Dodaj do ulubionych

W stronę ambitnego kina

15.08.10, 17:23
Było już o ambitnych książkach - cóż, moja opinia o tym portalu zdecydowanie
się polepszyła. Okazuje się, że są jeszcze na tej stronce ludzie z dobrym
gustem...
Z nadzieją, że znajdę jeszcze kilku... nastu... zakładam ten wątek.
W tym wątku dyskutujemy o filmach takich jak 'Ojciec Chrzestny', 'Titanic',
'Śniadanie u Tiffany'ego', 'Przeminęło z wiatrem', 'Stowarzyszenie Umarłych
Poetów', 'Casablanca', 'Coma' i tym podobnych oraz o ponadczasowych komediach,
które śmieszyły, śmieszą i będą śmieszyć (np. 'Seksmisja', 'Rodzina Addamsów',
'Rozmowy kontrolowane' itp.).

Więc, Kotkowicze kochani, piszcie!

Chyba, że macie zamiar wymieniać współczesne arcydzieła, jak 'Zmierzch' i jemu
podobne.
Obserwuj wątek
    • angie2 Re: W stronę ambitnego kina 15.08.10, 17:25
      Hej! Nie wiem co napisaćwink
      • azi1002 Re: W stronę ambitnego kina 15.08.10, 17:26
        Wymień tytuły, napisz, czemu akurat te filmy lubisz...
        • easy_me Re: W stronę ambitnego kina 17.08.10, 14:02
          więc kocham "Marley & me" to długa opowieśćwink
          w skrócie:
          Jenny (Jennifer Aniston) i John (Owen Wilson) Groganowie po ślubie
          przeprowadzają się z mroźnego Michigan na Florydę, gdzie rozpoczynają pracę w
          konkurujących gazetach. Gdy w rozmowie z Johnem Jenny porusza temat dzieci,
          przyjaciel Johna, Sebastian, radzi mu podarować żonie na urodziny pieska, aby
          sprawdzić ich zdolności wychowawcze. Jenny jest zachwycona niespodzianką i
          wybiera labradora, który na cześć Boba Marleya otrzymuje imię Marley. Pies
          okazuje się być nieznośnym szczeniakiem, więc Jenny i John oddają go do szkółki
          pani Korblut, ale nawet ta doświadczona treserka nie potrafi sobie z nim
          poradzić, więc Marley jest usunięty z zajęć.

          Tymczasem John (felietonista) zaczyna pisać artykuły o zabawnych wydarzeniach
          dnia codziennego, których głównym bohaterem jest Marley. Rubryka staje się
          popularna i poprawia sprzedaż gazety.

          Jenny zachodzi w ciążę, której jednak nie udaje się utrzymać. W ramach
          pocieszenia John zabiera ją w podróż do Irlandii pozostawiając Marleya pod
          opieką młodej znajomej. Kobieta jednak nie panuje nad psem, zwłaszcza podczas
          częstych burz. Po powrocie z wycieczki Jenny ponownie zachodzi w ciążę i rodzi
          pierwszego syna, Patricka. Po urodzeniu drugiego syna, Connora, rezygnuje z
          pracy i rodzina przeprowadza się do większego domu. Po urodzeniu córki Colleen,
          Jenny coraz częściej traci cierpliwość do Marleya i chce się go pozbyć. Kiedy
          John oddaje psa pod opiekę Sebastianowi, Jenny jednak dochodzi do wniosku, że
          pies jest członkiem rodziny i ostatecznie pozostaje u Groganów.

          Po 40. urodzinach John, niezadowolony ze swojej pracy, przyjmuje posadę
          reportera i rodzina Groganów przeprowadza się na farmę w Pensylwanii, gdzie
          prowadzi beztroskie życie do momentu, gdy Marley zaczyna chorować ze starości.

          Końcówka była wzruszająca aż się popłakałamcrying

          https://img19.picoodle.com/img/img19/3/4/7/spidermaniak/f_3m_0417209.jpg
      • mala661 Re: W stronę ambitnego kina 15.08.10, 17:27
        Ohh. Taaak.. Osobiście ubóstwiam Titanica ! Mogę oglądać non stop i mi się nie nudzi .. wink
        • mala661 Właśnie sobie przypomniałam ! 15.08.10, 17:28
          Z tego co pisze w necie (w radiu też ostatnio mówili) Titanic wraca na ekrany kin ! Co prawda
          chyba w 3D, ale zawsze coś ! ;D
      • coco_modnisia_ Dziękuje za ten wątek <3 w końcu się doczekałam 17.08.10, 13:17
        dyskusji na temat "DOBRYCH" filmówsmile A więc napiszę ,że bardzo lubię film "Upiór z Opery "
        jest to super nakręcony musical z genialnymi aktorami z 2005 roku(nowa wersja), bardzo
        lubię też film "Iluzjonista" może nie jest to jakiś rewelacyjny film, ale w skal;i od 1do 10
        dałabym mu 8, uwielbiam też przejmujący dramat/ Thriller"Wierny Ogrodnik" nie no
        bardzo przejmujący i dający do myślenia film smile Jeśli chodzi o akcje lub kryminał to stawiam
        na "Spy Game" czyli po polskiemu "Zawód : Szpieg" z rewelacyjnym Bradem Pittem oraz
        Robertem Redfordem smile Komedia....powala mnie "Depresja Gangstera" oraz sensacyjno-
        komiediowy "Ocens's 11: Ryzykowna Gra" oraz 2 kontynuacje tego filmu : "Ocenan's 12" i
        surprisedcean's 13", lubię też film "Czekolada" z Johnnym Deppem i Juliette Binoche. Jak już
        wspomniałam o Johnnym Deppe to napiszę że grał w wielu ciekawych filmach jak
        "Marzyciel" ," Edward Nożycoręki" , "Jeździec bez głowy" oraz w musicalu/horrorze :
        "Sweeney Todd: Demoniczny golibroda z Fleet Street" . Zaciekawił mnie również film
        "Wywiad w Wamirem" również z Bradem Pittem i Tomem Cruisem. Jeśli chodzi o aktorów
        to bardzo cenię też Leonardo DiCaprio i z fascynacją obejrzałam "Wyspę Tajemnic" oraz
        "Infiltracja" z Matem Damonem, Leonardo DiCaprio oraz wspaniałym (nie wiem jak sie
        odmienia smile )Jack Nicholson. Ostatnio poszłam do kina na film " Incepcja " To nie jest film
        na letnie wieczory, jako lekki filmik rozrywkowy, na nim trzeba myśleć żeby się połapać o co
        chodzi. Z aktorek cenię :Meryl Streep,Kate Winslet.
        Jeśli chce rozrywke to włączam sobie "Sherlock Holmes " z Robert Downey Jr. Jude Law i
        Rachel McAdams , w piatkowe wieczory lubię ogladać "Harrego Pottera " smile


        Dzięki za ten wątek, jest jeszcze dużo wspaniałych filmów lecz co z tego że bym o nich
        napisała jak większość kotowiczek widzi w filmie "Zmierzch" najlepszy film świata z mianem
        Oscara, Złotego Golba itp, większość nawet nie słyszała o tych tytułach które powyzej
        wypisałam uncertain Smutne ale prawdziwe,teraz interesują ich tylko wamiry i filmy z Pattinsonem
        czy jak mu tam smilekiss
        • coco_modnisia_ JESZCE COŚ ! 17.08.10, 13:25
          Uwielbiam też "Przyczajony Tygrys, ukryty smok", "Pianistę", "Człowiek z blizną", "Zapach
          kobiety", w ogóle uwielbiam Al Pacino oraz Roberta DeNiro
        • azi1002 @coco_modnisia_ 17.08.10, 13:58
          Ależ proszę bardzo.
          Upiór w Operze to jeden z moich ulubionych filmów i spektakli. Miło, że ktoś
          docenia tę jedną z najpiękniejszych oper/operetek na świecie.
          Co do Jonny'ego Deppa, uważam, że bardzo dobrym aktorem. Bardzo lubię filmy z
          jego udziałem, szczególnie "Alice In Wonderland".
          Miło, że spotykam tu, na Kotku, osoby takie jak ty i inne inteligentne dziewczyny.
          Ps. Już cię lubię.
          • coco_modnisia_ Re: @coco_modnisia_ 17.08.10, 21:22
            Uff..nawet nie wiesz jak się cieszę, że ktoś też ma podobny gust filmowysmile Tak "Upiór w
            Operze" to na serio rewelacyjny musical.
            P.S. Tez cię już b.lubię i jeszcze raz thx że założyłaś ten wątek i mogłam w końcu bez cienia
            obaw(że zostanę zjechana przez liczne grono fanek)mogłam napisać że zmierzch to gó... i
            nie ma nic wspólnego z DOBRYM kinem smile Thx kiss
    • lamma Re: W stronę ambitnego kina 15.08.10, 17:34
      czyli uważasz, że ambitne kino to jedynie stare dzieła?
      łałza.
      • mala661 Re: W stronę ambitnego kina 15.08.10, 17:38
        lamma napisał(a):

        > czyli uważasz, że ambitne kino to jedynie stare dzieła?
        > łałza.


        HALO ! Każdy chyba może mieć swoje zdanie ! Mi też sie bardzie podobają stare dzieła (nie
        wszystkie oczywiście), czy to znaczy że coś ze mną nie tak ?
        • azi1002 @mala661 15.08.10, 17:42
          Już Cię lubię.
          Oby było coraz więcej takich Kotkowiczów jak Ty (i ja tongue_out)
          • decode no więc. 16.08.10, 08:53
            ambitne kino to stare kino.

            śniadanie u tiffany'ego.
            • bellaaa_ Re: no więc. 16.08.10, 15:58
              Osobiście wolę stare kino. Uwielbiam filmy z lat 50 do 80. Tytułów nie będe pisać bo za dużo ich.
        • lamma Re: W stronę ambitnego kina 15.08.10, 17:44
          no dobrze, dobrze, tylko nie krzycz tak. -.-'
      • azi1002 Re: W stronę ambitnego kina 15.08.10, 17:41
        Wymieniłam te, które w chwili, gdy pisałam przyszły mi do głowy.
        Jeśli podasz mi współczesne filmy, które uważam za wartościowe, na pewno się do
        tego 'przyznam'.
    • ruby_ Re: W stronę ambitnego kina 15.08.10, 17:44
      'Śniadanie u Tiffany'ego', kocham nad życie, a "Moon River" w wykonaniu Audrey mogę
      słuchać bez końca! A jako ciekawostkę dodam, że kiedyś marzy mi się kot wabiący się "kot",
      bo jak powiedziała Audrey, a właściwie Holly - powodem dla którego nie dała mu imienia jest
      to, iż "nie należą do siebie", utknęło mi to w pamięci.
      Moon River była napisana specjalnie dla niej. Nikt inny
      nie rozumiał tej piosenki tak dokładnie. Było chyba z tysiąc wersji Moon River, ale jej jest
      bezsprzecznie najlepsza - Henry Mancini.
      • azi1002 @ruby_ 15.08.10, 17:53
        Dzisiaj był lub jest na Universal Channel film biograficzny o Audrey. Może Cię
        zainteresuje ta informacja.
        • ruby_ Re: @ruby_ 15.08.10, 17:58
          dzięki, jak nie dziś, to obejrzę w innym czasie.
          chodzi Ci, o to? - "w 2000 roku nakręcono film o Audrey Hepburn, obejmujący początki jej
          kariery do roli w "Historii zakonnicy". Jako Audrey wystąpiła Jennifer Love Hewitt."
          • azi1002 Re: @ruby_ 15.08.10, 18:08
            ten, o którym piszę jest z 2000 roku. Może to ten?
    • montanacyrus Re: W stronę ambitnego kina 15.08.10, 18:10
      Z klasyki to uwielbiam "Miśia" był to świetny przykład państwa polskiego w latach 80 smile
    • pluszbezpluszu Re: W stronę ambitnego kina 16.08.10, 08:17
      Ja osobiście nie uważam by chociażby w takim Titanic'u było cokolwiek ambitnego... To
      czysta komercja... Kompletnie nie rozumiem dlaczego większość użytkowników tego
      portalu (podobnie było w wątku "ambitne kino") traktuje ten film jako ambitny... z której
      strony?
      • azi1002 Re: W stronę ambitnego kina 16.08.10, 09:02
        Ja tam 'Titanica' nie oglądałam.
        Ale wszyscy mówią, że to arcydzieło, więc wymieniłam jako przykład.
        • pluszbezpluszu Re: W stronę ambitnego kina 16.08.10, 10:39
          Masz szczęście, że nie oglądałaś... kilka godzin z zycia zaoszczędzone...

          A co do "ambitnego kina" to ja bym zdecydowanie wymieniła produkcje Kim Ki-duk'a...
          takie małe arcydzieła.. min. "Pusty dom", "Wiosna lato jesień zima i..
          wiosna" "Łuk", "Samarytanka" itd...
    • light Re: W stronę ambitnego kina 16.08.10, 12:34
      Ostatnio widziałam film 'Wyznania gejszy', mnie osobiście bardzo się podobał. Świetne
      widowisko, piękne i wzruszające.
      Jedyne, co wyszło bardzo nienaturalnie, to to, że japońscy aktorzy musieli mówić po
      angielsku.

      Z resztą nie wiem, który film można nazwać bardziej czy mniej ambitnym. Każdemu podoba
      się co innego...
      • rosalie007 Re: W stronę ambitnego kina 16.08.10, 12:45
        uwielbiam również 12 gniewnych męszczyzn
      • pluszbezpluszu Re: W stronę ambitnego kina 16.08.10, 13:04
        A japońskie gejsze grały chinkibig_grin ale można przymknąć na to oko... bo i tak większość
        ludzi nie rozróżni czy to japonka, chinka, koreanka, tajwanka czy jeszcze jakaś inna
        nacja... a że mówiły po angielsku... cóż.. amerykański film a jak wiadomo amerykanie nie
        potrafią czytać napisów...
        • light Re: W stronę ambitnego kina 16.08.10, 13:12
          Ha, to był największy przekręt w historii. Chociaż trzeba przyznać, że wybór Ziyi Zhang na
          główną bohaterkę był bardzo trafiony.
          Miałam taką maleńką nadzieję, że może znajdę ten film w wersji japońskiej. [ja i moja
          naiwność, a właściwie głupota].
          • heartbeats Re: W stronę ambitnego kina 16.08.10, 13:21


            /ja obejrzałam ten film tylko dla Kena Watanabe, okay.
            ale podobał mi się.
    • rosalie007 Diabeł ubiera się u prady 16.08.10, 12:42
      Uwielbiam ten film. Nie wiem, czy to się zalicza do starych produkcji. Jednak
      uważam, że to bardzo mądry film, który podoba się każdemu!!!! serce
      • azi1002 Re: Diabeł ubiera się u prady 16.08.10, 12:49
        "Diabeł..." to była świetna komedia, pokazująca prawdziwą głupotę i snobizm tzw.
        ludzi z wyższych sfer. Osobiście bardzo podobała mi się gra aktorska Meryl
        Streep i uważam, że jest jedna z najlepszych aktorek obecnego kina.
    • kiwi Re: W stronę ambitnego kina 16.08.10, 12:49
      jedyny film ambitny, który oglądałam to `good bye, lenin!` tzn tak myślę, że
      jest ambitny c;




      CHCEMY WIĘCEJ!!!
    • suzann. Re: W stronę ambitnego kina 16.08.10, 12:54
      'Śniadanie u Tiffany'ego' i 'Przeminęło z wiatrem' <3
      • azi1002 @suzann. 16.08.10, 15:53
        'Przeminęło z wiatrem' to jedyny melodramat na którym płakałam.
        Uwielbiam ten film, a książkę jeszcze bardziej.
        Jedną sprawę wg mnie zepsuli w filmie - w książce Rett powiedział
        Scarlett, że ją kocha, tylko jeden raz - i to w scenie pod tytułem 'Moja miłość
        do Ciebie się wyczerpała'. W filmie wspomina o swoim uczuciu bardzo często.
        • rosalie007 Re: @suzann. 17.08.10, 12:34
          jest jeszcze incepcja i autor widmo
    • damn_it ... 16.08.10, 13:01
      "a. i. - sztuczna inteligencja" i "pianista" - świetne filmy.
      • rosalie007 Re: ... 16.08.10, 13:21
        kocham pianiste!!!!!! ten aktor adien brody jest boski. ogladalam the pedators i
        niesamowitych braci bloom - z nim
        • ne.gra Re: ... 16.08.10, 13:30
          "Pianista" - bez książki byłby niczym.
          Piękny film, ale książka jeszcze lepsza.
      • rosalie007 bob dylan 16.08.10, 13:27
        znam super film o bobie dylanie- im not there. gdzie indziej jestem
    • bellacullenx Re: W stronę ambitnego kina 16.08.10, 13:18
      "Przeminęło z wiatrem"Pamiętam jak byłam mała i TVN rozdzielił film na
      odcinki, codziennie rano się budziłam i w prawdzie mało jeszcze rozumiejąc
      oglądałam.
      "Titanic"- chociaż oglądając go pierwszy raz wydawał mi się nudny..
      "One Flew Over the Cuckoo's Nest" czyli "Lot nad kukułczym gniazdem"- za
      film zabrałam się tylko dlatego bo przeczytałam na stronie Roberta Pattinsona że
      to jest jego ulubiony..
      Po oglądnięciu zachwyciłam się nim, uwielbiam.
      "Trędowata"- nie wiem czy się zalicza, ale uwielbiam smile
      "Chinatown"
      "COMA"- bo zawsze interesowałam się medycyną..
      "Dziewczyna w różowej sukience"
      "Edward Nożycoręki"- uwielbiam ten film wink Pamiętam jak dwa lata temu
      powiedziałam tacie- "tato.. kocham Edwarda" A On-" Tego Nożycorękiego?"
      "Chłopaki nie płaczą"- wiem że to nie klasyk, ale uwielbiam wink
    • ne.gra Fellini? 16.08.10, 13:21
      Czy jest tu jeszcze ktoś, kto docenia kunszt tego reżysera? kto podziwia jego "Otto e mezzo" czy "La Dolce Vita"?
      • ne.gra Re: Fellini? 16.08.10, 13:28
        Poza tym zamieściłam w moim profilu TOP10 reżyserów. Aktorów jest może trochę więcej.
        I nie uważam, że tylko stare kino jest kinem ambitnym. Wręcz przeciwnie - kiedyś nie poruszano w filmach tych problemów, które dotyczą ludzi teraz, było trochę inne spojrzenie na świat. Jeśli ktoś ma problem i chce znaleźć na niego odpowiedź w filmach polecam raczej coś nowszego. Nawet jeśli znajdzie odpowiedź w kinie lat 20 to podejrzewam, że będzie to trochę inaczej ujęte, niż my, XXI wieczni ludzie, patrzymy na to teraz.
        • azi1002 @ne.gra 16.08.10, 17:44
          Nie szukam w filmach rozwiązań problemów.
          Oglądam filmy, by się pośmiać, wzruszyć, przestraszyć - w zależności od gatunku.
          A wśród tzw. 'arcydzieł filmowych' najwięcej jest starych filmów.
          A Felliniego kojarzę, ale tylko dlatego, że śp. Jacek Kaczmarski napisał na
          podstawie jego filmu 'Casanova' tekst jednej ze swych pieśni.
          • rosalie007 Wrogowie publiczni 16.08.10, 21:49
            to extra flm z johnnym deepem
          • ne.gra Re: @ne.gra 17.08.10, 12:40
            Tak, znam tą piosenkę, ale film jest lepszy : )
            I znowu nie mogę się zgodzić. Stare filmy są masowo nazywane „arcydziełami” głównie dlatego, że kiedyś inaczej patrzono na świat, inaczej wzruszano, rozbawiano czy rozśmieszano. I teraz pięknie jest spojrzeć na takie stare filmy, kiedy jeszcze nie było techniki a i tak kręcono coś dobrego, popatrzeć na inny punkt widzenia i wizję świata. "Arcydzieło" powinno po prostu być świetnie zrobionym filmem, niekoniecznie nakręconym 80 lat temu, z dobrym reżyserem i zaskakującym pomysłem na scenariusz, ze świetną grą aktorską i poruszającą muzyką. I oczywiście jest wielu autorów żyjących dawno temu, którzy spełniają te kryteria, ale…
            Jak dla mnie większość arcydzieł powstaje teraz. Nie oglądam filmów w stylu "Avatara" bo jak dla mnie to żaden dobry film, tylko robota komputera. Uwielbiam filmy z przekazem. Nie za często oglądam filmy żeby się pośmiać czy wzruszyć, raczej żeby obejrzeć mistrzostwo gatunku czy wspaniały pomysł na przedstawienie historii.
            Współcześnie powstaje mnóstwo wspaniałych filmów, tylko trzeba umieć je znaleźć. Weźmy za przykład "Once" – film z 2006 roku, cudowna historia dwójki ludzi, wspaniała muzyka, film niskobudżetowy. Piękne ujęcia i naprawdę niezwykła historia. Świetne filmy kręci Kieślowski. Arcydziełem jak dla mnie jest "Girl, Interrupted" Jamesa Mangolda. Aronofsky, Van Dormael, Jarmusch, von Trier - współcześni mistrzowie obiektywu i pomysłu, niesamowita i zaskakująca historia, nietypowe podejście do sprawy, kręcą filmy wspaniałe, poruszają tematy niezwykłe, a spojrzenie na świat w filmie jest naprawdę unikatowe, do tego posługują się kamerą, jakby była naturalną częścią ich ciała. David Fincher - współczesny reżyser, nakręcił arcydzieło "Se7en", najwspanialszy film wszechczasów "Fight Club" czy "Azyl" lub "Zodiak". Allen, Almodóvar, Tarantino, Kusturica, Burton - praktycznie każdy ich film jest dla mnie czymś więcej niż tylko dobrym filmem. Popularne gatunki, kino mas, naprawdę świetne wykonanie - filmy braci Coen, Ridleya Scotta, Christophera Nolana, Petera Jacksona czy Georga Lucasa.
            Kolejne, jak dla mnie, arcydzieła powstałe we współczesności: "Bracia" Jima Sheridana, „Hard Candy" Davida Slade'a, „Lot nad kukułczym gniazdem” Milosa Formana, „American Beauty” Sama Mendesa (Forman i Mendes – również reżyserzy z wyższej półki), „Pręgi” Magdaleny Piekorz, „Cześć, Tereska” Roberta Glińskiego, „Skazani na Shawshank” i „Zielona Mila” Franka Darabonta, „Forrest Gump” Roberta Zemeckisa, „Piąty element” i „Leon Zawodowiec” Luca Bessona (kolejna świetna osoba w dziejach światowej kinematografii) i mogłabym tak jeszcze długo wymieniać.
            Oczywiście sama nie gardzę filmami sprzed kilkudziesięciu lat. Jestem ogromną fanką kunsztu i piękna filmów Felliniego, podziwiam wybitne (i nieco odstające od reszty koncepcją) dzieła Kubrick, inne niż wszyscy spojrzenie na świat Bergmana, pełne pięknych wizualnych doznań filmy z wyższej półki Bertolucciego, wybitne kino z ręki Buñuela czy mistrzostwo Hitchcocka.
            Jestem wielką fanką reżyserów, chociaż wiem, że często reżyser bez wspaniałego scenarzysty dużo by nie osiągnął.
            • azi1002 Re: @ne.gra 17.08.10, 14:06
              Znasz "Człowiek z Żelaza" i 'Człowiek z Marmuru". Osobiście nie oglądałam, ale
              słyszałam jak mama mówiła, że to film z bardzo głębokim przekazem i trzeba na
              nim duże myśleć. Sądzę, że Cię zainteresuje.
              • ne.gra Re: @ne.gra 17.08.10, 14:27
                W zasadzie widziałam oba - Wajda jest mi całkiem bliski, lubię jego dzieła : )
    • bananowaa Re: W stronę ambitnego kina 16.08.10, 13:30
      ''Titanic'' jak zawsze rządzi a ''Ojciec Chrzestny'' jest nie najgorszy. ; )) Ostatnio oglądalam ''Lessie'' i ten film jest taki smutny po prostu zaczełam go kochac. serce naprawde. xD chociaż nie wiem czy ''Lessi'' sie zalicza do tego typu filmow o których ty tu piszesz. ; p A ''Seksmisja'' wymiata. kiss
    • nutria Re: W stronę ambitnego kina 16.08.10, 13:33
      -Ja uwielbiam "Leona Zawodowca". Oglądałam go już tyle razy, ale zawsze mam nadzieję, że
      się uratuje i będą żyli z Matyldą długo i szczęśliwie.
      - "Seksmisja" - moja ulubiona komedia. "Kopernik była kobietą"he he smile
      - "Zielona Mila"
      - "Piękny Umysł"
      - "Przerwana lekcja muzyki"
    • milejdi tak:* 16.08.10, 15:05
      Śniadanie u Tiffany'ego? Klasyka w najlepszym wydaniu!! Oglądam ten film przynajmniej
      raz w miesiacu i nigdy mi się nie nudzi. Titanic...?Hm, w mojej opinii film jest świetny i
      zasługuje na uwagę, poza tym aktorzy są naprawdę świetni...Seksmisja jest gienialna!!!!!!!
      Tm bardziej nie rozumiem ludzi zachwycających się amerykańskimi komediamii z których
      większość jest na niskim poziomie. Ja uważam, że Lektor z Kate Winslet jest również
      swietnym, ambitnym filmem. Naprawdę, polecam wszystkim, którzy myślą, że teraz nie
      kręci się dobrych filmów, tylko produkuje komercyjne dno^^

      Jesli chodzi o polskie filmy jestem wielką fanką CK Dezerterów. Komedia świetna, tak samo
      jak książka. Frajter Kania zawsze mnie rozwala, tak jak Hładun xD I kapitalne monologi
      Zivankowica....^^ Gorąco polecam.

      Polecam też-Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz?
      Cześć, Tereska

      Polański (Nóż w wodzie)
      Skolimowski (Walkower, Ręce do góry)
      wczesny Wajda (Popiół i diament, kanał)
      Kondratiuk (Hydrozagadka, Wniebiwzięci)
      Munk (zezowate szczęście)
      Miś

      i wiele innych. W większości wymieniłam polskie filmy, ale one też zasługują na uwagę.
      Dowód na to, że w czasach PRL sztuka stała na wyższym poziomie niż teraz....
      • heb Wyznania Gejszy i Wywiad z Wampirem 16.08.10, 15:15
        Poza tym uwielbiam Gladiatora i jest jeden mało znany film "Droga Powrotna."
        Oglądałam go ostatnio i popłakałam się. Historia żołnierza, który eskortuje
        ciało zmarłego w Iraku wojskowego do domu. Nie dałam rady, niektóre momenty były
        bardzo przytłaczające, gdyż sama miałam tatę w Iraku i myśli, ze tak mogło się
        to skończyć przyprawiały mnie o dreszcze. Film nie jest może jakiś ciekawy, nie
        ma burzliwej akcji, ani niczego co mogłoby poruszyć wielbiciela filmu akcji, ale
        działa na psychikę jak żaden inny film. Polecam.
        Gladiatora kocham za fabułę, za to jak pokazuje drogę zwykłego człowieka. Jak
        nadaje nowe znaczenie słowu "dom" i "rodzina". Pokazuje wytrwałość i upór.
        Wyznania Gejszy kocham za to, co stara się nam uświadomić. Uczy, że gejsza to
        nie dziw**, tylko kobieta utalentowana, która towarzyszy mężczyznom i użycza
        swoje talenty.
        A Wywiad z Wampirem lubię przez książkę i historie mojego imienia. Bo
        prawdopodobnie właśnie z tego filmu rodzice wybrali dla mnie imię.
    • innocence_ Re: W stronę ambitnego kina 16.08.10, 15:25
      Titanic <3
      Właśnie go sobie ściągam, i wieczorem obejżę po raz setny ;D
    • dracull Dom Latających Sztyletów 16.08.10, 15:40
      Zachwyca mnie ten obraz. Wszystko takie barwne. No i oczywiście walka. Czasami
      troszkę przesadzili z efektami science-fiction, ale też jest super. I jeszcze
      miłość w tle.
      No i jeszcze 300 o Leonidasie i wielkiej bitwie...
      wink
      • kasiulec Re: Dom Latających Sztyletów 17.08.10, 13:37
        zgadzam się Kocham ten film ! smilesmile
    • ridiculous Re: W stronę ambitnego kina 16.08.10, 18:02
      Pierwszy raz widzę, żeby ktoś na tym forum wspomniał o 'Stowarzyszeniu Umarłych Poetów'.
      Masz u mnie za to plusa. Bardzo lubię ten film, ostatnio stał się moim ulubionym. Przeczytałam
      też książkę, która powstała na podstawie scenariusza.
      O Captain! My Captain!
    • xxlilyxx W stronę ambitnego kina 16.08.10, 18:47
      miałam najwyżej osiem lat kiedy po raz pierwszy zobaczyłam Audrey na ekranie. to
      był film Rzymskie wakacje, obejrzałam go z mamą i chociaż nie wiedziałam,
      że księżniczkę gra tak ceniona aktorka to i tak byłam w zachwycie. oczywiście
      nad jej urodą, bo wtedy nie zwracałam uwagi na grę i tak dalej. parę lat później
      widziałam jedynie fragment filmu biograficznego o Audrey i znowu mnie
      zachwyciła. teraz strasznie chcę obejrzeć go w całości, ale jak. ?! nie dawno
      obejrzałam Śniadanie u Tiffany'ego . Boże, cudowny film.
      o Titanicu to nie będę się rozpisywać, bo to chyba wiadomo. wspaniały,
      sto razy lepszy od Avatara, który miał niby być genialny, a mojego serca
      nie podbił.
      Przeminęło z wiatrem. czytam książkę, więc o filmie wypowiem się później. ; )
      a Seksmisja wcale, ale to wcale mi się nie podobała. ;<
      • azi1002 'Rzymskie wakacje'... 16.08.10, 21:27
        też były kapitalne. Widziałam.
        A że Audrey była śliczna, nie można zaprzeczyć.
    • keisha Re: W stronę ambitnego kina 17.08.10, 12:51
      Sądzę, że przykładem ambitnego kina są filmy z Louis de Funès. Niegdyś oglądałam
      je z rodzicami lecz byłam za mała zeby cos z nich jeszcze pamiętać. Wczoraj
      obejrzałam na TvP2 komedię "Mania Wielkości" i uśmiałam się na niej jak na
      żadnym innym filmie tego typu ;D
    • llena Re: W stronę ambitnego kina 17.08.10, 12:54
      Tytanic
      Przeminęło z wiatrem
      Długi pocałunek na dobranoc
      Seksmisja
    • imarebel Re: W stronę ambitnego kina 17.08.10, 12:58
      Uwielbiam filmy z Audrey Hepburn.
    • kasiulec dla mnie , "te lepsze" filmy to.... 17.08.10, 13:36
      Tajemnica Brokeback Mountain , Forrest Gump , Bracia , Titanic , Piąty element
      , Wyznania Gejszy , Incepcja , Imperium Słońca , Dirty Dancing , Droga do
      szczęścia , Wywiad z wampirem , Duma i uprzedzenie , Adwokat Diabła , Księżna ,
      Nostalgia Anioła , Katyń ,Marzyciel,

      Te filmy kocham , oczywiście jest ich więcej ale wybrałam te "ambitniejsze"
      jeżeli można tak powiedzieć smile Polecam je gorąco , nie zawiedziecie się .
    • airplane_ Re: W stronę ambitnego kina 17.08.10, 13:40
      uwielbiam film pt. " Pianista " , " Jutro idziemy do kina ", "Adwokat diabła " ,
      " Wywiad z wampirem " , " Zabic wspomnienia " i " Mr. Jones "

      wink wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka