U mnie w szkole nauczyciele starasznie sie czepiają , wszystkiego fryzury , ubrania . Mamy
kartkówki i sprawdziany prawie codziennie . Ostatnio była taka sytuacja że pani z polskiego
stwierdzila ze moja qmpela ma make-up i zaczela na nią wrzeszczeć ze to jest zabronione.
Asia (moja kumpela ) nie była pomalowana ani pudrem ani tuszem jak powiedziala
nauczycielka , nawet błyszczyka nie miala. Pani wlepiła jej uwagę chociaż Aśka jej mówiła
ze nie ma makijażu .

Czy wy tez macie takie sytuacje szkole ? I pomóżcie co mamy
zrobic w tej sytuacji ?