09.02.10, 23:59
Hej. Mhm może dacie radę mi pomóc...
A więc tak chodzę do 1 szej gimn. nikogo tam nie znałam bo bylam z poza tejonu. i wtedy
sie okazalo ze jestem"inna". co prawda, mam firmowe ciuchy(jak cala klasa!) ale
-calowanie sie miedzy dziewczynami w policzek- mi sie rzygac chce jak to widze. no i teraz
nie dosc zenie probuja mnie calowac to jeszcze nie zauwazaja. crying
-zdrobnienia- Karolcia, Paulincia itp nie podoba mi sie tosad
-jezdzenie po sql do miasta, galerii, kfc, na sushi- nie moge, bo mieszkam na zadupiu, w
domu, do przystanku mam pół kilometra a sąsiedzi spuszczają wilczury... wszędzie muszą
mnie wozić, a jeszcze jak rodzice pracują to dziadek mnie wozi starym wieśniackim autem i
z tego się śmieją... a ja nie mam tak że wracam do domu kiedy chcę...
co robić?? nikt z klasy nawet nie chce przyjść bo za daleko...sad doradzcie mi coś prosze.
Obserwuj wątek
    • jd Re: problemm 10.02.10, 00:05
      O kurde! To ja już w ogóle jestem z innej planety bo nie mam markowych ciuchów,
      jeżdżę autobusami, nikt ze mną nie rozmawia, nawet nie raczą się przywitać...ojej!
      A z innej klasy kogoś nie możesz poznać? Musisz się obracać w towarzystwie sweet
      lachonków w firmowych ciuszkach?
    • klakierzyca Re: problemm 10.02.10, 00:06
      a w czym dokładnie polega ten problem? '.' nie chcą Cię zaakceptować, czy jak? ^^
      • princess132 Re: problemm 10.02.10, 00:14
        coś w tym rodzaju. ja bym nawet raz czy dwa poszpanowala w galerii ale JAK to zrobic
        kiedy nie moge tam jechac z kumpelami uncertain i nie chca mnie akceptowac bo nie mam ochoty
        sie sciskac z babami ktorych nie znam. po prostu niby niewiele sie od nich roznie... ale nie
        jestem taka smiala jak one ze np podchodzi do obcego chlopaka i mowi ze ma seksowna
        koszulke i jedzie z nim po szkole na cole do kawiarni... wszedzie mnie musza wozic rodzice...
        i oto im chodzi...
      • drama_queen Re: problemm 10.02.10, 00:14
        o rany też mieszkam na zadupi, i co? jak mnie nie ma kto do koleżanek zawieźć to
        nawet czasem jadę taksówką ;o i weź do tych ludzi z Twojej klasy i szkoły
        zagadaj. chociażby na gg to tak jakby taki pierwszy krok. na pewno są takie
        osoby, które się do Ciebie odezwą. aż tacy chamscy chyba nie są.
      • jarelo xD 11.02.10, 16:16
        brak akceptacji ?

        musisz to przeżyc. nie twoja wina że mieszkasz daleko.

        olej je i tyle. a ja na powitanie daje buziaka w policzek i wcale nie uważam że
        to obrzydliwe.
    • inna__ Re: problemm 10.02.10, 00:16
      nie radziłabym Ci nawiązywać znajomości z tymi dziewczynami z Twojego opisu wynika, że są
      to słit laleczki -.-spróbuj nawiązać kontakt ludźmi z innych klas ?
    • hejka_auc ... 10.02.10, 00:17
      Po pierwsze: bądź sobą! Mi również chce się rzygać, kiedy podchodzi Olunia do
      Ewci i cmok-cmok... bleee! To dla mnie nie jest normalne, dlatego też - ty,
      nie pragnij należeć do tej grupy! Bądź sobą, i na chamca sobie czegoś nie
      wmawiaj! Więc... znajdziesz kogoś zaufanego - na pewno, ale to nie stanie się
      tak od razu... Musisz się oswoić z tymi ludźmi... i wiesz, czasami osoba, na
      którą nie zwracasz uwagi, może stać się Twoim przyjacielem smile A nie myślałaś o
      chłopcach... no wiesz, skoro dziewczyny Cię tak odrzucają... to chłopcy są
      naprawdę zabawni...i potrafią wysłuchać, rozbawić, poprawić humor.... są na
      serio wspaniali (no, prawie wszyscy - zależy od tych, których znasz)..... A co
      do rodziny.... To jej się nie wybiera - ją się ma! I to nie jest obciach (broń
      Boże!), że dziadek Cię wozi 'gratem'. To jest jakby część Ciebie, więc jeśli
      ktoś nie akceptuje Ciebie, i tego, co możesz mu zaoferować (całego Twego
      życia) - to nie jest Ciebie wart! Mam nadzieję, że choć odrobinę pomogłam
      smilesmilesmile Jakby co, to napisz jeszcze! - mogę tu wpadać smile
      • princess132 Re: ... 10.02.10, 00:22
        hejka_auc thx za rady ;* mhmm. chetnie bym sie zkumplowala z chlopakami, ale jedyne
        czym sie roznia od dziewczyn to to ze nie ma cmokania na powitanie big_grinpiwo
      • princess132 Re: ... 10.02.10, 00:26
        big_grini wiesz co? rozbroiłaś mnie tą "częścią siebie" dodałam twoją odp. do ulubionych. serio.
        będę na nią zerkać codziennie, dopóki nie uwierzę w to, co tam jest napisane.! idę spać, bo
        mnie zaraz mama opierniczy xD ale dziewczyny! jak tu jutro o 15.oo wejdę, to ma być
        tona odpowiedzi.
        • klakierzyca Re: ... 10.02.10, 00:39
          jej, to naprawdę Ci współczuje klasy xD dobrze, że przynajmniej nie ubierają się na różowo (?). Ale czy na pewno wszystkie dziewczyny z Twojej klasy takie są? A może spróbujesz zakolegować się z dziewczynami z innych klas. tongue_out A to jeżdżenie do galerii czy gdzies indziej... jeśli nie możesz to powinny to zrozumieć. A jeśli Ci naprawdę zależy to idź na nogach XD ja tak robię i idę ponad 3 km T_T
          • hejka_auc ... 10.02.10, 10:43
            Dziękuję kiss A tak poza tym...to wiesz, kiedyś mogłam powiedzieć, że jestem taka
            jak ty... no wiesz - samotna. Moja przyjaciółka odeszła do innej, a w klasie
            rozpoczął się 'okres godowy z cmokaniem' ... No ale kiedy słoneczko wyszło, to
            zakumplowałam się z osobami, o których nie miałam pojęcia. Były to dwie
            dziewczyny, na początku spokojne, grzeczne... Ale jak się zaczęłam z nimi
            zadawać, to rozpętałam w nich 'demona' <heh> .... no nie dosłownie! Tylko wiesz,
            cały czas śmiałyśmy się jak opętane no... i było git! Ale jednak byłam tym
            trzecim kołem u wozu sad Po jakimś czasie, jedna z nich zakolegowała się z
            panienkami 'cmok-cmok', a ja i Monika (ta druga) zostałyśmy przyjaciółkami.
            Wtedy ją poznałam - tak naprawdę.... i uwierz mi - gdyby nie ona, to znalazłabym
            się w śród panien (nie cmok-cmok) tylko tych, które wszystkich obrażają... tak
            jak cmoki. Tak więc cieszę się z tego! ...ta jedna (Ewa) do nas wróciła, po
            jakimś czasie... i teraz jesteśmy we trzy!
            Trzeba mieć po prostu odwagę, żeby do kogoś zagadać no i... nie zawsze trzeba
            wyjść na miasto! Wiem, że to teraz wydaje im się normalną częścią... ale nawet
            ja, z moimi przyjaciółkami nie wychodzimy.Dlaczego? Jedna mieszka właśnie
            kilkanaście kilometrów od nas, a we dwie - to nie to samo... tym bardziej, że
            Ewa nie lubi tych filmów co ja... W szkole spędzamy jak najwięcej czasu razem...
            no i czasami w jakąś sobotę idziemy do kina. Raczej dziadek przywiózłby Cię do
            miasta w jeden weekend... Okey,to jakby co - będę o 15.00 smile
    • britneyxd Re: problemm 10.02.10, 11:16
      najważnisze to być SOBĄ i znaleźć innych znajomych, bo po co Ci takie??
      powodzeniakiss
      • filifonka Re: problemm 10.02.10, 11:35
        w gim przezywałam cos podobnego poszłam tam z kolezanka ktora znałam od zerówki
        ale ta znalazła sb inna kolezaneczke i zazwyczaj sama zamulałam na przerwach
        byłam zbyt niesmiala zeby do kogos zagadac w 2 gim dopiero poznałam bardziej
        kolezanke z mojej klasy no i sie tak jakos zaprzyjaznilysmy
        teraz jestem w liceum ale mam nowy problem(znaczy cały czas był ale nie
        przeszkadzało mi to tak jak teraz) nie moge nigdzie wychodzic mieszkam na wiosce
        do przystanku mam jakies 5 min ale co z tego
        starzy mi na nic nie pozwalaja musialam sie rozstac z chłopakiem bo nie mogłam
        sie z nim spotykac bo mysla ze młodziez tylko o jednym mysli i zaraz bd w ciazy
        to jest jakies chore...
        sorry ze sie tak żale ale juz nie moge z moim starych
        a ty mysle ze poznasz w koncu kogos fajnego tylko nie gwarantuje ze to sie
        szybko wydarzy patrzac chociazby na mnie ;p
        i zgadzam sie z wczesniejszymi wypowiedziami bądz soba wink
    • anahi011 Re: problemm 10.02.10, 11:49
      szczerze mówiąc dzwiwi mnie to że sie przejmujesz jeśli nie potrafią zaakceptowac tego
      jaka jestes to ich problem kiss niepróbuj sie zmieniac na siłe bądż poprostu sobą smile
      a pozatym naprawde jesteś taka dumnna z tych markowych ciuchów ???
      koniecznie chcesz obracac sie w towarzystwie zapatrzonych w siebie panien, które pewnie
      zna cała szkoła a one same nie wiedzą czego chca ????
      może nie chcą cie lepiej poznac bo sie boja że okażesz sie od nich 1000 razy lepsza a o
      nich wtedy wszyscy zapomną kudzie boją sie nowych rzeczy to normalne nie przejmuj sie
      trzymaj sie smile

      bay winkpiwo
    • the_best Re: problemm 10.02.10, 14:42
      też nienawidzę witać się przez buziaka w policzek,
      a u mnie w szkole, liczbą tych
      'pocałunków' liczy się popularność danej osoby,
      im częściej laska wita się idąc przez korytarz ,
      tym jest 'fajniejsza'

      to takie debilne, więc ja się z nikim tak nie witam,sciana

      to samo jest z tymi zdrobnieniami,
      biegną przez korytarz'Karoluuusiu',
      'co Lunduuusiu '
      to takie wkurzające ;/

      tylko,że ja często chodziłam
      gdzieś po szkole z ekipą,
      teraz mi się znudziło,
      wole powłóczyć się po parku wieczorem z przyjaciółką,

      mi jakoś szczególnie nie zależy na aprobacie 'kumpelek';/
      z klasy, przez co bardziej podobam się chłopakom,
      trzymam wszystkich na dystans
      i to ich kręci big_grinbig_grin
    • kasja4 Re: problemm 10.02.10, 18:00
      Przede wszystkim bądź sobą. Skoro nikt z twojej klasy nie chce się z tobą
      kolegować to przecież są jeszcze inne klasy i inni ludzie. Ja też w klasie mam
      koleżanki które uważają się za mega "słitaśne" i w ogóle różowiutkie panieneczki
      i też nie za bardzo mnie lubią ale znalazłam sobie koleżanki w innej klasie
      które są naprawdę fajnymi osobami. Poszukaj w szkole, a na pewno też kogoś
      takiego znajdziesz. A co do markowych ciuchów... myślę że to nie jest podstawą
      przyjaźni...
      • princess132 Re: problemm 10.02.10, 19:21
        matko... jak dobrze że są jakieś normalne dziewczyny: wy : ) jaka ulga, kiedy już wiem, że nie
        jestem ufoludkiem xD
        • lamma Re: problemm 10.02.10, 19:26
          to raczej te z twojej klasy to totalne świruski. -_-

          radzę ci : nie zmieniaj się dla nich, oryginalność jest głównym punktem zazdrości.
    • louise_ . 10.02.10, 19:51
      jak mówisz, że całują się w policzek to nie zadawaj się z nimi. poprostu
      bądź sobą, spróbuj nawiązać z innymi ludźmi znajomości. możesz się też przenieść
      do innej klasy.
      • igusiaaa Re: . 10.02.10, 19:57
        Jak ja poszłam rok temu do gimnazjum, to też dużo się dla mnie zmieniło ;]
        Całowanie w policzek.. tak, ale nie uważam, żeby to było jakieś wkurzające...
        Przyzwyczaisz siewink
        Jeżdżenie po lekcjach do centrum... hmmm. Codziennie? Trochę dziwnie...
        Mieszkanie na obrzeżach miasta jest trochę uciążliwe... Ale na pewno też jest
        kilka plusów smile
        Jeśli nie dogadujesz się z całą klasą i czujesz, że tam nie pasujesz, to napisz
        podanie do dyrektora o przepisanie do jakiejś równoległej klasy...
        Może tam znajdziesz przyjaciół smile
        • zabax3 Re: . 10.02.10, 20:58
          znajdź sobie koleżanki które Cię polubią za to kim jesteś.
          bo te na twoją znajomość najwidoczniej nie zasługują więc je olej.
          em, ale ze mnie wieśniak bo nie mam wszystkich markowych ciuchów...

          miłego wieczorku ; *
    • karola_love Re: problemm 11.02.10, 09:39
      Nie przejmuj się nimi. Wiem, że to będzie trudne, ale chociaż spróbuj. Ciesz się tym i nie
      zwracaj uwagi na innych. Pokaż tylko, że jesteś miłą uśmiechniętą dziewczyną. Może wtedy
      zwrócą na Ciebie uwagę. Bądź niezależna wink
      • princess132 Re: problemm 11.02.10, 15:02
        ale ja nie mam wszystkich markowych ciuchów xD niektóre pożyczam od mamy, bo ma
        fajne xD po prostu fajnie się miesza- gatki za dwie dychy, bluzka od mamy i markowy
        sweterek x)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka