jane_
21.12.09, 20:21
w 2007 roku byłam na węgrzech. miałam 11 lat. przytargałam stamtąd wiele świetnej muzyki.
w tym ich. ściągnęłam płytę puzzles. i co? oczywiście, nie zrozumiałam.
potem pojechałam na kolonię, spotkałam tam pewnego chłopaka, który podarował mi własnoręcznie stworzoną listę zespołów 'fajnych'.
byli na niej oni.
więc znów starałam się przebić przez puzzles. bez skutku.
a oni jakiś czas temu wydali only revolution. gdy słuchałam samego roksi efę, dało się przeżyć, bo puszczali tam rzadko jeden niegroźny singiel.
ale jakiś czas temu dostałam mtv2 i totalnie wpadłam, przez many of horrors.
wczoraj poszłam z puzzles do łóżka lol, i co się okazało?
że to świetne.
nie tak banalne, jak większość tych rockowych zespołów, które wielbicie obecnie do granic możliwości, nie będe wymieniać ich z nazw. bardziej ogarnięte, bardziej zaangażowane. ciekawsze. wciągające. widać, że ich system wartości jest inny. lepszy.
ja, pomimo tego, że znam ich jak znam, jestem pewna, że napisane wyżej słowa zawierają w sobie prawdę.
na zachętę:
klik1 ; klik2 ; klik3 .
jestem ciekawa, czy ich znacjie. a jeśli tak, co o biffy clyro sądzicie.