
a więc chodzi o to, że czuję się strasznie brzdka. wgl, nie pamiętam, kiedy ostatnio ktoś
do mnie zarywał, bujał się we mnie. jestem z tego powodu strasznie zdołowana. niby
dbam o sb, i wgl, staram się modnie ubierać, ale ciągle nikt się mną nie interesuje. moje
koleżanki ciągle są adorowane, a ja? ostatnio myślę, że zotanę starą panną i nikt mnie nie
będzie chciał. co zrobić, żęby się lepiej poczuć? żeby poczuć się piękną? czy we też
nażekacie na brak wielbicieli ?