Czy was też denerwują błędy ortograficzne, słowne lub rzeczowe w książkach?
Mnie strasznie. Nie po to czytam książki, by wbijać sobie, że "niewiadomo" się pisze
osobno! Jestem w trakcie czytania "Zdradzonej" (nie polecam

) i, poza powyższym
błedęm spotkałam się też a takimi typu "pomyślałabymm", czy "t
ą książk
ę"
Ugh! W książkach Chritophera Moore'a (wydawnictwo MAG) to samo! "chodź"
zamiast "choć", nielogiczne niektóre zdania, gubienie spójników. Rozumiem, że to zapewne
wina tłumacza, ale przecież ktoś sprawdza tekst, zanim pójdzie do druku na skalę masową,
prawda? Ktoś chyba jest za to odpowiedzialny i temu komuś za to
płacą
A wy? Też zauważacie błędy w czytanych przez was książkach? Czy potraficie wskazać
serię książek czy też wydawnictwo, w której pojawiają się one najczęściej?