panieneczka
14.02.10, 18:56
Wiem,wiem, że takich tematów były miliony, ale każda sprawa jest inna. Chodzi
o chłopaka.. Jakiś miesiąc temu... powiedzmy " marzyłam o nim ". Chodzi do
podrzędnej klasy, 3"c". Ciągle do mnie pisał. Gdy tylko wchodziłam na gg
widziałam to samo hej. Pisał mi, że jestem ładna, że taki jeden ciągle o mnie
gada, czy może byśmy się gdzieś wybrali itd. W końcu nadeszły szkolne
walentynki i ta cała poczta. Dostałam 4. Byłam raczej przekonana że m.in. od
tego, który podobno o mnie mówi i od takich pozostałych kretynów. Aż tu w
końcu, po ciężkim dniu wbijam na gg i widzę to codzienne "hej". Spytał, czy
podoba mi się walentynka. Czyli tak jakby zasugerował że jedna jest od niego.
Ogólnie byłam bardzo wnerwiona więc zanim zadał to pytanie napisałam pa. I
poszłam. Dopiero później przeczytałam co napisał. I wtedy jakoś dziwnie się
poczułam.. Niby... hah, o nim "marzyłam" ale teraz czuję że to tylko
komplikuje mi życie, które i tak jak na razie jest już pokręcone. Lubię go,
nawet bardzo, ale równocześnie czuję że chyba chcę żeby zostało tak jak jest..
No ale znowu w szkole. Głupio mi z nim gadać, ale gdy patrze że jakieś
dziewczyny do niego zarywają to aż mi się chce płakać. Poradźcie, co mam
robić? Chciałabym raczej, żeby był to mój kolega, ba, szczery przyjaciel,
tylko jak mu to powiedzieć?