Witajcie ,
jak widać na moim profilu jestem z wami już od kilku godzin lecz nie mam tyle odwagi
by napisać o moim problemie nawet ani-mowo .
Cały rok szkolny mnie męczyła myśl dla czego nigdy nie poznałem swojego ojca
nigdy o tym nie myślałem przynajmniej sie starałem nie myśleć o tym .
Gdy tylko prosiłem mame by mogła mi powiedzieć dla czego nie chciał z nami być
szybko smutnym tonem kazała mi zmienić temat , nie rozumiałem tego
wkoncu mam prawo sie dowiedzieć dla czego moj tata nigdy mi sie nie pokazał na
oczy ...
Jak zwykle wieczorem ojczym zaczął sie czepiec mojego ubioru i sie pokłóciliśmy
zeby odreagować wziąłem deskorolkę i pojechałem do blue city , zacząłem
rozmawiać z majorem stwierdził ze powinienem wiedzieć dla czego tak jest , gdy
wskoczyłem na deske zacząłem jeździć na rampie , było już późno dla ojczyma
stwierdziłem ze będzie znowu awantura więc wróciłem do domu ,
ojczyma na szczęście jeszcze nie było wiec zacząłem z nia szczerze rozmawiać i
podpytywać ,nagle powiedziała
,, gdy zaszłam w ciąze z twoim tata mieliśmy po 16 lat ,bardzo chcieliśmy wychować
cie razem ale nie wiedzieliśmy czy damy rade . Pierwsza zecz jaka nam przyszła
to aborcja lub adobcja ,ale stwierdziłam ze nigdy w życiu bym tego nie zrobiła jednak twój
ojciec mnie do tego namawiał . on jest po prostu jest zwykłym tchórzem i uciekł ,, Nagle
wparowałl ojczym


i znowu zaczął sie czepiać o wszystko jednak tym
razem było inaczej , nie wytrzymałem i go uderzyłem . Szybkim tonem powiedziłem
zeby sie odpie...ł od mojego życia i przestał wtrącać w moje sprawy ...
Zauwarzyłem jak mama płacze wiec podeszłem do niej i ja przeprosiłem
i wyszłem z domu jak najszybciej ... Jadąc na starówke myślałem o tym ze moja matka
jest szczęśliwa z nim wkoncu ma 31 lat , musi sobie ułożyć zycie a ja jej w tym
wszystkim przeszkadzam ...
Było mi cholernie przykro gdy sie dowiedziałem ze ojciec zmuszał mamtke do
aborci ,zrozumiałem ze byłem nie chciany ...
Chce go odszukać ale nie wiem czy on chciałby zebym go odszukał .