Rzecz w tym, że mam dwie młodsze siostry. Jedna ma 10 lat i jest normalnie
super - żadnych problemów! Zero Disneya, bo ona tak jak ja woli Zmierzch

Ale druga, 8-letnia... Katastrofa! Wszystko zaczęło się od powrotu do szkoły.
W szkole ma tam jakąś taką kumpelę od której wszystko ściąga. I ta kumpela
zaczęła być taką faneczką Selenki, a mianowicie Alex z Czarodziejów. I moja
siostra to samo =.= Ma cały pokój w plakatach z roześmianym ryjem Seleny,
kupuje se gazety, w których jest coś o Selenie. Ostatnio nawet kupiła sobie z
nią ciuchy, ma z nią plecak, piórnik itd. NAWET MA JEJ PŁYTĘ, TĄ Z SERIALU I
TĄ NORMALNĄ. No ale to pół biedy. Najgorsze jest to, że jej pokój sąsiaduje z
moim. A ona słucha na cały regulator tej swojej Selenki i ma wszystko gdzieś.
Obcięła się tak jak Selena, nosi ciuchy jak ona, jest wredna jak ta cała Alex.
Mówi, że ja to jestem Justin, a moja druga siostra to Max. Nie wiem co mam z
nią zrobić.... Tak mi działa na nerwy. Cały czas mi przeszkadza, kradnie mi
różne rzeczy.

Gadałam z nią kilka razy, ale nic, ona dalej to samo.