Cześć!
Więc tak jak w temacie, od września zaczęłam nauke w gimnazjum razem z moimi dwoma najlepszymi koleżankami z podstawówki. Nazwe je: Gabi i może Paula
Chodzi mi o to, że Paula cały czas jest lepsza odemnie i od Gabi w nauce zawsze, a właściwie prawie ma lepsze oceny lub takie same nie zdarzyło się, żeby miała słabsze od Nas. Gabi też jest troche lepsza w angielskim i rosyjskim i w biologi ma lepsze oceny a ja mam lepsze od niej z geografi. Paula to taka paniusia jej mama ma wykształcony zawów pielęgniarka ma dwóch braci starszych i nie mieszka z tatą, a Gabi ma dwie siostry brata mame i tate, który pracuje za granicą. Ja mam brata i rodziców obydwoje w Polsce. Ale chodzi o to, że ostatnio mielismy kartkówke z rosyjskiego Gabi zapomniała mi o niej powiedziec bo jest lekko zacofana, a znowu Paula specjalnie by mi o niej nie powiedziała, zeby miec lepsza ocene ode mnie. A wracając do tej kartkowki napisałam ja chociaż miałam sciąge- jak pisze sie imiona zdrobniale. Z odcojstwem jakos sobie poradziłam bo byłam na tej lekcji ale na tej ze zdrobnieniami nie byłam no i każdy na tej kartkowce siedział osobno bo na rosyjski chodzi 20 os. Gabi siedziała z martyna bo nie było miejsc. Gabi i Paula- One tez miały sciagi. Kiedy pani oddała te kartkowki wczoraj ja dostałam 4, Gabi 1, a Paula 3. Zaczeły na poczatku ze mnie zartować, ze teraz gdyby pani mnie spytała nic bym nie umiała (miała racje w 50% bo połowe umiałam) Przesiadłam się, a one mnie obgadywały ja to słyszałam i chciało mi sie płakać. Płakałam po cichu bo nie myślałam, że takie są. W drodze do domu chciały mi powiedzec, ze to zart ale ja ich nie słuchałam i poszłam dalej. Dziś rano bezczelnie mnie obgadały i nie odezwały się choc myslałam, że rano bedzie wszystko w porządku. Powiedziały na informatyce dziewczyna, że niby się chwale ocena, a to nie prawda bo tylko Martyna spytała sie mnie co dostałam powiedziałam, że cztery. Nie chciałam się chwalić bo to nie w porządku skoro sciagałam (tak uważałam)

Kiedy one są lepsze ja im nie mówie takich rzeczy tylko przyjmuje to, że poprostu są lepsze i nie gadam takich bzdur! Na kazdej lekcji maja sciagi i to, że ja dostałam 4 z testu z geografi, a Paula 6 i miała ściągi nic jej nie mówiłam, że coś mi się nie podoba tylko przyjełam to do wiadomości. Cały czas chce mi się płakać. Kiedy dowiedziałam się od kolezanek z klasy, że mnie obgadały poprostu się rozpłakałam na w-f bo juz nie wytrzymałam. co ja im takiego zrobiłam. Potrzebuje rady prosze! Dobrze, że mam przynajmniej cztery koleżanki, które mnie pocieszają bo poznali sie na Pauli. Bo kto mądry kiedy ma szczesliwy numerek uczy sie!? Specjalnie to robi aby pani widziała to!
P.S przepraszam za błedy.