ahh .
wszystko zaczęło mi się totalnie walić ; (.
rodzice się rozwodzą , wojna jest e domu

.
poprostu maskara .
kłócą się , mieszkam z moją mamą , tatą i babcią ( od strony mamy )
ojciec uważa że powinien płacić 1/3 rachunków , a mama uważa że 1/2
bo moja babcia miała raka piersi , i jest emerytką .
w poniedziałek wyłączyli nam gaz , bo ojciec nie płacił połowę rachunków .
co mam zrobić ?
dziś z gazem wszystko spoko.
nie mogę się wyprowadzić , bo mam tu osoby na których mi zależy ,
moich przyjaciół, chłopaka , znajomych , sąsiadów - którzy mnie (wszyscy) znają . nie daleko mam las, dwa jeziora . kocham to miejsce , a oni chcą mi to odebrać

. pomóżcie , kotki ! w kwesti materialnej, nie jest źle, bo mam wszytko czego potrzebuje - jak normalna nastolatka .
dodam jeszcze , że kiedyś ojciec wrócił pijany ok. 1.00 ( w nocy ) (ojciec nie ma problemów z alkocholem ) zabrał mojej mamie klucze, bo zamknęła drzwi . rano była awantura, bo mama zabrała mu klucze do auta, bo nie chciał jej oddać jej własności . stałam za futryną , oglądając ich kłótnie , przez łzy , i kiedy zobaczyłam jak wygina jej rękę , żeby odebrać klucze ( to był jedyny wpadek przemocy, malutki , bo mamie nic się nie stało ) wbiegłam do pokoju i mocno go odepchnęłam , że walnął się o ścianę . wymienili się kluczami .
ohh, kotki ! czasami to tylko się ućpać . ( NIE ĆPAM ! xd )
w szkole idzie mi dobrze ( mam 5 i 6 )
psychicznie czasami nie wyrabiam, do psychologa iść nie będę .
czekam na jakieś sensowne rady . jeśli masz ochotę napisać jakiś głupi komentarz , to se daruj , bo ja na serio nie wyrabiam ; ( .