Mam problem .
Moja kolezanka ze szkoły mieszka od nie dawna na tym siedlu co ja a od szkoły ammy ramzem tak gdzieś 5 6 km wiec do jeżdzamy autobusem RAZEM nie stety .
No i ostatnio zauważyłam ze co zdień o tej samej porze ( mamy podobny plan lekcji ) jeździ ze mna .Puki co mi to nie pzreszkadzało bo nikomu nie zabronie jeźzdic autobusem .No i się tak do mnie przyczepiła , łazi za mną na osiedlu raz zadzwoniła do mnie i się pyta Czy bedziemy przyjaciółkami xD serio !.
Nie lubię takich przyczepiar .
kiedys nawet mama mi kazała ją zaprosić by ją poznać ( do mnie do dmu ) i serio na nie dba o siebie włosy ma jakby nie myła przez 3 tygodnie

, zachowuje sie lekko z dzieckiem downa ( jak by co na nic nie jest chora ) no i ja akurat mam noge w bandazu i nie zabardzo mogę chodzic wiec mama ją moja poprosiła by skoczyła po ciastka bo moja mama juz musi iśc do pracy i ja jej dałam kase ok. 2.30 ona wracaze slepu daje mi 22 grosze ! a ciastka kosztowały 1.50 ( takie malutkie ) pewnie i zabrała xD
PLISSSSSSSS pomużcie mi ja spławic bo ja nie mam pomysłu prubowałam sie do niej nie odzywać ale nic dalej i dalej do mnie gada HELP !