Dodaj do ulubionych

Drogie dzieci śmieci.

13.01.10, 21:56
Hejka!
Widzę, że na kotku pojawiły się wypociny wielu osób w postaci opowiadań.
Mam zerowe doświadczenie i ogólnie jestem debilem (ale co tam! ważne, że jest
mi z tym dobrze!) i napisałam jakąś bzdetem pod wpływem szału xD jak prawdziwy
poeta.
Nawet nie chce mi się sprawdzać składni, taka ze mnie ciamajda.

Jak wam się nie podoba. To (nie) klikaj na czerwony kosz!

Ps to nie jest opowiadanie w stylu Nick Jonas złapał mnie za cycka! Skądinąd
może się wam spodobać xD





Zimą, chodniki z założenia są pokryte grubą warstwą lodu. Jak zwykle,
mało sobie z tego robiłam i biegałam do autobusu, gdyż po raz setny
zignorowałam budzik. No i z założenia, kiedy upadasz i coś strzela Ci w ręce
to złamana kość. Ale tylko z założenia, co nie?
- Kochaniutka, masz złamaną w dwóch miejscach kość łopatkową.
O tak! To właśnie słowa, których nie chciałam usłyszeć od tego paskudnego
babska. Śmierdziała potem, a na twarzy miała zarost godny mojego taty.
Dodatkowo czekałam w tej cholernej ponad 3 godzinnej kolejce, stękając z bólu
i modląc się o cud, a tu! Śrut! Od dziś jestem ateista.
- Słonko, trzeba Ci składać tą rękę – wrzasnęła mi do ucha pani lekarz. – Ale
nie martw się! Jesteś młoda i szybciutko się to złoży. Tylko musisz przejść
jeden zabieg…
-, Jaki zabieg!? To tylko jakaś kość. Wie pani, że w czasach komuny smarowano
kończynę kremem nive’a i ewentualnie przywiązywano deseczkę do dłoni? Czy w
kraju demokratycznym nie mogę sobie tego zażyczyć? – Gapiłam się z jeszcze
większą nienawiścią na tą kobietę. Czy nie widzi, że jestem zbyt młoda, aby
się w taki sposób ograniczać? Co ja, osoba, która niedługo będzie zdawała
egzaminy w mojej uczelni muzycznej, będę robiła z jedną łapą!
- Widzisz, masz złamanie przewlekłe – machała rękami w nieokreślony sposób na
rentgenie mojej kości -, trzeba to będzie Ci składać pod narkozą. Ciesz się,
że nie jest to złamanie otwarte! Byłoby tyle krwi. – Faktycznie, nie chciałam,
aby na przystanku pozostały plamy mojej krwi. Jestem pewna, że wystarczający
obciach sobie zrobiłam upadając widowiskowo na przystanku. Rozrywka dla całej
rodziny.
Pani lekarz odeszła od mojego haniebnego zdjęcia i przysiadła na swoim
taboreciku, na którym ledwo się mieściła. Lekko oszołomiona bólem i
rewelacjami dzisiejszego dnia, spojrzałam po raz pierwszy na wyposażenie
gabinetu. Typowa NFZ-owska chała. Siedziałam sobie na leżance z ubiegłej ery,
ściany były w kolorze zielonych rzygów, szafka była naszprycowana cudami
niewidkami, a wszystkie groźnie wyglądające igły leżały obok mnie na małym
stoliczku. Przeczuwałam najgorsze.
- Kochana, jak Ci tam na imię? – Zapytała.
- Pola, Pola Brzeska.
- Żabko, zapisze Cię na zabieg już dziś, nie można zwlekać! Wieczorkiem
załatwimy Ci chirurga, pewnie ok. 18, więc zadzwoń proszę do swoich rodziców i
ponownie poproś o przyjście do szpitala. – Mówiła z zacięciem mój koszmar
senny. Była tak szczęśliwa moim losem, iż na jej paskudnej buzi pojawił się
diabelny uśmieszek.
- Super, czyli mogę iść? – Wstałam z leżanki i stanęłam na swoich trzęsących
się nogach.
- Muszę, Słonko, podać Ci lek przeciwbólowy, popatrz na siebie, umierasz z
bólu! – Spojrzała na mnie, a ja wiedziałam, co się następnie stanie.
– Hanka! Podaj tej mały zastrzyk z morfiny.
W tym momencie już nogi mi się nie trzęsły. Bo już na nich nie stałam.
Obudziłam się w kompletnie nieznanym mi miejscu. Ale raczej to nie był
szpital, bo szpital wygląda jak wielkie rzygi wymieszanie z krwią i
antybiotykami. Myślę, że nawet to nie była Warszawa, ani Polska, ani Europa,
ani inne miejsce na ziemi, które mogłabym znać. Siedziałam w kraterze. Naokoło
mnie, wszędzie gdzie mój wzrok sięgał były żonkile. Spojrzałam w niebo. Było
na tyle jaskrawe, że nie mogłam się przyjrzeć dokładnie jego kolorom. Z nie
dowierzaniem wpatrywałam się w moją złamaną rękę. Wcale nie bolała, nie
wyglądała jak po spotkaniu ze stadem bawołów. Były idealna, jak moja druga
ręka, nogi, paznokcie. Wszystko. Dotknęłam swoich włosów. Były idealnie
miękkie, długie, tak jak zawsze marzyłam. Miałam na sobie jakąś radośnie
wyglądającą sukienkę w odcieniu beżu. Myślałam z początku, że oszalałam.
- Pomocy! – Krzyczałam. Ale echo się roznosiło w dal, odbijać się od ścian
krateru.
Złożyłam ręce z bezsilności. Wstałam i postanowiłam wydostać się z tego
przedziwnego miejsca własnymi siłami. Odczułam niesamowitą rozkosz pod moimi
gołymi stopami. Było niczym sen. Czułam się błogo. Wcale już mi się nie
chciało szukać wyjścia z tej pułapki, chciałam tak stać i móc dotykać ziemi.
W głowie grała mi koncert fortepianowy nr 21, Mozarta, który znałam na pamięć
z lekcji muzyki. Zamknęłam oczy. Nie mam pojęcia ile tak stałam w bezruchu.
Mogło to i trwać tylko chwilę, albo całą wieczność, dla mnie w tamtym momencie
nie miało to sensu. Byłam w niebie, w miejscu, w którym każdy chce być.
Wewnątrz mojej duszy nie było obaw, zmartwień., Strachem, który mnie ogarniał
w pierwszych chwilach, kiedy się tu pojawiłam.
- się Hej. – Usłyszałam za swoimi plecami męski głos. Mój stan błogości został
przerwany. Byłam niezwykle zirytowana, złym zachowaniem nieznanej mi jeszcze
osoby.
-, Co?! – Odwróciłam się i ujrzałam coś jeszcze piękniejszego, coś o wiele
więcej niż ten dziki stan, który właśnie przeżyłam. Moim oczą ukazała się
mężczyzna idealny. To nie było coś doskonałego, to było coś ponad, ponad
wszystko! Jak śnieg w pędzącej lawinie, jak nowy film w starym kinie.
Niebieskooki szatyn, z wyraźnie zaznaczonymi kościami policzkowymi, pełnymi
ustami, długimi rzęsami i o sylwetce godnej pomnika Dawida, Michała
Archanioła. Perfekcja w męskim ciele.
- Stoisz tu tak w bezruchu od paru godzin, trochę się zdziwiłem. – Mówił anioł
swoim miękkim i nieskazitelnym głosem. Przez moment otrzeźwiałam. Co tu się
właściwie dzieje?
- A to dobre, nie żyję. – Spojrzałam na chłopaka wyczekując odpowiedzi i
odrobinę współczucia, no przecież nie codziennie się umiera? Sorry, raz w życiu.
- Wiesz, eh… - zaczął.
- Nie! Nie! Do cholery! Przecież ja upadłam tylko dupskiem na ziemię! Jak ja
się mogłam zabić. O już wiem, pewnie zadźgałam się tymi setkami igieł ze
stolika tej krowy. To nie fair! Nie pożegnałam się z rodziną! Z nikim! A
ostatnią osobę, jaką zobaczyłam żywą była… o matko! Hej! Ja chce tam z
powrotem. – Wrzeszczałam jak opętana, wymachując nogami i rękami we wszystkie
strony, przez cały pobyt w tym dziwnym miejscu nie miałam tak negatywnych uczuć.
- Nie! Ty żyjesz! Ja żyje, ewentualnie obydwoje nie żyjemy. – Zaśmiał mi się w
oczy. Śmiech mojego pseudo anioła uspokoił mnie i znowu wpadłam w szalony tryb
przyjemnej wegetacji.
- A no to fajnie. – Odpowiedziałam. Napadła mnie szalona ochota pocałowania go
w ty momencie i powiedzenia mu, że jest moim wybawicielem i go kocham i chce
mieć z nim dzieci i chce z nim się starzeć i…
- Skąd jesteś? – Zapytał się mnie, a ja mogłam tylko w myślach wyliczać
rzeczy, które mogłabym z nim robić.
- Buhaha – zaśmiałam się i postanowiłam kłamać – z Południowej Republiki Konga!
- Skąd? – Jeszcze raz zapytał się mnie. Jego brwi się zmarszczył.
- To taki kraj w Afryce – tłumacze mu dokładniej. Wciąż jednak wypatruje się
we mnie ze zdziwieniem.
- Afryce? A co to? – Pyta się mnie. Na tyle mu ufałam, że czułam, jakoby,
naprawdę nie znał odpowiedzi na to pytanie.
- Taki wielki kontynent. – Tłumacze.
- A co to kontynent? – Wtedy mój sen zmienił się w coś w stylu rozmowę z moim
młodszym bratem, który wypytuje się mnie non stop o łodzie podwodne.
- Nie ważne. – Spojrzałam na niego i nabrała mnie nieciążąca zwłoki ochota
położenia się na kwiatach i zamknięciu oczu.
- Hej, Hej, Hej, co się dzieje! Kim jesteś? – Słyszałam jego znikający głos,
brnęłam w otchłań przed moimi oc
Obserwuj wątek
    • szaman Re: Drogie dzieci śmieci. 13.01.10, 22:00
      joł joł
      • pola16 Drogi/a szamanie!!! 13.01.10, 22:09
        doszłam do słoneczka i już dalej mi się nie chce... Wiesz może byś tak
        pisała częściowo i jak sie spodoba to byś potem dopisała wink
        • szaman Re: Drogi/a szamanie!!! 13.01.10, 22:19
          ale tak nie potrafię
          zresztą co to za historia która ma swój punkt kulminacyjny w pierwszej linijce.
          • eminem535 Re: Drogi/a szamanie!!! 13.01.10, 22:34
            Mi się bardzo podoba...fajnie by był gdybyś napisała ciąg dalszy winkbig_grin
            • mweezy Re: Drogi/a szamanie!!! 13.01.10, 22:57
              kolejna osoba, która czepia się Jonasów , jakie to smutne >,<


              bardzo dobrze piszesz.
              pomijając to co napisałaś na początku, przed częścią twojego opowiadania : >
            • twilight_6 Re: Drogi/a szamanie!!! 15.01.10, 20:21
              fajne wink)
              czekam na dalsze części ;*
            • louise_ Re: Drogi/a szamanie!!! 17.01.10, 11:01
              Nawet fajny, nie poczytałam do końca.
    • independent_ Re: Drogie dzieci śmieci. 13.01.10, 23:10
      chcę więcej. <3
      • jane_ Re: Drogie dzieci śmieci. 14.01.10, 10:13
        chcę więcej. <3 [2]
        • nearlaify Re: Drogie dzieci śmieci. 14.01.10, 15:05
          To jest naprawdę rewelacyjne xd Gdybym była właścicielką jakiegoś wydawnictwa, z
          miejsca dostałabyś kontrakt.
          • szaman Re: Drogie dzieci śmieci. 14.01.10, 17:49
            Dzięki, dzięki baaardzo!

            Haha, będę musiała założyć jakiegoś bloga, aby móc "rozwijać" moje denne opowiadanie

            ej... ALE JA WAM BARDZO DZIĘKUJE.
            nie wiedziałam, że w ogóle ktokolwiek, będzie miał chęci to czytać


            a co do tego Nicka Jonasa, to podałam przykład, równie dobrze to mógł być...
            Robert Patinson lub jakiś koleś z Tokio Hotel, albo Miley Cyrus xD
            • szatynka. Re: Drogie dzieci śmieci. 15.01.10, 20:32
              *__*

              Więcej, więcej, więcej . < 3
          • zabax3 Re: Drogie dzieci śmieci. 14.01.10, 18:00
            kiedy kolejna część?coolcool
            i ja też chcę więcej smile))
        • zua.ona Re: Drogie dzieci śmieci. 15.01.10, 18:59

          > chcę więcej. <3 [3]
          wiem że spamuję... ;*
    • kingul33 Re: Drogie dzieci śmieci. 14.01.10, 18:30
      Jedno z najlepszych amatorskich opowiadań, jakie czytałamsmile Napisz więcejkiss
    • miqusia ja też chcę dalej ; * 14.01.10, 18:50
      • xxriczkaxx ... 14.01.10, 18:55
        moje-piosenki-ewelka.blog.onet.pl/Brak-tytulu,2,ID398308393,n
        • meryll Re: ... 14.01.10, 19:19
          kurczęę,każdy pisze,że super,a mi się nie chce nothing czytać.. ; D ale pewnie fajjne. ;]
          • duuumi ... 14.01.10, 20:15
            'bo szpital wygląda jak wielkie rzygi wymieszanie z krwią' ???????
            Ogólnie spoko, ale niektóre teksty typu ten u góry mnie rozwaliły : x .
            Troszke mniej drastyczności, a będzie super.
            Naprawde, nawet mi siepodobało : D .
            • honest_ łaa :* 15.01.10, 14:29
              strasznie mi się podoba, pisz dalej. c: kiss
              • mileycyrus23 Re: łaa :* 15.01.10, 18:36
                Super!
              • twilightowa16 Re: łaa :* 15.01.10, 18:45
                Ps to nie jest opowiadanie w stylu Nick Jonas złapał mnie za cycka! Skądinąd
                może się wam spodobać xD
                hehhhe fajnie ;DD

                www.glitery.pl/polecam,Juliet9
    • girl_x33 drogi dzieciu. x d 15.01.10, 19:04
      git. ale musiałaś mieć wenę. x dd
    • paulinusia4 . 15.01.10, 19:11
      To jest świetne, fenomen wśród opowiadań na kotku. Pokazałaś, że żeby dobrze
      pisać nie potrzeba jedynie talentu, ale też pomysłu, co tu wyszło ci bardzo
      dobrze. Trzyma w napięciu i jest takie tajemnicze, napisane swobodnym językiem.
      Tak, powinnaś założyć bloga, o ile już tego nie zrobiłaś. Jak masz to daj linka,
      chętnie bym przeczytała coś więcej.
      • alice_cullen08 Re: . 15.01.10, 19:14
        Ale super, naprawdę, napisz coś więcej, już jestem ciekawa co będzie dalej!big_grin
    • vanella Re: Drogie dzieci śmieci. 15.01.10, 19:33
      Pisz dalej, to jest bardzo ciekawe smile
    • grafka Kocham Cię ;D 15.01.10, 19:40
      Normalnie kocham Cię za to. Jako jedyna osoba na tym forum, napisałaś coś, co dało się
      przeczytać. I nie tylko..Wciągnęło mnie do tego stopnia, że chcę więcej. Wiedz, ze jak na
      moją krytyczną postawę, to jest naprawdę wielki wyczyn. Gratuluję. Życzę przyjemnego
      pisania kolejnej części.
      Ps; Trafiłaś w moje serce. Od dawna poszukiwałam czegoś takiego. Ten temat, styl i
      opis..normalnie jakbym znała tę osobę od zawsze. Kiedyś czytałam coś bardzo
      podobnego i tak mi się spodobało..rewelacja. big_grin
    • violet_ Re: Drogie dzieci śmieci. 15.01.10, 19:42
      chcę więcej. <3 [3]
    • nrulezzzzz Re: Drogie dzieci śmieci. 15.01.10, 20:05
      ta niezłe...o lawinie i kinie genialne...gdyby to tak ,,ocenzurować" byłoby
      nieźle... bo te rzygi, krowa i inne to taki bardziej hippisowski styl ;]cool
    • addie Re: Drogie dzieci śmieci. 15.01.10, 20:26
      To jest... świetne! A uwierz mi, nie zbyt często tak wysoko oceniam opowiadania
      na kotku. Ten fragment wyszedł ci genialnie i aż zachęca do przeczytania
      następnej części. A niektóre sceny mnie rozwaliły np. to "Jak śnieg w pędzącej
      lawinie, jak nowy film w starym kinie." xDD Więc mówię: addie chce więcej! ; pp
    • irreplaceable Re: Drogie dzieci śmieci. 15.01.10, 20:29
      dłuższego nie można było? nie chce mi się czytać.
      • szaman Re: Drogie dzieci śmieci. 15.01.10, 21:21
        to nie czytaj
        wolisz obrazki, nikt ci nie zabrania.

        hartowac-bezsennosc.blog.onet.pl/zapraszam
        napisałam już "kontynuacje" wink
        i jest zamieszona na ... hahahaha... strasznie to brzmi... na blogu

        i baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo się cieszę, że się wam
        podoba!
        • platic Re: Drogie dzieci śmieci. 15.01.10, 21:30
          czemu to pisałaś ?
          tak mnie wicągnęło, że całe przeczytałam : d
    • other_ Re: Drogie dzieci śmieci. 15.01.10, 21:41
      niezłe , wink


      zapraszam na mojego bloog
      tutaj pisze , na razie to dopiero początek tongue_out
    • szaman Re: Drogie dzieci śmieci. 15.01.10, 22:31
      coś mi się dziko napisało
      więc powtarzam link wink

      hartowac-bezsennosc.blog.onet.pl/
      • stay_away Re: Drogie dzieci śmieci. 16.01.10, 14:29
        bardzo, bardzo, bardzo, bardzoi, bardzo, bardzo, bardzo, bardzo, bardzo, bardzo
        mi się podoba ; )
    • littlebitjoe Re: Drogie dzieci śmieci. 16.01.10, 14:35
      Może powinni założyć osobny dział ( yy podforum?) z tytułem 'Opowiadania'
      • wachniczka Re: Drogie dzieci śmieci. 16.01.10, 15:45
        fajne.... ale chyba to nie koniec????
        • miley.fun Re: Drogie dzieci śmieci. 16.01.10, 16:07
          CHCE WIĘCEJ!

          ...: Bardzo fajnie się to czyta. Kilka błędów stylistycznych i ortograficznych do poprawy i
          będzie gotowe do publikacji!
        • szaman Re: Drogie dzieci śmieci. 16.01.10, 17:33
          dopóki chcecie czytać, to nie koniec smile
    • maniak_metanu Re: Drogie dzieci śmieci. 16.01.10, 21:58
      bardzo mi się podoba.
      serio! serio!

      kiedy 3 część?
      • szaman Re: Drogie dzieci śmieci. 17.01.10, 20:20
        w sumie, to już smile
    • vanell. Re: Drogie dzieci śmieci. 17.01.10, 14:05
      Wciągnęło mnie .;* świetnie napisane.
    • cukiereczek.. Re: Drogie dzieci śmieci. 17.01.10, 20:22
      nie wypowiem się bo mi się nie chce czytać, ale zwróciłam uwagę na temat i mam
      pytanie : JAKIM KUR*A PRAWEM NAZYWASZ UŻTYKOWNICZKI ŚMIECIAMI ????!!!!!!!!
      • szaman Re: Drogie dzieci śmieci. 17.01.10, 20:29
        a no właśnie.
        jak byś znała troszeczkę kulturę PRL to byś czaiła ocb.
        ale przecież nie każdy musi.


        wybaczam.
      • szaman Re: Drogie dzieci śmieci. 17.01.10, 20:31
        a no właśnie.
        jak byś znała troszeczkę kulturę PRL to byś czaiła ocb.
        ale przecież nie każdy musi.


        wybaczam.
    • justaga Re: Drogie dzieci śmieci. 17.01.10, 20:29
      co będzie dalej ! ?
    • gitarzystka_ Re: Drogie dzieci śmieci. 17.01.10, 20:32
      szaman napisał(a):

      > Hejka!
      > Widzę, że na kotku pojawiły się wypociny wielu osób w postaci opowiadań.
      > Mam zerowe doświadczenie i ogólnie jestem debilem (ale co tam!
      ważne, że jest
      > mi z tym dobrze!) i napisałam jakąś bzdetem pod wpływem szału xD jak prawdziwy
      > poeta.
      > Nawet nie chce mi się sprawdzać składni, taka ze mnie ciamajda.
      >
      > Jak wam się nie podoba. To (nie) klikaj na czerwony kosz!
      >
      > Ps to nie jest opowiadanie w stylu Nick Jonas złapał mnie za cycka! Skądinąd
      > może się wam spodobać xD

      OK, przyznaję się, nie przeczytałam. Przez to co napisałaś na początku.
      Naprawdę uważasz się za debilkę? A gdyby Ci ktoś tak powiedział, nie broniłabyś się?

      Z poprzednich opinii widzę, że jesteś utalentowana. Więc nie pisz, że nie masz
      doświadczenia.
      Póki co się nie skuszę na przeczytanie tego. Wstęp mnie odpycha.
      Powodzenia w pisaniu!
      pozdrawiam, gitarzystka_
      • szaman Re: Drogie dzieci śmieci. 17.01.10, 20:34
        tia
        każdy ma inne podejście do życia.
        póki co moje się mi podoba.
        i nie mam zamiaru go zmieniać.

      • bojsgerlka Re: Drogie dzieci śmieci. 17.01.10, 20:44
        ah, świetne, doskonałe i ogólnie the best! Od dawna szukam czegoś w tym stylu,
        bo te amatorskie opowiadania co do tej pory znalazłam są jednym słowem denne.
        Już wchodzę na Twojego bloga, rany się zakocham normalnie. xD Powodzenia życzę i
        wgl. gratuluję pomysłu, wszystkiego gratuluję ha.^^ ; *
    • nicky_ Re: Drogie dzieci śmieci. 17.01.10, 20:41
      Jesteś genialna!
    • monik4 Re: Drogie dzieci śmieci. 17.01.10, 20:43
      bosz -.-
    • elen Re: Drogie dzieci śmieci. 17.01.10, 21:15
      bardzo sympatyczne opowiadankobig_grin
      bardzo przyjemnie się czyta
      prostym językiem pisane
      o rzeczach bliskich mi(upadki, złamania itd.)
      zapowiada się ciekawie i tylko czekam na dalszy ciąg
      3maj się i piszwink
      buziakikiss
      elen
      • niktusia_ Re: Drogie dzieci śmieci. 18.01.10, 12:46
        jest zajebiste. nie mogę się oderwać, proszę o więcej. < 3

        najlepszy fragment ;

        ` - A no to fajnie. – Odpowiedziałam. Napadła mnie szalona ochota pocałowania go
        w ty momencie i powiedzenia mu, że jest moim wybawicielem i go kocham i chce
        mieć z nim dzieci i chce z nim się starzeć i…
        - Skąd jesteś? – Zapytał się mnie, a ja mogłam tylko w myślach wyliczać
        rzeczy, które mogłabym z nim robić.`
        X DD
    • emily_15 Re: Drogie dzieci śmieci. 18.01.10, 15:35
      Meega super!! Ja chcę więcej!!!!!!!xD0

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka