Dodaj do ulubionych

Przyszłość, zawód, humanizm

18.10.10, 16:43
Zastanawilaliście się kiedyś, jak będzie wyglądało wasze życie po ukończeniu studi/szkoły? Kiedy staniecie przed poszukiwaniem pracy, albo jeszcze wcześniej, kierunku, w jakim będziecie się kształcić?
W ostatnich czasach wiele się mówi, że dla humanistów pracy NIE MA. Poszukiwani są tz. "Ścisłowcy"- chemia, fizyka, matematyka, inżynierowie, mechanicy- to zawody, ktore naprawdę się liczą.
Za czasów moich rodziców było łatwiej- mieszkam na Śląsku, więc mężczyźni szli do zawodówki a potem prosto ku kopalnią lub innym zawodom, a kobiety kształciły się na np.: ekspedientki etc.
Ja jestem humanistką- piszę książki i wiersze, ale bardzo interesuje mnie też psychologia i socjologia, czasem siegam nawet po własne źródła, by już się kształcić w tym kierunku (seriale o tej tematyce, jakieś książki, poradniki, coś w tym guście). Chodzę do drugiej klasy gimnazjum, ale już wiem, że trudno będzie mi wybrać zawód- bo wszystkie, które wykonywałaby z pasją nie mają praktycznej przyszłości, po prostu "nie schodzą".
Tak więc, jak jest z wami, ścisłowcami i humanistami? Myślicie o czekajacych was wyborach, próbujecie znaleźć coś, co lubicie, byłoby zyskowne i łatwo dostępne na rynku pracy? Jak to sobie wyobrażacie?
Obserwuj wątek
    • zmayslona13 ;) 18.10.10, 17:11
      Jak widzę, nie ma tutaj humanistów xD
      • bum66 Re: ;) 18.10.10, 17:16
        przepraszam, ale uważam że mam jeszcze sporo czasu żeby o tym pomyśleć . ; ))
        • nikya Re: ;) 18.10.10, 17:40
          Nie jestem humanistka, ale wypowiem sie na ten temat wink, bo lepiej rozmawiac o tym
          wczesniej niz zostawiac sprawe na ostatnia chwile. Ja zajmuje sie sportem, i chcialabym aby w
          zyciu powiodlo mi sie tak, aby sport wyznaczyl mi wlasciwa sciezke.. Mysle oczywiscie o
          wyksztalceniu, ale po tym trudno znalezc odpowiednia prace - taka aby dawala mi satysfakcje.
          • pamilly Re: ;) 18.10.10, 17:44
            ja tam nie wiem - za dwa lata ze sporym hakiem matura ;D
            i mam zamiar iść na prawo i robić to czym sie interesuje ;D
            a jak nie to ch.uj - jakoś będzie ;D
      • jenny. Re: ;) 18.10.10, 17:46
        Też jestem humanistką ale jeszcze nie wiem co będę robiła w przyszłośći.
        Narazie chcę dobrze napisać test gimnazjalny i dostać się do licemu.
        A potem ?
        Zastanawiam się nad medycyną lekarzem nie zostane ale pielegniarką dlaczego nie ? ;p
    • nejzi Re: Przyszłość, zawód, humanizm 18.10.10, 17:56
      Żadna se mnie humanistka a tym bardziej ścisłowiec dlatego planuję iść do techniku
      odzieżowego. I wykształcenie i zawód będę miał, więc jeśli będę chciała uczyć się dalej (studia
      itd.), spokojnie będę mogła to robić a jeśli nie mam zawód. Bo przecież dobry krawiec czy też
      projektant zawsze się przyda xd tongue_out ha ha suspicious
    • mileymandy To prawda 18.10.10, 17:56
      Nawet badania dowodzą,że jest więcej humanistów,niż ścisłowców.A ci drudzy
      najczęściej wyjeżdżają do UK i US,aby więcej zarobić.Ja jestem chyba po
      środku.Mam dobre oceny ze wszystkiego,mój ukochany przedmiot to chemia i
      matematyka.Angielski mam opanowany całkowicie,więc też go lubię,jest
      prościutkiwink.Jednak nad polskim i niemieckim siedzę naprawdę dużo czasu.Po
      prostu bardziej podchodzą mi przedmioty,w których ważna jest logika,nie dobra
      pamięćwink.Ja nie mam jakoś specjalnie trudno.Mój tata ma firmę,więc czy chcę,czy
      nie to ją obejmę(jestem jedynaczką).Jednak masz dziwny tok myślenia,że za czasów
      twoich rodziców szło się do kopalni albo do sklepu na kasęconfused.Ja nigdy nie
      miałam takiego toku myślenia i szczerze mówiąc,gdybym była tak ułomna,że
      nadawałabym się tylko do pracy w sklepie to chyba bym się powiesiłaconfused.To
      nieprawda!Moi rodzice są z pewnością w wieku twoich,a całkiem nieźle sobie
      poradzili i,ani im się śniło być górnikiemsciana.
      Co do ciebie:Fakt,nauki,które mają przyszłość to właśnie
      matematyka,fizyka,chemia i biologia.Jednak skoro masz zdolności językowe
      mogłabyś być tłumaczką,nauczycielką lub nawet jakąś urzędniczką.Wszystko zależy
      od pracowitości,wytrwałości i ambicjikiss
    • jane_ Re: Przyszłość, zawód, humanizm 18.10.10, 20:06
      dwie złote myśli jane:

      * wybitni humaniści zawsze znajdą pracę
      * jak wszyscy pójdą na ścisłe, to na humanistycznych będzie mniej ludzi, i tym samym ja się tam dostanę.


      tak sądzę. swoją przyszłość mam już ukierunkowaną i nie sądzę, że jakieś głupi 'brak pracy' mi w tym przeszkodzi. a jeśli nawet do tego czasu zniknie prasa, to dziennikarstwo internetowe na pewno będzie istnieć. więc się nie martwię.
    • linda Re: Przyszłość, zawód, humanizm 18.10.10, 20:11
      ja tak jak tyy. interesuje się psychologią i też sięgam do różnych źródeł aby dowiedzieć się czegoś w tym temacie już teraz.napewno będę psychologiem bo to zawód z powołaniaa.... nie wyobrażam sobie siebie w innej roli
    • kasiath Re: Przyszłość, zawód, humanizm 18.10.10, 20:16
      Głupoty piszesz. Humaniści są potrzebni.
    • werka197 Re: Przyszłość, zawód, humanizm 18.10.10, 20:18
      Wiec ja bardzo lubie matematyke ale mam slabe oceny ..Ale humanistka tez nie jestem
      . Ja chce byc Bhpowcem smile Moj dziadek jest i wojek .. Ja tez chce smile I tez mowie w 2
      jezyki .. Teraz jeszcze angielski i mysle ze moze bede miala spoko zycie =) Ale no
      zobaczymy .. Moze kiedys 2/3 jezyki to bedzie malo a zawod BHP przestanie istniec .
      Moze zostane archtektem ? A moze .. Chirurgiem ? No sie zobaczy .. x)
    • broken_heart Re: Przyszłość, zawód, humanizm 18.10.10, 20:22
      Więc ja jestem humanistką z przypadku... Jestem w I LO rozsz. polskim, historią i Wos-em,
      nic ciekawego.... Jest ciężko nie powiem ale sama sobie taką szkołe wybrałam. Więc ja
      będę skłaniała sie ku psychologii i socjologii, myślałam o resocjalizacji ale jak dowiedizłąm
      się jakie mają praktyki na II roku to stwierdziłam, że jestem za słaba psychicznie. A co do
      tego, że humaniści nie mają pracy-racja... Prawo kiedrunek bardzo oblegany i bazrobotny.
      Sa inne wiadomo ale oblegane i też bardziej, żeby zrobić studia a po nich nic nie czeka no
      ale. Teraz to najbardzej potrzebni są ludzie po technikach i mechanikach. Zrasztą często
      jest mało ważne jakie ty studia skończysz bo masz niewielką ilość pronect na to, że
      będziesz pracowała w wyuczonym fachu...
    • mileymiley Mała uwaga. 18.10.10, 20:28
      Po pierwsze - po ukończeniu studiów a nie studi :p
      Po drugie - jestem humanistką bo lubię pisać i wiersze, i opowiadania, i piosenki.
      Ale nie wiem czy z tym właśnie będę wiązać swoją przyszłość.
      Mam jeszcze dużo czasu aby się zastanowić wink
      • jb.0la Wlasciwie to mam juz plany na przyszlosc.Hehe:DTU! 18.10.10, 20:49
        Skoncze podstawowke,gimnazjum w Kolbuszowej big_grin Potem pojde do plastyka w
        rzeszowie,nastepnie na studia do Warszawy (koniecznie do Warszawy,bo uwielbiam
        duze miasta gdzie sie cos dzieje i wgl). Moze sie cos znajdzie zwiazanego
        wlasnie ze sztuka tj.malarstwem tongue_out albo cos tanecznego. big_grin Bardzo bym chciala
        skonczyc studia taneczne lub plastyczne. Jesli takie istneja. hah big_grin Potem
        przeprowadze sie do Berlina. I albo bede podrozowac po swiecie. Co bym bardzo
        chciala. Albo se znajde jakiegos faceta i bede tam mieszkala z dzieckami. Haha
        wiem to sa moje plany juz od liceum do doroslosci. tongue_out Oczywiscie zdaje sobie
        sprawe,ze zycie nie jest uslane rozami i nie zawsze wszystko wychodzi ale warto
        sprobowac. Bede sie starac zeb tak wyszlo. Hehe :p
        Pzdr! kiss
    • apollyona Re: Przyszłość, zawód, humanizm 18.10.10, 20:46
      Nie mogę się zgodzić tak do końca. Prawda jest taka że wszędzie trzeba sie teraz
      wybić.
      Jestem humanistką, kończę LO o rozszerzonym polskim, nie muszę uczyc się w ogóle
      ponieważ wszystko związane z językiem polskim zapamiętuje z lekcji, wybieram się
      na uniwersytet śląski na dzienne z literaturoznawstwa, chce być krytykiem
      literackim i zupełnie nie widzę przeszkody. Trzeba po prostu powalczyć.
      Oczywiście, że jest trudniej o prace jednak kto powiedział że w życiu wszystko
      jest ławte?
      Wykaż się finezją, ambicjami i uporem.


      jak mówi mądra maksyma łacińska
      czy będąc spragnionym złotej czary szukać będziesz?

      Pozdrawiam
      Apollyona
    • joanka re 18.10.10, 20:56
      taaaa też jestem humanistką i cały dzień dziś rozsyłałam cv - nie jest bujdą,
      że więcej pracy jest dla umysłów ścisłych, to fakt.
      Ale prawdą też jest fakt, że jak ma się coś w głowie i dobry pomysł na siebie,
      zawsze coś się znajdzie. Trzeba tylko swoją wiedzę dobrze sprzedać.

      A co do psychologii - jeśli ktoś z Was myśli, że skończy 5 lat studiów i od
      razu może otwierać własny gabinet psychologiczny i prowadzić terapie boleśnie
      się rozczaruje, bo to wcale tak nie działa.
    • mireille U mnie to jest ogólnie dziwna sprawa ... 18.10.10, 20:57
      Fakt uwielbiam pisać ; wiersze,książki,wypracowania .
      uwielbiam czytać , kocham j.francuski ale NIE CIERPIĘ gramatyki i historii
      Z matematyki jestem dobra [4 i 5] , kocham chemię i biologię .
      Ale swoją przyszłość jednak kieruję na przedmioty ścisłe - neurolog , albo kardiolog a
      najlepiej i to i to xD Powiem Ci szczerze,że mi bardziej imponują ścisłowcy , niestety kiss
      • good_enough ..... 18.10.10, 21:11
        Jestem typową humanistką. Kocham polski(ale nie za bardzo gramatykę big_grin) i lubię
        historię. Zastanawiałam się nad zawodem pisarki, bo kocham to robić jednak wiem,
        że jest to praca(przynajmniej w dzisiejszych czasach) w ogóle
        nieopłacalna(chodzi mi o książki, które nie są światowymi bestsellerami). Skoro
        tak to nie mam co robić, gdyż nie nadaję się ani do pracy dla umysłów ścisłych
        ani do pracy fizycznej jedyne co mogłabym robić to właśnie pisanie książek.
        Bardzo często zastanawiam się co mogłabym robić, ponieważ zawsze mam z tym
        problem.Myślałam też o pracy w gazecie, jednak tempo i presja są trochę nie dla
        mnie. Jednak zastanawiałam się nad tym coraz poważniej i myślę, że chyba zrobię
        co właśnie w tym kierunku. NO, mam nadzieję, że was nie zanudziłam big_grin
    • trufla Re: Przyszłość, zawód, humanizm 18.10.10, 21:04
      Marzę o tym aby zostać muzykiem. Z tym raczej nie ma kłopotu, ponieważ zawsze
      można grać w filharmonii w orkiestrze symfonicznej, wykładać na warsztatach
      muzycznych i na seminariach. Mimo wszystko trochę się trzęsę o to co będzie czekało
      mnie w przyszłości.
      Chciałam jeszcze zostać archeologiem, ale stwierdziłam, że jest to zawód, z którego
      bardzo trudno się wybić - nawet jeśli masz świetne wyniki na studiach, a potem na
      egzaminach końcowych.
      Moja mama mówi barszo często żebym została informatykiem - podobno teraz oni są
      najbardziej poszukiwanym i dobrze opłacalnym zawodem, ale nie specjalnie mnie to
      kręci...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka