Gość: ja IP: *.net.pl 30.12.03, 19:44 TAJNER MUSI ODEJŚĆ !!!!!!! Balcerowicz też :p Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: osiaq Jak co roku, tylko tłumaczenie inne, phi... IP: *.gl.digi.pl 30.12.03, 19:46 Zreszta to nie koniec dobrodziejstw unijnych, jak znam zycie. Ciekawe, kiedy moje zarobki zrównaja sie z unijnymi :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *8 kółek Re: Jak co roku, tylko tłumaczenie inne, phi... IP: *.kalisz.mm.pl 01.01.04, 10:02 O tym to możesz zapomnieć... Zamiast unijnych zarobków czeka nas druga Argentyna...Nie oszukujmy się. Sad, but true...tak sądzę PS. I co ja robię tu??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Siusiaczek Re: Będzie drożej? IP: *.satfilm.net.pl 30.12.03, 19:47 A usługi prostytutek? Będzie taniej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HOGATA Re: Będzie drożej? IP: *.myslenice.sdi.tpnet.pl 30.12.03, 19:48 DO DUPY !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik Re: Będzie drożej? IP: 80.51.241.* 30.12.03, 19:50 Zastanawiam się kiedy nasze płace zostaną zrównane z tymi co są w Unii, narazie mówimy tylko, że ceny wszyskich produktów muszą zostać zrównane z unijnymi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: realista Re: Będzie drożej? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.03, 20:19 Gość portalu: czytelnik napisał(a): > Zastanawiam się kiedy nasze płace zostaną zrównane z tymi co są > w Unii, narazie mówimy tylko, że ceny wszyskich produktów muszą > zostać zrównane z unijnymi Jak wydajność i jakość pracy oraz usług w Polsce będzie taka jak w UE. Obecne państwa UE budowały swój dobrobyt kilkadziesiat lat i w innej sytuacji geopolitycnej, więc naiwnośćią jest myślenie, że nam się to uda znacznie szybciej. Ale jaki mamy wybór? Albo - zaciskając pasa, reformując gospodarkę i dołączając do jednoczącej się Europy - gonimy ten lepszy świat, albo stajemy się europejskim zaściankiem, skansenem i cofamy się do poziomu Ukrainy czy Białorusi, a tam średnie zarobki to ok. 100-120 dolarów. Trzeciej sensownej drogi nie ma, świat nie zaczeka na Polskę, a sami nie damy sobie rady. Zarobki powoli będę wzrastały tak jak wzrastały w Hiszpanii, Portugalii czy Grecji, gdy przystąpiły do UE. Głęboko w to wierzę i wiem, że dla ma dla Polski innej rozsądnej drogi w obecnej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pytajnik? Re: Będzie drożej? IP: 193.243.146.* 30.12.03, 23:14 Czy SLD zreformuje tę gospodarkę? Pytam bo jestem gorącym zwolennikiem jej upadku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sam Re: Będzie drożej? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.01.04, 03:28 LSD nie zreformuje, jak nie reformowało dotychczas. Nie ma koncepcji, nie jest w stanie, nie ma "interesu". Jedyna nadzieja, zresztą realna, że Bruksela wymusi reformy, podbnie jak to uczyniła wobec "opornych" rządów kilku innych krajów, a ostatnio to nawet Greków udało im się pogonić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rihi Re: Będzie drożej? IP: *.adsl.hansenet.de 01.01.04, 11:23 realista ! Masz 100% racje ! Np. DDR - po obaleniu komuny zachodnie niemcy wpompowaly we wschodnie - miliardy a i tak ludzie z tamtad uciekaja . Polsce nikt nie pomagal i zmiany sa bardzo widoczne - chwala Jej zato. Wiadomo,ciezar musza dzwigac robole - zeby tylko politycy byli lepsi !!! ALE BEDZIE LEPIEJ - napewno ! Richard Fuhrmann Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franek n Re: Będzie drożej?Bo banda Millera rozkradla wszystko! IP: *.proxy.aol.com 30.12.03, 20:10 Bandziory z SLD roztwonili pieniadze z budzetu,a teraz chca zalatac dziure budzetowa!!!Ta banda czerwonych sq.....kradnie i kradnie i niema prawa na nich!!!Kiedy ktos ich rozliczy!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Re: Będzie drożej?Bo banda Millera rozkradla wszy IP: *.echostar.pl 30.12.03, 21:02 Gość portalu: franek n napisał(a): > Bandziory z SLD roztwonili pieniadze z budzetu,a teraz chca > zalatac dziure budzetowa!!!Ta banda czerwonych sq.....kradnie i > kradnie i niema prawa na nich!!!Kiedy ktos ich rozliczy!!!! Czy tylko czerwonych i czy tylko z sld ? cała samoobrona to banda kryminalistów,prawie każdy ( patrz wdrożone i złożone w sądach sprawy) nakradł kredytów - znaszej kieszeni, a buzki -łobuzki, a dwóch takich co nawet księżyc i setki milionów z FOZ itp ,itd. Kto ma rozliczyć kolesie - złodzieje ? Wtym kraju nie ma miejsca na uczciwą władzę, chyba że dla kolesi - na latarniach. I to by było na tyle. Pomyślności w Nowym Roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Będzie drożej?Bo banda Millera rozkradla wszy IP: 193.243.146.* 30.12.03, 23:16 Zrobi to Lepper Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Będzie drożej?Bo banda Millera rozkradla wszy IP: 193.243.146.* 30.12.03, 23:20 Kurde, to kto jego rozliczy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mohicans Re: Będzie drożej? IP: *.lubin.dialog.net.pl 30.12.03, 20:27 Z każdym nowym rokiem ceny wzrastają. Będzie drożej,a z wejściem Polski do Unii Europejskiej jeszcze drożej. Nic na to nie poradzimy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: realista Re:Tani PRL, ale czy dobry? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.03, 21:00 Tanio było w PRLu, tak tanio, że nasza gospodarka padła na pysk, państwo socjalistyczne zbankrutowało. Pewnie część towarów, importowanych lub mających komponenty z importu podrożeje, ale to nie zawsze będzie efekt wejści do UE, lecz konsekwencja słabej złotówki, np. większość samochodów sprzedawanych w Polsce produkuje się w UE (lub części do nich), więc cena w zł. będzie przeliczana z euro, jak słaba jest złotówka, musi więc być drożej i nie ma to nic wspólnego w tym wypadku z naszą akcesją do UE, gdybyśmy nie wchodzili do UE, byłoby jeszcze gorzej, bo zachodni inwestorzy woleliby zainwestować w Czechach, Słowacji, Węgrzech, na Litwie czy innym państwie wchodzącym do UE niż u nas, a to z kolei spowodowałoby wzrost u nas bezrobocia (mniej inwestycji = mniej miejsc pracy). Słabość złotówki to inny problem, który Polacy muszą sami rozwiązać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fragi Re: Będzie drożej? IP: *.petrus.pl / 172.17.129.* 30.12.03, 21:35 Dziś akcyza na wódkę to 4400 zł za hektolitr. Resort finansów chce ją podnieść do 4450 zł. Dopiero co obniżali akcyzę. Z dobrym skutkiem. Kretyni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Będzie drożej? IP: 193.243.146.* 30.12.03, 23:23 Dać wódy tym kretynom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yag Re: Będzie drożej? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.03, 22:48 >samochody: w 2004 r. można się spodziewać znacznych podwyżek cen aut. To efekt >przystąpienia Polski do Unii i konieczności wyrównania cen w Niemczech i w >Polsce tak, by nie reeksportowano tańszych samochodów z Polski do Niemiec. A klasa polityczna w ogole nie probowala wynegocjowac okresu przejsciowego. Bo i po co - Miller jezdzi sluzbowym, Kulczyk firmowym, a przypadkowe spoleczenstwo niech se chodzi piechota. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Baba-w-oknie Re: Będzie drożej? IP: *.tvk / 172.16.0.* 31.12.03, 04:35 "wzrasta akcyza na paliwa silnikowe - zdrożeją one z tego powodu o 1-1,5 gr na litrze. Dodatkowo od 1 stycznia będzie również obowiązywała specjalna opłata paliwowa na inwestycje drogowe. Będzie ona wynosiła ponad 10 gr od każdego litra paliwa. W sumie oznacza to wzrost cen litra paliwa o 10-15 gr na litrze." Nie jestem specjalnie mocna w rachunkach, ale cos mi sie zdaje, że 1,5 grosza dodac do 10 to wychodzi 11,5 grosza, a nie 15... Straszna podwyzka. Bojcie sie ludzie. A jeden specjalista od gospodarki napisal tu tez, ze mamy slaba zlotowke. Ale on nie mieszka w Polsce to i nie wie, ze od kilku lat wszyscy mowili ze zlotowka jest "nadwartosciowa". Cos jest chyba w powietrzu, ze tak wszyscy nas strasza, kiedy dane urzędu statystycznego mowia o prawie 4-procentowym wzroscie naszej gospodarki kiedy w innych krajach europejskich jest cos kolo 1 procenta czyli tyle ile nasza inflacja. Jak tak czytam to cale straszenie to mysle ze nie ma sie co bac. Wiec Szczesliwego Nowego Roku! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sam Re: Będzie drożej? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.01.04, 03:41 No właśnie. Rozkręcenie się wzrostu gospodarczego dotychczas zawsze oznaczało zmniejszanie się bezrobocia, bo przy wzroście opłaca się zatrudniać ludzi. Chociaż tym razem lepiej nie być az tak optymistycznym, bo w USA ponoć mocno już "drgnęło", a bezrobocie nadal nie maleje. Więc obecna recesja jest inna niż poprzednie. A co do płac i cen - oczywiście, że to musi się stosunkowo szybko normalizować, bo inaczej nie będzie popytu, a fachowe kadry pouciekają do lepiej płacącyh firm za granicą (dla tej kategorii pracowników nie ma ograniczeń na zachodnich rynkach pracy). No i jak to będzie wyglądało? Tak jak w innych krajach. Żywność ok. 4 razy droższa, art. przemysłowe tak jak teraz albo troche tańsze, dużo droższy transport zbiorowy, trochę droższe usługi. Płaca średnia na początku ok. 600-700 Euro netto, wzrastająca stopniowo ale dość szybko, tak że po kilku latach będzie to 2,5-3 razy tyle co dzisiaj. Pod warunkiem oczywiście znacznego wzrostu wydajności pracy, który zresztą wymusi rynek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Baba-w-oknie Będzie drożej? IP: *.tvk / 172.16.0.* 31.12.03, 04:35 "wzrasta akcyza na paliwa silnikowe - zdrożeją one z tego powodu o 1-1,5 gr na litrze. Dodatkowo od 1 stycznia będzie również obowiązywała specjalna opłata paliwowa na inwestycje drogowe. Będzie ona wynosiła ponad 10 gr od każdego litra paliwa. W sumie oznacza to wzrost cen litra paliwa o 10-15 gr na litrze." Nie jestem specjalnie mocna w rachunkach, ale cos mi sie zdaje, że 1,5 grosza dodac do 10 to wychodzi 11,5 grosza, a nie 15... Straszna podwyzka. Bojcie sie ludzie. A jeden specjalista od gospodarki napisal tu tez, ze mamy slaba zlotowke. Ale on nie mieszka w Polsce to i nie wie, ze od kilku lat wszyscy mowili ze zlotowka jest "nadwartosciowa". Cos jest chyba w powietrzu, ze tak wszyscy nas strasza, kiedy dane urzędu statystycznego mowia o prawie 4-procentowym wzroscie naszej gospodarki kiedy w innych krajach europejskich jest cos kolo 1 procenta czyli tyle ile nasza inflacja. Jak tak czytam to cale straszenie to mysle ze nie ma sie co bac. Wiec Szczesliwego Nowego Roku! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam Re: Będzie drożej? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 31.12.03, 07:12 I dobrze wszyskim naiwniakom co liczyli,że po wstąpieniu do unii będzie raj i że samochody potanieją.Na" pocieszenie" wszystkim to dopiero początek WIELKIEJ POLSKIEJ BIEDY. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bnm Re: Będzie drożej? IP: *.arcor-ip.net 31.12.03, 08:55 jednego nie rozumiem dlaczego 22% skoro np.w RFN jest 16% .Komuchy wybieraja tylko to co najskrajniejsze.W EU sa rozne stawki podatkow w poszczegolnych krajach.To jest oszustwo na kazdym polaku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andy Re: Będzie drożej? IP: *.dip.t-dialin.net 31.12.03, 13:46 jest dobrze, bedzie lepiej, Lepper Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sam Re: Będzie drożej? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.01.04, 03:46 Właśnie o to chodzi. Unia przecież nie narzuca WYSOKOŚCI maksymalnej stawki, a jedynie wskazuje, które grupy dóbr mają być opodatkowane tą najwyższą stawką. Ale poważniejszym problemem jest cena netto, która w naszej zmonopolizowanej gospodarce może być niemal dowolna. Przykład - Internet. Wszędzie się płaci za niego najwyższy VAT, ale netto jest kilkakrotnie niższe. Więc źródłem horendalnej ceny jest przede wszystkim TPSA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TASAK Re: Będzie drożej? IP: *.kotivayla.net 01.01.04, 08:10 WSZYSTKO DROZEJE A GDZIE KURWA WYPLATY CZY TEZ POJDA W GORE Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michal Re: Będzie drożej? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.01.04, 11:49 zagadka Dlaczego bedzie wyzszy vat na internet? Zeby ludzie nie pyskowali na ten kurewski rzad. I dlaczego to polskie alkochole maja byc drozsze od zagranicznych. To niby tak chca ograniczac bezrobocie. Chyba w unii a nie w Polsce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Re: Będzie drożej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.04, 12:03 ...a pensje tez dopasujecie do unijnych?Pamiętajcie o tym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TakiJeden Re: Będzie drożej? IP: 212.122.214.* 01.01.04, 12:52 Same dziwne nie jasności hehe. Samochody nie zdrożeją z powodu wyrównywania cen, bo takie "sztuczne" równanie cen jest nielegalne i po prostu go się nie stosuje, Niemcy jeżdżą po "swoje" rodzime samochody do np. Danii, bo mogą. Jak się uprą to jadą do Grecji i kupują np. Golfa za pół ceny. Jak samochody będą droższe, to Polacy też będą je kupować w tańszych krajach Unii. A z alkoholem to już w ogóle bzdura! Jak podniosą akcyzę na piwo w Polsce, to jest koniec produkcji piwa w Polsce. Nie będzie przecież granic! Ludzie będą jeździć po bardzo tanie i pyszne piwo do Czech!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TadeO Re: Będzie drożej? IP: 80.51.249.* 01.01.04, 16:08 Szkoda, że mało jest takich rozsądnych głosów. Ale dziś to i tak niezle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: Będzie drożej? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.01.04, 14:02 jak ma byc drożej to Polska zruinuje sie dosyc jest bezrobocia!!! unia nas zniszczy, ale madrego mamy prezydenta, tyle ludzi nie bedzie mialo za co życ tego chcecie? a jak nie bedzie na chleb no to kto nam da kto nas utrzyma, chyba nasz pan kwasńiewski bedzie utrzymywal biednych bezrobotnych bo sam ma forsy po czoło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: realista Re: Pustosłowie i biadolenie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.01.04, 15:32 Gość portalu: ania napisał(a): > jak ma byc drożej to Polska zruinuje sie dosyc jest bezrobocia!!! unia nas > zniszczy, ale madrego mamy prezydenta, tyle ludzi nie bedzie mialo za co życ > tego chcecie? a jak nie bedzie na chleb no to kto nam da kto nas utrzyma, chyba > > nasz pan kwasńiewski bedzie utrzymywal biednych bezrobotnych bo sam ma forsy po czoło. Nie wiem, jaki związek ma z problemem ewentualnych podwyżek Kwaśniewski, chyba chodzi Ci o to, że namawiał Polaków do wejścia do UE. I bardzo dobrze robił. Czy gdybyśmy nie wstępowali do UE nie byłoby podwyżek? Czy nasza gospodarka jest odizolowana od gospodarki światowej? To głupota zrzucać odpowiedzialność za nasze niepowodzenia na UE. Mamy 20% bezrobocie od chyba 3 lat, a jeszcze nie jesteśmy w Unii, mamy niezreformowane górnictwo, kolej,rolnictwo czy służbę zdrowia, a jaki ten bałagan ma związek z UE? UE to dla nas ogromna szansa, a efekty akcesji będzie widać po kilku latach, a nie od razu jak naiwnie myśleli niektórzy. Trzeba brać się do roboty, podnosić swe kwalifikacje, reformować gospodarkę, ograniczyć wydatki budżetu i mądrze wykorzystać fundusze unijne, które mogą ożywić naszą gospodarkę. Unia nam może pomóc, ale na utrzymanie Polski nie weźmie, sami musimy przeprowadzić bolesne i wiążące się z wyrzeczeniami reformy, a po kilku latach odczujemy tego pozytywne skutki. Innej drogi nie ma, chyba że chcemy równać do poziomu Ukrainy czy Białorusi. Więc przestańmy biadolić i bierzmy się do pracy, cudu nie będzie i nikt nam nic nie da, a cudowne recepty na natychmiastowy sukces gospodarczy niektórych polityków między bajki trzeba włożyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TadeO Re: Pustosłowie i biadolenie IP: 80.51.249.* 01.01.04, 16:22 Panie Realista - zle Pana wyszkolono! Nie wystarczy mieć rację. Trzeba umieć ją przekazać w taki sposób, aby ludzie ją zechcieli uznać. Wiem, że to b.trudne, szczególnie w sprawach unijnych. Dlatego piszę, że zle Pana wyszkolono. Bo np. dla mnie wygląda Pan właśnie na niedouczonego propagandyste. I to chyba czerwonego (ten drętwy język!). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: realista Re: Odpowiedź "douczonemu" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.01.04, 18:01 Gość portalu: TadeO napisał(a): > Panie Realista - zle Pana wyszkolono! Nie wystarczy mieć rację. Trzeba umieć > ją przekazać w taki sposób, aby ludzie ją zechcieli uznać. Wiem, że to > b.trudne, szczególnie w sprawach unijnych. Dlatego piszę, że zle Pana > wyszkolono. Bo np. dla mnie wygląda Pan właśnie na niedouczonego > propagandyste. I to chyba czerwonego (ten drętwy język!). Panie TadeO, choć w Pana replice nie ma żadnych rzeczowych argumentów, odpowiem Panu: 1.Nie byłem i nie jestem "czerwony", ani z tą opcją polityczną nie sympatyzuję i wypowiadam się na forum całkowicie jako osoba prywatna, a nie związany z jakąś frakcją polityczną agitator. 2.Skoro Pana "douczyli", oczekiwałbym merytorycznych argumentów polemicznych wobec moich, a nie retorycznych popisów od adwersarzy, zresztą i tych w pańskiej wypowiedzi nie dostrzegłem, poza nieetycznym argumentem ad personam. 3.Wypowiedziełem się, bo mam już dość polskiego biadolenia, roszczeniowości i czekania na cud gospodarczy, którego nie będzie. Poza tym w obecnej sytuacji geopolitycznej nie dostrzegam dla Polski żadnej sensownej alternatywy poza akcesją do UE. Z jednym, co Pan napisał, całkowicie się zgadzam, do swych racji trzeba umieć przekonać innych. Ale niestety żyjemy w kraju, którego tradycja narodowa (sarmatyzm, romantyczny mesjanizm) i doświadczenia historyczne (zabory, czasy PRLu)zaszczepiły wielu Polakom bierne oczekiwanie na cud (zawierzenia Polski itp.)i przeświadczenie, że im się coś z racji krzywd dziejowych należy. Dlatego wielu naszych rodaków jest tak podatnych na populistyczną manipulację demagogicznych polityków lub opinie przekazywane na zasadzie jedna pani drugiej pani powiedziała u fryzjera czy w kolejce w sklepie. Ja nie uprawiam populizmu, gdyż w swych wypowiedziach podkreślam, że do dobrobytu prowadzi cieżka praca, cnota oszczędności, w ogóle umiejętność pragmatycznego myślenia i działania, a to w Polsce jeszcze długo nie będzie regułą, bo wygodniej głupio krzyczeć "Balcerowicz musi odejść", niż przyjąć do wiadomości, że bolesne reformy gospodarcze są niezbędne i dobrze byłoby, gdyby nam ktoś z zewnątrz w ich przeprowadzeniu pomógł( nie wyręczył). Odpowiedz Link Zgłoś
anulu realista a raczej ateistaegoista 01.01.04, 20:28 Chcialbym panu przypomniec, ze do cudu potrzebna jest wiara i pokora, a u pana ani nie widac jednego ani drugiego. Historia nam przypomina, ze niejeden na tej umeczonej Polskiej ziemi sie wydarzyl. O takich co namawali do wziecia sie do roboty to slyszy sie od dawna( nie jest pan pierwszy), albo co krzyczeli "pomozecie"???, tylko,ze pozniej sie okazuje, ze ktos sie dobrze bawil, a ktos zostal zrobiony w balona (zazwyczaj to Ci co dostaja od pracy przepukline) Prawda jest taka,ze ludzie, ktorzy nie przywracaja uwagi do wartosci duchowych, ktore nieustannie trzeba praktykowac (t.z.w.ateisci), sa jak choragiewki lub liscie na wietrze i nie ma u nich stabilnosci wewnetrznej oraz poczucia odpowiedzialnosci( przed niewidzialnym Stworzycielem wszystkiego, Ktory zapowiada nam sad ostateczny, wierzac w niego czy nie ). W zaleznosci na jakim stolku siedza, tak sie naginaja i mysla tylko o "dobrobycie" (oczywiscie wlasnym). Czy "dobrobyt" jest tym upragnionym szczesciem i celem czlowieka? Radzilbym panu pozostawic teorie Darvina i zejsc na ziemie, szukajac Prawdy, ktora pana wyzwoli i uszczesliwi na wieki. Polecam zaczerpniecie wiedzy z wartosciowego zrodla, jakim jest PISMO SWIETE (oczwiscie zatwierdzone przez Kosciol Katolicki, bo "yehowi" wypiora panu mozg w druga strone). Z uszanowaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: realista Re: Do specjalisty od cudów ( Anulu) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.01.04, 21:14 Drogi Panie, nie potrzebuję światopoglądowej indoktrynacji i katolickiej moralistyki, a wiara w cuda nie jest mi potrzebna. Proszę pozostać przy swoich przekonaniach i wierze w cuda, ja narodowo-katolickiego spojrzenia na gospodarkę nie podzielam ("komuchem" ani sekciarzem nie jestem)i nie zaakceptuję idei stojącej za słynnym powiedzeniem Henryka Goryszewskiego, że "Polska może być biedna, byle była katolicka". Nie mam nic przeciw katolicyzmowi i nie zamierzam sprowadzić dyskusji na tym wątku do światopoglądowej polemiki. Proszę dalej studiować Pismo Święte i dbać o wartości duchowe, jeśli taka Pańska potrzeba, a moim szczęściem nie zaprzątać sobie głowy. Mnie zależy na materialnym dobrobycie naszego kraju, cuda pozostawiam takim ludziom jak Pan. Łącze wyrazy szacunku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: same????????????? Re: Do realisty IP: 193.243.146.* 01.01.04, 22:55 Czy jednak zbytnio nie wyalienowały się pewne grupy społeczne. Mnie kwalifikacji nie brakuje, chociaż nigdy nie jest tak dobrze aby nie moglo być lepiej. W tej chwili zabiegam mocno o kwalifikacje swoich dzieci i niestety zaczyna brakować pieniędzy na studia w państwowych uczelniach w innym mieście niż miasto zamieszkania. Jeden akademik 360zł/miesiąc drugi 295zł/miesiąc + ksiązki + żywność + dojazdy do domu od czasu do czasu. Co ma powiedzieć w takiej sytuacji np technik mechanik zarabiający 800 zł brutto/miesiąc. Niestety chyba trochę za dużo buty Panie realisto. Miało być 10 lat do Europy a mija już ile??? Ja byłem w ruchu "Solidarnościowym" jak się za niego nadstawiało własną dupę i ryzykowało się szczęście własnej rodziny. Mój brat był internowany w Białołęce, bywałem tam raz w miesiącu i znosiłem to upokorzenie w czekaniu nieraz 1/2 doby przy koksowniku aby dostać się do środka więzienia. To co robią obecne elity władzy niestety nie napawa optymizmem, chociaż ja nadal wierzę w to, że warto ponosić trud przeobrażeń. Z drugiej strony musimy jako zwolennicy wolnego rynku i kapitalizmu być po troszę socjalistami i bronić tych ludzi, którzy nie mają już za co żyć, bo nie potrafią zadbać sami o siebie. Niestety żyliśmy w takim systemie, który spowodował, że bardzo często bardzo dobrzy fachowcy w Polsce sobie nie radzą a np. w Stanach żyliby w luksusie bo tam wykorzystanoby ich umiejętności do maksimum. Na pytanie jacy fachowcy, odpowiadam np spawacze argonowi stali nierdzewnej (specjalnie podałem przykład zwykłego robotnika). Znam taki ciekawy przypadek, że szlifierz po dwuletniej szkole przysposobienia zawodowego (w rolnictwie to były SPR-y) jest dyrektorem i zarabia około 12 tysięcy zł. netto a jego podwaładny inżynier z biegłą znajomością niemieckiego i angielskiego zarabia 2720zł. netto. Nie powie mi Pan Panie realisto, że to jest normalne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: realista Re: Do "same?????????????"... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.04, 00:22 Szanowny Panie (Państwo)wokół moich wypowiedzi narosło chyba trochę nieporozumień. Pańska wypowiedź ma dość osobisty charakter, więc także pozwolę sobie na nutę osobistą. Jestem człowiekiem po 40 -ce, nie jestem związany, ani nigdy nie byłem z żadną partią polityczną, nie mam etosu solidarnościowego, ani "lewicowego", nie uprawiam propagandy, ani nie bronię obecnej ekipy rządzacej, nie pracuję też w instytucji unijnej . Moja córka jest na II roku studiów państwowych, a syn kończy gimnazjum, więc wiem, ile kosztuje edukacja. Skończyłem prawie 20 lat temu dzienne studia prawnicze, w dzień się ucząc, w nocy myjąc wagony kolejowe, bo rodzina nie był w stanie za bardzo pomagać mi finansowo, choć rodzice bardzo się starali (mam trojkę rodzeństwa). Po studiach zrobiłem aplikację radcowską i jako radca prawny pracowałem w państwowej firmie, która po prostu w połowie lat 90. zbankrutowała. Prawie rok byłem na zasiłku dla bezrobotnych, później otworzyłem mały osiedlowy sklepik, który niestety splajtował, a długi do niedawna musiałem jeszcze spłacać. Kilka lat temu znalazłem pracę w niewielkiej firmie prywatnej (spedycyjnej), ale na własny koszt musiałem nauczyć się angielskiego (na studiach i w szkole średniej miałem język niemiecki), a w wieku prawie 40 lat to nie takie proste, o kosztach finansowych, psychicznych i zarwanych wielu nocach nie wspominając, ale udało się. Poza tym na własny koszt (wymóg pracodawcy) musiałem skończyć kilka kursów dotyczących przepisów transportu międzynarodowego. Zarabiam (do ręki, bez potrąceń)ok. 1800zł + 200-300zł. od szefa na święta dwa razy w roku, ale jeżdżę z pracodawcą po całej Europie (co ma plusy i minusy, np. po kilka dni- niekiedy w okresie świąt - nie ma mnie w domu, aby obniżyć koszty, śpimy często w samochodzie, często nie mogę spędzić wakacji z dziećmi, bo muszę pracować ). Pracuję (jeśli nie wyjeżdzam)po 9-10 godzin dziennie i dość często muszę papierkową robotę zabierać do domu. Moja żona jest zwykłą urzędniczką w spółdzielni mieszkaniowej i zarabia (do ręki, bez potrąceń)ok. 1200 zł. Mamy więc ok. 3 tyś. miesięcznie na 4 osoby (w tym 2 uczących się dzieci, co daje po ok. 750zł. "na głowę"). Nie są to chyba kokosy, choć nie mogę mówić o nędzy. Piszę to wszystko, aby było jasne z jakiej pozycji się wypowiadam. Ja już pogodziłem się z wyrzeczeniami, teraz dla dzieci, później dla wnuków itd. Nie chcę, aby moje wyrzeczenia poszły na marne, niech ich pozytwne skutki odczują moje dzieci (dlatego będę inwestował w ich edukację). Niepokoją mnie populistyczne wypowiedzi niektórych polityków, którzy obiecują szybką poprawę jak dojdą do władzy, rozbudzają nadzieję u zdeterminowanych i często nierozumiejęcych mechanizmów ekonomicznych Polaków, boję się, że frustracja części naszego społeczeństwa spowoduje załamanie reform gospodarczych i kryzys jak w Argentynie, a wtedy wszyscy stracimy, a najbardziej średnio zamożni i biedni (bogaci zawsze sobie jakoś poradzą). Jak nasze państwo zbankrutuje, kto wypłaci bezrobotnym zasiłki, kto będzie płacił sferze budżetowej, jaka będzie inflacja i jakie bezrobocie? Ten czarny scenariusz jest przeciez możliwy, jak możliwy był w Argentynie. Dlatego wolę teraz zaciskać pasa i żyć z nadzieją na lepsze jutro, niż żywić się złudzeniami i czekaniem na cud. I jeszcze jedno, pisze Pan "miało być 10 lat do Europy", sugerując tym, że już powinien być upragniony dobrobyt, ale kto w latach 80. wiedział, jaki będzie rozwój wypadków na świecie, kto w bezpiecznym PRLu doświadczył bezrobocia, czy skutków światowych kryzysów gospodarczych? Od tamtych czasów Europa się zmieniła i nie tylko Polacy ponoszą skutki tych zmian. Nie można obecnie tworzyć wolnego rynku opartego na zdrowych ekonomicznych podstawach i jednocześnie zachować socjalnych zdobyczy minionego ustroju. Żegnam i życze wytrwania w umiarkowanym optymizmie. Odpowiedz Link Zgłoś
anulu Re: Do ateistyegoisty 02.01.04, 05:24 Gość portalu: realista napisał(a): > Drogi Panie, nie potrzebuję światopoglądowej indoktrynacji i katolickiej > moralistyki, a wiara w cuda nie jest mi potrzebna. Przede wszystkim nie mam zamiaru wpajac panu jakichkolwiek ideologi, ale jestem otwarty na dialog w ,ktorym glownym celem moim jest szukanie i wylawianie Prawdy, ale aby takowa znalesc to oboje musimy byc na nia otwarci. Co do cudow to nie bylbym tego taki pewny, bo znalem takich co tak mowili, a dzisiaj o nie blagaja. > ja narodowo-katolickiego spojrzenia na > gospodarkę nie podzielam ("komuchem" ani sekciarzem nie jestem) Jezeli potrzebuje pan sprostowania to ja mowilem o Swietym Kosciele Rzymsko-Katolickim, ktory jeden jedyny nie jest sekta, bo zostal zalozony przez samego Boga (Pismo Sw./nowy testament/Mateusza 16;18) Ja pana od "komuchow" nie wyzywalem niemniej musze stwierdzic, ze jest pan nasiakniety nauka o "jadowitej substancji" Musi mi pan przyznac, ze my ludzie mamy mozliwosc przemiany, tzn. ten sam czlowiek urodzony i wychowany w innym srodowisku bedzie calkiem innym czlowiekiem, choc linie papilarne bedzie mial te same. A wiec jest bardzo wazne gdzie i od kogo czerpiemy nauke, bo PRAWDA jest tylko jedna! > Proszę dalej studiować Pismo Święte i dbać o wartości duchowe, jeśli taka > Pańska potrzeba, a moim szczęściem nie zaprzątać sobie głowy. Mnie zależy na > materialnym dobrobycie naszego kraju, cuda pozostawiam takim ludziom jak Pan. > Łącze wyrazy szacunku. Nie mam zamiaru pana na sile uszczesliwiac, niemniej bardzo chetnie posluchalbym co ma pan do powiedzenia na temat naszej ziemskiej egzystencji,... chyba nie chce mi pan powiedziec,ze znalezlismy sie tu z przypadku?!..albo ,ze zeszlismy z drzewa!?... No i dokad zmierzamy?! Takich Robin Hoodow czy Janosikow jak Lenin i Marks, co chcieli dobra materialnego dla ludzkosci juz mielismy...i to sie nie sprawdzilo i nigdy nie sprawdzi..,bo domu nie mozna budowac bez fundamentow. Czy nie zauwaza pan,ze ci co siedza na politycznych stolkach (nie przywracajac uwagi do spraw wyzszych, a nawet je zwalczajac) jak sa na dole to duzo obiecuja, a jak sie juz gdzies tam doskrobia to robia swoje interesy i dobre wrazenie, majac w nosie co kiedys obiecywali. Moze mi pan wytlumaczy, dlaczego tak sie dzieje?! Dlaczego zachowuja sie jak te liscie, choragiewki?! Prawa ziemskiego sie nie boja, bo ich chroni. Prawa Bozego tez nie, bo najlepiej to powiedziec, ze go nie ma, a ci co w Nie wierza to, ze sa zacofani No to jakie mamy wyjscie z tej sytuacji drogi panie, chyba sobie tylko znalesc temat do ponarzekania. No i jak tu wierzyc tym w co nic nie wierza?!........ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Re: Odpowiedź "douczonemu" IP: *.echostar.pl / 217.153.106.* 02.01.04, 21:55 BRAWO ! Rozsądna diagnoza, ale nie pełna. Co zrobić żeby owoców tego postulowanego i możliwego do podjęcia wysiłku nie rozkradła ta banda przy korycie ? Jak się ich pozbyć i tych, którzy już byli i tych, którzy są. Bez tego " daremne żale, próżny trud " Wszystkiego Dobrego w Nowym Roku ! Odpowiedz Link Zgłoś
anulu Re: Odpowiedź "douczonemu" 04.01.04, 09:04 Gość portalu: marek napisał(a): > BRAWO ! > Rozsądna diagnoza, ale nie pełna. > Co zrobić żeby owoców tego postulowanego i możliwego do podjęcia wysiłku nie > rozkradła ta banda przy korycie ? Jak się ich pozbyć i tych, którzy już byli i > tych, którzy są. > Bez tego " daremne żale, próżny trud " > Wszystkiego Dobrego w Nowym Roku ! Modlitwa Panie Marku, modlitwa. Przez modlitwe mozna wszystko zmienic....ludzi....sprawy..... ale kto to zrozumie, wydaje sie za latwe....takie nierealne A co do wyborow , to nie wybierac tych co w nic nie wierza...... bo oni tylko SWOJ dobrobyt maja na glowie no i szpan Trudna sprawa Panie Marku ,bo choc Polska ma okolo 95% katolikow, to naprawde niewielki % praktykuje te SWIETA NAUKE ,a szczegolnie w polityce. Z powazaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chris Re: Będzie drożej? IP: 5.2.1R1D* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 01.01.04, 17:41 patrze na ta nasza umeczona Polske z daleka i szkoda mi rodakow, ktorzy musza sie tam meczyc, piekny kraj,niezli ludzie,a wszystko jakos nie idzie tak dobrze jak powinno,mozna tlumaczyc transformacja,ale juz czas na efekty, a tych ciagle brak, zyczac moim Rodakom lepszego Nowego Roku pozostaje w nadzieji na lepsze jutro naszego wspolnego Kraju Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P.P. Re: Będzie drożej? IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 01.01.04, 18:31 To co polskie drożeje a to co unijne tanieje. Z tego wniosek że naród biednieje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leon Zdrozeje chleb, ale stanieja lokomotywy IP: 213.199.204.* 01.01.04, 18:34 Jak za starych dobrych czasow... Zdrozeje co prawda zywnosc, energia, paliwa, woda, ale za to znawcy francuskich win beda wniebowzieci, bo markowe beda troche tansze niz obecnie. Ale teraz beda z nas przynajmniej zdzierac pod szczytnymi haslami dostosowywania cen do sredniej Chujni Europejskiej. Szkoda, ze takie dostosowanie juz nie dziala przy penjach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Polak Re: Zdrozeje chleb, ale stanieja lokomotywy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.04, 18:47 Ch.. w d... Unii Europejskiej i jej pieskom w Polsce.Niech w tym roku( mowa o w.w. pieskach : millerkach kwaskach i rokitkach z kaczorkami w tunkach lewandowskich ) znajdą się na Dworcu Centralnym PKP w Warszawie ,może dam 2zł na żura. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leon Re: Zdrozeje chleb, ale stanieja lokomotywy IP: 213.199.204.* 02.01.04, 14:08 Nie liczyłbym, że nasi władcy wylądują na dworcu. Raczej już grzeja sobie bogate synekury w Chujni Europejskiej - aby po przegranych wyborach mieć gdzie miekko wyladować. Oni już się zatroszczą o europejskie pensje dla siebie. O to akurat bardzo się zatroszczą. Dla nich europejskie płaca, dla społeczeństwa europejskie ceny. To się ładnie nazywa "koszty integracji z Unią Europejską". No, ale zawsze możemy topić smutki we francuskim markowym winie, którego butelka potanieje z 90 do 60 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Będzie drożej? IP: *.skierniewice.mediaclub.pl 01.01.04, 18:44 Potanieja unijne alkohole , a co potanieje dla abstynentów? Odpowiedz Link Zgłoś
ania_53 Re: Będzie drożej? 01.01.04, 18:47 Potanieją unijne alkohole dla alkoholików, a co potanieje dla abstynentów? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Polak Re: Będzie drożej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.04, 18:50 Owoce morza -jak lubisz,wędliny typu szynka parmeńska( w Carrefourach widziałem po 150 zł stanieje do ok 80 zł) kosmetyki Dior itd... Cieszysz się ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andy Re: Będzie drożej? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.01.04, 19:08 Wszystko ladnie, pieknie ... w co drugim zdaniu tlumaczy sie podwyzki dostosowywaniem cen do europejskich - a kiedy przewidywane jest dostosowywanie plac do tych obowiazujacych w Europie?? Odpowiedz Link Zgłoś