próbowałam na wiele sposobów. nieraz bardzo "orginalnych"
ulotki? od 16 lat.
avon? nie bawie sie w to, nieopłacalne.
sprzątanie u starszej pani? to raczej letnia robota. zresztą, w tych czasach? to sie nie moze udac.
allegro? tylko co sprzedawac? nie chce sie bawic w hurtownie rzeczy i 50000 aukcji. bizuteria wlasnoreczna? mh, naharowac sie za 1,50, a i tak nikt nie kupi, bo przesyłka zniechęca.myslalam nad jakimis rzeczami lezącymi w szafie. tylko co, pojedyncze bluzki, jakas elektronika?
a wy? skąd bierzecie pieniądze?