Dzięki Tobie świat stał się na wskroś inny,
czyżby odwrócił się do góry nogami?
I teraz powiedz mi kto jest temu winny?
Ty, gdy stanęłaś między moimi progami.
Pokazałaś mi zupełnie inne życie,
że tak powiem- po Twojemu.
Nauczyłaś mnie czegoś nowego- żyć w dobrobycie.
Powinnam być wdzięczna Bogu ,
który zesłał mi Ciebie z nieba,
bo jesteś dla mnie jak aniołek,
zawsze do pomocy, kiedy tylko trzeba,
choć z wnętrza niezły z Ciebie diabełek.
Twoje słowa jak remedium działają
i mnie dosyć szybko pocieszają.
Rany, co ja bym bez Ciebie zrobiła?
Tyle lat się znamy i dzień w dzień się spotykamy.
Lecz kiedyś ta godzina wybiła.
Godzina wielkiej szczerości,
gdy wybuchły sprzeczki,
warte głupiej świeczki.
Wyrzucałyśmy z siebie wszystkie niedogodności
oby tak nie było w starości.
Dobrze, że jest już okej
i potyczek jest mniej.
W sumie to wcale,
o czym wiemy doskonale!
Wystarczy, że będziemy razem,
a przykrości przejdą z czasem.
Jesteś mi bardzo potrzebna
i jak będziesz przy mnie do końca życia,
to będę Ci bardzo wdzięczna.
Jak się podoba?