ridiculous
16.03.10, 19:44
Każdemu, mniej lub więcej, znana jest definicja wulkanu. Wiemy o magmie, która
wydobywa się z potężnych kraterów. Zjawiska, które niestety (a raczej na
szczęście) nie są nam dane zobaczyć, ukazują siłę natury. Od zawsze mnie to
fascynowało.
Niszczycielski płyn unicestwia wszystkie przeszkody, które napotyka. Giną
ludzie. Ich majątki odchodzą w zapomnienie. Skutki wybuchów także są
odczuwalne. Tsunami i trzęsienia Ziemi pochłaniają setki istnień.
Czy erupcje mają tylko negatywne skutki?
Do pewnego czasu tak właśnie uważałam. Tymczasem wybuchy wulkanów doprowadzają
do urodzajności gleb powulkanicznych, wysokie temperatury wykorzystywane są
przez elektrownie. Eksploatowanie zasobów energii geotermicznej na potrzeby
gospodarki jest najbardziej pozytywnym skutkiem zjawisk wulkanicznych. Źródła
są niewyczerpalne i nie szkodzą środowisku. Włochy, Kalifornia, USA, Nowa
Zelandia, Japonia i Rosja już cieszą się elektrowniami wykorzystującymi erupcje.
Czy jest to jednak wystarczającym pokryciem strat, jakie ponosimy przez
wulkany? Wydaje Wam się, że bilans wychodzi pozytywnie czy negatywnie?
Chciałabym poznać Wasze zdanie. Zachęcam do dyskusji c: