Dodaj do ulubionych

Polska szkoła .

07.02.11, 19:32
Ostatnio zastanawiam sie nad tym,dlaczego u nas,w polskich szkołach jest o wiele ciężej niż w zagranicznych [zwłaszcza w ameryce] .
Rozumiem,gdyby nasz kraj stał w czołówce pod względem gospodarki itp.: , że to nam wykształca samych mądrych einstainów [ czy jakoś tak xd] , ale większość
znanych osób pochodzi właśnie z Ameryki i innych państw .
Takie refleksja wzbudził we mnie ten rok nauki . Nauczyciele walą nam tego tyle,jakby chcieli nas dogłębnie złamać . Co tydzień 3 sprawdziany,kartkówki w każdy dzień z kilku lekcji,pytania co każdą lekcję z chemi i geografii po polsku i francusku [po 5,6 osób jest pytanych,bez możliwości poprawy] . Do tego tak cholernie dużo prac domowych ;/ .
Skoro już tak dużo "zapożyczyliśmy" z innych krajów , to czemu nasz system szkolnictwa nie może też uledz zmianie? . Przecież i tak połowę z tego zapominamy i na cholere nam to potrzebne . nie twierdzę,że czuję się pokrzywdzona,ale nie łapię,dlaczego w polsce jest tak mocny nacisk ,a jak na razie niewiele rezultatów .
Obserwuj wątek
    • xmadziunia14x Re: Polska szkoła . 07.02.11, 21:46
      Edukacja, program nauczania, który jest totalnie beznadziejny. Zresztą, nie tylko teraz się twierdzi, że to jest beznadziejne. Dawno temu, też tak sądzono. Nie tylko u nas.
      Po prostu ludzie sądzą, że jeśli będą dawali nacisk na maturach czy jeszcze czymś innym, Polska będzie bardziej wykształcona. Ale to tylko na papierze. Po studiach, raczej wszystko się zapomina i idzie się do pracy, gdzie tylko się zarabia.
      • emmawatson0509 Re: Polska szkoła . 14.02.11, 20:15
        Cóż, w pełni się z Tobą zgadzam ! Jestem w 3 gimnazjum i uczę się bardzo dobrze (średnia na półrocze 5,85), ale szczerze przyznam, że część z tego to ściema ! Piszę ściągi z historii, bo ni cholerę nie zapamiętam kiedy np. była jakaś tam bitwa, o której w życiu nie słyszałam ! Moim zdaniem powinni to zmienić, bo zaprzątamy sobie głowy niepotrzebnymi rzeczami, zamiast skupiać się na tym, co przyda nam się w przyszłości ! I tak 0,8 tych rzeczy pójdzie w niepamięć ! Mój sposób to:<br />
        1. Ograniczenie materiału z przedmiotów, które nie interesują danego ucznia, czyli w tym wypadku klasy profilowane (wiem, że tak jest w liceum, ale jak idziesz na bio-chem to i tak masz polski i matmę, a biologia jest w dodatku rozszerzona i masz masę nauki ! )<br />
        2. Odnosi się to do ograniczonego materiału- można wymagać mniej, ale za to serio tego wymagać, czyli np. żeby były przynajmniej 3 na sprawdzianach <br />
        3. Jak oglądam amerykańskie filmy, to im zazdroszczę, bo jak mają sprawdzian, to raz na ruski rok, ale wtedy taki porządny, a jak mają zadania domowe, to najczęściej jakieś projekty, w których muszą się wykazać, a nie 100 działań, albo zdań do przetłumaczenia, praktycznie na jedno kopyto !<br />
        4. Wiem z doświadczenia, że trzeba się uczyć różnymi metodami (multimedia, słuchanie, czytanie, pisanie, rozw zadań, robirnie projektów, widzenie na własne oczy, doświadczenia) im bardziej efektowne, tym bardziej efektywne, a u nas np. na historii, tylko zanudza przez całą lekcję i każe w domu przepisywać podręcznik !<br />
        W ogóle nie jestem w stanie opisać żałosności polskiego systemu edukacji w mniej niż 1000000 słowach, więc może dam sobie spokój ....confused
    • stokrotka_q Re: Polska szkoła . 07.02.11, 22:04
      najgorsze jest to że uczą nas wielu niepotrzebnych rzeczy, które nie przydadzą się w dorosłym życiu. Szkoła nie przygotowywuje nas do samodzielnego, dorosłego życia. Co z tego, ze bede znała skomplikowane obliczenia matematyczne, jak nie będe potrafiła ugotować obiadu czy zaaopiekować się dzieckiem...
      • karlinka98 Re: Polska szkoła . 08.02.11, 10:49
        stokrotka_q napisał(a):

        > najgorsze jest to że uczą nas wielu niepotrzebnych rzeczy, które nie przydadzą
        > się w dorosłym życiu. Szkoła nie przygotowywuje nas do samodzielnego, dorosłego
        > życia. Co z tego, ze bede znała skomplikowane obliczenia matematyczne, jak nie
        > będe potrafiła ugotować obiadu czy zaaopiekować się dzieckiem...

        zgadzam się. po cholere nam durne daty, jakies dziwaczne wzory i wg. powinni sie skupić na tym, co jest potrezebne uncertain
          • bluetights Re: Polska szkoła . 14.02.11, 20:04
            Właśnie.
            Najbardziej dziwi mnie to :
            załóżmy, że nie lubię śpiewać i nie potrafię na niczym grać [ akurat ja lubię, ale to przykład ] to po co temu komuś testy z muzyki, śpiewanie na ocenę przed klasą? Żeby go upokorzyć? Rozumiem, jak ktoś CHCE, ale u nas kiedyś [bo w tym roku nie mamy muzyki] własnie tak robili!. sciana

            Ale najbardziej mnie wkurza, kiedy WIEMY JAK COŚ ROBIĆ, np. budowa zdania :p, ale musimy do tego wiedzieć jak NAZYWA SIĘ każda jego część, czyli te podmioty, orzeczenia i wszelkie inne nazwy.

            Czy my w dorosłym życiu będziemy tego używać? Po co ?

            A to tak od tematu : zawsze zastanawiam się po co w polskim języku jest 'ż' i 'rz', jakby nie mogło być jedno xD.
            Albo 'h' i 'ch' :p

            Hahah ; )
            Pzdr.
        • sopwil Re: @stokrotka_q 10.02.11, 20:20
          Ale gdybyśmy nie znali tch dat itd. to wszyscy byśmy na budowie pracowali.
          Gotowac, to niech was rodzice nauczą, nie będzie lepiej?

          Szkoła uczy nas.. do zawodu, że tak to określę. Tak- czasem uczą niepotrzebnych rzeczy, ale jeżeli ktoś jest inteligentny, to potrafi to w praktyce wykorzystac. Nie wiem, czy nie czaicie o co mi chodzi. ;d
      • 1nika1 stokrotka_q 14.02.11, 18:44
        W tym co mówisz jest trochę racji lecz, cytuję: "uczą nas wielu niepotrzebnych rzeczy, które nie przydadzą się w dorosłym życiu", no nie wiem..
        Może teraz te rzeczy wydają Ci się niepotrzebne, ale z czasem mogą stać się dla Ciebie fascynujące. Nie wiadomo co się w życiu przyda.
        A jeżeli chodzi o zaopiekowanie się dziećmi to tego uczy się na wychowaniu prorodzinnym, ale z gotowaniem będzie gorzej.
        Tego trzeba się raczej nauczyć samemu, chociaż ja czasem na dod. ang. dostaje przepisy...po angielsku..
    • cotton.caandyy. Re: Polska szkoła . 07.02.11, 22:10
      ja myślę ,że u nas program nauczania jest kijowy ;p np. przyroda. cały czas uczymy się o zwierzętach i wgl (6. klasa) ,ale gdyby powiedzieć komuś z rocznika 'pokaż na mapie, na której nie jest nic podpisana hiszpanię' to nikt by nie wiedział ;pp
      • wyobraznia Re: Polska szkoła . 07.02.11, 23:06
        najbardziej chore jest takie podejście. jeśli Ci nie pasuje, wyjedź do Afryki, proszę bardzo, źle Ci w Polsce? Nikt Cię tu nie trzyma. Nie pasuje Wam system nauczania, to napiszcie do szanownej P.minister, wyżalcie się, może zrozumieją. W szkole jest nacisk, bo nauczyciele chcą, abyśmy coś w życiu osiągnęli, ale w końcu do kopania rowów też ludzie są potrzebni.
      • smola Re: Polska szkoła . 10.02.11, 20:05
        cotton.caandyy. napisał(a):

        > ja myślę ,że u nas program nauczania jest kijowy ;p np. przyroda. cały czas ucz
        > ymy się o zwierzętach i wgl (6. klasa) ,ale gdyby powiedzieć komuś z rocznika '
        > pokaż na mapie, na której nie jest nic podpisana hiszpanię' to nikt by nie wied
        > ział ;pp

        Mój kolega powiedział bardzo mądrze, że przecież po co mamy się uczyć gdzie leży jakaś rzeka np. w Afryce, jak mapy zawsze będziemy mieli podpisane. A u mnie w szkole nawet są sprawdziany z Religi i takie dokładne. Sory, ale czasami wydaje mi się że na zakonnice mnie uczą. Niech się zdecydują, czy chcą żebym umiała powiedzieć gdzie jest rzeka czy życiorys św Pawła ! Albo po co mi budowa pająka!
    • klema Re: Polska szkoła . 08.02.11, 10:55
      Cóż...
      Mnie się wydaje, że to z powodu braku czasu, nie mamy wielu wybitnych naukowców.
      A braku czasu niema, czemu? Bo jest tyle nauki, tyle prac domowych, a do tego w szkole taki wycisk, że po prostu nam się nie chce.
      Im bardziej, naciskają tym bardziej nam się nie chce. Albo po prostu robimy na złość.
      Wg. mnie, powinni nas odciążyć, bo nie każdy ma takie nerwy i jest tak ambitny, że poświęca cały swój wolny czas na naukę.
      • blanus Ostatnio .. 09.02.11, 18:31
        Ostatnio miałam zastępstwo z taką inna panią od matematyki , która mnie nie uczy i coś się tak z nią zagadaliśmy właśnie o tym , po co się uczymy różnych rzeczy , które nie będą nam nigdy potrzebne. Ona powiedziała , że na każdych studiach [ niezależnie cy jest to matematyka czy inne cholerstwo ] jest taki przedmiot jak LOGIKA. I niby po to mamy bezsensowne zadania z treścią .. A to , że żeby rozwiązać większość tych zadań , potrzebne są wzory itp. to jest jakby bonus ;/
    • madalena Re: Polska szkoła . 08.02.11, 10:59
      wiesz bo tu chodzi o to że uczymy się w szkole często rzeczy niepotrzebnych, a że w Ameryce, no słuchaj tam jest inaczej, Polska dużo przeszła teraz trzeba ją nadal udoskonalać i jest to w naszych rękach, więc uczą nas żebyśmy byli wykształceni i mądrzejsi od gwiazdek i artystów przeróżnych. (bo nie wiem czy wiesz, ale niektórzy w Stanach i nie tylko w Stanach myślą, że Europa to kraj). ;/
      • sakura134 Re: Polska szkoła . 08.02.11, 11:11
        madalena napisał(a):

        > (bo nie wiem czy wiesz,
        > ale niektórzy w Stanach i nie tylko w Stanach myślą, że Europa to kraj). ;/
        eeee... Myślą, że Europa to kraj? scared
        Ogólnie zgadzam się, że strasznie nas męczą w tej szkole jeżeli chodzi o wiadamości, bo teraz nikt nie ma prawie czasu na nic do cholery jasnej. Wszyscy nauczyciele czegoś wymagają, a 5 na 5 dni w tygodniu to jakaś pieprzona kartkówka, pytanie lub sprawdzian.sciana
        • ladyaga13 Re: Polska szkoła . 14.02.11, 16:46
          hmmm.. rzeczywiscie w Polsce macie przechlapane tongue_out
          ja od dwoch lat mieszkam w Norwegii i tu szkola jest naprawde luzna. W podstawuwce nie ma ocen big_grin a w gimnazjum jest spoko ale tez mamy duzo zadan domowychconfused
          Co dwa tygodnie dostajemy plan ze wszystkimi zadaniami domowymi i sprawdzianami big_grin
          nie dostajemy zadan na lekcji. Tutaj nie mozna miec 2 sprawdzianow w jednym tygodniu !!!!!! xd
          mozemy sie malowac, nie ma zadnych mundurkow, a nauczyciele sa mili i nie moga wrzeszczec po nas xd i jeszcze zwracamy sie do nauczycieli po imienu big_grin
          gdybyscie zobaczyly mojego dyrektora big_grin haah kolczyki, lancuhy i dresy xd
          jednym slowem LUZ brawo
    • paulinusia4 Hm - moja szkoła jest Ok ;) 08.02.11, 11:05
      U mnie nauczyciele ogólnie są w porządku, a program wcale też nie jest taki zły. Chociaż książka do języka polskiego kompletnie mi się nie podoba, reszta uważam że jest w porządku. Chodzi oczywiście o książki do nowej podstawy programowej. Ale ogólnie mówiąc, w mojej szkole jest luz i trzeba być już naprawdę kompletnym idiotą, żeby nie zdać do następnej klasy. Powiem też, że bardzo łatwo jest mieć oceny celujące. Z niektórych przedmiotów, jeżeli masz same piątki, nauczyciel "wyczaruje" szóstkę, nie mówię o takich lekkich przedmiotach, jak technika, muzyka czy zajęcia artystyczne, ale o historii, wos-ie czy geografii, a nawet chemii. Więc rozumiecie, że oceny u nas są jakie są, jak się uczy systematycznie to nie trzeba się nawet zbyt dużo wysilać, żeby być uczniem czwórkowym, piątkowym, a nawet i szóstkowym. Podsumowując, nie sądzę, że u nas w szkołach jest aż tak ciężko.
    • mervelous I to mnie wkurza! 08.02.11, 11:39
      Mój kuzyn mieszka w Niemczech i jest w siódmej klasie, czyli myśląc po polsku to pierwsza gimnazjum, w której obecnie ja jestem (u nich jest trochę inaczej). On przychodzi o 12:00 / 13:00 do domu, kiedy ja siedzę do 16:00! I w dodatku nie ma prawie żadnych prac domowych, jak już to coś przyjemnego, coś co mi z łatwością przychodzi (często pomagałam mu w tym). Często wyjeżdżają na różne wycieczki, mają do wyboru wiele kółek zainteresowań. Jak sobie z czymś nie radzą to przychodzą do nauczycieli o każdej porze, a moi rodzice muszą mi płacić za naukę dwóch języków, szkółkę gitarową i korepetycje z matematyki. Jedyny minus tkwi w tym, że mają w szkołę do połowy lipca, a wakacje półtora miesiąca. Za to więcej wolnego w roku szkolnym. I czy to jest sprawiedliwe? sciana
      • diamond_girl12 : 08.02.11, 11:56
        My mamy inny program nauczania .
        I będąc w przekonaniu, że potem i tak wszystko zapomnimy to po co się w ogóle czegokolwiek uczyc ? ; p
        To prawda, że nauczyciele przesadzają już z tymi kartkówkami, sprawdzianami i pytaniem, ale kiedyś to nam się przyda. Na darmo nie chodzimy do szkoły .
    • kokoss_ Re: Polska szkoła . 08.02.11, 11:50
      taa, zgadzam się. po pierwsze - za dużo przedmiotów. po drugie - nauczyciele za dużo wymagają. po trzecie - w niektórych szkołach brak szafek dla uczniów. uważam, że to nie jest normalne. zdecydowanie powinniśmy mieć przerwy na lunch i te inne pierdoły, co w ameryce.
      • mikessa Re: Polska szkoła . 08.02.11, 12:08
        Zgadzam się. Po cholere tak dużo tego... I tak wszyscy sławni pochodzą z Ameryki właśnie, a z Polski to podobno tacy mądrzy bo tak dużo nauki, a jakoś nikt nie jest znany... M.a.s.a.k.r.a.
        • wrzesniowa Re: Polska szkoła . 14.02.11, 14:11
          To, że ktoś jest znany nie znaczy, że jest wykształcony i inteligentny. W świecie gwiazd jest pełno takich osób... W Polsce ( jeśli byś była tym zainteresowana, to byś wiedziała i nie gadała głupot) jest dużo wykształconych osób, które zostawiły i zostawiają znaczący ślad po sobie, ale nie mają parcia na szkło i szczycenia się co oni to nie zrobili. Są niestety mniej zauważani bo tak działają nasze media, że wolą pisać o tych idiotach z "szoł biznesu" a nie o ludziach mądrych. "O.M.G" Pffff
      • anahi011 Re: szkoła 08.02.11, 12:17
        anahi011 napisał(a):

        > każda szkoła ma inny poziom nauczania można sie dopasować z możliwościami i am
        > bicjami smile
        >

        ale większość rzeczy jest zdecydowanie niepotrzebna bo ja rozumiem że nauka jest ważna ale oni mają jakiś problem z oddzieleniem rzeczy ważnych i ważniejszycscianah
        • hatterka Re: Polska szkoła . 08.02.11, 21:45
          Mi jakoś ilość nauki specjalnie nie przeszkadza, owszem, jest wszystkiego dużo i wgl, ale przez 10 lat można się przyzwyczaić tongue_out Wyrzuciłabym za to przedmioty typu PO, technologię informacyjną czy podstawy przedsiębiorczości. Na co mi rodzaje bomb atomowych albo sposoby komunikacji niewerbalnej? Poza tym, skoro jestem na profilu biologiczno-chemicznym, po co mi dwie godziny historii tygodniowo? Podstawy tego przedmiotu, które każdy powiniem umieć, poznałam w podstawówce i gimnazjum. Nie jest mi potrzebna wiedza o datach powstania zakonu cystersów czy joannitów, wolałabym się uczyć o bakteriach i wirusach, bo to mnie interesuje, z biologią wiążę swoją przyszłość.
      • glam_skarpeta Taaa 09.02.11, 18:11
        No dużoooooo nauki jest uncertain Zwłaszcza w liceum ,bo jak mój brat wracał ze szkoły taki scharowany... Ale najgorsze jest według mnie to, że w tygodniu mamy kilka sprawdzianów i jak się uczymy to nam się np, temat z histy może się pomieszać z tematem z przyrody, a temat z przyrody z tematem z matmy i weź tu się ucz tongue_out Zamiast rozplanować te sprawdziany na parę tygodni żeby się trochę luźniej uczyć to wszystko odrazu . Wkurzają mnie też takie sprawy że:
        -Nie można na przerwach używać telefonów ,choćby sprawdzić która jest godzina. A co to komu by przeszkadzało jakby se ktoś sms'a wysłał.
        -Za posiłki trzeba płacić(dużo) , a powinno się dostawać jedzenie za darmo,bo jak ktoś ma biedę w rodzinie , to nawet w szkole zjeść nie może .
        -Szafki dla gim! Wprawdzie mamy już takie szafki w magazynie, ale nie są rozstawione i chyba nie mają zamiaru ich rozstawiać, a weź tyle książek dźwiga w plecaku, zwłaszcza jak ktoś ma kółka z europejskich shock
        - Rozpierniczone toalety, chociaż je malowali nie dawno to znalazł się jakiś down co napisał na ścianie "żal" ,"sex", ch*j i takie tam. tongue_outWandalizm po prostu .
    • luana14 Re: Polska szkoła . 09.02.11, 18:12
      Też to zauważyłam. ' Uczą' takich bzdur - komu to później będzie potrzebne. No wiesz sądzę, że politycy w Polsce są tak " ZAJĘCI", że nie mogę tego dostrzec. U nas też strasznie dużo zadają szczególnie z angola - 7/8 kartek zada i się cieszy ( z dnia na dzień). A sama nie mogła sprawdzić tych 20 zeszytów przez prawie miesiąc. I to jest sprawiedliwość. Bo nauczyciele myślą, że młodzi mają się tylko uczyć. Nie zmienia to faktu, że niektórzy nauczyciel są po prostu jeb*ięci. -.-
    • nikki Re: Polska szkoła . 09.02.11, 18:20
      totalnie się z toba zgadzam indianaa!!! Moja szkoła to już jest szczyt beznadziejności pod tym względem ;/ ostatnio mieliśmy 3 kartkówki pod rząd i 5 sprawdzianów w tygodniu ;/
    • luana14 Re: Polska szkoła . 09.02.11, 18:23
      Heheh no właśnie. Jeden chłopak w mojej szkole myślał, że Lech Wałęsa to wódz rzymski. Więc spoko. Tylko patrzeć jak w szkole zaczną wykładać tematy " Justin Bieber" , czy " Robuś Pattinson."
    • kasiaczkowata Ho, ho! Wiem, co czujesz... 09.02.11, 18:24
      Przykładowy dzień z mojego szkolnego tygodnia:
      6:10 - Pobudka
      7:12 - Autobus
      8: 00 - Szkoła (ze dwa sprawdziany dziennie, pytanie z trzech przedmiotów, bo niektórzy nauczyciele odpuszczają + niezapowiedziane kartkówki)
      15:20 - Koniec szkoły
      16:00 - moje zajęcia dodatkowe
      18:30 - koniec zajęć dodatkowych
      19:30 - jestem w domu i jem obiad
      20:00 - biorę się do lekcji
      Kładę się późno spać, czuję się niewyspana, a o 6 znowu pobudka...
    • delicious Ale spójrz... 09.02.11, 18:28
      Amerykanie na prawdę są tępi. Po prostu. Większość nie wie, gdzie leży Hiszpania, nie mówiąc już o Polsce...
      Polski rząd uważa, że dużo nauki i szeroki zakres programu wszystko załatwi. To, że się mylą i szkoły są nastawione na konkretne przedmioty np. sport, a dla innych nie ma zajęć dodatkowych to inna sprawa.
      • paramore.x33 Nie zgodze się w jednej kwestii. 14.02.11, 20:40
        Jesteś w wielkim błędzie, bo w Polsce jest naprawde dużo bardzo inteligentych ludzi, lecz niestety.. Muszą pracować w USA, gdyż w Polsce nie ma warunków i co najważniejsza, a zarazem najgorsze - odpowiedniego sprzetu.
        Naprawde, polacy są inteligentymi ludzmi.

        A co do szkoły to jestem z woj. mazowieckiego i od dziś zaczeły mi się ferie. To, co rzezyłam w ostatnim tygodniu to tragedia, ze 3-4 sprawdziany [ w tym w piatek 2 - z fizyki i biologi, a w czwartek z matmy ] i kazdego dnia mialam kartkowke np; z angielskiego, chemii itd. na kazdy dzien jak nie projekt na polski, to wypracowanie na wos lub doświadczenie z biologii. Poprostu nie dawałam rady. Chodziłam niewyspana i zmeczona, bo chcialam jak najlepiej napisać testy i kartkówki, a było tego za dużo i CODZIENNIE coś.. I co tam, że uczniowie nie dają rady a potem maja slabe oceny - top my sie źle uczymy, to my nie poświecamy nauce czasu, bo tlyko siedizmy przed komputerem. A połowy rzeczy nie zriobię nie uzywając internetu, a to jednak też czasu zjamuje. I to nie jest tak, że osoby sprawujące włądze nad szkołami i naszą edukacją chca dla nas jak najlepiej - ale osobiście W MOJEJ SZKOLE - zauwayzlam, ze to nauczyciele maja to gdzies, ze mamy tego za duzo i to wkoncu oni jednak maja ciezką prace. Mam czasami dośc słuchania ich marudzenia. Nie dośc, że im płacą to jeszcze marudzą. Gorąco polecam zmianę pracy - skończy się marudzenie. Niewiem jak Wy - ja nie rozumiem marudzenia nauczycieli, ze mają ciężką prace, bo tyle testów, kartkówek itd. dosprawdzenia. Sami robią te kartkówki i testy, więc o co chodzi?


        - m.
    • bull_ Re: Polska szkoła . 09.02.11, 18:29
      no u nas też jestem za tym, że przesadzają.

      po feriach mam już 3 spr. zapowiedziane.
      a te testy gimnazjalne to dla mnie totalna bzdura i głupota. nikt nie jest w stanie opanować idealnie materiał z 3 klas gimnazjum ze wszystkich przedmiotów. a na części humanistycznej pytania typu : co poeta miał na myśli? i jedna z czterech odpowiedzi jest poprawna, to już w ogóle bez sensu. każdy może ten wiersz odebrać inaczej, 0 kreatywnego myślenia ucznia. zamknięcie w tej 'odpowiedziowej przestrzeni', żałosne.

      a jak się pytaliśmy po co tyle tego nam zadają, to oni, że bez tego byśmy w ogóle do książek nie zajrzeli, hahahahhahahahah, tak jasne.

      tylko jak ktoś chce mieć dobre oceny to i tak to zrobi prawda? bez sensu, bez sensu, jeden wielki szajz.
    • dorothy. Tutaj moje zdanie...zapraszam. 09.02.11, 18:37
      Chodzę do dobrej szkoły.Chyba nawet za bardzo bo często zazdroszczę wiarze z rejonówek którzy praktycznie nic nie muszą robić by mieć spoko oceny.O szóstce u nas nie ma mowy,nawet z plastyki.Wkurza mnie to ponieważ jestem z tego przedmiotu b.dobra,a żeby łaskawie mi ją postawiono musze jechać na plener oraz wygrać 3 konkursy sad Po feriach które niedługo nam się kończą mamy taki zapi***ol że masakra.Rozumiem,że 3 klasa itp,ale niech nam dadzą spokój na te ferie,a nie przycgodzimy w przyszłym tyg. do budy od razu mamy 3 sprawdziany,2 kartkówki i full prac domowych.W tym semestrze już 4 osoby się wyniosły z mojej klasy tylko dlatego że chcą się dostać gdzieś do liceum,bo co z tego,że może wiemy więcej z 3 niż jakiś gościu z 5 ,jak na świadectwa bd patrzeć i ja bd miała średnią 4,2 a jakaś dziewczyna 4,9 albo 5,2 to kogo wybiorą?To oczywiste.I rzeczywiście bardzo zazdroszczę Amerykanom.Nie mogę z tego jak oni tam żyją,mają ciekawe lekcje,wycieczki,szkoły są takie zadbane,ładne(moja też,ale wiadomo i tak inny poziom...).Żałuję,że chodzę do Polskiej szkoły.Wiele bym dała żeby chodzić do amerykańskiej,bo z tamtej miałabym pewnie jakieś wspomnienia,okres nastolatkowości a nie że jak bd miała 30-40 lat i bd wspominać gimnazjum to w pamięci bd miała tylko zarwane noce i non stop uczenie się jakiś niepotrzebnych gówien typu układ oddechowy ptaka...
      • wrzesniowa Re: Tutaj moje zdanie...zapraszam. 14.02.11, 14:19
        Tak, jasne. W całej Ameryce są mega zaje.biste szkoły, wspomnienia itd... Można sobie pomarzyć, a w cale nie jest tam tak kolorowo. U nas z resztą też. Nie można każdemu dogodzić. Tam mają inny system szkolny niż u nas, co nie znaczy, że mają mniej zadawane i mnie sprawdzianów. Warto najpierw na ten temat poczytać, a nie od razu się użalać.
    • mileymandy Wiem,jak jest w USA 09.02.11, 18:42
      Oni mają tak zwaną wiedzę ogólną.Żyją(nie oszukujmy się)w środku świata,gdzie znajdują się wszystkie ważne korporacje i jest największa skala przemysłu,w dodatku dobra gospodarka państwowa,przez co oni uczą się w szkole tylko niezbędnych rzeczy,ponieważ w USA dużo łatwiej jest żyć niż w Polsce(uwierzcie na słowo,kto nie był ten nie wie).Uczniowie z USA są 3 lata do tyłu za swoimi polskimi rówieśnikami,dlatego każdy kto przeprowadza się do USA,Anglii czy Kanady ma nawet o jeden stopień wyższą średnią.Nie ma co nawet porównywać Stanów do Polski,więc ich system edukacji też jest różny od naszego.A zresztą oni mają duuużo mniej wolnego od nas.Tylko 2 dni na święta,1 dzień wiosną na dzień niepodległości i 1 w listopadzie na święto dziękczynienia.Także porównajcie z polskimi 2-tygodniowymi feriami świątecznymi oraz zimowymi,dokładając do tego Wielkanoc i inne tego typu święta.Nie mamy nawet tak najgorzejwink
    • zajc. a słyszałaś o szkołach w japonii? <; 09.02.11, 18:51
      jakoś nie zwróciłam uwagi, żeby w naszych szkołach było jakoś specjalnie ciężko.
      ale też zawsze mnie ciekawiło, po jaką cholerę uczymy się niektórych rzeczy; podam prosty przykład: czy do użytku codziennego przyda mi się analiza zdania wielokrotnie złożonego?
      ^

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka