Chodzi mi o zwierzęta, które są poszkodowane przez wyciek. Wiecie, że do wody
trafiło 4,9 miliona baryłek ropy? Umierało wiele ssaków, ptaków, gadów,
płazów... Fale wyrzucały na brzeg martwe delfiny. Znaleziono martwego
kaszalota - gatunek wieloryba. W wodzie pływają martwe pelikany i pisklęta.
Uratowane stworzenia całe obklejone są w ropie. Szkoda mi tych stworzeń. Co Wy
o tym sądzicie?