Dodaj do ulubionych

solidarność w klasie?

30.03.10, 16:49
otóż w mojej klasie to nie jest możliwe.
poszliśmy niedawno na wagary - 11 osób.
oczywiście ktoś naskarżył.
być może to ktoś z naszej klasie, a może z innych pierwszych klas.
nie rozumiem tylko jednego...
jak można kablować na ludzi ze swojej klasy?
to jest jakieś nienormalne -,-
a wy co o tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • melody. solidarność w klasie? 30.03.10, 16:58
      Też miałam taką sytuację, że nakablowali na nas gdy byliśmy w 5 osób na wagarach.
      Ale w każdej klasie znajdzie się choć jeden kabel. Dlatego też jak się decydujemy na takie
      rzeczy, nie możemy się chwalić, bo to się będzie rozprzestrzeniać i dojdzie do nauczycielki wink
    • jane_ Re: solidarność w klasie? 30.03.10, 17:07
      każdy na każdego, niezależnie od konsekwencji, i zależnie od tego, co w danym momencie chce osiągnąć.

      u nas jest zero solidarności. trochę to smutne, gdy nagle ktoś ci się przymila, a potem obgaduje. życie.
    • violet_ solidarność w klasie? 30.03.10, 18:31
      to zależy.

      zwykle większość jest solidarna, ale znajdą się też tacy elitarni, którzy wypaplają coś by
      zabłysnąć albo by zwrócić na siebie uwagę. czasem jest jednak tak, że kiedy nauczyciel
      sprawdza listę, ktoś nieświadomie powie, że kogoś tam nie ma. potem zaczynają się
      pytania, ale nikt specjalnie zazwyczaj nie mówi, że to wagary.
      • orbit Solidarność. 30.03.10, 19:02
        U mnie klasa jest w MIARE solidarna.; >
        Nie powiem, czasem zdarzą się sytuacje, że komuś coś się wymsknie, ale zazwyczaj jest
        wszyscy za jednego, jeden za wszystkich. ; >
      • failien_ Re: solidarność w klasie? 02.04.10, 20:55
        zależy. u mnie w klasie jest kilka dziewczyn, które nie są solidarne, 'bo nie'.
        z reguły są to grzeczne, porządne i osiągające dobre wyniki w nauce dziewczyny.
        ostatnio, tj. w dzień wiosny większość mojej klasy, w tym ja, posła na wagary. w
        sumie było nas jedenaścioro. w szkole zostało sześć, czy siedem osób. z tego, co
        się dowiedziałam, przy sprawdzaniu obecności odpowiadały, że uciekliśmy. i
        mieliśmy problemy. więc nie wiem, czy można nazwać to solidarnością. zobaczymy,
        jaka klasa trafi mi się za rok.
    • andziaxp Re: solidarność w klasie? 30.03.10, 19:04
      nie wiem.
      u nas to zalezy w czym jest solidarność.
      ale jak sie idzie taka grupa na wagary to logiczne że uciekliscie
    • fantabuu Re: solidarność w klasie? 30.03.10, 19:11
      średnio .
      chociaz ostanio nnie można narzekac ; D
      cała klasa , bez wyjatku poszła na wagary , i wszyscy mielismy przesrane xd
      a jesli chodzi o kartkówki to z tym jest gorzej ! kabluja w uj jak ktos ma sciage !sciana
    • delicious ......x3 30.03.10, 19:11
      Solidarność?
      Rzecz mojej klasie obca...indifferent
      Z każdym z osobna da się pogadać, ale ze wszystkimi razem.... niemożliwe...
      Z wagarami tak samo. Ja się zawsze piszębig_grin ale oczywiście połowa rezygnuje w
      ostatniej chwili, ech... norma. Na szczęście tata załatwia mi wszystkie
      nieobecnościbig_grin
      kiss
    • morphine_ ^^ 30.03.10, 19:12
      U nas, a owszem jest solidarność^^
      Jeden kryje drugiego, a 3 kryje pierwszeego^^
      I taak oto właśnie nie mamy minusowych pkt.^^
    • wiki3113 Re: solidarność w klasie? 30.03.10, 19:15
      hm...różnie jest pare osób kabli z zawodusmile,ale większość jest ok
    • hilary_fanka Re: solidarność w klasie? 30.03.10, 19:15
      U nas kompletne zero. Jak trzeba o czymś zdecydować, to nie cała klasa - tylko zawsze 9
      tych samych dziewczyn. Cóz, za mało ich jeszcze znam, żeby podać więcej przykładów,
      ale u moich koleżanek, które chodza do 2 klasy gimnazjum, była taka sytuacja ze
      skarżeniem. Porozwieszali w szatni plakaty Hannah Montana i Jonas Brothersów - dla
      zbitów. Ktoś naskarżył i niestety musieli je zerwać...
    • frutella_xd Re: solidarność w klasie? 30.03.10, 19:19
      kablowanie w mojej klasie to normalność... ' Koś cię dotknie idziesz to wychowawcy, ktoś cię wkurzy idziesz do pedagog' to zrozumiałam podczas pięciu lat spędzonych z moją wspaniałą klasą : ;/;/;/ < ja tam nie kabluje ;p >
      • gucik13 Re: solidarność w klasie? 30.03.10, 19:29
        frajerki i lizuski, które frajerują na okrągło .
        Ale jak coś poważniejszego ktoś zrobi to się z reguły sam przyznaje - żeby nie robić całej
        klasie lipy .
        To mi się podoba w mojej klasie .
    • nicola1313 Re: solidarność w klasie? 30.03.10, 19:24
      no pewnie ja bym się wkurzyła na maksa . znalazłabym tego gościa i na niego na kablowała
      albo coś w tym stylu
      albo wpakowała go w takie bagno ze hej hej smirk
      • kakaa13 Re: solidarność w klasie? 30.03.10, 19:38
        Moja jest raczej solidarna . Czasem tylko może ktoś coś powie .. ale
        i tak jest fajnie .
      • dulce12_rbd Re: solidarność w klasie? 30.03.10, 19:38
        My mamy tzw. ' świętych ', którzy nigdy z nami nie idą, ale
        nie donoszą. Trafiłaś na świnie, to rzeczywiście chore.
    • joda.xd Re: solidarność w klasie? 30.03.10, 19:37
      U mnie klasa solidarna oprócz jednej osoby... Zawsze powtorzy.. Postraszy się ją
      to też powtorzy. -,-
    • pauu26 Re: solidarność w klasie? 30.03.10, 19:37
      u nas też tak jest =(
      noo i nie rozumiem tylko : po co ktoś kabluje ?
      żeby się podlizać ? uncertain
      Ja rozumiem nakablować w naprawdę poważnej sytuacji,
      ale to za co u nas kablują ( np. wagary, spóznienia, rozmowa na lekcji)
      too jakaś tragedia....
    • chemically Re: solidarność w klasie? 30.03.10, 19:40
      Ja uważam, że klasa powinna byc solidarna, nie kapowac itd. Ja raczej jestem i
      zawsze byłam w klasach, w których ludzie byli w porządku, nie kapowali, jak
      trzeba było to pomagali. Nie lubię takich ludzi, którzy za byle gówno lecą na
      skargę.
      Pozdrawiam, ave.
    • pysia11 Re: solidarność w klasie? 30.03.10, 19:41
      Opowiem krótką historię :
      Otóż należę w klasie do takiej fajnej grupy. Tzn. my się nie uważamy za jakieś
      super fajne, nie plotkujemy i nie kręcimy nosem, ale wszystkie dziewczyny z
      klasy próbują nas naśladować itp. Jesteśmy we trzy już od jakiegoś czasu
      (jesteśmy przyjaciółkami) i wiele dziewczyn pyta nas czy mogłybyśmy się z nią
      przyjaźnić. No, ale jak wiadomo przyjaźń nie zależy od umówienia. Zanim staniesz
      się przyjaciółką trzeba przebyć "drogę", nie da się od tak z kimś zaprzyjaźnić.
      Więc odpowiadamy, że nie możemy tak od razu być najlepszymi kumpelami. Czasami
      czuję się jak w jakiejś sekcie, tylko my trzy i pewnie inni tak nas postrzegają,
      ale to inna historia. Mam kontakt z innymi, lubię wszystkich i jestem miła. A tu
      nagle okazuje się, że mamy skargi do wychowawczyni shock Wiem kto nagadał głupot i
      kłamstw, ale normalnie utrzymuję z tą osobą kontakt.

      A więc soridarność u mnie w klasie nie istnieje. I nigdy nie istniała, więc już
      się przyzwyczaiłam smile

      Pozdro kiss
    • gorzata.14 Re: solidarność w klasie? 30.03.10, 19:45
      Kablować na koleżanki/kolegów ten ktoś ma coś nie tak z głową !!
    • igusiaaa Dokładnie 30.03.10, 19:49
      U mnie w klasie jest to samo... ;/
      Też tego nie rozumiem.
      Ale ludzi nie zmienisz.
    • nicka1995 Re: solidarność w klasie? 30.03.10, 19:55
      A znowu u mnie w klasie jest super ;]
      Nikt na nikogo nie kabluję, a jak coś to się nawzajem kryjemy przed dyrkami ;P
      • kaktusowa Re: solidarność w klasie? 30.03.10, 20:02
        unas chyba solidarność jako taka jest ale napewno znalazł by się kabel
        • lovejustin14 Re: solidarność w klasie? 02.04.10, 21:03
          myśle że u nas jest solidarność ale jak co do czego no to jej nie ma ;/
    • trufla Re: solidarność w klasie? 30.03.10, 20:25
      U mnie solidarność również nie istnieje...
    • nearlaify Re: solidarność w klasie? 30.03.10, 20:29
      różnie bywa, ale zazwyczaj się na nikogo nie kapuje. prawda wychodzi na jaw
      dopiero, gdy nauczyciel sam na nią wpadnie lub młodsi podkablują.
    • xxlilyxx Re: solidarność w klasie? 30.03.10, 21:03
      jeśli chodzi o solidarność to nie mogę złego słowa powiedzieć o mojej klasie.
      kłócimy się, wyzwamy, ale nigdy nikt na nikogo nie zakablował i mam nadzieję, że
      taka sytuacja się nie zdarzy.
    • nastolatkak93 Re: solidarność w klasie? 30.03.10, 21:06
      u mnie jeśli chodzi o laby i ściągi to klasa w dechę xd
    • kitty Re: solidarność w klasie? 30.03.10, 21:08
      My jesteśmy solidarni, mimo iż znamy się tylko ponad pół roku.
      Gdy my byliśmy na wagarach, poszliśmy wszyscy.
      Gdy ktoś ma "przemowę" to siedzimy cicho, nie przeszkadzamy, nie śmiejemy się.
      Przykładów więcej brak.
      W zasadzie jesteśmy zgrani, aczkolwiek jesteśmy najgorszą klasą w szkole. "Podstawówka w
      liceum"
      • panna_muminkowa . 30.03.10, 21:15
        słowo solidarność dla mojej klasy jest nieznane .
        kabluje każdy na każdego .
        żeby się podlizać , zrobić komuś na złość albo po prostu ...
        bez powodu .
      • imperativ Re: solidarność w klasie? 30.03.10, 21:17
        NIC, A NIC.
    • th_33 Re: solidarność w klasie? 30.03.10, 21:24
      u nas w klasie wszyscy skarżą ;/ już nie mowie o wagarach nawet.. wystarczy że
      wyjdziemy na boisko szkolne obuwiu zmiennym (tym w którym chodzimy po szkole) to
      już ktoś naskarży ;/ scianascianascianasciana

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka