Hej. Mhm może dacie radę mi pomóc...
A więc tak chodzę do 1 szej gimn. nikogo tam nie znałam bo bylam z poza tejonu. i wtedy
sie okazalo ze jestem"inna". co prawda, mam firmowe ciuchy(jak cala klasa!) ale
-calowanie sie miedzy dziewczynami w policzek- mi sie rzygac chce jak to widze. no i teraz
nie dosc zenie probuja mnie calowac to jeszcze nie zauwazaja.

-zdrobnienia- Karolcia, Paulincia itp nie podoba mi sie to

-jezdzenie po sql do miasta, galerii, kfc, na sushi- nie moge, bo mieszkam na zadupiu, w
domu, do przystanku mam pół kilometra a sąsiedzi spuszczają wilczury... wszędzie muszą
mnie wozić, a jeszcze jak rodzice pracują to dziadek mnie wozi starym wieśniackim autem i
z tego się śmieją... a ja nie mam tak że wracam do domu kiedy chcę...
co robić?? nikt z klasy nawet nie chce przyjść bo za daleko...

doradzcie mi coś prosze.