Dodaj do ulubionych

Nie popełnijcie tego samego błędu co ja.Wejdźcie.

26.09.10, 21:43
W tym roku poszłam do gimnazjum. Już na samym początku w oko wpadł mi pewien
chłopak z mojej klasy. Ma na imię Kacper. Zauroczyłam się w nim na maxa. Nie
było żebym o nim nie mówiła. Moja kumpela miała już dosyć moich opowieści jaki
to Kacper i słodki i wgl. Nie mogąc z nią porozmawiać o Kacprze, postanowiłam
opowiedzieć o 'mojej miłości' innym dziewczyną z klasy. One uznały,że Kacper
rzeczywiście jest ładny, słodki i wgl. Potem moje opowieści o tym w kim się
zabujałam znały już wszystkie dziewczyny z mojej klasie. Potem powiedziałam o
tym mojemu kumplowi, on obiecał, ze nikomu nie powie. No właśnie 'obiecał', bo
za tydzień wiedziała już cała klasa o tym w kim się bujam, no prawie cała
klasa - wszyscy oprócz Kacpra. Od tamtego tygodnia nie dawali mi spokoju i co
chwile się pytali kiedy zrobię pierwszy krok do Kacpra i wgl. tzn. gadaliśmy
ze sobą kilka razy, ale o takich pierdołach, ze głowa mała. Ja miałam mój
pierwszy krok zrobić w piątek, po lekcjach. Tak się składało, że razem zawsze
czekaliśmy na autobus do domu, a za nim przyjechał mijało jakieś 10 minut, w
tym czasie postanowiłam do niego zagadać. Cała moja klasa na mnie liczyła, że
będę z nim gadać i, że będzie super i wgl. Moje koleżanki specjalnie się
ustawiły, żeby widzieć jak to ja podrywam Kacpra. No i zdałam się na odwagę. W
piątek na przystanku zaczepiłam Kacpra i spytałam się go czy czeka na autobus
(jak bym nie wiedziała -,-) no i miałam nadzieję, że rozmowa się, potem jakoś
sama rozkręci. Kacper mi jednak odpowiedział 'Nie czekam na Monikę' (Monika to
taka dziewczyna z równoległej klasy, naprawdę ma na imię Magda, a Monika to
jej ksywa). Ja na to oczywiście odparłam 'Aha' .Gdy zjawiła się Monika złapali
się za ręce 'jak para' i poszli. Ja sie ośmieszyłam, przed całą klasą. Bo
wszyscy na mnie liczyli, a on tak mnie po prostu olał, ale w końcu nic nie
wiedział. Wczoraj dostał od niego wiadomość na gg oto ona - `siema kaja alek
mowil ze sie we mnie zabujalas wiesz ty tez mi sie na poczatku podobalas ale
duzo razy slyszalem jak w dziwny sposob o mnie mowisz wiec myslalem ze mnie po
prostu nie lubisz'

(alek to jego kolega)

Po tej wiadomości mnie zatkało. Nie mogłam uwierzyć, że ja też mu się
podobałam, ale przez to moje głupie spiskowanie Kacper pomyślałam, ze go nie
lubię. Teraz jak myślę sobie, że wystarczyło podejść i w lekki sposób
powiedzieć prawdę to mnie szlak trafia.

A wy dziewczyny nie bójcie się mówić chłopakom o tym, że Wam się podobają to
nic złego. Tylko powiedźcie to w jakiś delikatny sposób. Sądzę, ze mój
przykład ukrywania uczuć jest wspaniałym, przykładem, aby uwierzyć w siebie i
dojść do chłopaka, bo nigdy nie wiadomo co on czuję. Nie przekreślajcie się z
góry.

Obserwuj wątek
    • tulcia . 26.09.10, 21:46
      • ciapolka aha 26.09.10, 21:51
        • koralowa -,- 26.09.10, 21:58
          Tak rzeczywiście bardzo fascynująca opowieść. Twoje rady są niestety
          beznadziejne. Czyli dajmy, że dziewczyna z pierwszej klasy gimnazjum zakochała
          się w chłopaku z trzeciej klasy gimnazjum i ma tak do niego podejść i po prostu
          powiedzieć 'Zakochałam się w Tobie jesteś śliczny słodki i wgl.'. Po czymś takim
          ten chłopak zrobi z niej pośmiewisko, przed całą szkołą. Jeżeli się nie znasz to
          nie dawaj porad, bo jeszcze ktoś się ośmieszy, przez Ciebie.
          • nataliagorka Zgadzam się z koralowa !!! 27.09.10, 16:02
            • gorzata.14 Re: Zgadzam się z koralowa !!! 27.09.10, 17:45
              Dobrze napisała.
          • starberry Re: -,- 27.09.10, 17:45
            zgadzam się.
            właśnie jestem w takiej sytuacji, więc wolałabym się nie zbłaźnić.
            gdybym nie miała już przeżyć tego typu i spróbowałabym... no cóż, raz mi się zdarzyło, że
            zrobiłam z siebie pośmiewisko, ale chłopak nie był taki zły... nikomu o tym nie powiedział, a
            ja byłam głupia, że się w nim zakochałam, bo on z nikim się nie liczy, egoista... uf, nie
            myślcie, że to dlatego, że on do mnie nic nie czuł... prędzej dlatego, że znam go już kilka
            długich lat. ; p
            i od roku zakochana jestem w innym... wiesz, mogłam zagadać, kiedyś sam do mnie
            zagadał, a potem dosyć długo gadaliśmy i powiedział (już miał dziewczynę), że jakbym się
            odważyła do niego zagadać, to może by nam wyszło... ;C i mi nie przechodzi sad(( i nie wiem
            co robić, ehhh. jak skończą to może się odważę, teraz mieszać się nie będę, trzeba cierpieć
            w samotności. big_grin
        • livi Szczera odpowiedź 26.09.10, 22:00
          Dziewczyny komentujące, jak macie do powiedzenia tylko tyle to sobie darujcie.
          Nikt nie chce oglądać waszych przygłupawych komentarzy w stylu 'aha'.

          A teraz do samej autorki... Bardzo się cieszę, że się z nami tym podzieliłaś, a
          jednocześnie jest mi bardzo przykro, że Cię to spotkało. Opowiesz jak to się
          skończyło? Tzn czy ten chłopak nadal jest z tą dziewczyną? Moja droga, życzę Ci
          powodzenia, jeśli nie w tej sytuacji to w następnej, gdy będziesz musiała stanąć
          twarzą w twarz ze swoją odwagą. Trzymam za Ciebie kciuki i mocno ściskam!
          • koralowa livi 26.09.10, 22:04
            Ale jej rady są naprawdę zbędne. Wypowiedziałam się już na ten temat w
            poprzednim poście.
            • ewelka4 Re: livi 26.09.10, 22:10
              karolkowa... sama jestes zbedna wink
              • koralowa ewelka4 26.09.10, 22:16
                Mniejsza oto, ale nienawidzę, jak ktoś takie jak Ty zmienia mój nick na taki
                mało oryginalny.
                • ewelka4 no i...? kazdy sie moze pomylic 28.09.10, 20:35
            • livi Re: livi 27.09.10, 19:30
              A ja tak nie uważam. Dziewczyna miała na myśli, że warto w siebie wierzyć i
              próbować co nie jest równoznaczne z 'robieniem z siebie pośmiewiska przed całą
              szkołą' jak to nazwałaś. Wnioskuję, że kiedyś spotkała Cię taka sytuacja, skoro
              od razu przytaczasz podobne przykłady - bardzo mi przykro. Chyba rzeczą
              oczywistą jest, że każdy przypadek traktuje się indywidualnie? Z tego co
              zrozumiałam Tulcia chciała nam pokazać, żebyśmy w siebie wierzyły, bo prawdziwe
              szczęście może nam przejść przed nosem, jeśli będziemy bały wyrażać się własne
              emocje, uczucie i pozostaniemy zakompleksione.
              Naprawdę podobałby Ci się chłopak, który byłby w stanie zrobić z Ciebie
              pośmiewisko w szkole? Wątpię. A jeśli nawet, gwarantuję Ci, że szybko
              zrozumiałabyś jaki jest niedojrzały i nieodpowiedni.
              Nie chcesz - nie słuchaj jej rad, ale nie mów, że są zbędne, bo jak na razie to
              Twoja opinia jest tu najbardziej zbędna i nic nowego do sprawy nie wnosi.
              • koralowa livi 29.09.10, 14:55
                Nie spotkało mnie nic takiego. Ponieważ wiem, ze nie ma czegoś takiego jak wiara
                w szczęście. Jestem mądrą i sprytną osobą, dlatego, bo wierzę tylko w siebie i w
                swoje zdolności. A ty możesz wierzyć w swoje szczęście, życzę powodzenia.
                Widocznie nie masz żadnych perspektyw, ani sił, aby zatroszczyć się o swoje
                życie, dlatego też musisz wierzyć w siebie. Pozdrawiam.
      • lulalolu Re: ej a jak on ma na nazwisko? 26.09.10, 22:11
        bo ja znam takiego Kacpra z 1 gimnazjum ale nie z mojej szkoły.
    • zlababa ? 26.09.10, 22:08
      ej chodzisz przypadkiem do maczka?
      bo tak mi się dziwnie imiona zgadzają.
    • pingwin Chyba mało kto zwierza się całej klasie. 26.09.10, 22:08
      Nie rozumiem jak to możliwe, że wszyscy wiedzieli a ten Kacper nie, ale mniejsza
      z tym.
      Nie powinnaś radzić dziewczynom, żeby od razu rzucały się na faceta i zwierzały
      mu się ze swoich uczuć, lecz aby nie rozpowiadały tego całej klasie, a najlepiej
      aby zachowały to dla siebie, ewentualnie powiedziały jednej osobie- i tyle.
      • olusia... Re: Chyba mało kto zwierza się całej klasie. 26.09.10, 22:10
        I jak dalej dalej jest z ta moniką czy jak jej tam??
    • werka197 Tu 26.09.10, 22:08
      Twoja historia jest ciekawa . Ale to nie prawda ze powinnam powiedziec chlopakowi
      ktory mi sie podoba ze mi sie podoba ;P On jest taki fajny i wgl a ja taka zwykla , malo
      pewna siebie . </3 Mysle ze gdybym mu powiedziala to by mnie wysmial </3
    • jackllison Re: Nie popełnijcie tego samego błędu co ja.Wejdź 26.09.10, 22:09
      NIGDY, PRZENIGDY NIE MÓWCIE CHŁOPAKOWI ŻE SIĘ W NIM BUJACIE !!!
      • demus_selenka Re: Nie popełnijcie tego samego błędu co ja.Wejdź 26.09.10, 22:13
        Też mam na imię Kaja... Acha i jeszcze jedno dobrze wiedziećsmile
      • geniaaa Re: Nie popełnijcie tego samego błędu co ja.Wejdź 26.09.10, 22:13
        będę pamiętać .
        • temptation Re: Nie popełnijcie tego samego błędu co ja.Wejdź 26.09.10, 22:24
          Ja popełniłam . Robiłam ''zaloty'' z 5 miesięcy ;O . chyba mnie nikt nie pobije
          xD . ale w końcu w maju też w piątek i też po lekcjach podeszłam do niego i
          wszystko sie ułożyło . serce
      • alyson96 Re: Nie popełnijcie tego samego błędu co ja.Wejdź 26.09.10, 22:45
        ja powiedziałam i było dobrze . nawet coś z tego było . XD
    • kazymuu Re: Nie popełnijcie tego samego błędu co ja.Wejdź 27.09.10, 07:09
      i tak nie odważę się mu tego powiedzieć. :q
    • frutella_xd Re: Nie popełnijcie tego samego błędu co ja.Wejdź 27.09.10, 14:10
      Kacper- też miałam pewne przygody z tym imieniem...
    • lusiatwilight Co zrobić? 27.09.10, 14:28
      Chciałabym skorzystać z twojej rady, ale jak?
      Chodzę do I gimnazjum i strasznie podoba mi się chłopak z III. Mam po prostu
      świra na jego punkcie. Mam jego plan (wisi na korytarzu), znam imię i
      nazwisko, a najfajniejsze jest to że urodził się tego samego dna co ja (4.02)
      więc jest o równe dwa lata starszy.
      No ale nie mogę do niego podejść i powiedzieć <cześć zabujałam się w tobie>
      Nie wiem, czy on nawet zwraca na mnie uwagę. (nie jestem ładna)
      Dla mnie on jest boski, moim koleżankom się nie podoba.
      Więc co mam zrobić? Nigdy tak długo nie byłam nikim oczarowana (to trwa juz
      ponad rok)serce
      • jackllison Re: Co zrobić? 27.09.10, 15:50
        Żeby nie było, sama to przeszłam, w tym samym wieku. Według mnie ( z mojego i moich
        koleżanek doświadczenia) ostatnie co możesz zrobić to mu to powiedzieć. Rozmawiaj z nim,
        bądź sobą, uśmiechaj się, nie bądź natrętna i jakoś samo się potoczy.
        Tylko nie mów mu, że się w nim kochasz.
        • jackllison Re: Co zrobić? 27.09.10, 15:53
          A, i bądź pewna siebie, pozbądź się kompleksów (jeśli je masz wink)
        • katherine456 Re: Co zrobić? 27.09.10, 16:01
          Jak którejś z was podoba się jakiś chłopak to popytać się koleżanek z klasy albo
          innych koleżanek czy ma np. numer telefonu do tej osoby. Mi się też podobał w
          tamtym roku chłopak załatwiłam sobie numer telefonu i napisałam i jesteśmy razem
          teraz a on ma 17 lat smile
    • agaa_ Re: Nie popełnijcie tego samego błędu co ja.Wejdź 27.09.10, 15:35
      Fajna historia wink
      ale ja nigdy mu nie powiem.
      • violin Re: Nie popełnijcie tego samego błędu co ja.Wejdź 27.09.10, 16:05
        a ja sie zakochałam 3 lata temu w jednym chłopaku z mojej klasy.kiedyś mnie
        poprosił żebym z nim chodziła ,ale tego dnia byłam strasznie zła i nic mu nie
        odpowiedziałam,a teraz tego żałuje.sciana

    • newborn. . 27.09.10, 16:05
      A wiesz,że miałam prawie identycznie?
      Niestety straciłam swoją szansę i do tej pory się o to obwiniam. ;-(
    • piratka13 Ha 27.09.10, 16:43
      dzięki ,zapamiętam , haha
    • lady_cat Re: Nie popełnijcie tego samego błędu co ja.Wejdź 27.09.10, 17:31
      dziękuję Tobie za ta opowieść. własnie dlatego teraz tkwię w sobie, kto mi się podoba. i
      wiem tylko o tym JA . jesli on by się dowiedział . . . nie przezyłabym tego .

      wiem coś o tym, miałam podobną historię kiedyś, tylko, ze mniej drastyczną .

      NAJGŁUPSZE SĄ TE WALENTYNKI, WYZNAC KOMUS KUR*WA MIŁOŚC, A ON I TAK
      TEGO NIE DOCENI . FACECI TO ŚWINIE !!!


      ale i tak, ten twój kacper to spoko gość. nie trafiłas, aż tak zle. c ;
      • michelle_ Re: Nie popełnijcie tego samego błędu co ja.Wejdź 27.09.10, 17:50
        taa, dzięki za rady. pozdro600. na nic mi te rady, szczerze mówiąc.

        ale może z kacprem jeszcze ci się ułoży.
    • dragonica Re: Nie popełnijcie tego samego błędu co ja.Wejdź 27.09.10, 18:08
      A wiecie co ja wam powiem? Dajmy spokój z tymi chłopami, bo to jest i tak bez sensu!
    • drama_queen Re: Nie popełnijcie tego samego błędu co ja.Wejdź 27.09.10, 18:47
      aż się wzruszyłam. lol. było nie rozpowiadać całej klasie jak to Ci się Kacper
      podoba.
    • nancy1297 Re: Nie popełnijcie tego samego błędu co ja.Wejdź 27.09.10, 19:19
      Po pierwsze chciałam powiedzieć, że bardzo mi z twojego powodu przykro. Mam nadzieję, że wam się jeszcze uda wink

      A po drugie, to już jest mój problem, ale myślę, że mi pomożecie (jeśli ktoś to przeczyta uncertain xD). Jest w mojej klasie pewien chłopak. Nazywa się Kornel. No i on mi się tak strasznie podoba. Nawet się tego nie da opisać. Zawsze na lekcjach, kiedy mi się nudzi, patrze na jego włosy (ma takie śliczne, zapuszczone za uszy, blond) xD. Wszystko by było dobrze, bo nawet czasami go przyłapuję, jak się na mnie patrzy (moje ulubione momenty dnia wink), gdyby nie to, że podoba się nie tylko mi sciana. Podoba się też mojej koleżance (nazwijmy ją Ela xD). I to ona jest głównym problemem (bo kilka innych dziewczyn też się w nim zakochało). Ja sama jej nie uważam za ładną (nie przez zawiść, czy coś takiego, bo kiedy dziewczyna jest ładna, to to przyznaję), ale chłopcy chyba tak. Nie pomaga mi nawet to, że we mnie jest zakochanych chyba z 5 (żaden mi się nie podoba uncertain wszyscy są dziwni i żaden fajny. Tylko z jednym da się pogadać, ale i tak nic poza tymi "10 minutami"). No i Kornel patrzy się też na nią, co mnie totalnie dobija. Na dodatek, ona ma większe doświadczenie z facetami i często go zaczepia (np. na polskim) bez wyraźnego powodu. A mnie aż krew zalewa. Moim jedynym pocieszeniem jest to, że on do mnie też czasami podchodzi, a raz nawet udawał, że się śpieszy do domu, żeby pójść ze mną na przystanek. Ale boję się, że on woli ją. Jeśli ktoś jest w stanie mi pomóc, byłabym bardzo, ale to bardzo, bardzo wdzięczna cryingcryingcryingcrying
    • pauu26 Re: Nie popełnijcie tego samego błędu co ja.Wejdź 27.09.10, 19:26
      hmm skoro ty też mu się podobałaś to może coś jeszcze z ego wyjdzie. Macie całe
      gimnazjum przed sobą xd
      • pauu26 Re: Nie popełnijcie tego samego błędu co ja.Wejdź 27.09.10, 19:44
        i błagam niektóre pierwszoklasistki: nie ośmieszajcie się nawet i nie
        wyznawajcie miłości chłopakowi z 3 kl. Sama do 3 i widzę jak chłopacy z mojej
        kl. robią se jaja z 1 klasistek. Tz. nie mówię, że na pewno tak będzie i wszyscy
        tacy są ale naprawdę dużo takich. Szczególnie na początku roku
        • jackllison Re: Nie popełnijcie tego samego błędu co ja.Wejdź 27.09.10, 20:01
          Popieram!
    • angie2 Re: Nie popełnijcie tego samego błędu co ja.Wejdź 27.09.10, 19:54
      Fakt, głupio zrobiłaś
    • rychowa11 Re: Nie popełnijcie tego samego błędu co ja.Wejdź 27.09.10, 20:15
      No właśnie ja potrzebuję pomocy. Jestem w I gimnazjum i mi i mojej przyjaciółce
      wpadło w
      oko dwóch chłopaków, a raczej mi to jeden. Ma na imię Sebastian i jest
      suuuuuuuper boski. Ma niebieskie oczy i blond włosy i ma 16... ileś. Jak gadałam
      z moją przy.. na holu to oni siedzieli na przeciwko nas z Julki koleżanką. (
      Julka to moja przy... jedna z 2). I ta koleżanka chodzi z nimi do klasy i
      powiedziała im, że uważamy że są fajni. To Sebastian powiedział żebyśmy podeszły
      to się zapoznamy. I na następnej przerwie Sebastian do mnie podszedł i
      powiedział " cześć jestem Sebastian i takie tak rożne rzeczy jeszcze mówił". No
      i tak go poznałam. Potem zaczęłam z nim gadać na nk i w szkole. I któregoś dnia
      opowiadałam mu że taki jeden szalony kolega mi wyznał jak to on uważa miłość, a
      on powiedział łoł kolega i te sprawy miłosne. Widocznie był zazdrosny. I teraz
      coraz mniej ze sobą gadamy, ale on mi się tak podoba. Julka powiedziała mu że on
      mi się podoba i on powiedział że ja mu też i na tym się kończy. Teraz jest moja
      kolej żebym do niego zagadała, ale jak. A jeśli ja już mu się znudziłam.
      Normalnie to jest takie żałosne. Pomocy co ja mam zrobić. Zależy mi na nim. a
      nie mogę mu powiedzieć że mi się podoba bo jeszcze się spłoszy i co będzie hehe.
      Chociaż tego to nie wiem czy się spłoszy. Pomocy !!!kiss
    • psawyer Re: Nie popełnijcie tego samego błędu co ja.Wejdź 27.09.10, 20:23
      Hmmm.. Mnie kiedyś podobał się jeden chłopak.. i to nawet baardzo! (przeszło mi na
      trochę a teraz znowu bo zaczeliśmy się przyjaźnić) a właściwie to nie tylko mi się podoba.
      Niom ale..
      Wcześniej jak mi się podobał moja inteligentna koleżanka mu o tym napisała na gg..
      I szczerze.. to żałuje że jej powiedziałam bo chłopak się domyślał i w duchy modlił się żeby
      jednak tak nie było.. (już wtedy trochę się kumplowaliśmy).
      Teraz znowu go "lubie" ale jemu zależy raczej tylko na przyjaźni...
      Więc twój przykład nie jest znowu regułą.. ; P
    • caterina97 Re: Nie popełnijcie tego samego błędu co ja.Wejdź 29.09.10, 15:13
      naprawdę zaciekawiła mnie Twoja historia... serio . miałam taki problem , ale to już nie
      ma sensu . . .
    • jonasofanka oj, zebyś widziała moja sytuację... -.- 29.09.10, 15:20
      tak, tak. Też mam odwagę, ale jak jestem obok, to wszystko pryska i znów
      tchórzę... nie wiem czemu.
      Twój przynajmniej brania nie ma ; dd. Nie to co mój : x . Dzis stałam CAŁĄ
      przerwę obok niego i dupa, a miałam paluszki, mogłam go poczęstować, hah ; D. no
      cóż... ze mna jest gorzej, boję się zagadać i tyle wink.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka