grafka
23.02.10, 19:23
Jak w temacie.
Od poczatku stycznia choruję.
Zapalenie oskrzeli, przewlekły katar, kaszel i ból gardła..
Najgorsze, że w tym czasie chodziłam do szkoły.
W ferie się trochę podkurowałam, ale nic.
Przeklęte zatoki wróciły...
Teraz, od dwóch i połowy tygodnia, nie czuję niczego..!
To jest straszne! Kiedy jjem, nie sprawia mi to takiej przyjomności jak dawniej.
Nawet najpiękniejsze perfumy straciły swój urok w moich oczach.
Niestety lekarka stwierdziła, że mogę już nigdy nie odzyskać węchu.
Przez taką błahą chorobę..zatoki.
Także przestrzegam Was- noście czapki i ciepłe buty w wiosnę, najzdradliwszym okresie w
roku. Chyba nikt nie chce skończyć jak ja...
Może jeśli szybko wyzdrowieję, wszystko przejdzie.? Nie wiem. Napiszę za jakiś czas..