzędowych, a PZU w
          sprawie ubezpieczenia.


          Co do pytania POLDIGIDOM - jeśli chcesz zostać oszustem, wystarczy wypowiedzieć
          umowę w jednej firmie (u ciebie dwóch ;-))) ) i ...nie zawrzeć nigdzie nowej
          umowy. Ewentualnie przyjąć postawę "desperado", czyli nie przejmować się
          monitami z PZU bo i tak nie mieliby z czego ściągnąć...

          • Gość: d.maskator Re: Wcale nie powinien! IP: *.acn.waw.pl 17.04.09, 13:12
            > Nie powinien wiedzieć, tylko powinien ZOSTAĆ POINFORMOWANY. To duża różnica. Co
            > stoi na przeszkodzie, aby na kwitku z OC, lub formularzu w urzędzie była prosta
            > i czytelna informacja na ten temat?

            Czy jakikolwiek przepis prawa obowiązującego w Polsce nie został podany do
            publicznej wiadomości?
            A w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia nie napisali? A własnoręcznie potwierdził
            odbiór OWU?
            • and_nowak Re: Wcale nie powinien! 17.04.09, 13:18
              1. Nie potwierdził odbioru OWU, bo nie zawierał umowy. :-)))
              2. Nie znasz całego obowiązującego prawa (nikt nie zna), zwłaszcza rozmaitych
              przepisów wykonawczych.
              3. Nie ma nawet dobrej wyszukiwarki do w/w.
              4. To jest właśnie ta głupota: zmusić człowieka do przestudiowania przepisów z
              danej branży - wszystko to zamiast kilku prostych zdań na ulotce.
              • Gość: nicdobrego Re: Wcale nie powinien! IP: 195.150.66.* 17.04.09, 16:37
                błąd tego chłopaka to mbank, jakby poszedł do agenta hdi to ten by mu powiedział co ma zrobić. ba! nawet wysłałby do pzu wypowiedzenie za
                niego.
      • Gość: wsc Re: A co trzeba zrobić, aby nie mieć OC? Szukam p IP: *.sec.pl 17.04.09, 13:48
        To proste:
        Wysyłasz pismo z żądaniem wystawienia i _wysłania_ do Ciebie polisy.
        Jednocześnie informujesz ich, że to będzie polisa z której będziesz
        korzystał najpierw, bo cenisz sobie swoje zniżki.
        Zadziałało na: HDI, Samopomoc, Hestię. Powinno i na PZU.
        Oni "nie mają w systemie" możliwości wystawienia takiej polisy. :>
    • herbapol Kierowco, OCknij się 17.04.09, 10:40
      Zastanawiam się,dlaczego w Polsce każda,nawet najprostrza sprawa musi koniecznie
      zostać spieprzona aż do końca.Co to za dziwoląg:kupiłem auto z
      ubezpieczeniem!Ubezpieczony jest posiadacz pojazdu,a nie pojazd.Co to za
      dziwoląg:spóźniłem siź z kupnem polisy o trzy dni.Czy to naprawdę takie
      trudne:1)pojazd sprzedany musi być wymeldowany.Wydz.kom.zgłasza
      ubezpieczycielowi ten fakt i ubez.rozlicza ubezpieczonego,zwracając mu pieniądze
      za okres niewykorzystany.
      2)nowy właściciel rejestruje pojazd m.in.na podstwie nowego ubezpieczenia.
      Drodzy rodacy,nie wynajdujcie prochu!Idzcie za Odrę i zobaczcie jak to się robi
      u sąsiadów.Tam są te procedury już dawno opracowane,dopracowane i sprawdzone w
      działaniu praktacznym.Naprawdę nie ma potrzeby nadwyrężać i tak słabych szarych
      komórek.
    • Gość: z A może by tak zmniejszyć składkę OC, hę?! IP: 217.98.20.* 17.04.09, 10:47
      I dopiero po tym zwiększyć kary za jazdę bez OC? I nagle okazałoby
      się, że liczba niepłacących OC zmniejszyła się znacznie? No ale
      najwygodniej podnosić i opłaty, i kary - głupi kierowca i tak nie ma
      wyjścia jak płacić, płacić, płacić...
    • Gość: nika Kierowco, OCknij się IP: *.adsl.inetia.pl 17.04.09, 10:56
      Jak już ktoś kilka razy pisał-OC nie ma nic do rzeczy przy wypadku z osobami poszkodowanymi lub ofiarami ale ma znaczenie przy mniejszych kolizjach.I teraz taka sytuacja-mamy drobną stłuczkę,więc co najczęściej robimy? Spisujemy oświadczenie z danymi z dowodu,prawa jazdy i POLISY OC i rozjeżdzamy się a potem już załatwiamy formalności w ubezpieczalni sprawcy.Co jeśli okaże się że sprawca nie ma przy sobie polisy?My nie możemy tego sprawdzić więc nawet przy małej kolizji trzeba wezwać policję.Jak myślicie ile godzin poczekacie na przyjazd panów z drogówki jeśli takich interwencji bedzie kilkakrotnie więcej???Ja jestem właścicielem nauki jazdy i takie drobne kolizje(np.najechanie na tył L-ki,która zatrzymała się na warunku)zdarzają się co jakiś czas.Auto jest sprawne ,może jechać dalej,więc spisujemy oświadczenie ,co zajmuje kilkanaście minut i jedziemy dalej.W wypadku gdy sprawca nie ma przy sobie OC muszę wezwać policję,czkać czasami kilka godzin,samochód sprawny ale nie zarabia,kursantów trzeba odwołać,często oddać im pieniądze itp.I nie mówcie mi że ewentualne straty z powodu przestoju samochodu zwróci ubezpieczalnia bo to jest wręcz nie do wyrwania.Wiem bo taką sprawę mam w toku.
      Już kiedyś wymyślili,że ośiadczenie sprawcy nie ma znaczenia,trzeba do najdrobniejszej kolizji wzywać policję.Pamiętacie co się wtedy działo???
      • zigzaur Re: Kierowco, OCknij się 17.04.09, 11:40
        O tym, czy oświadczenie ma znaczenie prawne, decyduje Kodeks Cywilny.
        Skutki prawne niesie nawet publiczne ustne przyrzeczenie.
      • and_nowak Mylisz skutek z przyczyną 17.04.09, 13:15
        W większości krajów Europy w ogóle nie wozi się dowodu zawarcia OC. Tam też są
        nauki jazdy i też zdarzają się kolizje.
        I teraz zadanie dla ciebie - JAK SOBIE RADZĄ?

        Nie, nie wzywają policji do każdej pierdoły (a policja przyjeżdża szybko).

        Po prostu przy spisywaniu danych W OGÓLE nie spisują niczego z OC. Tak, czy
        inaczej istnieje sposób na skontaktowanie się z ubezpieczycielem lub
        odpowiednikiem Funduszu Gwarancyjnego. U nas technicznie też istnieje taka
        możliwość.

        Przy okazji: do kogo mas pretensje, jeżeli gość idzie w zaparte czekacie na
        policję?
        Kolejna podpowiedź: zdarza się, że ktoś ma inne zdanie. Ma do tego prawo. A
        posiadanie kolejnych kwitków i zaświadczeń niczego tu nie zmieni...
      • plosiak Re: Kierowco, OCknij się 17.04.09, 16:02
        Gość portalu: nika napisał(a):

        > Jak już ktoś kilka razy pisał-OC nie ma nic do rzeczy przy wypadku z osobami po
        > szkodowanymi lub ofiarami ale ma znaczenie przy mniejszych kolizjach.I teraz ta
        > ka sytuacja-mamy drobną stłuczkę,więc co najczęściej robimy? Spisujemy oświadcz
        > enie z danymi z dowodu,prawa jazdy i POLISY OC i rozjeżdzamy się a potem już za
        > łatwiamy formalności w ubezpieczalni sprawcy.Co jeśli okaże się że sprawca nie
        > ma przy sobie polisy?My nie możemy tego sprawdzić więc nawet przy małej kolizji
        > trzeba wezwać policję.Jak myślicie ile godzin poczekacie na przyjazd panów z d
        > rogówki jeśli takich interwencji bedzie kilkakrotnie więcej???Ja jestem właścic
        > ielem nauki jazdy i takie drobne kolizje(np.najechanie na tył L-ki,która zatrzy
        > mała się na warunku)zdarzają się co jakiś czas.Auto jest sprawne ,może jechać d
        > alej,więc spisujemy oświadczenie ,co zajmuje kilkanaście minut i jedziemy dalej
        > .W wypadku gdy sprawca nie ma przy sobie OC muszę wezwać policję,czkać czasami
        > kilka godzin,samochód sprawny ale nie zarabia,kursantów trzeba odwołać,często o
        > ddać im pieniądze itp.I nie mówcie mi że ewentualne straty z powodu przestoju s
        > amochodu zwróci ubezpieczalnia bo to jest wręcz nie do wyrwania.Wiem bo taką sp
        > rawę mam w toku.
        > Już kiedyś wymyślili,że ośiadczenie sprawcy nie ma znaczenia,trzeba do najdrobn
        > iejszej kolizji wzywać policję.Pamiętacie co się wtedy działo???

        Jest dokładnie odwrotnie, niż piszesz. OC dotyczy także szkody na osobie,
        utraconych korzyści itd. Jeśli samochód używany do nauki jazdy ulegnie
        uszkodzeniu i "stoi" w warsztacie tydzień, a ty nie zarabiasz - to z polisy OC
        możesz dochodzić tzw. utraconych korzyści.

        Sam widziałem sprawy, w których rzekomi sprawcy szkody "odwoływali" swoje
        oświadczenia, żona mówiła, że sprawca wypadku im groził, dlatego podpisali.
        Dlatego ZAWSZE warto zadzwonić po drogówkę. Jeśli uważasz to za stratę czasu,
        możesz się kiedyś nieźle zdziwić.
        • Gość: nika Re: Kierowco, OCknij się IP: *.adsl.inetia.pl 17.04.09, 18:22
          OK-mała poprawka.Fakt że z ubezpieczenia OC pokrywane są szkody na osobie.Chodziło mi o kwestie niewielkich kolizji ,bo do wypadku z poszkodowanymi policja powinna być wezwana i wtedy nie ma mowy o spisywaniu oświadczenia.Może ja miałam szczęście do sprawców kolizji że nie wykręcali się z oświadczenia,miałam natomiast pecha do ubezpieczalni która wykręca się jak może od wypłacenia odszkodowania za utracone korzyści w wyniku przestoju auta.
    • Gość: zorro 200 tys. Polaków jeździ bez ważnych polis OC IP: *.aster.pl 17.04.09, 11:24
      Pracuję w dziale likwidacji szkód jednego z dużych ubezpieczycieli.
      Los sprawcy jest mi zupełnie obojętny. Ważniejsza jest pomoc poszkodowanemu.
      UFG nie pali się z wypłatą odszkodowania. Żeby uzyskać odszkodowanie trzeba
      się uzbroić w dużo cierpliwość gdyż UFG wydaje decyzje o wypłacie, nie jak
      ubezpieczyciel w 30 dni, a w 90 (jak nie dłużej). Niezadowolenie wzrośnie więc
      wśród, tylko i wyłącznie poszkodowanych.
      Dlaczego politycy dbają bardziej o sprawcę niż o poszkodowanego? Bezsens,
      czyżby politycy jeździli bez ważnych polis OC i chronili własne tyłki? Jeżeli
      nieubezpieczeni stanowią 1,2% ogółu ich interes przeważą nad uczciwymi
      użytkownikami dróg?
    • wilhelm4 200 tys. Polaków jeździ bez ważnych polis OC 17.04.09, 11:56
      To zupenie normalna i logiczna i sprawiedliwa sprawa:
      jezdzisz nieubezpieczony, spowodujesz wypadek - jestes zalatwiony:
      bulisz przez cale zycie, bo auto przeciwnika to pestka,
      ale rachunek za leczenie i odszkodiowania to majatek,
      czesto duzo wiecej niz indywidualny majatek kierowcy.

      Döla mnie to po prostu przestepstwo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka