nutkaaa
02.01.11, 12:36
To będzie długie ale prosze poświećcie te 15 minut was nie zbawi a mi pomozecie mam nadzieję ale jak macie pisac coś nie miłego to odpusccie sb juz wgl.
No to tak postaram się za dużo nie namieszać , bo to jest trochę zagmatwane.
lipiec 2009 rok na obozie poznałam się z takim chłopakiem wszyscy mi mówili ze mu się podobam jednak okazało się ze to nie była prawda
lipiec 2010 znowu spotkałam się z nim na obozie i teraz już całkiem zaczeliśmy się kumplować(gadaliśmy razem do 4 rano opowiadał o swojej byłej, z ego rzuciła i cierpiał itp. Itd. I o bzdetach też ;d, spał obok mnie w namiocie, zawsze się kładł koło mnie, założyliśmy się nawet o coś i wygrany miał dostać buziaka w policzek ;d, ale nie doszło do rozwiązania, smarowałam mu spieczone plecy balsamem, ale to wszystko było kumpelskie, on flirtował z innymi dziewczynami i mi to nie przeszkadzało)
wróciliśmy z obozu i były spotkania obozowe, razem organizowaliśmy, śmialiśmy się i pisaliśmy dzień w dzień cały czas noon stop, później co dwa trzy dni, a później co tydzień od meczu do meczu(on gra w nogę), zapraszał mnei na mecze, chciał żebym przychodziła, mówił mi żebym robiła zdj i mu wysyłała, wszystko super, powoli zaczynaliśmy się przyjaźnić

no ale w końcu zima, mecze się skończyły , no to jeździłam na weekendy do babci i spotkaliśmy się któregoś razy jeszcze z obozowiczami niektórymi no i później bo mieszka niedaleko odprowadził mnie i uściskał na pożegnanie, ale jakoś późniaj zauważyłam ze ot bardziej ja się staram o podtrzymanie kontaktu niż on więc wzięłam i pzrestałąm pisać, mowie zobaczymy o tak było 3 grudnia , nie pisaliśmy wgl. Aż do 29 grudnia napisał do mnie ; O bardzo się zdziwiłam, no i pisaliśmy chwilkę mówił ze idzie na sylwestra z koleżanką zamiast z drużyną, bo tak woli.
No teraz niby wszystko ok., ale ja chyba sama przed sobą ukrywałam to i nie chciałam się przyznać a ni nic ale ja cały czas o nim myślałam , co robi, gdzie jest , ważniejsze było wysłanie mu zdjeć z meczu niż nauka, pisałam z nim cały czas kiedyś zadzwonił do mnie od razu po meczu było mi bardoz miło i tak fajnei z pomyślał, każka rozmowa wywoływała motylki i no chyba się w nim zakochałam , ale jak tak patzre to ja db ni wyobrażam nas jako pary on ma 18 lat ja 15 wszystko ok. al. Eon strasznie pije cały czas pije i pije i pije noon stop i jest leniwy lubię jego charakter jako kolege ale coś mnie w nim pociąga jest przystojny niższy ode mnie ale no podoba mi sięi cały czas o nim myśle, i teraz widze ze na facebook’u wysyła sobie buziaczki z moją daleką kuzynką to aż mnie skręca, al. Ez drugiej strony nie wiem co by wyszło jakbyśmy mieli być razem i wątpie żeby on tego chciał, już sama nie wiem co mam myśleć, on siedzi w mojej głowie chciałabym dalej utrzymywac bliższy kontakt i wgl. Wszystko tak na bardzije niż koleżeńsko ale z drugiej strony związku Sb nie wyobrażam, a on nic do mnie nie czuje .. nie wiem co mam robić, jak hm? „wyleczyc ” się z tego żebym nie myślała ? żebym nei była zazdrosna ze daje „lubie to”przy zdjęciach innych dziewczyn żeby po prostu traktować go jak znajomego nic wiecej. Błagam pomóżci Eco mam robić ! pisać do niego ? czy ja jestem w nim zakochana? Czy odpuścić? Co mam zrobić ? wszystko było dobrze uż cyułam z emi nie zależy ze wszytsko ok. al. Napisał tego 29 i znowy motylki szybsze bicie serca i już sama nei wiem

((((((((((